Dodaj do ulubionych

Polemika z balkandriverem

16.12.08, 21:01
Najpierw krótko o sobie. Noszę polskie imię i albańskie nazwisko. Moja mama
jest Polką, a tata kosowskim Albańczykiem. Poznali się w Belgradzie, gdzie
oboje studiowali. Była to jeszcze Jugosławia. Tam przyszedłem na świat i
zaliczyłem nawet serbskie przedszkole wink Prze cztery lata mieszkaliśmy w
Tiranie i tam chodziłem do szkoły średniej. Dotąd mam wielu albańskich
przyjaciół, co roku spędzam część wakacji u rodziny w Shengjin. Na stałe
mieszkam w Polsce, tu skończyłem studia i zakochałem się.
Od czasu do czasu zaglądałem na to forum, ale problemy zakochanych w
Albańczykach dziewczyn tak bardzo mnie nie interesowały. Ostatnio przeczytałem
posty balkandrivera i jego wypowiedź po prelekcji w Krakowie. I chcę podjąć
polemikę. Wiele osób na forum ma nieprawdziwy obraz Albanii. Balkandriver
wręcz stwierdził, że jest to kraj inny pod względem kulturowym i
geograficznym. Geograficznym? A czym Albania różni się od innych krajów
bałkańskich i śródziemnomorskich? Góry jak w sąsiedniej Czarnogórze czy
Macedonii. Wybrzeże jak w Grecji czy Chorwacji. Że jest bardziej dzika, że
władze nie potrafią sobie na razie poradzić ze zinstytucjonalizowaniem ochrony
środowiska i wpuszczają kolumnę samochodów terenowych balkandrivera w rejony,
które powinny być objęte ochroną? Wyobraźmy sobie te fordy w Dolinie
Chochołowskiej i biwak nad Morskim Okiem! Pewnie, drugiego takiego kraju nie
znajdziemy w Europie i trzeba to wykorzystywać póki można! I najlepiej nic nie
zmieniać!
Różnice kulturowe. Nie są aż takie wielkie. Albania należała przez kilka
wieków do kręgu kultury śródziemnomorskiej i chrześcijańskiej. Potem tureckiej
i muzułmańskiej, podobnie jak Bułgaria czy Grecja. Ślady tej kultury
odnajdziemy w wielu krajach bałkańskich. Wystarczy wspomnieć muzykę serbską
czy bułgarskie kebabczeta i kjufteta. Albańczycy w czasach komunizmu
zlikwidowali analfabetyzm i posłali kobiety do szkół i do pracy. Poszli dużo
dalej niż np. Turcja. Nie gloryfikuję komunizmu, ale w pewnym sensie
przybliżył on kraj do Europy. Balkandriver zachwyca się albańską gościnnością
i tym, że został uściskany przez pogranicznika. Stosunkowo mała ilość
turystów, szczególnie w rejonach górskich, powoduje, że ludzie interesują się
obcymi. Ale myślę, że z podobnym zainteresowaniem i gościnnością spotkałaby
się kolumna jeepów z Japończykami przemierzająca odległe rejony Podlasia. A
jasnowłose balkandriverówny zwróciłyby podobną uwagę w wioskach Krety czy
Sycylii. Szkoda, że ich znajomość albańskiego nie jest na tyle duża, by
zrozumiały jak komentują młodzi Albańczycy takie „laski”. Ale może to i
lepiej, bo często komentarze są mało wybredne. Albańczycy są dosyć wulgarni, a
ich stosunek do kobiet… Cóż chyba jednak widać wpływ kultury muzułmańskiej wink
Uściski pogranicznika nie świadczą o szczególnej przyjaźni; tak tu się po
prostu witają mężczyźni. U nas celnik zasalutowałby z uśmiechem. Ten sam
albański celnik nie zawaha się wyciągnąć ręki po łapówkę jeśli ma taką
możliwość. I mogę z całą świadomością zapewnić, że robi to dużo częściej niż
jego polski odpowiednik. Korupcja, nepotyzm są prawdziwą plagą Albanii, ale
aby to dostrzec trzeba tu po prostu jakiś czas pomieszkać. Nie idealizujmy
więc Albańczyków. Ale też dostrzeżmy w nich pełnowartościowych Europejczyków.
Oni sami nie chcą być postrzegani jako kulturowe dziwolągi mieszkające w
skansenie Europy. Młodzież ubiera się modnie, zdobywa wykształcenie i … marzy
o emigracji. Ileż to razy moi znajomi proponowali wręcz pieniądze za
„zapoznanie” z obywatelką UE, która chciałaby wyjść za nich za mąż. Tak więc
ostrzegam dziewczyny. Oni naprawdę zrobią bardzo dużo aby wyjechać bądź
zalegalizować pobyt za granicą. Jeśli rodzinie zależy na tym, będą dla
potencjalnej kandydatki na żonę naprawdę bardzo mili. Ale nie zapominajmy też
o Albańczykach, którzy są świetnie wykształceni, znają języki (całe pokolenie
nauczyło się całkiem nieźle mówić po włosku oglądając TV) i niczym nie różnią
się od innych Europejczyków. U balkandrivera wyczuwam tak jakby nutkę
wyższości: są tacy mili, przyjaźni, ale…
Pozdrawiam albanofili 
Obserwuj wątek
    • annarexha Re: Polemika z balkandriverem 16.12.08, 22:21
      No moj to juz w takim razie ostrzegl rodzine dlugi czas temu bo
      przyjaznie brzmielismilePozdrawiam(w glebsza polemike nie wtracam siebig_grin)
    • katamarana Re: Polemika z balkandriverem 06.01.09, 17:05
      Podnoszę wątek, bo ostatnio na forum wieje trochę nudą wink Co sądzicie o
      wypowiedzi zorro, który pojawił się i zniknął? Co sądzi o niej balkandriver?
      Może wywiąże się jakaś ciekawa dyskusja?
    • balkandriver Re: Polemika z balkandriverem 07.01.09, 01:22
      Witaj Zorro3333,
      Na początek dziękuję Ci za ten post, gdyż zawsze jestem chłonny wszelkich informacji dotyczących moich pasji i zainteresowań, a także twierdzę, iż nie posiadłem wszystkich rozumów i uczę się i poznaję Albanię niemalże codziennie.
      Niemniej jednak muszę odnieść się do Twojej wypowiedzi (lepiej później, niż wcale).

      Balkandriver
      wręcz stwierdził, że jest to kraj inny pod względem kulturowym i
      geograficznym. Geograficznym? A czym Albania różni się od innych krajów
      bałkańskich i śródziemnomorskich? Góry jak w sąsiedniej Czarnogórze czy
      Macedonii. Wybrzeże jak w Grecji czy Chorwacji.

      O ,i tu bym się, nie zgodził. Możemy to stwierdzenie uprościć i powiedzieć, że właściwie cały basen Morza Śródziemnego, po jego europejskiej (północnej) stronie jest taki sam – takie same głaziury, takie same widoki, taki sam ekosystem. Nic nas nie zaskoczy od Hiszpanii po Albanię.
      Ale to nie prawda – odniosę się do krajów, które przejechałem kilkakrotnie – inny jest Velebit w Chorwacji, inne jest wybrzeże Czarnogóry, a inne jest wybrzeże Albanii.
      I inny klimat, roślinność, odczuwanie temperatury, opady, wiatry , a te zjawiska mają duże znaczenie dla turystów. Macedonia – nie ma dostępu do morza, a nad Jeziorem Ohrydzkim panuje ścisk i kakofonia decybeli miłośników średnio ambitnej muzyki oraz przekrzykiwania sąsiadów na kempingach / plażach itp.
      Postrzegam jednak bardzo pozytywnie zróżnicowanie linii brzegowej Albanii. Np. laguny, których nie uświadczysz ani w Chorwacji, ani w Czarnogórze. Nizinne obszary nadmorskie z dużymi połaciami piaszczystych plaż (owszem- czarnogórska Wielka Plaża, ale tylko ten kawałek tego kraju oferuje taki luksus, w Chorwacji tego nie ma zupełnie na taką skalę)

      Że jest bardziej dzika, że
      władze nie potrafią sobie na razie poradzić ze zinstytucjonalizowaniem ochrony
      środowiska i wpuszczają kolumnę samochodów terenowych balkandrivera w rejony,
      które powinny być objęte ochroną? Wyobraźmy sobie te fordy w Dolinie
      Chochołowskiej i biwak nad Morskim Okiem! Pewnie, drugiego takiego kraju nie
      znajdziemy w Europie i trzeba to wykorzystywać póki można! I najlepiej nic nie
      zmieniać!

      I tu, Kolego muszę zaprotestować!
      Albania jest „bardziej dzika” , ale z mojego punktu widzenia, nie dlatego, że jest „dzika” kulturowo, ale, że jest górzysta i ciężko dostępna.
      Ja, prowadząc swoje wyprawy ograniczam ilość aut do 5. Czytałeś moje relacje? Otóż mam świadomość pewnej kultury i świadomość tego, co mogą zrobić tabuny ludzi w Waszych górach, jeżdżąc tam w np. 10 aut terenowych. Boleję poza tym i za każdym razem to powtarzam, że zwiększa się dostępność wjazdu do Parków Narodowych. Ale nie ja to kreuję. Skoro droga z Koplika do Theth jest asfaltowana w szybkości ok. 20 km / rok, to dla mnie jest to piramidalna porażka. Bo każdy idiota, uważający, że Pana Boga za piętę chwycił tam dojedzie. KAŻDY. A dotychczas wjeżdżali miłośnicy gór, owszem, wjeżdżali terenowcy w 10 aut, a nie tak, jak ja w 5. Ale było nas mało.
      A budowa tej i innych wielu dróg to priorytet rządu albańskiego, a nie widzimisię moje lub kolegów spod znaku 4x4.
      Moim, skromnym zdaniem, wjazdy do pewnych rejonów powinny być unormowane, choć z tymi „nakazami / zakazami” ja osobiście walczę.
      Weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz – ja nie mam ambicji zrycia parku narodowego naszymi maszynami, ja chcę pokazać piękno Twojego kraju, zaznajomić ludzi, których prowadzę z historią Albanii, z zabytkami, z kulturą Twojej Ojczyzny.
      I nie porównuj, proszę naszych gór, w kontekście wjazdów w nie. Bo nas jest ok. 40 mln, a Was ok. 4 mln. Weź pod uwagę ile turystów przyjeżdża do nas, a ile do Was.
      A my dokładamy skromną cegiełkę, by do Was też zaczęli przyjeżdżać ludzie, nie bojąc się, że zostaną obrabowani, zgwałceni, pobici itd.
      A , o ile wiem, rządowi Albanii bardzo zależy na wykreowaniu Albanii, jako miejsca do spędzenia wymarzonego urlopu.

      Balkandriver zachwyca się albańską gościnnością
      i tym, że został uściskany przez pogranicznika. Stosunkowo mała ilość
      turystów, szczególnie w rejonach górskich, powoduje, że ludzie interesują się
      obcymi. Ale myślę, że z podobnym zainteresowaniem i gościnnością spotkałaby
      się kolumna jeepów z Japończykami przemierzająca odległe rejony Podlasia

      Błąd – przekraczaliśmy granice Albanii ponad 20krotnie – i relacje nasze z pogranicznikami były podyktowane nie zainteresowaniem ich kolejnymi turystami, ale naszym odniesieniem do nich i do Albanii, jako państwa, do którego wjeżdżamy. Dziwne, że Niemcy i Holendrzy byli inaczej przyjmowani na granicy. My zawsze mieliśmy uśmiech na gębie i potrafiliśmy „zagadać” i choć trochę porozumieć się z nimi. A nie każdego na to stać. I oni stali, czekając na odprawę (miotając szajsy, że Polacy mają fory), a myśmy byli „wyławiani” ze szpaleru i z uśmiechem odprawiani bez kolejki. Uścisk poganicznika – bezinteresowny, oni nas już poznawali i mówili –„wy jesteście tu po raz xxx”.I doskonale wiem że pocałunek mężczyzn to znak zwyczajowej przyjaźni.

      jasnowłose balkandriverówny zwróciłyby podobną uwagę w wioskach Krety czy
      Sycylii. Szkoda, że ich znajomość albańskiego nie jest na tyle duża, by
      zrozumiały jak komentują młodzi Albańczycy takie „laski”. Ale może to i
      lepiej, bo często komentarze są mało wybredne. Albańczycy są dosyć wulgarni, a
      ich stosunek do kobiet… Cóż chyba jednak widać wpływ kultury muzułmańskiej


      Mamy świadomość , jakie zainteresowanie wzbudzają nasze córki – masz rację, co do pobudek chłopaków wobec polskich lasek i tu należy Ci się szacunek, że otwarcie o tym piszesz, choć większość to skrywa.
      My jednak nie jedziemy nieprzygotowani i nasze laski nie są w ciemię bite. Zarówno, jak i moje poznania Albanek, za które to , według większości , powinienem stracić głowę.
      To są stereotypy.
      I , kolego, my te bzdury chcemy przełamywać.
      Łapówki – są wszędzie i nie wypowiem się w tym temacie. Że są plagą, ale są, i taką rzeczywistość należy przyjąć.

      Konkludując – przemyśl moje wypowiedzi i mój stosunek do Albanii.
      Znam ludzi naprawdę oddanych Albanii i ją znających, ale twierdzących, że Albańczyk będzie wiedział lepiej. I nie daj mi na to dowodów!
      Doceniam Twoje wypowiedzi na temat relacji Albańczyków / Albanek w kontekście „wyrwania” się z Albanii. Naprawdę doceniam to.
      Ale , proszę , nie mów, ze oceniam Was z wyższością, bo to mnie obraża.

      Cała moja fascynacja tym krajem polega na pokazaniu Albanii jak najszerszemu gronu ludzi.
      Nie po to, by zrąbali Wam góry, ale , przede wszystkim, po to , by przestali się bać, że jak tam wjadą, to już nie wyjadą. A tak jest postrzegany Twój kraj w Europie, kraj, który , jak większość, będzie chciał wejść do UE.
      Pozdrawiam Cię

      BALKANDRIVER
      • zorro3333 Re: Polemika z balkandriverem 08.02.09, 23:54
        Po długiej nieobecności znów jestem na forum. Balkandrivera nie
        chcialem obrazić. Po prostu wkurza mnie traktowanie Albanii jako
        zaścianka czy rezerwatu Europy. Jestem na to uczulony. Osobiście
        Balkandriverowi tego nie zarzucam, piszę ogólnie. Szczególnie widać
        to u Stasiuka. No ale on odnajduje egzotykę nawet na sąsiedniej
        Słowacjismile Cieszę się, że Balkandriver przybliża Albanię Polakom i
        zachęca ich do podróży; turystyka jest temu krajowi potrzebna.
        Świadomię piszę "ten kraj". Albania nie jest moją ojczyzną. Czuję
        się przede wszystkim Polakiem (to zasługa mojej Mamy), potem
        Kosowarem czyli Albańczykiem z Kosowa; obywatelem Albanii nie jestem
        i nigdy nie byłem. Ale kraj ten nie jest mi obojętny. I żal mi moich
        znajomych, młodych, wykształconych i otwartych na świat ludzi, przed
        którymi ten świat się zamyka traktując ich jak trędowatych. W pewnym
        sensie cierpią za winy tych, którzy nielegalnie uciekają z Albanii.
        Moi znajomi nie są przemycani na statkach czy ciężarówkach w wieku
        14 lat, bo wtedy chodzą do szkoły. Nie wyjeżdżaja z podrobionymi
        dokumentami, bo ich rodzice boją się, że trafią do więzienia czy w
        ręce mafii. Chcą tylko na wakacje pojechać do Włoch lub Londynu.
        Albo do Polski! To trochę inni Albanczycy niż mężowie i partnerzy
        dziewczyn z forum (nie obrażając nikogo).
        Co do geografii Albanii, to podtrzymuję moje zdanie. Wybrzeże AL
        jest malownicze, przyznaję. Ale podobne typy wybrzeża mozna znaleźć
        w całym basenie M. Śródziemnego nie mówiąc w ogole o Europie. Laguny
        w ok. Odessy, Wenecji i u ujścia Padu, szerokie plaże w Hiszpanii,
        Włoszech... Dzikie, puste plaże chociażby w Portugalii nad
        Atantykiem. Myślę, że sprawy w ostanich latach idą w Albanii trochę
        w niewłaściwym kierunku. Masowa zabudowa wybrzeża (plaża w Durres
        zwęziła się o połowę po zbudowaniu na niej pasa hoteli), a w dzikich
        zatoczkach niewiarygodne ilości śmieci uniemożliwiające wręcz
        normalny wypoczynek. Co do drogi do Teth to cieszę się, że ją
        sukcesywnie ulepszają. Tamtejsi ludzie "przybliżą" się do świata.
        Co do przekraczania granicy. Nie dziwię się zgrzytajacym zębami
        Niemcom gdy Balkandriver odprawiany jest poza kolejnością; też bym
        zgrzytał. A urzędnik państwowy jakim jest celnik, nie powiniem
        kierować się osobistą sympatią tylko... pragmatyką służbową smile
        Tyle na dziś.
        Postaram się być na spotkaniu w Warszawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka