matrioszkam
06.11.11, 17:14
RATUJCIE!!! Moje dwie najlepsze przyjaciółki zrobiły mi kilka miesięcy temu potworne świństwo. Jedna z nich miała problemy z nauką ( zbliżał się koniec roku) i cały czas mówiła że się powiesi!!! Ona mówiła to na serio bo to nie były żarty. Dnia dokładnie 11 maja miałam bardzo ważny dla mnie wyjazd na konkurs a dzień prędzej ta druga napisałam mi że ona (ta z problemami) poszła do lasu!!! Przeraziłam się. Jak miałam tego 11 juz prawie wychodzić na scenę dzwoni ta druga i z płaczem oznajmia że pierwsza się powiesiła!!!

Rozpłakałam się i nie byłam w stanie ustać na nogach całe szczęście że była tam moja mama. Za 5 minut znowu zadzwoniła i powiedziała że to żart i jaja sobie ze mnie zrobiły!!!!!!! Ja w słuchawce słyszałam ich śmiechy i natychmiast się rozłączyłam, po tym rozpłakałam się jeszcze bardziej bo zrobiły sobie ze mnie jakąś zabawkę!!!

Przyjechał po nas tata i pojechaliśmy po drodze jeszcze do babci. Oby dwie co chwilę dzwoniły i przepraszały, a ja nic. Nawet inne moje koleżanki z klasy dzwoniły i przepraszały za nie! Moja mama doniosła wychowawczyni bo moja przyjaciółka miała problemy psychiczne! Potem miała sranie u dyrka, wychowawczyni i pedagoga!!! I miała ku**a sapy do mnie! Ale o co? O co do cholery??? Wybaczyłam im ale do dnia dzisiejszego nie mam do nich dystans!!!
Co wy byście zrobiły na moim miejscu??? Odpowiadajcie proszę

