a wiec tak mam niby przyjaciela... napisalam niby poniewaz to wszystko jest
dziwne. piszemy ze soba i w ogole mowimy o roznych sprawach sekretach ale juz
np w szkole albo ogolnie na zywo to prawie w ogole nie gadamy. Poza tym jesli
chodzi o to pisanie to tez praktycznie tylko ja pisze. Czasem to mam wrazenie
ze jemu wcale nie zalezy. Ale na kazda probe z mojej strony zeby go podpytac
co on naprawde mysli na ten temat to pisze ze jestem jego przyjaciolka Mam
tego naprawde dosyc. lubie go ale szczerze mowiac mam watpliwosci czy on mnie
tez. Co wy byscie zrobily? pozdr