portret.doriana.graya
30.11.06, 09:33
Witam wszystkich stałych uczestników forum.
Póki co candidy u mnie nie stwierdzono, czekam na wynik badania z włosów i
możliwość umówienia się na badanie z żywej krwi, ale podejrzewam od dłuższego
czasu, że wynik będzie pozytywny. I tylko trudno mi sobie wyobrazić leczenie,
bo:
1) podejrzewam tez u siebie owrzodzenie żołądka i/albo dwunatnicy. Na
gastroskopię to sobie poczekam jeszcze trochę, żeby mieć pewność, ale widzę i
to od lat, że po cytrusach a tez i po citrosepcie mam wściekłe bóle żołądka,
więc podejrzewam, że tego nie będę w stanie stosować
2) ostatnio stwierdzono u mnie SM, a dieta przy SM wyklucza lub każe mocno
ograniczać część potraw, które są zalecane w pierwszym etapie leczenia
kandydozy - nie powinnam spożywać tłuszczów zwierzęcych (czyli wykluczone
masło), jajka powinnam ograniczyć do max. 2 żółtek tygodniowo, a najlepiej,
żeby to jedno żółtko było, mięso też powinnam mocno ograniczyć,
3) dr Janus sugeruje, że nie powinno się jeść tego, na co się ma uczulenie,
czyli w moim przypadku odpada mleko i jego przetwory
I powiem szczerze, nie bardzo wiem co będę jadła przez te pierwsze 6 tyg.
diety. Wiem jedno - będzie to bardzo monotonna dieta.
Na razie jednak z rozpoczęciem leczenia czekam na potwierdzenie mojej
diagnozy, a tymczasem poprzestaję na ograniczeniu cukrów, zażywaniu
probiotyku i spożywaniu dużej ilości czosnku (ale to w mojej kuchni raczej
normalne) i oregano.
A tak swoją drogą, czy ktoś zna dobry sposób na wzdęcia? Bo
espumisan+sylimarol+ranigast+herbata z kopru włoskiego nie pomagają. Colon c
obok powyższych tylko trochę uspokoił moje wiatry, a chciałabym jeśli nie
zupełnie się tego pozbyć to co najmniej mocno ograniczyć.