hankem
31.08.07, 12:41
Dziś byłam na rozmowie kwalifikacyjnej na asystentkę dyrektora w
niedużej firmie. Mam wykształcenie wyższe magisterskie, biegłe
języki, kilkuletnie doświadczenie. Spełniałam wszystkie wymogi.
Zażyczyłam sobie 4500 brutto. Pani stwierdziła, że to za dużo. Pracy
szukam już ok 6 miesięcy. Czy w stolicy są tak niskie pensje?
Napiszcie ile zarabiacie, proszę.