Dodaj do ulubionych

lekarsie zarobki, cd.

02.03.11, 09:31
"Lekarze specjaliści II stopnia otrzymywali miesięcznie 5 000 PLN, specjaliści I stopnia - 3 600 PLN."
jak to sie ma do przecietnych trzech srednich krajowych w innych krajach? nijak niestety :-(

calosc artykulu:
www.mp.pl/kurier/?aid=58240
Obserwuj wątek
    • pct3 Re: lekarsie zarobki, cd. 02.03.11, 21:55
      Lekarze specjaliści II stopnia otrzymywali miesięcznie 5 000 PLN

      a w innym miejscu tego samego tekstu:

      Jak kształtowały się wynagrodzenia pracowników na poszczególnych szczeblach zarządzania w służbie zdrowia? Tradycyjnie, najniższe płace otrzymywali pracownicy szeregowi (mediana 2 200 PLN brutto). Specjaliści otrzymywali 3 000 PLN, starsi specjaliści - 3 525 PLN

      Ja rozumiem, że starszy specjalista w ochronie zdrowia nie równa się lekarz z II st., bo to może być np. diagnosta laboratoryjny 2 stopnia, czy magister pielęgniarka ze specjalizacją. Więc nie chodzi mi o to, że raz 5000, a raz 3525 zł - a raczej o to że to ta druga kwota to typowe zarobki lekarza z II st. specjalizacji.
      Tak czy owak masz rację - do 3 średnich krajowych daleko.
      I jakże mądrze jakiś czas temu postulowano o wpisanie trzech średnich krajowych jako ustawowo gwarantowanych zarobków lekarza specjalisty. Najlepsza była w tym argumentacja: to ministerstwo praktycznie zapewniało, że lekarze tyle zarabiają. Skoro tyle zarabiają, to wprowadzenie takiego zapisu nie stworzy żadnych kosztów. Skoro nie stworzy żadnych kosztów, to - uprzejmie prosimy - wprowadźmy taki zapis.
      • practicant Re: lekarsie zarobki, cd. 04.03.11, 22:18
        Do diabla z 3ma srednimi krajowymi-jest haczyk,od ktorym juz mowie od dawna:te "srednie zarobki BEZ NAGROD Z ZYSKOW,PREMII I DODATKOW" to jedna wielka SCIEMA.Gdyby podac prawdziwa srednia krajowa,nagle okazaloby sie,ze jest dwa razy wyzsza.A 10k pln dla specjalisty to gowno,za przeproszeniem.Porownuje caly czas warunki polskie i niemieckie-owszem,20 lat temu roznice byly drastyczne,obecnie roznic nie ma.I mozna zaklinac rzeczywistosc do upadlego-ale 4000 euro dla lekarza tuz po studiach to w niemczech takie same pieniadze,jak w polsce 16 000pln.

        Swoją drogą-wreszcie ktoś raczył podać rzeczywiste zarobki,a nie "ten-a-ten profesor z dodatkowa fucha w ministerstwie to ma az 30k pln"...
        • kzet69 Re: lekarsie zarobki, cd. 09.03.11, 21:57
          practicant rzeczywiste zarobki za etat czy za etat+10 dyżurów?
          • practicant Re: lekarsie zarobki, cd. 09.03.11, 23:29
            kzet69 napisał:

            > practicant rzeczywiste zarobki za etat czy za etat+10 dyżurów?

            W którym przypadku?
        • qwas12 Re: lekarsie zarobki, cd. 20.03.11, 15:51
          practicant,
          a Ty ciagle w Polsce? nie w niemczech?
          a co sie stalo?
          ps.
          lekarz po studiach w niemczech zaracbia troche ponad 2kE (netto).
          kasjerka zarabia ok. 1200- 1500 kE netto.
          na ten temat juz bylo dlugo i z detalami.
          • practicant Re: lekarsie zarobki, cd. 20.03.11, 17:57
            qwas12 napisał:

            > practicant,
            > a Ty ciagle w Polsce? nie w niemczech?
            > a co sie stalo?

            ...skad wniosek,ze jestem jeszcze w Polsce...?

            > ps.
            > lekarz po studiach w niemczech zaracbia troche ponad 2kE (netto).
            > kasjerka zarabia ok. 1200- 1500 kE netto.
            > na ten temat juz bylo dlugo i z detalami.

