Cześć Kotki. Mam problem. Jestem gruba. Chcę schudnąć, ale to nie jest takie łatwe. I same o tym wiecie. A moja rodzina mi w tym nie pomaga, tylko jeszcze bardziej dołuje. Jak tylko pojadę do babci to się zaczyna... Ciągle kłócę się z dziadkiem, szczególnie. I zaczynają się łzy... Mam tego już dość. Czy oni nie mogą zrozumieć, że krytyką nic nie zdziałają.? Że to nie jest takie łatwo? Że to po prostu cholernie boli.? Pomóżcie. Doradźcie. Cokolwiek.