Dodaj do ulubionych

uciążliwy sąsiad

IP: 165.72.200.* 23.05.07, 18:01
szukam kogoś, kto udzieliłby mi porady prawnej lub jakiejkolwiek innej w
związku z sąsiadem,który od lat zakłóca ciszę i spokój w moim budynku.
Mieszkam w ogromnym bloku przy Gwiaździstej. Pozostali sąsiedzi także są
zmęczeni, ale tylko ja chciałabym sprawę doprowadzić do końca. Jestem młodą
matką i ciągły łomot w mieszkaniu nade mną powoduje moją bezsenność,
zdenerwowanie u mojego dziecka i męża. Administracja traktuje nas z góry, a
odpowiedzi na pisma nie dostaję.Jedynie administratorka dzwoni do mnie i
probuje uspokoić. Sasiada nie interesuje nasz problem i tlucze mlotem w
sciane w soboty,niedziele oraz w nocy- ale kiedy policja do niego dzwoni, on
udaje,ze nie ma go w domu ( korytarz jest caly zabudowany).
Facet w zasadzie jest nie do ruszenia - dlatego, prosze - niech mi ktos
pomoze LEGALNIE rozwiązać ten problem. pozdrawiam,K.A.
Obserwuj wątek
    • Gość: Agnes Re: uciążliwy sąsiad IP: *.royalpolska.com 24.05.07, 13:52
      Mam podobmy problem z sąsiadem mieszkającym naprzeciwko mnie - robi ciagle
      imprezy, ale co jest najzabawniejsze nie w piątek czy w sobotę kiedy to
      ewentualnie mozna zarwac noc, tylko w zwykłe dni pracy. Ochrona nie radzi sobie,
      administracja budynku równiez mnie olewa,a policja przyjeżdza na interwencję
      dopiero po ok 5 godzinach od pierwszego zgłoszenia, po czym sąsiad z kumplami
      ich nie wpuszcza, a zgodnie z prawem jake posiada policja nie może mu nic
      zrobić. I tak w kółko. Równiez czekam na pomoc!!!!!!!!!
      • Gość: lorelei Re: uciążliwy sąsiad IP: *.chello.pl 25.05.07, 19:36
        Raz słyszałam w autobusie jak jeden z podobnych imprezowiczów przechwalał się do
        kolezanki jakie to on robi imprezy w bloku, że sąsiedzi wzywają policję a on to
        ma gdzies, zaprasza policjantów na te imprezy, a oni po słuzbie na nie wpadają
        jako goście! masakra
    • Gość: dario moja historia IP: 217.153.131.* 24.05.07, 15:36
      kiedyś miałem nieco zbliżoną sytuację
      mieszkam na parterze i pod moimi oknami (5 metrów) znajduje sie taka skrzynka
      przekaźnikowa z telewizji kablowej, już nie pamiętam jakiej telewizji...i w
      pewnym momencie skrzynka zaczęła buczeć (coś tam się popsuło), w dzień nie było
      to tak uciąźliwe ale w nocy nie dało się spać, nie mogłem otworzyć okna (było
      lato) a i przez zamknięte słyszałem wciąż pulsujący dżwięk wibrującej blachy,
      dzwoniłem do administracji, chodziłem , prosiłem - oni na to, że to nie ich
      sprawa, potem sam ustaliłem czyja to skrzynka i zadzwoniłem na infolinię,
      konsultant odnotował i poinformował mnie, że zgłosi problem do działu
      technicznego...i tak chyba ze cztery razy, w końcu pojechałem do siedziby tej
      telewizji na Woli, przy Okopowej i tam chciałem porozmawiać z kimś
      kompetentnym...ale znowu bariera nie do przejścia - konsultant, czy ch... go
      wie kto nie dał mi się skontaktować z nikim dalej tylko mogłem to zgłosić, no a
      oni dalej to zgłoszą do odpowiedniej komórki; mała awantura i poszedłem precz,
      nie było siły żeby ktoś posłucha mojej gó..anej dla nich opowieści o jakiejś
      tam buczącej skrzynce pod oknami...no i się wk...łem na maxa, opisałem całą
      historię ze szczegółami i wysłałem e-maila do redakcji gazet, telewizji i
      oczywiście do tej telewizji (jeden e-mail zbiorowy, czyli wszyscy widzą gdzie
      to jeszcze poszło), podpisując sie oczywiście i zostawiając kontakt - nr
      telefonu, tego samego dnia wieczorem zadzwonili z superexpresu i umówiłem się
      następnego dnia na wizytę dziennikarza i fotografa (artykuł w gazecie); z
      samego rana następnego dnia obudziły mnie rozmowy pod oknami, wyjrzałem i
      zobaczyłem mocną ekipę pracowników serwisu telewizji kablowej i kolesi troszkę
      lepiej ubranych nadzorujących całą akcję usuwania usterki, dwa samochody
      zaparkowane obok na chodniku, tego dnia skończył się mój koszmar, więc moja
      rada taka: krzycz na ten temat do wszystkich, jak nie chcą słuchać to napisz do
      gazet, tvn-u, tvp i wszędzie gdzie się da i poinformuj o tym administrację,
      tego gościa co wali młotem, straż miejską i policję bo w przeciwnym wypadku
      koleś wejdzie ci na głowę, administracja dalej będzie to zlewać a twoje życie
      prywatne będzie tracić przez tego gnija co napier...w ścianę

      pozdr
      • Gość: Kalafiorka_a Re: moja historia IP: 165.72.200.* 25.05.07, 15:12
        dzięki. Trochę mnie to podbudowało ;-) czyli jednak tli się jakieś światełko w
        ciermności ... Bardzo dziękuję i życzę miłego weekendu.
        • efeks Re: moja historia 25.05.07, 16:29
          Daj ogłoszenie w gazecie: " Miła, piękna czarnulka... 100/h ".
          I podaj nr telefonu sąsiada.
    • Gość: Wolfgar Re: uciążliwy sąsiad IP: *.chello.pl 25.05.07, 22:58
      Proponuję porozmawiać z sąsiadami i założyć sprawę w sądzie grodzkim, najlepiej,
      żeby kilka osób świadczyło. Nie wiem czy jest to spółdzielnia, czy wspólnota
      mieszkaniowa. Jeżeli spółdzielnia, to pisać pisma do Rady osiedla i zbierać jak
      najwięcej dokumentów na tego kto zakłóca. Jest tzw. Regulamin porządku domowego
      i jest wyraźnie napisane, że od 22.00 jest cisza nocna, a zakłócenia w ciągu
      dnia to tzw. immisja i też to należy zgłosić do spółdzielni i zeznać na policji.
      Najlepiej napisać rozsądne pismo i pójść osobiście do Prezes
      • Gość: Kalafiorka_a Re: uciążliwy sąsiad IP: 165.72.200.* 28.05.07, 14:06
        dzięki ;-)
        wiekszośc z tego, co napisałeś już wykonałam... pozostaje sąd grodzki....a tak
        chciałam tego uniknąć.Pozdrawiam.
        • Gość: Wolfgar Re: uciążliwy sąsiad IP: *.chello.pl 29.05.07, 22:52
          Wiem, że Sąd Grodzki to ostateczność, ale łobuz co hałasuje, nie myśli tak jak
          Ty, zawsze można się poddać i wyprowadzić....
    • Gość: wykończona... Re: uciążliwy sąsiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:07
      Hej, dziwię się bardzo , że tylko Ty próbujesz rozwiązać ten problem...reszta
      sąsiadów powinna zareagować- tak jest w innych państwach, a u nas każdy udaje,
      że jego to nie dotyczy- tumiwisizm...a pewnie wpływa to na innych równie
      destrukcyjnie- mam na myśli spokój domowy.większość ludzi czuje się bezkarna i
      jeśli tą sprawę zostawisz to dalej tak będzie.J sama jestem teraz w ciężkiej
      sytuacji...od 3 lat jak się wprowadziłam do nowo wybudowanego domu, sąsiad i
      jego dzieci robią dyskoteki od rana do nocy, ale tak mają ustawiony na dworze
      sprzęt grający , że w ich domu tego nie słychać, a u nas jak na koncercie- i w
      domu i na całej działce...ale w dzień a nie w nocy i chyba nic nie mogę zrobić-
      biorę seroxat, tranxene i boję się po pracy wracać do domu.Dogadanie się nie
      wchodzi w grę bo 3 lata próbujemy i nic...Wiem , że nie wolno się poddawać i
      myślę , że masz większe szanse niż my, pozdrawiam!!!
      • Gość: wykończona... Re: uciążliwy sąsiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:22
        Czy może ktoś się orientuje gdzie można kupić płot dźwiękochłonny, czy
        dźwiękoszczelny, taki jak na autostradzie? Może by to rozwiązało moje problemy
        z sąsiadem i dyskoteką w domu i ogrodzie jakbym postawiła taki płot? Ludzie,
        jak ktoś coś słyszał to dajcie namiary!!! On tam teraz tak daje czadu że mi się
        w domu wszystko trzęsie...a tranxene nie pomaga...jestem kłębkiem nerwów a moje
        dzieci na tym tracą...bardzo...błagam pomóżcie!!!
        • Gość: dario Re: uciążliwy sąsiad IP: 217.153.131.* 08.06.07, 16:57
          fatalna sprawa, współczuję
          a z tym płotem to super pomysł i najlepiej żeby nie był dżwiękochłonny tylko
          odbijający dżwięk, no to wtedy by sobie strzelali samobója :), oczywiście
          zawsze będzie słychać na Twojej działce ale w momencie kiedy dżwięk będzie do
          nich wracał to też przybastują z decybelami hehe
          trzeba poszukać w necie tych płotów, myślę, że firmy, które stawiają takie
          płoty i wykonujące roboty drogowe mogą mieć nadwyżki i parę sztuk postawić,
          puścić po nich jakieś ładne pnącze, a tamci niech patrzą na pleksiglass
        • Gość: dario Re: uciążliwy sąsiad IP: 217.153.131.* 08.06.07, 17:13
          wbij w wyszukiwarkę "ekrany akustyczne"
          ten adres jest całkiem sensowny www.calvero.pl/calvero/abc.html
          • Gość: wykończona... Re: uciążliwy sąsiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 18:06
            Hej!!!
            Dzięki za odpowiedź, już oglądnęłam ofert, napisałam maila z pytaniem o kupno i
            montaż i zobaczymy...jeśli w ogóle gość potraktuje moje pytanie poważnie. Bo w
            końcu 20 czy 30m płotu to pewnie dla niego żaden zarobek...
            Wielkie dzięki za pomoc :-).
            Pozdrawiam!
    • Gość: bezsnu Re: uciążliwy sąsiad IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.14, 19:24
      ja mam podobnie z gó...arą mieszkającą na parterze w niskich blokach. Inaczej niż "gó...ara tego nie nazwę.. dzień i noc muzyka gra głośno. Najgorsze są basy. Spółdzielnia nie reaguje. Jestem zdesperowana, niewyspana i mam dosyć ..skąd się biorą tacy ludzie ;(
      • Gość: żoliborzanin Re: uciążliwy sąsiad IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.14, 21:20
        masakra obyczajowa
      • Gość: gizmo Re: uciążliwy sąsiad IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.14, 02:23
        doradzam Policję. Po 22.00 wzywasz anonimowo (podajesz ewent. kod do domofonu, żeby się dostali do bramy), w ciągu dnia będą raczej chcieli Twoje dane (bo muszą chyba wskazać winowajcy komu to przeszkadza?). To jest pierwszy krok. Jeśli mimo nocnej lub dziennej interwencji Policji to się powtórzy po ich odjeździe, to wzywasz ponownie i wtedy jest mandat. Każde zgłoszenie jest odnotowywane w systemie i wtedy na tej podstawie wkracza dzielnicowy, który rozmawia z delikwentem w domu lub wzywa go do siebie (dzielnicowego swojej ulicy znajdziesz na stronie swojej komendy rejonowej). Ostatecznie zostaje tzw. kolegium, czyli sąd grodzki (dobrze mieć dodatkowych świadków-sąsiadów).
        Są też środki "pozaregulaminowe" ;) czyli odpłacasz pięknym za nadobne;) z partyzanta, ale nie każdemu się chce w to bawić.
        Tak czy inaczej, walcz!
      • Gość: xxx Re: uciążliwy sąsiad IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.14, 02:23
        u mnie to samo, moja "sasiadka" w dodatku wyje w kolko "nothing compares to u".
        moi drodzy, art. 51 kw w takich sytuacjach
    • dixon89 Re: uciążliwy sąsiad 23.03.14, 15:44
      A niebezpieczne towarzystwo
      • Gość: gosc a u nas hostel! IP: *.static.chello.pl 31.03.14, 17:46
        Słuchajcie, opiszę Wam nasza historię, proszę o obiektywną ocenę, co myślicie na temt tej sytuacji? W naszym bloku, na Rudzie po baaaaaardzo długotrwałym i uciążliwym remoncie (rok!), po tym jak dałam sobie wykuć dziurę w suficie, aby ekipa remontowa z góry, mogła coś tam sobie zrobić, zostałam poinformowana , że nad nami będzie hostel dla chorych dzieci jednej z największych fundacji w Polsce (nie WOŚP). Jest to bardzo wysokie piętro!
        Pomijam już fazę szoku i zdziwienia, pisania pism do spółdzielni, która delikatnie mówiąc się wypięła i w żywe oczy kłamała,(nic nie wiem o remoncie, hostelu itp. trele morele;)
        Do rzeczy od kilku miesięcy hostel działa.
        Co 2 tyg zmienia się turnus, jednorazowo przebywa tam 4 dzieci +opiekunowie. No i niestety jest to uciążliwe dla nas, mieszkających pod nimi. Dzieci mają powierzchnie wspólną "bawialnię", więc na okrągło słychać bieganie, tuptanie, upadanie, piłki, samochodziki,, zabawy (np. przesuwanie drzwi w szafie (przez godzinę non stop) itp. No, ale ok, dzieci hałasują do 20. Ale niestety w nocy, czy nad ranem słyszę nocne szurania, pukania, chodzenie, korzystanie z łazienki.Są to chore dzieci, więc może niektóre wymagają opieki 24h na dobę? Nie wiem. Dziś o 5 w nocy ktoś nade mną stukał butami, przestawiał szafki, pukał w podłogę, coś upadło. To nie są hałasy typu: pijackie burdy i darcie mordy, ale jednak takie nierytmiczne stuki, puki, szurania też są wkurzające, zwłaszcza w nocy.
        Byłam tam kilkakrotnie, rozmawiałam z zarządem fundacji, usłyszałam, że oni zainwestowali pieniądze, i muszę zrozumieć, że z tego korzystają, a ja muszę się przyzwyczaić czy pogodzić! NO, ale nie będę co 2 tyg do nowych gości hotelowych chodzić i tłumaczyć zasady kulturalnego rezydowania w hostelu. Oni tu są gośćmi, nie mieszkańcami, i oni nie szanują, nie rozumieją (często są to "prości" ludzie) mieszkania w tego typu bloku.

        Prosiłam, aby położyli wykładzinę: lub dywany, ale nie mogą tego zrobić , bo przepisy zabraniają używania dywanów (PPOŻ?). Mają panele, albo deskę barlinecką, ale niestety jest to cholernie nośne.
        Co o tym myślicie?
        Ps. Nadzór bada sprawę, pod kątem zmiany przeznaczenia lokalu.
        • Gość: żoliborzanin Re: a u nas hostel! IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.14, 19:35
          Najlepiej się wyprowadzić, bez złośliwości osobistych piszę ;)
          • Gość: gosc Re: a u nas hostel! IP: *.static.chello.pl 31.03.14, 22:25
            wiem:)
            już ogłoszenie wisi
            ale nie ma chętnych na to osiedle (trasa)
            Fajni ludzie pouciekali i teraz tylko wynajem tutaj króluje
            • larson Re: a u nas hostel! 01.04.14, 10:12
              Ośrodek Rehabilitacji "Amicus"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka