15.01.12, 21:56
Witam!
Czesc i czolem! Mam pytanie do Czytelniczek LMM w orginale. Niedawno odswiezylam sobie Rille ze Zlotego Brzegu i zauwazylam cos dziwnego. Mianowicie w rozdziale pt. Zwyciestwo cytowany jest fragment wiersza Waltera Blythe pt. Kobziarz ( cyt. caly akapit: Zachowamy wiare-zekla Gertruda. Nagle podniosla sie z krzesla. Cisza zalegla przy stole, a Gertruda Oliver zaczela recytowac slawny wiersz Waltera " Kobziarz". Gdy skonczyla, pan Meredidth wstal i podniosl szklanke. - Wypijmy- rzekl- za milczaca armie- za chlopcow, ktorzy polegli w mysl slow Kobziarza. " Za nasze jutro oddali swoje dzisiaj". Ich jest zwyciestwo!
Zawsze czytajac ten fragment, bylam pewna, ze jest to cytat z Kobziarza. Ale ostatnio czytalam Anie z Wyspy Ksiecia Edwarda i z poczatku jest tam wydrukowany wiersz " Kobziarz" ... tylko brakuje mi tam wlasnie tego zacytowanego wyzej wersu!
Dziwczyny, ktore znaja LMM w orginale! Prosze o odpowiedz. Czy jest to jakis blad w tlumaczeniu (moja wersja Rilli tlumaczyla Janina Zawisza-Krasucka) czy tym razem zawinila autorka, lub ewentualnie redaktor?
Przepraszam za ewentualne bledy. Mieszkam poza krajem ponad 25 lat.
Obserwuj wątek
    • retro-story Re: Kobziarz 16.01.12, 10:29
      Nie czytalam Ani z Wyspy, wiec trudno mi sie odniesc do odpowiedniej linijki w wierszu - ale na pewno bledem redakcyjnym jest uzycie slowa "kobziarz" w miejscu "piper". "Piper", w zaleznosci od kontekstu, oznacza albo fleciste (jak Pied Piper of Hamelin, flecista z Hamelin, ktory graniem na fujarce wyprowadzil w nieznane dzieci z miasteczka), albo dudziarza (bagpiper - dudziarze szkoccy wiedli do walki swoje jednostki bojowe). Tymczasem kobziarz gra na kobzie - wschodnioeuropejskim instrumencie strunowym podobnym do lutni, co nijak sie ma do wiersza Waltera.
    • jhbsk Re: Kobziarz 16.01.12, 10:35
      Nie wiem, czy tam czegoś brakuje, ale stanowczo to nie jest kobziarz tylko dudziarz. Kobza jest instrumentem strunowym.
      • the_dzidka Re: Kobziarz 16.01.12, 11:06
        Bardzo powszechny błąd w języku polskim - permanentnie dudziarz mylony jest z kobziarzem. Ci panowie w szkocji, co dmą płuckami w instrument, są nazywani u nas kobziarzami. sama z reguły popełniam ten błąd, mówię "kobziarz" i natychmiast sie poprawiam.

        W "Ani" z całą pewnością chodzi o dudziarza.
        • retro-story Re: Kobziarz 16.01.12, 13:35
          the_dzidka napisała:
          > W "Ani" z całą pewnością chodzi o dudziarza.

          Czekaj, czekaj, niekoniecznie. Tu koncowka "Doliny teczy":

          "Some day," said Walter dreamily, looking afar into the sky, "the Pied Piper will come over the hill up there and down Rainbow Valley, piping merrily and sweetly. And I will follow him—follow him down to the shore—down to the sea—away from you all. I don't think I'll want to go—Jem will want to go—it will be such an adventure—but I won't. Only I'll HAVE to—the music will call and call and call me until I MUST follow."

          Pied Piper z bajki gral na flecie/fujarce, nie na dudach. I to wlasnie on zostawil na Walterze wrazenie tak silne, ze ten napisal o nim wiersz w czasie wojny.
          • jhbsk Re: Kobziarz 17.01.12, 08:42
            W każdym razie chodzi o instrument dęty, a nie strunowy.
    • ananke666 Re: Kobziarz 17.01.12, 23:11
      "Za nasze jutro oddali swoje dzisiaj" to nie jest cytat z Kobziarza (wrrr) czyli Flecisty, albo po polsku Szczurołapa.

      Jeśli się nie mylę - jeśli ktoś wie, niech poprawi - jest to parafraza cytatu z Johna Maxwella Edmondsa, a przynajmniej słowa są jemu przypisywane. Jest to wojenne epitafium, zamieszczone w zbiorku "Twelve War Epitaphs", a pełna wersja brzmi:

      When you ho home, tell them of us and say, for their tomorrow, we gave our today.

      Epitafium pono inspirowane było słynnym epitafium Symonidesa, napisanym po bitwie pod Termopilami. Bardzo znane stało się znacznie później, po umieszczeniu na cmentarzu aliantów w Kohimie.
      • mamamila74 Re: Kobziarz 25.01.12, 21:39
        Dzieki ananke666!!!
        Strasznie mnie to meczylo, bo wedlug mnie z tekstu wynika, ze jest to cytat z wiersza "Kobziarz". I jakos mi to nie pasowalo. Moze tlumaczenie bylo wyjatkowo niezgrabne, albo moja polszczyzna zeszla juz calkiem na psy. Ale teraz przynajmniej mam ta pewnosc, ze ten wers NIE byl z Kobziarza. Tzn. autorka sie nie zapomniala. Moze jestem glupia, ale zalezalo mi, by w tak donioslej sprawie LMM jednak wykazala sie odpowiedzialnoscia za slowo.
        • marutax Re: Kobziarz 18.05.18, 10:38
          mamamila74 napisała:

          > Strasznie mnie to meczylo, bo wedlug mnie z tekstu wynika, ze jest to cytat z w
          > iersza "Kobziarz". I jakos mi to nie pasowalo. Moze tlumaczenie bylo wyjatkowo
          > niezgrabne, albo moja polszczyzna zeszla juz calkiem na psy. Ale teraz przynajm
          > niej mam ta pewnosc, ze ten wers NIE byl z Kobziarza. Tzn. autorka sie nie zapo
          > mniala. Moze jestem glupia, ale zalezalo mi, by w tak donioslej sprawie LMM jed
          > nak wykazala sie odpowiedzialnoscia za slowo.

          Odkopuję wątek, bo niedawno trafiłam na tę sprawę osobiście. Otóż "pomyłka" wynika z tłumaczenia. W oryginale mamy: "
          "Let us drink," he said, "to the silent army—to the boys who followed when the Piper summoned. 'For our tomorrow they gave their today'—theirs is the victory!"
          Czyli mniej więcej:
          "- Wypijmy- rzekł- za milcząca armie- za chłopców, którzy polegli podążając za wezwaniem Dudziarza/kiedy Dudziarz ich wezwał. "Za nasze jutro oddali swoje dzisiaj". Ich jest zwycięstwo!"

          Inna sprawa, że określenie "pomyłka" czy "błąd" nie jest tu odpowiednie. Tłumacze - p.Zawisza-Krasucka, ale też inni - robili przekład nie znając wiersza "Kobziarz" (czy też "Dudziarz" ;-), gdyż ten powstał wiele lat po ukazaniu się "Rilli..." i był opublikowany tylko w amerykańskiej prasie w 1942, a następnie dopiero w 2009 w "Ani z Wyspy Księcia Edwarda". Krasucka nie miała szansy się z nim zapoznać, według jej wiedzy cytat MÓGŁ pochodzić z tego wiersza - i stąd nadinterpretacja, którą dzisiaj, w dobie internetu i łatwego dostępu do źródeł, można szybko odkryć.
          Co więcej, utwór, który LMM napisała w 20 lat po "Rilli..." i określiła jako wiersz Waltera, różni się od opisu tego dzieła w książce. Przede wszystkim nie ma w nim wzmianki o "dochowaniu wiary", która miała być kluczowa dla "Kobziarza". Badacze uważają, że pisząc o tym wierszu w "Rilli..." Montgomery inspirowała się utworem "In Flanders Fields" z 1915 r., napisanym przez wojskowego lekarza Johna McCrae po bitwie pod Ypres.

          "In Flanders fields the poppies blow
          Between the crosses, row on row,
          That mark our place; and in the sky
          The larks, still bravely singing, fly
          Scarce heard amid the guns below.

          We are the Dead. Short days ago
          We lived, felt dawn, saw sunset glow,
          Loved and were loved, and now we lie
          In Flanders fields.

          Take up our quarrel with the foe:
          To you from failing hands we throw
          The torch; be yours to hold it high.
          If ye break faith with us who die
          We shall not sleep, though poppies grow
          In Flanders fields.
    • pontecorvo Re: Kobziarz 31.12.12, 20:03
      up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka