24.09.10, 20:17
jakoś od pewnego czasu jest tak że wszystkiego się boję... nawet nie wiem
czego. po prostu się boję i już. co mam zrobić?
Obserwuj wątek
      • jackllison Re: strach... 24.09.10, 22:43
        Ooo dokładnie, niebieskaa. Stosuję się do takowej porady każdego dnia. cool
        Co do strachu, to może po prostu przeanalizuj skąd się ta przeszkadzajka bierze?
      • jackllison Re: strach... 24.09.10, 23:08
        stany lękowe zostały wykluczone, przeczytaj parę wpisów wyżej.
        www.youtube.com/watch?v=lxR-VaDBcHE&feature=related
        Wspieramy Cię, wspieramy wink
              • jackllison Re: strach... 25.09.10, 12:13
                gdyż chodziło głównie o to.
                Ja wczoraj ok. 23 to włączyłam, zgasiłam światło, wczułam się i... prawie zawału dostałam.
                Mało brakowało, a ducha też bym zobaczyła scared
                Więc nie bój się strachu, minie wraz z przyczyną, a jak nie, to również radzę wybrać się do
                psychologa.
                buuuuuuu tongue_out
            • sweet94 Re: strach... 25.09.10, 12:15
              mam pytanie: czemu do cholery mi się ręka zaczęła trząść podczas oglądania tego
              filmiku?

              ps nie dokończyłam. tchórz jestemuncertain
                • sweet94 Re: strach... 26.09.10, 19:52
                  nie wiem czego się boję... może po prostu strachu lub... no nie wiem! kogoś, czegoś?

                  ja wnioskuję że to moja wyobraźnia płata mi figle i sama stwarza mi kłopoty.
                  nawet nie wiem jak się z nią uporać! nie da się! nawet nie chcę tego robic
                  chociaż powinnam to zrobić..
                  • sweet94 udało się! 27.09.10, 20:26
                    tak se siadłam na środku pokoju i wyobraziłam sb te wszystkie "straszne" rzeczy.
                    krwawa mary itp. itd. i tak se siedzę siedzę...

                    już jest lepiej dzięki. dzisiaj też tak zrobię(robiłam to wczoraj w nocy.

                    jak się znowu polepszy to napiszę.

                    jakoś dotarło do mnie że nic mi się nie stanie.cool
    • pysieek Re: strach... 25.09.10, 12:12
      hahah... nie róbcie z niej psychiczną xd

      też tak miałam,
      zaczęłam robić wszytko to czego się bałam, tak na złość sobie i mi przeszło :d
    • sweet94 jeszcze jednego nie ujęłam! 25.09.10, 21:57
      jak wezmę i usłyszę coś głośnego tak nagle... takie BAM! to mi się cholera coś
      robi. najpierw się boję a potem zastanawiam się czemu się boję! ale mama mówi że
      mi to przejdzie...

      sama nie wiem. ten "strach" przyszedł 1 miesiąc temu!
            • linda sorki ze sie tak strasznie opisalam...przeczytaj 25.09.10, 23:54
              niee noo , jaaka shizofrenia ? suspicious to cos innegoo.....uncertainuncertain nie wiem cos nie zaciekawie z toba bo ja od 10 lat zaczelam ogladac horrory , wszystkie bez wzgledu na strasznosc a im straszniejszy ten lepszy i powiem ci szczerze ze to siada na psychike..........moze ty poprostu masz slabsza psychike no ii wyobraznia szaleejee......mysle ze to calkiem normalne i da sie nad tym zapanowac , ale nie odrazu ........a jezeli chodzi o psychike to mozna wszystkoo, tylko trzeba terapii , czestej rozmowy najlepiej codziennie i psycholog w tym wypadku moglby ci pomoc czy psychiatraaa to jedno to samo ty nie jestes chora , ale osobe co by sie na tym znala i ona przez rozmowe z toba bedzie tlumaczyla ci ze to co ty sobie wyobrazasz to siedzi w tobie i tylko ty mozesz to z siebie wyzucic , bedzie rozmawiaaal i tak dalej i daaalej ....az napewno poskutkujee .......wierz mi w podswiadomosci kryja sie wszystkie nasz leki, sny , marzenia i magia ( sorki wczesniej pisalam psychika a mialam na mysli podswiadomosc ) moge podac ci jeden przyklad ?? suspicious kiedys zebrali 2 grupki osob chorych na raka , ktore podpisaly zgode ( dostaly za to duze pieniadze ) Mieli wyliczone dni do smierci. I jedna grupke umiescili w szpitalu gdzie mieli podawane leki na raka z prawdopodobienstwem ze przezyja. A druga grupke umiescili w szpialu gdzie nie przyjmowali zadnych lekow , ale codziennie rozmawiali z psychologami , ktorzy wmawiali im do glowy ze nie umra i przekonywali tak dlugoo az sami w to uwierza....po jakims tam czasie okazalo sie ze grupka osob przyjmujacych leki nie rzyje a ci co nie przyjmowali lekow sa calkowicie zdrowi. Z tego wynika ze do podswiadomosci dotarl sygnal ze wszystko bedzie dobrze i celem bylo uzdrowienie. Wiara czyni coda.............albo byl jeszcze jeden przyklad : Dorosly mezczyzna zostal poddany hipnozie w ktorej psycholog mowil mu ze z prawego ucha leci ci krew , po wybudzeniu tego mezczyzny zaczela mu leciec z ucha krew wink czyli z toba moze byc podobniee
              • linda Re: sorki ze sie tak strasznie opisalam...przeczy 26.09.10, 00:07
                znaczy ze jak ty bedziesz rozmawiac ze specjalusta to on jakos dotrze do cb a ty uwierzysz w to ( w tym samym czasie przestaniesz sie bac bo do podswiadomosci dojdzie sygnal ktory zalagodzi strach ) czyli tyy zaczniesz zwalczac ten strach na podstawie wiedzy o tym ze to w tobie siedzi przeszkodasmile i pomyslisz sobie nieee , dosyc tego mam to w dupie ( hehe ze sie tak wyraze ) i po jakims czasie z dalsza pomoca specjalisty ci to przejdziee smile jaa duzo interesuje sie takimi zeczami >>> <pisze w profilususpicious > ale nie jestem pewna czy aby umiem to wytlumaczyc...mam nadzieje ze zrozumialassmile jak nie to odpisz sprobuje inaczejsmile a jak co to mam nadzieje ze jaakos tam pomoglam wink
                • sweet94 Re: sorki ze sie tak strasznie opisalam...przeczy 26.09.10, 19:47
                  tak, zrozumiałam twoje wypowiedzi. wiem że to cb interesuje. czytałam na twoim
                  profilu jak się pierwszy raz odezwałaś. a wyobraźnię mam ogromną. już o tym
                  wspomniałam. psychikę mam baaardzo słabiutką. kiedyś, śniło mi się że ktoś mnie
                  porywa i krzyknęłam w nocy! od tak sobie! to się już dwa razy zdarzyło. O! jak
                  jestem z kimś jest ciemno itp itd to mi nic nie jest mogę z kimś chodzić całą
                  noc po domu ale z kimś. nawet kot mi pomaga!

                  np jestem sama na dole muszę iść na górę, mój durny mózg sam sobie powody do
                  strachu i dziwne postacie wymyśla - ma taki kaprys. nie da się tego opanować!
                  widzę że kot jest obok mnie to mi przechodzi!

                  jestem jakaś chora. ale myślę że będzie dobrze. wiem jak sobie z tym poradzić.
                  wymyślę sobie że obok mnie jest przypuśćmy edzio cullen i mnie obroni. tak,
                  jestem chorą na umyśle fanką ale to co.
              • sweet94 Re: sorki ze sie tak strasznie opisalam...przeczy 26.09.10, 19:37
                no właśnie problem też tkwi w tym że ja mam strasznie wybujałą fantazję i
                szaleje mi najczęściej wtedy kiedy tego nie chcę! tak, dziwna fobia. pomogłyście
                mi, dzięki.

                nie boję się spać przy wyłączonym świetle. wręcz przeciwnie - nie mogę spa kiedy
                cokolwiek świeci.
                spróbuję robić wszystko na przekór. odezwę się w tej sprawie później - zobaczę
                jakie będą wyniki.

                a ten psycholog czy inne historie to wtedy kiedy mi już odbije i zacznę widywać
                jednorożce.
      • linda Re: też tak miałam to ci przejdzie ;) ps.. 26.09.10, 00:11
        cukiereczek.. napisał(a):

        > i rób sobie wszystko na przekór .. big_grin boisz się spać czy zgaszonym świetle gaś
        > specjalnie i sie kładź zobaczysz po pewnym czasie to przechodzi ^^

        noo wlasnie o cos podobnego mi chodziloo tongue_out ale z racji ze tobie moze byc trudnoo , to mozesz wybrac sie do psychologa wink aleee sprobuj tak tez zrobic... tak jak pisalam juz wczesniej pomysl sobie ze masz to " gdzies " i staraj sie uprykrzyc "zycie " strachowiitongue_out iii ja tak czesto robie.....a ostatnio coraz czesciejtongue_out
    • werka197 Re: strach... 26.09.10, 00:13
      Jesli sie wszystkiego boisz to znaczy ze nie jestes pewna siebie .. masz problemy na tle
      nerwowym . To nic zlego ale musisz podniesc swoja samoocene smile Chyba dobrze
      rozumiem twoj problem bo kiedys tez tak mialam . Mam nadzieje ze o to Ci chodzi x))
      Powodzenia wink
    • osiek Re: strach... 26.09.10, 00:24
      haha, ja się boję popatrzeć w nocy na zegarek, jakbym sie obudziła i byłaby 3.00, albo 3.15 to srałabym w gacie xd
      wiem, że trudno trochę zacząć myśleć o czymś innym, ja czasem śpiewam sobie piosenki i w głowie i potem już zapominam o demonach, hah xd
    • jackllison Re: strach... 27.09.10, 22:51
      sweet94 napisał(a):

      > jakoś od pewnego czasu jest tak że wszystkiego się boję... nawet nie wiem
      > czego. po prostu się boję i już. co mam zrobić?

      Znalazłam coś:
      Niejasny, nieprzyjemny stan emocjonalny, charakteryzujący się przeżywaniem obaw,
      strachu, stresu i przykrości. Lęk jest często przeciwstawiany strachowi ze względu na to, że
      (zazwyczaj, jak mówią niektórzy, bądź zawsze, jak utrzymują inni), lęk jest stanem
      pozbawionym obiektu, natomiast strach jest zawsze strachem przed czymś, kimś lub
      jakimś zdarzeniem.
      W teorii uczenia się termin ten odnoszony jest do wtórnych (uwarunkowanych) popędów,
      które motywują do podejmowania reakcji unikania. W ten sposób, jak się zakłada, reakcja
      unikania jest wzmacniana przez zmniejszanie się lęku.
      W teorii Freuda lęk (...) działa jako rodzaj sygnału niebezpieczeństwa natury psychicznej,
      które może się pojawić, jeśli nieświadome pragnienie zostanie zrealizowane.
      W egzystencjalizmie lęk to reakcja emocjonalna towarzysząca bezpośredniej ś
      wiadomości braku sensu, poczucia, że świat, w którym żyjemy, jest niepełny,
      chaotyczny. (...)
    • temptation Re: strach... 16.10.10, 12:44
      Przejdzie Ci wink , nie masz się czym martwić . Kiedyś było tak , oglądałam
      pierwszy raz taki na prawdę straszny Horror- The Ring ... potem 2 lata
      nawiedzała mnie ta dziewczynka - Samara . Miałam schizy które potrafiły mnie
      nawiedzać cały czas , cały czas mi się śniła nie było dnia w którym nie widziała
      bym jej ohydnej gęby , a kiedy byłam sama w domu cały czas miałam wrażenie że
      ona za mną stoi lub jest w innym pokoju ... albo wychodzi z tv... o rany jak
      sobie o tym przypominam to mnie aż telepie . brrr. scared . Schizy mi nie
      minęły , chociaż są słabsze niż z przed laty . tak to jest jak się ma bujną
      wyobraźnie i za dużo horrorów obejrzanych na koncie ; D .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka