Dodaj do ulubionych

Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 i 520

IP: 157.25.119.* 13.05.09, 17:32
WSTYD
tyle słów i nic. od tylu miesięcy radni naszej dzielnicy usiłuja
załatwić przywrócenie 122 i 520 i nic. Co sie dzieje czy mieszkańcy
i ich przedstawiciele sie nie licza. Czy liczy sie tylko
wozokilometr? Dlaczego nikt nie mysli o starszych mieszkańcach
Żoliborza - zwlaszcza osiedli wzdłuż Broniewskiego - gdze mieszka
wiecej ludzi niz przy metrze , a na dodatek metro tam nie jeżdzi.
Metro nawet jesli sie do niego dojedzie nie dociera mimow wizji ZTM
na Trakt Królewski. A autobusplus metro plus autobus lub pieszo to
jednak przesada.
CZEKAMY NASI DRODZY RADNI !!!!! CZEKAMY PANIE BURMISTRZU m
Obserwuj wątek
    • sierzant.podsiadlik Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 13.05.09, 20:14
      Zmień adresata i zrób pikietę pod Zetteemem, nie pod Urzędem Dzielnicy.
      Burmistrz może się nawet oflagować, ale mądrali z Senatorskiej nie przeskoczy.
      • Gość: ferment Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 IP: *.chello.pl 13.05.09, 20:17
        >sierzant.podsiadlik napisała:

        > Zmień adresata i zrób pikietę pod Zetteemem, nie pod Urzędem Dzielnicy.
        > Burmistrz może się nawet oflagować, ale mądrali z Senatorskiej nie przeskoczy.<

        Ile razy próbował?
        • sierzant.podsiadlik Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 13.05.09, 21:25
          Ostatnio w kwietniu, co kąśliwie skomentował Jarosław Osowski na swoim blogu
          • Gość: żoliborski dziad Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 IP: 88.220.105.* 15.05.09, 13:42
            Przeczytałem wpis

            autor "osa" twierdzi ze radni sie "nie znają"

            Obawiam sie, ze irytacje tych "niekompetentnych", którzy osobiscie
            doswiadczają pogorszenia komunikacji trzeba kierowac pod tym adresem
            autobusczerwony.blox.pl/2009/04/Zoliborz-sie-nie-zna.html
            tam tez można sie wpisac....
    • d.zlamal ???? 13.05.09, 21:14
      122 już jeździ po Żoliborzu i sprawdza się znakomicie, po co to psuć?
      520 no cóż, jest metro, są autobusy Z-3 i 114, jest tramwaj 35 a więc nic więcej
      tu nie potrzeba
      • fmp2 nie ma problemu???? 13.05.09, 21:21
        122 jeździ po Żoliborza - ale i Zatrasie, i Sady Żoliborskie dojazdu
        na Starówke nie maja. Pomyslmy o starszych !!!!!! a samo metro juz
        dziś nie wystarcza.
        a co do Burmistrza - to po co jest skoro nic nie może?
        • Gość: axwell Re: nie ma problemu???? IP: *.chello.pl 14.05.09, 10:12
          no tak wielki problem, podjechać na Pl.Wilsona i przesiąść się na 116, które ma
          przystanek 5 metrów dalej...
          • Gość: bemka Re: nie ma problemu???? IP: *.chello.pl 14.05.09, 15:03
            Dla mnie problem. Mam trudności w poruszaniu się i szkoda mi czasu na
            przesiadki. Szczególnie gdy zimno, deszczowo, upalnie...Wolę bez przesiadki.
            Wolno mi woleć?
            • Gość: f. Re: nie ma problemu???? IP: 62.172.234.* 14.05.09, 15:39
              jak ci szkoda czasu to taksówkę zamów.

              komunikacja nie jest od tego, żeby każdemu zapewnić dojazd gdzie mu
              się zachce bez przesiadek.

              oprócz podanej wersji całkiem rozsądny dojazd to tramwajem do
              Anielewicza i przesiadka na 180/111 - jeżdżą często.
              • Gość: Tomo Re: nie ma problemu???? IP: *.merinet.pl 14.05.09, 18:46
                Gość portalu: f. napisał(a):

                > jak ci szkoda czasu to taksówkę zamów.
                >
                > komunikacja nie jest od tego, żeby każdemu zapewnić dojazd gdzie
                mu
                > się zachce bez przesiadek.
                >
                > oprócz podanej wersji całkiem rozsądny dojazd to tramwajem do
                > Anielewicza i przesiadka na 180/111 - jeżdżą często

                Rozumiem, że przyzwyczaiłeś się do tego że gdy z rodzinnej wioski
                jechałeś do miasta powiatowego to najpierw łojce cię kuniem
                podwoziły do mleczarni, skąd kierowca cysterny podrzucał cię do pks-
                u, a potem już tylko łodzią musiałeś się przeprawić przez rzekę.
                Jednak w Warszawie zawsze odkąd sięgam pamięcią była dobra
                komunikacja miejska. Była, dopóki nie wsadziły w nią łap młoty w
                postaci obecnych władz ZTM rodem z Legionowa. Nawet mnie nie dziwi,
                że ich popierasz, bo innej struktury komunikacji nie znasz. Ale nie
                wypowiadaj tego głośno, bo wstyd sobie przynosisz.
                Komunikacja miejska jest dla ludzi, a nie słupków z wozokilometrami.
                Mieszkańcy Warszawy to nie tylko młodzi i sprawni ludzie, którzy
                przebiegną z jednego na drugi przystanek lub wbiegną schodami do
                metra po dwóch przesiadkach z autobusu do tramwaju i z powrotem.
                Chciałbym cię młotku zobaczyć za 40 lat jak rączo będziesz kicał po
                przystankach wokół skrzyżowania. Pomijam kwestię, że nie każdy
                kupuje bilety sieciowe, a transferów jak np. w NYC w Warszawie nie
                ma i nie będzie. A przesiadki kosztują i to dla niektórych wcale
                niemało.
                Drugi aspekt to ciągłe zmiany tras i numeracji - dla
                wiejskich "przeszczepów" nie ma to żadnego znaczenia, ale w każdym
                normalnym mieście tradycją jest jak najmniejsza ingerencja w trasy i
                numerację. W NYC po 12 - letniej nieobecności nie miałem żadnych
                problemów z poruszaniem się, bo prawie wcale nie zmieniły się trasy
                i numery linii autobusowych. Gdy 12 lat temu z Uptown na Downtown
                wzdłuż Broadway`u jeździła 1 jako express to jeździ ona dalej i
                żaden młot ze wsi nie wpadł na pomysł by "zreformować" system
                numeracji czy nazewnictwa linii lub stacji. U nas stację metra
                nazywa się "Ratusz - Arsenał" bo jakiś wieśniak na mapie zobaczył,
                że przy Bankowym są takie dwa budynki, a stacja wypada pośrodku.
                A historyczna nazwa placu nie kojarzy mu się z niczym.
                I nie wpadł na to, że jest to najlepsza nazwa dla stacji.
                Tego typu przykłady mógłbym mnożyć, ale i tak ich pewnie nie
                zrozumiesz...
                • Gość: bemka dzięki, Tomo IP: *.chello.pl 14.05.09, 19:01
                  Wyręczyłeś mnie:)Pozdrawiam:)
                • Gość: toja Re: nie ma problemu???? IP: *.aster.pl 14.05.09, 21:50
                  Tomo jestem moim mistrzem:D
                • Gość: f, Re: nie ma problemu???? IP: 212.180.165.* 15.05.09, 00:05
                  Masz poważne problemy z argumentacją i kulturą, ale pominę to, bo
                  szkoda czasu.

                  Komunikacja miejsska w Warszawie nadal jest dobra, oczywiście na
                  skalę Polski. Niektórzy po prostu nie rozumieją, że dobra
                  komunikacja nie polega na przewożeniu każdego chętnego do dowolnie
                  wybranego punktu docelowego bez przesiadek.

                  Jeżeli wzór komunikacji miejskiej to dla Ciebie miasta amerykańskie,
                  to w ogóle chyba nie ma o czym gadać.

                  • Gość: Tomo Re: nie ma problemu???? IP: *.merinet.pl 15.05.09, 18:39
                    Gość portalu: f, napisał(a):

                    > Masz poważne problemy z argumentacją i kulturą, ale pominę to, bo
                    > szkoda czasu.

                    Nie dostrzegłeś w moim poście żadnych argumentów?
                    To proponuję wybrać się z powrotem do szkoły i zacząć naukę czytania
                    ze zrozumieniem.

                    > Komunikacja miejsska w Warszawie nadal jest dobra, oczywiście na
                    > skalę Polski.

                    Możesz o tym nie wiedzieć, ale 5-10 lat temu była znacznie lepsza.
                    Była dopóki "racjonalizatorzy" jak ty się za nią nie wzięli.
                    I fakt, że jest bardz dobra na skalę polską wcale mnie nie zadowala.
                    Zarobki na skalę polską też są bardzo dobre, co nie oznacza chyba,
                    że powinno się je zacząć obniżać? Chyba, że chcesz wszystko równać w
                    dół.

                    Niektórzy po prostu nie rozumieją, że dobra
                    > komunikacja nie polega na przewożeniu każdego chętnego do dowolnie
                    > wybranego punktu docelowego bez przesiadek.

                    Nie chodzi o dowolnie wybrane punkty. Chodzi o to, że są w tym
                    mieście punkty w które powinno się móc dojechać niemal z dowolnego
                    miejsca bez przesiadek. Nie ma ich aż tak wiele by było to
                    niemożliwe do zrealizowania. Ponadto nie widzę powodu dla którego
                    np. do Legionowa jeździ kilka linii autobusowych, a w Warszawie się
                    je kasuje.

                    > Jeżeli wzór komunikacji miejskiej to dla Ciebie miasta
                    amerykańskie,
                    > to w ogóle chyba nie ma o czym gadać.

                    Dlaczego? Czyżby z dobrych wzorców nie należało korzystać?

                    • Gość: f. Re: nie ma problemu???? IP: 62.172.234.* 15.05.09, 20:58
                      > Nie dostrzegłeś w moim poście żadnych argumentów?
                      > To proponuję wybrać się z powrotem do szkoły i zacząć naukę
                      czytania
                      > ze zrozumieniem.

                      masz chyba jakieś kompleksy bo odmieniasz słowo wieśniak przez
                      wszystkie przypadki przez połowę tekstu, argumentów za to na
                      lekarstwo.



                      > Możesz o tym nie wiedzieć, ale 5-10 lat temu była znacznie lepsza.
                      > Była dopóki "racjonalizatorzy" jak ty się za nią nie wzięli.

                      a coż tak bardzo było lepszego te 5-10 lat temu ? konkretnie ?

                      > Nie chodzi o dowolnie wybrane punkty. Chodzi o to, że są w tym
                      > mieście punkty w które powinno się móc dojechać niemal z dowolnego
                      > miejsca bez przesiadek.

                      No to jakie to są punkty i dlaczego - podaj jakieś argumenty.

                      W komunikacji chodzi o to, żeby za skończoną kasę dać jak
                      największej liczbie ludzi możliwość szybkiego i sensownego dojazdu
                      tam gdzie potrzebują. Dojazd "bez przesiadek" - jezeli to dla kogoś
                      tak istotne - zapewniają taksówki.

                      >
                      > > Jeżeli wzór komunikacji miejskiej to dla Ciebie miasta
                      > amerykańskie,
                      > > to w ogóle chyba nie ma o czym gadać.
                      >
                      > Dlaczego? Czyżby z dobrych wzorców nie należało korzystać?

                      Należy, ale znacznie więcej dobrych wzorców mamy bliżej w Europie.
                      W Stanach komunikacja miejska jest często bardzo słaba, bo z zasady
                      tylko uzupełnia podstawoy transport samochodem. Jest kilka wyjątków,
                      ale średnio i tak to są całe lata za zachodem Europy. Albo po prostu
                      inna kultura.
                      • Gość: Tomo Re: nie ma problemu???? IP: *.merinet.pl 15.05.09, 22:46
                        Gość portalu: f. napisał(a):
                        masz chyba jakieś kompleksy bo odmieniasz słowo wieśniak przez
                        > wszystkie przypadki przez połowę tekstu

                        Gdzie? Chyba się odrobinę zapętliłeś.

                        > argumentów za to na lekarstwo.

                        Powtórnie zalecam naukę czytania ze zrozumieniem. Choćby fragmentu o
                        bieganiu starszych osób wokół skrzyżowań i po schodach metra.

                        > a coż tak bardzo było lepszego te 5-10 lat temu ? konkretnie ?

                        Konkretnie komunikacja na Bialanach i Żoliborzu nie była oparta
                        jedynie na autobusach dowożących do głównych punktów dzielnicy (np.
                        Plac Wilsona). Te autobusy jechały dalej. W chwili obecnej powstała
                        taka paranoja, że chcąc dojechać w niektóre miejsca na
                        Woli "najwygodniej" jest wsiąść w autobus, dojechać do metra, w
                        centrum wsiąść w tramwaj lub drugi autobus i już po godzince jest
                        się tam gdzie 5 lat temu dojeżdżało się w 15 minut. Poza
                        tym "tfórcy" z ZTM nie zauważyli, że Bielany są nieco inne niż np.
                        Ursynów i mają kilka ulic "kręgosłupów" takich jak Powązkowska,
                        Kochanowskiego, Broniewskiego, Żeromskiego, Kasprowicza i
                        Marymoncka. W owczym pędzie pokasowali większość linii autobusowych
                        na wszystkich tych ulicach uznając, że nie jest żadnym problemem
                        śmignięcie kilometra czy półtora na ukos, od metra. Nie uważasz tego
                        za paranoję i pogorszenie komunikacji?

                        > No to jakie to są punkty i dlaczego - podaj jakieś argumenty.

                        Choćby Centrum. Teraz chcąc do niego dojechać z Chomiczówki (tej w
                        okolicach lotniska) jestem skazany na dojazd do metra, bądź spacer
                        do tramwaju, bądź przesiadkę z autosbusu do tramwaju. Czy Centrum to
                        nie jest aby takie miejsce, w które komunikacja powinna dojeżdżać
                        BEZPOŚRDNIO z każdego punktu miasta? Podobnie Starówka, główne
                        dworce (np. W-wa Zachodnia). Czy chcąc się nań dostać mam dymać z
                        walizką po schodach w metrze i przejściach podziemnych w centrum?

                        > Należy, ale znacznie więcej dobrych wzorców mamy bliżej w Europie.
                        > W Stanach komunikacja miejska jest często bardzo słaba, bo z
                        zasady tylko uzupełnia podstawoy transport samochodem.

                        Kpisz czy o drogę pytasz? Próbowałeś kiedykolwiek poruszać się po
                        NYC bądź Chicago samochodem? Zwróć uwagę, że ja za przykład podaję
                        cywilizowane miasta, a nie dziury na zadupiach i miasta pełne
                        handlarzy narkotyków na Florydzie. Tam rzeczywiście podstawą
                        komunikacji jest Pic Up dla roboli, lub Hummer i Suburban dla
                        dealerów. Wybierz się kiedyś za wielką kałużę to wtedy
                        podyskutujemy. Bo póki co to swoją wiedzę czerpiesz z kiepskich
                        filmów.

                        A jeżeli za przykład podajesz już Europę to też mów prawdę do końca -
                        weźmy na tapetę np. Paryż. Tam komunikacja naziemna rzeczywiście
                        głównie dowozi ludzi do metra, bo to miasto ma sieć metra, a nie
                        jego karykaturę w postaci jednej linii.
                        Podobnie Londyn i wiele innych miast. A`propos Londyn - czy wiesz,
                        że numeracja linii i trasy wielu autobusów nie zostały zmienione od
                        wojny? Wiesz po co? Bo tam komunikacja jest dla ludzi i włodarzom
                        miasta chodzi o ułatwianie tymże ludziom życia, a nie jedynie o
                        kreślenie równych kresek na mapie i sumowanie w Excel`u
                        wozokilometrów. Właśnie to próbowałem powiedzieć w pierwszym poście,
                        ale ty oczywiście wyłuskałeś i zrozumiałeś z niego jedynie
                        najłatwiejsze fragmenty (czyli to co cię zabolało).
                        Tak więc zanim zaczniesz podawać przykłady z innych krajów to
                        najpierw je poznaj (i to nie z perspektywy 2 dniowego wyjazdu, a
                        wielokrotnych, cyklicznych wizyt), a dopiero później się wypowiadaj.



                        • Gość: f. Re: nie ma problemu???? IP: 62.172.234.* 22.05.09, 12:01
                          > Powtórnie zalecam naukę czytania ze zrozumieniem. Choćby fragmentu
                          o
                          > bieganiu starszych osób wokół skrzyżowań i po schodach metra.

                          Nikt nie każe im biegać, w końcu zazwyczaj mają sporo czasu.

                          > > a coż tak bardzo było lepszego te 5-10 lat temu ? konkretnie ?
                          >
                          > Konkretnie komunikacja na Bialanach i Żoliborzu nie była oparta
                          > jedynie na autobusach dowożących do głównych punktów dzielnicy
                          (np.
                          > Plac Wilsona). Te autobusy jechały dalej.

                          10 lat temu korki też były znacznie mniejsze...
                          Wydaje mi się że komunikacja w Warszawie - i także na
                          Żoliborzu/Bielanch jest i powinna być oparta przede wszystkim na
                          tramwajach.
                          Tramwaje mają większa przepustowość, nie stoją w korkach i jest jak
                          najbardziej sensowne, żeby one przewoziły większość ludzi wzdłuż
                          arterii. Nie wspominając o większej liczbie kierowców potrzebnych
                          żeby przewieźć tyle samo ludzi.

                          W ostatecznym rozrachunku nie da się zapewnić autobusu spod bloku do
                          dowolnego punktu w mieście. Dlatego powinno sie stawiać na
                          _sensowne_ przesiadki do metra, tramwajów, SKM/KM a autobusy
                          koncentrować tam, gdzie jednego ani drugiego nie ma.

                          >
                          > Choćby Centrum. Teraz chcąc do niego dojechać z Chomiczówki (tej w
                          > okolicach lotniska) jestem skazany na dojazd do metra, bądź spacer
                          > do tramwaju, bądź przesiadkę z autosbusu do tramwaju. Czy Centrum
                          to
                          > nie jest aby takie miejsce, w które komunikacja powinna dojeżdżać
                          > BEZPOŚRDNIO z każdego punktu miasta? Podobnie Starówka, główne
                          > dworce (np. W-wa Zachodnia). Czy chcąc się nań dostać mam dymać z
                          > walizką po schodach w metrze i przejściach podziemnych w centrum?

                          Ok, zgodzę się że Chomiczówce akurat się pogorszyło (ale w takim
                          razie mówmy konkretnie, a nie np. że na całym Żoliborzu leży
                          komunikacja).

                          Ale inna rzecz: dojazd na dworzec z walizką jest - sorry - mniej
                          ważny niż codzienny transport ludzi do pracy i szkół. W końcu
                          codziennie nie jedziesz z walizką ani nie idziesz sobie pospacerować
                          po Starówce.
                          Powiedz na przykład jaka to instutucja jest na Starówce, że emeryci
                          z wszystkich dzielnic muszą tam stale dojeżdżać bez prezsiadek ? Z
                          moich obseracji wynika, że znacznie ważniejszy jest dla nich dojazd
                          np. do Hali Mirowskiej czy Hal Banacha - wystarczy popatrzeć na
                          otaczające przystanki.

                          A swoją drogą - do Dw. Zachodniego z wielu punktów miasta ciężko
                          dostać się inaczej niż przez centrum, nie wydaje mi się że akurat
                          Bielany/Żoliborz sa jakoś szczególnie poszkodowane...


                          > Kpisz czy o drogę pytasz? Próbowałeś kiedykolwiek poruszać się po
                          > NYC bądź Chicago samochodem? Zwróć uwagę, że ja za przykład podaję
                          > cywilizowane miasta, a nie dziury na zadupiach i miasta pełne
                          > handlarzy narkotyków na Florydzie. Tam rzeczywiście podstawą
                          > komunikacji jest Pic Up dla roboli, lub Hummer i Suburban dla
                          > dealerów. Wybierz się kiedyś za wielką kałużę to wtedy
                          > podyskutujemy. Bo póki co to swoją wiedzę czerpiesz z kiepskich
                          > filmów.

                          Tomo, zejdź z tego tonu, bo to nie robi na nikim wrażenia.
                          Nie znam NYC ani Chicago, ale dosyć dobrze Los Angeles i okolice,
                          San Francisco i okolice, mniejsze "dziury" jak Salt Lake City czy
                          San Diego. Mniejszych miast nie wymieniam.
                          Średnio - komunikacja publiczna tam sporo ustępuje dużym miastom
                          europejskim - i w dużej częsci wynika to z innego stylu życia
                          i "konstrukcji" miast.

                          > A jeżeli za przykład podajesz już Europę to też mów prawdę do
                          końca -
                          > weźmy na tapetę np. Paryż. Tam komunikacja naziemna rzeczywiście
                          > głównie dowozi ludzi do metra, bo to miasto ma sieć metra, a nie
                          > jego karykaturę w postaci jednej linii.
                          > Podobnie Londyn i wiele innych miast. A`propos Londyn - czy wiesz,
                          > że numeracja linii i trasy wielu autobusów nie zostały zmienione
                          od
                          > wojny? Wiesz po co? Bo tam komunikacja jest dla ludzi i włodarzom
                          > miasta chodzi o ułatwianie tymże ludziom życia, a nie jedynie o
                          > kreślenie równych kresek na mapie i sumowanie w Excel`u
                          > wozokilometrów. Właśnie to próbowałem powiedzieć w pierwszym
                          poście,
                          > ale ty oczywiście wyłuskałeś i zrozumiałeś z niego jedynie
                          > najłatwiejsze fragmenty (czyli to co cię zabolało).
                          > Tak więc zanim zaczniesz podawać przykłady z innych krajów to
                          > najpierw je poznaj (i to nie z perspektywy 2 dniowego wyjazdu, a
                          > wielokrotnych, cyklicznych wizyt), a dopiero później się
                          wypowiadaj.

                          Zgadzam się z Toba odnośnie numeracji i tras linii - pod tym
                          względem panuje u nas chaos. W Warszawie sieci metra nie mamy, więc
                          z Paryżem nie ma co się porównywać. Natomiast sieć tramwajową (w
                          większości z wydzielonymi torowiskami!) mamy zupełnie niezłą i sporo
                          miast mogłoby jej pozazdrościć. Jest też - prawie całkiem
                          niewykorzystana - sieć linii kolejowych. Na tym trzeba opierać
                          komunikacje w Warszawie, bo kolejne linie metra to jeszcze wiele lat.
                          Popatrz sobie na np. Monachium czy Berlin i jak tam funkcjonują S-
                          Bahny. To co proponujesz, czyli mnożenie autobusów z każdego punktu
                          do innego to anachroniczne podejście, które na dłuższą metę nie
                          rozwiązuje problemów komunikacyjnych miasta. W przesiadkach nie ma
                          nic złego, jeżeli czas podróży się nie zmienia lub skraca.
                • Gość: tez tak mysle Re: nie ma problemu???? IP: 88.220.105.* 15.05.09, 13:38
                  bravo
                • Gość: Gość z daleka Re: nie ma problemu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 20:21
                  Niepoprawne politycznie ale dobre. Wreszcie należy mówić otwartym tekstem co
                  boli i uwiera. Zgadzam się całkowicie.
                • Gość: 122 Re: nie ma problemu???? IP: *.chello.pl 17.05.09, 20:31
                  popieram Tomo. Super tekst. Szczególnie określenie
                  wiejskie "przeszczepy". To dzięki nim mam pod blokiem 122 zamiast
                  185. Bo wiejskie "przeszczepy" teraz mogą przesiąść się w 185 z
                  trasy AK. To nic że ludzie z gwiaździstej/potocka mają teraz 122
                  który wykorzystują tylko do pl. wilsona.
                  • sibeliuss Re: nie ma problemu???? 18.05.09, 18:39
                    Wolisz 122 czy nic?
              • Gość: bemka Re: nie ma problemu???? IP: *.chello.pl 14.05.09, 18:58
                Jesteś niezbyt starannie wychowany, fe!

                Gość portalu: f. napisał(a):

                > jak ci szkoda czasu to taksówkę zamów.
                >
                > komunikacja nie jest od tego, żeby każdemu zapewnić dojazd gdzie mu
                > się zachce bez przesiadek.
                >
                > oprócz podanej wersji całkiem rozsądny dojazd to tramwajem do
                > Anielewicza i przesiadka na 180/111 - jeżdżą często
                • fmp2 :( 14.05.09, 23:23
                  szkoda , że część osób nie rozumie, że starszym osobom jest trudno
                  sie przesiadac nawet te 5 metrów dalej do 116. No i dzieki tym co
                  przypominają, ze kiedys było dobrze. Dobrze było dopki ZTM nie
                  zaczął mieszać.
                  I jeszcze jedno - nie da się nas wszystkich upchnąć do metra,
                  zwłaszcza jak jednocześnie znikaja tramwaje. Nadal czekam na ruch
                  naszych radnych - moze zacznijmy do nich pisac. Niektórzy na stronie
                  www.zoliborz.org.pl zamieszczaja swoje adresy.
                  • Gość: f. Re: :( IP: 212.180.165.* 15.05.09, 00:15
                    zrozum że nie da się wszystkich starszym osobom z całego miasta
                    zapewnić komunikacji _bez przesiadek_ do każdego punktu, do którego
                    potencjalnie chcieliby dojechać.
                    a jeżeli są to aż takie problemy z poruszaniem, że 5 metrów to za
                    dużo to:
                    a) jak dotrą na przystanek początkowy ?
                    b) jako dobry syn/córka chyba zawieziesz rodziców samochodem w
                    miesce przeznaczenia ?
                    • Gość: bemka Re: :( IP: *.chello.pl 15.05.09, 15:36
                      Proponuje, by było sprawiedliwie i wszyscy musieli się przesiadać wprowadzić
                      nakaż opuszczania autobusu na po każdym przejechanym odcinku. Na każdym kolejnym
                      przystanku przesiadamy się do innego autobusu, każdy musi przejść minimum 5
                      metrów. Stary, młody, z laską, a wózkiem dziecięcym. Inaczej nie jest
                      sprawiedliwie, bi niektórzy pasażerowie dojeżdżają na miejsce bez przesiadek.
                      Skoro to takie proste, sprowadźmy wszystko do granic absurdu:((
                    • sierzant.podsiadlik Re: :( 16.05.09, 23:40
                      Gość portalu: f. napisał(a):
                      > zrozum że nie da się wszystkich starszym osobom z całego miasta
                      > zapewnić komunikacji _bez przesiadek_ do każdego punktu, do którego
                      > potencjalnie chcieliby dojechać

                      Zważ proszę, że rozmawiamy m.in. o komunikacji w dzielnicy, gdzie osoby starsze
                      stanowią 1/3 mieszkańców.
                      • d.zlamal Re: :( 17.05.09, 12:18
                        Metro nie uniemożliwia osobom starszym z jego skorzystania (windy)linia 116
                        kursuje jeździ do Śródmieścia i na Trakt Królewski. W czym jest problem?
                        • sierzant.podsiadlik Re: :( 17.05.09, 16:15
                          d.zlamal napisał:

                          > Metro nie uniemożliwia osobom starszym z jego skorzystania (windy)linia 116
                          > kursuje jeździ do Śródmieścia i na Trakt Królewski. W czym jest problem?

                          Rozumiem, że kolega z frakcji pt. "metro dojeżdża wszędzie"?
                          • d.zlamal Re: :( 17.05.09, 20:56
                            Nie. Jestem z frakcji z przesiadką szybciej niż czekanie na sto linii
                            bezpośrednich jeżdżących co 100 minut. Przedkładam przesiadki nad własne
                            wygodnictwo.
                            • sierzant.podsiadlik Re: :( 18.05.09, 14:29
                              To miłego galopowania za autobusami życzę.
                  • Gość: Bielany Re: :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 15:58
                    > szkoda , że część osób nie rozumie, że starszym osobom jest trudno
                    > sie przesiadac nawet te 5 metrów dalej do 116. No i dzieki tym co
                    > przypominają, ze kiedys było dobrze. Dobrze było dopki ZTM nie
                    > zaczął mieszać.

                    Wg mnie najważniejsze jest to, by zapewnić mieszkańcom całej dzielnicy Bielany
                    sprawny, szybki i wygodny dojazd do stacji metra. Obecnie w przypadku bardzo
                    wielu osiedli bielańskich trudno mówić o wygodzie i szybkości dojazdu do metra.

                    O ile jestem w stanie zrozumieć propozycję przywrócenia starej trasy linii 122,
                    która z metrem dublowała się na krótkim odcinku, o tyle nie jestem w stanie
                    zrozumieć walki o przywrócenie linii 520.

                    Poza tym należałoby w końcu rozpocząć walkę o uprzywilejowanie komunikacji
                    miejskiej. Niedopuszczalne jest, że tramwaje muszą tracić kupę czasu na
                    skrzyżowaniach, np. przy Rondzie Radosława lub na Potockiej.

                    Powinniśmy walczyć o to, by utworzono na Bielanach linię lokalną, która
                    dowoziłaby mieszkańców do metra, i która kursowałaby z dużą częstotliwością (np.
                    co 5 minut w godzinach szczytu i co najwyżej co 10 minut poza nim), by
                    przystanki tej linii zlokalizowane były jak najbliżej wyjść z metra itp.

                    > I jeszcze jedno - nie da się nas wszystkich upchnąć do metra,
                    > zwłaszcza jak jednocześnie znikaja tramwaje. Nadal czekam na ruch
                    > naszych radnych - moze zacznijmy do nich pisac. Niektórzy na stronie
                    > www.zoliborz.org.pl zamieszczaja swoje adresy.
                    • Gość: Bielany Re: :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 15:59
                      Napisałem tylko o Bielanach, ale to samo dotyczy Żoliborza.
                    • agulha Re: starsze osoby 17.05.09, 13:33
                      Wy przesadzacie chyba z tym powoływaniem się na "starsze osoby". Jako lekarz
                      stwierdzam bez żadnej ironii, że jeżeli ktoś ma problem z przejściem pięciu
                      metrów (bo na to się powołujecie), to niestety w ogóle nie jest zdolny do
                      samodzielnego poruszania się pieszo/komunikacją miejską. Co nie znaczy, że cały
                      problem jest wydumany - nie jest.
                      Żadne z Was nie zauważa jednego problemu: tego, że nie cały tabor komunikacji
                      naziemnej jest niskopodłogowy. Mimo, że nie jestem "starszą osobą", mam od
                      pewnego czasu problemy ze stawami. Skorzystanie z tramwaju w Warszawie z torebką
                      damską jest dla mnie większym problemem (co nie znaczy, że go nie pokonuję), niż
                      ostatnio we Frankfurcie przejazdy z walizką. Tam trzeba zrobić tylko mały
                      kroczek, żeby wsiąść do tramwaju albo z niego wysiąść. I stąd chyba te płacze o
                      zabranie autobusów z Broniewskiego. Tam jest przecież mnóstwo tramwajów, ale do
                      takiego tramwaju trzeba się wspiąć. Staruszek, osoba z bagażem albo wózkiem
                      dziecięcym - bez szans. O inwalidach nie wspominam, bo u nas nikt o nich nie
                      myśli. A w Londynie widziałam ostatnio - autobusy mają pochylnię i nie wahają
                      się jej użyć ;-).
                      Metro szczęśliwie ma windy i schody ruchome na wszystkich stacjach, chociaż
                      niestety nie przy wszystkich wejściach i do takiej windy jest czasami
                      absurdalnie daleko. Sama się łapię na tym, że czasami nie chce mi się schodzić i
                      wchodzić do metra - dużo fatygi, a zysk czasowy niewielki (no chyba, że na
                      powierzchni korek-gigant).
                      Różne są modele komunikacji miejskiej. Można na przykład ustalić i utrzymywać
                      częste kursy dużych pojazdów na najbardziej uczęszczanych liniach dojazdowych
                      (coś jak 114), a do tego dołożyć rzadziej kursujące po zygzakowatych trasach
                      linie dla osób, które mają więcej czasu, a mniej chęci na przesiadki. Taka linia
                      zbierałaby np. z połowy Żoliborza wszystkich amatorów dojazdu na Stare Miasto,
                      na przykład, i kursowała co pół godziny-czterdzieści minut (powiedzmy w weekendy
                      częściej). Emeryt czy matka z wózkiem sprawdza sobie zawczasu godzinę odjazdu i
                      przychodzi na konkretny kurs.
                      Czy te nowe tramwaje, których ogromna partia ma być zakupiona dla Warszawy, to
                      nadal Mount Everesty z trzema schodkami do pokonania?
                      • katmoso Re: starsze osoby 18.05.09, 13:58
                        myślę, że to powoływanie się na starsze osoby nie jest przesadą
                        aguhlo. sama zauważasz, że problemem nie jest tylko przejście 5
                        metrów do innego przystanku. autobus z wysokimi schodami, zatłoczony
                        do granic możliwości i w dodatku odjeżdżający przed nosem, gdy
                        stoimy na czerwonym świetle na skrzyzowaniu (w autobusie) albo na
                        przejściu dla pieszych (bo czesto ten drugi przystanek jest dwa
                        przejścia dla pieszych, 30 metrów i 10 źle zaparkowanych na chodniku
                        samochodów dalej. jestem młoda i w pełni sprawna, ale takie
                        przesiadki mnie także męczą, zwłaszcza w zimie, w deszczu, z
                        zakupami, albo choćby laptopem. więc wyobrażam sobie jaką barierą
                        jest taka przesiadka dla ludzi mnie sprawnych ruchowo, szybciej się
                        męczących, takich, którzy przez szerokie przejście dla pieszych
                        przechodzą na dwa razy.
                        122 powinno wrócić na starą trasę. pokrywało się z metrem tylko
                        między placem Wilsona a Dworcem Gdańskim, a było świetnym
                        uzupełnieniem 116 na odcinku Pl Wilsona - Plac na rozdrożu.
                        • sierzant.podsiadlik Re: starsze osoby 18.05.09, 14:35
                          Szczególnie, że trójca (a wcześniej czwórca, ze 303 na dokładkę) 116-122-195 w
                          godzinach szczytu zapewniała połączenie Trakt Królewski-Żoliborz co 4-5 minut;
                          116 jeździ co 10 minut i zapchane bywa niemiłosiernie.
                          • Gość: Bastian Re: starsze osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 23:40
                            To nie do końca prawda - "święta trójca" łączyła z Traktem co 15 minut, za to
                            trzema wozami ;)

                            Do "obrońców bezpośredniego dojazdu na Trakt" (a więc chodzi o linię 122) mam
                            małe pytanie: jak na tenże Trakt mieliby według was (a i wcześniej także)
                            bezpośrednio dojechać mieszkańcy z a) Marymontu, b) z Marymonckiej, czy c) z
                            Żeromskiego? Czy wraz z wytęsknionym przywróceniem 122 należy też uruchomić trzy
                            kolejne linie z tychże rejonów, czy też można uznać, że tamtym pasażerom się nie
                            należy, bo są jacyś gorsi?

                            "Myślenie połączeniami" do takich właśnie absurdów prowadzi.

                            PS Część pasażerów "świętej trójcy" przesiadła się do metra, dla pozostałych to,
                            co obecnie jest w postaci 116 w zasadzie wystarcza. Aczkolwiek nie miałbym nic
                            przeciwko temu, by jeździło nieco częściej...
    • Gość: radny Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.09, 14:09
      Mam pytanie- których radnych mobilizujesz do działania?
      odpowiedzi są trzy i tylko jedna jest właściwa:

      a. radnych dzielnicy Bielany;
      b. radnych dzielnicy Żoliborz;
      c. a. radnych miasta st. Warszawa.

      UWAGA -ułatwienie w odpowiedzi: dotychczas wypowiedzieli sie Ci do
      których kompetencji komunikacja miejska nie należy.

      Co wiecej ich wypowiedzi jako partykularne i niekompetentne zostały
      wysmiane przez dziennikarza "stołecznej".

      Może więc warto poswiecic troche trudu i czasu - zamiast kolejnego
      posta warto wysłać elist do radnych miejskich z tego okregu?

      -----------------------------------------
      "...w ZTM kto pierwszy do pracy dotrze ten wymyśla kolejne zmiany w
      siatece połaczeń"
      • fmp2 Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 19.05.09, 16:26
        Mobilizuje adnych dzielnicy Żoliborz, bo w niej mieszkam. Oczywiście
        Bielańscy mogą sie dołączyć. Wydaje mi się, że nei mam problemu by w
        ramach partii swoich to oni dbając o swych wyborców wpływali na
        radnych miejskich czy p. Prezydent. Oczywiście, że zachecam nas
        wszystkich do pisania do radnych dzielnicowych wprost i do radnych
        miejsckich.
        Ale mam tez nadzieję, że radni tutejszy zaintersują sie tym co się
        dzieje i może zajrzą i na to forum.
        A wszystkim polecam też oczywiście dzwonienie do ztm
        • hlebowicz Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 20.05.09, 09:32
          Witaj fmp2,

          czuję się zmobilizowany!
          I nie tylko ja -> bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/B307DF6E-6B9D-
          4008-9684-8457298421B1/677690/03_03_2009_1031_odp_Figura1.pdf

          .. i co z taką odpowiedzią zrobisz?
          Na Twoje i Tomo wypowiedzi powołuje się w korespondencji z ZTM.

          Pod tekstem Tomo moge się podpisać (w pełni się z nim zgadzam).

          I co?

          Byłem współautorem pomysłu, postulatu zawartego w uchwale podjętej
          na tegorocznej XXXIII Sesji Rady Dzielnicy Żoliborz, zmiany trasy 205

          § 2 punkt 5 „w sprawie niezbędnych zmian w systemie komunikacji
          miejskiej na terenie Żoliborza i Bielan” Przeczytać można postulat
          zmiany trasy linii 205 uwzględniającej obsługę Żoliborza
          Oficerskiego „przez skierowanie jej ulicami od CH Arkadia:
          Słomińskiego – Międzyparkowa - Krajewskiego – Gen. Zajączka –
          Mickiewicza – Al. Wojska Polskiego – Popiełuszki - Rondo Zgrupowania
          AK Radosław i przystanek końcowy przy CH Arkadia. Jednocześnie
          proponujemy dodanie nowych przystanków usytuowanych w Alejach Wojska
          Polskiego na wysokości ulicy Bitwy pod Rokitną (powrotny: ul.
          Kozietulskiego

          Nawet dziś gdy robótki drogowe wymuszają zmianę trasy tej linii,
          nawet teraz ZTM nie chce pochylić sie nad oddolnymi postulatami
          zmiany trasy "muchowozu" 205! Dlaczego?

          Jeden z kolegów dziennikarzy, powiedział mi, że szefostwo ZTM na
          swojej konferencji prasowej, na słowo Żoliborz reaguje nerwowo...

          Nie chodzi o to by szefostwo ZTM irytować (bo się zaprą i nie
          popuszczą taboru. Chodzi o to by dotrzeć do nich z prostym
          komunikatem, że w tej częsci Warszawy ( Żoliborz, Bielany + to co za
          granicą miasta)do komunikacji publicznej ciśnie się kikaset tysiecy
          LUDZI i nie da się ich ztłoczyć w metrze.
          ..a zabawa w zmiany tras i numerów już nawet dziennikarzy stołecznej
          przestała cieszyć. Może dla odmiany odrobina stałości i refleksji...

          z wyrazami należnego powazania dla ZTM
          i szacunku dla Tomo i fmp2
          unizony sługa
          Grzegorz Hlebowicz

          • Gość: prr dzisiejszy list - piszcie i Wy - adresy poniżej IP: 157.25.119.* 20.05.09, 17:37
            Co by ni etylko na forum to o absurdach z 116 i 122 napisałem do
            ZTM, ZMID, burmistrzów naszych i radnych.
            Adresy
            'stoleczn@agora.pl'; 'jwarakomski@zoliborz.org.pl'; 'wsielewicz@zolib
            orz.org.pl''ztm@ztm.Waw.pl'; 'zmid@zmid.waw.pl'; 'pzulawski@zoliborz.
            org.pl'; 'ghlebowicz@zoliborz.org.pl'; 'rrogala@chello.pl'
            co prawda raadny rogala ma nie działający adres - ale podaje może ja
            miałem pecha.

            Szanowni Państwo!
            Mam wrażenie, że komunikacja między naszymi miejskimi instytucjami
            przypomina ta zapewniana często w Polsce przez komunikacje
            publiczną. Coś i kiedyś jedzie. Najpierw wielka nowina i radość dla
            Żoliborza – 116 wraca na stara trasę (mniej zakorkowaną) – nie dość
            zapowiadana jest jeszcze jej korekta, która ma jeszcze przyspieszyć
            jazdę do Śródmieścia – tzn. skręt z Andersa wprost w Muranowską.
            Kilka dni trwa sielanka. Jeździmy, cieszymy się, dziękujemy ZTM i
            ZMiD. Ale nagle wczoraj okazuje się, że to pomyłka, bo Panowie
            dyrektorzy się nie zrozumieli i 116 jednak nie może jeździć
            prowizorycznym wiaduktem. Dlaczego? Bo obsługują ją wyłącznie
            autobusy przegubowe - można pomyśleć zbyt ciężkie – ale krótkie nie
            mogą jeździć, bo linia cieszy się ogromnym zainteresowaniem
            mieszkańców. Ale na wiadukcie nie obowiązują ograniczenia tonażowe.
            Więc o co chodzi??? Według ZMiD, o bezpieczeństwo ruchu. Czyli o co?
            Sam nie wiem. Podobno o ewakuację.



            To może i tu kilka konkretnych propozycji (może władze miasta skoro
            już posłużyły się pomysłem prowizorycznego wiaduktu):



            - Mimo wszystko na tej trasie używać krótkich autobusów,



            - Zlikwidować przystanek na wiadukcie – wtedy nie ma problemu z
            tamowaniem ruchu przez stojący autobus (obecnie i to jedyna zmiana w
            stosunku do czasów starego wiaduktu nie ma zatoczki) i rozumiem, że
            znika problem ewakuacji.



            Wszystkim przypominam, ze przed wyburzeniem też było po jednym pasie
            w każdą stronę, więc dynamika ruchu specjalnie się nie zmieniła.
            Więc skoro tylko brak zatoki dla autobusów nas różni to może jednak
            uda się skasować przystanek i jednak przyspieszyć autobusy.





            A jak zostanie tak jak jest to spokojnie będą mogły jeździć krótkie
            autobusy (i może wrócić na wiadukt), bo jazda korkiem w objazdach
            spokojnie zniechęci większość ludzi – w godzinach szczytu przejazd
            od Bonifraterskiej do Pl. Inwalidów zajmował objazdem nawet 40
            minut. Czy o to chodzi? Wtedy już problem popularności trasy chociaż
            się rozwiąże. Aż strach pomyśleć by nie podzieliła losu 122, o
            którym marzą wszyscy mieszkańcy Żoliborza i Bielan mieszkający nie
            przy metrze, które nb i tak nie jeździ na Trakt Królewski. ZTm zdaje
            się nie słyszeć glosów – o studentach, o osobach starszych, które z
            Broniewskiego (gdzie nb mieszka większość Żoliborzan) utraciły
            bezpośredni dojazd na Trakt Królewski. Teraz jeszcze 116 w korki na
            Krajewskiego i po problemie.





            Z życzeniami powodzenia,



            Przemysław Radwan-Rohrenschef
          • Gość: Tomo Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 IP: *.merinet.pl 20.05.09, 19:05
            Dziękuję bardzo Panie Grzegorzu. Choć w chwili obecnej mieszkam na
            Bielanach nadal jestem związany również z Żoliborzem (przez
            zameldowanie i posiadanie tam mieszkania).
            Moje wypowiedzi mogą się niektórym wydawać kontrowersyjne. Mam
            jednak taki zwyczaj by mówić prawdę prosto w oczy, nieraz dosadnymi
            słowami, bo takie niestety docierają najłatwiej do co poniektórych.

            Zaintrygował mnie mały fragment w Pańskiej wypowiedzi, chodzi
            o: "Jeden z kolegów dziennikarzy, powiedział mi, że szefostwo ZTM na
            swojej konferencji prasowej, na słowo Żoliborz reaguje nerwowo..."

            Jak to szefostwo ZTM reaguje nerwowo????? Nerwowo to oni mogą zacząć
            reagować na wręczane wypowiedzenia z pracy, które im się należą.
            Ich psim obowiązkiem jest praca dla dobra mojego i innych
            mieszkańców Warszawy, ponieważ to min. ja płacę im pensje!
            W chwili obecnej przyznam szczerze, że się zagotowałem - jeżeli
            ignorant Ruta reaguje nerwowo na nazwę mojej dzielnicy to może
            nadszedł czas by zająć się dokłądniej sprawą rozbudowania
            komunikacji do Legionowa za moje i innych mieszkańców Warszawy
            pieniądze kosztem likwidacji wielu połączeń w obrębie samej Warszawy?
            Panie Grzegorzu - poprosimy o nieco więcej informacji na temat
            stosunku ZTM do komunikacji na Żoliborzu i Bielanach, bo być może
            należy wziąć się przy Państwa (radnych) pomocy dokładniej za tą
            sprawę. Swoją pomoc oferuję już teraz.
            • wilson05 Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 20.05.09, 22:09
              > nadszedł czas by zająć się dokłądniej sprawą rozbudowania
              > komunikacji do Legionowa za moje i innych mieszkańców Warszawy
              > pieniądze

              Zdaje się, że za każdą linię do Legionowa płaci Legionowo (i za inne linie
              podmiejskie płacą gminy ościenne). A na przykład Łomianki płacić nie chciały i
              mają swoją własną komunikację.
              • Gość: Tomo Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 IP: *.merinet.pl 21.05.09, 06:19
                Tak i nie.
                Bo to co płaci Legionowo nie pokrywa kosztów społecznych skasowania
                wielu linii w obrębie samej Warszawy. Skądś przecież te autobusy
                trzeba było wziąć...
              • hlebowicz Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 22.05.09, 08:45
                wilson05 napisał:

                > Zdaje się, że za każdą linię do Legionowa płaci Legionowo (i za
                inne linie podmiejskie płacą gminy ościenne).

                a mi się zdaje ze w Legionowie jest dworzec PKP.

                To może zgodnie z logiką szefa ZTM polikwidować linie podmiejskie
                jako dublujące się z połaczeniem szynowym tak jak zlikwidowano
                autobusy na broniewskiego bo tam tez szyny są...

                Co do legionowskich oplat to "zdaje się", ze nie pokrywają zadnych
                kosztów nie tylko "społecznych"
                • axwell Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 22.05.09, 09:33
                  No tak,tak zlikwidowano...
                  Przez wasze krzyki, na swoją starą trasę wraca 121, czyli przez 3/4 drogi będzie
                  się dublować ze 114, no i oczywiście w zamian zostaje zlikwidowana linia 156,
                  czyli Kasprowicza zostaje praktycznie bez autobusu...
                  Nie pozdrawiam.
                  • realestate1 Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 22.05.09, 09:49
                    > Przez wasze krzyki, ... zostaje zlikwidowana linia 156,

                    zaraz, co to za bzdury.

                    Jaki związek ma likwidacja lini z krzykami protestu przeciwko
                    likwidacji?
                    Likwiduje ZTM a krzyki podnoszą ci którzy tego nie chcą..
                    Tymczasem axwell twierdzi, ze to ofiary gwałtownych działań
                    likwidacyjnych są winne a nie gwałciciel...

                    ...ech tam w ZTM sie poprostu nudzą i tak dla zabawy z nudów, w
                    numerki sie z nami bawią...
                    • axwell Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 22.05.09, 16:11
                      Do przedłużenia trasy 121 (z powrotem) potrzebne są kolejne wozy, jak się wydaje
                      co najmniej 2, więc odbywa się to kosztem innych linii, w tym wypadku 156, która
                      zostaje zlikwidowana...
                      A co do sensowności powrotu 121 na starą trasę już nie będę pisał.

                      I jeszcze mam nadzieję, że już w końcu skończy się dyskusja o powrocie 520, bo
                      dwie dowozówki z Chomiczówki i Broniewskiego do metra + tramwaje spokojnie
                      wystarczą.
                • wilson05 Re: Panowie burmistrzowie i radni czekamy na 122 22.05.09, 10:04
                  > Co do legionowskich oplat to "zdaje się", ze nie pokrywają zadnych
                  > kosztów nie tylko "społecznych"

                  Legionowo za komunikację płaci rocznie 1,5 miliona - to dla pana radnego są
                  żadne koszty?
                  • hlebowicz warszawska komunikacja publiczna "zdaje się" 22.05.09, 12:30
                    wilson napisał: 1,5 miliona - to dla pana radnego są żadne
                    koszty?


                    No nie Panie administratorze, opiekunie forum, 1,5 mln to poważna
                    suma, może nawet pokryje koszty amortyzacji autobusów którymi
                    realizowane są tak intensywnie ostatnio rozbudowywane podmiejskie
                    połączenia.:)

                    ...a teraz na poważnie: warszawska komunikacja publiczna "zdaje
                    się" jest dotowana z budżetu miasta.
                    Składnikiem budżetu miasta jest ułamek z podatku PIT odprowadzanego
                    przez malejącą liczbę mieszkańców stolicy.

                    Polityką nie deklarowaną ale realizowana przez ZTM jest ograniczenie
                    komunikacji publicznej w centrum stolicy na rzecz rozwoju w
                    podmiejskich gminach.
                    Chciałbym tylko zauważyć, ze mieszkańcy stolicy dwukrotnie płacą
                    ZTM: biletem i pitem.
                    I tym dwukrotnym platonikom zabiera się autobusy i tramwaje...


                    Z wyrazami poważania

                    Grzegorz Hlebowicz
                    • wilson05 Re: warszawska komunikacja publiczna "zdaje się 22.05.09, 12:49
                      > Chciałbym tylko zauważyć, ze mieszkańcy stolicy dwukrotnie płacą
                      > ZTM: biletem i pitem.
                      To zupełnie tak jak mieszkańcy Legionowa - najpierw gmina płaci z ich podatków
                      ZTMowi, a potem muszą oni jeszcze kupić bilet.

                      > I tym dwukrotnym platonikom zabiera się autobusy i tramwaje...
                      A "tym dwukrotnym płatnikom" z Legionowa można zabrać bez problemu?
                      Krytykujmy zatem ZTM, ale z głową...
                      • hlebowicz Re: warszawska komunikacja publiczna "zdaje się 22.05.09, 14:01
                        >Krytykujmy zatem ZTM, ale z głową...

                        Pan wybaczy Panie Wilson05 ale mam wrażenie, ze Pan nie krytykuje
                        ZTM ani z głową ani bez.

                        Ekonomiczny wymiar problemu polega na tym, ze z budżetu miasta
                        zbudowaliśmy sieć komunikacji publicznej w innej jednostce samorządu
                        terytorialnego.
                        ztm.waw.pl/images/schematy/legionowo.gif
                        Warszawa, która utrzymuje kosztowną oświatę i komunikację publiczną
                        z której korzystają pracujący w Warszawie mieszkańcy tej gminy nie
                        otrzymuje należnych ułamków z podatku od dochodów osobistych. Ba
                        jeszcze wyręczą urząd miasta Legionów i tworzy temu miastu własną
                        miejską sieć komunikacyjną.
                        Na Żoliborzu ZTM stosuje inne standardy niż w Legionowie... tu się
                        linie autobusowe likwiduje bo obok sa linie tramwajowe o ocalone
                        linie jedynie dowożą do stacji podziemnej kolejki a tam pokrywanie
                        się tras podmiejskich autobusów z trasa kolejowa już nie przeszkadza

                        Proszę Panie adminie teraz zafundować mi egzegezę postepowania ZTM
                        Z wyrazami poważania

                        Grzegorz Hlebowicz
                        • Gość: donkej - wyborca Re: warszawska komunikacja publiczna "zdaje się IP: *.chello.pl 22.05.09, 14:19
                          Nie kocham ZTM-u i uważam, że z komunikacją na Żoliborzu (i nie tylko) dali
                          ciała, niemniej gdy widzę w jaki sposób Pan dyskutuje, to zaczynam rozumieć ich
                          wspomnianą irytację. Ciśnie się tu na usta słówko "populizm" miły Panie. Jeśli
                          fakty się nie zgadzają, to tym gorzej dla faktów?
                          Dyskutuj Pan merytorycznie, a nie pozornie merytorycznie proszę.
                          • hlebowicz Re: warszawska komunikacja publiczna "zdaje się 22.05.09, 15:18
                            ...populizm, 'niemerytorycznie'. Ech, dziękuję za krytykę. Postaram sie poprawić ale nie obiecuję bo już stary jestem. Pozdrawiam pana Donkeja
                            • fmp2 gdzie 2 się bije tam ZTM 22.05.09, 20:11
                              Drodzy, ale nie odpłyńmy, bo bedzie tradycyjnie po polski. Gdzie
                              dwóch się bije tam ZTM ...... Raczej myslmy co zrobić by wpłynac na
                              ZTM. Zwłaszcza, że p. Ruta i spółka kochaja jak u nas brak zgody ,
                              bo mówia, że nie ma problemu. Najlepszy tekst ZTM z TVN Warszawa w
                              skrócie - Nie ma potrzeby 122 i 116 bo Z3 jeździ puste - jeździ
                              puste , bo nei jeździ tylko stoi. Tak więc by sobie ulatwić 116 tez
                              puszczamy w korek i zrobi się puste - i nastapi sukces ZTM poprawa
                              warunków komunikacji.
                              A może jakaś petycja internetowa?
                          • Gość: ryczy Na argumenty był czas i się skonczył!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.05.09, 16:58
                            Bredzisz donkej
                            W połowie ubiegłego roku zbierałem podpisy pod petycja
                            stowarzyszenia żoliborzan do ZTM ws zapowiedzi zmniejszenia liczby
                            autobusów i tramwajów.
                            Petycja była rzetelnie merytorycznie pierdu pierdu umotywowana
                            podpisało się około trzysta osób
                            ZTM nawet się nie ustosunkował a właściwie ustosunkował się.. od
                            kilku miesięcy prowadzi konsekwentną polityke ograniczenia srodkow
                            transportu w tej czesci miasta.
                            Argumenty merytoryczne to oni mają w nosie.. teraz czas na wrzask a
                            nie na spokojne argumentacje.
                            • donkej Re: Na argumenty był czas i się skonczył!! 23.05.09, 19:05
                              > Bredzisz donkej (...)
                              > Argumenty merytoryczne to oni mają w nosie.. teraz czas na wrzask a
                              > nie na spokojne argumentacje.

                              Czyli należy ludziom wciskać demagogię w kwestii Legionowa? Ja to prosta kobieta
                              jestem, panie, na wierno nie panimaju niczewo...
                              • Gość: Tomo Re: Na argumenty był czas i się skonczył!! IP: *.merinet.pl 23.05.09, 23:49
                                donkej napisała:
                                > Czyli należy ludziom wciskać demagogię w kwestii Legionowa?

                                Demagogię? Jaki procent ceny autobusów obsługujących linie do
                                Legionowa stanowi kwota płacona przez to miasto do ZTM?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka