Gość: el matador
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
30.04.03, 06:27
Przeczytałem ostatnio w piśmie GALA iż Maryla Rodowicz ponownie podbiła
Moskwę,dając w 10.000 Kremlowskim Pałacu Zjazdów swój niezapomniany przez
obecnych tam w pełnym komplecie Rosjan.W koncercie wystąpiła jej bratanica
AŁŁA PUGACZOWA,nr 1 muzycznej hitlisty Nowej Rosji oraz jej mąż persko-
rosyjski ekscentryczny piosenkarz KIRKOROV.Maryla nie kryła w swoim
wywiadzie,iż z uwagi na brak zainteresowania ENI czy SONY MUSIC sama zabawi
się w międzynarodowego impresario i muzycznego finansowego rekina i po
części z włąsnych pieniędzy przeprowadzi i nagra w Moskwie wiązankę nowych
HITów przeznaczonych na 150 milionowy muzyczny rynek Rosji.Wynajmie tam
studio i wspólnie z miejscowymi businessmenami wyda w nakładzie 2 milionów
swoj nowy COMPACT DISC z niezkazitelnym zapisem elektronicznego dżwięku.
Tylko dlaczego jedyną BUSINESS WOMAN na terenie Rosji jest MARYLA a nie
jakis nowy Roman Kluska z szokującymi i niszczącymi swoich konkurentów
działających na tym rynku pomysłami ?Przecież sentyment do polskiej kultury
(książki, muzyki,teatru,rzeżby, gobelinu,malarstwa)jest tam ogromny.Dlaczego
nie zarabiac milionów jak Włosi na rynku sztuki i wzornictwa w tym ogromnym
chłonnym kraju ?