maciej-ml
11.04.11, 15:22
Takie różnice w tak samo nazywających się produktach można zauważyć też w innych branżach. I - co ciekawe - nie zawsze rynek polski jest tu gorzej traktowany.
Kilka lat temu będąc we Włoszech kupiłem opakowanie herbaty Lipton (żółta - yellow label).
I okazało się, że mimo kilkuminutowego zaparzania wychodziły tzw. "blade siuśki". A u nas Lipton Yellow Label to herbata szybko i mocno naciągająca