Gość: sun IP: *.acn.waw.pl 31.08.06, 14:12 No, zaczelo sie przejadanie pieniedzy przez populistyczny rzad. Zaloze sie o zupe grzybową z łazankami, ze Balcerowicz ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Leszkofan Leszek dalej ma klopot z odroznieniem inflacji od IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.06, 14:37 zmiany cen wzglednych. Dane GUS pokazuja, ze ceny rosna z przyczyn podazowych - scisle mamy do czynienia ze wzrostem cen zywnosci i energii - na co podnoszenie stop nie bardzo pomoze i co ekonomicznie moze byc zrodlem inflacji (jesli pokaza sie ukochane przez NBP efekty drugiej rundy - zawsze byly to efekty wtorne, ale Balcer wierny fan Ticheta nawet to musi po nim powtarzac), ale wcale nie musi i samo w sobie inflacja nie jest. Moze jak Leszek pojdzie na emeryture to go na koszt panstwa na jakies zaoczne ekonomiczne studia poslac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szarak popatrzcie na Irlandie IP: 193.227.131.* 31.08.06, 15:16 kilka lat temu oni miel staly wzrost 7-8%, i sugerowano im schlodzenie gospodarki, olali "dobre" rady i bardzo dobrze na tym wyszli, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kor Re: to co jest dobre dla gosp.USA jest zle dla IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 31.08.06, 15:29 Polskiej. Kraj ktory sie rozwija nie patrzy na dszalenie niska stope inflacji , ale na wzrost gospodarczy, przychody ludnosci i niskie bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: popatrzcie na Irlandie IP: 83.71.1.* 31.08.06, 15:32 no tak, tylko ze cala gospodarka Irlandii buja sie na budownictwie i tylko patrzec przyjdzie katastrofalne buuum i nawet kredyty mieszkaniowe 100% na 50 lat nie pomoga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola_dywity *******f____a____k____t____y***** **** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 17:11 Tow. Balcerowicz Leszek nr legitymacji KC PZPR 6165 Balcerowicz pieszczoch socjalizmu beneficjent komunistycznych grantów,dyrygował gospodarką i walutą kraju przez szesnaście lat. Efekt? Polska jest najbiedniejszym spośród 25 państw UE, ma najniższe tempo rozwoju gospodarczego, najgorsze finanse publiczne, najwyższe bezrobocie, najniższe płace Oczywiście najwieksze są tylko emerytury EsBeków i utrwalaczy władzy ludowej, najmniejszą liczbę przedszkoli, największą liczbę niedożywionych dzieci, liczba samobójców z przyczyn ekonomicznych to przeszło 6000 tyś rocznie,horendalne płace prezesów banków po 500 tyś np:.., itd. No i owe 23 miliony żyjących poniżej minimum socjalnego... Z zeszłorocznych danych Głównego Urzędu Statystycznego wiemy, iż 23 miliony rodaków żyją poniżej granicy wyznaczającej strefę niedostatku (!!), czyli mają na życie mniej niż wynosi minimum socjalne. Ten sam GUS zapewnia, że 6 milionów rodaków wegetuje w głębokim ubóstwie, więcej: poniżej ustawowej granicy ubóstwa, z czego 3,5 miliona poniżej granicy skrajnego ubóstwa, prowadzącego do biologicznego wyniszczenia organizmu (!!!). To jest stan charakterystyczny dla najuboższych krajów afrykańskich. Polska ma najsilniejszą walutę Europy, iście mocarstwową, a pensje tyrających Polaków (nauczycieli, lekarzy, techników, robotników itd.) tudzież renty i emerytury (prócz mundurowych postkomunistycznych) są głodowe! Wykwalifikowana pielęgniarka, mająca osiemnastoletni staż pracy, i nauczycielka mająca dwudziestoletni staż pracy dostają 1500 zł miesięcznie (w Anglii już pierwszego roku 3000 funtów). Pielęgniarki i lekarze masowo uciekają z Polski do innych krajów, a nauczyciele zazdroszczą im, gdyż belfrów Zachód nie importuje. I proszę mi nie mówić, że to jest demagogią lub chwytem poniżej pasa, bo według mnie uderzeniem niżej straszliwie zaciśniętego pasa biedaków i czystą demagogią jest obrona Balcerowicza oraz jego mocarstwowej złotówki, a te 23 miliony, te 6 milionów i te 3,5 miliona to są fakty podawane przez GUS! Emigranci galopującej nędzy idą już w miliony,całe połacie kraju są wyludnione,seniorzy dogorywający w lepiankach bez możliwości wykupu leków.bezdomych 0,5 miliona na działkach szałasach dworcach.żebractwo i elita Balcerowiczowskich cięmiężycieli którzy za społeczne pieniądze finasują w przestępczy i kumoterski sposób fundację CASE dla wybranych, Polska przez tych ludzi to kraj horroru i beznadzieji. I za te osiągnięcia przestępcy spod znaku wyzysku i demagogi ekonomicznej powinni być osądzeni i ukarani. Odpowiedz Link Zgłoś
x_rex Kłamczuch 31.08.06, 17:35 Troche Cię poniosło. Jeśli chodzi o finane publiczne to chociażby Węgry są w znacznie gorszej sytuacji. A co do wzrostu gospodarczego to z tego co pamiętam to za lata 1990-2004 mamy drugi najwyższy wzrost spośród 25 krajów EU. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit2 Re: Kłamczuch 31.08.06, 17:39 Troche Cię poniosło. Jeśli chodzi o finane publiczne to chociażby Węgry są w > znacznie gorszej sytuacji. A co do wzrostu gospodarczego to z tego co pamiętam > to za lata 1990-2004 mamy drugi najwyższy wzrost spośród 25 krajów EU. taaaa 500 MLD zł to pewno mniej??? A wzrose gospodarczy 5% od promila. A GUS ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nnxx Czytam ten bełkot i mam do Pani pytanie 31.08.06, 20:29 czy Pani czasem nie potrzebuje pomocy psychiatrycznej ? Przecież od razu widać , że brak z Pani strony merytorycznej odpowiedzi na zarzuty w stosunku do tow. Leppera oznaczają , że nie ma Pani żadnych argumentów na jego obronę a takie pójście w zaparte całkowicie Panią dyskredytuje. Rozumiem ,że w trosce o dobro narodu tow. Lepper musi konsumować obiadki po 1000 zł. i ciągle rozbijać się samolotami dla dobra ukochanej ojczyzny a Tobie Jolciu to nie przeszkadza.. no chyba żeby to był ktoś z Łże-elit to wówczas pogląd byłby inny prawda głąbico ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola_dywity Re: Czytam ten bełkot i mam do Pani pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 21:46 czy Pani czasem nie potrzebuje pomocy psychiatrycznej ? Przecież od razu > widać , że brak z Pani strony merytorycznej odpowiedzi na zarzuty w stosunku > do tow. Leppera oznaczają , że nie ma Pani żadnych argumentów na jego obronę a > takie pójście w zaparte całkowicie Panią dyskredytuje. Rozumiem ,że w trosce o > dobro narodu tow. Lepper musi konsumować obiadki po 1000 zł. i ciągle rozbijać > się samolotami dla dobra ukochanej ojczyzny a Tobie Jolciu to nie przeszkadza.. > > no chyba żeby to był ktoś z Łże-elit to wówczas pogląd byłby inny prawda > głąbico ? Szanowny psychiatro! Twoje konstatacje wywołały u mnie chwilę dobrego humoru. Niezmiernie wdzięczna byłabym za krótkie odniesienie się do poniższej informacji.O Lesiu B. ...wielkiej uczciwosci, jak to zgrabnie okreslil nijaki, niedoszly Tusk, jest tylko defraudantem mienia spolecznego, Osobiscie znam sprawe, jak ten Leszek Cnotliwy, zalatwil pozyczke z MFI na 12% w wys. 200 000$US, gwarantowana rzadowo, nijakiemu Januszowi Poplawskiemu z Torunia, zreszta jego szwagrowi. Poplawski "opalil" mu za to 50 000$US, czyli 50 000$US. Dwa lata pozniej, a bylo to planowane, Poplawski oglosil upadek firmy a polskie spoleczenstwo splaca do dzisiaj dla MFI, ten przekret Balcerowicza z Poplawskim! Zachodzi pytanie, ile takich przekretow w skali calego kraju, wykroil nasz cnotliwy, legentarny Lesio B. a ile jeszcze wykroi? Tak, tak kochany Donaldzie, zalapujesz sie w niewlasciwym czasie; "a juz byl w ogrodku, juz wital sie z gaska".... Janusz Krzeski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnxx Re: Czytam ten bełkot i mam do Pani pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:04 A Pani konstatacje wywołały u mnie ogromny smutek bowiem dowodzą z jak wielkim bezmiarem głupoty mamy do czynienia wśród elektoratu osoby wielokrotnie skazywanej za popełnione przestępstwa. Na ustosunkowanie się do zarzutów wobec kol. Leppera już nie liczę bo to wymagałoby z Pani strony wzniesienia się na pomziom dla Pani niestety nieosiągalny. A propos - Jeżeli posiada Pani dowody na fakty , o których Pani pisze to proszę pamiętać , że niezawiadomienie o popełnieniu przestępstwa stanowi również przestępstwo.W kontekście tej sytuacji doskonale rozumiem Pani zamiłowanie do kolegi Leppera.Czyżby łączyło Was wspólne , nocne czytanie kodeksu karnego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola_dywity Re: Czytam ten bełkot i mam do Pani pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:12 > pamiętać , że niezawiadomienie o popełnieniu przestępstwa stanowi również > przestępstwo.W kontekście tej sytuacji doskonale rozumiem Pani zamiłowanie do > kolegi Leppera.Czyżby łączyło Was wspólne , nocne czytanie kodeksu karnego ? Więc zawiadamiam ! Nadto Dziekuje za komplementy ! A Pani konstatacje wywołały u mnie ogromny smutek bowiem dowodzą z jak wielkim > bezmiarem głupoty mamy do czynienia wśród elektoratu osoby wielokrotnie > skazywanej za popełnione przestępstwa. Na ustosunkowanie się do zarzutów wobec > kol. Leppera już nie liczę bo to wymagałoby z Pani strony wzniesienia się na > pomziom dla Pani niestety nieosiągalny. Psychiatra zawsze wie lepiej! I dla szanownego psychiatry jeszcze coś o mechaniźmie! Kim są ludzie, którzy stanęli za Balcerowiczem i dlaczego są tacy glośni? Bo bronią własnej skóry. Jak wiadomo, pan Balcerowicz zrobił doktorat z ekonomii politycznej socjalizmu u znanego teoretyka tej dziedziny, profesora Pohorille z WSNS, który dowiódł teoretycznie wyższości centralnego planowania nad wolnym rynkiem. Dalsza kariera zawodowa dr. Balcerowicza polegała na kształceniu podobnych mu teoretyków ekonomii socjalistycznej w WSNS, aż w ramach przygotowań do tzw. Okragłego Stołu partia wysłała Balcerowicza na kilkumiesięczne przeszkolenie do Harvardu, gdzie Jeffrey Sachs nauczył go, jak stosuje sie tzw. terapie szokową i stabilizuje walute kosztem likwidacjii lokalnej gospodarki. I tak Balcerowicz z partyjnego aparatczyka stał sie nagle ekspertem od post-komunistycznej ekonomii. Balcerowicz rozpoczął działalność od wprowadzenia sztywnego kursu złotówki w stosunku do dolara, z oprocentowaniem w wysokości 36% miesiecznie. Ta ustawiona przez niego pompa wyssała z kraju okolo 200 miliardów dolarów w formie odsetek od spekulacyjnego kapitału zagranicznego, który jak tsunami naplynąl do Polski. Skad Balcerowicz wziął 200 miliardów dolarów na odsetki? Proste - sprzedało sie zagranicznym nabywcom wszystko to z majątku narodowego, co się sprzedać dało. Mechanizm ten opisał Jerzy Przystawa w artykule napisanym kilka lat temu na marginesie procesu FOZZ: mazowsze.kraj.com.pl/1068213420,75203,.shtml Niedawno temat ten powrócił na krótko podczas procesu Żemka i Chim, ale został natychmiast wyciszony przez tzw. media. Najpierw cytat z Przystawy o tym, co działo się zaraz po tzw. okraglym stole: "...dzięki geniuszowi profesora Balcerowicza w Polsce pojawiły się możliwości nieporównywalnie większe. Jak wiadomo, prof. Balcerowicz dokonał cudu gospodarczego polegającego na tym, że zamroził na parę lat kurs wymiany złotówki do dolara. W tym czasie szalała inflacja, a polskie banki oferowały nawet przeszło stuprocentowy zysk na lokatach bankowych. Pojawiła się możliwość tego, co potem nazwano "oscylatorem", a czemu sławni rabusie Bagsik i Gąsiorowski nadali nazwę z angielska "B-G-Moneytron", a więc, w tłumaczeniu na polski: "Bagsika i Gasiorowskiego akcelerator pieniędzy". Przy pomocy tego "akceleratora", jak się tym chwalą w książce "Kto się boi Art-B?", wyprowadzili zysk 18000 procent rocznie, czyli powiększyli kapitał prawie 200- krotnie w ciągu jednego roku! Nic więc dziwnego, że nasi genialni ludzie w wojskowych służbach informacyjnych, w KGB i gdzie tylko, w pełni docenili profesorski wynalazek, nie przepuścili takiej okazji i wpuścili miliard Żemka w ten "moneytron"! Czy im się udało, jak Bagsikowi z Gasiorowskim, uzyskać 200- krotne przebicie i wyssać z polskiego systemu finansowego i banków 200 miliardów? Tego na sto procent nie wiemy i (...) tylko jeden Profesor Balcerowicz mógłby nam udzielić prawidłowej odpowiedzi. Albowiem ten akcelerator pieniędzy działał w bankach i poprzez banki i tam muszą być kwity, które są słodką tajemnicą bankową. Nie kwity księgowe FOZZ-u, ale kwity - ile pieniędzy lokowano i jakie były z tych lokat wypłaty! Musimy bowiem pamiętać i o tym, że o ile to szefowie "służb" wysłali i wepchnęli Żemka, wbrew jego woli, w ten "moneytron", to FOZZ podlegał ministrowi finansów, którym był właśnie nasz kandydat do Nobla i to on miał obowiązek nadzorować. Ale Profesor Balcerowicz dzisiaj twierdzi (tak zeznaje Żemek!), że jeden miliard dolarów to był, w owych czasach zaledwie drobny szczegół, nie wart bliższego zainteresowania. Byli zresztą jego podwładni: szefem nadzorców była jego prawa ręka, minister Janusz Sawicki, a do nadzoru wyznaczeni byli jeszcze ówczesny Prezes NBP Grzegorz Wójtowicz i wiceprezes NBP Wołoszyn, i prof. Dariusz Rosati, późniejszy minister spraw zagranicznych i minister finansów, tak dobrze nadzorowali, że za swoje wielkie zasługi dla Polski, nadzorują nadal, ale już nie jakiś mizerny miliard dolarów tylko wszystkie pieniądze Rzeczypospolitej, bo Balcerowicz, Rosati i Wójtowicz rządzą dzisiaj Radą Polityki Pieniężnej. Ich jednak nikt o nic nie oskarża, przed żadnym sądem nie stoją, rozumiemy więc rozgoryczenie Grzegorza Żemka, że im to dobrze, otrzymują pensje większe od prezydenta państwa i premiera, decydują o polityce pieniężnej kraju, a jego, chudzinę-nieboraka, wystawia się pod pręgierz opinii publicznej i każe zeznawać przed sądem! A i to jeszcze nie wszystko, nawet nie może opowiedzieć całej prawdy, musi kręcić i gmatwać, żeby samemu się jakoś wykręcić, a wszystko zrzucić na anonimowe i bezosobowe służby specjalne." W konkluzji - dzięki "geniuszowi" Balcerowicza z Polski wypompowano 200 miliardów tytułem odsetek wypłaconych zagranicznym spekulantom, którzy zalali polskie banki tsunami kapitału spekulacyjnego. Skąd Balcerowicz, Rosati, Kuczyński etc, wzieli 200 miliardów w biednym kraju,żeby wypłacic odsetki? Ano, sprzedalo sie polski majątek - banki, zakłady ubezpieczeniowe, fabryki, przetwornie żywności, telekomunikacje itd., i odsetki wypłaciło. Nadchodzi czas rozliczeń, i mafia broni sie wszelkimi metodami. Jedna z nich jest lansowanie mitu o genialności głownego mafioso. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnxx Re: Czytam ten bełkot i mam do Pani pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:16 Szkoda czasu .... tu już i na psychiatrę za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_dvpa P_i_e_r_d_o_ł_y IP: *.gdynia.mm.pl 31.08.06, 17:50 1. a który nr legitymacji PZPR miał tow. Lepper? 2. "Polska jest najbiedniejszym spośród 25 państw UE" - to że jesteśmy najbiedniejszym członkiem UE (czyżby? a np Słowacja?) to zasługa 45 lat PRL któremu wiernie służyli m.in. tow. Lepper i Maksymiukl 2. "ma najniższe tempo rozwoju gospodarczego" porównaniu do kogo? bo chyba nie Niemiec czy Francji. Poza tym, jak w końcu jest Jolu: 5,5% wzrostu PKB to zasługa obecnego rządu czy skutek polityki Balcerowicza? 3. "Liczba samobójców z przyczyn ekonomicznych to przeszło 6000 tyś rocznie". Chcesz powiedzieć że 6 mln rocznie ludzi w Polsce popełnia samobójstwo? 4. "horendalne płace prezesów banków po 500 tyś ". Widocznie Banki na to stać, dobrze że pieniądze nie idą z budżetu jak na przedwyborcze loty Leppera. Poza tym, kto Ci zabrania zostać prezesem banku? Czy może ma panowac urawniłowka że każdemu po 2000 zł? czysty socjalizm 5. "nauczycielka mająca dwudziestoletni staż pracy dostają 1500 zł miesięcznie". tyle samo potrafi zjeść Pan Lepper w ciągu JEDNEGO lotu. Powtórzę się: niskie pensje nauczycieli wynikają z 45 lat obecności PRL. A poza tym, czemu Lepper nie wniesie projektu podnoszącego pensje nauczycielom do 4000 PLN? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit2 Re: P_i_e_r_d_o_ł_y 31.08.06, 18:11 1.Lepper nie pobierał grantów w dewizach i nie dostał tytułu profesorskiego za dowodzenie o wyższości gospodarki made iin ZSRR nad wolnorynkową a i numer legitymacji miał dużo dalszy. 2.Słowacja w porównaniu z nami to oaza szczęścia ekonomisto po lobotomi, kiedyś w Polsce zarabiali ludzie 20 dolarów a bezdomnych nie było! 3.Przerób jednostki zakres szkoły podstawowej . 4.No płace wszelkiej maści nomenklatury po stokroć przekraczające uposażenie pracownika to NORMALNOŚĆ. I przez tą normalność efekty Zaginęło 133 Polaków z włoskich obozów pracy Dużo osób, które wyjechały pracować do Włoch, zaginęło bez śladu. Ustaleniem ich losu zajmą się prokuratorzy z Krakowa, którzy badają sprawę obozów pracy niewolniczej w Apulii - zapowiada "Życie Warszawy". Informacje o zaginionych potwierdził gazecie Jerzy Engelking, zastępca prokuratora generalnego. Policjanci twierdzą jednak, że we Włoszech mogło zginąć kilkadziesiąt osób. Nie można też wykluczyć, że ludzie ci zostali zamordowani lub zmarli z wycieńczenia, a bandyci ukryli ich ciała, by sprawa obozu dla Polaków nie wyszła na jaw. Jak dotąd polscy i włoscy policjanci uzyskali potwierdzenie o co najmniej czterech samobójstwach niewolników z Apulii. Badana jest też sprawa tajemniczych zgonów wśród strażników, którzy biciem i gwałtem terroryzowali polskich robotników. Śledczy są na tropie kolejnych obozów pracy we Włoszech. Na południu może działać jeszcze nawet sześc takich łagrów. Za kilka dni w Hadze spotykają się prokuratorzy z Polski i Włoch, by ustalić taktykę śledztwa w sprawie niewolników XXI wieku - pisze "Życie Warszawy". (PAP) 5.Wprowadzimy normalne prawo i zarobki,spokojna głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_dvpa Re: P_i_e_r_d_o_ł_y IP: *.gdynia.mm.pl 31.08.06, 18:29 jola_z_dywit2 napisał: > 1.Lepper nie pobierał grantów w dewizach i nie dostał tytułu profesorskiego za > dowodzenie o wyższości gospodarki made iin ZSRR nad wolnorynkową a i numer > legitymacji miał dużo dalszy. No tak Lepper nawet matury nie zdał, zapomniałem. A pracę pisał na inny temat. 2.Słowacja w porównaniu z nami to oaza szczęścia ekonomisto po lobotomi, > kiedyś w Polsce zarabiali ludzie 20 dolarów a bezdomnych nie było! Słowacja oazą szczęsliwości. Skąd wiesz byłaś tam? I pewnie jeszcze za rządów Mecziara? Jeśli dążeniem Leppera jest to, żeby " Polsce zarabiali ludzie 20 dolarów a bezdomnych nie było" to ja dziękuję za taka RP 3.Przerób jednostki zakres szkoły podstawowej 6 000 tys tys = 1 000 6 000 tys = 6 000 000 widzę ze nawet szkoła poziom szkoły podtsawowej z matmy był za trudny. Orędowniczko socjalizmu po lobotomii 4. Hmmm. Chcesz powiedzieć że w Bankach siedzi nomenklatura? Może tylko w PKO BP i BOŚ SA, bo tam zarządy zmieniją się z wyborami. Poczytaj sobie forumowa i-d-t-k-o życiorysy np Pana Wancera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kor Re:... A tow. Michnik, Kuron? IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 31.08.06, 21:07 .. dzieci "okraglego stolu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola_dywity Re:... A tow. Michnik, Kuron? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 21:47 > .. dzieci "okraglego stolu" I KPP Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: *******f____a____k____t____y***** **** 31.08.06, 17:53 Gość portalu: jola_dywity napisał(a): > Tow. Balcerowicz Leszek nr legitymacji KC PZPR 6165 Balcerowicz pieszczoch > socjalizmu beneficjent komunistycznych grantów,dyrygował gospodarką i walutą > kraju przez szesnaście lat. > > Efekt? Polska jest najbiedniejszym spośród 25 państw UE, W 1989 w Europie Polska była bogatsza tylko od Albanii, Bułgarii i Rumunii. W I połowie lat 90-tych wyprzedziliśmy Białoruś, Ukrainę, Rosję, kraje nadbałtyckie i znacznie nadrobiliśmy dystans do Węgier i Czech. W ciagu ostatnich 6 lat kraje nadbałtyckie wyprzedziły nas ponownie ale to jest efekt zaniechania reform gospodarczych przez SLD a obecnie i PiS. Pomimo tego, w ciągu ostatnich 16 lat Polska ma jwieszą dynamikę PKB spośród wszystkich krajów RWPG i jest w ścisłej czołówce Europy (lepsza jest tylko Irlandia). > ma najniższe tempo > rozwoju gospodarczego, najgorsze finanse publiczne, najwyższe bezrobocie, > najniższe płace O ile mi wiadomo niższe płace są na Słowacji oraz w krajach nadbałtyckich. Gorsze bezrobocie ma w tej chwili Słowacja a finanse publiczne Węgry, Czechy i większa cześć starej Europy. > No i owe 23 miliony żyjących poniżej minimum socjalnego... Z zeszłorocznych > danych Głównego Urzędu Statystycznego wiemy, iż 23 miliony rodaków żyją poniżej > granicy wyznaczającej strefę niedostatku (!!), czyli mają na życie mniej niż > wynosi minimum socjalne. Nigdy mieszkania nie były wyposażone tak jak teraz, nigdy Polacy nie mieli tyle samochodów, nigdy nie byli tak wysoko wykształceni, nigdy nie było tak masowej turystyki jak obecnie i nigdy tak długo nie żyli (średnia długość życia jest większa o 5 lat w stosunku do okresu 1970-89). > > Ten sam GUS zapewnia, że 6 milionów rodaków wegetuje w głębokim ubóstwie, > więcej: poniżej ustawowej granicy ubóstwa, z czego 3,5 miliona poniżej granicy > skrajnego ubóstwa, prowadzącego do biologicznego wyniszczenia organizmu (!!!). > To jest stan charakterystyczny dla najuboższych krajów afrykańskich. Liczba studentów w Polsce odpowiada 1/3 liczby studentów z całej Afryki. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit2 Re: *******f____a____k____t____y***** **** 31.08.06, 18:16 No tak Gus pewnie kłamie a CASE założyli marsjanie. A dług publiczny to mżonka! Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. - stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż u schyłku PRL. W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz. Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty. Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano na rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować. Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-Sowińska płakała podczas negocjacji o sprzedaż PZU. W budżecie brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć, sprzedając tzw. srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych zasobów państwa. Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie banki, a dochody z prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie, Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt wysoką ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy wyższe niż w starej Unii. Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi bankructwo -. (PAP) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az jolu IP: *.trw.com 31.08.06, 18:24 Zohydzanie Polski Ludowej to to samo co malowanie sadzy na czarno. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit2 Re: jolu 31.08.06, 18:35 > Zohydzanie Polski Ludowej to to samo co malowanie sadzy na czarno. To nie moje konstatacje! Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: *******f____a____k____t____y***** **** 31.08.06, 18:37 jola_z_dywit2 napisał: > No tak Gus pewnie kłamie a CASE założyli marsjanie. > A dług publiczny to mżonka! > Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po > Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten > temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. - > stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A > prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe ni > ż > u schyłku PRL. W 1989 wg GUS sam dług zagraniczny do PKB wynosił 64,8 % a obecnie cały publiczny 50% - oznacza to że PKB wzrósł znacznie ponad 100% albo dane o dynamice długu są fałszywe. > W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała > ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na > finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz. > Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów > kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska > wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była > znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty. Świadczy to o głupocie ekonomicznej ówczesnych rządzących. Obecnie za takie zarządzanie finansami państwa sprawcy zostaliby pewnie publicznie zlinczowani. > > Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie > wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano n > a > rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić > technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych > fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować. > Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej. > > Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów > wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Przy PKB 330 mld USD, eksporcie ponad 100 mld USD rocznie i rezerwach dewizowych prawie 50 mld USD. > Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z > prywatyzacji. Wpływy z prywatyzacji nie starczyły nawet na dotacje do reszty niesprywatyzowanego majątku. > Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są > zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt > wysoką > ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy > wyższe niż w starej Unii. Większe jest w UK i na Węgrzech. > Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to > wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi > bankructwo -. (PAP) Póki co zarobiły na kursach ze 20 mld PLN w ciągu 2 lat a kryzysu walutowego ani widu ani słychu. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit2 Re: *******f____a____k____t____y***** **** 31.08.06, 18:45 c355 napisał: > Póki co zarobiły na kursach ze 20 mld PLN w ciągu 2 lat a kryzysu walutowego an > i > widu ani słychu. I módlmy się oto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOR Re: Jola ma pani racje. Zas psy mafijnego ojca Mi IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 31.08.06, 21:04 chnika szczekaja i szczekac beda. GW JEST ZNANA Z ANTYPOLSKIGO NASTAWIENIA. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Jola ma pani racje. Zas psy mafijnego ojca M 31.08.06, 21:55 A tow. B to na jakim systemie sią wzorował, przeprowadzając reformy. Na modelu latynoamerykańskim? Działania ekonomistów poznajemy po ich owocach. Co przyniosły reformy osławionego Tow B. -Stabilny pieniądz. - Krajobraz jak po wojnie. Wszędzie straszą kikuty zrujnowanych fabryk. Kilka tys zakładów pracy zniszczonych - kilkaset tys a może i ponad mln młodych ludzi zniknęło z kraju. - 60 lat po wojnie i tabuny niedożywionych dzieci. - niespotykane w historii Polski bezrobocie i wiążące się z tym patologie. - niedługo mija 20 lat. Popatrzmy co zrobili w tym czasie komuniści. A co wonorynkowcy. Czy powstał nowoczesny przemysł, infrastruktura? - popatrzmy co zrobili reformatorzy przez ten czas w innych krajach, jakim kosztem to się odbyło, i jakie osiagnęli rezultaty: Chiny, Korea, Japonia, Szwecja do 57 roku bardzo biedny kraj a gdzie jest teraz, Finlandia. U nas wonorynkowcy zapomieli o jednym. Nośnikem wszelkiego postępu jest rozwój nowoczesnego przemysłu. Czy oni wykorzystali dostęp do licencji i nowych technologii?. Nie oni zamykali fabryki zamiast je unowocześniać a jednocześnie aby nie wybuchł bunt społeczny głodnego społeczeństwa, zadłużali państwo, aby to społeczeństwo nakarmić. Popatrzmy jak zadłużył państwo Gierek i co za to powstało. A co teraz powstało po dogmatyzmach wolnego rynku? I taki pierdzielnięty dogmatyk i doktryner ma straszyć nas inflacją i wzrostem płac. Ktoś tu do reszty zidiociał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola_dywity Re: Jola ma pani racje. Zas psy mafijnego ojca M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:04 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > A tow. B to na jakim systemie sią wzorował, przeprowadzając reformy. > Na modelu latynoamerykańskim? > Działania ekonomistów poznajemy po ich owocach. Co przyniosły reformy > osławionego Tow B. > -Stabilny pieniądz. > - Krajobraz jak po wojnie. Wszędzie straszą kikuty zrujnowanych fabryk. Kilka > tys zakładów pracy zniszczonych > - kilkaset tys a może i ponad mln młodych ludzi zniknęło z kraju. > - 60 lat po wojnie i tabuny niedożywionych dzieci. Merytoryczny post. I nawiązujący do rzeczy wszak najważniejszej! Przyczyny i skutku! Płatnikami za te patologie jesteśmy wszak my i nasze rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jola ma pani racje. Zas psy mafijnego ojca M 01.09.06, 00:04 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > A tow. B to na jakim systemie sią wzorował, przeprowadzając reformy. > Na modelu latynoamerykańskim? > Działania ekonomistów poznajemy po ich owocach. Co przyniosły reformy > osławionego Tow B. > -Stabilny pieniądz. > - Krajobraz jak po wojnie. Wszędzie straszą kikuty zrujnowanych fabryk. Kilka > tys zakładów pracy zniszczonych Zniszczyła je specjalizacja na rynek ZSRR, NRD oraz krajowe zamówienia zbrojeniowe przy jednoczesnym braku jakiejkolwiek konkurencji. Budowa tych zakładów była ślepą uliczką. > - kilkaset tys a może i ponad mln młodych ludzi zniknęło z kraju. > - 60 lat po wojnie i tabuny niedożywionych dzieci. > - niespotykane w historii Polski bezrobocie i wiążące się z tym patologie. > - niedługo mija 20 lat. Czy w tym kraju rządy, parlament i sami obywatele odpowiadają za cokolwiek ? > Popatrzmy co zrobili w tym czasie komuniści. A co > wonorynkowcy. Czy powstał nowoczesny przemysł, infrastruktura? Tak, jest to nieporównywalnie bardziej nowoczesny przemysł którego produkty znajdują zbyt za granicą. Aczkolwiek nie jest to przemysł ciężki, który zresztą nawet w PRL nie był nowoczesny. > - popatrzmy co zrobili reformatorzy przez ten czas w innych krajach, jakim > kosztem to się odbyło, i jakie osiagnęli rezultaty: Chiny, Korea, Japonia, > Szwecja do 57 roku bardzo biedny kraj a gdzie jest teraz, Finlandia. > U nas wonorynkowcy zapomieli o jednym. Nośnikem wszelkiego postępu jest rozwój > nowoczesnego przemysłu. Czy oni wykorzystali dostęp do licencji i nowych > technologii?. Eksport 100 mld USD. I nie jest to głównie węgiel i miedź jak w PRL. > Nie oni zamykali fabryki zamiast je unowocześniać a jednocześnie > aby nie wybuchł bunt społeczny głodnego społeczeństwa, zadłużali państwo, aby t > o > społeczeństwo nakarmić. Popatrzmy jak zadłużył państwo Gierek i co za to > powstało. Efekty tego co powstało było widać w sklepach i na ulicach przez kilkanaście lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola_dywity Re: Jola ma pani racje. Zas psy mafijnego ojca M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 21:57 Gość portalu: KOR napisał(a): > chnika szczekaja i szczekac beda. GW JEST ZNANA Z ANTYPOLSKIGO NASTAWIENIA. Ma Pan Sz. niestety słuszność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Leszek dalej ma klopot z odroznieniem inflac IP: *.dyn.optonline.net 31.08.06, 15:43 > Dane GUS pokazuja, ze ceny rosna z przyczyn podazowych - > scisle mamy do czynienia ze wzrostem cen zywnosci i energii - na co podnoszenie > stop nie bardzo pomoze Co ciagle nie oznacza, ze stopy nie wzrosna i to ostro poniewaz gwaltownie rosna potrzeby pozyczkowe i nadchodzi czas splaty najwiekszej czesci zadluzenia (juz widac to na obligacjach mimo wzrostu gospodarczego). Zbiega sie to dodatkowo z eskalacja wydatkow budzetowych (deficyt!) a wiec mozna sie spodziewac wzrostu podatkow jak to ma miejsce na Wegrzech poniewaz istnieje wyrazny margines dla wzrostu stop ze wzgledu na koszt kredytu (znowu deficyt!). Tak czy inaczej zaplaci za to obywatel wyzszymi podatkami lub wyzsza splatami kredytu co szybko ostudzi "pedzaca" gospodarke. BUM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Głos Chamoobrony Re: Balcerowicz: wzrost cen groźny dla celu infla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:40 Balcerowicz musi łodejść ;) Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Balcerowicz: wzrost cen groźny dla celu infla 31.08.06, 16:04 Popieram! -- Frant Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmm Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:46 5,5 PKB a tu znow wyskakuje Balcer i mowi No to chlodzimy? A co tu wszysko chodzi? Ze obcy kapital na Polsce sie nie nachapal? No dobrawdy nie kumam :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chyba twoja Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.08.06, 15:55 inflacja zjada wzrost gospodarczy i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 16:04 > inflacja zjada wzrost gospodarczy i tyle. Bzdura. PKB to wartosc towarow i uslug, inflacja dotyczy natomiast "wartosci" pieniadza. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska 31.08.06, 16:26 inflacja zjada wzrost gospodarczy i tyle. Chyba ciebie idioto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostak sorry koles, ale to jakas prywmitywwna ekonomia IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.06, 18:13 to co wypisujesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hit_kicker Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska IP: 195.33.69.* 31.08.06, 15:56 Chodzi o to, że każdy cykl koniunkturalny kiedyś się kończy, a im szybciej pnie się do góry tym większa obawa, że runie pionowo w dół. Nie chodzi o to, żeby wzrost był wysoki, lecz stabilny, a to gwarantuje jedynie rygorystyczne pilnowanie inflacji. Polecem książkę do ekonomii - jakąkolwiek.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 16:12 > Chodzi o to, że każdy cykl koniunkturalny kiedyś się kończy, a im szybciej pnie > się do góry tym większa obawa, że runie pionowo w dół. Nie chodzi o to, żeby > wzrost był wysoki, lecz stabilny, a to gwarantuje jedynie rygorystyczne > pilnowanie inflacji. Polecem książkę do ekonomii - jakąkolwiek.... Tu zgoda. Pilnowanie inflacji to w istocie nie pilnowanie samego wzrostu cen, bo to ma znaczenie calkowicie drugorzedne. Chodzi oglednie mowciac o to, zeby rozpedzona gospodarka nie zaczela w euforii przeinwestowywac, bo wtedy recesja jest dotkliwsza. Ale Polska dopiero zaczyna sie naprawde rozwijac, do schladzania to jeszcze daleka droga. Gdybysmy mieli dwucyfrowy wzrost to co innego. Ja uwazam, ze Balcerowicz po prostu ma za zadanie spowolnic rozwoj Polski, jak to robil przez lata. Wyksztalceni Polacy dopiero zaczynaja w miare normalnie zarabiac, w miare normalnie zyc. Do standardow zachodnich nam jeszcze daleko, bo tam zwykly robotnik zyje na takim poziomie, na jakim u nas dobrze oplacany specjalista. Balcerowicz juz alarmuje, bo zaczyna isc ku dobremu. Niech ten czlowiek wreszcie odejscie i niech mu jego pejsaci mocodawcy dadza posadke w jakims banku i mu placa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hit_kicker Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska IP: 195.33.69.* 31.08.06, 16:16 A jesteś pewien, że rozwijającej się gospodarki recesja nie może dotknąc? Właśnie dlatego, że ludzie nie są zamożni jej skutki mogą byc dotkliwsze... Cykle koniunkturalne działają bezwględnie i nie należy miec do nikogo pretensji o ostrożnośc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 16:27 > A jesteś pewien, że rozwijającej się gospodarki recesja nie może dotknąc? > Właśnie dlatego, że ludzie nie są zamożni jej skutki mogą byc dotkliwsze... Oczywiscie, ze moze ale: 1. Wzrost konsumpcji za ostatni kwartal jest u nas podaj kolo 3%, ludzie nadal sa wiec oszczedni i nie szarzuja. Z kopyta ruszyly inwestycje przedsiebiorstw, co w polaczeniu z poprzednim faktem jest dobre. O przeinwestowanie to ja bym sie nie matwil, bo nasze przedsiebiorstwa wciaz sa czesto malo nowoczesne, niedoinwestowane i archaiczne. Widac to po wydajnosci pracownikow - haruja 12 godzin, a wydajnosc marna. Dla niezorientowanych wyjasniam, ze to nie dlatego, ze sa lewniwi, tylko dlatego, ze nie maja na czym pracowac. Podobnie leza i kwicza badania i rozwoj. Schaladzanie dopiero ruszajacej gospodarki jest dzialaniem na szkode Polski. 2. Jestesmy w UE, a wiec jakos tam w strukturze naczyn polaczonych. Przez lata jeszcze beda do nas plynac pieniedze w funduszy UE oraz prywatne pieniadze pracujacych za granica Polakow. To dosc skutecznie powstrzyma recesje, bo jestesmy na nieco sztucznym "dopalaczu". Nawet ewentualna rececja w "starej" Unii nie jest nam straszna, bo jestemy za nia po prostu daleko w tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostak a ja polecam dobra, jak bedziesz czytal jakakolwie IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.06, 18:15 k, to bedziesz dalej bredzil tak jak tu bredzisz Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska 31.08.06, 15:57 Może by tak Besserwiser-Balcerkowi poszukać posady w Algidzie albo u Schoellera? Tam mogą potrzebować specjalistów od schładzania. Wreszcie będzie robił to, co umie najlepiej. Ja już patrzeć na niego i słuchać nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska 31.08.06, 16:05 > Ja już patrzeć na niego i słuchać nie mogę. no to spylaj na Białoruś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.08.06, 16:27 tylko tyle masz do powiedzenia ...? zacznij myslec czlowieku ... i wyciagac wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ke Re: Nie rozumiem ledwo sie slyszy ze znow Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 16:53 Gość portalu: bolo napisał(a): > tylko tyle masz do powiedzenia ...? zacznij myslec czlowieku ... i wyciagac wnioski. no własnie ci "światli i ynteligentni" zazwyczaj tylko tyle mają do powiedzenia, ponieważ powtarzają bezmyslnie wpojone im hasła. zauważ, że podobna retoryka funkcjonuje równiez w wielu innych tematach. demokracja według nich jest OK ale tylko pod warunkiem, że wszyscy wyznają tylko jedną słuszną opcję i tylko wtedy, gdy demokratyczny wybór im odpowiada. jeśli wynik jest nie po ich myśli, to jakoś nagle zapominają o całej tej dup...kracji, mając jednoczesnie usta pełne frazesów na jej temat. Odpowiedz Link Zgłoś
parob NBP ani razu nie trafił z prognozą długookresową 31.08.06, 17:06 Od 2000r. ani razu nie zmiesciła się w widełkach celu inf.Na koniec 2005 roku inflacja w Polsce wyniosła 0,7%, czyli była znacząco niższa niż cel inflacyjny banku centralnego (2,5% +/-1 punkt procentowy). Dobrze,ze ceny rosły słabiej, ale na takich prognozach opiera sie budżet, więc 1 % w ta, czy w tamtą ma znaczenie. To tak, jak skarbnik mojego miasta - pochwalił sie że jest nadwyzka, bo niedoszacowal dochodów o 30%. Niby ok, ale zadaniem skarbnika jest dobre policzenie a nie radość z niespodzianek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_dvpa Re: NBP ani razu nie trafił z prognozą długookres IP: *.gdynia.mm.pl 31.08.06, 17:54 Gratuluję wiedzy. Cel inflacyjny to maksimum które można przyjąć. Chyba nie wyobrazasz sobie że NBP przyjmuje za cel osiągnięcie inflacji na poziomie 2.5%??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostak jakie maksimum IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.06, 18:18 cel inflacyjny jest traktowany symetrycznie. Skad Ty takawiedze masz, ze maksimu, z gazet????? Co za bzdury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_dvpa Re: jakie maksimum IP: *.gdynia.mm.pl 31.08.06, 19:08 mógbyś rozwinąc to "traktowanie symetryczne"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szleski Re: jakie maksimum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 21:42 Gość portalu: el_dvpa napisał(a): > mógbyś rozwinąc to "traktowanie symetryczne"? Ja rozwinę. Cytat: Rada Polityki Pieniężnej opiera politykę pieniężną na strategii bezpośredniego celu inflacyjnego. Doświadczenia międzynarodowe pokazują, że taka strategia jest skutecznym sposobem zapewnienia stabilności cen. Po sprowadzeniu inflacji do niskiego poziomu, począwszy od 2004 r. RPP przyjęła ciągły cel inflacyjny na poziomie 2,5% z symetrycznym przedziałem odchyleń o szerokości ± 1 punkt procentowy. Cytat pochodzi z Założeń polityki pieniężnej na 2006, ze stron NBP. Link: www.nbp.pl/Publikacje/o_polityce_pienieznej/zalozenia/zalozenia_pp_2006.pdf (strona 2) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alter Załatwisz to nam u swoich towarzyszu ? IP: *.broadband.pl 31.08.06, 17:55 Już zacząłem się bać..strachy na lachy...następny ,który nie umie odejść jak mężczyzna.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: totezja polski geniuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 18:30 Panie profesorze w Panteonie NAJWIĘKSZYCH Polaków wszech czasów zajmuje pan jedno z najwyższych miejsc. Na pewno w 4 największych Polaków XX wieku (Pilsudski, Wojtyła, Wałęsa, Balcerowicz) pana nazwisko jest wpisane na wieki do kart Historii Polski. Dzięki Panu jeszcze NIGDY tak niewielu jest posiadaczem aż takiego dobrobytu a tak wielu nie posiada żadnego dobrobytu. Dzięki pana polityce gospodarczej Polska rozwija się w tempie fenomenalnym. Jest Pan jednym z kilku polskich naukowców, a napewno największym polskim ekonomistom twórcom "cudu gospodarczego" -Władysław Grabski nawet się do pana nie umywa. Jest pan polskim geniusiem. Odpowiedz Link Zgłoś
strachu-ra polski gieniuś:) 31.08.06, 18:45 Może jeszcze Romana dodać, Dmowskiego, póki co, bo młody się jeszcze nie wykazał... Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Balcerowicz: wzrost cen groźny dla celu inflacy.. 31.08.06, 21:57 A tow. B to na jakim systemie sią wzorował, przeprowadzając reformy. Na modelu latynoamerykańskim? Działania ekonomistów poznajemy po ich owocach. Co przyniosły reformy osławionego Tow B. -Stabilny pieniądz. - Krajobraz jak po wojnie. Wszędzie straszą kikuty zrujnowanych fabryk. Kilka tys zakładów pracy zniszczonych - kilkaset tys a może i ponad mln młodych ludzi zniknęło z kraju. - 60 lat po wojnie i tabuny niedożywionych dzieci. - niespotykane w historii Polski bezrobocie i wiążące się z tym patologie. - niedługo mija 20 lat. Popatrzmy co zrobili w tym czasie komuniści. A co wonorynkowcy. Czy powstał nowoczesny przemysł, infrastruktura? - popatrzmy co zrobili reformatorzy przez ten czas w innych krajach, jakim kosztem to się odbyło, i jakie osiagnęli rezultaty: Chiny, Korea, Japonia, Szwecja do 57 roku bardzo biedny kraj a gdzie jest teraz, Finlandia. U nas wonorynkowcy zapomieli o jednym. Nośnikem wszelkiego postępu jest rozwój nowoczesnego przemysłu. Czy oni wykorzystali dostęp do licencji i nowych technologii?. Nie oni zamykali fabryki zamiast je unowocześniać a jednocześnie aby nie wybuchł bunt społeczny głodnego społeczeństwa, zadłużali państwo, aby to społeczeństwo nakarmić. Popatrzmy jak zadłużył państwo Gierek i co za to powstało. A co teraz powstało po dogmatyzmach wolnego rynku? I takiego pierdzielniętego dogmatyka i doktrynera mamy jeszcze słuchać. Ktoś tu do reszty zidiociał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro pelno wszechwiedzacych kretynow na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 21:59 Gdyby ponad 15 lat temu do wladzy dorwaly sie te debile, ktorzy rzadza dzisiaj to mielibysmy teraz inflacje 15,000% a za zlotowke mozna by kupic jedno wielkie gowno. Pelno tu teraz kretynow sie produkuje, ktorzy pewno nawet nie pamietaja tamtych czasow. Balcerek wyciagnal polska gospodarke po 50 latach komuny i gdyby pieprzeni socjalisci nie dorwali sie do wladzy to dzisiaj mielibysmy skonczone reformy i szli droga Irlandii, a tak to idziemy droga francji i niemiec. Tyle ze tamtejsi socjalisci maja co przejadac, a nasze bezmozgi nie maja i to jest ich glowny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: pelno wszechwiedzacych kretynow na forum IP: *.dyn.optonline.net 01.09.06, 00:37 >>>Balcerek wyciagnal polska gospodarke po 50 latach komuny <<< Balcerek to JEST komuna. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=46864887&a=46910611 W najbardziej wpływowych mediach po 1989 r. konsekwentnie lansuje sie mit Leszka Balcerowicza jako swoistego tytana nowatorskiej myśli ekonomicznej. "Tytana" upowszechniającego jedynie słuszne poglądy na temat polskiej gospodarki, wbrew wrzaskowi różnych "populistycznych" dyletantów. W rzeczywistości Balcerowicz był przez wszystkie lata po 1989 r. jedynie posłusznym narzędziem w rękach sterujących nim zagranicznych globalistów typu George Soros. Z ogromnym oddaniem i konformizmem służył ich działaniom zmierzającym do opanowania kluczowych dziedzin polskiej gospodarki, przemysłu, bankowości. Konformizmu uczył się już za młodu, pod "odpowiednim" wpływem ojca, dyrektora PGR-u. Już w młodości Leszek Balcerowicz dał szczególnie wymowny dowód umiejętności przystosowywania się do silniejszych, do tych, którzy dzierżyli władzę. Wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, i to w czasie, gdy partia ta była szczególnie mocno skompromitowana - w 1969 roku. Gdy odliczymy trwający rok obowiązkowy staż kandydacki, okazuje się, że Balcerowicz zgłosił się do PZPR tuż po bezwzględnym moczarowskim stłumieniu ruchów studenckich i tzw. kampanii antysyjonistycznej oraz po interwencji w Czechosłowacji. Miał wtedy 22 lata. Trudno więc tłumaczyć niedojrzałością jego decyzję wstąpienia do partii komunistycznej, którą podejmowali wówczas tylko najgorsi karierowicze. Ciekawe, jak tłumaczy ten pomarcowy zaciąg Balcerowicza do partii Bronisław Geremek, który przez lata był jego najbliższym współpracownikiem w Unii Wolności. Początkowo przez blisko dziesięć lat Balcerowicz pracował w SGPiS pod kierownictwem Pawła Bożyka, szefa doradców ówczesnego pierwszego sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka. Sam Bożyk, później złośliwie komentując wyjątkowo doktrynerskie poczynania Balcerowicza, mówił o nim, że był to jego jeden z najbardziej odległych od praktyki gospodarczej uczniów. W latach 1978-1980 pracował w szczególnie antyreformatorskiej instytucji, za to prawdziwej szkole konformizmu - w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. W latach 90. ex post uczyniono z Balcerowicza rzekomego czołowego ekonomistę, wywodzącego się spośród opozycji solidarnościowej. W rzeczywistości przed latem 1989 roku nikt go za takiego nie uważał. Jeszcze w początkach 1989 roku Balcerowicza, mającego wówczas tylko stopień doktora, nie wzięto ani do 20-osobowego składu solidarnościowego w zespole ds. gospodarki i polityki społecznej przy Okrągłym Stole, ani do wspierającego go grona ekspertów (!!!). Próżno więc szukać jego nazwiska w informatorze "Okrągły stół. Kto jest kim. 'Solidarność' - opozycja. Biogramy, wypowiedzi", Warszawa 1989. Wykonawca planu Sorosa Swą przyspieszoną karierę w 1989 r., awans na wicepremiera i ministra finansów, Balcerowicz zawdzięczał tylko i wyłącznie protekcji prawej ręki premiera Mazowieckiego, jego zausznika - ekonomisty Waldemara Kuczyńskiego. Początkowo ofiarował się tylko z rolą doradcy Kuczyńskiego (por. L. Balcerowicz, "800 dni", Warszawa 1992, s. 10) i sam był zaskoczony swym nieoczekiwanym ogromnym awansem. Zawdzięczał go głównie temu, że kolejno odmówiły cztery pierwsze osoby, którym zaproponowano stanowisko ministra finansów we wrześniu 1989 r., a Balcerowicz urząd ten skwapliwie przyjął. Tym gorliwiej podjął się realizacji importowanego ze Stanów Zjednoczonych do Polski planu Sorosa-Sachsa, w Polsce funkcjonującego pod fałszywą nazwą "plan Balcerowicza". W rzeczywistości cały plan był pomysłem słynnego amerykańskiego lewicowego miliardera George'a Sorosa, przybyłego z Węgier do USA giełdowego spekulanta żydowskiego pochodzenia. O tym, że cały rzekomy plan Balcerowicza był w istocie dziełem Sorosa, możemy dowiedzieć się również z bardzo nieostrożnej enuncjacji W. Kuczyńskiego, wspomnianego już zausznika Mazowieckiego, ministra przekształceń własnościowych w jego rządzie. Jak wyznał Kuczyński w książce "Zwierzenia zausznika" (Warszawa 1992, s. 82-83): "Soros przyjechał z planem reformy gospodarki polskiej, zwanym planem Sorosa. To była kombinacja szokowej operacji antyinflacyjnej z restrukturyzacją naszych firm". Balcerowiczowi jako wicepremierowi nadzorującemu polską politykę gospodarczą przypadło zaś tylko zadanie firmowania tego wszystkiego i uwiarygodniania polityki służącej gospodarczym celom Zachodu. Celom tym służyła skrajnie doktrynersko realizowana polityka gospodarcza Balcerowicza, skupiająca się głównie na walce z inflacją, przy zaniedbaniu wysiłków na rzecz wzrostu gospodarczego i pobudzania polskiego eksportu. Jednym z najszkodliwszych elementów tej polityki było nastawienie na przyśpieszoną gruntowną prywatyzację polskiego przemysłu i banków, stanowiącą faktyczną wyprzedaż za bezcen. Rzecznik terapii szokowej Wielkie wsparcie dla Balcerowicza stanowiły zachęty do jak najszybszej terapii szokowej lansowane już latem 1989 r. przez współdziałającego z Sorosem amerykańskiego ekonomistę Jeffreya Sachsa. Reklamował on się w Polsce jako ten, który z dnia na dzień zwalczył w Boliwii ogromną inflację. Obiecywał tę samą skuteczną terapię w Polsce, zapominając uprzedzić, że jego boliwijski sukces dokonał się kosztem ogromnie wysokiego bezrobocia i buntu boliwijskich robotników, wprowadzenia w Boliwii stanu wyjątkowego i internowania przywódców związkowych. O tym wszystkim milczano w najbardziej wpływowych polskich mediach, tym chętniej za to nagłaśniając obietnice Sachsa łatwej, bezbolesnej i szybkiej terapii szokowej. Szczególnie kłamliwa pod tym względem była informacja w "Gazecie Wyborczej" z 24 sierpnia 1989 r., zamieszczona pod znamiennym tytułem: "Cud gospodarczy w Polsce?". Sachs obiecywał tam m.in.: "Likwidujemy całkowicie inflację w ciągu sześciu miesięcy. Stopa życiowa zacznie wzrastać za pół roku (...) Nie dajcie sobie wmówić, że radykalny program gospodarczy wymaga cierpień i wyrzeczeń". Nader szybko miało się okazać, że realizowana przez Balcerowicza terapia szokowa doprowadziła do wielkiego pasma cierpień i wyrzeczeń przeważającej części społeczeństwa, z korzyścią dla gromady cwaniaków polskich i zagranicznych. Pisał o tym jednoznacznie bardzo ostry amerykański krytyk terapii szokowej, noblista z dziedziny ekonomii, prof. J. Stiglitz. Dzięki skokowym podwyżkom cen państwo zagrabiło wieloletnie oszczędności obywateli. Straciły ogromną część wartości zbierane przez wiele lat wkłady na mieszkania. Państwo zgarnęło przeważną część oszczędności dolarowych, szacowanych na koniec 1988 r. na 7-15 miliardów dolarów amerykańskich (por. S. Dąbrowski, Logika postkomunistów, "Nowy Świat", 13 stycznia 1993 r.). Przypomnijmy zapomniane już dane o rozmiarach podwyżek cen w 1990 r. Według tekstu "Gazety Wyborczej" z 29 stycznia 1991 r., opartego na danych GUS, średnie ceny w 1990 r. były sześcio-, siedmiokrotnie wyższe niż w 1989 roku. Przy tym chleb średnio podrożał 13 razy, makaron - 22 razy, ceny mebli, naczyń kuchennych, lodówek wzrosły 8-10 razy. Ceny podstawowych artykułów w wielu przypadkach stały się wyższe niż w krajach EWG. W tym samym czasie miesięczne wynagrodzenie mieszkańca Polski odpowiadało 2-3-dniowym zarobkom Francuzów lub Niemców. Jak wielkie rozmiary przybrało skokowe zubożenie polskiego społeczeństwa w efekcie balcerowiczowskiej terapii szokowej, doskonale dokumentowała podstawowa wręcz książka o polityce społecznej wydana w 1995 r. pod redakcją prof. Juliana Auleytnera. Według niej, w samym tylko 1990 r. przeciętne płace spadły o 24 proc., realna wartość przeciętnej emerytury i renty - o 19 proc., a dochody netto z rolnictwa na 1 pracującego - o 63 proc. Rolników szczególnie dotknęło otwarcie przez Balcerowicza granic na produkty rolne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456 Re: pelno wszechwiedzacych kretynow na forum IP: *.chello.pl 01.09.06, 01:03 a daro to chyba jeden z nich;) '..Inflacja w pierwszej połowie 1989 r. wynosiła około 140% (w ujęciu rocznym). Bez mała wszystko było coraz droższe i niewiele można było w normalnym trybie kupić. Należało więc podjąć skuteczne kroki stabilizacyjne... ..Niestety, operację stabilizacyjną przeprowadzono fatalnie, ponosząc znacznie większe koszty, niż to było nieuniknione i uzyskując rezultaty znacznie mniejsze, niż było to możliwe. Zupełnie wbrew zasadom prakseologii. Przyznali to zresztą pośrednio sami autorzy programu stabilizacyjnego. Zakładali, że już po kwartale działań stabilizacyjnych miesięczna stopa inflacji spadnie do 1%, tymczasem nastąpiło to... po siedmiu latach. PKB miał spadać tylko przez rok, zmniejszając się raptem o 3,1%; spadał w sumie trzy lata i obniżył się o jedną piątą. Bezrobocie miało osiągnąć 600-800 tys. osób; po trzech i pół roku przekroczyło 3 mln!... ...Co na to wszystko Jeffrey Sachs, uchodzący za „ojca chrzestnego” polskiej transformacji? – Cóż, on przynajmniej zmienił swoje poglądy i teraz bardziej przypomina Samarytanina niż neoliberalnego hunwejbina, którym jawił się 17 lat temu. Gdy mu się wytyka, że dziś mówi co innego niż w przeszłości, odpowiada: „Młody byłem”. Niestety, wywarł on wtedy duży i zgubny wpływ na niektórych zaskoczonych przejęciem władzy – i do tego kompletnie nieprzygotowanych – prominentów „Solidarności”. Wszystkich nas to drogo kosztowało...." Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: pelno wszechwiedzacych kretynow na forum 01.09.06, 01:26 Gość portalu: 123456 napisał(a): > a daro to chyba jeden z nich;) > > '..Inflacja w pierwszej połowie 1989 r. wynosiła około 140% (w ujęciu rocznym). W całym 1989 ceny wzrosły +639%. W 1990 po wdrożeniu planu +249% a w 1991 +60% www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ceny_handel_uslugi/wskazniki_inflacja/wsk_mies.htm Inflacja w I połowie roku była tylko na papierze bo ceny były urzędowe a w sklepach pustki. W I połowie roku 1989 deficyt budżetowy wynosił 12% PKB a gdy 1.08.1989 Rakowski uwolnił tylko część cen hiperinflacja ruszyła z kopyta. Odpowiedz Link Zgłoś
arystotelik Balcerowicz: wzrost cen groźny dla celu inflacy.. 01.09.06, 03:15 A ja Balcerowicza lubię, choć w polityce monetarnej się z nim nie zgadzam arystotelik.blogspot.com/2006/09/czy-wzrost-gospodarczy-powoduje-inflacj.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arnold Balcerowicz: wzrost cen groźny dla celu inflacy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 09:27 Inflacja wzrośnie z powodu mniejszej podaży artykułów żywnościowych. Rolnicy chca skorzystać z okazji i zarobić więcej. Już to przerabialiśmy. Potem było wysypywanie zboża z wagonów. Przyczyni się do wzrostu inflacji wrost cen paliw. Czy nie można sprowadzić zborza i innych produktów rolnych z zagranicy gdzie często są tańsze niż u nas ? Odpowiedz Link Zgłoś
lastboyscout Re: Balcerowicz: wzrost cen groźny dla celu infla 01.09.06, 16:11 > Czy nie można sprowadzić zborza i innych produktów rolnych z zagranicy gdzie > często są tańsze niż u nas ? Mozna jezeli podasz zrodlo finansowania tego importu ... chociaz lepiej bylo w koncu uwolnic zapasy zboza z Banku Zbozowego Nikodema Dyzmy ;) Odpowiedz Link Zgłoś