            Uuuu,widze tabele znalazles...?Brawo.Tabele to teoria.Takie minimum,ponizej ktorego nawet nie proponuja.To raz.Dwa-kasjerka za 1500 euro...niezly dowcip.Moj drogi,1500 euro to w niemczech dobra pensja-znajomi inzynierowie CIESZA SIE z takiej pensji.To zdanie mieszkajacych tu niemcow-a nie moje:)Co rowniez bylo wielokrotnie walkowane.Zarobki w innych zawodach-jak w polsce,ceny zycia-jak w polsce.Nawet benzyna kosztuje juz tyle samo.Kiedy do was ludzie dotrze,ze roznica w cenach&zarobkach polska/niemcy byla-ale 20 lat temu...?Jak dlugo jeszcze masz zamiar powtarzac bzdury jak w poscie powyzej...?
            • practicant Zarobki w niemczech: 20.03.11, 18:32
              Informatycy:srednio kolo 25k euro rocznie.

              www.gehalts-check.de/berufe/i/informatiker-informass-staatlgepr-multimedia.html
              Inzynierowie:srednio kolo 30k euro rocznie,ale jakos kuje w oczy kwota 18k euro...

              www.gehalts-check.de/berufe/i/ingenieur-fs-heizungs-lueftungs-u-sanitaertechnik.html
              Lekarze tuż po studiach:Minimum 44k euro,choc w oczy rzuca sie kwota 96k euro...

              www.gehalts-check.de/berufe/a/assistenzarzt-uni-chirurgie.html
              Lekarz specjalista w zakresie interny,tuz po zdaniu egzaminu specjalizacyjnego /zwykle w ciagu roku przeskakuje sie na oberarzta,z tego co zauwazylem/:powyzej 60k euro

              www.gehalts-check.de/berufe/f/facharzt-uni-innere-medizin.html
              Dla porównania,specjalista chirurg tuz po egzaminie specjalizacyjnym-uuu.90k euro.To troche wiecej,niz inzynier,czy informatyk...:

              www.gehalts-check.de/berufe/f/facharzt-uni-chirurgie.html
              Oberarztow i szefow jakos nie moge znalezc.No,ale bez znaczenia-powszechnie wiadomo,ze wraz ze zmiana stanowiska zarobki skacza odpowiednio do gory.

              Na koniec,skoro o tym wspomniales-KASJERKA,wliczajac te w bankach,etc.-uuu,troche ponad 10k rocznie,max 20k rocznie...no,prawie tyle,co informatyk."Troche" mniej od lekarza...
              www.gehalts-check.de/berufe/k/kassiererin-handel.html
              Przepraszam,ze wypuszczam taki post,ale WKURZAJA MNIE notoryczne proby wmawiania,ze w niemczech to lekarze wzgledem reszty spoleczenstwa maja jeszcze gorzej.Dosyc bajek.
              • practicant Jeszcze jedno porownanie zarobkow: 20.03.11, 18:51
                Podrzucone przez informatyka,ktory rozwazal wyjazd,ale doszedl do wniosku,ze lepiej mu sie zarabia w polsce:


                www.nettolohn.de/gehaltsvergleich/gehalt/programmiererin-programmierer-in-berlin-4592.html
              • qwas12 Re: Zarobki w niemczech: 20.03.11, 23:57
                idz sie przespij, i pomaz sobie o 93kE po studiach. taaa, jeden wpis :)
                a wpisy 24tE, 26 tE- jakos przeoczyles?

                zreszta pamietam doskonale Twoja "blyskotliwosc". odpowiada mnie wiecej, wnioskom jakie wyciagasz.
                ale, ale, o czym gadac, pakuj sie i jedz. pracy tu w brod. chociaz gwarancji, ze prace utrzymasz- nawet przy takim zapotrzebowaniu na lekarzy- nie ma.
                rzeczywistosc- to ok 40 rocznie (brutto! czyli troche ponad 20T netto, w niemczesz placisz podatki i setki obowiazkowych ubezpieczen!).
                owszem, po specjalizacji- jest lepiej. ja mam k. 75k brutto za wysluge lat i obowiazki (jestem jeszcze przed spoecjalizacja- ale mam zmaiar zdac w najblizszych miesiacach;w tym roku powinno byc lepiej, ale raczej nie powyzej 80). da sie zyc, zwlaszcza- ze - wg moich wyobrazen mam spokojna niezbyt wymagajaca prace, od 8-18, z 1-2- dyzurami weekendowymi i 1-2- tygodniowymi (wg polskich kolegow- jest to charowa ponad sily).

                ostatnio trafil mnie szlak na jdnego polskiego lekarza. ciotka, ktorej brat zmarl na raka zolodka, ma obiawy dyspeptyczne, i prosi o skierowanie na gastroskopie.... lekarze przepisal jej tabletki, za ktore zaplacila 100 zl, jak sie jej skoncza to sie ma do niego zglosic.
                zadnej informacji co za tabletki, dlaczego, po co.
                te tabletki to oczywiscei omeprazol.

                inny przyklad- to leki na nadcisnienie- jakis choclernie drogi ACE- bloker w kombinacji z tertensivem- zeby bylo drozej. w efekcie- 12 tabletek kosztowalo 50 zl czy jakos tak,.
                ten sam efekt- ma sie stosuja enelapril 12 zl za 30 tbl1 plus np HCT- ktory nie wiem jak tani jest, pewnie 5 zl.
                na prawde, nawet bedac lekarzem, ktory kiedys pracowal w polsce, ktory ma duzo sympatii do koegow- trudno nie czuc wscieklosci
                • practicant Re: Zarobki w niemczech: 21.03.11, 22:24
                  > idz sie przespij, i pomaz sobie o 93kE po studiach. taaa, jeden wpis :)
                  > a wpisy 24tE, 26 tE- jakos przeoczyles?

                  Przeważają inne wpisy.Prędzej uwierzę,że to kwoty netto.Nie wiem,na jakiej zapyziałej DDRowskiej dziurze Ci się pracuje-ale zanim zacząłem pracę w Niemczech byłem na rozmowach w kilku miejscach-i NIGDZIE nie zaproponowali mi poniżej 2200 na rękę za sam etat.Kolejny,co wyjechał do Schwedt,myśli że to już Niemcy,a co weekend przejeżdża te 10km,żeby koniecznie przekroczyć granicę na Odrze...?

                  Swoją drogą,ciekawe-kilka miesiecy temu klociles sie z pct3 jako specjalista...

                  1)Chrzanisz jak dziecko,jestem w Niemczech i tutaj pracuję,ze znalezieniem pracy nie miałem żadnego problemu-to JA wybierałem,a nie mnie wybierali.
                  2)8-18 to kołchoz-pracuję 8-16.00 ze spokojną przerwą na obiad,dyżurów mam DO 5ciu miesięcznie-to znacznie mniej,jak w Polsce.Praktycznie wszyscy lekarze w moim szpitalu mają podobne zasady.
                  3)rzeczywistość na start to w moim przypadku 50k brutto rocznie z samego etatu.Czyli,prawie 30k euro na rękę.Z dyżurami pewnie dojdę do 40k na rękę-no,w końcu to dopiero pierwszy rok pracy tutaj.
                  4)Masz 8-12 dyżurów miesięcznie?!Kiedy Ty żyjesz?!

                  Generalnie,nie wiem,gdzie Ty pracujesz-ale naprawdę,musiałeś się ostro postarać,żeby wtopić w taką gó...aną umowę.To chyba nawet nie DDR-w DDR proponowali mi lepsze warunki i naprawdę szeroki socjal /chyba tylko prywatnej masażystki brakowało,bylebym zaczął pracę na wschodzie...i jakoś nie chce mi się wierzyć,że ja jeden jestem taki wybitny i dla nich cenny.../
                  • practicant Sorry,uciekło mi: 21.03.11, 22:39
                    Komentarzy "szlag mnie trafił" szczerze mówiąc nie rozumiem.Co mają na celu...?

                    Nawiasem mówiąc,
                    1)Omeprazol nie kosztuje 100pln.Najdroższa wersja kosztowała coś koło 40pln,z tego co pamiętam.Tyle-że "standard" to bodajże 28 tabletek w cenie 8.99pln, czy coś koło tego-jakoś bodajże w październiku laliśmy z kumplami z cen leków w Polsce,wątpię aby przez pół roku coś się zmieniło.Coś zmyślasz.
                    2)O niemczech zmyślasz jeszcze bardziej.Akurat jak dostaję pacjenta od rodzinnego dość często widzę takie "cholernie drogie mixy",prym wiedzie losartan z hydrochlorotiazydem /tutaj dostaje to praktycznie kazdy z nadcisnieniem/.Jeszcze chyba nie widziałem pacjenta ze zdiagnozowanym nadciśnieniem z liczbą leków poniżej 5.To raczej w Polsce z tego co zauważyłem królował schemat "Metoprolol i przepraszam,ale o ile mi wiadomo nic tańszego w aptece nie mają".Swoją drogą-od kiedy to do jasnej cholery problemem lekarza są ceny leków za które płaci pacjent...?!Ty się qwas aby w głowe troche nie uderzyłeś...?
                    • qwas12 Re: Sorry,uciekło mi: 22.03.11, 13:34
                    • qwas12 Re: Sorry,uciekło mi: 22.03.11, 13:41
                      no wlasnie o to chodzi, ze lekarz przepisal "3 miesieczna kuracje" za ponad 100 zl. a tajemniczym lekiem jest zwykly omeprazol. Lek zostal niestety w dobrej wierze kupiony. Swinstwo polega nie tylko na przepisywaniu najdrozszego leku na rynku z grupy, opoznianiu diagnostyki czy wrecz narazaniu zdrowia, ale m.in. na tym, ze za te pienioadze mozna zrobic sobie gastroskopie prywatnie (cos. ok. 160 zl). i tak sie na tym skonczy.
                      to nie jest blad z przepracowania. to swiadome oszukiwanie. az swierzbi zeby podac nazwisko tego "lekarza". i niestety nie sa to wyjatki w Polsce. I dopoki sami lekarze nie zaczna wsrod siebie eliminowac takich zachowan, dopoki nie mozna sie dziwici nieufnosci pacjentow.

                      ps. sorry za pusty post.
                      • practicant Re: Sorry,uciekło mi: 22.03.11, 22:09
                        qwas12 napisał:

                        > no wlasnie o to chodzi, ze lekarz przepisal "3 miesieczna kuracje" za ponad 100
                        > zl. a tajemniczym lekiem jest zwykly omeprazol. Lek zostal niestety w dobrej w
                        > ierze kupiony. Swinstwo polega nie tylko na przepisywaniu najdrozszego leku na
                        > rynku z grupy, opoznianiu diagnostyki czy wrecz narazaniu zdrowia, ale m.in. na
                        > tym, ze za te pienioadze mozna zrobic sobie gastroskopie prywatnie (cos. ok. 1
                        > 60 zl). i tak sie na tym skonczy.

                        Nie zrozumiałeś.Nie spotkałem się z preparatem omeprazolu za 100pln.Nie spotkałem się właściwie z preparatem któregokolwiek z IPP za połowę tej ceny.Innymi słowy-nie wierzę w bajkę.

                        >I dopoki sa
                        > mi lekarze nie zaczna wsrod siebie eliminowac takich zachowan, dopoki nie mozna
                        > sie dziwici nieufnosci pacjentow.

                        Populistyczne bzdury.Ehh,jakby to był największy problem w Polsce...
                  • qwas12 Re: Zarobki w niemczech: 21.03.11, 23:37
                    to wlasnie na zapyzialych dziurach ddrowskich mozna wiecej wynegocjowac. plusem jest- ze sa blisko polski. i nieruchomosci tanie. mozna sobie zrobic polskie miasteczko- i da sie zyc nawet w nrdowku ;) . ja pracuje w samym sercu bawarii. fakt, tak ostrych brakow lekarzy tu nie ma, ceny nieruchomosci 2x wyzsze niz np w nrw, i pewnie 3 x niz w ddr, ale trudno mieszkac ladniej :) a ostanio w domku z widokiem na alpy- i jak na bawarskie mozliwosci- duza dzialka - 8 arow- 2 km od centrum miasta. a to tez ma swoja cene. wole zarabiac mniej tutaj niz dwa razy wiecej pod kolem podbiegunnowym.

                    no trudno, to pracuje wiecej. 8-17 i dwa razy na tydzien do 16, przerwa na obiad jest; to umowa; ale przed 18 wyjsc trudno. ale i tak uwazam to za luksusowe warunki, bo bywalo 20 pacjentow do opieki, 4-5- przyjec dziennie i rzeczywiscie 8-10 dyzurow w mies. pieniadze moze byly lepsze (chociaz- netto na to samo wychodzi; albo jakies 200 e. wiecej), ale to rzeczywiscie byl kolchoz. juz tam nie pracuje.
                    dzurow teraz mam 2-4/ mies (gdzie Ty wyczytales 8-12?)

                    >rzeczywistość na start to w moim przypadku 50k brutto rocznie z samego etatu.Czyli,prawie >30k euro na rękę.Z dyżurami pewnie dojdę do 40k na rękę-no,w końcu to dopiero pierwszy >rok pracy tutaj.

                    ale ty optymistycznie liczysz. z 5. ciu dyzurow (zakladam 2 weekendy, 3 w tygodniu), masz niecale 1000 euro, czyli powiedzmy 60 ke rocznie brutto, z tego ci zostanie 34-35 ke na reke.
                    jest to przyzwoita i realna pensja, jaka sie otrzyma.
                    ale nie jest to Twoje 20 tys zl (netto, = 5 kE) jakie sie rzekomo naleza srednio przemeczajcemu sie specjaliscie w Poslce masz teraz ok 2500 na reke, z dyzurami dojdziesz- 2800-3000. czyli ok. 10kNLP; koszty zycia mimo wszystko sa wyzsze ( w bawarii znaczaco wyzsze), moze nie 2 x ale ok. 30-40%.
                    i to powinien byc punkt odniesienia dla lekarzy w pl. nie jakies wyobrazenia o 20 kNLP. za przepisanie omeprazolu.

                    klotnia z pc3 byla teoretyczna. zreszta- zaskoczyly mnie wasze wyobrazenia. wiem ile zarabiaja specjalisci i ile oberarzty. ja mam zreszta pozycje specjalisty. to tylko ta odrobina lenistwa- a raczej niebezpieczna bliskosc gor :) - zeby sie zglosic. ale wiedze mam na bardzo dobrym specjalistycznym poziomi neurologii i dobrym z interny i z psychiatrii. i doswiadczenie kliniczne tez. Moze nawet dorobie sobie ktoras z tych spoecjalizacji. zobaczymy, jak bedzie humor i pogoda w gorach ;)

                    • practicant Re: Zarobki w niemczech: 22.03.11, 22:37
                      qwas12 napisał:

                      > to wlasnie na zapyzialych dziurach ddrowskich mozna wiecej wynegocjowac

                      ...chyba raczysz sobie...dworować...?Miejsce,w którym byłem na rozmowie w DDR,jak się później dowiedziałem,od kilku lat jest wolne,mimo iż faktycznie potrzebują rąk do pracy.Nie dość,że DDR-to jeszcze pieniądze proponują niższe niż zachód.

                      > plusem
                      > jest- ze sa blisko polski. i nieruchomosci tanie. mozna sobie zrobic polskie m
                      > iasteczko- i da sie zyc nawet w nrdowku ;)

                      ...naprawdę,nie wiem czemu bliskość Polski miałaby być jakimkolwiek plusem...tutaj przynajmniej nie mam polskich pijaków (to naprawdę duży komfort,gdy na sali chorych nie śmierdzi jak w chlewie).

                      >ja pracuje w samym sercu bawarii.
                      > fakt, tak ostrych brakow lekarzy tu nie ma,

                      Owszem,nie tak ostre jak w ddr-ale nadal mnostwo miejsc.

                      > ceny nieruchomosci 2x wyzsze niz n
                      > p w nrw, i pewnie 3 x niz w ddr,

                      Bzduuuraaaaa.Chyba,że mowisz o centrum monachium-ale w takim razie,porownaj to prosze do cen dortmundu,stuttgartu,czy berlina.Immobilien sa tutaj tansze niz w polsce.


                      > domku z widokiem na alpy- i jak na bawarskie mozliwosci- duza dzialka - 8 arow-
                      > 2 km od centrum miasta. a to tez ma swoja cene. wole zarabiac mniej tutaj niz
                      > dwa razy wiecej pod kolem podbiegunnowym.

                      ...problem polega na tym,że to moje kolo podbiegunowe to tez serce bawarii...

                      > no trudno, to pracuje wiecej. 8-17 i dwa razy na tydzien do 16, przerwa na obia
                      > d jest; to umowa; ale przed 18 wyjsc trudno. ale i tak uwazam to za luksusowe w
                      > arunki, bo bywalo 20 pacjentow do opieki, 4-5- przyjec dziennie i rzeczywiscie
                      > 8-10 dyzurow w mies. pieniadze moze byly lepsze (chociaz- netto na to samo wyc
                      > hodzi; albo jakies 200 e. wiecej), ale to rzeczywiscie byl kolchoz. juz tam nie
                      > pracuje.

                      A to ciekawe.U mnie szefowie patrza jak na idiote na osobe,ktora po 16.00 siedzi w pracy,o ile nie jest dyzurnym...

                      > dzurow teraz mam 2-4/ mies (gdzie Ty wyczytales 8-12?)


                      Wybacz-napisales "1-2- dyzurami weekendowymi i 1-2- tygodniowymi (wg polskich kolegow- jest to charowa ponad sily).",zrozumialem iz masz tyle tygodniowo.W Polsce nie znam lekarza,ktory mialby poza etatem tylko 4 dyzury miesiecznie-nie liczac stazystow.


                      > ale ty optymistycznie liczysz. z 5. ciu dyzurow (zakladam 2 weekendy, 3 w tygo
                      > dniu), masz niecale 1000 euro, czyli powiedzmy 60 ke rocznie brutto, z tego ci
                      > zostanie 34-35 ke na reke.
                      > jest to przyzwoita i realna pensja, jaka sie otrzyma.

                      To nie jest "przyzwoita pensja".Jestem tutaj pierwszy rok,to jest NORMALNA pensja na start.Zresztą-mam jeszcze w tym roku przewidzianą podwyżkę z wyrównaniem od początku roku.Kurde,to jakaś chyba polska cecha narodowa-szukanie dziury w całym i udowadnianie na siłę "jak to jest źle"...

                      > ale nie jest to Twoje 20 tys zl (netto, = 5 kE) jakie sie rzekomo naleza sredni
                      > o przemeczajcemu sie specjaliscie w Poslce masz teraz ok 2500 na reke, z dyzur
                      > ami dojdziesz- 2800-3000. czyli ok. 10kNLP

                      Grh,grochem o ściane...
                      1)Specjalista w Polsce nie ma 20k pln netto.Ani brutto.Polowe z tego tak-ale nie 20k pln.A juz gwarantuje Ci,ze nie z jednego etatu.
                      2)Akurat 3000 euro to przy obecnym kursie 12000pln,
                      3)...co jest bez znaczenia,bo jakieś śmieszne kwoty podajesz w wyliczeniach dyżurów /w Uni pracujesz,czy jak?/

                      > koszty zycia mimo wszystko sa wyzsz
                      > e ( w bawarii znaczaco wyzsze)

                      Jjjjasne,w Polsce 2000pln wystarczyło mi na 10 dni,w bawarii przy "znacząco wyższych kosztach" wydaje MIESIECZNIE w przeliczeniu jakies 4500pln.

                      > moze nie 2 x ale ok. 30-40%.

                      Mhm,przykładowo benzyna,która jest droższa wzgledem polski bodajze o jakies 30 groszy...


                      > i to powinien byc punkt odniesienia dla lekarzy w pl. nie jakies wyobrazenia o
                      > 20 kNLP. za przepisanie omeprazolu.

                      Przyczepiles sie omeprazolu,a ja napisze jeszcze raz:nie wierze w bajke.Ani o omeprazolu,ani o lekarzach zarabiajacych 20k pln miesiecznie-moze nieliczac NIEKTORYCH profesorow.

                      > klotnia z pc3 byla teoretyczna. zreszta- zaskoczyly mnie wasze wyobrazenia. wie
                      > m ile zarabiaja specjalisci i ile oberarzty.

                      Taaaa,wlasnie widze...zaraz sie dowiem,ze oberarzt ma 3000 euro,z dyzurami ledwo do 3500 dociaga...

                      > ja mam zreszta pozycje specjalisty
                      > . to tylko ta odrobina lenistwa- a raczej niebezpieczna bliskosc gor :) - zeby
                      > sie zglosic. ale wiedze mam na bardzo dobrym specjalistycznym poziomi neurologi
                      > i i dobrym z interny i z psychiatrii. i doswiadczenie kliniczne tez. Moze nawe
                      > t dorobie sobie ktoras z tych spoecjalizacji. zobaczymy, jak bedzie humor i pog
                      > oda w gorach ;)

                      Chrzanisz o gorach,a marzysz o polskim miasteczku w NRD i narzekasz na wszystko probujac za wszelka cene udowodnic jak to jest zle.Pomysl o powrocie,emigracja Ci widac nie sluzy-nic strasznego,ludzka rzecz.Tylko,na litosc boska-nie chrzan.
    • practicant Jakos dziwnie cicho... 06.03.11, 10:32
      Jakos dziwnie cicho sie zrobilo pod tym komentarzem...
      • pct3 Re: Jakos dziwnie cicho... 06.03.11, 10:39
        Practicant, a co tu komentować?

        1. artykuł jest z portalu branżowego, więc na pewno zmanipulowany
        2. na ogół nie kwestionuje się względnej skromności lekarskiego dochodu w wymiarze etatu. Są inne aspekty:
        a) konował pracuje w 5 miejscach jednocześnie i mu się na to pozwala
        b) pracuje w sumie w 20 miejscach ze szkodą dla pacjenta i mu się na to pozwala
        c) śpi na dyżurze
        3. oficjalne dochody lekarza to skromny ułamek jego dochodów.

        Tak więc, może i 5000 zł, ale z jednego miejsca. Konował na pewno ma 3 x tyle oficjalnie, i z 5 x tyle pod stołem, oraz drugie 5 x tyle do kieszeni.
        Mogą se konowały bredzić o zarobkach, a ludzie i tak swoje wiedzą.
        Już się nakomentowali.
    • loraphenus oryginalny tytuł 08.03.11, 13:34
      dotyczący lekarskich garaży

      biznes.onet.pl/pokaz-lekarzu-co-masz-w-garazu,18570,4204321,1,prasa-detal
      kurcze, jak to dobrze, że nie mieszkam w Polsce, bo garażu nie mam.
      • radeberger Re: oryginalny tytuł 08.03.11, 14:55
        "Lekarz na stażu może średnio liczyć na 2,3 tys. zł."

        Ciekawe, że na stażu pensji dostawałem 1400 zł (niepełne).

        Oszukali mnie! Banda decydentów :)
        • practicant Re: oryginalny tytuł 08.03.11, 17:59
          Hi,hi,zawsze mnie to bawiło:)

          > "Lekarz na stażu może średnio liczyć na 2,3 tys. zł." - tak jak Ty i pozostałe 2000 stażystów miałem niecałe 1400pln.Co jest podwójnie zabawne,bo kwota nie podlega negocjacjom,gdyż jest odgórnie ustalona:)

          Z innego artykułu,"lekarz podczas specjalizacji może mieć nawet 15k pln"-to równie zabawne,gdyż pensja rezydencka obecnie jest odgórnie ustalona,po ostatnich podwyżkach na magiczne 2200pln /mniej więcej/:)

          Pensje specjalistów to kolejna sprawa-teksty o 20k pln to co najmniej bajka,jakiś czas temu zwierzał mi się znajomy na etapie specjalista dr n med w fajnej działce,że on dobrze zarabia,bo czasem nawet dochodzi do 10k pln miesięcznie /brutto/,ale marzy,żeby mieć wolne dwa popołudnia i dwie noce tygodniowo,albo przynajmniej jeden weekend wolny w miesiącu:)Z drugiej strony-jak prosty lud rajcuje fakt,że wg gazet /co nie ma przelożenia na rzeczywistość/ polski specjalista zarabia prawie tyle,co niemiecki lekarz tuz po studiach,przy identycznych kosztach zycia w obu krajach i podobnych zarobkach w innych zawodach...coz...
        • igor14141 Re: oryginalny tytuł 13.03.11, 19:22
          radeberger napisał:

          > "Lekarz na stażu może średnio liczyć na 2,3 tys. zł."
          >
          > Ciekawe, że na stażu pensji dostawałem 1400 zł (niepełne).
          >
          > Oszukali mnie! Banda decydentów :)

          Ile lat temu było to 1400 zł?
          • practicant Re: oryginalny tytuł 13.03.11, 19:51
            igor14141 napisał:

            > radeberger napisał:
            >
            > > "Lekarz na stażu może średnio liczyć na 2,3 tys. zł."
            > >
            > > Ciekawe, że na stażu pensji dostawałem 1400 zł (niepełne).
            > >
            > > Oszukali mnie! Banda decydentów :)
            >
            > Ile lat temu było to 1400 zł?

            Jest tak do tej pory.Gwoli ścisłości,po stażu często jest gorzej.A Ty myślałeś,że z jakiego powodu my wyjeżdżamy...?Zdziwiony,że nie wszystko prawda,co gazety i telewizja mówią...?
          • andrzejekk Re: oryginalny tytuł 20.03.11, 18:34
            igor14141 napisał:

            > Ile lat temu było to 1400 zł?

            Teraz tak jest. Lekarz stażysta zarabia 2007 zł brutto.
            • practicant Re: oryginalny tytuł 20.03.11, 18:53
              andrzejekk napisał:

              > igor14141 napisał:
              >
              > > Ile lat temu było to 1400 zł?
              >
              > Teraz tak jest. Lekarz stażysta zarabia 2007 zł brutto.

              ...i to głównie na papierze,zakładając że szpital nie szachrai /tak,to też się zdarza/,wypłaty nieregularne,zdarza się że w połowie kolejnego miesiąca.Tyle w temacie.
    • enka2011 Re: lekarsie zarobki, cd. 10.03.11, 14:11
      W tych innych krajach studia medyczne troszkę kosztują. A zarobki lekarzy w Polsce, na to co umieją są i tak za wysokie. Trudniejszy zawód i sytuację ma aktualnie nauczyciel. Zadziwiające,że lekarze ciągle walczą o swoją kiesę. Żeby z takim zapałem się uczyli czy troszczyli o pacjentów.....Znam tylko dwie kasty tak zadufanych i oraniczonych ludzi. Pierwsi to politycy a drudzy lekarze. Mentalność, etyka i logika na tym samym poziomie.
      • gamdan Re: lekarsie zarobki, cd. 10.03.11, 16:15
        enka, ale pojechałaś!
        Studia nauczycielskie w innych krajach też troszkę kosztują. I co z tego wynika?

        Lekarze w Polsce mało umieją, mało im się chce i mało troszczą się o pacjentów bo... mało zarabiają. Gdyby zarabiali więcej to... ho ho. Byś, enka, nie mogła uwierzyć.

        A jeśli lekarzy porównujesz , enka, z politykami to powiedz dlaczego ci drudzy zarabiają więcej?
        Tylko wytłumacz logicznie, a nie tak po nauczycielsku.
      • igor14141 Re: lekarsie zarobki, cd. 13.03.11, 19:34
        enka2011 politykiem może zostać każdy- lekarzem nie!
        Zauważ ,że tych lekarzy czy polityków kształcili nauczyciele nad losem których tak ubolewasz.
        Jacy nauczyciele tacy uczniowie.
        Prytoczę dowcip:
        Rozmawia dwóch kolegów inżynierów. Jeden z nich mówi-żle sie czuję muszę iść do lekarza, na co drugi odpowiada:
        No coś ty! jak sobie pomyślę ,że lekarze tak studiowali jak my to ... strach do nich iść.
        • practicant Jasne,wszystko zawdzieczamy nauczycielom... 13.03.11, 20:09
          igor14141 napisał:

          > enka2011 politykiem może zostać każdy- lekarzem nie!
          > Zauważ ,że tych lekarzy czy polityków kształcili nauczyciele nad losem których
          > tak ubolewasz.
          > Jacy nauczyciele tacy uczniowie.

          Nieprawda.Nie kształcili mnie nauczyciele-sam się uczyłem,sam się przygotowałem do studiów-mimo uczęszczania do renomowanego liceum w dużym mieście wojewódzkim.Sytuacja była o tyle groteskowa,że od początku 3ciej klasy ogólniaka /stary system/ na lekcjach notorycznie zaginałem tych "wspaniałych" nauczycieli,udowadniając braki w ich wiedzy.


          > Rozmawia dwóch kolegów inżynierów. Jeden z nich mówi-żle sie czuję muszę iść do
          > lekarza, na co drugi odpowiada:
          > No coś ty! jak sobie pomyślę ,że lekarze tak studiowali jak my to ... strach do
          > nich iść.

          To,że studia inżynierskie obecnie ze studiami mają niewiele wspólnego nie oznacza,że studia na wydziale lekarskim też sprowadzają się głównie do chlania wódy.Obecne studia inżynierskie nie mają nic wspólnego z tymi "prawdziwymi" studiami 20-30 lat temu.I to nie jest moje zdanie-a zdanie moich rodziców,oboje inżynierowie.Cytując mojego ojca:"teraz to jest zabawa,jak u H.zdawałem to uczyłem się prawie tak jak Ty".


          enka2011 napisała:

          > W tych innych krajach studia medyczne troszkę kosztują. A zarobki lekarzy w Pol
          > sce, na to co umieją są i tak za wysokie. Trudniejszy zawód i sytuację ma aktua
          > lnie nauczyciel. Zadziwiające,że lekarze ciągle walczą o swoją kiesę. Żeby z ta
          > kim zapałem się uczyli czy troszczyli o pacjentów.....Znam tylko dwie kasty tak
          > zadufanych i oraniczonych ludzi. Pierwsi to politycy a drudzy lekarze. Mentaln
          > ość, etyka i logika na tym samym poziomie.
          WIĘCEJ O ZDROWIU:

          Tak.500 euro za semestr w starych landach,w nowych landach za darmo-tyle,że najniższa pensja na start po studiach to 4000 euro miesięcznie.Stypendia miesięcznie rzędu 1000 euro /jak kończyłem moją alma mater,najwyższe wynosiło bodajże 250pln/.
          Zawsze mnie bawiło to chrzanienie o trudnej sytuacji nauczyciela-trzeba było iść na normalne studia,a nie na 5 lat obijania sie na pedagogice.I jakoś nie słyszałem,żeby w cywilizowanych krajach polonistka czy anglista zarabiał pieniądze choć zbliżone do pensji lekarskiej.A poziom lekarzy po obu stronach granicy wbrew pozorom nie różni się dramatycznie-jedynie,nie ma sprzętu&leków,oraz w Polsce jest dużo mniej lekarzy niż np.w Niemczech.

          Ps.Tak zadufanych w sobie ludzi,przekonanych co do własnej wyższości,uważających się za Walenroda zawodów-jak nauczyciel,to ja w życiu nie spotkałem.Zawsze mnie rozbrajały durne paniusie po pedagogice z hasłami "ja to bym była dobrym lekarzem"-jjjjasne,trzeba było dostać się na lekarski i zapierdzielać codziennie przez 6 lat,zamiast dwóch godzin zajęć tygodniowo na "Bardzo Trudnych Studiach Humanistycznych Wymagających Myślenia"...
          • seniorita15 Re: Jasne,wszystko zawdzieczamy nauczycielom... 17.03.11, 17:57
            W takiej Szwecji studia medyczne sa darmowe, jeszcze dostaje sie stypendium. Sa chetni na forum? Trzeba miec tylko mature zdana na maxa ze wszystkich przedmiotow, ale pewnie to zaden problem. Tu sa przeciez sami wybitnie uzdolnieni.
            A co do poziomu - lekarzem roku w Szwecji, juz drugi rok z rzedu zostal polski lekarz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka