nie wiem czy było .
zawsze zostaje wam czerwony
kosz , ekhem .
za rok idę do gimnazjum i tu jest
problem .

zawsze mówiłam , że
idę do szkoły , która według wszystkich
( rodziców ) jest lepsza . mi też się
tak zdawało .
dziś z przyjaciółką postanowiłyśmy wejść
na obydwie szkoły . i co ? SZOK .
szkoła do , której chciałam iść jest strasznie
zaniedbana ( mówią , że w tej szkole same
aniołki chodzą ) a szkoła , która według wszystkich
jest
zua okazuje się czyściejsza i
ładniejsza . . .
postanowiłam , że pójdę do tej
zuej .
mówię dziś mamie przedstawiam argumenty ,
a moja mama kategorycznie mi odmawia .
jak mam ją przekonać ? mieliście taką sytuację ?