Dodaj do ulubionych

Początki leczenia

24.01.07, 12:23
Witam.Jestem tu nowa i choc od jakiegos czasu czytam wszystko co napisano na
forum, mam mnostwo pytan--od kilku dni jestem na diecie pierwszego etapu i
czuje sie fatalnie- slaba, upocona, wrecz slaniajca sie na nogach, slabe
omdlewajace miesnie....Zrobilam posiew i czekam na wyniki
Obserwuj wątek
    • zoyzola Re: Początki leczenia 24.01.07, 17:15
      Ale oprócz diety stosujesz jeszcze jakies leki?
      Jesteś pod opieką lekarza?
      • gama2003 Re: Początki leczenia 24.01.07, 17:37
        Moje klopoty nasilily sie kilka miesiecy temu- czulam oslabienie, nadmierna
        meczliwosc miesni i bole kosci i stawow...lekarz rodzinny zlecil podstawowe
        badania, poten poszlam do neurloga- cykl badan wykluczyl schorzenie
        neurologiczne...ale objawy nie mijaja wiec szukam i szukam...sad((
        A niestety nie spotkalam w swoich wedrowkach lekarza ktory by wzial pod uwage
        grzybice.Moje problemy z plesniawkami byly zalatwiane nystatyna- ktora daje
        spokoj na krotki czas...W tej chwili - czekam na wyniki posiewu i wymazu z
        gardla-jestem na diecie, zazywam probiotyki,colon C, czosnek, ogromne ilosci
        wody z sokiem z cytryny.W miedzyczasie szukam lekarza homeopaty- to tyle- ale
        czuje sie fatalnie oslabiona- od czasu podjecia diety- znacznie bardziej niz
        zanim zaczelam wlasna walke z grzybkiem.i martwie sie bo czuje sie lsba-
        dluzsza praca na stojaco mnie oslabia, boli kark, miesnie plecow, poce sie i
        oblewa mnie jakby goraco...
        Dodam ze dotychczas moj sposob odzywiania byl okropny- cukry i cukry....stras
        zajadalam tonami slodyczy...
        Te wszystkie badania ktore na zlecenia lekarzy robilam byly w porzadku- do
        niczego nie mozna sie przyczepic- a dodam ze na liscie byl i toczen i
        borelioza, miastenia......
        Bardzo sie martwie tym oslabieniem dlatego, oprocz konsultacji z lekarzem
    • vvita Re: Początki leczenia 24.01.07, 19:38
      Mój stan był,a nawet jest jeszcze podobny do twojego.Lecze candide,i w dalszym
      ciagu robie rózne badania.Jeśli jeszcze nie zrobiłaś, to zrób badania na
      tarczyce tj TSH i anty TPO.
      Dużo zdrówka.
      • gama2003 Re: Początki leczenia 25.01.07, 10:15
        Dzieki za odpowiedz.Nigdy nie mialam problemow z tarczyca ale sprawdzic nie
        zaszkodzi.Mam pytanie- co jecie na sniadanie- jak je skomponowac zeby bylo
        sycace- jak zjem surowke to po godzinie jestem slaba i od nowa glodna...
        przeciez nie moge jesc co godzine?Lubie obfite sniadanie- potem w ciegu dnia
        juz nie musze tak do syta- ale marne sniadanie nie daje mi sil smile)
        Pozdrawiam
        • zoyzola Re: Początki leczenia 25.01.07, 13:48
          Ja staram się jeść warzywa + mięso lub ryby lub pestki.
          Możesz też spróbować jeść jajecznicę raz na 4 dni.
    • ania008 Re: Początki leczenia 25.01.07, 16:36
      Moim zdaniem jest to efekt odstawienia cukru-miałam dokładnie tak samo przy
      rozpoczęciu leczenia. Cały czas byłam słaba a momentami przychodziła fala takiej
      słabości, że nie mogłam ustać na nogach. Wiem, że to z braku cukru, bo
      sprawdziłam-zjadłam kawał czekolady i pomogło. Musisz przetrwać-u mnie to trwało
      ok 3tyg. Poczytaj jeszcze na forum o innych preparatach i włącz je do leczenia.
      Wiele z nich dodaje sił, poprawia nastrój, oprócz oczywiście działania
      grzybobójczego. Na mnie tak zadziałał olejek oreganowy(wpisz w wyszukiwarkę,
      było sporo na jego temat)
      Gorzej możesz też czu się bo grzybek zaczyna obumierać i zatruwa cię
      toksynami-musisz się na to przygotować, że podjęcie leczenia może nie przynieść
      poprawy samopoczucia, a wręcz odwrotnie. U mnie wiele dolegliwości wyszło
      dopiero w czasie leczenia, a inne się nasiliły.
      Jeśli chodzi o dietę to rzeczywiście jest ona głodowa-chyba jedynym wyjsciem
      jest mięso, ale ja np. go nie jem ze względu na zawarte w nim antybiotyki, za to
      jem strączkowe i jajka(z dobrego źródła)
      Powinnaś też włączyć coś do pozbycia się toksyn-ja piję vilkakorę i la pacho,
      kupuje je na wagę w czeskim Cieszynie, bo u nas nie ma.
      Powodzenia i wytrwałósci. No i więcej sił-wiem jak to jest kiedy jest się takim
      słabym.
      • gama2003 Re: Początki leczenia 26.01.07, 09:45
        Dzieki za odzew... mozesz polecic jakis konkretny olejek oregano ?- jest tego
        sporo na rynku i nie wiem czym sie kierowac- najlepiej czyims doswiadczeniem.
        Moje oslabienie nie maleje na dodatek mam tak slabe miesnie szyi ze nawet lezac
        czuje dyskomfort...A lezec nie moge, obowiazki wzywaja...Planuje zrobic jeszcze
        dodatkowe badanie w kierunku boreliozy- mialam testem Elisa - ale wynik mnie
        nie przekonuje- podobno nie jest miarodajny.,,,i czekam na te wyniki posiewu na
        grzyby- moze za tydzien juz beda...najgorsze jest to ze chyba rozwija sie we
        mnie hipochondria- zle sie czuje - wiec mam juz tysiac wizji co to moze byc- i
        boje sie jak jasna cholera...czy to grzybek mi juz sie rzuca na glowe???
        A na koniec cos pozytywnego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka