Ekchem, więc tak :
-Poniedziałek
Podlizuję się do mnie Piotrek, wszystko mi pożycza, koło mnie stoi itp.
-Wtorek
Pisze mi na kartce
I

You ...
-Środa
Pytanie: Chcesz ze mną chodzić?
No i co ja mam powiedzieć, fakt fajny chłopak, ale ja nic do niego nie czuję

????
Że nie, sorrki i tyle?
Mam zranić chłopaka ... sama już nie wiem ...
Moja kupela ostatnio powiedziała do chłopaka, jak ją tak zapytał
-Hmmm, no wiesz, jeśli chcesz mnie mieć, to musisz isę postarać np. poprawić średnią, zanosić mój plecak itp.
Chłopak się zgodził, a ona wyszła na zarozumiałą zołze.
Tak, wgl.
na czym polega te "chodzenie" ? Przebywanie razem czasu itp. Bo na całowanie to raczej za wcześnie, przynajmniej ja nie mogła bym ... jakoś tak, chyba nie dorosłam
...
A co wy o tym całym " chodzeniu" myślicie i co byście odpowiedziały, albo już odpowiedziałyście chłopakowi co się was zapytał, a ty nic do niego nie czujesz/ czułaś ?
A może z czymś takim wgl. się nie spotkałyście? - nie to niemożliwe xD