• qrczaqu Re: ITAKA 20.05.08, 11:07
      My właśnie wróciliśmy z Egiptu, byliśmy w El Wekala w Taba Heights, lot był do
      Sharm El Sheikh (linie AMC Airlines, nowiutkie Boeingi 737-800NG z posiłkiem i
      napojami na pokładzie), także potem mieliśmy jeszcze 3h busikiem, ale
      wiedzieliśmy o tym. Hotel super, warunki bytowe i wypoczynek znakomity, posiłki
      z widokiem na całą zatokę Akaba zapierający dech w piersiach, znakomite rafki do
      nurkowania i masa możliwych fakultetów do odbycia w okolicy, do tego mieliśmy
      znakomite towarzystwo i wspaniale się bawiliśmy. Ale Taba Heights jest spokojnym
      miejscem, gdzie o 24-1 wszyscy się ucisza, tylko my to próbowaliśmy zmienić,
      świetne miejsce na doładowanie akumulatorów :)) I naprawdę wszystko byłoby super
      gdyby nie ITAKA - o biurze powiem krótko:

      NIE WYBIERAJCIE TEGO BIURA - ITAKA JEST ŻAŁOSNA I CELOWO OSZUKUJE !!!

      Po pierwsze, lot do Sharm z Poznania został opóźniony o 3,5h, zamiast 19.45 był
      ok. 23.30, także pierwsza noc była spędzona w samolocie a potem busie, była
      bardzo męcząca. Ale te 3h opóźnienia to raczej drobnostka przy tym, co poniżej.

      Największy numer ITAKA wycięła nam podczas powrotu - POBYT ZOSTAŁ SKRÓCONY O 1
      DOBĘ HOTELOWĄ, zamiast wylatywać we wtorek 20.05.08 o 15.15 wylot było w
      poniedziałek 19.05.08 o godz. 19.30. czyli 20h krócej i tym samym ilość noclegów
      spadła z 15 do 14, naszym znajomym z 8 do 7. Nie była to wina linii lotniczych,
      a misternie zaplanowana akcja od samego początku - mamy dowody w postaci faksu
      od Itaki do hotelu z zamówieniem noclegów - już 06.05 wiedzieli o szybszym
      wylocie i zamówili noclegi w hotelu dla nas i innych Polaków tylko do
      19.05.2008, nas mamili ciągle wirtualnym wylotem 20.05, a "rezydentka"
      powiadomiła nas o szybszym wylocie dopiero o tym na 15h przed, ale
      spodziewaliśmy się tego, ponieważ nasi znajomi też zostali "ścięci" z 1 dnia a
      ponieważ byli tylko tydzień, to wylatywali tydzień wcześniej.

      Na pewno tego tak nie zostawimy, bo łącznie skrócili nam wycieczkę o 23h, żeby
      było bardziej wesoło - połowa ludzi w samolocie, czyli jakieś 100 osób, zostało
      zrobionych w jajo w identycznych sposób. O ITACE będzie jeszcze głośno, w
      negatywny sposób...

      Kolejna sprawa - rezydent, a właściwie jego brak, z Panią Patrycją to tylko
      drogą telefoniczną/sms. W TABIE ITAKA NIE MA ŻADNEGO REZYDENTA NA STAŁE. Jako
      kontrprzykład - rezydent Alfastar był w hotelu codziennie o 12. 1-2 razy w
      tygodniu przyjeżdżał "półrezydent" Mohsen i to aż z Sharm, tylko dzięki naszemu
      samozorganizowaniu się i wsparciu Mohsena, który miał ograniczone pole działania
      w walce z Itaką, udało nam się załatwić fakultet do Kairu po polsku z tego
      biura. Piszę o tym ponieważ poziom wiedzy pani Patrycji o Egipcie był zawężony
      tylko do promienia 50km wokół Sharm El Sheik...

      Poziom wiedzy rezydentki pani Patrycji Andrzejczak w Sharm o Tabie można opisać
      odpowiedzią nt. wycieczki fakultatywnej do Kairu:
      "do Kairu z Taby? ale stamtąd to tylko Jerozolima i Petra, bo przecież z Sharm
      do Kairu się jedzie 6,5h a z Taby to jeszcze 3h dłużej... a piramidy w Egipcie
      stoją od wieków, więc jak w następnym roku Państwo przyjadą do Sharm to je sobie
      zwiedzą..."
      Poziom wiedzy naprawdę... "szokujący". Z Taby do Kairu jest 400 km jadąc przez
      półwysep Synaj, o 50km bliżej niż z Sharm i o 100km mniej niż z Hurghady. A więc
      najbliżej, w 6h byliśmy w Kairze. Jako ciekawostkę, dostaliśmy krótką instrukcję
      od Itaki zachęcającą do zwiedzama NAAMA BAY i OLD TOWN w Sharm El Sheik :)))
      Nawet nie chciało im się wysilić na opisanie atrakcji w Tabie, tylko żywcem
      ksero dla ludzi będących w Sharm.

      Kolejna sprawa - dostaliśmy wycieczkę o wartości 110 PLN gratis jako nagrodę za
      rezerwację First Minute. Problem w tym że wycieczka była do rezerwatu Ras
      Mohamed, 50km na południe od Sharm, a więc z Taby 250km w jedną stronę, zatem
      okazało się, że wycieczka byłaby bezsensowna i niemożliwa do zrealizowania z
      Taby. Sami z grupą Polaków wymusiliśmy na Itace zmianę wycieczki na rejs łodzią
      po okolicznych rafach wraz z opłynięciem wyspy Faraona z zamkiem El-Salah
      (naprawdę polecamy), problematyczne jednak było finansowanie wycieczki - miała
      być darmowa, cały rejs kosztował 40$, a połowę nie wiadomo dlaczego musieliśmy
      zapłacić my, a wycieczka gratisowa miała mieć wartość 110 PLN a wyszło 45 PLN
      gratisu i 45 dopłaty...

      Czyli podsumowując - wczasy super, ale rzeczy jakie ITAKA wyprawia to po prostu
      złodziejstwo i oszustwo..

      Następnym razem będziemy wiedzieć, że z ITAKĄ na wczasy się po prostu nie
      wybiera... wszystko trzeba organizować sobie samemu (co na szczęście nam się
      udawało) a po powrocie pozostaje niedosyt brakiem obsługi ze strony tego biura...
      • kuriatus Re: ITAKA 04.06.08, 22:22
        czyli lecielismy tym samym samolotem... tylko ze ja wysiadlem w Katowicach.
        jak przedmowczyni - NIE POLECAM BIURA ITAKA!
        zmiana wylotu i przylotu - identyczna sprawa, z tym ze my lecielismy z Katowice do Sharm z miedzyladowaniem w Poznaniu o czy wczesniej nie zostalismy poinformowani.
        na lotisku w Sharm okazaloa sie ze zmienili na hotel... Pani rezydent nie byla wstanie nic zrobic pomimo tego ze nasi przyacieli z Wloch bylo od tygodnia w Hotelu do ktorego mielismy sie udac (zaplanowalismy wspolny urlop rezerujac - my z Polski, oni z Wloch). no i wyladowalismy w oddzielnych hotelach!!!
        na sama mysl o "NOWEJ ITACE" nie chce mi sie pisac, jezeli ktos decyduje sie na wyjazd z nimi proponuje poczytac aktualne opinie o biurze.
        pozdrawiam
        • second.magda.n Re: ITAKA 30.06.08, 15:15
          potwierdzam wszystkie wczesniejsze negatywne opinie na temat itaki. tez mialam
          zmieniony dzien wylotu. na miejscu skrocili nam pobyt o jeden dzien i nawet nie
          raczyli o tym poinformowac telefonicznie tylko w recepcji kartka z napisem
          zmiana lotu, przy czym podany numer lotu nie byl naszym nr lotu!! wycieczki
          fakultatywne totalny rozgardiasz, zero organizacji! nie wspominajac juz o
          rezydentce p. patrycji, ktora nie potrafi nic kompletnie zalatwic. klientom
          itaki pomagali rezydenci innych biur. to jak itaka traktuje swoich klientow to
          jakas wileka kpina. nikomu nie polecam tego biura
        • zawsze.gocha Re: ITAKA 26.08.08, 19:55
          Dla wszystkich: Uważajcie, Naprawdę można si.ę nieźle naciąć. Nowa Itaka to
          wpadka na maxa. Nie traficie tam gdzie chcecie, nie będziecie mieli rezydenta i
          jeszcze łaskę zrobią że w ogóle się odezwą. jeżeli chcecie jechać z dziećmi-od
          razu zmieńcie biuro, dzieciakom naprawdę trudno zrozumieć wyrządzenie takiej
          krzywdy.
    • bratoliol Re: ITAKA 30.06.08, 20:30
      trzy miesiace temy wykupilem wczasy dla calej rodziny i wlasnie dzis 4 tyg do
      wyjazdu dowiedzialem sie ze czas wylotu jest przesuniety o 15 godz tak ze w
      ostatnim dniu pobytu pokoj musimy zwolnic przed 10 rano a odlot jest 23 20 caly
      dzien bez mozliwosci kozystania z pokoju co w przypadku pobytu z 17 miesiecznym
      dzieckiem bedzie bardzo ciezkie NIKOMU NIE POLECAM ITAKI
    • home6 Re: ITAKA 10.07.08, 18:51
      bylas juz
      • rege2 Re: ITAKA 16.02.09, 09:51
        Wróciłam zadowolona z Egiptu, aż tak bardzo, że kupiłam u nich wakacje na
        Krecie...czytam te nieprzychylne opinie i mam myślenice, czy dobrze zrobiłam?
        Zastanawiam się , skąd te rozbieżności, wybrałam hotel 3* nie spodziewałam się
        cudów....wiadomo jak jest w krajach arabskich...
        • bls17 Re: ITAKA 26.03.09, 15:29
          Joy Kimeros z ITAKA - NIE POLECAM!!!!
          Z innym biurem do rozwazenia.
          Czerwiec 2008 W pokojach czysto (maly minus za lazienke), w hotelu tez. Hotel ma
          5* i jest pieknie polozony- aczkolwiek nie jest najnowszy. Jedynym minusem bylo
          jedzenie- ktore absolutnie nie jest na poziomie 5* ja bym mu dal 3 . Sniadania
          sa okropne monotonne, obiady i kolecje roznie. Przez 2 tygodnie tylko raz(!)
          bylo jakies lepsze mieso (karkowka)- na codzien glownie drob i ryby, albo
          gulasz. Brakuje owocow morza. Jest za to duzo zieleniny i w miare dobre ciasta
          (ladniej wygladaja niz smakuja). Z ciekawszych atrakcji- hotel dysponuje
          wlasnymi jachtami- a nawet helikopterem. Mozna wyskoczyc na jeden dzien do
          Kapadocji (dla zamozniejszych)- albo poplynac jachtem na wycieczke (dla
          wszystkich). Wg mnie cena hotelu jest adekwatna do poziomu 1400/tydz- i tyle
          zaplacilem- wiec jestem zadowolony. Rezydentka p. Sulejman jest mila i totalnie
          niekompetentna- uwaga na wynajmowane przez nia samochody z europcar- nie maja
          AC- a Pani rezydentka z zywe oczy klamie ze maja! Ciagle przeklada zalatwienie
          czegokolwiek. O zmianie godziny wylotu poinformowala na 2 godziny przed wylotem
          przez wywieszenie kartki gdzies kolo recepcji- co spowodowalo totalne
          zamieszanie przy wylocie -nie stac jej na telefon ani nawet sms- KTO CZYTA
          KARTKE KOLO RECEPCJI NA 2 GODZ PRZED ODLOTEM????/. Przy sprzedazy nowa itaka
          oferuje 14 noclegow i 16 dni wypoczynku (2 skrajne dni ekstra). W naszym
          przypadku przyjechalismy do hotelu o 23:30 - wiec pierwszy dzien trwal 30 min.
          Na odjezdzie bylo lepiej- bo mielismy odjechac o godz 0:50 - a wiec dzien mial
          cale 50 minut. Oczywiscie po tym jak sie zebralismy- to okazalo sie ze wylot
          jest opozniony o 4 godz - wiec o 01:00 rozeszlismy sie do pokojow- zeby zebrac
          sie ponownie o 04:00. TO BYLY PO PROSTU KPINY! Po dalszych opoznieniach
          wylecielismy ok 07:45 rozlatujacym sie samolotem firmy gadair - najgorszym jakim
          mialem (nie)przyjemnosc leciec. W hotelu 60% francuzow, 30% rosjan. Animacje
          tylko po rosyjsku i francusku. Co do animacji- to fajnej oprawie
          muzyczno-swietlnej towarzyszy zenujacy poziom artystyczny- ale czego w koncu sie
          spodziewac? Dla dzieci zjezdzalnie wodne, mini- club (po francusku). Fajne
          baseny- wlasna plaza, piekny ogrod i brak tloku (jeszcze bylo przed sezonem) to
          zalety tego hotelu. Hotel nie jest eksluzywny- ale trzyma przyzwoity poziom.
          OBSLUGE ITAKI OCENIAM JAKO SKANDAL, hotel- moze byc.
          • piot-rex Re: ITAKA polecam 15.04.09, 10:53
            Pojechałem, wróciłem i dlatego właśnie polecam! Wzorowa organizacja, zero
            wpadek, kompetentni rezydenci a co ważniejsze wakacje pełne pozytywnych doznań.
            Ciekawi gdzie byłem bo jeśli nie to i tak się pochwalę że było to wyjątkowe
            Marsa El Alam i hotel BRAYKA BAY RESORT może dla innych trochę w nim za cicho
            ale dla mnie było idealnie, grunt że plaża i rafa była cudna bo to dla mnie
            priorytet. Wakacje zaliczam do udanych na maksa i to chyba na tyle będzie
            • malgosiazb Re: ITAKA polecam 20.05.09, 20:41
              NIGDY WIĘCEJ! Najgorsze biuro, nie dba o klientów, nie respektuje
              reklamacji. Nie jestem czepialska, jeżdżę często, z różnymi biurami.
              To było najgorsze doświadczenie, a reklamacje olali mimo że złozyłam
              ją drugiego dnia podrózy. W zasadzie został mi tylko sąd.
              • thomashammer0 Re: ITAKA polecam 27.06.09, 11:36
                NIGDY WIĘCEJ.Odradzam wszystkim itaka.Klienta szanują tylko do
                momentu podpisania umowy a kierownik dzialu obslugi klienta-to
                czlowiek nie posiadajacy zadnych kompetencji a do tego arogancki
                totalnie olewajacy klienta.Zmiany nie tylko godzin ale i dni wylotu
                to u nich norma i tylko suche slowo-przepraszam.Mam nadzieję że już
                w niedługim czasie biuro to przestanie istnieć.Jeśli ktoś potrzebuje
                konkretów to je mam.Pozdrawiam
                • sorro01 Re: ITAKA polecam 23.02.10, 09:53
                  i znów że tak powiem to samo :P

                  jeśli już ktoś daje negatywne komentarze to czemu nie opisze gdzie był i na czym
                  polegał problem ?
                  Ludziska jesteście beznadziejni !

                  A tak z innej beczki może ktoś napisać jak wypada Paryż z Itaką ??
    • grutkowski64 Re: ITAKA 12.08.09, 17:54
      Jestem z rodzina na wakacjach z biurem Itaka. TOTALNA PORAZKA! Opis hotelu w
      katalogu i standard (4 i pol gwiazdki-Avra Beach, Rodos) nie odpowiada
      rzeczywistosci. Zamiana hotelu na inny absolutnie nie mozliwa. Brak
      kompetencji rezydentow. Zero efektywnego dzialania. Stosowanie unikow,
      odbijanie pileczki, ignorowanie klientow. Czy tylko ja mam takiego pecha ???
      Wedlug mnie Itaka to niesolidne biuro podrozy. NIE POLECAM !
      • wioletta123 Re: ITAKA 17.08.09, 19:02
        Byłam z Itaką dwa razy w Egipcie i wszystko odbyło sie punktualnie,
        sprawnie i bez zakłóceń.Co do rezydentów, różne sa opinie, wszystko
        też zależy od kompetencji, nie każdy nadaje sie na tą pracę przez co
        stawia ITAKĘ w złym świetle.Fakt że potrafią zmienić godziny lotu
        ale to jest wina przewoźnika ,a nie biura!
        Ja jestem ogólnie zadowolona z tego biura.
    • igusza02 Re: ITAKA 25.08.09, 23:24
      Byłam w sierpniu z Itaką tydzień w Portugalii i bardzo sobie ten wyjazd chwalę.
      Jedyną uwagę jaką mam to rezydentka, której gdyby nie było na jedno by wyszło i
      jest to spostrzeżenie wszystkich osób z mojej grupy. Pomijając, że jest to osoba
      niesympatyczna, w której słowniku wyraz jak "Dzień Dobry" czy "Do Widzenia" nie
      istnieje ośmielę się powiedzieć, że jest nieuczciwa. Pierwszy raz spotkałam się
      z tym, że wykupując wycieczki fakultatywne rezydentka odmawia wystawienia
      jakiegokolwiek pokwitowania. Dziwne jest również to, że owe wycieczki są prawie
      100% droższe niż te same wycieczki oferowane przez inne biura (nawet TUI dla
      swoich klientów miał niższe ceny niż te które podała rezydentka Itaki). Kiedy
      zrezygnowałam dzień wcześniej z wycieczki, owa rezydentka powiedziała, że odda
      mi tylko 50% kwoty. Odpowiadając jej, że zgodzę się na to pod warunkiem, że
      oddając te 50 % przyniesie potwierdzenie wpłaty, następnego dnia czekała na mnie
      po śniadaniu z całą kwotą- daje to do myślenia... Osoby, które wybrały się na tę
      wycieczkę powiedziały, że rezydentka ją skróciła, nie wróciła z grupą do hotelu
      tylko wysiadła po drodze w swojej miejscowości tłumacząc, że przyjechała do niej
      rodzina, z którą chce spędzić czas.
      Nie przyjechała nawet po nas na lotnisko kiedy wracaliśmy do domu, a pierwsze
      spotkanie organizacyjne które trwało kwadrans polegało tylko na wciskaniu nam
      wycieczek fakultatywnych, żadne informacje z jej ust co warto w okolicy
      zobaczyć, na co uważać itp. nie padły. Trzeba było ciągnąć ją za język żeby
      cokolwiek się dowiedzieć.
      • zasda Re: ITAKA 22.09.09, 09:35
        Nie zgadzam się, Itaka ostatnio z wycieczek na miejscu zrobiła sobie
        bardzo dochodowy interes. Co do cen to porównywałam ekwiwalentne
        propozycje tej firmy z TUI i wyszło, że ten sam hotel na Kubie w tym
        samym okresie w TUI jest tańszy o 1800zł. Poza tym ITAKA jest
        straszliwie arogancka w stosunku do klienta. Mnie ostatnio oszukała
        w ramach oferty first minute - nie dotrzymała umowy i nie
        zorganizowała proponowanej wycieczki na miejscu tłumacząc sie bardzo
        pokrętnie! Postanowiłam nigdy nie korzystać już z usług tego Biura.
    • anna55520 Re: ITAKA 05.11.09, 19:09
      Itaka jest niesolidna,lekceważy klientów.
      Hotel przy plaży okazał się być hotelem 7 km od morza w górach.
      Pilotka bezczelnie zaproponowała za to zniżki na wycieczki,którymi
      nie byliśmy zainteresowani,zaś po wszystkim biuro Itaka nie odpisało
      nam nawet na mail.
      Anna
      • illunga87 Itaka Kenia objazdówka 25.12.09, 16:43
        By ktoś z Was z Itaką w Kenii na objazdówce?? napiszcie wrażenia..
    • uczciwyharry Re: ITAKA - part 1 07.03.10, 21:33
      Do organizatorów – biura Itaka.

      Chciałbym podzielić się z Państwem częścią moich wrażeń z tygodniowej wycieczki
      na Lanzarote w styczniu 2010. Moją intencją jest przedstawienie selektywnego
      opisu przebiegu imprezy. Jeśli okaże się on w jakikolwiek sposób przydatny, będę
      ukontentowany. Uważam, że dobrze jest udzielać sprzężenia zwrotnego
      organizatorom, bo niekiedy mogą oni cierpieć na deficyt informacji, zwłaszcza
      tych nie będących wyrazami niezadowolenia.

      Przed wyborem Państwa oferty, przejrzałem opinie na forach internetowych.
      Pomimo, iż wirtualny papier przyjmuje jednakowo chętnie ludzką euforię,
      irytację, złośliwość, sensowną i nonsensowną paplaninę itp., komentarze na
      forach są dla mnie zawsze jakimś odbiciem rzeczywistości. Zatem decyzja o
      wykupie wycieczki u Państwa musiała zacząć dojrzewać od skorzystania z tego
      źródła informacji.
      Po wstępnym odfiltrowaniu „za” i „przeciw” decyzja zapadła na „ok, let’s try”.


      Na lotnisku w dniu wylotu:
      Przedstawicielka biura obsługiwała wszystkich w kolejności udzielając krótkiej
      standardowej informacji o odprawie – wszystko ok, standardowa procedura.


      W samolocie:
      Biuro chyba nie ma wielkiego wpływu na samą jakość i obsługę lotu, niemniej
      znalazło się w tekście powitalnym sformułowanie "...w imieniu biura podróży..."
      Wylot odbył się planowo bez zakłóceń, paniki, aktów przemocy, zbiorowych zatruć,
      terroru, buntu załogi itd. Innymi słowy 10 kilometrów nad ziemią było miło i
      ekscytująco.

      Ciekawostka:
      Jedna ze stewardess poprosiła pasażera, który podczas lotu (a nie samego startu)
      robił zdjęcia telefonem komórkowym w trybie "flying mode" by całkowicie wyłączył
      telefon, zaś druga stewardessa powiedziała, że poza startem i lądowaniem w
      trybie "flying mode" jak najbardziej można korzystać z aparatu. Zatem załoga nie
      była przeszkolona jednomyślne. Ale żeby tylko takie rozbieżności w zeznaniach
      były na tym świecie!

      Po przylocie na miejsce wypoczynku:
      Podjęła nas pani Monika Kisiel, która udzieliła konkretnych, niezbędnych na daną
      chwilę informacji o tym dokąd mamy się kierować, gdzie czeka autobus itd.
      Informacje te były powtarzane przez panią Monikę uprzejmie i cierpliwie każdemu
      turyście. Pani Monika odpowiadała również na pytania stawiane przez turystów,
      niejednokrotnie te same. Po usadowieniu się wszystkich uczestników w autobusie,
      pani Monika przedstawiła swoją osobę i rolę oraz udzieliła kolejnej porcji
      niezbędnych informacji, m.in.
      podając czas i miejsce głównego spotkania organizacyjnego, na którym można
      będzie uzyskać resztę informacji.

      Ciekawostka #1:
      Turyści z mniejszą ilością wyobraźni (lub z większym oporem do jej używania)
      wyszli sobie z autobusu "na papierosa" i cały autobus musiał na nich
      czekać (może w przyszłości uda się takich znaczyć jakąś fajną plastikowa obrożą
      w stylu paska all-inclusive, tyle, że z napisem np. "przydział: łososie
      dębowo-buraczane")
      Oczywiście, nie chodzi tu o stres wywołany odchyleniem od wskazówki zegara, bo
      jednak na wakacjach dobrze jest nieco rozluźnić trzewia, ale o to, żeby jednak
      stosować się do próśb organizatora i mieć jeśli nie szacunek, to chociaż wzgląd
      na grupę.

      Ciekawostka #2:
      Tacy niezdyscyplinowani turyści bywają często tymi najbardziej roszczeniowymi
      (mentalność Kalego z "W pustyni i w puszczy")

      Główne spotkanie organizacyjne:
      Odbyło się ono kilkadziesiąt minut po przybyciu na miejsce zakwaterowania, o
      wytyczonej porze. Pani Monika podała wówczas resztę użytecznych informacji, m.in.
      odnośnie swoich dyżurów, najbliższego otoczenia, ewentualnych interwencji
      medycznych, rozkładów jazdy lokalnych środków transportu, ciekawych miejsc od
      odwiedzenia, a także możliwości uczestniczenia w wycieczkach fakultatywnych oraz
      w niedzielnej rzymskokatolickiej mszy świętej (, co dziś, w dobie
      konformistycznie pompowanego obciachu przed przyznawaniem się do katolicyzmu,
      było wartościowym akcentem).
      Pani Monika podała także swój numer telefonu i wyraźnie zaznaczyła, że można
      zawsze do niej dzwonić, a należy szczególnie w razie problemów i wypadków
      losowych. Poinformowała też o warunkach ubezpieczeń oraz cierpliwie i uprzejmie
      odpowiadała na rozmaite pytania turystów wyraźnie trzymając się zasady, że nie
      ma głupich pytań.
      Tu spróbuję zgadnąć co powiedzieliby na to malkontenci, których tam spotkałem:
      "Słabe, bo przecież mogła jeszcze grać na fujarce i stepować."
      Tak więc mój odbiór pani Moniki był bardzo pozytywny.

      Hotel:
      Położony w centrum sklepów, restauracji, sklepików fajansiarsko-pamiątkarskich
      itp. Do plaż oceanu kilkaset metrów. Fajna lokalizacja. Kompleks budynków
      hotelowych czysty, piętrowy, przestronny, werandy, apartamenty, dużo zieleni,
      powierzchnie, na których ssaki z gatunku homo sapiens, mają sporo miejsca do
      zalegania wokół basenów (2 płytkie, 1 głębszy (do 1.8m)), itd. Miła, chętna do
      pomocy i sprawna obsługa.

      Przykład #1:
      Kiedy zepsuła mi się klamka od okna w łazience (została mi w ręce, gdy
      próbowałem nią ruszyć) poszedłem to zgłosić do recepcji. Pani recepcjonistka
      poinformowała o zdarzeniu jakiegoś seniora el-machera przez krótkofalówkę. On
      zaś naprawił okno zanim zdążyłem wrócić do pokoju. Zaskoczony byłem szybkością
      tej interwencji, bo nie było mnie może jakiś kwadrans.

      Przykład #2:
      Kiedy potrzebowałem dostać się do pobliskiej miejscowości Tahiche,
      recepcjonistka doinformowała mnie i wydrukowała z internetu rozkład jazdy
      autobusu linii 31.


      Pokój:
      Apartament na piętrze o powierzchni około trzydziestu paru metrów kwadratowych -
      z przydziału, bez zgłaszania wcześniejszych preferencji. Trzy pomieszczenia,
      wszystkie z oknami.
      Pokój-salon z dwoma sofami, stołem (na stole czekało powitalne wino) i
      krzesłami, ławą, szafką z TV, dużą stojącą abażurową lampą oraz stylową
      skrzynią, w której bezboleśnie możnaby zatrzasnąć dorosłego prosiaka i dwa młode
      jeżozwierze.
      Pokój-sypialnia z obszernymi łóżkami, szafą zasuwną (z żelazkiem i deską do
      prasowania), szafkami, dużym lustrem. Wnęka kuchenna kompozycyjnie wykaflowana,
      szafki, kosz na śmieci, suszarka na naczynia, zlew, płyta elektryczna, czajnik
      elektryczny.
      Łazienka z wanną, prysznicem, dużym lustrem, suszarką elektryczną, wieszakami na
      suszenie.
      Nie brakuje gniazdek 220V na ładowanie kamer, telefonów itp.
      Co rano, na klamce "niewidzialna (i jednocześnie niesłyszalna) ręka" wiesza
      bułki w reklamówce.

      Jedzenie:
      Stołówka przeszklona, schludna, zadbana, obsługa uprzejma. Na szwedzkim stole
      bułki, dwa rodzaje krojonego chleba, toster, kosz z owocami, sałatki, sosy,
      jajka, sery, jogurty, ryż, ziemniaki opiekane, mięsa, ryby (też w panierkach),
      leczo pieczarkowe, jajka sadzone itp. Na kolejnym stoliku coś słodkiego: sałatka
      owocowa lub krojone owoce, ciasto, mus czekoladowy. Dalej automat do kawy,
      herbaty, kakao, czekolady. Na końcu lodówka z lodami w kilku smakach.
      Zasłyszałem opinię, że jedzenie było słabe. Ale ciekaw jestem, czy ten ktoś w
      domu ma co dzień pod nos podstawioną choć ćwierć tej różnorodności.
      Co ważne, jedzenie było świeże, o odpowiedniej temperaturze, to co ma być gorące
      – było gorące (np. mięso, jajka), to co zimne – zimne (np. surówki), a to co
      bardzo zimne – bardzo zimne (np. lody).

      Dla kogoś kto chce się zdrowo odżywiać, było tam wszystko czego mu trzeba:
      błonnik w pieczywie, białko w jajkach, serach, jogurtach, witaminy i cukry
      proste w surówkach i owocach oraz niezbędne acyloglicerole w oliwkach. A jak
      ktoś był bardziej fastfoodofilem, to mógł wciągać oleje, smary, masy, sosy oraz
      dopchać sie ciastami, musami i lodami. Mógł nawet spijać tłuszcz z mich ze
      smażonkami, bez ograniczeń.


      Fakultatywna wycieczka objazdowa po wyspie Lanzarote prowadzona przez panią Ewę.

      Opis tejże wycieczki poprowadzę bardziej skrótowo w porównaniu do kolejnego,
      gdyż nie widzę konieczności analizowania osobliwości wzorcowo wg mnie
      przeprowadzonego pilotażu przez pan
      • uczciwyharry Re: ITAKA - part 2 07.03.10, 21:34
        ...zaś ostatnia cecha tyczy się umiejętności komunikacyjnych i organizacyjnych.
        Uczestnicy dowiedzieli się od razu, na co winni położyć organizacyjny nacisk by
        nie utrudniać sobie wzajemnie spędzania czasu i jakie mogą być konsekwencje
        egocentrycznego indywidualizmu. Tu widać było pięknie, że człowiek doinformowany
        nie zwykle działa na zgubę ogółu i nie trzeba go zbytnio upominać, ani straszyć,
        bo rozumie, że w razie czego będzie musiał sam sobie podziękować, lub co gorsza
        podziękują mu inni.


        Fakultatywna wycieczka objazdowa po wyspie Fuerteventura prowadzona przez panią
        Bożenę.

        Pani Bożena była jak najbardziej sympatyczna, miła, uśmiechnięta, ale odnosiłem
        wrażenie, że bardziej ceni sobie luz niż dobrą organizację. Już tłumaczę co
        przez to rozumiem:
        Harmonogram był dość napięty i wobec stopniowo narastających opóźnień na
        poszczególnych punktach programu przewodniczka nie starała się zdyscyplinować
        grupy, nie wysyłała żadnych sygnałów informujących, że deficyt czasu może się
        przełożyć na pominięcie jednego z punktów programu.
        Niestety właśnie tak się stało, że wskutek tej "niedoskonałości" organizacyjnej
        został pominięty ostatni punkt – jeden z dość atrakcyjnych, mianowicie pobyt na
        piaskowych wydmach. Kiedy już stało się pewne, że czasu na wydmy zabraknie, oto
        nagle pani przewodnik przerzuciła winę za ten stan rzeczy na kierowcę (!)
        Dziwne, że ów kierowca, który przedtem był chwalony za sprawne manewrowanie po
        wulkanicznych przepaścistych przesmykach, nagle stał się wyłącznym sprawcą braku
        ostatniego punktu wycieczki. Owszem, prawdą jest, że kierowca o imieniu Jorge
        zaliczył kilka wpadek i parę razy źle skręcił wycofując się później lub
        zawracając, ale łączny czas jego nadwyżki manewrowej wyniósł może z 10 minut.
        Naturalnie kierowca nie miał pojęcia co się święci, bo nie rozumiał ojczystego
        języka Słowian znad Wisły, a zatem nie miał się jak bronić.
        Bardziej jednak niesportowym zachowaniem wydał mi się apel ze strony pani
        Bożeny, w którym zachęcała uczestników do niepozostawiania kierowcy napiwku w
        koszyczku. Stwierdziła, że taki napiwek to co prawda lokalny zwyczaj, ale "na
        Waszym miejscu nic by mu nie dała".
        W ten oto sposób pani przewodnik zmyła z siebie całą odpowiedzialność za
        organizację wycieczki i przerzuciła ją w 100% na seniora kierowcę, który pomimo
        kilku wpadek na pewno w takim stopniu odpowiadać za sytuację nie mógł.
        Oczywiście pani Bożena pozostawała przy tym rozbrajająco uśmiechniętą. Sympatia,
        jaką najwyraźniej pozyskała sobie u większości uczestników zdołała nastawić ich
        negatywnie do kierowcy, co dawało się słyszeć w komentarzach. Kiedy dojechaliśmy
        do Coralejo, nasz prom na Lanzarote już był po odprawie i podnosił sie do
        odpłynięcia. Na szczęście kapitan zdecydował się poczekać i wpuszczono nas na
        pokład.
        Oto właśnie, co rozumiem mówiąc o niedoskonałościach organizacyjnych. Pilotaż w
        wykonaniu pani Bożeny wyglądał w dużej mierze na improwizację i niespecjalne
        przejmowanie się następstwami.
        Z odrobiną zdrowego osądu jasne jest, że odpowiedzialność za czas realizacji
        poszczególnych punktów programu spoczywa na głowie przewodnika.
        Przewodnik jest wówczas jak namiestnik rzymski mówiący do swego sługi. Kiedy
        mówi "jedź" ,"zatrzymaj się", "czekaj" to kierowca te polecenia ślepo wykonuje.
        Ok, rozumiem, że można trafić na szofera nieznającego trasy, zaliczającego
        wpadki, mającego gorszy dzień, ale wtedy, widząc to, jako przewodnik można było
        podpowiedzieć, uprzedzić, że za chwilę będzie zakręt czy miejsce postoju.
        Wymachiwanie rękoma z tyłu głowy kierowcy (który tej gestykulacji nie widzi) i
        wykrzykiwanie post factum,
        że chwilę temu trzeba było "izquierda!", "derecho!", nie jest najsensowniejszym
        rozwiązaniem. Podobnie nie jest najsensowniejszym rozwiązaniem
        mówienie kilku uczestnikom, którzy wyszli za potrzebą do WC, że oto można sobie
        coś kupić w pobliskim bufecie, a potem poganianie ich, że jednak nie ma już
        czasu na zakupy.
        Powstaje wtedy chaos - jedni wracają niejako z WC, ale z ciastkiem ręku, inni
        wchodzą bo wnioskują, że chyba nastał czas na zakupy, dopytują się czy to
        przerwa na przekąskę, itd., itp. I w taki oto sposób traci się cenne kwadranse.
        Przewodnik nie powinien się tak luzować, by tracić rachubę czasu i budzić się
        dopiero "za pięć dwunasta", kiedy już tylko można gnać i wieszać psy na
        kierowcy, bo oto zostają minuty do odpłynięcia promu.
        Ja w takiej sytuacji w pierwszej kolejności ciąłbym czas wolny na mniej
        atrakcyjnych punktach programu i np. przy budowli sakralnej z azteckim
        ornamentem (która i tak była zamknięta) nie dawałbym ludziom nieokreślonej
        ilości czasu na rozchodzenie się,
        jeno wróciłbym z grupą prosto do autokaru informując, że dzięki temu sprężeniu
        ocalimy kolejne punkty programu. No ale jeśli pani przewodnik nie informowała o
        bieżącym bilansie czasu, to i trudno się dziwić, że i ludzie się nie spieszyli.
        Tak więc nasza autentycznie sympatyczna pani przewodnik wybrała drogę
        wygodniejszą dla siebie: nie ma sensu nikogo poganiać, z nikim się użerać, po co
        być żandarmem, skoro można miło się uśmiechać, nawiązać miły kontakt z grupą, a
        pod koniec udać wielkie zaskoczenie brakiem czasu i wystawić za to bezbronnego
        kierowcę na zaoczny lincz.

        W żadnym razie nie chcę przez to powiedzieć, że wycieczka była do kitu, a pani
        Bożena okropna, bo byłem raczej pełen optymizmu i zadowolenia, chłonąłem to, po
        co tam przybyłem - niezmącone odległe piękno chwili, urlopu. Ale jednak piątki,
        czy czwórki z plusem uczciwie nie mógłbym pani Bożenie postawić.
        Tu muszę jeszcze dla przeciwwagi dodać, że pani Bożena przekazała nam wiele
        ciekawych informacji o wyspie, o jej mieszkańcach, historii itd., odwiedzane
        miejsca były interesujące, a posiłek regeneracyjny pyszny, itd. Warto też dodać,
        że luźny stosunek do czasu wykazywali niekiedy i uczestnicy. Niewspomnienie o
        tym byłoby nie całkiem fair wobec przewodnika.

        W całym tym opisie chodziło mi jedynie o merytoryczne zwrócenie uwagi na pewne
        elementy, które mogą okazać się cenne dla Państwa jako organizatora, nie zaś o
        deprecjonowanie osób.


        Podsumowanie:

        Ocena wycieczki pani Bożeny na Fuerteventura:
        Program: świetny
        Powierzchowność przewodnika: sympatyczna
        Jak interesująco przewodnik opowiadał: nieco chaotyczny styl, ale
        interesująco i sporo wiedzy
        Stosunek przewodnika do uczestników wycieczki rozpoznawalny po uczynkach:
        mało solidny, pozostawiający do życzenia z racji niepanowania nad podstawowym
        parametrem wycieczki - czasem.
        Stopień zrealizowania zaplanowanych punktów programu: nie zrealizowano
        jednego, dość atrakcyjnego punktu programu

        Ocena wycieczki pani Ewy na Lanzarote:
        Program: świetny
        Powierzchowność przewodnika: sympatyczna
        Jak interesująco przewodnik opowiadał: profesjonalny styl narracji,
        niezwykle interesująco, wiedza znacznie wykraczając ponad oczekiwania
        przeciętnego turysty
        Stosunek przewodnika do uczestników wycieczki rozpoznawalny po uczynkach:
        solidny, talent organizacyjny
        Stopień zrealizowania zaplanowanych punktów programu: zrealizowano wszystkie
        punkty programu


        Z wycieczki jestem bardzo zadowolony i jest ona dla mnie rekomendacją na kolejną.




        Ps.
        Aha! Pani z biura w Krakowie przy ul. Stradom sprzedająca wycieczkę była
        kompetentna i miła.

        Pozdrawiam
        Jacek



        • blue25 ITAKA - nie polecam 19.07.10, 15:43
          Niejako w odpowiedzi na powyższy post chciałam napisać, ze pani
          Monika - rezydentka w Costa Teguise zupełnie nie sprawdza się w
          sytuacjach podbramkowych.
          Sytuacja typowa - lot przesunięty z 12.30 na 22.45 (aczkolwiek nie
          była to sytuacja nagła i jednostkowa, wiedziano o tym od
          czerwca,kiedy to wszystkie loty w sobotę były po 22.00)
          Skandaliczne wydają mi się dwie rzeczy:
          1. biuro nie zarezerwowało ani jednego pojoju na przeczekani 12
          godzin od wykwaterowania do wylotu (a dla rodziny z małym dzieckiem,
          które potrzebuje przespać sie w ciągu dnia jest to bardzo uciązliwe)
          2. rezydentka na miejscu nie zajęła się problemem (nie było pokoi,
          nawet gdy chcieliśmy za niego zapłacić), nie odbierała telefonów (a
          chcieliśmy poinformować tylko o tym, ze na lotnisko jedziemy własnym
          środkiem transportu) - a co by było, gdybyśmy mieli jakiś poważny
          problem, typu wypadek? Widocznie, w ostatnim dniu pobytu na wyspie
          biuro podróży klienta ma juz w nosie.

          Pani obsługująca nas w Warszawie była miła i kompetentna, aczkolwiek
          nie wiem, na ile jej informacja o wylocie o 12.30 była dezinformacją
          celową czy nieświadomą...

    • oszukanyturcja Re: ITAKA 11.05.10, 19:51
      Witam. W maju wyjechaliśmy na wczasy do Turcji do miejscowości Kemer Hotel
      Victoria. To co nas spotkało ze strony pseudo Biura „NOWA ITAKA” to poniżenie
      godności człowieka, a mianowicie:
      Zgodnie z opisem oferty z której skorzystaliśmy, mieliśmy zostać zakwaterowani
      w hotelu 3*. Według opisu pseudo - biura:

      HOTEL: trzygwiazdkowy, kameralny i zadbany, położony w pięknym ogrodzie,
      zajmujący obszar ok. 5500 m², zbudowany w 2004 r., rozbudowany i odnowiony w
      2008 r.; 88 pokojów, 2 budynki, 2 i 3 piętra (brak windy), całodobowa recepcja,
      restauracja - dania w formie bufetu, bar przy basenie, bezpłatny Internet
      bezprzewodowy w lobby; akceptowane karty kredytowe: Visa i Mastercard.

      Na miejscu, czekała nas przykra niespodzianka, okazało się że hotel nie spełnia
      wymagań nawet hotelu 2* (chociaż nie do mnie należy kategoryzacja hoteli).
      Budynek w którym zamieszkaliśmy, rażąco różni się od obiektu przedstawionego w
      ofercie, a wielkość ogrodu (5500 m2, to jest dla informacji 55 a – jeśli ktoś
      nie potrafi dokonać prawidłowych pomiarów, w rzeczywistości zajmuje najwyżej 5 a
      – to jest 550 m2.


      Pokój według opisu Itaki:

      POKÓJ: 2-os. (możliwość 1 lub 2 dostawek), przytulnie urządzony, ok. 16-20 m²,
      indywidualnie sterowana klimatyzacja, łazienka (prysznic, wc; suszarka),
      telewizja satelitarna, sejf (płatny); łóżeczko dla dziecka do 2 lat gratis;
      balkon (stolik, krzesełka).

      Okazuje się jednak że łącznie z łazienką posiada zaledwie nie więcej niż 14 m2.
      Telewizja satelitarna w pokoju obejmuje bogatą ofertę programową (jeden program
      i to w dodatku telezakupy mango – zaczynam przypuszczać że firma sprzedająca za
      pośrednictwem telewizji jest sponsorem tych oszustów, skoro wszyscy goście są
      zmuszeni do całodobowego oglądania reklam). Jedyne co jest zgodne z opisem to
      dostęp do Internetu bezprzewodowego i krzesełka na balkonach. Wracając do sedna,
      po przybycie na miejsce zastaliśmy pokój nieposprzątany, bez pościeli (tylko
      narzuta), bez ręczników z ogromną dziurą w łazience, z zepsutym prysznicem,
      brakiem ciepłej wody i koszem pełnym śmieci.

      Będąc pracownikiem branży turystycznej myślę że minimum sanitarne dla gości
      powinno być zachowane. Jako pilot wycieczek jeżdżę na wiele imprez
      turystycznych, i mogę spokojnie określić że warunki pobytowe i sanitarne w
      schroniskach młodzieżowych są o wiele lepsze niż w obiekcie do którego kieruje
      biuro swoich klientów. W przedmiotowej sprawie, zdarzenia potoczyły się
      następująco: Po licznych interwencjach otrzymaliśmy ręczniki a następnego dnia
      pościel, która była zmieniana sporadycznie. W związku z faktem, iż byliśmy
      świadomi że nie wyjeżdżamy do luksusowego hotelu, na wstępie pogodziliśmy się z
      zaistniałą sytuacją. Sytuacja która jednak spotkała nas później, zakrawa na
      wielką kpinę z turystów ze strony Itaki. A mianowicie wyżywienie!!!! Śniadania,
      lunch oraz obiad to fikcja i obraza godności człowieka. Hotel na śniadanie
      serwuje starą, śmierdzącą pseudo wędlinę, kilka jajek których po godzinie 9 już
      nie ma, stary kozi ser oraz zieleninę która nie przedstawia żadnych wartości
      odżywczych. Więc oprócz kawy nie ma produktu przydatnego do spożycia. Lunch
      natomiast wygląda w następujący sposób. Wszystkie resztki pozostałe ze śniadania
      i dnia poprzedniego dokładane są do sałatek a do tego na wszystkich hotelowych
      gości serwowana jest jedna stara cuchnąca ryba lub jedna taca starego mielonego
      mięsa którego po półgodzinie zaczyna brakować. I to jest całe menu. Obiad na
      podsumowanie dnia, obejmuje natomiast pozostałości z poprzednich posiłków (np.
      pozostał ser ze śniadania jest mielony i podawany do sałatek) oraz jedną tacę
      wątpliwego pochodzenia mięsa. Na deser zaserwowany został budyń z widocznymi i
      uwiecznionymi na zdjęciu śladami pleśni. Hotel wyznaje zasadę że w przyrodzie
      nic się nie może zmarnować, a człowiek to świnia i wszystko zje.
      To „wspaniałe” wyżywienie oferowane przez tzw. „3* obiekt”, doprowadziło nas
      do poważnych niestrawności i sensacji żołądkowych (Myślę że jeśli w Turcji
      istniałaby taka instytucja jak Sanepid, to hotel zostałby zamknięty w trybie
      natychmiastowym o jego kierownictwo zostałoby obciążone ogromnymi karami
      finansowymi). W konsekwencji, mimo wykupienia w Itace wyjazdu z wyżywieniem od
      drugiego dnia pobytu nie korzystaliśmy w ogóle z menu oferowanego przez ten
      przybytek, gdyż jeszcze w zdrowiu chcieliśmy powrócić do kraju. Hotel, zgodnie z
      opłaconą ofertą Firmy, oferuje formułę All inclusive. Według opisu:

      ALL INCLUSIVE: śniadanie (7.30-9.30), obiad (12.30-14.30), kolacja
      (19.30-21.30), przekąski (12.00-16.00, 23.00-23.30), kawa, herbata i ciastko
      (16.00-17.00), nielimitowana ilość napojów bezalkoholowych i lokalnych alkoholi
      (10.00-23.00); wymagane noszenie opasek all inclusive.


      Wszyscy, wiemy w jaki sposób turysta wykupujący tę opcję powinien być
      potraktowany. W przypadku tego hotelu wariant ten jest całkowitym
      nieporozumieniem. Personel podający napoje, nalewa je z wielkimi problemami i
      łaską, a alkohole, podawane są w ilości około 0,5 cm na całą szklankę, gdyż
      standardowo zaczyna już ich brakować po południu, a o przekąskach i ciastach o
      których biuro wspomina można sobie tylko wymarzyć.

      Kolejnym absurdem zawartym w ofercie jest bezpłatna plaża hotelowa. Według opisu:

      PLAŻA: publiczna, na której hotel ma swój prywatny odcinek, ok. 600 m od hotelu
      - bezpłatny dowóz do plaży co 45 min, malowniczo położona, piaszczysto-żwirkowa,
      na plaży bar objęty ofertą all inclusive - napoje chłodzące, popołudniowa kawa,
      herbata i ciastko oraz bezpłatne leżaki i parasole;

      Totalny mit. Hotel dzierżawi kawałek plaży od innego hotelu. Materace i ręczniki
      są płatne, formuła All inclusive ogranicza się jedynie do oferowania wody
      mineralnej ( w słoneczne dni praktycznie gotującej), a o popołudniowej przekąsce
      można zapomnieć. Aby więc wypocząć należałoby się więc wybrać nad basen. Nic
      bardziej mylnego! Przy basenie znajduje się około 20 leżaków na cały hotel. Aby
      sobie zająć leżak, należy wstać jak do pracy, czyli o 6 rano i przy okazji
      zapomnieć o śniadaniu by przypadkiem ktoś inny nie zajął wybranego miejsca. W
      innym przypadku należy opalać się jak w wojsku na baczność.

      Skandaliczne jest również zachowanie obsługi technicznej hotelu. Zepsuty
      prysznic, brak kabla antenowego do telewizora, to celowe działanie, mające na
      względzie naciągnięcie turystów na pieniądze w zamian za szybką naprawę. (Aby
      naprawić prysznic, należy wyciągnąć uszczelkę z sitka prysznica, która blokuje
      odpływ wody. Osoba która nie zna się na hydraulice i przypadkiem na to nie
      trafi, zmuszona jest kąpać się na kolanach lub zapłacić za usunięcie usterki).



      Jeszcze jednym ważnym aspektem jest stan toalet na ternie hotelu w pobliżu baru
      i restauracji. Myślę, że przedstawione poniżej zdjęcia mówią same za siebie!!

      Reasumując, przedstawione warunki w Państwa ofercie katalogowej, całkowicie i
      rażąco różnią się od stanu faktycznego, a dłuższy pobyt w tym miejscu może
      zakończyć się poważną chorobą zakaźną a w konsekwencji długą i kosztowną
      rekonwalescencją. Widząc również zachowanie rezydentów, którzy to podczas
      pierwszego spotkania na samym wstępie informują turystów jak mogą się
      skontaktować z lekarzem, myślę, że Itaka jest w pełni świadomi panujących tutaj
      warunków oraz że przypadki zakażeń są tu i będą występować na porządku dziennym.

      Oczywiście próby reklamacji w u Tych oszustów zakończyły się fiaskiem. Biuro nie
      przestrzega w żaden sposób prawa i ustawy o usługach turystycznych. Panie
      Marszałku Województwa Opolskiego może warto się przyjrzeć praktyką tego biura i
      w końcu wyciągnąć konsekwencje a może zawiesić koncesję organizatora turystyki.
      Sprawę kieruje do sądu.
      • saja1976 Re: ITAKA 23.05.10, 11:40
        Niedozwolone zapisy w umowach można sobie sprawdzić pod tym linkiem

        www.uokik.gov.pl//rejestr_klauzul_niedozwolonych2.php





        Tabela Frankfurcka - dla niezadowolonych turystów
        Poradnik 2007-06-09
        Tabela Frankfurcka, choć jest to nieoficjalny dokument, to zyskuje coraz większą
        popularność. Określono w niej procentowo możliwości obniżenia ceny za
        poszczególne nieprawidłowości.

        Kolorem czerwonym zaznaczone są wartości w procentach.

        I. NOCLEG

        1) Różnica w odniesieniu do zarezerwowanego obiektu 10 – 25 (w zależności od
        odległości.)
        2) Różnica w miejscowym położeniu (odległość od plaży) 5 – 15
        3) Różnica w sposobie zakwaterowania w zarezerwowanym hotelu (hotel zamiast
        bungalowów, inne piętro) 5 – 10
        4) Różnica w rodzaju pokoi: (decyduje to, czy zostały umieszczone razem osoby z
        tej samej rezerwacji, czy osoby nieznane)
        a) 2-os. Zamiast 1-os. 20
        b) 3-os. Zamiast 1-os. 25
        c) 3-os. Zamiast 2-os. 20 – 25
        d) 4-os. Zamiast 2-os. 20 – 30
        5) Wady w wyposażeniu pokoju:
        a) za mała powierzchnia 5 – 10
        b) brak balkonu 5 – 10
        c) brak widoku na morze 5 – 10
        d) brak (własnej) łazienki / WC 15 – 25
        e) brak (własnego) WC 15
        f) brak (własnego) prysznica 10
        g) brak klimatyzacji 10 – 20
        h) brak radia / TV 5
        i) zbyt mała liczba mebli 5 – 15
        j ) uszkodzenia (pęknięcia, wilgoć, itp.) 10 - 50
        k) robactwo 10 - 50
        6) Awaria urządzeń zasilających:
        a) toaleta 15
        b) łazienka / bojler ciepłej wody 15
        c) awaria prądu / gazu 10 – 20
        d) woda 10
        e) klimatyzacja 10 – 20 (w zależności od pory roku)
        f) winda 5 – 10 (w zależności od piętra)
        7) Obsługa:
        a) całkowity brak 25
        b) złe sprzątanie 10 – 20
        c) niewystarczająca zmiana pościeli, ręczników 5 – 10
        8) Niedogodności:
        a) hałas w dzień 5 – 25
        b) hałas w nocy 10 – 40
        c) przykre zapachy 5 – 15
        9) Brak (potwierdzonych) czynników uzdrowiskowych (kąpiele termalne, masaże) 20
        – 40 / w zależności od rodzaju potwierdzenia projektu (np. urlop uzdrowiskowy).

        II. WYŻYWIENIE

        1) Całkowity brak 50
        2) Wady treściowe:
        a) monotonny jadłospis 5
        b) niewystarczająca liczba ciepłych posiłków 10
        c) zepsute (nie nadające się do spożycia) posiłki. 20 - 30
        3) Obsługa:
        a) samoobsługa (zamiast kelnera) 10 – 15
        b) długie czasy oczekiwania 5 – 15
        c) jedzenie zmianowe 10
        d) zabrudzone stoły 5 – 10
        e) zabrudzone naczynia, sztućce 10 – 15
        4) Brak klimatyzacji w stołówce 5 – 10 (w przypadku potwierdzenia).

        III. POZOSTAŁE

        1) Brak basenu lub zabrudzony basen odkryty 10 – 20 (w przypadku potwierdzenia.)
        2) Brak basenu krytego: (w przypadku potwierdzenia o ile korzystanie możliwe
        jest ze względu na porę roku)
        a) w przypadku istniejącego basenu odkrytego 10
        b) w przypadku braku basenu odkrytego 20
        3) Brak sauny 5 (w przypadku potwierdzenia)
        4) Brak kortu tenisowego 5 – 10 (w przypadku potwierdzenia)
        5) Brak pola do mini golfa 3 – 5 (w przypadku potwierdzenia)
        6) Brak szkoły żeglarskiej, szkoły surfingu,szkoły nurkowania 5 – 10 (w
        przypadku potwierdzenia)
        7) Brak możliwości jazdy konnej 5 – 10 (w przypadku potwierdzenia)
        8) Brak opieki nad dziećmi 5 – 10 (w przypadku potwierdzenia)
        9) Brak możliwości kąpieli w morzu 10 – 20 (w zależności od opisu projektu
        i przewidywalnych rozbieżności)
        10) Zanieczyszczona plaża 10 – 20
        11) Brak leżaków plażowych, parasoli
        przeciwsłonecznych 5 – 10 (w przypadku potwierdzenia)
        12) Brak snackbaru lub baru plażowego 0 – 5 (w zależności od zastępczych
        możliwości)
        13) Brak plaży dla naturystów 10 – 20 (w przypadku potwierdzenia)
        14) Brak restauracji lub supermarketu: (w przypadku potwierdzenia/ w zależności
        od możliwych rozbieżności)
        a) przy wyżywieniu w hotelu 0 – 5
        b) przy samodzielnym wyżywieniu 10 – 20
        c) przy podróżach studyjnych z naukowym przewodnictwem 20 – 30 (w przypadku
        potwierdzenia)
        15) Brak instytucji rozrywkowych
        (dyskoteka, klub nocny, kino, animatorzy) 5 – 15 (w przypadku potwierdzenia)
        16) Brak butików lub deptaków 0 – 5 (w zależności od możliwych rozbieżności.)
        17) Brak wycieczek na ląd przy podróżach statkiem 20 – 30 (udziałowej ceny
        podróży na dzień wycieczki na ląd)
        18) Brak pilota wycieczki:
        a) zwykła organizacja 0 – 15
        b) przy wycieczkach ze zwiedzaniem 10 – 20
        c) przy podróżach studyjnych z naukowym przewodnictwem 20 – 30 (w przypadku
        potwierdzenia)
        19) Strata czasu przez konieczną przeprowadzkę: (udziałowa cena podróży)
        a) w tym samym hotelu za 1/2 dnia
        b) do innego hotelu za 1 dzień.

        IV. TRANSPORT

        1) Odlot przesunięty w czasie o ponad 4 godziny 5 (udziałowej ceny podróży za jeden
        dzień za każdą kolejną godzinę)
        2) Wady wyposażenia:
        a) niższa klasa 10 – 15
        b) znaczna rozbieżność od normalnego stand. 5 – 10
        3) Obsługa:
        a ) wyżywienie 5
        b) brak powszechnej w danej klasie
        lotu rozrywki (radio, film, itd.) 5
        4) Zamiana środka transportu - udziałowa cena podróży przypadająca na opóźnienie
        w transporcie.
        5) Brak transferu z lotniska (dworca) do hotelu - koszty zastępczego środka
        transportu
        Tagi Tabela Frankfurcka nocleg Tabela Frankfurcka obsługa Tabela Frankfurcka
        wyżywienie
    • bozena1511 Re: ITAKA 27.05.10, 16:24
      oj miałas rację. Ja 2 razy sie na nich zawidłam, teraz zmienili mi termin wylotu
      (o3dni!!) i nie oddaja pieniędzy. Odradzam i sama wiecej z nimi nie jadę
      • my_blumari Re: ITAKA 08.06.10, 13:12
        Bardzo proszę o wypełnienie ankiety przez osoby korzystające z usług biura
        Itaka, z góry dziękuje za pomoc



        www.ankietka.pl/ankieta/43777/klienci-korzystajacy-z-uslug-biura-podrozy-itaka.html
        • kasiasz5 Re: ITAKA 17.09.10, 14:27
          Byłam na wakacjach z Itaką 3 razy,pierwszy raz Egipt-Sharm,wszystko w porzadku,bez najmniejszych zastrzezeń,drugi raz Kenia,wszystko wspaniale.Miło było ze strony p.Izy Golonko,że porozmawiała z menagerem hotelu o przedłużeniu dla gości opcji all oraz możliwości pozostania w bungalowach mimo końca doby hotelowej.Mieliśmy więc do samego wyjazdu czyli do godz 18 wszystkie świadczenia i to bez dodatkowej opłaty.
          Kolejny nasz wyjazd Turcja i tu już było trochę mniej miło,nie winię tylko biura bo sama też tzw gapę walnęłam:)Kupiliśmy pobyt i nie zwróciłam uwagi,że mamy wylot nocny (transfer o 24) a doba hotelowa wiadomo do 12-już na wstępie się poddenerwowałam bo kupiłam wyjazd w licencjonowanym biurze Itaki od tej samej pani od której kupiłam dwa poprzenie.Kobieta mnie już kojarzy i fajnie by było gdyby zwróciła na to uwagę a mam wrażenie,że specjalnie pomija się takie kwestie milczeniem.Jak klient nie zwróci uwagi to ok,dowie się na miejscu i tam go szlag trafi:)Zaznaczam odrazu,że bynajmniej nie chodzi o kasę za dodatkowe przedłużenie pobytu i all,poprostu chodzi o pewien komfort,ja wolałabym odrazu wiedzieć i dopłacić a nie denerwować się na miejscu czy akurat będzie możliwość przedłużenia doby hotelowej (z all nie ma kłopotu 20 euro i załatwione) czy też 12 godz będę sobie zapewniać atrakcje bez możliwości odpoczynku w pokoju,czy wzięcia prysznica przed podróżą.Pierwszego dnia już po przylocie próbowaliśmy załatwić tę sprawę na recepcji,ale kazano nam przyjść ostatniego dnia pobytu,rezydentka zbyła nas w ten sam sposób.I recepcja i pani rezydent zapwene wiedzieli,że możliwości przedłużenia pobytu w pokoju poprostu nie będzie o czym też poinformowali nas dnia ostaniego,więc nie łudź się turysto,że nawet jeśli chcesz dopłacić do pobytu to będziesz miał pokój.Niby nic,polezeliśmy na plaży,połaziliśmy,zjedliśmy kolację,wypiliśmy winko w barze,posiedzieliśmyw lobby,a jednak gdzieś z tyłu głowy niesmak pozostał....mam nauczkę,będę teraz się przygladać godzinom wylotu,na swoje usprawiedliwienie pierdoły dodam,że wakacje kupowane były na szybko i tak jakoś nie spojrzałam dokładnie.Gdybym jednak została uprzedzona o tym fakcie to oferta odpadłaby w przedbiegach,poprostu wybrałabym inną-jest ich mnóstwo.
          I jeszcze jedna sprawa dotycząca rezydentek w Bodrum,pani Moniki i Teresy,może to nic szczególnego,że rezydent na spotkaniu z gośćmi zachowuje się arogancko.Czy ja wiem?chyba nie prawda?Ponieważ jestem oazą spokoju, bardzo grzecznie zwróciłam pani Monice uwagę,że my jesteśmy tu gośćmi na wakacjach a pani przedstawicielem biura a nie odwrotnie.Wiecie co?Poskutkowało,pani przeprosiła.
          Gdzieś tam z tyłu głowy myślę sobie,że to wcale nie rozwiązanie nie jechać kolejny raz na wakacje z Itaką,poprostu trzeba pisać,pisać i mówić na okrągło o tym jak czasem traktowany jest klient,może w końcu załapią?Czy płonne nadzieje?
          • marek.rzetelny Re: ITAKA 22.10.10, 12:32
            Nadzieje płonne. Polecam raczej zmianę biura podróży, np. na Neckermanna. Ci są solidni i mają wykwalifikowanych (a do tego bardzo miłych) rezydentów. Ich oferty znaleźć można również w wielu agencjach turystycznych. W Toruniu np. ma Ferio Travel. Z Itaką byłem kiedyś na wakacjach. Miały to być najpiękniejsze chwile mojego życia, bo leciałem z narzeczoną. Okazały się jednak wielkim koszmarem!!! Już od początku mieliśmy dość. Nie przyjechał po nas nawet transfer! Zjawił się dopiero po 6 godzinach, a my spędziliśmy noc na lotnisku! Że już nie wspomnę o hotelu i bezczelnym rezydencie.
            W tym roku kupiłem wycieczkę Neckermanna na Majorkę. I wszystko było zorganizowane jak należy:) Odtąd już tylko z nim zamierzam planować wakacje. Polecam też Majorkę:)
    • anna200pl Re: ITAKA TOTALNE DNO! 11.09.10, 19:17
      NIESTETY JA BARDZO SIE ZAWIODLAM NA BIURZE ITAKA. HOTEL BYL O 1,5 GWIAZDKI O NIZSZYM STADARCIE NIZ NAM OBIECANO. ZAMAIST 3,5 GWIAZDKOWEGO HOTELU ZNALAZLAM SIE W 2 GWIAZDKOWYM JAK DLA MNIE I TAK NACIAGANYM. TEMPERATURA PRZEKARACZALA 50 STOPNI A W HOTELU NIE BYLO KLIMATYZACJI. REZYDENTKA MAGDALENA LOBODZINSKA NIE WYWIAZYWALA SIE NALEZYCIE ZE SWOICH OBOWIAZKOW. JA INTRESOWALO TYLKO BY SPRZEDAC JAK NAJWIECEJ BARDZO DROGICH I NIEZGODNYCH Z OPISMEM WYCIECZEK. GDY POJAWIALY SIE PROBLEMY WYLACZALA TELEFON. NIE INTERESOWALA SIE KLIENTAMI. NIE BYLA ANI MILA ANI POMOCNA. SKLADAM OFICJALNA SKARGE NA BIURO DO URZEDU OCHRONY KONSUMENTA ZRZESZENIA IZBY TURYSTYKI I WSZEDZIE TAM GDZIE BEDZIE TO MOZLIWE. CHCIALABYM BY BYLY WYCIAGNIETE KONSWENCJE SLUZBOWE WOBC REZYDENTKI. NIKOMU NIE POLECAM TEGO BIURA!
      • molczak1960 Re: ITAKA TOTALNE DNO! 28.09.10, 20:23
        Wycieczki fakultatywne proponowane przez rezydenta ITAKI są dużo droższe niż u lokalnych przewoźników. I to nie byłoby problemem - godziłem się na to - gdyby nie brak kompletnego zainteresowania w przypadku kłopotów, jakie nas spotkały. W trakcie wycieczki (10.08.2010 r) do Daylan zepsuły się dwa autokary (świadczy to o kondycji posiadanych lub wynajmowanych pojazdów). Ok, może się zdarzyć. Nawet, w związku z przewidywanym spóźnieniem obiecano nam zabezpieczenie kolacji. Niestety tylko obiecano. Kolacji nie było, nie licząc podania po naszej interwencji sałatki (wykupiona opcja ALL INCLUSIVE). Telefoniczna skarga do rezydenta polegała na przedłużaniu rozmowy (jak wrócicie do Polski to na bilingu sprawdzicie czy opłacało się budzić o 23.00 Rezydenta) i brakiem jakiejkolwiek chęci pomocy. Spytałem się rezydenta gdzie mam złożyć reklamację. Otrzymałem pisemną informację, że na adres Działu Obsługi Klienta ITAKA. Po napisaniu złożyłem ją na ręce rezydenta. Potwierdził przyjęcie. Po upływie 30 dni (z powodu braku odpowiedzi) powtórzyłem reklamację e-mailem. Dostałem dzisiaj odpowiedź, że Itaka nie jest stroną a rezydent jest tylko pośrednikiem. Oczywiście „współczują mi”, a swojego kontrahenta nazywają „lokalnym biurem”. Płacąc więcej niż można było zapłacić u lokalnego przewoźnika sądziłem, że czeka mnie fachowa obsługa. Myślałem, że mam doczynienia z pracownikiem Itaki, a o tym świadczyły otrzymane podczas pierwszego spotkania od niego materiały reklamowe, potwierdzenie dokonania wpłaty za wycieczkę oraz informacje na stronie www. Przestrzegam przed wykupem wycieczek u ITAKI. Kupcie je u lokalnego przewoźnika a zaoszczędzone ok. 15 € przeznaczycie (bez żalu) na ewentualne - podobne niedogodności (np. na kolację). Chociaż ta wycieczka u miejscowej konkurencji oprócz niższej ceny była także bogatsza o dodatkowy posiłek.
        • tm647 To jest cholernie drogie biuro podrózy. 07.10.10, 22:39
          Nie polecam.
          • mar.sar12 Re: To jest cholernie drogie biuro podrózy. 11.06.12, 11:10
            Hm...wyjechalam za dwa tygodnie do Bulgarii za 1150zl, hotel super standard, do tego sniadania a tak urozmaiconej formie ze w domu takich nie mialam...drogo? hm...;)
    • mefissto Re: ITAKA 16.11.10, 00:50
      Do dzis mialem jak najlepsza opinie o tym biurze, ale to bylo do dzis, kiedy rano dostalem telefon ze jednak jutro nigdzie nie lece bo biuro zle zarezerwowalo hotel i nie ma miejsc w hotelu. Zadzwonilem do nich i co uslyszalem, jak sie nie podoba jest tyle innych biur, mamy to gdzies ze jest Pan nie zadowolony, niech nas Pan zaskarży. Co zamierzam tez zrobic. Jako zadośćuczynienie uslyszalem ze moge przeciez poleciec za 2 tyg. No jasne, ze moge ale nie kiedy 20 h przed wylotem dowiaduje sie ze nie lece i najlepiej jak przeloze urlop i rozpakuje walizke. Nigdy wiecej z tym biurem, no chyba ze ktos lubi jak mu sie psuje wakacje
      • 1talea Re: ITAKA 16.01.11, 14:50

        Jeździłam z nimi przez kilka lat i wszystko było ok. Do zeszłego roku. Oferta nie zgodna z opisem. I tak jak pisał poprzednikItaka nic sobie nie zrobiła z mojej reklamacji. Odp była w stylu :" jak się nie podoba to jeździj z innym biurem" . Mam wrażenie , że czują się zbyt pewnie. Mają duże wzrosty w sprzedaży wycieczek , ale żeby tak nie dbać o stałego klienta ??? Co roku wyjeżdżałam z grupą znajomych od 8-iu do 20-tu osób ,no ale jak im na tym nie zależy będę jeździła z innym biurem. Tak więc nie polecam tego biura .
        • cyrkonia11 Re: ITAKA 25.01.11, 14:10
          Moi znajomi którzy podróżowali chyba najczęściej z Biurem Itaka są generalnie zadowoleni. Wiem, że zawsze polecają Itaką albo Tiu bodajże. Z Itaką ostatnio byli na bardzo egzotycznej podróży w Kenii. zazdraszczam baardzo :D
          jak opowiadali to wszystko fajne, zobaczyli bardzo dużo, odpoczęli też spokojnie więc są zadowoleni.
          Ale ja myślę.. że kwestia zadowolenia to też kwestia naszego nastawienia i oczekiwania względem danego biura podróży.
    • diakon0201_net Re: ITAKA 31.05.11, 09:11
      ITAKA !!! co to w ogóle jest?
      Kiedyś porządna firma, na chwilę obecną „drużyna strzelająca do własnej bramki”. Podpisali umowę z jakimiś dziwnymi liniami, które zamiast samolotów ma latającą TRUMNĘ. Tak częstych awarii może tylko pozazdrościć firma która chce zaliczyć plajtę. Opóźnienia w lotach po 12 godzin!!! MASAKRA. Rezydenci mają gdzieś turystów, są tylko w tedy jak trzeba sprzedać wycieczkę. Rezydenci są potrzebni w kryzysowych sytuacjach a nie jako handlowcy do wciskania ludziom wycieczek.
      Wymeldowano nas w hotelu o 12.00. Przedłużenie pokoju do godziny 18-tej kosztowało 30 euro. Rezydentka zabrała nas z hotelu o 17.20 (hotel Yelken) o 18.40 dotarliśmy na lotnisko. W autobusie rezydentka zapewniała, że z samolotem jest wszystko OK. A tak naprawdę miał już 3 godziny opóźnienia. Itace chodziło tylko o to aby pozbyć się turystów z hotelu. Inaczej rozpoczęto by koczowanie w holach hotelowych. A tak po odprawach paszportowych wymigują się, że nie mogą do nas się dostać i telefonicznie postarają się nam pomóc. I to nie są pojedyncze przypadki, z logo Itaki w tle to jest już plaga, co lot to taka szopka. Rezydenci tak naprawdę są tylko ludzikami do bicia, bo całą winę ponosi ITAKA !!
      Tak naprawdę „przesrane” to mieli ludzie z małymi dziećmi i osoby, które nie znały angielskiego. Obsługa lotniska mówiła tylko po turecku i angielsku. I wcale mnie to nie dziwi w końcu to lotnisko a nie rezydenci Itaki. Samolot podstawiono dopiero o 4.15.
      Dzieci nie jadły bo mleko się zważyło, mała woda (0,3) na lotnisku kosztuje 2,5 euro a małe frytki 5 euro.
      Itaka swoje wycieczki powinna dopisać do kursów przetrwania. Więc Turysto jeśli szukasz nie zapomnianych wrażeń i chcesz narzekać po powrocie ze ślicznego kraju jakim jest Turcja to polecam Itakę. Mało kompetentne, nastawione konsumpcyjnie, turysta jest dobry tylko wtedy gdy ma pieniądze. A tak sam sobie wybrałeś Itakę, to sam sobie radź!!!!
      • real-kapucynka Re: ITAKA 05.06.11, 21:55
        jestem teraz sceptycznie nastawiona, słysze coraz wiecej złych opinii z powodu tych feralnych linii yes airways które podobno nawalają, bylam kilka razy z itaką i zawsze bylam zadowolona, teraz juz niewiem :/
        • 1talea Re: ITAKA 13.06.11, 21:49
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9772497,_Itaka_zle_traktuje_klientow___Blisko_3_mln_kary.html
    • anpranpr Re: ITAKA- nigdy więcej 13.07.11, 20:12
      10 lipca 2011 wróciliśmy z turcji. NIGDY WIĘCEJ nie polecimy z tego biura. w skrócie napisze tak: lot się opóźnił 17 godzin. i w związku z tym, byliśmy na miejscu już o dzień krócej - biuro wyliczyło nasze straty na 50 zł za osobę|!!! ABSURD!!! rezydentka zachwalała tylko wycieczki jakie można zakupić i przy każdej dodawała no jak Państwo pojadą będzie czym się chwalić przed znajomymi- po prostu jakaś wiocha. brak słów. w drodze powrotnej czyli transfer na lotnisko przyjechał turek i łąmał angielki z tureckim że nie można było nic zrozumieć. na lotnisku miała być niby Pani rezydentka i jej nie było- brak opieki!!! jedyny plus to hotel cały kompleks Alara cudownie ale organizacja tego biura- karygodna- nigdy więcej nie będziemy się narażać na takie nieprzyjemności i stresy związane z opóźnieniem loty. Ps. jak ktoś boi się latać to samolot też odradzam- stary przy starcie śmierdzi będyną i cały czas coś hałasuje nie wiadomo gdzie... obsługa też nie sympatyczna!!!raz lecieliśmy z paniami blond były milsze a panie z ciemnym kolorem włosów jak by się nie wiadomo skąd wyrwały- BARDZO OPRYSKLIWE i nie pomocne.
    • antonisprawiedliwy Re: ITAKA 30.10.11, 19:11
      Dostałem odpowiedź na reklamacje dotyczącą wycieczki Dolce Vita do Rzymu. Organizatorem była ITAKA. Cena taka sobie z poziomu tych raczej wyższych za 5 dni (łącznie z przelotami) pobytu w Rzymie bo 3900 zł za dwie osoby na dzień dobry + 220 Euro za dwie osoby już na miejscu (bez oczywiście żadnych rachunków, rozliczenia, pokwitowania). Razem więc opłat około 5200 zł na dwie osoby. Mieć a nie mieć a jak ja to mówię ..a miedź jest w cenie. Itakę wybraliśmy ze względu na dosyć silną pozycję na rynku przewidując że nawet jeśli by się pojawiłyby jakieś problemy to przy tej klasie, właśnie pozycji rynkowej łatwo będzie o w najgorszym przypadku kompromis, odszkodowanie, zrozumienie.

      Nic jak czas pokazał bardziej mylnego. Okazało się że w postępowaniu z klientami to biuro jest o amatorskich standardach, nastawione za wszelką cenę na obronę pobranych już środków od turysty i wykluczenie jakichkolwiek zwrotów, przyznania się do błędu, nawet w sytuacjach bezdyskusyjnych.

      To co ja nazywam amatorstwem pewnie inni określiliby chamstwem, pazernością, brakiem szacunku dla ludzi i generalnie nastawionym krótko-etapowo pędem za pieniędzmi za wszelką cenę.
      Reklamowaliśmy jakość śniadań. Jak się okazało zapewnione tylko w w/w cenie śniadania stały się koszmarem o poziomie w żaden sposób nie pasującym do przyjętych w 20111 roku standardów dla hoteli 3-4 gwiazdkowych. Sam hotel jak się okazało w sali restauracyjnej w parterowej części hotelu prowadził (dla innych niż goście z Polski z Itaki ) śniadania na normalnym standardowym poziomie. Te śniadania nie były jednak dostępne dla nas. My mieliśmy „śniadania” prowadzone przez dwóch czarnoskórych pracowników hotelu (na co dzień zajmujących się jak się okazało innym czynnościami, pracą o charakterze porządkowym, zmywaniem, sprzątaniem) w salce na ostatnim piętrze hotelu, salce do tego rodzaju przedsięwzięć nie przygotowanej. Nie było tam dostępu do wody, nie było zaplecza kuchennego, toalet, infrastruktury, urządzeń. Było także jak na całą wycieczkę mało miejsca. Śniadanie się odbywało w ciągu niespełna jednej godziny, część osób z powodu braku miejsca siedzącego stała.

      Codziennie było to samo, pełna monotonia ser zlepiony po kilka plastrów, nie dający się już rozkleić (to raczej takie najprostsze serki topione w plastrach) jeden rodzaj przez wszystkie dni i mielonka też ta sama przez wszystkie dni. Najtrudniej było zrozumieć dlaczego tego brakowało dla wszystkich i dlaczego brakowało nawet chleba. Kawa była dowieziona w dzbanku i też krótko po rozpoczęciu „śniadania” zaczynało jej brakować. Na zgłoszone pilotowi, rezydentowi zastrzeżenia w dwa ostatnie dni pojawił się w śladowych ilościach pomidor i na całą salę jeden dzbanek z jogurtem naturalnym. Ze skandalicznych rzeczy, raz po kolejnym doniesieniu żonie tego co było akurat do stołu, postanowiłem sobie przynieść choć rogala niestety murzyn stwierdził że już nic nie dostanę bo ciągle podchodzę do stołu i że on to widzi. KOSZMAR. Na to Itaka odpowiada że jest wszystko OK !!!! Ponad 5000 zł wydane na wyjazd z jednym posiłkiem, którego nie było odpowiedniej jakości. Przestrzegam Państwa przed tak myślącymi ludźmi. Rozumiem że można coś źle zorganizować ale żeby w tak naiwny sposób dyskutować nad faktami.? Jak powiedział kiedyś p. Kaczyński nikt nie będzie mówił że białe jest białe a czarne czarne? J O samej wycieczce napiszę osobno. W najbliższym czasie dołączę też skan odpowiedzi Itaki, zobaczycie jakie argumenty wystarczyły by odrzucić bezdyskusyjną reklamację. Mówi się nie oficjalnie że albo piloci albo i same osoby organizujące umawiają się z hotelami na niższe ceny z mini śniadaniem (żeby ludzie się nie przyczepili) w ten sposób zwiększają rentowność całej imprezy bądź na poziomie pilotów właśnie oni bez wiedzy góry organizują sobie dodatkowy zarobek. Gdyby było to powiedziane że będą to namiastki śniadań, że nie wpuszcza się Polaków do sali głównej pewnie inne byłyby decyzje o zakupie akurat z tego biura wyjazdów..KOSZMAR
      NIE POLECAM ZDECYDOWANIE ITAKI a już na pewno tej wycieczki.
      sites.google.com/site/politykaprzezmalep/itaka-i-ich-dolce-vita
    • mar.sar12 Re: ITAKA 20.01.12, 10:57
      Hej! ja dwa razy korzystałam z usług Itaki - wakacje w Bułgarii w Złotych Piaskach (polecam rodzinny hotel Julia) i w Hiszpanii w lloret de mar. Oba wyjazdy wspominam bardzo dobrze pod kątem organizacyjnym, tym bardzije że korzystałąm z ofert last minut więc w odniesieniu do ceny jaką zapłąciłam było naprawdę super. W tym roku też się wybieram z Itaką, tym razem na Cypr (www.itaka.pl/wyszukiwarka-ofert/index.php#destinations=Cypr) ale tez czekam cierpliwie na last minuty!!!;)
    • 2marta366 Re: ITAKA 03.03.12, 15:43
      Bardzo dobre biuro podróży i ma świetną ofertę na wakacje 2012!!! www.itaka.pl
      • mar.sar12 Re: ITAKA 12.03.12, 12:00
        hehe, adres strony spoko, ale może lepiej jakieś sprawdzone oferty polecać? łatwo zginąć w gąszczu ofert w tym biurze (mają ich mnóstwo) a mi np nie zalezy jaklos bardzo na konkretnym miejscu docelowym wakacji tylko na sprawdzonej ofercie. Interesuje mnie dobry, fajny hotel z dobrymi posiłkami, lokalizacja niedaleko centrum miasta żeby było co robić, ładna plaża (wiadomo) - generalmnie miejsce w którym nie będzie nudy, ale też nie żadne Lloret de mar pełne dyskotek i licealistów:P pomysły?
    • vivalavita Re: ITAKA 25.03.12, 17:13
      Itaka jest bardzo dobrym biurem. Ostatnio nie przeglądam nawet ofert innych biur - jeżdżę tylko z Itaką. Nigdy nie było problemów, a wycieczki i wczasy super, jeśli chodzi o programy, obsługę,a także dobór tras i hoteli. Wszystko można załatwić przez internet, ale ja załatwiam osobiście w biurze Itaki przy Roentgena 46 w Warszawie - są bardzo mili i profesjonalnie doradzą. Za każdym razem było super.
      Stanisława Ł.
    • 2marta366 Re: ITAKA 26.03.12, 14:07
      A dzisiaj dobrego powiem tyle, że trwa konkurs w Itace ;D
      Do wygrania VOUCHER


      apps.facebook.com/wielkiepakowanie/
    • kukulka1000 Re: ITAKA 22.05.12, 22:45
      Ja wyjażdżałam kiedyś z innym biurem, ale pewnego razu koleżanka namówiła mnie na urlop z Itaką w Sharm. Było super! Świetny hotel, extra niezapomniane wakacje. Od tamtej pory tylko z Itaką jeżdżę. Moja siostra cioteczna ostatnio była w podróży poślubnej w Tunezji i była z Itaki zadowolona.
      • ewa1862 Re: ITAKA 04.06.12, 20:07
        Ja jezdze z Itaka od wielu lat, na urlop i na wycieczli m.in Wlochy, Paryz, Balkany, Turcja i w tym roku wycieczka do Maroka. Zawsze jestem bardzo zadowolona, nie mam nigdy nic do zazucenia Itace. Raz we Wloszech, gdy wlascicielka hotelu na objazdowce chciala wcisnac na okropny pokoj, nie nadajacy sie do zamieszkania nawet na jedna noc, po naszej odmowie wstawila sie za nami nasza pilotka i okazalo sie, ze jest przepiekny pokoj z ogromnym tarasem do naszej dyspozycji. Nieraz nietety Itaka nie ma wplywu na pokoje jakie sie dostaje na miejscu, ale nigdy nie spotkalam sie i nie slyszalam, zeby w takiej sytuacji Itaka nie pomogla.Mam sama dobre wrazenia i jezdzic nadal bede z Itaka, gdyz z tym biurem czuje sie bezpieczna. Gdy nie bylo raz kompletu na wycieczke, zaproponowano mi w zamian drozsza bez rzadnej doplaty.
        Tegoroczna wycieczka do Maroka byla tez udana, nie bylo rzadnych problemow, pilot byl wspanialy.
        • gantowa Re: ITAKA 07.06.12, 12:36
          Ja jeżdżę z Itaką od 3 lat, raz tylko mieliśmy przełożony lot, ale to przecież nie jest wina Biura Podróży... W tym roku zbieramy na wycieczkę do krajów Skandynawskich - to moje marzenie!
          Głównie jeździliśmy po sezonie, wtedy jest mniej turystów, można naładować baterie, szczególnie w okresie jesiennym!
          • jakanu Re: ITAKA 08.06.12, 07:30
            Wielokrotnie byłem na urlopie z Itaką. Nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Solidne biuro podróży z bardzo tanią ofertą urlopową.
          • jakanu Re: ITAKA 08.06.12, 07:32
            Wielokrotnie byłem na urlopie z Itaką. Nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Solidne biuro podróży z bardzo tanią ofertą urlopową.
            • 2marta366 Re: ITAKA 09.06.12, 14:42
              Słuchajcie czy ktoś z Was korzystał z Lastów Itaki do Maroko?
              • rege2 Re: ITAKA 11.06.12, 01:15
                nie reklamuję
                ale 5X Kanary, 1X Egipt i Kreta
                zawsze bez opóźnień i mają dobrą lokalizację w hotelach
                • 2marta366 Re: ITAKA 09.10.12, 18:14
                  W końcu i ja wybrałam Egipt ;) Teraz natomiast zastanawiam się nad jakimś kierunkiem na zimę... Jakieś propozycje?
                  • mariuszpl4 Re: ITAKA 13.12.13, 12:36
                    Ofert na zimę jest mnóstwo, a co rusz są dostępne jakieś ciekawe oferty zarówno na bliską zagranicę - Cypr, Kanary czy Maroko, jak i egzotykę - Kenię czy Dominikanę. Dość często fajne ceny można znaleźc właśnie na Dominikanę. Fajny kierunek tym bardziej, że Itaka robi tam 11,12-dniowe turnusu DREAMLINEREM!!
                    • az375 Itaka- ostrzegam!!!! 15.10.14, 09:36
                      We wrześniu po wylądowaniu na Korfu przedstawiciel biura Itaka, w którym mieliśmy wykupione wczasy w hotelu Mareblue Beach poinformował nas bez najmniejszego wcześniejszego ostrzeżenia, że kilka pierwszych dni mamy spędzić w hotelu Gelina.
                      Gelina ma tyle samo gwiazdek, co Mareblue, jednak w praktyce jest ogólnie hotelem o niższym standardzie, przede wszystkim jeśli chodzi o higienę, a raczej brud w jadalni, słabszą estetykę, słabsze baseny itd.
                      Jednak to co najbardziej wołało o pomstę do nieba to:
                      1) stan "pokoi", w których nas umieszczono- pomieszczenia w głębokich suterenach, pleśń, brud, robactwo, zdezelowane nadgniłe meble, brak okna (było tylko przeszklone wyjście na dwór, więc nie można było mimo upałów otworzyć czy uchylić okna nocą), zdewastowane toalety, smród pleśni i kanalizacji;
                      2) sposób traktowania klientów przez biuro Itaka, np. informowanie, że przeniesienie do właściwego, opłaconego przecież przez nas z góry hotelu jest niemożliwe z powodu (sic !) braku miejsc, podczas gdy na portalu booking.com miejsca w Mareblue były jak najbardziej dostępne; podawanie najpierw wersji, że w hotelu Gelina mamy spędzić 3 doby, bo do tego czasu nie ma ani jednego pokoju wolnego w hotelu Mareblue, po czym przeniesienie po 2 dobach zmarnowanych przez nas zamiast na odpoczynek na prośby, rozmowy, monity, do hotelu Mareblue, który nie wiadomo skąd nagle wziął wolne miejsca; obiecywanie drobnych rekompensat za zmarnowaną znaczną część wyjazdu i łamanie tych obietnic itd.
                      Szczegóły można mnożyć.
                      Podsumowując: znacząca część wyjazdu zmarnowana na stresy i nocowanie w warunkach urągających wszelkim standardom i po prostu niebezpiecznych (np. czarna pleśń w pokoju), wszystko w cenie pięciogwiazdkowego hotelu.
                      Ostrzegam przed tym biurem, nigdy więcej nie skorzystam z ich oferty!
              • gantowa Re: ITAKA 23.06.12, 20:25
                A która wycieczka konkretnie Cię interesuje? Może będę mogła pomóc :)
            • bozenkakrk Re: ITAKA 22.03.13, 15:29
              Bardzo solidne biuro, polecam :)
            • 32edi Re: ITAKA 11.11.13, 19:00
              Witam Moze jestem przewrazliwiona ale ofert ITAKI na first lato 2014 sa o ponad 1000 zl tansze niz TUI ? Nigdy do tej pory wertujac katalogi od 4 lat sie z tym nie spotkalam Czy moze byc cos w temacie ??? A moze tylko Egipt jest tanszy ?
          • mar.sar12 Re: ITAKA 11.06.12, 11:13
            Kwestia dotyczącalotów nigdy nie jest winą biura podróży - biuro wynajmuje tylko samolot, nie sprawdza go technicznie, nie pilotuje nim, itd. Nie ma wpływu na to, co dzieje sie na lotnisku, chociaz ludzi etego często nie rozumieją i na forach mnóstwo jest opinii w stylu: "juz nigdy nie lece z biurem X bo mialam 3 godzinne opoznienie samolotu" itd...niestety, to wciąż się ukazuje taka postawa: zapłaciłem to mam miec wszytsko podane i mam wszystko w nosie. Zero zrozumienia, zero tolerancji.
            • ewa1862 Re: ITAKA 11.06.12, 15:26
              Masz racje, popieram Cie calkowicie. Biuro podrozy czarteruje samoloty i nie ma wplywu na opoznienia i inne klopoty. To juz lezy po stronie linii lotniczej, a i tez nie zawsze. Zalezy tez od sytuacji pogodowych, sytuacji na lotniskach.A ludzie tego nie pojmuja, lot mial byc o tej godzinie i tak ma sie odbyc, nie dociera do nich, ze bywaja rozne sytuacje. Biuro juz nie ponosi tutaj rzadnej winy. W zeszlym roku bylam z Itaka na Rodos, nasze wyjscie z lotniska w Rodos sie opoznilo ponad godzine, gdyz obsluga strajkowala. Podobnie bylo z wylotem, a ludzie, jak to ludzie mieli pretencje do niczego winnej rezydentki. Ile ona musiala sie biedna naslugac, ze biuro nie potrafi zadbac o swoich klientow.Tylko nie widzieli, ze dzieki niej udalo nam sie oposcic teren lotniska, zaczym zablokowali go strajkujacy taksowkarze. No, ale ludzie chyba sie niestety nie zmienia.
              • 2marta366 Re: ITAKA 13.06.12, 22:27
                Też się z Wami zgadzam, ja jestem przyzwyczajona do opóźnień i zawsze wtedy udaję się na shopping, jednak ponowię pytanie korzystał ktoś z Last Minute itaki do Maroka??? :D
                • gantowa Re: ITAKA 30.06.12, 17:55
                  marta - a o jakąś konkretną pytasz? czy tak ogólnie o last do Maroka?
    • agat.251 Re: ITAKA 11.11.12, 12:35
      kachax napisała:

      > Co dobrego o niej powiecie?
      > Jakoś nigdy nie brałam ich pod uwagę przy zakupie oferty urlopowej, a może
      > niesłusznie?
      Zdecydowanie nie polecam Itaki - oszukała klientów czerwcowej imprezy do Czarnogóry ! .Rezydentka totalny kanał jak i kierownictwo Itaki . Nasz pobyt na imprezie ,,Wakacje spełnionych marzeń'' przerodził się w HORROR !!, Dwu krotnie interweniowała Policja i Ambasador RP ,baliśmy się o swoje życie gdy właściciel wyrzucał nas z hotelu dopuszczając się do rękoczynów w stosunku do nas i naszych małżonek . Być może nie doszło by do tego gdyby kłamliwa Itaka nie wysyłała swoich klientów do hotelu z którym zanim wysłano około 50 osób zerwano umowę . Po tych wszystkich traumatycznych przeżyciach jakich doświadczyliśmy na imprezie ,,Wakacje spełnionych marzeń'' to nieuczciwe i pełne ignorancji dla swoich klientów Itaka w ramach reklamacji proponuje 400 zł. co uważamy za skandal . Szerokim łukiem omijajcie nieuczciwe biuro Itaka ,w przypadku jakichkolwiek kłopotów pozostaniecie sami sobie. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM <BP - ITAKA>
    • agat.251 Re: ITAKA 11.11.12, 12:36
      Zdecydowanie nie polecam Itaki - oszukała klientów czerwcowej imprezy do Czarnogóry ! .Rezydentka totalny kanał jak i kierownictwo Itaki . Nasz pobyt na imprezie ,,Wakacje spełnionych marzeń'' przerodził się w HORROR !!, Dwu krotnie interweniowała Policja i Ambasador RP ,baliśmy się o swoje życie gdy właściciel wyrzucał nas z hotelu dopuszczając się do rękoczynów w stosunku do nas i naszych małżonek . Być może nie doszło by do tego gdyby kłamliwa Itaka nie wysyłała swoich klientów do hotelu z którym zanim wysłano około 50 osób zerwano umowę . Po tych wszystkich traumatycznych przeżyciach jakich doświadczyliśmy na imprezie ,,Wakacje spełnionych marzeń'' to nieuczciwe i pełne ignorancji dla swoich klientów Itaka w ramach reklamacji proponuje 400 zł. co uważamy za skandal . Szerokim łukiem omijajcie nieuczciwe biuro Itaka ,w przypadku jakichkolwiek kłopotów pozostaniecie sami sobie. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM <BP - ITAKA>
    • agat.251 Re: ITAKA 11.11.12, 16:58
      Zdecydowanie nie polecam Itaki - oszukała klientów czerwcowej imprezy do Czarnogóry ! .Rezydentka totalny kanał jak i kierownictwo Itaki . Nasz pobyt na imprezie ,,Wakacje spełnionych marzeń'' przerodził się w HORROR !!, Dwu krotnie interweniowała Policja i Ambasador RP ,baliśmy się o swoje życie gdy właściciel wyrzucał nas z hotelu dopuszczając się do rękoczynów w stosunku do nas i naszych małżonek . Być może nie doszło by do tego gdyby kłamliwa Itaka nie wysyłała swoich klientów do hotelu z którym zanim wysłano około 50 osób zerwano umowę . Po tych wszystkich traumatycznych przeżyciach jakich doświadczyliśmy na imprezie ,,Wakacje spełnionych marzeń'' to nieuczciwe i pełne ignorancji dla swoich klientów Itaka w ramach reklamacji proponuje 400 zł. co uważamy za skandal . Szerokim łukiem omijajcie nieuczciwe biuro Itaka ,w przypadku jakichkolwiek kłopotów pozostaniecie sami sobie. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM <BP - ITAKA>
    • leszekmarc Re: ITAKA 23.11.18, 22:59
      Co jak co, ale dla mnie Itaka to jeszcze jedno z nielicznych większych biur, które naprawdę trzymają wysoki poziom obsługi swoich klientów i bardzo, ale to bardzo ich za to cenię.
      • dodekanezowiec Re: ITAKA 07.08.23, 09:11
        Jesteś debilnym trollem
        • krzy58 Re: ITAKA 17.08.24, 16:21
          Program wycieczki nie przeładowany, Efez, Pergamon, Troja dla lubiących wykopaliska, poza tym nic więcej tam nie ma. Stambuł ciekawy i interesujący, Ankara to kompletna porażka, w mauzoleum Ataturka nawet Turcy się nudzą poza tym nic tam nie ma. Kapadocja interesująca. Hotel w Ankarze to nieporozumienie, stary, brudny i okolica szemrana. Hotel BELKOM który serwowany jest na początek i koniec wycieczki teoretycznie w Antaly a praktycznie 40 km poza, stołówka brudna, pokoje z widokiem na pole folii. Wyżywienie standart czyli bez dań regionalnych. Autokar i kierowca bardzo dobry, klimatyzacja działała dobrze czyli nie była ani za zimno ani za ciepło. Co do pracy pilota Turka to raczej porażka, Jak sam stwierdził nie jest pracownikiem ITAKI a firmy tureckiej. Dało się to odczuć w czasie całej wycieczki. Na pytanie uczestników w drugim dniu czy można tu coś w okolicy hotelu kupić stwierdził że on jest od oprowadzania po zabytkach a nie po sklepach. A w Kapadocji zaprowadził wycieczkę do ekskluzywnego sklepu gdzie ceny były dwukrotnie wyższe niż w innych sklepach a następnie do sklepu Eleven ze skórami gdzie nastąpił szczyt chamstwa tureckiego. Każdym uczestnikiem wycieczki "zaopiekował" się sprzedawca sklepu który na siłę starał się wcisnąć towar. W związku z tym że z żoną nie byliśmy zainteresowani zakupami nasz pan pilot Ahmed wziął nas praktycznie za kołnierz i wyrzucił ze sklepu. Ahmed zainteresowany był mocno wycieczkami fakultatywnymi. Poza tym co w fakultatywnych wycieczkach w programie zorganizował jeszcze: Noc w Ankarze-30EUR, Jazda jeepami w Kapadocji-60EUR rano albo wieczorem, Wycieczka do skał-30EUR, Wieczór w Antaly -30EUR. Sumarycznie wycieczki fakultatywne razem kosztowały ok 500EUR. Niechętnie Ahmed patrzył na tych którzy z fakultetów nie korzystali. Podsumowując - wycieczka która kosztuje teoretycznie 3500zł praktycznie kosztuje 7000zł co na jakość imprezy jest ceną bardzo wygórowaną i nie adekwatną do jakości.
    • tomektomektom Re: ITAKA 30.07.19, 13:00
      Dla mnie najciekawsze oferty last minute są w Itace. Już kolejne wakacje czekam do ostatniego momentu z zakupem wycieczki, bo wtedy można lecieć za naprawdę śmieszne pieniądze. W tym roku lecimy z żoną na Rodos, podobno jest tam pięknie
    • lucerska.magdalena123 Re: ITAKA 29.04.21, 16:52
      Ja mam same dobre doświadczenia z Itaką, zawsze ładne i komfortowe hotele zgodne z ofertą.
      • dodekanezowiec Re: ITAKA 07.08.23, 09:10
        Jesteś trollem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka