Dodaj do ulubionych

a co o Rilli

19.11.05, 21:17
to moja ulubiona książka z wszystkich montgomery. nie jest tak ckliwa,
romantyczna. to już nie słodka opowieśc ale poważna książka.dzięki niej na
poważnie zaczęłam interesować sie I wojną. kiedy mam chandrę rilla natychmiast
działa. a co wy oniej sądzicie??? jeśli ktoś chciałby prywatnie pogadać o
książkach montgomery lub o czymkolwiek innym zapraszam na gg:9765022
Obserwuj wątek
    • aniazsk Re: a co o Rilli 20.11.05, 13:34
      "Rilla ze Złotego Brzegu" to moja ulubiona część serii. Ja po jej przeczytania w
      ogóle zaczęłąm sie interesować wojnami. Wcześniej nie oglądałam żadnych
      wojennych filmów (z wyjątkiem czterech pancernych) ani nie czytałam żadnych
      książek o wojnie. A teraz czasem mi się zdarza. Ta część była na prawdę świetna...
      • biljana Re: a co o Rilli 21.11.05, 11:33
        mi ta ksiazka wydaje sie prawdziwsza zyciowo niz inne. poza tym kilka scen juz
        od wielu lat nieodmiennie mnie wzrusza.... no i na chandre- lekarstwo murowane:)
        • annah11 Re: a co o Rilli 12.12.05, 07:55
          Fakt ze antidotum na chandre. Zgadzam sie....
          • nchyb Re: a co o Rilli 30.01.06, 09:32
            Rilla to też jedna z moich ulubionych częsci, a co do antidotum na chandrę -
            przyznaję, że przy złym humorze świetnie sprawdzały się psoty Tadzia - z Ani z
            Avonlea... :-)
    • crissy Re: a co o Rilli 14.03.06, 14:45
      I pies Wtorek... To się nazywa przywiązanie i miłość...
      • laura-gomez Re: a co o Rilli 07.02.07, 12:54
        bardzo lubię te książkę, głównie za Rillę i Krzysia Forda, syna mojej ulubionej
        bohaterki
        • laura-gomez Re: a co o Rilli 08.02.07, 18:41
          laura-gomez napisała:

          > bardzo lubię te książkę, głównie za Rillę i Krzysia Forda, syna mojej
          ulubionej
          >
          > bohaterki

          a poza tym ksiązka ta jest dojrzała i wzuszająca, opowiada o tym, jakim
          strasznym przezyciem jest wojna, nie tylko dla tych którzy walczą, ale także
          dla zon, matek, sióstr, czy narzeczonych, które z utęsknieniem czekają na
          powrót ukochanych mężczyzn i badzo cierpią, jesli on nie nastepuje.
          bardzo żałuję, że Walter zginął, bo to jeden z moich ulubionych bohaterów,
          niezwykle wrażliwy i dzielny chłopak. żal mi tez Uny, która skrycie sie w nim
          podkochiwała
          zachowanie Wtorka pokazuje, jakie psy sa wierne i jak bardzo przywiązują się do
          ludzi
          i na koniec wątek miłosny Rilli i Krzysia - bardzo udany moim zdaniem; Autorka
          wykorzystała częsty w literaturze motyw: zakochuja się w sobie przyjaciele z
          dzieciństwa
          • biljana Re: a co o Rilli 08.02.07, 20:33
            laura-gomez napisała:

            > i na koniec wątek miłosny Rilli i Krzysia - bardzo udany moim zdaniem; Autorka
            > wykorzystała częsty w literaturze motyw: zakochuja się w sobie przyjaciele z
            > dzieciństwa

            tu sie nie zgodze. Rilla i Krzys owszem, znali sie od dziecinstwa, ale nie mozna
            w zadnym razie powiedziec, ze sie przyjaznili. Wręcz przeciwnie, w paru
            miejscach jest podkreslane, ze Krzys przyjaznil sie ze Walterem i Jimem oraz
            starszymi dziewczynkami, a Rilla nie byla zaliczna nigdy do ich towarzystwa, ze
            wzgledu na różnice wieku.
            Z reszta Krzys - az do pamietnego balu w latarni morskiej - uwazal Rillę za
            dziecko. Dopiero tamtego wieczoru dostrzegł w niej kobiete, tak jakby ją
            pierwszy raz robaczyl. A dla Rilli bylo to cos w rodzaju spelnienia marzen
            dziewczynki, ktora podkochuje sie np. w aktorze (czyli kims idealnym, ale
            absolutnie poza zasięgiem)a on nagle zwraca na nią uwagę.
            • nchyb Re: a co o Rilli 08.02.07, 21:38
              > Z reszta Krzys - az do pamietnego balu w latarni morskiej - uwazal Rillę za
              > dziecko. Dopiero tamtego wieczoru dostrzegł w niej kobiete, tak jakby ją
              > pierwszy raz robaczyl. A dla Rilli bylo to cos w rodzaju spelnienia marzen
              z doświadczenia Wam powiem, to takie typowe. Małe dziewczynki podkochują się w
              kolegach i przyjaciołach swoich starszych braci i kuzynów. Ci w nich widzą
              przez długie lata zawsze dzieci i nagły błysk, ta mała siostrzyczka czy kuzynka
              przyjaciela nagle okazuje się cudowną kobietą...
              To w życiu prawdziwym tak często się zdarza!
              • biljana Re: a co o Rilli 08.02.07, 23:57
                nchyb napisała:


                > z doświadczenia Wam powiem, to takie typowe. Małe dziewczynki podkochują się w
                > kolegach i przyjaciołach swoich starszych braci i kuzynów. Ci w nich widzą
                > przez długie lata zawsze dzieci i nagły błysk, ta mała siostrzyczka czy kuzynka
                >
                > przyjaciela nagle okazuje się cudowną kobietą...
                > To w życiu prawdziwym tak często się zdarza!

                jasne, ze sie zdarza. Ja polemizowalam tylko z teza, ze uczucie Rilli i Krzysia,
                to stara przyjazn z dziecinstwa przerodzona w romans.
                • laura-gomez Re: a co o Rilli 09.02.07, 11:18
                  biljana napisała:

                  Ja polemizowalam tylko z teza, ze uczucie Rilli i Krzysia
                  > ,
                  > to stara przyjazn z dziecinstwa przerodzona w romans.

                  w sumie masz rację, źle się wyraziłam, zastosowałam tak zwany skrót myślowy.
                  Chodziło mi o to, że Krzys i Rilla znali się od dziecka, a ich rodziny się
                  przyjaźniły.
                  Ewa i Ania chyba nigdy nie podejrzewały, że ich dzieci kiedyś się w sobie
                  zakochają:)
                  • ab7777 Re: a co o Rilli 11.02.07, 18:47
                    ale to dosc typowe dla ksiazek Lucy ,wlasciwie kazda z bohaterek zakochala sie
                    w przyjacielu z dziecinstwa.Mysle ,zreszta ,ze Ewa czy Ania mogly potajemnie
                    marzyc o tym z,eby zwiazac swoje rodziny jeszcze blizej.
    • carolina.pietrzak Re: a co o Rilli 03.07.18, 11:09
      Ja też bardzo lubię Rillę, ale w życiu nie nazwałabym jej poważną książką. Dla mnie to takie typowe romansidło trochę pomieszane z 1 wojną światową, gdzie wszyscy nagle wszystko rzucają i żyją tylko wojną, w której Kanada nawet nie powinna brać udziału.
      • julia_na_wysokim_balkonie Re: a co o Rilli 04.07.18, 21:17
        Typowe romansidło? Ale jak pięknie i z wyczuciem pokazane dojrzewanie Rilli...
        • 1karo_ka Re: a co o Rilli 05.07.18, 08:51
          I gotowy scenariusz na całkiem dobry film.
      • aniadm Re: a co o Rilli 08.07.18, 00:31
        Ale przecież brała. To nie jest fikcja literacka.
        Wszystkiego nie rzucali - pola się same nie zaorały, zboże nie zebrało, dobytek też się sam nie oporządził. Pod tym względem życie toczyło się bez zmian. Tylko trudniej, bo rąk do pracy było mniej. Natomiast skoro wiele rodzin miało synów czy braci za oceanem na wojnie, to co dziwnego, że zaprzątało to ich myśli?
        • pi.asia Re: a co o Rilli 08.07.18, 09:28
          Romansidło? A ileż tam tego romansu? Jedna rozmowa Rilli z Krzysiem na zabawie, jedna scena pożegnania, zresztą kapitalnie napisana, z cudowną Zuzanną, Krzysiem duszącym się ze śmiechu i wściekłą/zrozpaczoną Rillą, i na koniec dosłownie kilka linijek o tym, że Rilla poczuła się samotna w pustym domu, po wyjeździe sióstr i braci, wiedząc, że Krzyś już wrócił i NIE PRZYSZEDŁ do niej, i wtedy ta niespodziewana wizyta Krzysia i Rillowe "Tak, Ks-sysiu", mówiące więcej o jej uczuciach, niż wielostronicowe opisy!
          Dodam na marginesie, że sny Gertrudy Oliver to autentyczne sny Lucy Maud Montgomery. Ta książka ma więcej wspólnego z rzeczywistością, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Uwielbiam ją!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka