Dodaj do ulubionych

Dzban Ciotki Becky

14.08.14, 20:46
Jak myślicie - komu ciotka Becky zapisała dzban? W kopercie miało być jedno imię - czyje? Ja obstawiam Gaję albo Jocelyn - obie lubiane przez ciotkę, Gaja mogła jej przypominać zmarłą córkę, a Jocelyn udało się zaintrygować całą rodzinę na długie lata, co na pewno złośliwej Becky bardzo się podobało.
Obserwuj wątek
    • slotna Re: Dzban Ciotki Becky 17.08.14, 19:53
      Och, jak strasznie mnie zirytowalo zakonczenie, kiedy czytalam to po raz pierwszy! Nie moglam uwierzyc, ze sie tego nie dowiem.

      Mysle, ze jedno z dwojga: ciotka kazala dzban pozostawic w jakims miejscu, gdzie wszyscy beda go widziec, ale mial zostac wspolna wlasnoscia klanu (jakiz powod do wscieklych klotni) albo zapisala go komus nieistotnemu w oczach klanu, wrecz z poza niego. A moze Lunatykowi wlasnie?
      • simply_z Re: Dzban Ciotki Becky 28.08.14, 20:15
        Też o nim myślałam,a może osobie spoza klanu? to miałoby sens.
        • lucy-lotta Re: Dzban Ciotki Becky 31.08.14, 23:12
          Też mnie to zawsze intrygowało. Kiedyś myślałam, że może ciotka napisała na kartce coś w stylu "pierwszemu dziecku narodzonemu po mojej śmierci" albo że uczyniłaby dzban takim "obchodnym" artefaktem - wiecie, przez rok u tych, później u kolejnych, bo na pewno wynikłoby z tego mnóstwo kłótni ;)
          • sowca Re: Dzban Ciotki Becky 10.09.14, 23:11
            Och tak, takich rzeczy autorka nie powinna była robić :(

            Ja obstawiam Księżycowego Człowieka, ale podoba mi się również wersja z "obchodnym" artefaktem :) Nie wierzę, by ciotka zapisała dzban komuś spoza klanu.
    • marutax Re: Dzban Ciotki Becky 07.11.16, 18:28
      Wydaje mi się, że ciotka Becky mimo swej złośliwości i "charakterku" kochała klan i jrgo tradycję, więc odrzucam możliwość zapisania dzbana komuś, kto by go zaprzepaścił (Księżycowy Człowiek).
      Gay odpada - po pierwsze już dostała odpowiedni prezent (łyżki z apostołami), po drugie ciotka Becky mogła obawiać się, że dziewczyna wyjdzie za Noela...
      Biorąc pod uwagę, że swoimi "spadkowym" darem ciotka Becky pomogła Margaret, która naprawdę tego potrzebowała i spełniła marzenie Ambrozyny (jednocześnie wkurzając całą rodzinę), sądzę, ze także dzban mogła wykorzystać w podobny sposób. Tu przychodzi mi do głowy przede wszystkim Brian Dark. A ponieważ LMM lubiła wykorzystywać kilkakrotnie ten sam pomysł, wyobrażam sobie, że po otwarciu koperty klan dowiedziałby się, że dzban dostaje Brian, ale członkowie rodziny mogą zaoferować mu swoją opiekę. Brian przebywałby po kilka tygodni u kolejnych kandydatów, by po roku wybrać tych, z którymi chce zostać (on i dzban). W charakterze kija ciotka dodałaby zapis, że jeśli rodzinka (wujaszek Duncan) będzie się sprzeciwiać, dzban dostanie ktoś całkiem obcy. Aha, plus zastrzeżenie, że chłopiec może zmienić zdanie, jeśli opiekunowie okażą się nieodpowiedni. W ten sposób Brian dostałby lepsze życie, dzban byłby bezpieczny, a rodzinka by się skłóciła jeszcze bardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka