Dodaj do ulubionych

Co o tym myślisz?

23.07.10, 23:36
Potrzebuję opinii na temat mojego opowiadania. To jest skrócona wersja, więcej www.lastdaysofsummer.blog.onet.pl

Jeśli kiedykolwiek myślałeś, że jesteś najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem
, że już nie masz się czym martwić, a wszystkie Twoje marzenia się spełniły, myliłeś się. Amelia LaCrime, średniego wzrostu szatynka o niesfornych włosach sterczących we wszystkie strony i wyjątkowo ciepłym spojrzeniu wspaniale komponującym się
z ujmującym uśmiechem właśnie wracała pociągiem od swojej ciotki mieszkającej
w małym miasteczku do domu. Prawdopodobnie to był najlepszy weekend jej życia. Wprawdzie należała do tych dziewczyn, do których wszyscy lgną, a ludzie, po których by się tego z pewnością nie spodziewały nagle zaczynają się zwierzać z cichą nadzieją w duchu, że wreszcie znaleźli przyjaciela, ale im dłużej chciała pozostawać sobą bez względu na wszystko, tym bardziej zaczynała mieć tego dość. Skrzyżowała ramiona na stoliku w pociągowym przedziale i uśmiechając się do samej siebie oparła na rękach głowę, by wyjrzeć przez okno. Zwykle choroba lokomocyjna utrudniała jej życie tak, że obserwując, co się dzieje na zewnątrz pojazdu dostawała mdłości, ale tym razem najwyraźniej zlitowała się jakby przeczuwała, że nie powinna przeszkadzać i pozwolić Amelii w dalszym cieszeniu się z życia. Był to wyjątkowo piękny majowy wieczór. Słońce właśnie zachodziło chowając się gdzieś za drzewami niewielkiego lasu, który znajdował się tuż przed wyjazdem z mieściny, w której Amelia spędziła ostatnie dwa dni. Rosewood to małe miasteczko gdzieś
w Georgii, o którego istnieniu wiedzą tylko mieszkańcy i ich znajomi, a każdy, komu uchyli się rąbka tajemnicy, że aktualnie tam przebywamy nie ma pojęcia gdzie to jest. Jest tam kilka sklepów, a w centrum miasta zwykle można znaleźć mały rynek, na którym można było kupić dosłownie wszystko. Poczynając od żywności i ubrań, kończąc na meblach. Gdzieś wśród wąskich uliczek co niedzielę mieszkańcy wędrowali do małego kościoła. Na samym końcu Rosewood, niedaleko lasu i w dość ukrytym miejscu znajdowało się ulubione miejsce Amelii - małe jeziorko
o wyjątkowo czystej wodzie. Latem, kiedy przyjeżdżała do cioci na wakacje zawsze przychodziła tam z kuzynką, żeby kąpać się w jego ciepłej wodzie i godzinami wylegiwać na brzegu, pozwalając słońcu pozbywać się wody ze skóry i niemal zmieniać krople w opaleniznę, podczas gdy Amelia i jej kuzynka, Cornelia rozmawiały o wszystkim. Tak samo było w ostatni weekend. To była dobra pogoda na szczęście. Za oknem wciąż zmieniał się krajobraz, ale Amelia zdawała się zupełnie tego nie zauważać. Przed oczami przelatywały jej jak klatki filmu wszystkie chwile spędzone w Rosewood, a jej uśmiech do samej siebie wciąż się pogłębiał.



- Hej, Millie. - Johnny, wysoki chłopak uderzająco podobny do siostry, który spokojnie mógłby być brany za jej brata bliźniaka gdyby nie różnica wieku, czekał na Amelię na peronie dworca. - Jak tam?



Pociąg w końcu się zatrzymał tym samym zmuszając dziewczynę do przerwania retrospekcji i opuszczenia pociągu, nie pozbawił jej niespotykanie dobrego humoru.



- Nie mogło być lepiej. - Odparła obdarzając go słodkim uśmiechem i ruszając
w stronę jego samochodu, by mógł odwieźć ją do domu.

Proszę o szczere pinie. Lubię krytykę.
Obserwuj wątek
    • lily. Re: Co o tym myślisz? 23.07.10, 23:41
      Niech ktoś się wypowie;<. Zależy mi na tym.
    • lily. Re: Co o tym myślisz? 23.07.10, 23:43
      Proszę...
    • lily. Re: Co o tym myślisz? 23.07.10, 23:47
      confused
    • pretty_lady Re: Co o tym myślisz? 23.07.10, 23:50
      wybacz,nie chce mi się czytać ...
      • fantabuu xdd 23.07.10, 23:56
        za dlugiee . niechce mi sie czytac ; x
        • lily. Re: xdd 24.07.10, 18:05
      • lily. Re: Co o tym myślisz? 24.07.10, 18:14
        wybaczam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka