arabuza
24.07.09, 14:34
Gdy posłowi PiS ktoś coś zasponsorował (dwukrotnie, nie w trybie stałym) to aj, waj, zło się dzieje i japę trzeba drzeć. To, że po podmiot krajowy tylko pogarsza sprawę.
Gdy posłowi i ministrowi PO ktoś coś sponsoruje STALE OD LAT to nic, pewnie zapomniał ujawnić w rejestrze cieciowania i korzyści majątkowych. TO, że sponsorem jest podmiot zagraniczny i w grę wchodzi konflikt interesów to nic, jak zwykle nic się nie stało.
Ach ten relatywizm dyspozycyjnych mediów.