Tak na wstępie, dziękuję, że tu weszłaś. Więc mówię, że problem dotyczy przyjaźni.. Jeśli poświęcisz trochę czasu temu wątkowi to z góry bardzo dziękuję. ;* Prosiłabym też o jakieś porady, sugestie i proszę o nie naśmiewanie się i prowokacje, mi na prawdę nie jest z tym łatwo.. DZIĘKUJĘ
Z Olą przyjaźnię się już 10 lat.. Od zerówki, teraz jesteśmy w 3 klasie gimnazjum i rozstajemy się .. Ale nie w tym problem, bo nasza przyjaźń przetrwałaby to .. Olę od zawsze ciągnęło do nowego i nieznanego, co poznała nową koleżankę, olewała mnie na krótki czas i zadawała się z inną dziewczyną .. Ale zawsze do mnie wracała, bo tylko ze mną jej tak dobrze. Wiem, że nie ma w tym nic złego, bo nie jest moją niewolniczką czy coś. Ale po prostu byłyśmy jak siostry, zawsze wszystko razem i rozmawiałam z nią na ten temat, że przecież możemy się przyjaźnić i wychodzić też z innymi znajomymi, że to nie problem. Ale ona zawsze mówiła, że nie wie o co mi chodzi, że ona wcale z nikim nie wychodzi, zawsze kłamała, ale ja wiedziałam jak jest, nie jestem głupia, a z resztą czasami widziałam ją z kimś innym. Ale jak ja wyszłam z inną koleżanką, a nie z nią, nawet wtedy, kiedy ona "nie mogła wyjść" a po prostu spotkała się z inną koleżanką to była wielka awantura o to, że ja ją olewam, że nie chcę się już z nią przyjaźnić itd. Wiem jak to wygląda, jakby wcale nie była moją przyjaciółką, ale jest, na prawdę mimo tego jest moją najlepszą przyjaciółką, często ponoszą ją emocje, ale każdy ma przecież wady.. Nigdy nie potrafi się przyznać do błędu.. Znosiłam te jej wyskoki wiele lat.. Kiedy przyszłyśmy do gimnazjum, w pierwszej klasie, Ola poznała Kasię.. Kasia chodziła z nami razem do klasy ( do tej pory ). Zaczęły się przyjaźnić, razem wychodzić, ja dla Oli już nie istniałam, dzwoniłam do niej, pytałam się czy się dziś spotkamy ona zawsze mówiła że nie może, albo inne wymówki, a tak na prawdę spotykała się z Kasią.. Rozmawiałam z Olą też na temat Kasi, że chciałabym razem z nimi wychodzić, że chciałabym tez ją poznać itp , ale Ola mówiła, że Kasia jest wredna, że ona nie chce się już z nią przyjaźnić tylko, że Kasia nie daje jej spokoju, cały czas chce się z nią spotykać itd. Miałam złą opinię o Kaśce..I ona o mnie też, bo ona też chciała mnie poznać i razem ze mną wychodzić, tak we trzy .. Ale Ola jej mówiła, że ja jestem inna, że nie będę chciała z nimi wychodzić, bo nie lubię jeździć nad wodę, nie chcę spotykać się z chłopakami itd. I jakoś tak pod koniec pierwszej klasy gim pod nieobecność Oli postanowiłyśmy z Kasią porozmawiać, dlaczego obie robimy sobie na złość i chcemy zabrać sobie Olę. Skutek był tego taki, że polubiłyśmy się bardzo, wyjaśniłyśmy sobie wszystko i jakoś tak zaczęłyśmy się spotykać i przyjaźnić we trzy. Przeżyłyśmy razem najcudowniejsze chwile w naszym życiu !

Po prostu nie da się tego opisać, byłyśmy tak szczęśliwe, wszystkie trzy tworzyłyśmy jedność.. I tak do teraz, do trzeciej klasy gim. Ale Ola teraz ma chłopaka, i kompletnie nas olewa...Kompletnie.. jak raz na miesiąc z nami wyjdzie to jest dobrze, na prawdę RAZ NA MIESIĄC ! W szkole się jedynie widujemy i rozmawiamy.. No ja rozumiem chłopak, to trzeba być sam na sam.. ale przecież jak raz w tygodniu wyszła by z nami to nic by się nie stało , prawda ? Jakoś jak Kasia miała chłopaka to normalnie ze mną wychodziła też, i ze swoim chłopakiem później a ja spotykałam się z resztą paczki ( oczywiście nie Olą, bo ta nie miała czasu.. ) Ale to jeszcze nic, bo chłopak chłopakiem, ale teraz już nawet w szkole z nami nie gada bo cały czas siedzi z Kamilą i nawet jak się okazało czasami wychodzi z nią bo szkole.. No po prostu się załamałyśmy z Kasią !

Jak można tak traktować swoje przyjaciółki ?! I już rozmawiałam z nią na temat Kamili, to ona broni się tym że to ja ją olewam dla Kasi ! Ale matko przenajświętsza !!!! Przyjaźnimy się we trzy i wiem, że wcale jej nie olewam ani Kasia nie woli mnie bo rozmawiamy o tym ! To ona nas olewa ! Błagam , co ja mam zrobić ?!

Zależy mi na niej... To w końcu 10 lat.. jesteśmy jak siostry ..

BŁAGAM POMÓŻCIE !
` Z góry baaaaardzooo dziękuję ! ;** <3