Gość: starucha IP: *.chello.pl 16.05.03, 22:43 Rany jaki człowiek jest już stary!!!!!!!!!Czy ktoś chodził do tego LO i jeszcze żyje? A kogo uczyła Jadzia Łochowska? ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiktor32 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 21.05.03, 12:14 Wyobraź sobie, że żyją również Ci którzy chodzili wcześńiej ;-) Pzdr. Wiktor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 21.05.03, 19:40 Dzieki za odpowiedź! Już zaczynałam wątpić, że żyje ktokolwiek.Ale Ty chyba niwiele wczesniej chodziłes do tego pzrybytku wiedzy niż ja (32?). Jak wspominasz? Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor32 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 22.05.03, 13:12 Spędziłem w tym LO dwa lata (I i II klasę) i bardzo dobrze wspominam te czasy. Co do nauczycieli to wychowawcą była pani Bugaj, uczyła fizyki, pamiętam Walaska - chemia, Wojciechowska (chyba) - rosyjski, Pani Sas - polski, matematyka pani Giże (tyle, że nie pamiętam czy to jej panieńskie czy już małżeńskie nazwisko) i jeszcze trochę innych, których nazwiska niestety zapomniałem. Niestety strona www o LO jest słabiutka, a szkoda. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justa Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 21.05.03, 20:52 MNIE uczyła, ale tylko w pierwszej klasie, a był to rok szkolny 1972/73 Potem nastała pani Kędzierska. Zaznaczam, źe nie piszę z zaświatów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 21.05.03, 21:10 Kurczę! Ja się urodziałam w 72!!! A Łochowska juz uczyła! Ale numer! A czy to za Twoich czasów dyrektorką była kobieta z protezą nogi? Podobno była niesamowita.Dyrektorowała podobno jeszcze kiedy ta szkoła była żeńska. Nie wiesz od kiedy nasze LO stało sie koedukacyjne? Nigdy mnie to nie interesowało. Z wiekiem człowieka więcej interesuje... Chyba poszperam na stronie internetowej Sempołowksiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justa Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 22.05.03, 22:27 W 1972 roku dyrektorką była,a w każdym razie jeszcze rządziła mocną ręką, słynna Ewa Egierowa. Po niej nastała Barbara Drzewiecka, geograficzka. Młodsi pamiętają ją z powodu ręki na temblaku (miała wypadek), ale za moich czasów była niezwykle energiczna i całkiem zdrowa. Gdy zdawałam maturę, obecny dyrektor Walasek dopiero zaczynał jako prosty chemik. Byłam w ostatniej (podobno) żeńskiej klasie w tej szkole. To miało swoje plusy. Szkołę miło wspominam, ale czy to w ogóle wypada?! W spodniach mogłyśmy chodzić tylko zimą, i to nie zawsze, tylko w ostre mrozy. Impossible, n'est-ce pas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.server.lan.at 22.05.03, 10:48 Gość portalu: starucha napisał(a): > Rany jaki człowiek jest już stary!!!!!!!!!Czy ktoś chodził do tego LO i > jeszcze żyje? A kogo uczyła Jadzia Łochowska? ;) JEEEEEZU MNIE TEZ UCZYLA!!! (MATURA 1989) BYLO O-KRP-NIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Do Justy, Wiktora i Justyny IP: *.chello.pl 22.05.03, 21:51 To była taka "francuska" szkoła. Robicie coś aktualnie w tym języku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justa Re: Do Justy, Wiktora i Justyny IP: *.chello.pl 22.05.03, 22:36 Gość portalu: starucha napisał(a): > To była taka "francuska" szkoła. Robicie coś aktualnie w tym języku? Owszem, wykorzystuję język w pracy, ale to kwestia przypadku, nigdy o to nie zabiegałam, tak samo wyszło. Miałam dobre początki, bo w I kl. uczyła mnie pani Palusińska (teraz Duma), szybko odeszła na urlop macierzyński.Jej bliźniaczki muszą być już... całkiem duże. Co do francuskiego w obecnych czasach, to mogę tylko powiedzieć, że mój syn właśnie składa papiery do ogólniaka i zdecydowanie odradzam mu klasy z francuskim. O tempora, o mores! (miałam też łacinę z panią, której nazwiska nie pomnę, ale pamiętam, że wyglądała jak Rzymianka czystej krwi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna Re: Do Justy, Wiktora i Justyny IP: *.it-austria.net 23.05.03, 10:13 mnie tez uczyla Duma ale nie mam milych wspomnien z francuskim juz od ponad 10 lat nie mam doczynienia - zaraz po maturze wyjechalam na studia do wiednia i do dzisiaj tu mieszkam i pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
liloom ten temat juz byl ale nie szkodzi 23.05.03, 11:27 drzewiecka miala ta reke za moich czasow i uczyla mnie geografii i chyba astronomii, francuski uzywam w pracy w handlu zagranicznym, a mieszkam w kraju niemiecko jezycznym (jesli to mozna niemieckim nazwac), mature robilam w 81 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JUSTI Re: ten temat juz byl ale nie szkodzi IP: *.server.lan.at / *.it-austria.net 02.01.04, 14:12 A MOZE MIESZKASZ W AUSTRII?? JA ROBILAM MATURE W 1989, MIESZKAM W WIEDNIU NAPISZ COS O SOBIE BO MOZE SIE ZNAMY!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga2112 Re: ten temat juz byl ale nie szkodzi 06.01.04, 10:06 Gość portalu: JUSTI napisał(a): > A MOZE MIESZKASZ W AUSTRII?? > JA ROBILAM MATURE W 1989, MIESZKAM W WIEDNIU > NAPISZ COS O SOBIE BO MOZE SIE ZNAMY!! No ja tez mieszkam w Austrii, a nawet w miescie Wiedniu. Ale dziwny przypadek, same dziewczyny z Sempolowskiej, ta ze my sie jakos nie poznaly i nie spotkaly??? Pozdrawia was zadowolony krolik, ktorego chwilowa wolnosc konczy sie dzis, w ostatnim dniu ferii szkolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: ten temat juz byl ale nie szkodzi 06.01.04, 21:49 Zalozmy wirtualne kolko przyjaciol Sempolowskiej w krajach niemiecko-jezycznych aga2112 napisała: > Gość portalu: JUSTI napisał(a): > > > A MOZE MIESZKASZ W AUSTRII?? > > JA ROBILAM MATURE W 1989, MIESZKAM W WIEDNIU > > NAPISZ COS O SOBIE BO MOZE SIE ZNAMY!! > > No ja tez mieszkam w Austrii, a nawet w miescie Wiedniu. Ale dziwny przypadek, > same dziewczyny z Sempolowskiej, ta ze my sie jakos nie poznaly i nie > spotkaly??? Pozdrawia was zadowolony krolik, ktorego chwilowa wolnosc konczy > sie dzis, w ostatnim dniu ferii szkolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor32 Re: Do Justy, Wiktora i Justyny 23.05.03, 14:00 Absolutnie nic, zero wykorzystania. Tak to bywa. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
am2003 Re: Do Justy, Wiktora i Justyny 31.12.03, 15:34 robie i bardzo sie ciesz, ze wybralam te szkole bo bez niej nigdy nie poznalabym francuskiego, na punkcie ktorego mam teraz lekkiego niegroznego:) hopla (skonczylam w 1992) Gość portalu: starucha napisał(a): > To była taka "francuska" szkoła. Robicie coś aktualnie w tym języku? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Absolwenci 1997 25.05.03, 17:20 Ilekroć pojawia się temat Sempołowskiej, to przeglądam wszystkie posty. Ale... "Daremne żale ..." Czy ktoś z forumowiczów pamięta jeszcze Justynę Aurelię P. nazywaną nieraz Foczka? Już 18 miesięcy minęło od chwili, gdy Justysia zginęła tragicznie pod kołami samochodu w Krakowie 29.10.2001. Czasami, zdarza się, że ktoś z jej przyjaciół spoza rodziny odwiedzi miejsce gdzie zostały zlożone jej prochy na cmentarzu prawosławnym w częśći katolickiuej, na Woli i zapali znicz lub przyniesie kilka kwiatów. Czy tylko tyle pamięci, albo aż tyle wśród tych którzy dzielili z nią radości i smutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rammka Re: Absolwenci 1997 IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.14.* 31.05.03, 00:41 Nie chodziłam do Sempołowskiej, ale chyba nie do końca przypadkiem trafiłam na ten wątek... znałam Fokę, pamiętam i będę ją pamiętać... Odpowiedz Link Zgłoś
seelma Starucha? 05.06.03, 15:30 Dzieci, ja skończyłam Sempołowską w 1956 roku! Jeszcze była na pl.Inwalidów i miała podstawówkę. Chodziłam tam od V klasy do matury. To były czasy najgorszej komuny. Ewa Egerowa siedziała wtedy w więzieniu, ale ciągle się o niej mówiło. Ależ to była reakcyjna szkoła. Prawie nie czuło się komuny. Czy ktoś z mojego pokolenia czyta to forum? Jeśli tak, niech się odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: Starucha? 06.06.03, 00:20 seelma napisała: > Dzieci, ja skończyłam Sempołowską w 1956 roku! ================= Ja maturę kończyłem w 57, wprawdzie w technikum przy ul. Sniadeckich, ale mialem z tej babskiej szkoly parę kolezanek o dośc zóznicowanym podejściu do życia. Pamiętam z tej szkoły z tego okresu dość dobrze Lilę Wysocką, może jeszcze inne baby których imion już nie jestem w stanie powtórzyć. Z pewnością szkokla ta w owym czasie była ceniona za dość wysoki poziom nauczania. Tak czy inaczej, nie jesateś tu sama ze zdrowego pokolenia, ktore czynnie, nieraz dosłownie, walczyło z komuną. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
seelma Re: Starucha? 06.06.03, 20:31 Lili Wysockiej nie znałam. Ale cieszy mnie, że miło wspominasz moją szkołę. Rzeczywiście nasza szkoła był to bastion reakcji. Mnie uczyły nauczycielki, które pracowały w tej szkole, gdy patronowała jej pani Piłsudska. Zachowywały się tak, jakby nie przyjmowały do wiadomości, że w okół szczerzy zęby komuna. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dona Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.acn.pl 27.09.03, 21:14 ja chodziłam i wiele nauczycieli pamiętam..moje lata to 1990 - 1992 - wiec sadzę,ze się znamy z widzenia..pozdrawiam wszystkich z Sempołowskiej,chociaż nie wróciłabym tam za skarby świata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 29.09.03, 20:41 Ja pamietam, ze rok wyzej ode mnie w klasie humanistycznej (chyba?)byly bardzo uzdolnione artystycznie dziewczyny m.in. Gosia Lewinska ("Przedwiosnie", serial "Lokatorzy"), Ola Bułchak zwana w szkole "Bułą" (protegowana Anny Seniuk, niezła aktorka - widziałam kilkakrotnie w teatrze i w tv.) i oczywiscie corka Jadzi Łochowskiej-Kasia, obecnie Łochowska-Mazurek (gra chyba w Ateneum).A, byla tez corka Marka Kotanskiego, ale chyba wyzej... Czy ktos z Was chodzil z nimi do klasy? Troche uzdolnionych ludzi z tej szkoly wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filomenka Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: 2.5.STABLE* / 217.11.143.* 01.10.03, 12:51 Ja chodziałm i mnie Jadzia uczyła! 1989 - 1993. Wspominam te lata w Sempie jako cudowny czas w moim życiu, i chętnie bym tam wróciła. Nawet do Jadwigi, choć bywała nieznośna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dona Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.acn.pl 01.10.03, 21:59 ..nie chodziłam z nimi do klasy - a jednak pamiętam i pannę Kotańską i pannę Łochowską.Nie są to jednak dla mnie synonimy osób,kórym "się udało" - właśnie do tego UDAŁO świetnie pasuje ten cudzysłów..pozdrawiam więc tych,którym "sie nie udało";-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 14.10.03, 10:00 Mnie hostorii uczyła P. Janaszek (matura '91).Od następnego roku mieli w tej szkole wprowadzic klasy dwujęzyczne i kazali sie nauczycielom uczyć francuskiego, żeby mogli lekcje prowadzic w tym języku (!). Pamiętam jak Janaszkowa uczyła się od nas francuskiego (byłam w klasie z rozszerzonym językiem)! Paranoja, bo podobno do tej pory tam uczy i rzeczywiście "po francusku". Nikt mi nie wmówi, że mając 40-50 lat można się nauczyć języka w stopniu, w którym możnaby w nim wykładać jakiś przedmiot!!!! I rodzice posyłają tam dzieci???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JATEŻ Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.acn.pl 25.12.03, 22:48 ALE Z CIEBIE PASKUDA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek ialkowsk Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.radiozet.com.pl / *.radiozet.pl 10.01.05, 04:15 Hej! Ja chodzilem do humanistycznej z Goska Lewinska i Kasia Lochowska.Bylem w Sempie do 3 klasy potem wyjechalem do Francji i mature juz tam robilem. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:16 czesc moze masz na imie donata? jesli tak to pozdrowienia ot piotrka Odpowiedz Link Zgłoś
jkj5 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 14.10.03, 00:29 ja zrobiłam maturę w 1988 w klasie ogólnej Wojciechowska - rosyjski - niestety odeszła na emeryturę po mojej 3 klasie Bugajowa - fizyka - brrrrr - działała 'siło wektorowo' i stawiała 'dwójkie' Walasek - chemia - obecnie dyrektor pozdrawiam wszystkich 'Sempów' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dona Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.acn.pl 21.10.03, 11:59 ..a jednak miło poczytać wasze wspomnienie - bo prawie wszystkich nauczycieli pamiętam a rozbawiło mnie teraz czytanie pani profesor Bugajowej i jej słynne,sapiące "...z jako siło..." - tak ,jak dziś na nią patrzę - to prosta i groteskowa kobiecina - kiedyś jednak wzbudzała we mnie potworny strach;-)))) Śmieszne.Pozdrawiam sempiaków! Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor32 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 23.10.03, 13:23 > ja zrobiłam maturę w 1988 w klasie ogólnej no proszę to znaczy że swego czasu chodziliśmy równolegle (ja byłe w mat-fiz), > Wojciechowska - rosyjski - niestety odeszła na emeryturę po mojej 3 klasie na szczzęście jak dla niektórych, mi na semestr w II klasie postawiła 2 i przepuściła warunkowo do III, potem wyjechałem ale to już inna historia, > Bugajowa - fizyka - brrrrr - działała 'siło wektorowo' i stawiała 'dwójkie' przyznam się że nie pamiętam jej powiedzonek chociaż była wychowawczynią klasy, > Walasek - chemia - obecnie dyrektor pamiętam jak sprawdzał rano czy kosze są opróżnione w klasach a jak nie to wywalał zawartość przez całą salę Pzdr. Wiktor Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 29.10.03, 11:57 29 października 2003 mija 2-ga rocznica tragicznej śmierci 24 letniej Justynki Aurelii Pikuła, absolwentki Sempołowskiej, byłej studentki wydz. filozofii Uniwer. kard. S.Wyszyńskiego a przed chwilą kiedy Pan zabrał ją z ulicy w Nowej Hucie studjującej na kier. public relations w Krakowie. Szła przez życie z uśmiechem. dobrze czyniąc. Zgineła pod kołami rozpędzonego nadmiernie furgonu ciężarowego na wewnątrzosiedlowej uliczce Nadbrzezie w Nowej Hucie dnia 29 pażdziernika 2001. Wszystkim ktorzy wzięli udział w uroczystej mszy rocznicowej w 26.10.2003na Zoliborskiej Rudzie serdeczne Bóg zapłać składają rodzice i siostra Marta Przy tej okazji serdeczne podziękowania dla wszystkich jej kolegow i kolweżanek, ktorzy nawiedzją jej miejsce ostatniego spoczynku na Cmentarzu Prawosławnym na Woli Al. 83 kw 38 Ryszard Pikuła - ojciec J.Aurelii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: becia Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.uksw.edu.pl 03.11.03, 11:01 cześć, jestem trochę młodsza (matura 94r). Pamiętam p. Bugaj - wspominam bardzo pozytywnie, moją wychowawczynią była p. Duma brrr!Pamiętam jeszcze nazwisko polonistki p. Sas. Uczyłam sie dużo francuskiego, którego teraz wcale nie wykorzystuję (ale nie żałuję nauki)z tego co teraz słyszę od młodszych koleżanek o tym LO to żadna rewelacja - wtedy to miało jeszcze renomę.... pozdrawiam wszystkich absolwentów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aammm Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: 212.180.147.* 03.11.03, 21:47 Ja skonczyłem w 82 r. Dyrektorką była Drzewiecka (nie będę pisał nic bo pewnie nie żyje ale chciałbym się z Nią kiedyś spotkać ...), rosyjski - Banelowa, matematyka - Regulanty (nudziło mi się ale w sumie była profesjonalna), wf- Madej (adekwatne nazwisko), francuski - Duma (nie nauczyłem się), chemia - Krukowska (koszmar bez litości ale można było ściągać na klasówkach a pytała tylko raz w semestrze), polski - Łochowska (nie była miła ale dzisiaj wspominam ją raczej dobrze), historia - Zamojska (umiałem ale chyba nie dlatego, że mnie uczyła)i jeszcze dwie mamy Naszych kolegów - p. Bugaj - Kiszka (nie uczyła mnie ale też się nie wtrącała do niczego) i p. Wójcik od historii (bliżej poznałem Ją już po skończeniu szkoły, była wspaniałą opiekunką naszej grupki przyjaciół aż do swojej śmierci). W sumie wyrosło z tej szkoły wielu ciekwaych ludzi. Nie jest zatem źle. Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91/ ciag dalszy 06.11.03, 18:27 No prosze, ten watek zyje. Ciekawe ze tej Dumy nikt nie lubi, ona jest tez po sempolowskiej wiec powinna znac i rozumiec atmosfere. Znam ja prywatnie wiec i inaczej oceniam. Mnie uczyla Drobczynska, jak ktos chcial to mogl sie nauczyc. Milosc do francuskiego mialam sama z siebie, wiec trudno mi ocenic jej wklad, ale napewno duzy. Mature robilam w 81, zadnej Regulanty nie pamietam, mnie uczyla matmy taka mloda Siudakowa, ktora miala francuska klase - hej aammm mam tu w Wiedniu kolezanke z Twojego rocznika z francuskiej klasy (Agate), kto Ty jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 06.11.03, 20:41 A mnie uczyła francuskiego niejaka Marysia Soczewica, ktora wyjechała do Francji i tam osiadła (chyba w Paryżu)potem Anna Nowicka.A czy u Drobczyńskeij można się było czegos nauczyć ?! Watpię! Przecież ta kobieta miała fatalny nadwiślański akcent! (-: (Ruch Na Rzecz Prawych Emotikonów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aammm Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91/ ciag dalszy IP: 212.180.147.* 06.11.03, 22:18 Ja chodziłem do mat-fiz od 78 do 82 i pamiętam na pewno, że matematyki uczyła mnie Regulanty (taka po 30 -stce panna w okularach) Podobno nadal uczy w Sempołowskiej. To w Wiediu jest kolonia ludzi z Sempołowskiej ? Lubię Wiedeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jim Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91/ ciag dalszy IP: *.il.waw.pl / 10.0.20.* 07.11.03, 11:44 A ja kończyłam Sempołowską w 84. Regulanty była moja wychowawczynią. Francuskiego uczyła Migdalska. Pamietam Walaska, Kleopatrę (polski), Adamczyk (biologia), Drzewiecką, Malarską (historia), Pierwołę (rosyjski), Madeja, Darskiego (p.o). Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MajA Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: 217.11.143.* 06.01.04, 12:46 Becia, czyśmy My razem nie chodziły do klasy ? matura 94' P. Duma jako wychowawca i mat-fiz ? Moze by się jakoś skrzyknąć i uczcić 10 lecie matury ? Lubisz Ty na koniach jeździć ? Tak mnie się coś kojarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.bmj.net.pl 15.11.03, 17:32 skończyłam Sempołowską w 92 r. Wiele z tych nazwisk wzbudza nadal we mnie "dreszczyk emocji". Też "miałam szczęście" uczyć się u Łochowskiej- tylko ostatni rok- nie jestem pewna czy to wyszło nam(mojej klasie) na dobre. Uczył mnie też Walasek, dwie pierwsze klasy- później jak został dyrektorem przejęła nas jakaś kobieta, nie pamiętam nazwiska, pamiętam natomiast, że przedtem była nauczycielką matematyki w podstawówce i na naszych lekcjach przepisywała na tablicę wiedzę z kartek- to był czad! Wspólnie próbowaliśmy jej pomóc przy uzgodnieniu współczynników reakcji. Naszą wychowawczynią była Drobczyńska, a rosyjskiego uczyła Rostkowska(?)- nie pamiętam na sto prcent, ale chyba tak miała na nazwisko.Czy pamiętacie Machurę? To był naprawde świetny człowiek! Miał w sobie tyle pasji !! Gdyby nie on , tyle ważnej muzyki przeszłoby koło nosa. Córki Dumy też chodziły do Sempołowskiej - rocznik niżej niż ja.A czy pamiętacie panią "profesor" bibliotekarkę ? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
am2003 1988-1992 30.12.03, 20:04 ja tez skonczylam w 92 i moja wychowawczynia byla wlasnie Rostkowska. A pania bibliotekarke pamietam i mowilismy na nia "sterylna" i nie zapomne jak kiedys przyszla cala na zielono lacznie z drewniakami. U Machury spiewalam w chorze. A mnie francuskiego uczyla p Kolodziej i pamietam ja do dzis, i dzieki niej robie dzis to co robie i uwielbiam ten jezyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: 1988-1992 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 10:23 czy któraś z was chodziła do klasy z pawłem oraczem? jeżeli tak to czy macie z nim kontakt? chodziliśmy razem do podstawówki, po latach próbujemy z koleżanką zorganizować spotkanie naszej klasy i szukamy starych znajomych... Odpowiedz Link Zgłoś
pakiberlin Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 13.02.22, 13:42 Cześć byłaś może na bio- chemii? Byliśmy razem w klasie. Ty jesteś Ewa tak? Tu jest Paweł też rocznik 1992! Odpowiedz Link Zgłoś
am2003 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 30.12.03, 22:07 no jadzie pamietam a jakze tez mnie uczyla, ale ciekawa jestem ze nikt nie wspomina niejakiej Longiny Zamojskiej od historii, ja zanim sie jeszcze dostalam do tej szkoly to juz wiedzialam ze trafic na nia to gorzej jak wojna... no i oczywisie trafilam. A na jadzie Lochowska mialam swoj sposob i przez 3 lata bylam JEDYNA osoba w klasie ktorej nie spytala ANI RAZU PODCZAS GDY INNI ODPOWIADALI PO 6=7 RAZY. I na 2 miesiace przed matura nie wiedziala jak mam na imie:))) Gość portalu: starucha napisał(a): > Rany jaki człowiek jest już stary!!!!!!!!!Czy ktoś chodził do tego LO i > jeszcze żyje? A kogo uczyła Jadzia Łochowska? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absol 2003 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.acn.pl 02.01.04, 16:52 Maturzyłam w 2003. Lubię te budę Odpowiedz Link Zgłoś
amaja1 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 06.01.04, 13:18 Chodziłam do tego LO, matura 94', a teraz z racji chwalebnej daty (10 lat od matury, niestety) poszukuję moich rocznikowców - klasa mat-fiz, Duma jako wychowawca itp.itd, żeby się spotkać i zobaczyć, co u kogo słychać i kto jak wygląda. Czekam na posty (amaja1@gazeta.pl). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciekp 1997, website, etc. IP: *.pth0502.pth.iprimus.net.au 07.01.04, 21:25 Bylem w pierwszej klasie (tej z "profilem" francuzkim) od 1997, nawet zrobilismy oficjalny website - members.tripod.com/~sempolowska/ hehehe, chyba nigdy nie bylo uaktualniane. Pamietam ze pojawila sie pozniej lepsza strona, chyba w 2001 Fajnie bylo tylko szkoda ze nauczyciele to potwory, np. Bugaj... A Lochowska to mnie nie uczyla, ona tylko myslala ze mnie uczy :) Pozdrawiam Maciek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szk Re: 1997, website, etc. IP: *.dynamic.kabel-deutschland.de 05.03.18, 20:42 Rety chłopie! Ty żyjesz?? Szukałem Cie na FB i nic. Szymon z tej strony :) Widze po IP, że nadal w Australii siedzisz. Odezwij się do mnie przez FB. pozdro SzK (wspólnie robiliśmy tą stronę :D) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jota.40 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 00:50 Kochani! Uwaga, rzucam nowe nazwisko! Pani Gosiewska, mówi wam to coś?? Ja robiłam mature w słynnym roku '80. I byłam w całkowicie żeńskiej klasie! Gosiewska uczyła mnie polskiego, była straszna i wspaniała, teraz to widzę! Nauczyła mnie więcej, niż wielu potem na studiach. A nieszczęsny Walasek uczył mnie chemii, oczywiście. To on jest teraz dyrektorem?? Boże. Historia - wspominana tu już, nieżyjąca niestety, świetna Wójcikowa. Nie pamiętam, jak sie nazywała taka śmieszna kobieta od muzyki... Głównie dużo i zabawnie gadała, ale tej muzyki - to było niewiele... Ktoś z was z sentymentem wspomniał Kołodziejową od francuskiego, a ona mnie - owszem - uczyła, ale była zupełnie beznadziejna... Kiedyś cała klasa uciekła na wagary przez okno na parterze... Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1977-81;) 12.01.04, 17:11 Wlasnie usiluje sobie przypomniec te calkowicie zenska klase, bo robilam mature w 81. Fajnie ze nowi sie odzywaja... Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: LO im.Sempołowskiej 1977-81;) 12.01.04, 23:14 Tak, tak, byłam pewnie rok wyżej, w klasie humanistycznej - Gosiewska była moją wychowawczynią. Naprawdę, ciekawa jestem, czy ktoś z was ją pamięta?? To przecież była sławna postać... Miała kłopoty po stanie wojennym, chyba nawet ją wywalili? Słynna Drzewiecka, która razem ze swoja zastępczynią - Krukowską - działała bardzo aktywnie w żoliborskiej organizacji partyjnej.. Nadal poraża mnie fakt, że dyrektorem jest teraz Walasek! Odpowiedz Link Zgłoś
aga2112 Re: LO im.Sempołowskiej 1977-81;) 18.02.04, 15:32 jota.40 napisała: > Tak, tak, byłam pewnie rok wyżej, w klasie humanistycznej - Gosiewska była moją > > wychowawczynią. Naprawdę, ciekawa jestem, czy ktoś z was ją pamięta?? To > przecież była sławna postać... Miała kłopoty po stanie wojennym, chyba nawet ją > > wywalili? Słynna Drzewiecka, która razem ze swoja zastępczynią - Krukowską - > działała bardzo aktywnie w żoliborskiej organizacji partyjnej.. Nadal poraża > mnie fakt, że dyrektorem jest teraz Walasek! Tez zdawalam mature w 1982 roku w stanie wojennym, bylam w klasie francuskiej. Walaska pamietam, uczyl mnie chemii. No na prawde wrylo mnie jak przeczytalam ze on jest teraz dyrektorem. To on jeszcze nie jest na emeryturze? Ze w ogole jeszcze zyje??? A Krukowska, to mi sie do dzisiaj sni jak jestem czasem nie w formie. Jak zamkne oczy to widze ja stojaca w rozkroku, w szarej spodnicy do kolan, jak takiego esesmana na srodku klasy i wodzaca wzrokiem po nas. Sadystka jedna. Pania Gosiewska pamietam, pamietam tez jej imponujacy biust. Podobno byla trudna w stosunkach uczen-nauczyciel, ale jako czlowiek to w porzadku (pamietajac jakie to byly czasy). Nie uczyla mnie, wystarczyly mi Krukowska i Drzewiecka i Lochowska. Ale to byl zestaw!!! Kto mi przypomni, jak sie nazywala pani od biologii, wysoka, lekko seplenila? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacekd Re: LO im.Sempołowskiej 1977-81;) IP: *.pool82190.interbusiness.it 15.07.05, 02:12 > Lochowska. Ale to byl zestaw!!! Kto mi przypomni, jak sie nazywala pani od > biologii, wysoka, lekko seplenila? Konopka, jej syn był w równoległej klasie, całkiem sympatyczny, tylko strasznie zahukany przez swoją zwariowaną mamusię :) Zresztą te dzieci nauczycieli to zdaje się była specjalność zakładu :> A tak w ogóle to zdaje się, żeśmy razem uczęszczali :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: LO im.Sempołowskiej 1977-81;) IP: *.w83-198.abo.wanadoo.fr 27.07.05, 14:38 ty chyba jestes Jacek z matury 82 z klasy pani Siudak, myle sie? I a propos Konopki, to nie ty ubrales kiedys jakas kukle w sznurki i glaskales ja mowiac "Konopka, Konopka"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: LO im.Sempołowskiej Matura 82 ciag dalszy IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 27.07.05, 15:07 Czy przypadkiem nie mowicie o Synapsie ? Pani od biologii, sepleniaca, ktora nazywalismy Ssynapssa ? A co do kukly, to zupelnie do Jacka podobne, Goska, skad Ty masz takie dokladne wspomnienia ? Pani Duma chyba byla zwana pania DiimA, wlasnie tak, z akcentem na ostatnia sylabe. Dorota, Matura82 klasa ogolna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: LO im.Sempołowskiej Matura 82 ciag dalszy IP: *.w83-198.abo.wanadoo.fr 27.07.05, 15:16 a widzisz, ja nie pamietam o ssynapssie... Ja pamietam Konopke. Ale wlasnie ona chyba seplenila. To pewnie ta sama! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacekd Re: LO im.Sempołowskiej 1977-81;) IP: *.chello.pl 28.07.05, 00:37 Witam! > ty chyba jestes Jacek z matury 82 z klasy pani Siudak, myle sie? zdecydowanie nie mylisz się :D to nie ty ubrales kiedys jakas kukle w sznurki i glaskales ja > mowiac "Konopka, Konopka"? tego juz nie pomnę, ale możliwe. Jakąś kukiełkę pamiętam - bujającą się na sznurku przed słynną biologicą :) - ale czy była cała w sznurkach, to bij, zabij, nie pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
filozosia Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 14.01.04, 18:43 Też miałam przyjemność / a raczej nieprzyjemność / chodzić do Sempołowskiej.Chociaż dziś jestem już babcią, to skóra mi cierpnie na plecach. Dyrektorkami były wtedy Panie : Egerowa, Szychowa.Uczyła mnie P.Wyrzykowska i to była jedyna sympatyczna osoba. Grozę budziła P.Purschel.Bardzo dawne to czasy ale wierzcie mi- to był horror.Na moje szczęście rodzice przenieśli mnie do szko ły przy ul.Przasnyskiej.Tam było normalnie. Do dziś Sempołowska kojarzy mi się z fatalnym traktowaniem uczniów, reżimem niemalże stalinowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 23.01.04, 15:49 Z tego co sie piszesz droga filozosiu nie chodzilas do Sempolowskiej do konca (?) Przenioslas sie potem do 92-giej (?) ktora przeciez byla szkola podstawowa, a moze kiedys bylo inaczej, a moze cos pomylilas? Moja Mama tez konczyla Sempolowska, ale ok 59-tego roku, tez opowiadala o Egerowej, rygorze, wymaganiom i okropnym podejsciu do uczennic, ale mimo wszystko ma mnostwo milych wspomnien, wiele tamtejszych uczennic osiagnelo naprawde duzo w zyciu - jednym slowem szkola byla na wysokim poziomie. filozosia napisała: > Też miałam przyjemność / a raczej nieprzyjemność / chodzić do > Sempołowskiej.Chociaż dziś jestem już babcią, to skóra mi cierpnie na plecach. > Dyrektorkami były wtedy Panie : Egerowa, Szychowa.Uczyła mnie P.Wyrzykowska i > to była jedyna sympatyczna osoba. Grozę budziła P.Purschel.Bardzo dawne to czas > y > ale wierzcie mi- to był horror.Na moje szczęście rodzice przenieśli mnie do szk > o > ły przy ul.Przasnyskiej.Tam było normalnie. Do dziś Sempołowska kojarzy mi się > z fatalnym traktowaniem uczniów, reżimem niemalże stalinowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Nauczycielskie powiedzonka IP: *.chello.pl 30.01.04, 10:39 Cześć wszystkim, Mała zgadywanka - którzy z nauczycieli Sempołowskiej są autorami poniższych powiedzonek ? 1. Wprowadzenie do sztuki Baroku. Nauczycielka pokazuje zdjęcie fresku przedstawiającego Wenus na obłoczku, za nią leci Amorek i dmuchając popycha obłoczek. Komentarz nauczycielki:"A na tym fresku, moi drodzy, widać nagą Wenus płynącą na obłoczku nadymaną od tyłu przez Zefirka." 2. Z pasją (nieco makabryczne):"I wtedy Niemcy wyprowadzili wszystkich do lasu i tam wycięli ich w pień". 3. Uczennica ze zdenerwowania zemdlała przy tablicy, na co nauczycielka znad opuszczonych na czubek nosa okularów: "Co tak siedzicie - proszę wynieść ciało!" Tak dla wzmocnienia żartu dodam, że sama jestem belfrem... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jana Re: Nauczycielskie powiedzonka IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.01.04, 14:47 Jeśli okulary na końcu nosa i zdenerwowana uczennica to musi być Jadzia Łochowska-sama to przechodziłam, a nad resztą to pomyślę, bo jakoś jeszcze nikt tak szybko mi się nie kojarzy. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Re: Nauczycielskie powiedzonka IP: *.chello.pl 31.01.04, 19:30 Niestety pudło! Okulary na końcu nosa - Krukowska od chemii.A dwa wcześniejsze - Zamojska. Pozdrawiam i czekam na inne przykłady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justa Re: Nauczycielskie powiedzonka IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.01.04, 19:45 wiedziałam, że to mgr Zamojska, taką ją pamiętam. Na lekcji musiała mieć przed sobą zeszyt, w charakterze pomocy naukowej. Na szczęście niekiedy improwizowałą i wtedy padały rozmaite "kwiatki". Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: Nauczycielskie powiedzonka 31.01.04, 21:40 Krukowska była za moich czasów wicedyrektorką.... Dyrektorką była wtedy Drzewiecka. Okropne były obydwie - pamiętam, jak stały w drzwiach i sprawdzały, czy nadchodzący uczniowie mają tarcze i kapcie... Odpowiedz Link Zgłoś
magga4 Re: Nauczycielskie powiedzonka 04.06.06, 00:19 tarcze musialy byc przyszyte.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibicuś Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.04, 00:46 To już 60 lat Wiecie o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martami Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.02.04, 22:56 Chodze do II klasy kochanego LO nr XVI :) Jak smiesznie czytac o tych znanych nazwiskach...O tym, jacy ci ludzie byli kiedys... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 04.02.04, 14:46 Pozdrawiam narybek! :) Napisz, kto tam teraz uczy i jakie młodzież ma wrażenia z tej szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martami Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 21:58 Mnie uczą następujące p. prof. : Nawrocka(historia-fakultet),Wieczorkiewicz (fizyka),Janowska (matematyka),Benderz (j.polski), Cecile Wozniak (lektorat), Agnieszka Brzozo-Brzezina (francuski), Tomankiewicz (angielski), Adamusińska (geografia), Chmielewska (chemia), Czerczak (historia), pan prof. Wąsowski (łacina).Moją wychowawczynią jest p. prof. Leśniewska (biologia). Prócz tego uczą p. prof. Celitan (polski),Bugaj (wiadomo-fizyka),Zarudzki (chyba tak to sie pisze...takze fizyka),Metera lub Matera (corka pani Janowskiej,rowniez matematyka),Duma (francuski),niedawno odeszła Celeda (polski).Więcej nazwisk w tej chwili nie przychodzi mi jakoś do głowy :) Ogółem jest bardzo ciężko, teraz mamy po 2 godziny dodatkowe z 2 wybranych przedmiotów. Są to tak zwane fakultety, prowadzone na bardzo wysokim poziomie ( jak twierdzi p.prof. Nawrocka-akademickim). Większość z nas ledwie sobie z nimi radzi. Ja lubię w tej szkole to, że często coś ciekawego się dzieje.Ja np. 26 lutego wyjeżdżam do Koszalina na festiwal z przedstawieniem po francusku. Ja także pozdrawiam dawnych uczniów Sempołowskiej. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek pytania co do obecnego stanu szkoły, służę pomocą :) Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 10.02.04, 09:44 Martami, trzymamy za Ciebie kciuki - fajnie ze sie odezwalas. Odpowiedz Link Zgłoś
fargo Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 20.02.04, 14:41 pozdrawiam wszystkich Sempów (szczególnie tych co byli zestresowani chodząc do tej piekielnej szkoły). Ja mam już dzieci w liceum i jedno czego ich uczę to podchodzić do wszystkiego na luzie i nie dawać się terrorowi szkolnemu- w Sempołowskiej to była norma. Serdeczne pozdrowienia dla uroczej i przesympatycznej jak zawsze liloom :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 25.02.04, 14:47 Fargo, chyba kazdy byl zestresowany w Sempolowskiej, czas leczy rany hihi:) Dzieki za pozdrowienia i wzajemnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 04.03.04, 19:33 Gdyby ktoras/-ys z Was mial ochote na przeniesienie sie w atmosfere francuska - zapraszam na moje forum tu w gazecie. Kliknij tu: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lugaz Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chomiczowka.net.pl 10.03.04, 18:55 moja wychowawczynia byla lesniewska!! calkiem spoko bylo pamietam maturke zdalem oczywiscie w 2001 :) Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 11.03.04, 19:16 Gość portalu: lugaz napisał(a): > moja wychowawczynia byla lesniewska!! > calkiem spoko bylo pamietam maturke zdalem oczywiscie w 2001 :) Hehe:) Za mojej kadencji takiej nie bylo. Pewnie jeszcze byla w piaskownicy :))) Bo ja maturke mialam w 81:) Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Zaproszenie dla Sempow 11.03.04, 19:18 A tak wogole zapraszam SERDECZNIE wszystkie SEMPY na forum francuskie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lugaz Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chomiczowka.net.pl 12.03.04, 19:33 a walasek nadal lata po kiblach i spisuje palaczy? czy lesniewska ciagle ma takie kasliwe uwagi? hehe dla mnie no.1 to marianek biesiadecki od p.o. - jest nadal?? pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 12.03.04, 22:09 Gość portalu: lugaz napisał(a): > a walasek nadal lata po kiblach i spisuje palaczy? > czy lesniewska ciagle ma takie kasliwe uwagi? > hehe dla mnie no.1 to marianek biesiadecki od p.o. - jest nadal?? > pozdro a jakby tak pisemne pozwolenie od rodzicow? jedna dziewczyna zrobila tak u nas i sie odwalili Odpowiedz Link Zgłoś
elwinga Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 11.03.04, 19:29 Żyję nieźle, ale jestem z późniejszego rocznika - 1991-1996 (tak, tak - pierwsze pokolenie dwujęzycznych królików doświadczalnych...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxwelka Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.04, 15:01 jestem ostatnim rocznikiem, który idzie starym programem i chodzę do ostatniej klasy dwujęzycznej, w której normalna nauka byla poprzedzona tzw. rocznikiem zerowym. uczą mnie: p.Celitan - polski (ale dopiero od tego roku, bo mgr Celeda odeszla na emeryture. czy jest tu ktos, kto wspomina ją tak milo, jak ja?...), historia - p. Janaszek, ale ona tez idzie na emeryture. Ktos mial racje mowiac, ze jej poziom francuskiego jest zerowy. francuski - p.Wojtas (nie wiem, kto tu zaglada, wiec nie skomentuje...), p. Cecile Woźniak i p .Basia Wierzbicka(a w zerówce takze Duma - dobrz wiedziec, ze ma bliźniaczki, cudowna p. Lipiec i p. Piskorz.), p.o. przez 2 lata uczyl mnie Biesiadecki (do końca życia nie zapomne fosgienu, hihihi), pp - p.Nawrocka, chemia - p.Walasek (tak, tak, moja klasa jest wybrańcem pana dyrektora, ktory od przyszlego roku idzie na emeryture, wczesniej uczyla nas cudowna p. Chmielewska), fizyka - p.Zarudzki (kamień spada i te sprawy;), matematyka - p. Jolanta Szadkowska, geografia - p. Marcinkowska, wf - p. Obara, angielski - p. Dudziński, biologia - fantastyczna p. Adamczyk i to chyba wszystko. Dobrz wiedzieć, że ta szkoła miala kiedys dobra opinie, bo teraz, to szkoda gadac... konieczna jest zmiana dyrektora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: narybek XVI LO Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 15:40 zgadzam się z koleżanką w 100%! Zmiana dyrektora konieczna! Sz.P. Walasek chyba juz zapomniał jak to jest być uczniem. "A to przykre" (cytując jednego z obecnych nauczycieli) Teraz juz się nie chodzi do dyrektora na dywanik bo się coś przeskrobało tylko poprawiać chemię!!! Terror psychiczny. A wszystko oczywiscie dla naszego dobra. aaa zapomniałam ;) oczywiście jak ktoś czegoś nie rozumie albo ma jakieś pytania to zawsze może przyjść do gabinetu dobrego wójka Zbysia a on wszystko wytłumaczy. Cóż za poświęcenie. Godne naśladowania. :/ Kolejka (zapewne jak sie domyślacie) ustawia się już od 6 rano! niczym w latach 80 ;) Oczywiście piszę to wszystko z ironią ale inaczej się nie da :( przykre ale prawdziwe. Nie wiem czy bedę dobrze wspominać tą szkołe, napewno skróciła mi i wielu innym życie. Oczywiscie nie wszystko tam jest takie straszne, już teraz wspominamy wiele zabawnych sytuacji z ubiegłych lat (juz 4 rok tam spędzam) i pewnie jeszcze wiele się zdarzy :))) Pozdrawiam serdecznie wszystkich absolwentów naszej kochanej Sempołowskiej :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korekta Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 15:44 oczywiście powinno być: wujek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: =) Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: 81.210.87.* 19.03.04, 16:43 Boże...a więc można skończyć XVI LO i przeżyć !!! Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 19.03.04, 17:16 A dlaczego by nie? Ja jeszcze zyje, nie wygladam, ani nie czuje sie umarla ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: =) Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: 81.210.87.* 19.03.04, 20:11 Z perspektywy teraźniejeszej uczennicy Sempołowskiej to wydaje sie malo realne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 19.03.04, 23:20 Hej, hej, liloom, a Ty w jakiej klasie byłaś? Bo ja mature robiłam w '80, he, he - za chwilę będzie ćwierć wieku, Jazus Maria!! ;)))... A propos wcześniejszego pytania - ta wysoka, co seplenila - od biologii - to była chyba Konopka? Dobrze pamiętam? Zawsze mi się robiło lekko niedobrze, jak na nią patrzyłam. Ale łańcuch oddechowy pamiętam do dzisiaj, trzeba jej przyznać. Tylko po co to, po co?? Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 19.03.04, 23:34 Ja bylam we Francuskiej u p. Chomickiej. Biologii uczyla mnie Szczezuja, ale nie wiem jak sie naprawde nazywala:)))) Nie pamietam:)) Czy to u Ciebie w klasie byla "Majka Skowron";) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foi Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 12:01 chciałam tylko powiedzieć, że sempołowska to mój największy błąd życiowy. i tu chyba nie chodzi tylko o dyrektora, wszyscy profesorowie, co do jednego, uprawiają świetokrówstwo: "klasa ogólna z wykładowym jęz. francuskim" to dla chemika i biolożki - "biol-chem", dla fizyka - "mat-fiz", dla polonistów i historyków - "human" a dla dyrekcji francuskojęzycznej liczy sie tylko francuski. a wiadomo, że jak coś jest do wszytkiego, to jest do niczego! jak słyszę "nie wiem jak się tu znalazłaś, bo to jest klasa dla wybranych" (fizyk), to chce mi się krzyczeć, bo zdałabym po ósmej klasie do KAŻDEJ renomowanej szkoły w warszawie, ale dałam się złapać na "wyjątkowość" tej szkoły. jest wyjątkowa, bo potrafi zniechęcić każdego, skutecznie odebrać mu czas i ambicje realizowania własnych celów i poszerzania horyzontów, podejmowania inicjatyw. nie jest tak w "nowym" liceum, to prawda, że mają fakultety na bardzo wysokim poziomie (dzięki uprzejmości prof. która prowadzi rozszerzenie polskiego mogłam w tym uczestniczyć) i wiele innych udogodnień.. świetnie, tylko że my - ostatni rocznik "starego" - zostaliśmy juz chyba spisani na straty. klasa dwujęzyczna z zerówką to niewypał, szkoda, ze zorientowano się o tym po tylu latach. i że zmarnowałam tyle czasu - nie rok, ale całe pięć lat (nie było jak stamtąd uciekać). nie wiem czy uda mi sie te straty nadrobić. ps. tesknię za celedą, bo przynajmniej ona w tym wszystkim była prawie bezstresowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L'or Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.acn.waw.pl 20.03.04, 16:40 Ciekawa jestem czy ci wszyscy absolwenci sa zdziwieni naszymi odczuciami. Bo ja wiem o czym jest mowa. Każdego dnia w tej budzie czuję,że życie ze mnie ulatuje. Jedyne co mnie trzyma to pare osób z poczuciem humoru. Bo bez niego nie dałoby się przeżyć w XVI L.O. Tyle,że ja spędzę w nim bez mała 6 lat!!! Liczę rok kursów przygotowawczych z matematyki. To dzięki pani Regulanty (anioł spokoju) nadrobiłam zaległości z tej dziedziny z całej podstawówki i dostałam się do Sempołowskiej (ktoś na forum wspomniał o p.Regulanty "około 30dziestki", teraz to około 56,ale mogę się założyć,ze nic się nie zmieniła;-) Francuskiego to ja sie w tej klasie nauczyłam,ale tylko w roku "0" (chyba jestem jedyną osobą,która dobrze wspomina panią Dumę!),bo od tamtej pory nie mam kiedy się tego języka uczyć! Prawdą jest,że każdy nauczyciel w tej szkole próbuje nam zaaplikować swój preferowany profil!! I tak zamiast rozwijać się w swoim kierunku tracę na wszystkim, bo usiłuję zdać z chemii (!@#$%^&*! Walasek!), która do tej pory trudności mi nie sprawiała i fizyki, bo nie umiem "kalkile le wekter"! Ciągle jednak łudzę się,że dostanę coś od życia za ten wieloletni koszmar, a potem będe wspominać tylko dobre rzeczy....Łudzę się(?!) P.S. Ktoś poszukuje Pawła Oracza? Mogę go odnaleźć :) Zainteresowaną osobę proszę o kontakt mailowy: shakurka@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaszyna Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: 81.210.87.* 21.03.04, 19:44 Święta racja...jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żebyśmy wspominały kiedyś to miejsce z łezką w oku :P 5 zmarnowanych lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aammm Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 21.03.04, 21:06 Nie może być tak źle. Ja kończyłem w 82 r. (pisałem o tym 3.11.03). Ta szkoła zawsze miała opinię klasztoru i miejsca ćwiczeń terroru nauczycieli. I nie zmienią tego żadne wspomnienia fajnych szyderczych zdarzeń. Ale w sumie znaczna część osób, które wyrosły z Sempołowskiej w moim czasie wyszła na ludzi. Tego Walaska to osobiście nie znałem bo mnie chemii uczyła Krukowska (ówczesny za-ca dyrektora) a Nasz jednyny kontakt to były napisy w toalecie :Kto uważa, że Walasek to chuj niech postawi krzyżyk swój". Nie byłbym dzisiaj z tego zbyt dumny ale widocznie koledzy, którzy go znali mieli coś na myśli. Z ostatnich informacji wynika, że nadal uczy Regulanty - to musi być dzisiaj bardzo dobra nauczycielka, już wtedy dobrze uczyła (mnie matematyka słabo pociagała ale potrafię docenić Jej wysiłki). Innych nazwisk już nie znam, poza Dumą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxwelka Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 21:16 tak, widze tych ludzi codziennie - łysi tuż po dwudzistce, księża, kobiety tak glupie, ze chyba są kosmitkami i musza zakryc swoja nadinteligencje swoimi wiecznymi "ale jak to?" - ja nie wiem, czy to jest znakiem "wyjścia na ludzi". Zdanie o Walasku dlugo pewnie w toalecie nie przetrwalo, pewnie sam je musial zmyc, bo byl jedynym, ktory tak nie uwazal (hehe, nie wylaczajac woźnych, jedynych normalnych w tym przybytku osób). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aammm Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 22.03.04, 07:42 Może patrzysz na jakieś złe przedszkole ... Ja mam czterdzieści lat, nie jestem łysy. Żona nie jest głupia. Mam trzy fajne córki. Fajną pracę. Spory majątek, który zdobyłem w pewnym trudzie ale nie straciłem ochoty na życie a mam też sporo wolnego czasu dla siebie i rodziny. Właśnie planuję wyprawę do Norwegii. Naprawdę mam powody do rozpaczy ? Jeżeli tak uważasz to moim zdaniem nie szkoła jest winna ale jej obecni uczniowie. Prawdziwe jest bowiem zdanie Borgesa, że musiał skończyć edukację bo posłano go do szkoły. Ale żeby miało uzasadnienie w Waszym przypadku musicie jeszcze coś pokazać poza skargami na nauczycieli i świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxwelka Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.03.04, 07:51 Taki mądry jesteś po szkodzie Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: LO im.Sempołowskiej 2005! 22.03.04, 13:19 Wiesz, trochę cię nie rozumiem - kogo masz konkretnie na myśli, pisząc o tych łysych dwudziestoletnich, księżach i głupich kobietach - a jeśli głupie, to dlaczego "nadinteligencja"??... Czy to o absolwentach? Chyba nie wszystkich znasz, co? Trudno tak generalizować. Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: LO im.Sempołowskiej 2005! 22.03.04, 13:24 Jeszcze do liloom: ten wątek tak długo trwa, że nie zauważyłam naszych wcześniejszych postów - już się nawet zdążyłyśmy porozumieć co do klas!! Skleroza. Nie, "Majka Skowron", czyli Zuzanna A. była w sąsiedniej, francuskiej klasie, a ja - w humanistycznej. Ale znałam ją, moje przyjaciółki się z nią często spotykały. Poszła na ASP, od kilku lat robiła karierę, tworząc tzw. instalacje, az w końcu urządziła rok temu chyba swój własny pogrzeb na Powązkach. Części ludzi nie uprzedziła, że to żarcik - i przyszli zrozpaczeni, z wiązankami... A ona - czy też ktoś znajomy - kręcił to wszystko na video. Bo to była kolejna instalacja!! Potem był lekki smród w środowisku, nie wszyscy ocenili to pozytywnie... ;(( Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: LO im.Sempołowskiej 2005! 23.03.04, 14:14 jota.40 napisała: > Jeszcze do liloom: ten wątek tak długo trwa, że nie zauważyłam naszych > wcześniejszych postów - już się nawet zdążyłyśmy porozumieć co do klas!! > Skleroza. Nie, "Majka Skowron", czyli Zuzanna A. była w sąsiedniej, francuskiej > > klasie, a ja - w humanistycznej. Ale znałam ją, moje przyjaciółki się z nią > często spotykały. Poszła na ASP, od kilku lat robiła karierę, tworząc tzw. > instalacje, az w końcu urządziła rok temu chyba swój własny pogrzeb na > Powązkach. Części ludzi nie uprzedziła, że to żarcik - i przyszli zrozpaczeni, > z wiązankami... A ona - czy też ktoś znajomy - kręcił to wszystko na video. Bo > to była kolejna instalacja!! Potem był lekki smród w środowisku, nie wszyscy > ocenili to pozytywnie... ;(( No wlasnie. Abstrahujac od tego JAKI to byl numer, stwierdzam ze z Sempolowskiej wyszlo mnostwo nietuzinkowych ludzi. Wlasnie latalam niedawno po internecie i sprawdzalam i sporo ludzi jest po prostu slawnych i wielkich. Jest to czesto slawa moze nie az na skale swiatowa;))) ale mimo to swiadczy o ich nietuzinkowosci! A to co wypisuja ludzie, ktorzy dopiero-co opuscili szkole nie jest dla mnei miarodajne. Ja tez kiedys ocenialam rozne rzeczy nieco inaczej. Czas uczy wielu rzeczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
magga4 Re: LO im.Sempołowskiej 2005! 04.06.06, 00:11 w klasie zuzanny antoszkiewicz byla tez magda galicka? zas jej siostra kasia chodzila pare lat wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxwelka Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.03.04, 15:04 ta kobieta, absolwentka, jest tak glupia, ze tak sobie z kolezankami myslalysmy, ze moza ona ta glupota musi zakryc swoja nadinteligencje, kpw??? wiesz, trudno nie generalizowac. z reszta sama piszesz o jakiejs wariatce, ktora urzadzila swoj wlasny pogrzeb - no czy to jest normalne? i jak tu nie generalizowac, jak nie dosc, ze sie zna samych dziwnych absolwentow, to o jeszcze dziwniejszych sie slyszy lub czyta TU:/ JA NIE CHCĘ ZDZIWACZEĆ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaszyna Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: 81.210.87.* 22.03.04, 19:35 Ja tylko mam nadzieję, że wyrosną z nas jacyś normalni absolwenci XVI LO, z jeszcze-nie-do-konca zwichrowaną psychiką :P bez nękających nas koszmarów z panią C. i resztą, w rolach głównych :P Prawda jest taka niestety, że gdybyśmy mogli wybierać jeszcze raz, to chyba nikt nie zdecydowałby się 2 raz na tę szkołę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aammm Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 22.03.04, 21:49 Ja też w tym duchu starałem się pisać. W moich czasach też wiekszość mówiła, że wstdzi się chodzić do takiej szkoły ale jakoś nikt nie zwichnął się psychicznie. Przynajmniej nic o tym nie słychać. Myślę, że należy powrócić do wspomnień a obecnych uczniów proszę ewentualnie o coś ze współczesności. Ja pamiętam, że kiedyś w pierwszy dzien wiosny albo 1 kwietnia (skleroza ?) cała moja klasa poszła do odpowiedniej klasy w Lelewelu za nią na lekcje a oni przyszli do nas. Zabawa była przednia. W Lelewelu potraktowali to jak należy z humorem a zorientowali się dopiero przy czytaniu listy obecności na pierwszej lekcji. W Sempołowskiej była straszna awantura bo z wykryto podstęp już przy drzwiach (szczelniejsza kontrola ?). Czy to jednak złamało mi życie. Zawsze w takich razach mówię - co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaszyna Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: 81.210.87.* 22.03.04, 22:03 To było tak z przymrużeniem oka ;))) Cóż -> jeszcze mamy 1,5 roku na jakieś numery w XVI LO ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxwelka Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.03.04, 07:55 proponuję zerwanie się z matury --> to byłby numer stulecia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomenka Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: 217.11.143.* 23.03.04, 12:01 Tak czytam sobie ten wątek, i czytam, i nadziwić się nie mogę... Ja (i dużo, dużo osób z mojej klasy, z którymi wciąż trzymamy się razem) wspominamy Sempołowską jako jedne z najlepszych lat naszego życia. Zmieniał się właśnie system, jako że zaczęliśmy edukację w 1989 roku, zmieniała dyrekcja - nastał Walasek. Fakt, że nie znosiliśmy go wtedy, fakt, że bywaliśmy często a gęsto (jako niepokorna klasa) na dywaniku, ale to tylko dodaje teraz uroku wspomnieniom. Z tego liceum wyniosłam najtrwalsze przyjaźnie - w tym roku obchodzimy 30 urodziny, czyli znamy się już pół życia. I za każdym razem, kiedy spotykamy się teraz, pamiętamy, gdzie spotkaliśmy się po raz pierwszy: na rozpoczęciu roku w Sempie, w 1989 roku. I zawsze, przy okazji każdego spotkania towarzyskiego ten nasz "rodowód" w końcu wypłynie: w żarcie, czy we wspomnieniu. A terror nauczycielski? Bo ja wiem, poza tym, że przez dwa lata bolał mnie brzuch przed chemią (Krukowska), raczej terroru nie pamiętam... Pozdrawim wszystkich obecnych uczniów, i zapewniam, że da się wyrosnąć na normalnego człowieka, mimo faktu odbierania edukacji w Sempołowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 13:36 kto konczył 3 lata temu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 20:41 Ja robiłam matrurę w 1972. Pamiętam: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 20:46 Zrobiłam maturę w 1972 r. Pamiętam: j. polski i wychowawczyni - p. Bartnicka - kochany i ciepły człowiek geografia - p. Drzewiecka - koszmarek chemia - p. Krukowska - postrach, ale chemię umiem do dziś fizyka - p. Chomicka - spokojnie acz nudno matma - p. Bachanek - przecudowny człowiek, ale matematyki nie umiała uczyć, umiem dlatego, że musiałam sama się wgłebiać francuski - p. Dropczyńska Czy ktoś z tego rocznika czyta, niech się odezwie. Chodziłam do IV d Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka LO im.Sempołowskiej 1972 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 21:43 Zrobiłam maturę w 1972 r. Pamiętam: j. polski i wychowawczyni - p. Bartnicka - kochany i ciepły człowiek geografia - p. Drzewiecka - koszmarek chemia - p. Krukowska - postrach, ale chemię umiem do dziś fizyka - p. Chomicka - spokojnie acz nudno matma - p. Bachanek - przecudowny człowiek, ale matematyki nie umiała uczyć, umiem dlatego, że musiałam sama się wgłebiać francuski - p. Dropczyńska Czy ktoś z tego rocznika czyta, niech się odezwie. Chodziłam do IV d Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aammm Re: LO im.Sempołowskiej 1972 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 02.06.06, 22:41 Ja zdobyłem maturę w 82. Były jeszcze Drzewiecka jako dyrektor (nie będę pisał nic złego ale tylko dlatego, że nie chcę się pastwić), Krukowska rzeczywiście była straszna ale miałem na nią sposób i przeszedłem chemię nie mając o niej pojęcia, Chomicka (ciepła i uczciwa - dostałem tróję za wysługę lat), Bachanek pomogła mi ściągnąć na maturze (dziękuję). Były też inne panie i panowie ale o tym kiedy indziej Odpowiedz Link Zgłoś
elwinga Re: LO im.Sempołowskiej 2005! 23.03.04, 18:51 Nie histeryzuj, dziewczyno. Myślisz, że Sempołowska ma monopol na zdziwaczałych nauczycieli i zdziwaczałych absolwentów?... Chyba jednak nie - poczytaj sobie wątki o innych szkołach, tam też się coś znajdzie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: narybek XVI LO Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 20:18 maxwelka: wydaje mi się że trochę przeginasz, szczególnie jesli chodzi o panią W.(tzn sposób w jaki o niej piszesz jest nieodpowiedni do miejsca; tak możemy sobie rozmawiać na przerwie:) jeśli chodzi o "kosmitke" bo tak ją nazwałaś... no cóż...bystrością nie grzeszy i jedyna rzecz na której się zna to francuski (choć raczej nie umie przekazać tej wiedzy, którą niewątpliwie posiada-chyba się z tym zgadzasz?) i na inny temat raczej z nią nie pogadasz bo najprawdopodoniej nie zrozumie i spyta "ale jak to?" Faktycznie drugiej takiej jeszcze nie spotkałam i doskonale wiem o czym mówisz,ale inni nie!!! żeby zrozumieć o co Ci chodzi trzeba być w naszej klasie albo ją poznać! nawet moi rodzice nie wierzą kiedy opowiadam o pani W. wydaje im się, że napewno przesadzam, bo to niemożliwe.a jednak:) (hmmm...chociaż mój tata, któremu zdarza się bywać na zebraniach chyba już wie o czym mówię ;)pociesza mnie fakt, że całkiem spora grupka nauczycieli z naszej szk., szczególnie tych w wieku pani W., podziela naszą opinię o niej:) i to dowodzi, że z nami wszystko ok. i nie wymyśliliśmy sobie tego) poprostu weź pod uwagę, że to nie jest forum naszej klasy! ludzie nie mają pojęcia o czym piszesz i najprawdopodobniej nie będą mieli (chyba że ktoś z absolwentów miał przyjemność chodzić do klasy z panią W :) to co napisałaś raczej niczego nie tłumaczy, właściwie wygląda to na post zdesperowanej uczennicy pierwszej klasy (a Ty przecież siedzisz tu już 4 rok :),która nie radzi sobie z nauką więc wszystko zwala na nienormalną nauczycielkę. A to nie tak! Wiem o czym piszesz i wiem jak to wszystko wygląda i masz rację.Ale generalizujesz wiec nie dziw się reakcjom ludzi, absolwentów tej szkoły. Ja uważam, że jedna pani W. na kilka roczników w zupełności wystarczy, a cała reszta absolwentów wyszła na ludzi i nic im nie jest (tzn są normalni). Tobie też nic nie będzie. Jeszcze tylko rok. Skoro wytrzymałaś 4 to co to jest rok? a potem będziemy już tylko wspominać "calcile le vekter",łaskę i nie-łaskę itp... pozdrawiam Ciebie oraz Absolwentów XVI LO. (ech ale się rozpisałam, a powinnam pisać esej na 1200 słów na polski :P hmmm a za Waszych czasów kazali liczyć słowa w wypracowaniach? straszne! tyle czasu się na to traci :) ale za to umiem liczyć do 1200 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciekp ha IP: 211.26.42.* 26.03.04, 03:04 Taka szkola jaki system. Po co sie uczyc np. 10 przedmiotow, np. fizyki, chemii, jesli sie tym nie tylko nie interesujesz ale tez ci sie nigdy nie przyda. Strata czasu, zwlaszcza jak mowisz o 6 latach.. > Ciągle jednak łudzę się,że dostanę coś od życia za ten wieloletni > koszmar, a potem będe wspominać tylko dobre rzeczy....Łudzę się(?!) Niestety, ludzisz sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nunek:) Re: ha IP: *.crowley.pl 05.02.05, 22:10 heeeee, ja chce iść iść do Sepołowskiej, a tutaj widze , że ta szkoła nie ma najlepszej atmosfery...eh może któś mi cos poradzi..papa!!!????:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Staruchy z Sempołowskiej IP: *.xtr.net.pl / *.xtr.net.pl 09.05.05, 23:17 To nie sztuka zabić kruka,ala sztuka to prawdziwa, kiedy kruka sie wykiwa - taki wierszyk był wyryty na ławce w pracowni chemicznej.Chyba ta sztuka nikomu się nie udała.A moze się udała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariolcia Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 15:33 jedna z wielu rzeczy zadziwiajaca mnie w tej szkole jest ilosc koneksji miedzy nauczycielami a uczniami , gdyby dobrze pliczyc to jestem pewna, ze procent dzieci pracownikow tej szkoly bylby znaczny. np w moim roczniku jestutworzona specjalna klasa dla nich do ktorej chodza dzieci 2 czy 3 nauczycieli i dyrektorki, dla mnie to jest poprostu zadziwiajace, nawet w gimnazjum i w podstawowce a takze w przedszkolu tak nie mialam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soulforged Re: LO im.Sempołowskiej 2005! IP: *.242.81.243.Dial1.Seattle1.Level3.net 11.04.04, 22:25 zgadzam sie w mojej klasie jest tez conajmniej trojka dzieci nauczycieli, nic do nich nie mam, ale no coz... to mowi samo za siebie a tak ogolnie co do sempa to sama nie moge w to uwierzyc ale jestem juz 3 pokoleniem w mojej rodzinie ktora uczeszcza do tej szkoly!! moja babcia jednakze wspomina szkole niezwykle dobrze-zupelnie inne czasy-zaraz po wojnie, wiec sie nie dziwie-poza tym szkola wtedy byla jeszcze w innym budynku-tylko nazwa i numer te same. Moja mama jednak, wspomina te lata (podstawowka + liceum) jako okres terroru - duch szkoly pozostal, jednak z opowiadan mojej mamy wynika ze bylo 100 razy gorzej... ale czasy znowu byly inne... teraz nadeszla moja kolej- nie mowie ze to DZIEKI tej szkole poznalam najwspanialszych przyjaciol o jakich tylko mozna marzyc, bo bynajmniej ta szkola jakos specjalnie w integracji nie pomaga, ale jak sie cierpi razem, powstaja przyjaznie-mimo tego iz nie moge zniesc tej niesprawiedliwosci ze strony nauczycieli, tych wszystkich okropienstw ktorych doznaje, ciesze sie ze przechodze przez ten koszmar w tak doborowym towarzystwie. Ale pani C. rudy demon sni mi sie po nocach (prrrrrezentacja), poza tym fizyka-przez te wszystkie lata ucze sie rzeczy (jakies wzory, ktore nic mi nie mowia) ktore nigdy mi sie nie przydadza (pod jakim katem odbije sie promien swiatla od zwierciadla kulistego wkleslego?...)i trace tylko na to czas, zeby zaliczyc przedmiot, no ale z tego co wiem to we wszystkich szkolach uczy sie tych samych bzdur, tylko czemu WSZYSCY w mojej klasie nic nie rozumieja z tego co sie ich uczy?? no ale jak mus to mus. ale najbardziej mnie denerwuje ze wszyscy traca zupelnie zapal do robienia czegos, bo nie wazne jak bardzo by sie starali i ile pracy wlozyli nie zostana docenieni (no chyba ze rodzice kawke i kwiatki przyniosa nauczycielkom w dniu prezentacji, wtedy dziwnym przypadkiem od razu 6 wpada!), nie wazne jakim sie jest bystrym, madrym - nauczyciel jest po to zeby udowodnic ci jakim zerem jestes, i to mnie dobija, ze nauczyciele tak strasznie zniechecaja ludzi do nauki swoja, czasem wrecz chamska postawa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ..::UCZENNICA::.. Rocznik 2004-???? :) IP: *.chello.pl 10.01.05, 22:43 Zaczęłam chodzić do tej szkoły we wrześniu 2004 r. Wybrałam ją, bo kilka osób kończących ją w roczniku ok 1996. mówiło, że jest świetna. Może wtedy była. teraz już nie jest. Nie zamierzam wypisywać tu nazwisk nauczycieli, bo wydaje mi się, że wszyscy oni (no może poza 2-3 wyjątkami) są beznadziejni. Nie potrafią uczyć, a czasami to nawet nie chcą. Przychodzą na lekcje z wyrazem twarzy pt."i po co ja tu znowu...", nie mają w sobie za grosz życia, zrozumienia dla ucznia. Często mylą im sie pojęcia, a z niektórych zagadnień wiedzą mniej od nas. Omiją kilka tematów (bo po co je realizować?), ale klasówki czasami mamy takie, że studenci by sie nie powstydzili. Nie interesują się nami, nie motywują, a niektórzy po pół roku nauki, nie pamiętają naszych imion. W szkole panuje bałagan, niczego nie można zorganizować, wszelkie kółka przedmiotowe odpadają albo z braku funduszy, albo z braku czasu - trzeba sie przecież zająć maturzystami... Ludzie chodzą wiecznie smutni, zdołowani. A jeżeli juz cos się w szkole dzieje, to najczęsciej wiedzą o tym tylko Ci, którzy kończyli gim. w sempole... Cały czas jest różnica między "starymi" a "nowymi" uczniami. Na lekcjach często słyszę, ze powinniśmy sie uczyć, bo w końcu jesteśmy w TEJ szkole. A ja mam wtedy ochote wstać i powiedzieć, że tak na prawdę dostać się TU było bardzo łatwo i ze jest wiele szkół o niebo lepszych oraz że nie mam pojęcia, czemu TU właśnie jestem (może miałam chwilową niepoczytalność???). Ale niestety tak nie zrobię, bo o ile w mojej starej szkole potraktowane by to było jako sygnał, ze dzieje sie cos niedobrego, tak tu wszystcy sie bają zrobić cokolwiek, bo opinia, oceny...Tak przecież nie można. Teraz odliczam tylko dni do matury i mam nadzieje, że nadejdą szybko. Niewiele jest osób za którymi będę tęsknić. Niestety. A co do klasy o profilu franc., która ma wszystko rozszerzone... - cały czas tak jest. Ale pozwólcie, ze tego juz nie skomentuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dreamin Re: Rocznik 2004-???? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 17:26 aaaaaaaa ja chodzę do tej szkoły... do 1 liceum i się do tego czegoś przyznaje... szkoła jak szkoła nie uważam żeby było tu super lekko i nie narzekam na nauczycieli dlatego że musimy się przyzwyczaić do świrów bo tacy będą na studiach awięc maamy dobry początek, uważam jednak że na tle innych szkół jest ona nawet dobra i przyjazna dla środowiska zgadnijcie dlaczrgo?>??? tak tak bo jesteśmy w niej my nie zapominajcie o mnie i Peci Kasiuni i Rudej warjujących i wiecznie wesołych pozdro dla całej 1 a!!!!!!!! uśmiech się ludzie pozdrowienia dla 3 d z Huty bo mnie tu kolega stresuje,,, no i trzym suię życie jest wspaniałe i to nie prawda że chodzimy smutni pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamuska92 Re: Rocznik 2004-???? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 10:10 Co możecie mi powiedzieć na temat gimnazjum przy tym liceum.Czy jest tak oblegane jak o nim piszą? Czy to tylko chwyt marketingowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:42 Gość portalu: Dreamin napisał: nie narzekam na nauczycieli dlatego że musimy się > przyzwyczaić do świrów bo tacy będą na studiach awięc maamy dobry początek, 1. Skąd masz takie informacje? Jestem na studiach i nie ma tam świrów. 2. Jeśli wszyscy kradną, to ja też mam kraść? To że jakiś nauczyciel był na studiach 20 lat temu i wydawało mu się, że ktoś go źle potraktował, to nie znaczy, że ma się niestosownie zachowywać w stosunku do uczniów w liceum. 3. Jeśli nauczyciele będą tobą pogardzać przez 3 lata i naśmiewać się z ciebie, to nie przygotuje cię to do studiów, a nawet może źle się skończyć. Przygotowaniem do studiów jest NAUKA. 4. Czy przygotowaniem do samodzielnego życia jest jedzenie suchego chleba przez dwa tygodnie, bo może kiedyś zabraknie mi do pierwszego i powienieniem się przyzwyczajać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michciu Re: Rocznik 2004-???? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 16:42 Zacząłbym od tego, że liceum to nie jest gimnazjum, gdzie można było sobie wszystko olewać i się niczym nie martwić. Liceum to już najwyższy czas, żeby zacząć się przyzwyczajać do warunków i wymagań panujących na studiach (no chyba, że Uczennica nie planuje kontynuacji edukacji, wtedy pzepraszam). A jeżeli ktoś porównuje nauczycieli w ogólniaku z nauczycielami w gimnazjach (nie wiedząc pewnie jeszcze jak jest w innych szkołach), to trzeba przyznać, że jest się osobą myślącą na wskroś abstrakcyjnie i bardzo twórczo. Jeśli ktoś chce, to jest w stanie znaleźć z nauczycielem wspólny język, ale jeśli ktoś ma z góry negatywne podejście do sprawy, to nie ma sensu go na siłę uszczęśliwiać. Poza tym, skoro pytałaś o tę szkołę ludzi kończących ją 8 lat temu, to chyba rzeczywiście miałaś chwilową niepoczytalność. Mi się zdawało, że o szkołę, do której się planuje iść pyta się tych, którzy ją ostatnio skończyli, a nie ludzi obecnie pracujących i mających inne problemy niż dokłądne szczegóły dotyczącego ich ogólniaka. Po drugie na Twoim miejscu zaznajomiłbym się z wymaganiami maturalnymi (skoro już zaczynasz do niej odliczać dni), może się okazać, że omijacie niektóre tematy, bo są one niewymagane na maturze. A swoją drogą, od czego masz czas wolny - możesz realizować tematy z własnej inicjatywy i też na pewno uda Ci się je opanować w dobrym stopniu. Po trzecie. Sugerujesz, że ludzie, którzy chodzili do gimnazjum przy tym liceum wyraźne dają do zrozumienia, że są "lepsi". Dosyć ciekawa sprawa. Może nie potrafisz zgrać sie z innymi uczniami? Ja miałem podobną sytuację w gimnazjum (dokładnie połowa ludzi była z podstawówki przy gimnazjum), a mimo wszystko potrafiłem szybko wkręcić się w nowe towarzystwo i zdobyć u ludzi większą sympatię niż miało wielu "starych" znajomych. Już nie będę wspominał o tym, że w liceum jeszcze łatwiej powinno zachodzić integracja z innymi niż w gimnazjum (bo jest się jednak o 3 lata starszym) oraz, że większośc "nowych" osób w Sempołowskiej ma inne odczucia. Po czwarte, skoro do Sempołowskiej się było bardzo łatwo dostać, a wkoło jest pełno wspaniałych szkół to po co tam poszłaś? O przepraszam, zapomniałem, wpływ rocznika '96. A swoją drogą to naprawdę śmieszne, że ktoś idzie do szkoły "w ciemno" i nie pyta o opinię obecnych uczniów, tylko absolwentów z połowy minionej dekady... Wspomnę jeszcze na koniec, że na początku posta piszesz, że nauczyciele nie interesują się Wami, nie realizują wielu tematów itp a na końcu narzekasz, że Twoja klasa ma wszystkie przedmioty w zakresie rozszerzonym i nie ma zmiłuj. Istny fenomen. Trzeba się dowiedzieć, czy rocznik '96 też miał coś takiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danna popieram IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:30 Zagadzam się z tobą. Taka właśnie panuje atmosfera w szkole. Wszyscy zadzierają nosy, a szkoła jest przeciętna. Niektóre przedmioty prowadzone są na prawdę na bardzo niskim poziomie. Nie będę tu wymieniać po nazwisku nauczycieli (chociaż na to zasługują). Powiem tyle, że przedmioty, które mnie interesowały były prowadzone beznadziejnie. Nawet język francuski jest prowadzony tak sobie, ponieważ uczą tam nauczyciele świeżo po studiach i to nie po romanistyce, tylko po KNJO (o prestiżu tego kierunku świadczy fakt, że zawsze są tam we wrześniu wolne miejsca). Poza tym lektor jest chamem (niestety inne słowo nie oddaje w pełni jego zachowań) i nauka z nim ogranicza się do tego, że lektor wyśmiewa kogoś np. innych nauczycieli, uczniów. Koleżanka przede mną opisuje swoje subiektywne wrażenia, dlatego warto podać kilka faktów dotyczących tej szkoły. Mieliśmy beznadziejną nauczycielkę od historii, która wiele roczników już terroryzowała. Nawet wychowawca nie był w stanie z rozmawiać. Co roku obiecywano uczniom, że będzie ona zmieniona. Dyrekcja tak skutecznie szukała nowego nauczyciela, że nigdy nie widzałem ogłoszenia w żadnej większej gazecie (a swego czasu z pewnych przyczyn musiałem przeglądać wszystkie ogłoszenia). Zresztą z historii nie doszliśmy do drugiej wojny światowej. Studiuję ścisły kierunek z osobą, która kończyła to liceum. Zdarza się, że ktoś minął się ze swoim powołaniem i tak jest właśnie w tym przypadku. Ta osoba to dno dna na moim kierunku. Moim zdaniem nauczyciel przedmiotu profilowanego nie powinien dopuścić jej do zdawania matury z tego przedmiotu. Oczywiście ta osoba maturę zdała (te 30% nie tak trudno osiągnąć), ale nic z tego nie wynika. Ta osoba nie poradzi na tym kierunku. U mnie w liceum uczniowie rozmawiali z nauczycielami przedmiotów profilowanych o wybranym kierunku. Nie dajcie się nabrać na wykładowy francuski. Wygląda to tak, że każda klasa ma dwa "wykładane" po francusku przedmioty. W żaden sposób nie ma się wpływu na to jaki przedmiot się dostanie. Chociaż byłoby logiczne, że jeśli interesujesz się historią, to masz wykładaną po francusku historię, a nie fizykę i biologię (których np. i tak nie rozumiesz). To wykładanie polega na tym, że nauczyciel raz na pół roku poda do zeszytu kilka słówek. Potem nawet nauczyciel zapomina, że miał coś takiego robić. NIC więcej z tego nie wynika. Teraz przykład na to, że w szkole panuje bałagan. Otóż w tej szkole po głowie dostaje zawsze przypadkowa osoba. Podam przykład. Uczennice na codzień chodzą z gołymi brzuchami, w bluzkach bezpleców, w naprawdę mini spódniczkach. Nikt nie zwraca im uwagi. Ale raz na pół roku wyjdzie na korytarz dyrektor i nakrzyczy na dziewczynę, która ma pomalowane paznokcie. To po prostu śmieszne. Inny przykład. Są uczniowie, którzy spóźniają się kilka razy w tygodniu i nikogo to nie obchodzi. Ale już ciężkim przewiniemiem jest to, że na WF nie masz białej koszulki. Dlatego namiawiam wszystkich, którzy w tym roku wybierają gimnazjum lub liceum, żeby nie wybierali tej szkoły. Nie warto. Jest w Warszawie wiele dobrych szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
liloom STARY WATEK O SEMPOLOWSKIEJ ZNACIE? 23.03.04, 14:20 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=1601037&a=1601037 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: narybek XVI LO Re: STARY WATEK O SEMPOLOWSKIEJ ZNACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 20:28 szkoła jest jaka jest ale myślę, że i tak ją będziemy wspominać z uśmiechem na ustach zresztą już tak jest. To prawda,że jest ciężko, że nie wszyscy są normalni w tej szkole i ogólnie te 5 lat odbije się na naszym zdrowiu (choćby zarwane noce) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: narybek XVI LO Re: STARY WATEK O SEMPOLOWSKIEJ ZNACIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 20:55 ale myślę,że są gorsze szkoły.wiem ja też często narzekam na tą szkołę, co zresztą widać w moim pierwszym poście, może mam teraz dobry humor i dlatego napisałam to co napisałam, a jutro będzie inaczej.pewnie jeszcze często będę przeklinać ten przybytek wiedzy, ale pewnie tak samo byłoby w innej szkole. jak nie walasek to jakiś inny zapaleniec by się znalazł więc głowa do góry maxwelka DAMY RADE! myślę, że ważne jest to co poruszyła fio. problem naszej klasy tkwi w tym że mamy wszystko czyli nic. powinna być poprostu klasą lingwistyczną gdzie najważniejsze są języki, a reszta powinna być na drugim planie, powinna odpaść po 2 klasie i byłoby duuużo lepiej. a tak zamiast uczyć się słówek na francuski czy angielski za chwilę usiądę do fizyki choć i tak pewnie nic z tego nie będzie. stracę noc na 6 zadań, o których za dwa dni zapomnę i oprócz klasówki która nas już niedługo czeka nigdy (nigdy nie mów nigdy ;) mi się nie przydadzą i więcej już o nich nie usłyszę. a wszystko po to żeby poprostu zdać, albo żeby nie mieć na swiadectwie 2! a potem gdy pojade do Francji (no mam nadzieje że jeszcze pojade :) nie dogadam się bo akurat uczyłam się fizyki lub innych równie istotnych rzeczy :) oczywiście piszę o sobie, bo rozumiem, że dla kogoś innego fizyka może być równie ważna jak dla mnie języki. I to jest właśnie główny problem: w szkole z wykładowym francuskim nie mam czasu by się uczyć francuskiego :( zakończe czesto cytowanymi słowami naszego nauczyciela angielskiego "a to smutne" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L'or Re: STARY WATEK O SEMPOLOWSKIEJ ZNACIE? IP: *.acn.waw.pl 23.03.04, 22:14 Ja psioczę na moją szkołę codziennie, ale jak się poważnie zastanowić to mimo wszystko myślę,ze gdybym mogła wybierać liceum jeszcze raz poszłabym do klasy dwujęzycznej w Sempołowskiej...naprawdę. Fakt faktem (pisałam o tym poprzednio) zamiast uczyć się francuskiego usiłuję w ogóle zaliczyć fizykę i chemię (grrr!), ale język mimo wszystko umiem nieźle-gdzie indziej nauczyłabym się tyle w tak krótkim czasie i miała możliwość wyjechania do Francji??? Myślę,że przynajmniej to jedno wyniosę z tej szkoły (bo napewno nie wiedzę fizyczną). Ale jeden wątek poruszony przez maxwelkę podtrzymam: wszyscy absolwenci Sempołowskiej JAKICH ZNAM (część z nich tam wróciła po studiach i uczy!) są naprawdę inni! Nie mówię,że wszyscy,ale napewno ci, których miałam okażję poznać. Tak więc respekt dla aammm :) Odpowiedz Link Zgłoś
lorsque Re: STARY WATEK O SEMPOLOWSKIEJ ZNACIE? 25.03.04, 16:44 Przeczytałam wszystkie posty i te o negatywnym zabarwieniu emocjonalnym stanowią pokaźną część! Ja psioczę na XVI L.O. codziennie, ale myślę,że wspominać będę sympatycznie (te wszstkie typy psorów to galeria osobliwości!;-) Zazdroszczę tym, którzy mogą się nazywać absolwentami, bo gdy myślę,że chodzę do Sempołowskiej czwarty rok a jeszcze jeden przede mną to mi się często wszystkiego odechcewa. A w dodatku z maturą są teraz jakieś chore pomysły, więc zaczynam wątpić czy ukończę tę szkołę normalnie. Respekt dla pana aammm- oby więcej takich świadectw jak to, bo wielu absolwentów, których znam jest wyjątkowo "innych" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOTA.40 Re: STARY WATEK O SEMPOLOWSKIEJ ZNACIE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 20:34 Nie znałam tego... Przypomniał mi się przy okazji ten nieszczęsny Darski, brrrr! Ależ to był obleśny facet!! Nie wiem, czy pedzio, pamiętam, że strasznie się puszył na prawdziwego macho, co przy jego gabarytach i aparycji było cokolwiek żałosne... Dziwię się, że tylko jedna chyba osoba wspomina Gosiewską, która była moją wychowawczynią - to była postać! Dopiero na studiach przekonałam się, że dała mi niewiarygodną ilość wiedzy - nie tylko z polskiego, bo na godzinach wychowawczych robiłyśmy cały kanon literacki, nieobecny wtedy w oficjalnym programie - Witkacy, Gombrowicz, Schulz, historia kina, teatru, muzyki, fiuu!! - to było coś. Ja swój referat o Witkacym pisałam na Koszykowej dłużej, niz pracę magisterską ;)))... Śmieszne, bo dziś Gombrowicz pewnie króluje wśród lektur. Ale wtedy "Dzienniki" kupowało się spod lady ;))... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gibon Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 21:24 ja wiem jedno : symbolem XVI LO powinna zostac pani AURELIA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariolcia Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 15:22 zgadzam siE, ale ja bym dorzuciała jeszcze panią Elżunię, Janeczkę a jako herb powinna być Łajka, to znaczy Saba?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaszyna Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: 81.210.87.* 24.03.04, 20:46 No pewnie że Saba ;) Mam nadzieję, że my też kiedyś będziemy tak miło wspominać XVI LO. Ale chyba niezbyt prędko... Odpowiedz Link Zgłoś
lorsque Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 25.03.04, 16:53 Tak prędko jak tylko Sempołowską skończymy Ptaszyna ;-) Będziemy tęsknić za bilingue madame Dumą, za hyżą panią Janeczką i za spotkaniami z frankofońskimi ambasadorami ;-D "My też mamy psa, a właściwie jest to suka..."-Saba rulezzz!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Do Filomenki i aktualnych Sempów IP: *.chello.pl 25.03.04, 22:06 Filomenka napisała : "Z tego liceum wyniosłam najtrwalsze przyjaźnie - w tym roku obchodzimy 30 urodziny, czyli znamy się już pół życia. I za każdym razem, kiedy spotykamy się teraz, pamiętamy, gdzie spotkaliśmy się po raz pierwszy: na rozpoczęciu roku w Sempie, w 1989 roku." Pozdrawiam Cię Filomenko. Ja również poznałam moich przyjaciół w Sempołowskiej.Znamy się już 31 lat, czyli byłam rok wyżej niż Ty. Może nawet znamy się z widzenia. Ściskam wszystkich obecnych ciemiężonych uczniów i mam jedną radę: wkuwając fizę, chemię, czy matmę pomyślcie, że być może ci wstrętni nauczyciele chcą wam dać możliwość zdawania na studia na inne kierunki niż romanistyka ... Qui sait? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciekp dobre intencje ale nie zgadzam sie IP: 211.26.42.* 26.03.04, 03:26 > Ściskam wszystkich obecnych ciemiężonych uczniów i mam jedną radę: wkuwając > fizę, chemię, czy matmę pomyślcie, że być może ci wstrętni nauczyciele chcą wam > dać możliwość zdawania na studia na inne kierunki niż romanistyka To nie ma za bardzo sensu. W trzecim roku uczniowie zazwyczaj wiedza co chca studiowac. Uczenie sie innych rzeczy to strata czasu, przeciez wystarczyloby sie skoncentrowac na 4, 5 przedmiotach - w ten sposob zamiast miec jako takie srednie pojecie o wszystkim (chemia, biologia, muzyka, ekonomia, ruski, itp.), mozna zdobyc naprawde niezla wiedze w ulubionych kierunkach. Po za tym, majac 10 przedmiotow nie masz wogole czasu na rozrywke albo prace na pol etatu - zawsze dobrze miec pare zlotych na kino, imprezy, taksowki, rachunki, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aammm Re: dobre intencje ale nie zgadzam sie IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 26.03.04, 06:11 Masz nieco racji z tym, że lepiej byłoby się koncentrować na wybranych zagadnieniach. Ja do dzisiaj (po ponad 20 latach) zastanawiam się po co uczyłam się badania przebiegu zmianności funkcji u p. Regulanty. Nigdy się nie przydało. Zdrugiej strony specjalizacja zbyt wcześnie bardzo ogranicza człowieka. Stajesz się specjalistą tak wąskiej wiedzy, że trudno później coś zmieniać w życiu. A to może być przydatne bo nie da się założyć (zaplanować) dokładnie przebiegu swojej drogi zawodowej. Dzisiaj to brzmi dziwinie dla człowieka, który nie ma na nic czasu i musi uczyć się bzdur ale tak jest. Dziękuję za dobre słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Starucho! Re: Do Filomenki i aktualnych Sempów IP: 217.11.143.* 13.04.04, 15:13 Witaj! Może i się znałyśmy z widzenia - na pewno kojarzysz moją klasę - taką trochę niepokorną klasę, z takim trochę niestandardowym wychowawcą :-) Ciekawe, czy już wiesz, o kogo mi chodzi? Pozdrawim Cię przeserdecznie, fajnie, że są tacy, dla których ta szkoła nie była utrapieniem. To jest bardzo ważna różnica: bo ja nie dlatego piszę o Sempie dobrze, bo już się ta mordęga skończyła, i teraz działa wspomnień czar. Nam tam po prostu BYŁO dobrze. F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filomenka Starucho! IP: 217.11.143.* 13.04.04, 15:17 Starucho, za szybko chciałam wysłać, i proszę... Tamten poprzedni post jest do Ciebie, ale zamiast wpisać wołacz w temacie, wpisałam go w autorze:-) Filomenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: italia Re: Do Filomenki i aktualnych Sempów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.05.04, 16:04 pan Ciastek?czy coś takiego...Ciacek??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starucha Re: Do Filomenki i aktualnych Sempów IP: *.chello.pl 07.05.04, 18:54 Fakt, był ktoś taki ale za ch..... nie mogę skojarzyć czego uczył. Fizyki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: italia Re: Do Filomenki i aktualnych Sempów IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.05.04, 18:32 ..nie...historii;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxwelka Re: Do Filomenki i aktualnych Sempów IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 21:33 ostatnio nasza historyczka (p.Janaszek) wpadla, jak to ona:/ , w dygresję i zaczęła nam opowiadać o pewnym młodym historykiem (blondyn, kochały się w nim podobno wszystkie uczennice i strasznie brały go głębokie dekolty), który pracował w Sempołowskiej tylko ok. 2 lata. Ktoś go pamięta??? Co mi o nim powiecie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomenka Re: Do Filomenki i aktualnych Sempów IP: 217.11.143.* 10.05.04, 10:59 No cóż... Nie dwa, a cztery lata, chociaż ostatnie dwa lata uczył tylko swoją klasę, której był też wychowawcą. Bo ja wiem, czy się w nim wszystkie kochały? Brzydki był niewyobrażalnie, ale niewątpliwie z tak zwanymi, przysłowiowymi jajami. Określenie niekonwencjonalny pasuje tu najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxwelka Re: Do Filomenki i aktualnych Sempów IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.05.04, 19:51 no wlasnie, Janacha mowila tez, ze on kazdą uczennice okreslal jako "z jajami" lub "bez";) i jak okreslil corke Dumy, ktora uczyl jako "bez jaj", to Duma podobno zrobila takie 0_0 oczy :D buhahahahahahahahaha powiedzcie mi cos wiecej o nim, zaintrygowal mnie :> Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.05.04, 10:36 a Wy mi powiedzcie czy 31.05 I 1.06 sa lekcje, bo bede wtedy w Polsce I ten watek mnie zachecil do odwiedzenia szkoly (jak znajde czas) I czy Drobczynska jeszcze uczy? PLS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młodociana Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tele2.pl 11.05.04, 18:39 zdaje się że szkoła jest otwarta i lekcje się odbawają!! drodzy absolwenci!! obecnie chodze do sempołowskiej i uważam że ta szkoła jest fajna!! mimo tego że trzeba sie uczyć to nauczyciele są bardzo mili (może poza pp Dumą) i można miec z nimi dobry kontakt! szkoła jest naprawde przyjemna i strasznie mnie dziwia opinie o tym że 'zmarnowałem 5 lat' albo 'to były okropne lata' może kidys- tak,rozumiem,ale teraz ta szkoła jest bardzo 'ciepła' i czuje się w niej bardzo dobrze. pozdrowienia dla wszustkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxwelka Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.05.04, 08:02 i do której klasy chodzisz? pierwszej gimnazjum? o_O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to co poprzednio Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tele2.pl 19.05.04, 17:27 chodze do pierwszej ale liceum...przeszłam trzy lata i naprawde mi się podoba Odpowiedz Link Zgłoś
zalokowana Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.05.04, 16:22 ciesze sie , ze przynajmniej ty mowisz dobrze o tej szkole, bo przyznam szczerze, ze sie troche zalamalam po tym, co tu przeczytalam,wlasnie zlozylam podanie do sempolowskiej... i zastanawiam sie , czy nie isc i go nie odebrac... jesli mam tak sie meczyc, jak mowicie przez 3 lata.. Ale powiedzcie mi, że tam nie jest tak strasznie, to niemozliwe, zeby az tylko osob zle wspominalo ta szkole... a co z chlopakami, bo slyszalam ze ich strasznie malo.. ? Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.05.04, 20:35 alez kochanie;-)nie bierz wszystkiego sobie tak do serca - ja pisze o czymś,co miało miejsce jakieś 14 lat temu!!!!pozdrawiam i życzę przjemnej nauki;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abecedef Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.modlin.pl / 81.210.87.* 24.05.04, 23:18 W nowym liceum chyba nie jest tak źle więc jeszcze sie nie martw na zapas :) Ale to co my - ostatnia zerówka - przeżywamy to... Każdy może sobie mówić co chce, ale dla większości mojej klasy to zmarnowany czas i większość nie powtórzyłaby tego wyboru. Z chłopakami podobnie -> w nowym LO proporcje w miarę ok, mniej wiecej pol na pol, ale w starym to bylo mniej wiecej 5 chlopakow 30 dziewczyn. Ale jesli dostaniesz sie do jakiejs innej szkoly , to ja osobiscie nie radze XVI LO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.233.204.* 25.05.04, 16:34 co to znaczy "nowe liceum" - szkola sie gdzies przeniosla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawiedziony Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:48 Ja też myslałem ze jest fajna jak tam chodziłem. Teraz jestem już kilka lat po maturze i coraz bardziej żałuję ze wybrałem to liceum, bo teraz widzę ze to były zmarnowane lata. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.05.04, 15:16 ..tak..ja też żałuję że tam poszłam..nauczyli mnie strachu,obaw,braku zaufania - to była kiepska szkoła..absolutnie nie odczuwam potrzeby oglądania jej dzisiaj...ale nie wykluczam,ze dziś jest inaczej.Chociaż...jak jest tam pani Duma..to..eee....szkoda słów;-(((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aammm Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 17:46 Piszecie o zawodzie, strachu ... Powołujecie się na p. Dumę. Za moich czasów (prawda ponad dwadzieścia lat temu) Duma to była niezauważalna postać - cicha, spokojna, uśmiechnięta. Fancuskiego mnie nie nauczyła ale też nie zmęczyła za bardzo. Drzewiecka, Krukowska, Łochowska te to potrafiły. Ja w każdym razie nie żałuję, że kończyłem Sempołowską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pimpam Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 195.117.255.* 14.05.04, 12:13 a ja kończyłem klase z liloom, (M.S.) i uważam że szkoła była syfiasta, stres, stres i dołowanie ludzi na porządku dziennym, jednak na tym forum powtarz się moje zdanie, dzisiaj za to płacę, drugi raz bym tam nie poszedł Odpowiedz Link Zgłoś
liloom pimpam? 25.05.04, 13:26 znasz mnie? ujawnij sie na emilu pls e tam, chrzanisz z tym dolowaniem (czuje sie normalna :))))))))) a jak TY za to placisz? ja tam nie zaluje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pimpam Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 195.117.255.* 25.05.04, 14:02 Sorry lillom MS nie chcę się ujawniać tak będzie lepiej - masz kontakt z Mikołajem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Re: Do aktualnych Sempów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.195.142.* 12.01.05, 15:07 NO TO MACIE WSZYSCY PROBLEM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeszcze dycham Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 06:31 chodziłam - i jeszcze dycham Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ulcia Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.09.04, 18:14 CZESC MARCIN(LUGAZ). Matura z biologii 2001 nie byla taka zla;) A Lesniewska naprawde spoko:) pozdrawiam cie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariolcia Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 16:16 lesniewska jest moja wychowawczynia i bynajmniej nie nalezy do normalnych nauczycieli, nie wiem jak tobie ale mi nie odpowiadalo przez dwa lata wydzieranie sie na mnie i moja klase, ze jestesmy glupi i zostaniemy hydraulikami(jak sie czuje ktos, kto ma np ojca hydraulika).pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Ś.P.JustynaAureliaPikuła 28.10.04, 23:58 29 października 2004 mija 3-cia rocznica tragicznej śmierci Justynki Aurelii Pikuła, absolwentki Sempołowskiej, byłej studentki wydz. filozofii Uniwer. kard. S.Wyszyńskiego a przed chwilą kiedy Pan zabrał ją z ulicy w Nowej Hucie studjującej na kier. public relations w Krakowie. Zgineła pod kołami pędzącego furgonu ciężarowego na wewnątrzosiedlowej uliczce Nadbrzezie w Nowej Hucie dnia 29.10.2001. ledwie skńczywszy 24 lat (ur.9.10.1977). Wszystkim którzy odwiedzają Jej ostatnią kwaterę na Cmentarzu Prawosławnym na Woli składam serdeczne Bóg zapłać. Tych którzy nie mogą nawiedzić jej mogiły proszę o modlitwę w Jej intencji. ===PS. Sędzia z N.Huty, uniewinnił pirata drogowego, który jak się okazało był na wpół ślepy, przekroczył nadmiernie prędkość i zabił dwie osoby. Sprawa jest w apelacji. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: Ś.P.JustynaAureliaPikuła 02.11.04, 20:46 Przegląjąc internet trafiłem na artykuł w Naszym Dzienniuku w sprawie wyroku uniewinniającego kierowcy ktory spowodował śmierć Aurelii i Kamila. Wprawdzie wiele informacji jest nieścisłych, zwłaszcza tych które pochodzą od osób winnych zaniedbań dochodzenia prawdy w stylu "ratuj własną d...uszę" ale trzon informacji jest prawdziwy. Podaję informację dzisiaj, bo dzisiaj dopiero trafiłem na ten artykuł. Niżej podaję adres strony: dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/05.24/Kraj/03/03.html ========= Dzisiaj na mogile Justynki Aurelii zapłonęło wiele nowych zniczy, z serca Bóg zapłać. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Miło jest widzieć jak koleżanki nie zapominają 26.11.04, 17:41 Miło jest widzieć Jak jej koleżanki nie zapominają o Justysi i zaglądają pod adres; remember.pl/show.php?id=32. Z pewnością Justynka na tyle, na ile jej można, wstawia się za tymi których pozostawiła. Sama też prosi o wsparcie i pamięć z tego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oshin Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.aster.pl 04.11.04, 01:22 No, ja chodziłam do Sempa właśnie w latach 1987-91 i jestem jeszcze całkiem młoda. Może nie po prostu "młoda", ale "jeszcze młoda" :-)))) P. Łochowska uczyła mnie, a jakże!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sapi Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.chello.pl 03.12.04, 20:23 Chodziłem , od 1981 . I żyję jeszcze!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oska Re: LO im.Sempołowskiej 1987-91 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 15:49 ja zdalam mature w 1986. lochowska do dzis sni mi sie jako koszmar. najlepiej wspominam pania bachanek i regulanty. longina zamojska - w sumie ok. lochowska - horror. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elzabbul Aktualnie się uczę w sempie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 23:48 Czytam te posty, czytam... i mnie krew zalewa. Mam za sobą 3 lata gimnazjum w Sempie i właśnie uczę się w 1 liceum i powiem wam: przechodząc z gimnazjum i liceum interesowała mnie TYLKO sempołowska. To jest świetna szkoła, nauczyłem się tam przez podstawówkę mnóstwa ważnych rzeczy, poznałem sporo świetnych ludzi. Szczerze mówię, za żadne skarby bym tej szkoły nie zmienił. Owszem są ludzie, którzy jak uczą słabo się robi (Bugaj, Wierzbicka, Zarud, Leśniewska, Strzelec, momentami Janowska {btw jej córka o niebo lepiej uczy}). Są też tacy co nic nie nauczą (TUMANkiewicz, Złotkowska, Składaniec, Czerczak) Nie rozumiem czemu tak wszyscy po dyrku jadą. To dla mnie jeden z niewielu nauczycieli, którzy powinni za wzór stać. Owszem Walasek wymaga sporo , ale jak się człowiek uczy to nie ma problemu. Znam wiele osób co się właśnie nie uczyłą i padła przez to u niego. Ja się uczyłem i miałem 3+ i nie narzekam. Nauczył mnie świetnie chemii. Gorzej z tymi co nie potrafią niczego nauczyć - tacy to do niczego się nie nadają. Wtedy trzeba samemu do ksiązek sięgnać. Ludzie źli w 100% to tylko buga. Naprawdę reszta jak nie 'ujdzie w tłoku' to jesto spoko. Poraz wtóry : nie wiem co wy chcecie od naszej szkoły. Dla mnie jest świetna i już. BTW : No i się pośmiać można :D Zagadki: (Odpowiadaj w myślach nie scrolluj niżej tam są odpowiedzi) 1) Kto z nauczycieli podpalił sobie spodnie i patrząc jak dymek z nich leci wmawiał uczniom że go okłamują mówiąc 'palą się panu spodnie'? 2) Czyj jest tekst : 'Przedmiotów nie podajemy drogą powietrzną"? Dla ułątwienia : nie uczy od roku, walił/a jedne z najlepszych tekstów w szkole. 3) Proste.. dla odprężenia: 'Kont padania siły Ge do podłoża wynosi kosynus alfa dziewiędziesiot stopni'. Kto tak mówi? 4)Kto powiedział : 'Zarudzki to taki woźny w naszej szkole'; i opis tej osoby 'Ładnie się pani komponuje ze ścianą'. uwaga trudne! 5) i żeby punktów było więcej dla was " Praca,, praca i jeszcze raz praca" Z kim identyfikujesz ten tekst? 6) Kto nie umie uczyć fizyki w naszej szkole? (podchwytliwe) Odpowiedzi 1) Profesor Zarudzki podczas nauczania mojej klasy w roku szkolnym 2003/2004. 2) Karczewski, wiadomo. Mówił że jestem najlepszy z informatyki od wielu lat. Biorąc pod uwagę ile uczył nie uznaję tego za komplement duży :d 3)No wiadomo. Pani Bugaj. 4)Wierzbicka, aktualna wicedyrektorka. 5)Walasek. 6) Każdy :D Zarud, buga, wieczorkiewicz :D Haha wpadliście :D Zapraszam na www.53gimnazjum.forum.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pszczółka Re: ogólnie IP: *.chello.pl 23.01.05, 12:38 Skończyłam Sempołowską w 1996 r. Zamierzchłe czasy, przynajmniej dla niektórych. Wspominam szkołę raczej miło. Z nauczycieli pamiętam Panią Bugaj, Sas, Regulanty, Dumę. Nazwiska reszty wyleciały z mojej pamięci. Pamiętam Panią która uczyła historii i PNOS-u. Miała zeszycik, z którego dyktowała nam do zeszytów. I rok w rok dyktowała te same bzdury, np.: W bitwie pod Grunwaldem Polacy i Niemcy skrzyżowali swoje interesy, a że Polacy mieli większe to wygrali bitwę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elzabbul Re: Aktualnie się uczę w sempie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 01:33 semp-arena.prv.pl/ - zapraszam tutaj. Zabawa dla wszystkich kończących szkołę w końcu lat 90 i tych co jeszcze się uczą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goska Re: Aktualnie się uczę w sempie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:46 to pieknie, ze ta wstretna buda sie tak cudownie zmienila. niestety musisz zrozumiac, ze nie zawsze byla taka fajna. za moich czasow... (matura AD 1986) to byl gnoj!!!! A Łochowska to powinna spędzić jakąś część emerytury w karcerze. zreszta... nie tylko ona. w szkole było kilku takich, którzy wykańczali ludzi. niestety wtedy nie działał żaden rzecznik praw ucznia czy inny osobnik, który mógłby w jakikolwiek sposób pomóc uczniom w ich gehennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pszczółka Re: Oska IP: *.chello.pl 23.01.05, 12:44 Chodziłam w tym samym czasie. Klasa mat-fiz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś