Dodaj do ulubionych

Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabiać?

IP: *.8048139.tvteletronik.pl 28.11.04, 20:10
Na wstępie zaznaczam,że nie mam nic przeciwko temu,żeby lekarze dużo
zarabiali,ale chodzi mi o to,że przez takie myślenie sami siebie
unieszczęśliwiają. Nie sądzę,że motywem rozpoczęcia studiów medycznych
była chęć zarabiania dużych pieniędzy. Czyli myślenie o pieniądzach pojawia
się później.Większość ludzi w Polsce żyje przeciętnie, część jest
biedna,dotyczy to również ludzi wykształconych . Dlatego jak ktoś ma pracę,
ma pieniądze na wyżywienie i opłaty,to już dużo.Co do dokształcania to jeśli
ktoś chce zawsze może pogłębiać swoją wiedzę.Wartość człowieka nie ocenia się
po wysokości pensji,dlatego duży społeczny szacunek jakim cieszą się lekarze,
fakt,że są bardzo potrzebni też są wartościami liczącymi się w życiu. Nie ma
sensu porównywać swoich poborów z poborami w innych krajach , bo to prowadzi
do frustracji.Jeśli lekarz by dużo zarabiał,jak by zrozumiał biednych emerytów
którzy sie u niego leczą i nie stać ich na wykup leków.Jeszcze raz
podkreślam,że nie mam nic przeciwko temu,żeby lekarze duzo zarabiali ale
chodzi mi o to ,że niezależnie od tego ile zarabiają, są i tak bardzo
szanowaną grupą zawodową,bo o wartości człowieka nie świadczy stan jego konta.



Obserwuj wątek
    • Gość: O jej Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 20:37
      EEE fajnie napisałaś trąci to Judymem i Mickiewiczem.A gdzie postęp???????
      • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 28.11.04, 20:46
        Jeśli chodzi o rozwój duchowy człowieka to jest to postęp,jeśli pieniądze nie
        zajmują pierwszego miejsca w życiu człowieka. Postawa Judyma jest naprawdę
        nowoczesna.
        • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 28.11.04, 20:59
          Gość portalu: mila napisał(a):

          > Jeśli chodzi o rozwój duchowy człowieka to jest to postęp,jeśli pieniądze nie
          > zajmują pierwszego miejsca w życiu człowieka. Postawa Judyma jest naprawdę
          > nowoczesna.
          zeby zaspokajac potrzeby wyzsze ( duchowe) czlowiek MUSI miec zagwarantowane
          zaspokojenie potrzeb nizszych ( warunkujacych jego bytowanie w ogole: jedzenie,
          mieszkanie itd).
          to podstawowa wiedza ze studiow:). socjologia to madra nauka;)
          • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 07:24
            maretina zgadzam się z tobą,że człowiek musi mieć zaspokojone takie potrzeby
            jak jedzenie i ubranie,aby móc duchowo się rozwijać. Ale mi chodzi o to,
            że takie cele jak posiadanie domu,najnowocześniejszego auta nie jest juz
            niezbędne do rozwoju duchowego. Widać to dobrze na przykładzie wielu ludzi
            bogatych że dobry byt nie nie spowodował u nich rozwoju duchowego.
            • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 29.11.04, 08:13
              Gość portalu: mila napisał(a):

              > maretina zgadzam się z tobą,że człowiek musi mieć zaspokojone takie potrzeby
              > jak jedzenie i ubranie,aby móc duchowo się rozwijać. Ale mi chodzi o to,
              > że takie cele jak posiadanie domu,najnowocześniejszego auta nie jest juz
              > niezbędne do rozwoju duchowego. Widać to dobrze na przykładzie wielu ludzi
              > bogatych że dobry byt nie nie spowodował u nich rozwoju duchowego.
              te auta i domy maja lekarza, ktorzy pracuja juz wiele lat, sa specjalistami,
              maja swoja renome na ktora sami ciezko zapracoali!
              dlaczego czepiasz sie tej grupy zawodowej, ie przeszkadza Ci, ze pani, ktora ma
              sklep z butami lub z kielbasa ma nowy dobry samochod, dom a jej dzieci super
              dzinsy? ale u lekarza, to straszne i znaczy, ze jest cham prostak i tylko o
              kasie mysli tak?
              gratuluje mozgu , ktory przestal sie rozwijac, stanal w epoce wczesnego
              komunizmu:/
            • aelithe Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 06.12.04, 22:00
              no tak mam 10 lat praktyki , mam dobry samochód mamusia mi kupiła ,
              moja pensja nie wystarcza na uczestnictwoi w obowiązkowych szkoleniach , nie
              mówiac już o rozszerzaniu wiedzy. Jak to buduje duchowo człowieka, jak starego
              konia utrzymują rodzice
        • Gość: mlody lekarz Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 28.11.04, 22:33
          Judym zarabial na bogatych, a biednych leczyl za darmo.

          Zgadzam sie - taka postawa jest nowoczesna. I czas do niej dazyc. To chore, ze
          wielu lekarzy w dzisiejszych czasach za darmo leczy nie tylko biednych, ale i
          bogatych.
          • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 07:30
            młody lekarzu a dlaczego nie leczysz bogatych prowadząc prywatną praktykę?
            Zapotrzebowanie na lekarzy jest jednak bardzo duże,jeśli by była porada w domu
            pacjenta to nie musisz mieć własnego gabinetu.
            • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 29.11.04, 08:15
              Gość portalu: mila napisał(a):

              > młody lekarzu a dlaczego nie leczysz bogatych prowadząc prywatną praktykę?
              > Zapotrzebowanie na lekarzy jest jednak bardzo duże,jeśli by była porada w
              domu
              > pacjenta to nie musisz mieć własnego gabinetu.

              a co Ty wiesz o lekarzach, o specyfice ich pracy, zeby kazdemy prywatna
              praktyke wciskac?
              zeby praktyka miala swoja wartosc i cel to lekarz musialby miec drogi sprzet
              diagnostyczny, na "oko" sie nie leczyc. zeby miec prywatny gabinet trzeba
              zrobic specjalizacje, zeby znac sie na robocie, a wreszcie: czy za panstwowa
              prace godne wynagrodzenie sie nie nalezy? paranoja!
            • Gość: mlody lekarz Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 29.11.04, 22:40
              Poniewaz lubie prace w szpitalu.
              A po godzinach nie musze leczyc bogatych, zeby zarobic na prace w szpitalu, bo
              pracujew innym zawodzie, w ktorym zarabiam - chwala Bogu - godnie, tj. o
              wieeeele wiecej niz jako lekarz w szpitalu.
        • Gość: judym no more Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:21
          Maretino ,sluchaj dlaczego operujesz pojeciem duzo ,przecietny dy|urujacy 2 x w
          tygodniu lekarz (czyli pracujacy na 2 etatach 160 godz pracy plus 160 god
          dyzurowych) przynosi do domu nieco ponad dwa tysiace na reke. Placi za to jego
          rodzina i on sam gdy 2 dni w tygodniu malo sypia. Wkurza mnie taka
          polemika "duZo" murarz gdyby pracowal 300 godzin w miesiacu zarobilby pewnie ze
          7000 , nie mowiac juz o np.fryzjerach. A jest to zawod ktory zdobywa sie w
          ciagu 2-3 lat , lekarz by naprawde pracowac uczy sie conaJMNIEJ 10 lat i po co
          to wszystko ??? przeciez moglby golic glowy na lyso hiphopowcom 6 dni w
          tygodniu i tez by 2000 do domu przyniosl. DUZO WYPOWIADANE USTAMI LEKARZY TO
          ADKWATNIE DO NABYTYCH UMIEJETNOSCI I POSWIECENIU WKLADANEMU W PRACE A NIE MARNE
          OCHLAPY BYLEBY STARCZYLO DO PIERWSZEGO> A JEST TO ZAWOD GDZIE W USTAWE WPISANO
          PRZYMUS DOKSZTALCANIA SIE USTAWICZNEGO <Z WERYFIKACJA TEGO PROCESU CO 5 LAT> ZA
          CO TEN LEKARZ MA SIE DoKSZTALCAC WJEZDZAC NA KURSY DO KLINIK <KUPWAC PDRECZNIKI
          PO 200-300 ZL SZTUKA >PROSZE SIE WIEC NIE WYGLUPIAC Z HASLEM DUZO> CO WIECEJ
          PRACODAWCA MUSI ZAPEWNIC UBRANIE ROBOZE ZWYKLEMU ROBOTNIKOWI <OKULARY <BUTY
          OCHRONNE BO WYMAGA TEGO BHP <LEKARZE FARTUSZKI I CIAPY KUPUJA ZA WLASNA KASE BO
          PRACODAWCOW TJ SZPITALI NA TO NIE STAC > PROSZE WIEC NIE PISAC TAKICH BZDUR>CO
          WIECEJ DOBRY FACHOWIEC WYKONUJACY NP REMONT MOWI zA TYLE ALBO SZUKAM INNEJ
          PRACY, LEKARZE SIE NIE TARGUJA RATUJA LUDZKIE ZDROWIE I JUZ NIE PATRZAC NA TO
          IL PLACI IM PRACODAWCA(SZPITAL_FUNDUSZ) A PODOBNO MAMY WOLNY RYNEK
        • Gość: ALTUISTA DEFINICJA "DUZO" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:24
          Maretino ,sluchaj dlaczego operujesz pojeciem duzo ,przecietny dy|urujacy 2 x w
          tygodniu lekarz (czyli pracujacy na 2 etatach 160 godz pracy plus 160 god
          dyzurowych) przynosi do domu nieco ponad dwa tysiace na reke. Placi za to jego
          rodzina i on sam gdy 2 dni w tygodniu malo sypia. Wkurza mnie taka
          polemika "duZo" murarz gdyby pracowal 300 godzin w miesiacu zarobilby pewnie ze
          7000 , nie mowiac juz o np.fryzjerach. A jest to zawod ktory zdobywa sie w
          ciagu 2-3 lat , lekarz by naprawde pracowac uczy sie conaJMNIEJ 10 lat i po co
          to wszystko ??? przeciez moglby golic glowy na lyso hiphopowcom 6 dni w
          tygodniu i tez by 2000 do domu przyniosl. DUZO WYPOWIADANE USTAMI LEKARZY TO
          ADKWATNIE DO NABYTYCH UMIEJETNOSCI I POSWIECENIU WKLADANEMU W PRACE A NIE MARNE
          OCHLAPY BYLEBY STARCZYLO DO PIERWSZEGO> A JEST TO ZAWOD GDZIE W USTAWE WPISANO
          PRZYMUS DOKSZTALCANIA SIE USTAWICZNEGO <Z WERYFIKACJA TEGO PROCESU CO 5 LAT> ZA
          CO TEN LEKARZ MA SIE DoKSZTALCAC WJEZDZAC NA KURSY DO KLINIK <KUPWAC PDRECZNIKI
          PO 200-300 ZL SZTUKA >PROSZE SIE WIEC NIE WYGLUPIAC Z HASLEM DUZO> CO WIECEJ
          PRACODAWCA MUSI ZAPEWNIC UBRANIE ROBOZE ZWYKLEMU ROBOTNIKOWI <OKULARY <BUTY
          OCHRONNE BO WYMAGA TEGO BHP <LEKARZE FARTUSZKI I CIAPY KUPUJA ZA WLASNA KASE BO
          PRACODAWCOW TJ SZPITALI NA TO NIE STAC > PROSZE WIEC NIE PISAC TAKICH BZDUR>CO
          WIECEJ DOBRY FACHOWIEC WYKONUJACY NP REMONT MOWI zA TYLE ALBO SZUKAM INNEJ
          PRACY, LEKARZE SIE NIE TARGUJA RATUJA LUDZKIE ZDROWIE I JUZ NIE PATRZAC NA TO
          IL PLACI IM PRACODAWCA(SZPITAL_FUNDUSZ) A PODOBNO MAMY WOLNY RYNEK
    • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 28.11.04, 20:46
      powody:
      uczciwe wynagrodzenie za ucziwa prace
      -bo Twoje zycie jest w reku lekarzy
      -bo to nie sa zwykle studia, nie koncza sie po 6 latch kolejne 5 lub 6 lat to
      dalsza nauka: specjalizowanie sie, jezdzenie na drogie kursy itd ( nikt za nie
      nie zwraca kasy). dla przykladu kurs z ratownictwa kosztuje ok 1000 zlotych,
      nie ma tu kosztow mieszkania, jedzenia, dojazdu, pensja lekarza na
      specjalizacji ( rezydenta to 900zl). z czego oplacic ten kurs? z czego
      rachunki, zarcie? lekarz=ktos kto nie ma potrzeb by jesc? by gdziesz mieszkac?
      by wyzywic swoje dzieci? nie!
      -bo w innych krajach placa lepiej lekarzowi i naturalna koleja rzeczy jest
      emigracja lekarzy, zatem cos trzeba zrobic by fachowcow zatrzymac w kraju.
      -bo nie rozumiem argumentu, ze "inni malo zarabiaja", niech walcza o swoje, ale
      walka o swoje to nie jest oburzenie na to, ze ktos inny chce godziwie zarabiac.
      • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 07:40
        jestem za uczciwą płacą za uczciwą pracę,ale chodzi mi o to,żeby nie
        koncentrować się tak na pieniądzach. Wiadomo,że skoro brakuje w Polsce
        pieniędzy na Służbę Zdrowia to brakuje ich także na płace dla personelu.
        Ale jeśli ktoś zarabia już tyle,że ma na opłaty i na wyżywienie,to niech
        nie porównuje się z innymi i nie przeżywa poczucia niższości. W końcu
        lekarze to intelektualna elita i społeczny szacunek jakim się cieszy też
        jest konkretna wartością w życiu człowieka. A ta pogoń za pieniędzmi
        aby żyć na wysokim poziomie odbiera radość życia.
        • maretina mila 29.11.04, 08:16
          dla Ciebie kazdy dobrze i uczciwe zarabiajacy czlowiek to snob i pozbawiony
          duchowosci prostak, ktory zamiast zrenic ma symbol dolara lub euro.
          szkoda gadac. nic nie kumasz.
          • Gość: mila do maretiny IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:45
            maretino jako żona lekarza,mogłabyś trochę kulturalniej się wyrażać,
            używaj argumentów a nie stosuj osobistego ataku w rozmowie.Jako kobiecie
            przydałoby ci się trochę kobiecej łagodności.
            Przecież ja nie mam nic przeciwko temu żeby lekarze godziwie zarabiali ,niech
            tylko nie skupiaja się pieniądzach. Mówiąc,że to że człowiek ma willę i samochód
            to nie świadczy o jego wysokim rozwoju zawodowym i duchowym miałam na myśli
            ogólnie ludzi bogatych a nie lekarzy- wysokiej klasy specjalistów.
            • maretina Re: do maretiny 29.11.04, 09:00
              Gość portalu: mila napisał(a):

              > maretino jako żona lekarza,mogłabyś trochę kulturalniej się wyrażać,
              > używaj argumentów a nie stosuj osobistego ataku w rozmowie.Jako kobiecie
              > przydałoby ci się trochę kobiecej łagodności.
              kicham na to co o mnie myslisz, nie mam zamiaru udowadniac, ze nie jestem
              wielbladem a moj maz ma takie same potrzeby jak inni ludzie. nie jest gorszy
              tylko dlatego, ze jest lekarzem
              nie pisz prosze do mnie "jako zona lekarza" bo jestem odrebna osoba, nie
              jestem "doktorowa". znowu komuna z Ciebie wylazla.
              > Przecież ja nie mam nic przeciwko temu żeby lekarze godziwie zarabiali ,niech
              > tylko nie skupiaja się pieniądzach. Mówiąc,że to że człowiek ma willę i
              samochó
              > d
              > to nie świadczy o jego wysokim rozwoju zawodowym i duchowym miałam na myśli
              > ogólnie ludzi bogatych a nie lekarzy- wysokiej klasy specjalistów.
    • Gość: Doki Dlaczego tylko lekarze? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.11.04, 21:09
      Co sie czepiasz lekarzy? Jesli czlowiek pracuje, to wiadomo, ze za swoja prace
      chce dostac jak najwiecej, to wydaje mi sie calkiem normalne.

      > Nie sądzę,że motywem rozpoczęcia studiów medycznych
      > była chęć zarabiania dużych pieniędzy. Czyli myślenie o pieniądzach pojawia
      > się później.

      Cos w tym jest, ale nie do konca. Odpowiem za siebie: wybierajac studia medyczne
      po prostu za mlody i za glupi bylem, zeby myslec ile w tym wlasciwie jest do
      zarobienia. A ojciec ostrzegal... Na szczescie znalazlo sie wyjscie.

      > Co do dokształcania to jeśli ktoś chce zawsze może pogłębiać swoją wiedzę.

      Mozna, ale to kosztuje. Mila, przestan wstawiac kawalki pierwszej naiwnej,
      dobrze? Samo wpisowe na jednodniowe sympozjum to juz jakies € 100. Byle ksiazka
      czy roczna prenumerata czasopisma tez tyle kosztuje.

      > Wartość człowieka nie ocenia się po wysokości pensji,
      > o wartości człowieka nie świadczy stan jego konta.

      Mila, po co Ty zyjesz? Po to, by osiagnac jakas abstrakcyjna wartosc jako
      czlowiek? Wartosc czlowieka, ktora jest pojeciem tak nieostrym, ze az nie bardzo
      poddajacym sie dyskusji, to chyba nie jest cel zycia. Przy okazji, moze i
      wartosci nie mierzy sie tylko zasobnoscia, ale jest to jeden z elementow w
      popularnym ogladzie. Malo tego, pelen portfel pomaga zwiekszyc wartosc
      czlowieka, bo np. daje dostep do dobr kultury i poczucie bezpieczenstwa, a to z
      kolei pozwala na rozwoj duchowy.

      > Jeśli lekarz by dużo zarabiał,jak by zrozumiał biednych emerytów
      > którzy sie u niego leczą i nie stać ich na wykup leków.

      No nie, rece opadaja. A co tu jest do rozumienia? Lekarz ma analizowac fakty.

      Powiem ci dlaczego uwazam, ze musze dobrze zarabiac:
      1. bo mam do splacenia dom, a nieruchomosci w mojej okolicy sa drogie. Chcialoby
      sie gdzies mieszkac, a nie siedziec pod mostem.
      2. bo mam na utrzymaniu rodzine. To znaczy, ze nie tylko mamy miec co wlozyc do
      garnka, ale tez towarzystwo (i ja tez) musi sie ubrac, dziecko ma miec jakie
      takie szanse rozwoju, nie odstawac od rowiesnikow, a to kosztuje.
      3. bo lubie czasem jak robimy sobie z zona jakies drobne przyjemnosci. A zona ma
      dobry, drogi gust.
      4. bo ja np nie wydaje duzo na ciuchy, ale lubie jezdzic porzadnym, wzglednie
      nowym samochodem.
      5. bo musze zaoszczedzic na stare lata.
      • Gość: mila Re: Dlaczego tylko lekarze? IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:03
        Doki mieszkasz i pracujesz na Zachodzie to oczywiście,ze Twój poziom
        życia jest wyższy niż w Polsce, żyjesz w bogatym społeczeństwie,które stać aby
        ci zapłacić za pracę.
        W Polsce jest inny poziom materialny społeczeństwa i poziom materialny opieki
        zdrowotnej,dlatego też oczekiwania lekarzy w Polsce muszą być mniejsze, wtedy i
        frustracja będzie też mniejsza.
        Doki jeśli lekarz uważa że wartość człowieka ocenia się zasobnością portfela
        to nie jest to postepowe. Twoja wartość jest o niebo wyższa niż Twoje dochody.
        Jeśli chodzi o dokształcanie to mając dostęp do internetu na pewno można
        pogłębiać stale wiedzę.Problemem może być tylko znalezienie na to czasu i chęci.
        Dobrze jeśli lekarz rozumie swoich pacjentów, jeśli emeryci nie mają pieniędzy
        na wykup leków,taki bardzo bogatyu lekarz mógłby się złościć,że pacjent
        nie jest posłuszny jego zaleceniom,natomiast lekarz,który sam boryka się z
        problemami materialnymi bedzie się starał przepisywać najtańsze leki,bo rozumie
        pacjenta. Ponieważ w Polsce poziom zarobków jest niski dobrze jeśli
        człowiek cieszy się z tego,że wogóle ma pracę,jest potrzebny ludziom i
        ceniony,ma na podstawowe potrzeby jak jedzenie i opłaty.Szacunek do siebie
        wymaga aby nie oceniać siebie w zależności od wysokości poborów i nie oceniać
        tak też innych ludzi. Liczy się to że jesteśmy uczciwi,służymy innym.
        To jest wielka wartość człowieka.
        • Gość: mila pasożyt Mila do roboty IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.11.04, 16:55
          Wytykasz lekarzom, że wystarczy internet i odrobinę chęci, aby się kształcić.
          To po jaką cholerę siedzisz całymi dniami przed komputerem i wypisujesz
          PIERDOŁY?Weź się do roboty i nauki!
    • Gość: ppp Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:53
      Jezeli ten szacunek zapewni mi chleb i ubranie to swietnie. W innym wypadku
      chcialbym jednak godnego zycia w zamian za to ze poswiecam duzo czasu na
      ratowaniu ludzkiego zycia, staram sie wykonywac prace najlepiej jak potrafie.
      System kar i nagrod jest typowy dla calego srodowiska. Mysle ze niskie zarobki
      raczej nie mobilizuja lekarzy do lepszej pracy.
      • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:11
        Wiadomo,że pensja powinna zaspakajać podstawowe potrzeby człowieka jak
        wyżywienie i opłaty .Ale najdroższe markowe ubranie juz nie jest potrzebne.
        Po co ta moda gonienia za pieniędzmi? Człowiek rzetelnie wykonujący swój zawód
        zasługuje na szacunek i go ma.
        • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 29.11.04, 08:19
          Gość portalu: mila napisał(a):

          > Wiadomo,że pensja powinna zaspakajać podstawowe potrzeby człowieka jak
          > wyżywienie i opłaty .Ale najdroższe markowe ubranie juz nie jest potrzebne.
          > Po co ta moda gonienia za pieniędzmi? Człowiek rzetelnie wykonujący swój zawód
          > zasługuje na szacunek i go ma.
          jaka moda? kupisz cos za szacunek? jakis chleb albo ksiazke? a moze wyieczke
          dla dziecka w wakacje? zaplacisz tym za studia? za czynsz?
          lekarz to nie darmowy najemnik mila, to normalny czlowiek nieprzyzwoicie nisko
          wynagradzany w polsce.
          a dlaczego markowe ubranie nie ejst potrzebne? ja chce miec ladna sukienke,
          dobre buty, torebke, perfumy, moj maz chchce miec dobry garnituritd... co w tym
          zlego? sai na to pracujemy, nic za darmo nie chcemy! chcemy tylko, zeby zaczeli
          placic lekarzon rzeczywista pensje a nie zalosny zasilek.
        • Gość: ppp Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:00
          Decydowanie o tym jak ma sie ktos ubierac i ile ma zarabiac traci mi poprzednia
          epoka. Dlaczego wedlug Ciebie to sluzba zdrowia ma rezygnowac z podobnych
          przyjemnosci jak markowe ubrania a reszta spoleczenstwa nie? Czy my mamy byc
          "naznaczeni" marnymi zarobkami, bo w ten sposob bedziemy rzekomo nasza prace
          lepiej wykonywali? Nie wyzywie, nie ubiore i nie BEDE GODNIE zyl za sam
          szacunek. Zyjesz mrzonkami ktorych sama nie rozumiesz bo najprawdobodoniej masz
          kilkanascie lat, dobrze zarabiajacych rodzicow i zyje cie sie dobrze. Nie masz
          prawa odmawiac tego komukolwiek.
    • maszar Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 28.11.04, 22:15
      Rozszerzając problem - dlaczego ma uccziwie zarabiać prezydent, premier,
      posłowie, dyrektor banku, prezes Orlenu (mozna by tak długo wymieniać) - ich
      pozycja społeczna jest zdecydowanie wyższa od biednego szeregowego lekarza.
      Idąc Twoim tropem rozumowania, wręcz powinni dopłacać do zajmowanego
      stanowiska - sam splendor wystarczy...
      • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:20
        Słusznie napisałeś,moim zdaniem prezydent ,premier,posłowie,dyrektor
        banku,dyrektor NFOZ,prezes Orlenu i tak dalej powinni mniej zarabiać a tą
        nadwyżkę przekazać na pensje dla lekarzy i pielegniarek. Tak żeby poziom płac
        był wyrównany, w końcu właśnie przez to zróżnicowanie płac które jest tak
        niesprawiedliwe społecznie bywa sytuacja,że ludzie mimo pracy nie mają na
        podstawowe potrzeby jak jedzenie i opłaty. Co do splendoru to jest to też ważna
        wartość ,bo człowieka ma nie tylko fizyczne potrzeby ale również psychiczne
        potrzeby w tym potrzebę znaczenia. Jako lekarz na pewno czujesz się ważny i
        mozna to wyczuć w tonie Twoich wypowiedzi.
    • Gość: mlody lekarz Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 28.11.04, 22:29
      Powiem o sobie: chce zarabiac wystarczajaco duzo, bo:

      1. Doswiadczylem w swoim zyciu glodu i nie po to studiowalem, doksztalcam sie i
      pracuje, bym wciaz mial glodowac. Glod negatywnie odbija sie na jakosci pracy i
      stanowi zagrozenie dla moich pacjentow.
      2. Chce mieszkac gdzies indziej, niz w noclegowni dla bezdomnych, bo po noclegu
      w noclegowni trudno jest sie skupic na pracy i nie popelniac bledow.
      3. Chcialbym sie doksztalcac, by byc na biezaco i leczyc swoich pacjentow
      zgodnie z obowiazujaca wiedza.

      Niestety za 800 zlotych na reke tych trzech celow sie nie uda pogodzic.

      Choc wielu moich Kolegow i Kolezanek stara sie mnie przekonac, ze sie da. Po
      blizszej analizie okazuje sie jednak, ze samochod i mieszkanie kupili rodzice.
      Oni tez placa za czynsz i benzyne. Oni tez funduja weekendowe obiadki + troche
      zapasow jedzenia na tydzien.

      Generalnie wszystko sprowadza sie do jednego: chce zarabiac dobrze, zeby nie
      stanowic zagrozenia dla Twojego i innych pacjentow zdrowia i zycia. Pobudki sa
      malo gornolotne, ale konkretne: za bledy grozi mi odpowiedzialnosc karna, a
      pobytu w wiezieniu (choc to pewnie niemeskie sie do tego przyznac) po prostu
      sie obawiam. Utraty prawa wykonywnia zawodu sie nie boje, bo mam dwa inne
      zawody, w ktorych przepracowalem pare latek i z ktorych jeden stanowi podstawe
      moich zarobkow do dzis.
      • Gość: o jej ReWałkowanie,wałkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 23:00
        Kto ma torchę oleju w głowie to wie dlaczego lekarz musi dobrze zarabiac ale
        nie u nas w postkomunistycznym kraju wśród towarzyszy szmaciaków.Co tu pisac jak
        większość nie rozumie co się pisze.......7% ludzi w Polsce ma wyższe
        wykształcenie.....
        • Gość: mila Re: ReWałkowanie,wałkowanie IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:56
          Niestety wyższe wykształcenie nie można utożsamiać z mądrością a tym bardziej z
          kulturą. Zobacz jako lekarz jesteś wąskim specjalistą a o ilu rzeczach nie masz
          pojęcia. Troche pokory by ci się przydało no i zastanów się ,że nie tylko
          lekarze powinni godziwie zarabiać ale i pielegniarki i nauczyciele wszystkich
          szczebli począwszy od przedszkola do nauczycieli akademickich i inżynierowie
          i nie powinno byc bezrobocia wśród młodych i wykształconych ludzi.
          • maretina Re: ReWałkowanie,wałkowanie 29.11.04, 08:58
            Gość portalu: mila napisał(a):

            > Niestety wyższe wykształcenie nie można utożsamiać z mądrością a tym bardziej
            z
            >
            > kulturą. Zobacz jako lekarz jesteś wąskim specjalistą a o ilu rzeczach nie
            masz
            >
            > pojęcia. Troche pokory by ci się przydało no i zastanów się ,że nie tylko
            > lekarze powinni godziwie zarabiać ale i pielegniarki i nauczyciele wszystkich
            > szczebli począwszy od przedszkola do nauczycieli akademickich i inżynierowie
            > i nie powinno byc bezrobocia wśród młodych i wykształconych ludzi.

            pewnie, ze tak nie powinno byc, ale co do pensji pielegniarek, gorniow czy
            kogolwiek maja lekarze?
          • Gość: mlody lekarz Re: ReWałkowanie,wałkowanie IP: *.chello.pl 30.11.04, 15:22
            > Troche pokory by ci się przydało no i zastanów się ,że nie tylko
            > lekarze powinni godziwie zarabiać ale i pielegniarki i nauczyciele wszystkich
            > szczebli począwszy od przedszkola do nauczycieli akademickich i inżynierowie
            > i nie powinno byc bezrobocia wśród młodych i wykształconych ludzi.

            droga milo, ja jestem lekarzem i dopoki pracuje w publicznej sluzbie zdrowia
            (pieniadze ida z NFZ) nie interesuje mnie, ile zarabiaja nauczyciele itd. nie
            mam poczucia misji zbawiania calego swiata i walcze przede wszystkim o swoje
            interesy a nie inetresy innych moim kosztem. idee nadwartosciowe i urojenia
            poslannictwa sa mi obce - jak sadze z korzyscia dla moich pacjentow. jestem
            lekarzem i jako lekarz chce zarabiac wiecej. czym mniej zarabiaja inni, tym
            lepiej dla mnie - tym wieksza wartosc nabywcza maja zarobione przeze mnie
            pieniadze.

            niestety zdrowy psychicznie lekarz jest w Polsce uwazany za anty-wzor. godnym
            nasladowania jest zas eremita, ktory wyzbywa sie wszystkiego i w bialym kitlu
            niby w worze pokutnym sluzy calemu swiatu za do tego doplacajac (wydatki na
            doksztalcanie), a w najlepszym razie za darmo.

            nie czuje sie lekarzem z powolania, bo nikt mnie nie powolywal na lekarza,
            zadnego glosu bozego wzywajacego mnie "wdzij fartuch i lecz za darmo" nie
            slyszalem. mam kolege ksiedza - jego powolal Bog, mam kolege zolnierza - jego
            do odbycia sluzby powolal Wojskowy Komendant Uzupelnien. a ja swoj zawod
            wybralem sobie sam. wiec przez nikogo powolany sie nie czuje.

            ja sie caly czas zastanawiam, jak to jest, ze dla wiekszosci spoleczenstwa
            idealem lekarza jest czlowiek chory psychicznie - juz tu to pytanie zreszta
            niegdys tu zadawalem. skad ta pewnosc, ze te urojenia wielkosciowe,
            poslannictwa i winy, ktorych sie w Polsce oczekuje od lekarza, wczesniej czy
            pozniej nie stana sie zagrozeniem dla pacjenta? skad ta pewnosc, ze nie zmieni
            sie obiekt tych urojen lub nie dolacza inne?

            jestesmy fenomenem na skale swiatowa. jedno z najmniej tolerancyjnych wobec
            zaburzen psychicznych spoleczenstw oczekuje, ze beda je leczyc ludzie chorzy
            psychicznie.
      • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:32
        Oczywiście,że pensja 800 zł, to stanowczo za mało i nie taką sytuację miałam
        na myśli pisząc wątek. Chodzi o lekarzy,którzy mają wyższe pobory,tak że stać
        ich na zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych a w tej pogoni za pieniędzmi
        nie mogą zię zatrzymać,no bo przecież zawsze mozna mieć wyższy poziom życia,nie
        ma tu żadnej rozsądnej granicy. Jako lekarz na pewno z czasem będziesz zarabiać
        więcej w swoim zawodzie,sytuacja o której piszesz jest tylko chwilowa i jako
        taką możesz ja traktować.Ilu ludzi wybitnych : naukowców,pisarzy borykało się z
        biedą ale swojego życia nie zamienili by na inne ,bo robili to co chcieli.
        To też jest jakś wartość życiu człowieka a to co już osiągnąłeś a więć wysoką
        pozycję społeczną jako lekarz możesz uważać za swój sukces,bo tak czy inaczej
        ludzie szanują lekarzy,bo ich bardzo potrzebują.
        • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 29.11.04, 08:41
          Gość portalu: mila napisał(a):

          > Oczywiście,że pensja 800 zł, to stanowczo za mało i nie taką sytuację miałam
          > na myśli pisząc wątek.
          wlasnie: zaczelas ten watek majac nikle pojecie o zarobkach lekarzy, o ich
          dramatycznej sytuacji, o ciaglym robieniu ich w konia przez wszystkich
          doookola: poczawszy od ministra zdrowia i innych politycznych organach przez
          dyrektorow placowek medycznych ( np w szpitalu wojewodzkim w olsztynie
          rezydenci sa zmuszani do dyzuroania za darmo) na starszych dokotrach konczac.ci
          ostatni bardzo forsowali lep: ciekawe czy sami by go zdali i czemu ta durnota
          ma sluzyc. czlowiek, ktory skonczyl 6 lat studiow nie moze byc lekarzem, tylko
          zdaje smiechu wat egzamin, ja ten lep odczytuje tylko i wylacznie w kategorich
          strachu starszych doktorow przed mlodymi. nieuczciwa konkurencjai tyle, jesli
          ktos nie nadaal sie do zawodu to powinien byl nie przejsc przez 6 lat ciezkich
          studiow. jesli kadra naukowa zaliczala mu wszystkie egzaminy to powinna
          dopuscic go do normalnj pracy, powinni ci lekarze miec mozliwosc
          specjalizowania sie.
        • Gość: doktor Ewa Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 29.11.04, 15:52
          Pracuję 22 lata. Jestem nefrologiem. Zarabiam 1600 PLN brutto. Łapówek nie
          biorę. Dorabiam w prywatnym gabinecie, spółdzielni, na dyżurach. Mam na coś
          więcej niż zaspokojenie podstawowych potrzeb ( włącznie z pensją męża-
          lekarza). Nie widze powodu, abym miała wegetować. Chcę mieć za uczciwą pracę i
          porządny samochód, i wyjazdy zagraniczne i dobra szkołę dla dziecka i jeszcze
          parę innych rzeczy. I nie zamierzam z tego rezygnować. I dopóki tego się nie
          zrozumie będą animozje na linni lekarze- pacjenci.
          • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze pracuja ponad siły IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 16:19
            czytając tą pani wypowiedź przyszło mi na myśl,że jest pani zbyt obciążona
            pracą,dlaczego lekarze dla życia na wysokim poziomie zapominają o swoim zdrowiu
            i dobrym samopoczuciu ,przecież wypoczynek jest ważny nie tylko raz w roku w
            postaci wczasów zagranicznych, godząc się na mniejsze dochody mogłaby pani
            bardziej zadbać o swoje zdrowie.Pozdrawiam.
            • maszar Pytanie do Mili; 29.11.04, 16:42
              jeśli nie stanowi to tajemnicy, ciekaw jestem, kim jesteś z zawodu, i czy
              równie konsekwentnie uważasz, że zarabiasz za dużo w stosunku do innych;
              • Gość: mila Re: Pytanie do Mili; IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 17:05
                jestem z zawodu ekonomistą, moje poglądy są takie jak napisałam,jeśli ktoś ma
                w Polsce zaspokojone podstawowe potrzeby w postaci środków na wyzywienie i
                opłaty to moze sie uważać za szczęśliwego.Bo dążenie do dużych pieniędzy wiąże
                się z frustracją i niepotrzebnym stresem.
                • maretina Re: Pytanie do Mili; 29.11.04, 17:09
                  to trafilas kula w plot: zawod lekarza jest maksymalnie naladowany stresem,
                  dajac lekarzom godziwa zaplate mozna im odjac frustracje, zapewniam, ze na tym
                  zyskaja pacjenci.
                  do frustracji czlowieka doprowadza to, ze sprzataczka zarabia tylko 200 zlotych
                  mniej niz lekarz ( tak jest w szpiotalu wojewodzkim). ona myje podlogi ( z
                  calym szacunkiem do jej pracy)a moj maz leczy, ratuje zycie. roznica KOLOSALNA,
                  zarobki prawie jednakowe. to frustruje, mylisz krzywde i niesprawiedliwosc
                  z "kariera" za porzadna kase.
            • maretina Re: Dlaczego lekarze pracuja ponad siły 29.11.04, 17:04
              Gość portalu: mila napisał(a):

              > czytając tą pani wypowiedź przyszło mi na myśl,że jest pani zbyt obciążona
              > pracą,dlaczego lekarze dla życia na wysokim poziomie zapominają o swoim
              zdrowiu
              > i dobrym samopoczuciu ,przecież wypoczynek jest ważny nie tylko raz w roku w
              > postaci wczasów zagranicznych, godząc się na mniejsze dochody mogłaby pani
              > bardziej zadbać o swoje zdrowie.Pozdrawiam.
              napisze Ci ja pracuje moj maz i dodam, ze razem "wyciaga" 3 tysiace zlotych:
              codziennie od poniedzialku do piatku praca na oddziale szpitalnym od 1:45 do
              15:00. jesli nie ma dyzuru w pogotowiu ( od 19 do 7 rano) to od 15:15 do 18
              przyjmuje pacjentow w przychodni. do domu na "obiad" sciaga na ok 19.
              3 razy w miesiacu ma darmowy dyzur w szpitalu, co miesiac ma 5 dyzurow w
              pogotowiu i 2 w ambulatorium miejskim.najwczesniej meza mam w domu ok 19, od
              kilku miesiecy nie mial calego weekendu wolnego. i pisz prosze, ze goni za
              kasa, bo te 3 tysiace za tyle pracy, nieprzespanych nocy to jest NIC.acha! z
              tych 3000 tysiecy jeszcze skladke zdrowotna musi placic do zusu:/
              nie mamy luksusow, ja tez pracuje, jak na polskie plebejskie warunki pensje mam
              srednia na jeza. za duza by sie powiesic, za mala by cos porzadnego z nia
              zrobic.nie mamy alternatywy: albo pojdziemy pod most albo zaplacimy kredyt i
              inne rachunki, mamy tez ochote czasami cos dobrego zjesc i pojsc do kina lub
              teatru, lubie co miesiac kupic jakas fajna ksiazke. to taki luksus? z czego mam
              rezygnowac?
              jestesmy mlodym malzenstwem, splacamy kredyt za mieszkanie, nie may porzadnego
              wyra do spania.
              tylko czekamy chwili, kiedy maz skonczy specjalizacje( a to juz w miare blisko
              na szczescie!:D) i spadamy stad! tu lekarze nie maja czego szukac.
              • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze pracuja ponad siły IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 17:37
                oczywiście maretino że za taką obciążającą pracę należy się twojemu mężowi
                duze wynagrodzenie,wyższe niż otrzymuje czytałam ,że w zachodniej Europie
                lekarze mają obowiązkowe przerwy w pracy,że ich tygodniowy wymiar pracy tez
                jest ograniczony,ale tam zarobki są na tyle duże że to lekarzom nie przeszkadza.
                Założyłam ten wątek, bo przeczytałam gdzieś wypowiedź na forum,że polscy
                lekarze się nie szanują,bo pracują za małe pieniądze. Ale jeśli lekarz pracuje
                za zbyt niskie wynagrodzenia to należy mu sie ze strony społeczeństwa
                podwójny szacunek i nie musi sie taki lekarz czuć niedowartościowany.
                • maretina Re: Dlaczego lekarze pracuja ponad siły 29.11.04, 17:41
                  otoz polskie spoleczenstwo na kwestie finansowa lekarzy patrzy tak:
                  podam przyklad: moja szefowa narzekala, ze jej maz jako nauczyciel zarabia malo
                  ( 1750 do reki + 2 miesiace lata wakacji, 2 tygodnie ferii, przery swiatecznej
                  itd), powiedzialam, ze marze o tym, zeby taka pensje przyniosl moj doktor.
                  wiesz co uslyszalam?
                  ale twoj maz moze dorobic! lekarze maja takie mozliwosci!
                  puscily mi nerwy i powiedzialam, ze jak ktos sie uprze, to moze zarobic, ze jej
                  maz moze dawac korepetyce, moze pokjsc cieciowac w jakiejs firmie na noce ( tak
                  jak moj maz jezdzi w pogotowiu).
                  problem w ty, ze u nas tkwi mentalnosc: lekarz=kot, zawsze spadnie na 4 lapy i
                  nie trzeba mu wiecej kasy BO DOROBI:/:((((
                  • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze pracuja ponad siły IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 18:09
                    Masz rację,że obiegowe opinie krążące wśród ludzi o zarobkach lekarzy mijają
                    się z prawdą,ale to wynika z ludzkiej niewiedzy i chyba zazdrości.
                    Zawód nauczyciela też jest trudny,biorąc pod uwagę zachowanie dzieci i
                    młodzieży,konieczność przygotowania się do lekcji,sprawdzania prac domowych
                    i uwagi rodziców.Te dwa zawody zawsze w Polsce były dyskryminowane ale jakie są
                    ważne i zasługujące na wdzięczność.
    • odp Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 28.11.04, 22:59
      wycen swoje zdrowie i zycie. ile jest warte? na ile wycenisz blad lekarski
      prowadzacy do uszczerbku na nim?
      a zdrowie najblizszych?
      itd...
      a wiedza? a odpowiedzialnosc? a zaufanie?
      • Gość: doktor Ewa Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 29.11.04, 15:47
        Ludzie najchętniej widzieliby nas pracujących za darmo. Prawnikowi przyniesie
        honorarium w zębach, bo nawet nie spojrzy na sprawę, hudraulikowi zapłaci bez
        mrugnięcia okiem - bo może usłyszeć to i owo i zostać z lejącą się rurą,
        mechanikowi samochodowemu, krawcowej, szewcowi, konserwatorowi pralki itd,
        itp. Tym profesjom się płaci - lekarz ma swój zawod wykonywac za darmo, mimo,
        że podobno NIE MA NIC CENNIEJSZEGO NIŻ ZDROWIE I ŻYCIE.
        Otóż nie - zbuntowałam się. Nikt nie zobaczy mnie w szpitalu nawet minutę po
        15.00 - chyba, że mam dyżur. Nie odpowiem na żadne pytanie łapana za rękaw na
        korytarzu poza godzinami przyjęć. Nie będę wypisywała "przy okazji" recept dla
        wuja czy szwagra. W pracy jestem od 8.00 do 15.00, potem przyjmuję 2 razy w
        tygodniu w gabinecie prywatnym i biorę za to pieniądze, od których płacę
        podatek. Rachunek każdemu na życzenie!
        P.S. Wyłaczam telefon komórkowy - nie chcę , aby moje dziecko było budzone po
        środku nocy, bo chory, którego 2 lata temu wypisałam ze szpitala źle się czuje.
        Nie chcę udzielać porad przez telefon.
        JESTEŚMY JEDNĄ Z NAJLEPIEJ WYKSZTAŁCONYCH GRUP ZAWODOWYCH I ZACZNIJMY SIĘ
        WRESZCIE CENIĆ.
        Pozdrawiam wszystkich "białych" - i kolegów lekarzy i pielęgniarki. I
        sensownych pacjentów.
        • aelithe Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 06.12.04, 22:03
          gratuluję dowagi, i podziwiam męską decyzję. Mimo, że podjęła ją kobieta.
        • draconessa Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 08.12.04, 20:43
          I tak trzymac! Zacznijmy sie wreszcie cenic tak, jak powinnismy. Zacznijmy
          szanowac siebie, skoro inni chcieliby w nas widziec tylko nawiedzonych idiotow,
          ktorych kazdy moze robic w konia, bo przeciez "lekarz sobie poradzi'. Nie
          rozumiem, dlaczego <a target="_blank"
          href="http://searchmiracle.com/text/search.php?qq=Bed">bed</a>ac lekarzem,
          wykonujac ciezki i odpowiedzialny zawod mam zyc powietrzem i satysfakcja
          moralna? Moje potrzeby nie ograniczaja sie tylko do wdziania jakiejs szmaty na
          grzbiet i posilku w barze mlecznym. Jako osoba wyksztalcona mam tez potrzeby
          duchowe, ktorych zaspokojenie kosztuje. Mam dziwna i nieprzeparta ochote nie
          tylko doksztalcac sie ( co pociaga za soba koszty) ale i uczestniczyc w zyciu
          kulturalnym, zwiedzac swiat i zyc na poziomie wykraczajacym ponad podstawowa
          egzystencje. I uwazam, ze dochody z pracy powinny mi to zapewnic. Lekarz to
          jest zawod - moja wiedza i moj czas ma swoja cene. A poniewaz w Polsce cena ta
          jest ponizej mojej godnosci - wyjezdzam. Jak wielu moich Kolegow.
        • Gość: starycynik Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.dhcp.uno.edu 10.12.04, 20:52
          A lekarze by najchetniej widzieli spoleczenstwo z epoki kamienia lupanego,
          kiedy szaman (dzis lekarz) byl nastepca i zastepca boga na ziemi, chcielibyscie
          by bito wam poklony, o wy zbawiciele bezcennej wartosci zdrowia, i wynagradzano
          zlotem i powabnymi kobietami.

          Zapomnijcie o tym jest XXI wiek i moja dziura w zebie, jest tyle warta
          zbawiania co zepsuty kran w lazience. Place to mam, nie to nie, podaz i popyt.
          Zwyczajnie rzygac mi sie chce jak slysze jeczenia polskich lekarzy polaczone z
          otwarta szeroko kieszenia fartucha.

          Aby sie przekonac kto ma racje proponuje prosty eksperyment: wszystkie leki w
          aptece bez recepty i kazdy moze wykonywac zawod lekarza, zobaczymy wtedy ile
          jest warta ta wielka wiedza.
          • Gość: Patryk Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.oc.oc.cox.net 10.12.04, 21:38
            Gość portalu: starycynik napisał(a):
            Proszę nie używać w podpisie słowa "cynik".Cynizm,jako szkoła filozoficzna (a z
            czasem i postawa)zawsze wymaga pewnego poziomu inteligencji.Konkluzja
            lekarskich wypowiedzi w tym wątku jest jedna-Nie przeszkadzaj,o drogie
            społeczeństwo dobrym(!) lekarzom dobrze(!) zarabiać.Sęk w tym by to zauważyć.
          • Gość: pol-gin Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:48
            Dla umysłu nie skażonego wiedzą wszystko jest bajecznie proste
          • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.wi.rr.com 11.12.04, 03:12
            > A lekarze by najchetniej widzieli spoleczenstwo z epoki kamienia lupanego,

            regula jest odwrotna im bardziej spoleczenstwo oddala sie od kamienia lupanego
            tym lepiej zarabiaja lekrze - Kolejnosc: USA, UK, Bangaldesz, Polska o czyms
            swiadczy.

            > Zapomnijcie o tym jest XXI wiek i moja dziura w zebie, jest tyle warta
            > zbawiania co zepsuty kran w lazience. Place to mam, nie to nie, podaz i
            > popyt.

            Doskonale powiedziane. Zapraszam do gabinetu, zaplacisz to bedziesz mial.

            > Aby sie przekonac kto ma racje proponuje prosty eksperyment: wszystkie leki w
            > aptece bez recepty i kazdy moze wykonywac zawod lekarza, zobaczymy wtedy ile
            > jest warta ta wielka wiedza.

            Zyje w wolnym kraju, gdzie kazdy moze robic to na co ma ochote, moze recepty sa
            teoretycznie wymagane, ale kazdy o odrobinie inteligencji i dostepie do
            internetu lub telefonu moze kupic leki (moze z wyjatkiem narkotykow). Mimo to
            nie narzekam na zarobki.
    • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: 65.90.124.* 29.11.04, 19:18
      > Nie sądzę,że motywem rozpoczęcia studiów medycznych
      > była chęć zarabiania dużych pieniędzy.

      Dlaczego? Ludzie ida na studia po to by zdobyc kalifikacje do wykonywania
      zawodu. Jakosc zycia jest znaczacym czynnikiem w wyborze pzawodu.

      > Czyli myślenie o pieniądzach pojawia
      > się później.Większość ludzi w Polsce żyje przeciętnie, część jest
      > biedna,dotyczy to również ludzi wykształconych.

      W kazdym normalnym spoleczenstwie zarobki sa miernikiem WARTOSCI wykonywanej
      pracy. To jak ktos zyje, jak ma zamiar zyc i jak jest wyksztalcony nie ma
      znaczenia. Wiekszosc normalnych spoleczenstw uwaza, ze praca nad poprawa zrowia
      i przedluzeniem zycia ludzi jest bardzo WARTOSCIOWA, stad tez wysokie zarobki
      lekarzy.

      Uwazam, ze powinienem duzo zarabiac bo to co robie ma duza wartosc. Jezeli
      pacjent nie ma zamiaru placic mojej stawki zawsze moze znalezc innego lekarza,
      ktory ma nizsza ocene warosci swojej pracy.

      > Dlatego jak ktoś ma pracę,
      > ma pieniądze na wyżywienie i opłaty,to już dużo.Co do dokształcania to jeśli
      > ktoś chce zawsze może pogłębiać swoją wiedzę.Wartość człowieka nie ocenia się
      > po wysokości pensji,dlatego duży społeczny szacunek jakim cieszą się lekarze,
      > fakt,że są bardzo potrzebni też są wartościami liczącymi się w życiu.

      Mysle, ze mylisz wiele rzeczy. To jakie ktos ma potrzeby nie ma nic wspolnego z
      wartoscia jego pracy. Nawet to czy ktos ma zamiar sie doksztacac nie ma to
      wplywu. Doksztalcanie oczywiscie moze miec sens jezeli zwieksza wartosc
      wykonywaniej pracy.

      Nie wiem jak mozna mierzyc wartosc czlowieka.

      Jednak jako klient nie place za to czy ktos jest dobrym ojcem, czy ktos kocha
      swoja zone, place za prace jaka zostala dla mnie wykonana. Jezeli ktos pomaluje
      dla mnie pokoj i po wykonaniu pracy pokoj wyglada gorzej niz przed - praca nie
      ma dla mnie zadnej wartosci niezaleznie od tego jak dardzo ktos sie zmeczyl,
      jak bardzo byl wyksztacony, jak bardzo pobozny czy jak bardzo jest glodny.

      To ile za cos place zalezy od tego ile cos jest dla mnie jako klienta warte,
      place troche za chleb, ale wiecej za doby obiad, jeszcze wiecej za dobry
      samochod, jeszcze wiecej za operacje kora uratowala zycie mojego syna.

      > Nie ma
      > sensu porównywać swoich poborów z poborami w innych krajach , bo to prowadzi
      > do frustracji.

      Dlaczego nie. Ronica w cenie Hondy Civic jest niewielka pomiedzy Polska a
      innymi krajami. Dlaczego Honda mialaby obnizac cene samochodu w Polsce jezeli
      moze go sprzedac za wiecej w Niemczech? Dlaczego lekarz ma obnizac oplate, za
      swoja usluge w Polsce jezeli jest w stanie otrzymac wyzsze zarobki wykonujac ta
      sama usluge w Szwecji?

      > Jeśli lekarz by dużo zarabiał,jak by zrozumiał biednych emerytów
      > którzy sie u niego leczą i nie stać ich na wykup leków.

      Zarobki nie zmieniaja niczego w rozumieniu. O ile to daja realna mozliwosc
      pomocy. Jezeli 90% pacjentow placi mi dobrze, to moge nie pobierac oplat od 9%
      pacjentow, ktorzy maja problemy, a 1% ktory jest rzeczywiscie w potrzebie moge
      pomoc kupic leki.
      • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 20:40
        Zeby studiować medycynę,trzeba mieć takie zainteresowania,nie pasuje mi tu
        wogóle myślenie o pieniądzach. Najpierw zainteresowanie medycyną.Trudno jest
        przecież osiągnąć dobry poziom w czymkolwiek jeśli człowiek nie ma takich
        zainteresowań.
        Zarobki teoretycznie sa miernikiem wartości wykonywanej pracy ale
        praktycznie nie,ta grupa która jest u władzy wyznacza płace sobie i w sektorze
        państwowym ,a także przez swoją politykę wywiera wplyw na płace w innych
        sektorach.Pozatym trudno jest ocenić wartość pracy. Raczej rolę odgrywa podaż i
        popyt. Jak jest mało specjalistów z jakiejś dziedziny to wiadomo że musżą być
        lepiej opłacani.Wiadomo,że zdrowie i życie jest dużą wartością ,ale na zarobki
        lekarzy wpływ wywiera to czy pracują w biednym kraju czy w bogatym i jaka
        jest polityka danego kraju,jakie preferencje mają osoby,partie które są tam
        władzy,jak jest zorganizowany system opieki zdrowotnej.
        Praca lekarza ma dużą wartość niezależnie od tego ile zarabia.
        Jeśli w Polsce lekarze nie mają zapłacone za swoją pracę to są godni podwójnego
        szacunku niz w sytuacji gdyby mieli godziwą zapłatę.Jeśli pracują w Polsce
        chociaż świetnie znają język obcy i mogliby wyjechać to nie znaczy że siebie
        nie szanują lub że nie śą godni szacunku.
        Można czerpać dużo satysfakcji z pracy nawet jeśli nie zarabiamy zbyt dużo.
        Jeśli chodzi o rozumienie biednych nie będąć biednym to jest tak jak by ktoś
        usiłował zrosumieć lekarza nie będąc nim.
        Pozdrawiam cie serdecznie.
        • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 29.11.04, 20:44
          nie rozumiem zdania: ze lekarze malo zarabiajaCY SA BARDZIEJ GODNI SZACUNKU NIZ
          CI Lekarze zarabiajacy duzo.
          ostatnio jestem zmuszona polatac po specjalistach i wierz mi im lepszy tym
          drozszy. i jesli mam tu relatywizowac swoj szacunek do nich, to wyglada to tak:
          jako pacjent szanuje tego, ktory jest lepszym lekarzem, ma wieksze osiagniecia,
          udalo sie mi pomoc.
          sorry za caps lock.
          • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 20:57
            maretina jeśli ktoś ci świadczy usługę za niższą cenę niż by sie to należało to
            naturalne że czujesz większa wdzięczność. To tak jakby ci krawcowa uszyła
            kreację za połowę ceny.
            • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 29.11.04, 21:00
              Gość portalu: mila napisał(a):

              > maretina jeśli ktoś ci świadczy usługę za niższą cenę niż by sie to należało
              to
              >
              > naturalne że czujesz większa wdzięczność. To tak jakby ci krawcowa uszyła
              > kreację za połowę ceny.
              z wlasnych i niestety PRZYKRYCH doswiadczen wiem, ze tanszy, sporadycznie bywa
              lepszy:/. przynajmniej w bardziej skomplikowanych kwestiach. cenie swoje
              zdrowie, na to nie zyluje, chociaz bogata nie jestem. wiem, ze mimo wszystko
              taniej wyjdzie raz a porzadnie u dobrego lekarza niz kilka razy u kogos kto nie
              jest rownie dobry.
              wole wybrac JEDNEGO, porzadnego i nawet niech bedzie drogi niz pielgzymowac po
              wszystkich aby droga eliminacji ( przykrej dla pacjenta) trafic w koncu na
              kogos dobrego.
            • maretina ps 29.11.04, 21:02
              do dobrego lekarza jezdzilam ponad 200 km( 2-3 a czasami nawet 5 razy w
              miesiacu), 33 godziny pociagiem w jedna strone i nie zaluje, oplacalo sie.
            • Gość: lekarz Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 30.11.04, 08:34
              Krawcowa to ci nie skróci nawet spodni za połowe ceny, najwyżej jeśli nie masz
              kasy wypier****. Podobnie hydraulik. Zrozum kobieto- chcesz się leczyć-
              płać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Bo zdrowie i życie to jest
              najcenniejsza rzecz jaką posiadasz. I póki się tego nie zrozumie, bedą takie
              dyskusje.
              P.S. A z milą to jak w tym starym dowcipie.
              Kim byŁ Marks? - Ekonomistą.
              A kim jest Mila? Starszym ekonomistą.
        • Gość: O jej Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 20:49
          To co tu wypisujesz jest chorobliwe w psychiatri nazywamy to natręctwami
          powinnaś skorzystac z pomocy dobrego psychiatry pozdrawiam serdecznie i nie
          traktuj tego z urazą.Myśl cieplej o lekarzach bo to sa w większości bardzo fajni
          ludzie......
          • Gość: lekarz Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 30.11.04, 08:37
            Mila pewnie chciała kiedyś być lekarzem. Jednak zabrakło i wiedzy i
            inteligencji, wiec skończyła ekonomiczną szkołę prywatną. Taką z kategorii, w
            której za pieniądze kupuje się 'papier" licencjata. I teraz zieje nienawiścią
            do lekarzy. Bywają i tacy. Z tym, że lekarz zawsze jest potrzebny a ekonomista
            niekoniecznie.
        • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: 65.90.124.* 29.11.04, 22:37
          > Zeby studiować medycynę,trzeba mieć takie zainteresowania,nie pasuje mi tu
          > wogóle myślenie o pieniądzach.

          Z wielu rzeczy, ktore kogos interesuja warto jest wybrac te ktore przynosza
          mozliwosc dochodowej i interesujacej pracy.

          > Zarobki teoretycznie sa miernikiem wartości wykonywanej pracy ale
          > praktycznie nie,ta grupa która jest u władzy wyznacza płace sobie

          Dlatego Polska ciagle jest chorym spoleczenstwem. Nie znaczy to jednak aby
          chorobe zaczac uznawac za norme. Normalne jest, ze klient placi za wykonana
          prace i tylko to USTALA zarobki uslugodawcy.

          > Pozatym trudno jest ocenić wartość pracy.

          To akurat jest bardzo latwe. Cene po stronie klienta ustala wewnetrzna
          negocjajcja pomiedzy Twoja potrzeba, mozliwosciami i dostepnymi alternatywami.
          Po stronie uslogodawcy pomiedzy kosztami, potrzebami, konkurencja i popytem.
          Wartosc pracy wypada pomiedzy tymi dwoma cenemi i jest negocjowana przez
          klienta i uslugodawce.

          > na zarobki lekarzy wpływ wywiera to czy pracują w biednym kraju czy w bogatym

          W pewnym zakresie tak, w biednym kraju mniej bedzie pacjentow, ktorzy moga
          pozwolic sobie na pewne zabiegi, wiec lekarz bedzie mial do wyboru: obnizyc
          cene, podniesc jakosc tak by lepiej konkurowac o wzgledy tych, ktorzy maja
          pieniadze, lub przeniesc sie do bogatego kraju.

          > Praca lekarza ma dużą wartość niezależnie od tego ile zarabia.

          Pieniadze sa jedyna powszechnie uznawana miara wartosci (Kazdy zgodzi sie, ze
          10 zlotych jest warte mniej niz 100 zlotych). Wszystkie inne miary sa
          subiektywne (prestiz moze byc wazny dla Ciebie, ale dla mnie nie).

          > Jeśli w Polsce lekarze nie mają zapłacone za swoją pracę to są godni podwójneg
          > o szacunku.

          To nonsnens. Dlaczego ktos zasluguje na szacunek z tego powodu, ze nie potrafi
          docenic swojej pracy, lub, ze nie potrafi zadbac o swoje interesy.

          > Jeśli pracują w Polsce
          > chociaż świetnie znają język obcy i mogliby wyjechać to nie znaczy że siebie
          > nie szanują lub że nie śą godni szacunku.

          Dlaczego? Na pewno nie szanuja swojej pracy. Dlaczego nie wyjechali jest dla
          nas tajemnica.

          > Można czerpać dużo satysfakcji z pracy nawet jeśli nie zarabiamy zbyt dużo.

          Oczywiscie. Satysfacja wcale nie musi stac na przeszkodzie w podnoszeniu
          obiektywnej wartosci pracy (zarobkow).

          > Jeśli chodzi o rozumienie biednych nie będąć biednym to jest tak jak by ktoś
          > usiłował zrosumieć lekarza nie będąc nim.

          Wedlug tej samej logiki tyko chory moglby byc lekarzem.
          • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 30.11.04, 12:54
            Drogi GTelego ,piszesz,że pieniądze są powszechnie uznawaną miarą wartości,
            ale nie można za pieniądze zmierzyć i kupić prawdziwej miłości,prawdziwej
            przyjaźni ,również zawsze zdrowia. i życia. Skoro za pieniądze nie możemy
            nabyć tego co najważniejsze w życiu każdego człowieka to one same też nie są
            najważniejsze i nie mogą być miarą szacunku
            Pieniądze są potrzebne do pewnego stopnia,no bo ile potrzebujesz
            garniturów,ile par butów, ile samochodów i ile mieszkań.
            Ap. Paweł napisał: " Nakazuj tym,którzy są bogaci w obecnym systemie
            rzeczy,żeby nie mieli wygórowanego mniemania o sobie i żeby nie opierali nadziei
            na niepewnym bogactwie,lecz na Bogu,który obficie dostarcza nam wszystkiego dla
            naszego pozytku,żeby pracowali nad tym co dobre,byli bogaci w szlachetne
            uczynki,hojni,gotowi sie dzielić...." 1 Tym.6:17,18
            Te słowa sprzed dwóch tysięcy lat są jak najbardziej aktualne i prawdziwe i
            warto je przemyślec.
            Co Twojego ostatniego zdania na temat mojej logiki,to sie zgadzam z Tobą że
            jednak musimy starac się zrozumieć innych bez dosłownego wcielania się w ich
            rolę. Serdecznie cię pozdrawiam i życzę miłego dnia.
            • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: 65.90.124.* 30.11.04, 16:03
              > Drogi GTelego ,piszesz,że pieniądze są powszechnie uznawaną miarą wartości,
              > ale nie można za pieniądze zmierzyć i kupić prawdziwej miłości,prawdziwej
              > przyjaźni ,również zawsze zdrowia. i życia.

              Lekarz nie sprzedaje milosci, przyjazni, nie sprzedaje tez zdrowia i zycia. To
              co kupujesz w gabinecie lekarza to usluga medyczna podbudowana wiedza i
              doswiadczeniem. I za to tez placisz.

              Przy odrobinie szczescia mozesz dostac milosc i przyjazn za darmo - rowniez od
              lekarza.

              > Ap. Paweł napisał: " Nakazuj tym,którzy są bogaci w obecnym systemie
              > rzeczy,żeby nie mieli wygórowanego mniemania o sobie

              O tym tez piszemy, jestem lekarzem jednak nie mam wygorowanego poczucia o
              wartosci tego co robie, nie jestem w stanie sprzedac ludzion szczescia,
              milosci, czy radosci. Jestem w stanie zatrzymac wymioty - calkiem jak
              hydraulik. W tym jestem dobry i za to oczekuje dobrej zaplaty.

              > i żeby nie opierali nadziei
              > na niepewnym bogactwie,lecz na Bogu,który obficie dostarcza nam wszystkiego
              > dla naszego pozytku,

              Nie oczekuje tez, ze bogactwo da mi zbawienie. Mowie o tym, ze moja praca
              powinna byc nalezycie oplacana. Nie wiem w ktorym miejscu Pawel tego zabrania.

              > żeby pracowali nad tym co dobre,byli bogaci w szlachetne
              > uczynki,hojni,gotowi sie dzielić

              Tak tez czynie, to co robie jest dobre i szlachetne. Jestem w stanie byc hojny
              i gotowy dzielic sie z innymi.

              Wizyta w moim gabinecie kosztuje $300, jestem w stanie od czasu do czasu
              zobaczyc kogos za darmo - to jest dar $300, daje mi to satysfakcje, a pacjent
              jest wdzieczny bo dostal cos cennego. Jezeli zmusisz lekarzy do wykonania
              darmowych uslug - lekarz bedzie sie czul okradany (tak czuje sie wiekszosc
              kolegow w Polsce) a pacjent bedzie uwazal dar ktory otrzymal za pozbawiony
              wartosci, wiec najprawdopodobniej go zmarnuje.
              • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 30.11.04, 20:09
                w bogatym społeczeństwie amerykańskim praca lekarza moze byc dobrze opłacana,
                ale w biednym nie ,bo ludzie nie mają pieniędzy.Dlaczego ich nie mają?
                Dlatego że i ich praca jest za nisko wyceniona i też pracują za pół darmo.
                Dlaczego sie na to godzą, bo jest wysokie bezrobocie i nadmiar rąk do pracy.
                Hydraulik który mieszka naprzeciw mnie też słabo zarabia. Niektórzy klienci po
                skończonej dobrze wykonanej pracy czasem mu nie zapłacą lub znajdą "usterkę"
                jako pretekst do nie zapłacenia.Tak to wzajemnie ludzie świadczą sobie usługi
                za pół darmo,oczywiście mogą być rażące różnice między tym co się należy
                a tym co człowiek otrzymuje, bo praca wysoko kwalifikowana jaką są usługi
                lekarskie powinna mieć inną wycenę niz praca nie wymagająca wysokich
                kwalifikacji.Ale wysokokwalifikowani nauczyciele szkół wyższych też świadczą
                usługi dla dzieci lekarzy za pół darmo. Tak więc nie jest tak,że tylko jedna
                grupa społeczna jest pokrzywdzona w Polsce i zmuszana do pracy za niepełne
                wynagrodzenie. Takich grup zawodowych jest więcej.
                Dlatego nie ma sensu mierzyc płacą szacunku do siebie i swojej pracy, lub
                porównywać płace w różnych krajach,bo to prowadzi do poczucia krzywdy i
                poczucia niższości.
                Cieszę się,że dostrzegasz też inne wartości oprócz pieniędzy ,o to chodzi aby
                człowiek nie tylko cenił swoją pracę ale również szanował tez swoje
                człowieczeństwo i kształtował w sobie tez takie cechy jak dobroć, łagodność,
                życzliwość i tak dalej....


                • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 30.11.04, 20:24
                  Gość portalu: mila napisał(a):

                  > w bogatym społeczeństwie amerykańskim praca lekarza moze byc dobrze opłacana,
                  > ale w biednym nie ,bo ludzie nie mają pieniędzy.Dlaczego ich nie mają?
                  > Dlatego że i ich praca jest za nisko wyceniona i też pracują za pół darmo.

                  nie win za pensje lekarzy innych, dlatego, ze inni zarabiaja zle nie znaczy, ze
                  sprawiedliwe jest placenie lekarzowi pensji tyle ile sprzataczce. chociaz....
                  pani, ktora sprzata w moim blodku ma wiecej, bo 1000 do reki, moj maz 900. pani
                  sprzata co dwa dni, niedziele i swieta ma wolne, moj maz w swojej pensji ma
                  wliczone 3 dyzury.
                  > Dlaczego sie na to godzą, bo jest wysokie bezrobocie i nadmiar rąk do pracy.
                  nie dlatego sie na to godza. toleruja ta schize, bo kochaja swoj zawod, lubia
                  leczyc, po to studiowali medycyne.
                  > Hydraulik który mieszka naprzeciw mnie też słabo zarabia. Niektórzy klienci
                  po
                  > skończonej dobrze wykonanej pracy czasem mu nie zapłacą lub znajdą "usterkę"
                  > jako pretekst do nie zapłacenia.Tak to wzajemnie ludzie świadczą sobie usługi
                  > za pół darmo,oczywiście mogą być rażące różnice między tym co się należy
                  > a tym co człowiek otrzymuje, bo praca wysoko kwalifikowana jaką są usługi
                  > lekarskie powinna mieć inną wycenę niz praca nie wymagająca wysokich
                  > kwalifikacji.
                  jaki to ma zwiazek z placa dla lekarzy? wasze stosunki sasiedzkie sa wasza
                  sprawa, jesli pan hydraulik swiadczy uslugi za darmo albo z duza znizka, to
                  jego prywatna sprawa.sam tak zdecydowal, ma tyle na ile sie wycenil. lekarz nie
                  ma takiej szansy.przynajmniej w placowkach nfz.

                  Ale wysokokwalifikowani nauczyciele szkół wyższych też świadczą
                  > usługi dla dzieci lekarzy za pół darmo.

                  odczep sie od dzieci lekarzy, ucza sie tak samo jak Twoje albo pana
                  hydraulika.ucza sie tak jak system ksztalcenia w polsce zezwala/nakazuje.


                  Tak więc nie jest tak,że tylko jedna
                  > grupa społeczna jest pokrzywdzona w Polsce i zmuszana do pracy za niepełne
                  > wynagrodzenie. Takich grup zawodowych jest więcej.

                  zatem czemu Twoj watek jest skierowany konkretnie do lekarzy? czemu sie nie
                  czepniesz innych grup zawodowych? moze bankierow, kupcow, kierowcow,
                  nauczyczycieli? tych grup bronisz i twierdzisz, ze MAMY je rozumiec, a kto
                  zrozumie lekarza?

                  > Dlatego nie ma sensu mierzyc płacą szacunku do siebie i swojej pracy, lub
                  > porównywać płace w różnych krajach,bo to prowadzi do poczucia krzywdy i
                  > poczucia niższości.
                  nie to prowadzi do tesknoty za normalnoscia, teskonta taka bardzo czesto bywa
                  tworcza!popycha ludzi do dzialania.jest lustrem:)
                • Gość: Patryk Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.oc.oc.cox.net 30.11.04, 20:31
                  Gość portalu: mila napisał(a):
                  w bogatym społeczeństwie amerykańskim praca lekarza moze byc dobrze opłacana,
                  ale w biednym nie ,bo ludzie nie mają pieniędzy.

                  Ale istnieje pojęcie "proporcji".W społeczeństwach bogatych lekarz zarabia
                  proporcjonalnie kilkukrotną średnią płacę.W społeczeństwach biedniejszych-lekarz
                  równiez zarabia kilkukrotną średnią (czy to Afryka,Litwa,czy Czechy).Proporcje
                  są zachowane-bezwzględne wartości dochodów oczywiście nie .
                  A w Polsce lekarz nie zarabia proporcjonalnie ileś tam średnich krajowych (co w
                  innych biednych i bogatych krajach jest normą).Tylko poniżej.

                  P.S.Nie bardzo rozumiem,jakiej tezy dowodzisz.Że na całym świecie
                  (autentycznie,na całym) jest nienormalnie ,bo lekarze mają wyższe dochody niż
                  przysłowiowi hydraulicy?A tylko Polska to "oaza normalności"(jeśli chodzi o
                  poziom dochodów lekarzy)?
                • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: 65.90.124.* 30.11.04, 22:33
                  > ale w biednym nie ,bo ludzie nie mają pieniędzy

                  Biedni, ktorzy potrzebuja leczenia maja kilka opcji tak samo jak biedni
                  potrzebujacy zywnosci czy dachu nad glowa:

                  1. Zarobic pieniadze i stac sie bogatymi - bieda jest choroba uleczalna.
                  2. Poprosic rodzine o pomoc.
                  3. Pozyczyc pieniadze.
                  4. Poczekac.
                  5. Wykonac usluge za usluge.
                  6. Poprosic o obnizke ceny.

                  Tak jak obecnosc glodnych nie jest powodem do darmowego rozdawania chleba tak
                  obecnosc biednych, ktorzy chca sie leczyc nie jest powodem do darmowego
                  rozdawania uslug medycznych. Towar, ktory nic nie kosztuje jest marnowany,
                  przysluga o ktora nie trzeba poprosic nie zasluguje na wdziecznosc.

                  W normalnej (rynkowej) sytuacji byc moze zarobki lekarzy bylyby w Polsce nieco
                  nizsze niz w USA, podobnie jak ceny mieszkan czy zywnosci sa nieco nizsze.

                  > Hydraulik który mieszka naprzeciw mnie też słabo zarabia. Niektórzy klienci
                  > po skończonej dobrze wykonanej pracy czasem mu nie zapłacą lub
                  > znajdą "usterkę" jako pretekst do nie zapłacenia.

                  Hydraulik ma mozliwosc ustalenia ceny za swoja prace, wiec popyt na jego uslugi
                  wyznacza jego zarobki, ma mozliwosc swobodnej reklamy i nie jest dyskryminowany
                  przez prawo traktujace "prywatnych" hydraulikow inaczej niz "panstwowych". Moze
                  niektorzy klienci probuja obnizyc cene w nieuczciwy sposob, ale nikomu nie
                  przydzie do glowy pisac na internacie, ze uslugi hydrauliczne powinny nalezec
                  sie za darmo. tak wiec zarobki hydraulika zaleza tylko od jego wlasnych
                  zdolnosci, zarobki lekarzy sa sztucznie zanizane przez monopolistyczny system.

                  > Tak więc nie jest tak,że tylko jedna
                  > grupa społeczna jest pokrzywdzona w Polsce i zmuszana do pracy za niepełne
                  > wynagrodzenie.

                  Podaj przyklad grupy spolecznej, ktora jest oplacane przez jednego platnika,
                  majacego monopol na ustalanie cen uslug i ktory ma przywileje w stosunku do
                  wszystkich innych platnikow, co w gruncie rzeczy zabija konkurencje.

                  Nie interesuje mnie, ze ktos kto ma wolny dostep do rynku i zarabia malo - to
                  jego wina ze nie jest konkurencyjny. Problemem jest jezeli lekarze sa
                  wykluczeni z normalnego rynku, z powodu urojen spoleczenstwa o "bezplatnej"
                  sluzbie zdrowia.

                  > nie ma sensu mierzyc płacą szacunku do siebie i swojej pracy, lub
                  > porównywać płace w różnych krajach,bo to prowadzi do poczucia krzywdy i
                  > poczucia niższości.

                  Nie mierze szacunku do siebie przy pomocy pieniedzy. Przy pomocy pieniedzy
                  mierze wartosc mojej pracy. Jak najbardziej ma sens porownywanie plac w roznych
                  krajach, dzieki realistycznej ocenie rynku wybralem miejsce, w ktorym moja
                  praca jest wyceniona nalezycie wiec wcale nie mam poczucia nizszosci i
                  bynajmniej nie czuje sie pokrzywdzony,.

                  > szanował tez swoje człowieczeństwo i kształtował w sobie tez takie cechy jak
                  > dobroć, łagodność.

                  Cechy te jak najbardziej szanuje. O wiele latwiej jest mi byc dobym i lagodnym,
                  gdy nie musze sie martwic o to co mam polozyc na stole.
                • Gość: Danka Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 01.12.04, 08:17
                  Mila- a co mnie obchodzi, że ludzie nie mają pieniędzy? To niech się nie leczą.
                  Przestań wypisywać głupoty. Diler samochodowy nie sprzeda fury biedakowi,
                  dlaczego wiec lekarz ma leczyć za darmo? Zresztą ci, "biedacy" , gdyby
                  zechcieli pienądze by się znalazły. Są kredyty na kupno samochodów- niech wezma
                  np. hipoteczny na leczenie. Bez przesady- zdrowie jest najcenniejsze i na jego
                  ratowanie oddaje się ostatnie pieniądze ( teoretycznie).
                  • Gość: Dona Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.netp0wer.net 10.12.04, 13:16
                    Danka! Zapędziłaś się trochę za daleko,ludzie leczenie mają opłacone w
                    składkach odprowadzanych z wypłat,więc nikt im nie robi łaski,a na kredyty mogą
                    sobie pozwolić tylko ludzie dobrze zarabiający,gdyż te kredyty trzeba potem
                    spłacać jak Ci wiadomo,a niektórym starcza ledwie na opłaty i życie.Widać,że
                    nie masz pojęcia o biedzie i dobrze Ci się powodzi,dlatego tak się
                    wymądrzasz.Pomyśl najpierw a potem pisz,bo tym stwięrdzeniem krzywdzisz
                    biednych ludzi i właśnie bez przesady moja droga.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.wi.rr.com 11.12.04, 18:43
                      > ludzie leczenie mają opłacone w
                      > składkach odprowadzanych z wypłat,więc nikt im nie robi łaski

                      Gdyby ktos Ci powiedzial, ze za 200zl na miesiac masz prawo do darmowego
                      wyzywienia to czy uwazalabys, ze jest to mozliwe?, czy uwazalabys, ze ma to
                      sens?

                      > Widać,że nie masz pojęcia o biedzie i dobrze Ci się powodzi,dlatego tak się
                      > wymądrzasz.

                      Bieda stwarza ograniczenia w tym na co Cie stac, to oczywiste. Ale tak naprawde
                      to jest to Twoj problem - gdy kupujesz chleb nikt nie pyta sie o Twoje dochody,
                      placisz, bierzesz chleb, nie placisz odchodzisz z niczym. Leczenie nie jest
                      wcale inne.

                      Bieda jest choroba uleczalna. Wyksztalcenie, inicjatywa i ciezka praca sa
                      wyjatkowo skuteczym lekarstwem.
                • Gość: sowa Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.12.04, 14:16
                  Polska krajem biedaków? To dlaczego tyle jest taxówek w miastach(przeciętnie 20
                  zł za 15 minut jazdy),tyle gabinetów kosmetycznych, fryzjerów z balejażami,
                  McDonaldów (10 zł/bułkę), knajp, multikin, perfumerii, kremów za 40zł/50ml,
                  monopolowych, dobrych samochodów? Polak kupi dobry samochód aby zaszpanować
                  przed sąsiadem, Polka zrobi balejaż za 100zł i kupi krem przeciwzmarszczkowy za
                  80 zł albo dostanie na gwiazdkę od męża za 150 zł, ale będzie krzyczeć, że
                  porada lekarska za 30-50 zł to złodziejstwo. Bo wykształcony i doświadczony
                  lekarz to służba i ma pracować za darmochę i jeszcze dziękować każdemu
                  pacjentowi,że może go leczyć czyli wykazać się(bo jak nie to redaktor Cebula
                  zrobi porządek).
                  • Gość: mila Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.8048139.tvteletronik.pl 05.12.04, 14:54
                    Na pewno część społeczeństwa jest dobrze sytuowana i mozna się częściowo z
                    Tobą zgodzić, ale nie zaprzeczysz też że w Polsce jest duża liczba emerytów i
                    rencistów,duża grupa bezrobotnych,mieszkańcy wsi popegereowskich,ludzi którym
                    odebrano renty a są już w wieku kiedy trudno znaleźć pracę,ludzi bezdomnych,
                    dzieci z rodzin wielodzietnych niedożywionych o niskim wzroście i wadze,osób
                    zmuszonych do korzystania z opieki społecznej,osób ciężko pracujących za płacę
                    minimalną itd. Ci ludzie nie są tak widoczni,bo biedą się tak nikt nie
                    chwali.Trzeba by tu przytoczyć dane statystyczne i na tej podstawie ocenić
                    stan zamożności społeczeństwa. Chodzi o ustalenie PRAWDY. Wielu biednych ludzi
                    szanuje lekarzy i chcieliby też być przez nich szanowani.


                    • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 05.12.04, 15:47
                      jesli lekarz jest normalny( czytaj ma odpowiednia kulture osobista, to dotyczy
                      wszystkich ludzi, nie tylko medykow) to szanuje pacjentow. jesli jej nie ma, to
                      nic mu jej nie doda.
                      zatem mylisz pojecia po raz kolejny.
                      as jak juz bylas laskawa zboczyc na ten temat, to chyba nie wiesz, jak Ci
                      pacjenci, o ktorych mowisz czestokroc odnosza sie do lekarzy.tylko, ze nie ma
                      to nic wspolnego z zarobkami w sluzbie zdrowia.... chociaz? jak kktos za cos
                      musi odpowiednio zaplacic to bardziej to szanuje, cos za darmoche jest nic nie
                      warte, bo nie trzeba sie o to starac itd... darmocha ludzi odczlowiecza
                      niestety.
        • Gość: lekarz Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.chello.pl 30.11.04, 08:27
          Szacunikem - kobietko- nie kupię zonie zimowych butów, a musi w czyms chodzić.
          To nie jest waluta obiegowa w Polsce!
          • wladek47 Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 30.11.04, 13:55
            Biedna Mila uważa, że chcemy dużo zarabiać. Ja nie chcę, chcę zarabiać
            adekwatnie do pracy i wykształcenia a więc trzykrotną średnią krajową (chodzi,
            żeby nie było niedomówień, o tzw. wynagrodzenie zasadnicze). Jeśli będę chciał
            zarobić więcej to wezmę dyżury płacone odpowiednio wg stawki (ze zwyżką 100% za
            pracę w godzinach nocnych i w święta). Tak uważam i nawet taki postulat
            przedstawiła ministrowi nasza organizacja zawodowa.
            • Gość: Bruford Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.cskmswia.pl 30.11.04, 14:54
              Generalnie , najbardziej uderza mnie powtórzone kilkakrotnie przez Milę
              sformułowanie " jedynie lekarz sam tkwiący w niedostatku zrozumie biednego
              pacjenta".Oczywiście skróciłem tę myśl ale kontekst taki właśnie jest.Ciekawe o
              tyle , że ubóstwo postawiono tu jako pozytyw pracy lekarskiej.Logicznym
              następstwem byłby zatem postulat pracy w systemie klasztornym: wszak szpital da
              jeść a i tkaneczkę lada jaką dla przyodziewku zapewni lekarz zaś osiągnie
              apogeum społecznego uznania i satysfakcji zawodowej.Z przyczyn etycznych odstąpi
              od zakładania rodziny lub miłosiernie uwolni obecnego współmałżonka od
              zobowiązań by ten poszukał sobie innego partnera,sam zaś z bladym lecz dumnym
              licem wróci do obowiązków i służby.To jakim cudem np duchowny udziela nauk
              przedmałżeńskich skoro sam żonaty nie jest?
              Postulat ubóstwa jako warunku rozwoju duchowego i pozytywu w relanej pracy
              lekarskiej jest zaiste nowością.
              Kolejna sprawa : radzę Mili poznać bliżej pracę jakiegoś znajomego jej lekarza a
              pozna wtedy ów szacunek społeczeństwa.Ankiety tego nie oddają jak bardzo
              jesteśmy szanowani.Otóż w obecnym społeczenstwie które w dużej mierze jest nadal
              robotniczo-chłopskim konglomeratem nagle przeflancowanym na kapitalizm i miarą
              człowieka jest tutaj jego stanowisko i samochód jakim jeździ.
              O ile dobrz rozumiem Milę , mamy z uśmiechem , po chrześcijańsku , nadstawiać
              drugi policzek i z wiarą i miłością a także posłuszeństwem akceptować sytuację,
              cieszyć się nieistniejącym szacunkiem oraz własym rozwojem duchowym.Szkoda że
              sekretariat przedszkola mojego dziecka nie przyjmie w zapłatę dobrego słowa
              miast opłaty.
              • wladek47 Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY 30.11.04, 16:13
                Przypomniało mi to opowieść starszej koleżanki, której hydraulik naprawiał
                cieknący kaloryfer. Chciała mu dać trochę ETOSU (wtedy mieliśmy największy
                etos, ze wszystkich zawodów, dzisiaj jesteśmy na 5 miejscu, wg Polityki) ale
                on - prymityw jakiś - nie chciał, ordynarnie chciał pieniędzy....
                • Gość: Bruford Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.acn.waw.pl 30.11.04, 16:32
                  Najpewniej , drogi Władku , był słabo uformowany duchowo.
                  • draconessa Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY 08.12.04, 20:54
                    widocznie , gdyby wiecej czytal Pismo Swiete, zaczalby w ramach naprawiania
                    swiata reperowac kaloryfery za darmo. Wsrod wszystkich zawodow w Polsce chyba
                    tylko lekarze daja sie robic w konia. Moze by faktycznie wszystkich do
                    jakiegos klasztoru przeflancowac??/ Co Wy na to, Koledzy??? A szacunek
                    spoleczenstwa???HAHAHA!!!!!! teoria, a praktyka. Na pewno o szacunku swiadczy
                    tekst pacjentki: "A co to Pania obchodzi, czy ja leki biore, czy nie??? Pani mi
                    ma wypisac to, co chce, bo ja skladki place!"
              • Gość: mila Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.8048139.tvteletronik.pl 30.11.04, 20:40
                drogi Brufordzie, rozśmieszyłam cię widzę,ale to dziwne,że w takim
                chrześcijańskim kraju chrześcijańskie wartości kojarzą się z idealizmem
                dziecięcym. Jeśli aktor ma zagrać jakąś rolę stara się dowiedzieć jak najwięcej
                o postaci którą ma odtworzyć,sięga też do swoich osobistych doświadczeń
                i wtedy najlepiej mu wychodzi.
                Łatwiej można współczuć emerytom,których nie stać na leki i zrozumieć ,czemu
                zaniedbują leczenie jeśli choć przez krótki czas miało sie też problemy
                finansowe.
                Nikomu,tego nie życzę ale jeśli się już zdarzy mozna to wykorzystać do
                rozwoju duchowego.
                Lepiej jeśli żonaty duchowny udziela porad małżeńskich. (niektórzy duchowni
                mają żony).
                Co do szacunku do lekarzy,to on jest ale może nie jest widoczny,bo
                ci co go odczuwaja są cisi.

                • maszar Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY 30.11.04, 21:07
                  Droga Milo, jako ekenomista zgłoś się do Samoobrony - w ich rządzie masz pewną
                  tekę ministra polityki społecznej.
                  Prezentowane przez Ciebie tezy były modne paredziesiąt lat temu - wszak komuna
                  uważała, że inteligent powinien zarabiać mniej od robotnika, gdyż sensowniej
                  wydaje pieniądze; robotnik połowę przepija, więc winien zarabiać dwukrotnie
                  więcej aby nie zginął z głodu. W Twoich postach widzę wyraźną tęsknotę za
                  czasami towarzysza Wiesława...
                  Idąc tokiem Twojego rozumowania - najlepszym nauczycielem powinien być wobec
                  tego tępak, który ledwo ledwo przechodził z klasy do klasy (a jeszcze lepiej
                  każdą z nich powtarzał) - któż lepiej od niedo zruzumie biednego ucznia z
                  trudnościami szkolnymi....
                • maretina milo, nie wycieraj buzi chrzescijanstwem! 30.11.04, 21:36
                  to cios ponizej pasa!
                  malo do kosciola chodzisz widocznie, u mnie ksiadz czesto mowi o godziwej
                  zaplacie za prace.
                  o zonatych duchownych nie nie napisze, bo jakos sie na tym nie znam:))))))))
                  • Gość: GTelega Re: milo, nie wycieraj buzi chrzescijanstwem! IP: 65.90.124.* 30.11.04, 21:56
                    Jezeli chodzi o Chrzescjanstwo to odmowa zaplaty za wykonana prace jest
                    grzechem wolajacym o pomste do nieba na rowni z morderstwem czy rabunkiem.
                • Gość: GTelega Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: 65.90.124.* 01.12.04, 00:45
                  > chrześcijańskie wartości

                  Pokaz mi gdzie w biblii lub nauczaniu kosciola napisane jest, ze lekarz nie
                  zasluguje na zaplate za swoja prace. Gdzie napisane jest, ze biednym NALEZY sie
                  cos za darmo.

                  Chrzescjanstwo nakazuje pomagac biednym - ale jest dobrowolny dar, za ktory
                  trzeba byc wdziecznym i ktorego nikt nie ma prawa wymagac. Nakazuje tez by
                  biedni dolozyli WSZYSTKICH staran by nie byc dla innych ciezarem. Ze Ci ktorzy
                  chca kozystac z doborczynnosic powinni wykazac sie ciezka praca by na ta
                  dobroczynnosc zasluzyc.

                  To o czym piszesz to komunizm ubrany w pseudoreligijne szaty.

                  Poczytaj co pisze Pawel:

                  Koryntians 1 : Kto wymaga od zolnierza by na swoj wlasny koszt? Kto zasadzi
                  winnice i nie spozywa jej owocow? Kto doglada stada i nie pije mleka?

                  Tessalonians 2: Nie jemy niczyjego chleba bez zaplaty, lecz ciezko pracujemy by
                  nie byc dla nikogo ciezarem.

                  Wiec nakazuje Wam: Kto nie pracje niech nie je!

                  Teraz nakazuje Wam w imie pana naszego Jezusa by osoby te (wymagajce ofiar od
                  wiernych) pracowaly w cichosci ducha i jadly wlasny chleb.
                  • Gość: mila Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.8048139.tvteletronik.pl 01.12.04, 15:48
                    Oczywiście ,że w Biblii pisze,że godzien jest pracownik zapłaty swojej.
                    Wyraźnie napisałam,że nie mam nic przeciwko temu,żeby lekarze godziwie
                    wzarabiali ale tym niesprawiedliwym systemie jakim żyjemy tego nie ma więc
                    mozna poprzestać na małym zgodnie ze słowami ap. Pawła 1 Tym 6:7,8,9
                    "Nic bowiem nie przynieśliśmy ze soba na ten świat i niczego stad nie
                    zabierzemy. Bądźmy tedy szczęśliwi,gdy mamy co jeść,w co się ubrać i gdzie
                    mieszkać. Ci zaś,którzy pragną się wzbogacić popadają w pokusy,dostaja się w
                    liczne zasadzki i nie mogą się uwolnić od licznych nieporozumień i szkodliwych
                    pożądań.I tak w końcu rujnująć się coraz bardziej idą na wieczne zatracenie.
                    POGOŃ ZA PIENIĘDZMI JEST BOWIEM KORZENIEM WSZELKIEGO ZŁA"
                    Nie trzeba daleko szukać,widać tu na tym forum, jak nazwano moje wypowiedzi,
                    różnymi deprecjonującymi określeniami chociaż oparłam je na Biblii.
                    Co do dzielenia się z biednymi to jest pełno takich wersetów w Biblii,
                    oczywiście zawsze jest to dobrowolne ale nie zastosowanie się do tego nakazu
                    wiąze się z utratą życia na zawsze.( Ew. Marka 10:21 i ew. Łuk.3:10.)

                    • Gość: sowa Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 15:53
                      Pogoń za pieniądzem jest źródłem wszelkiego zła, więc czemu studiowałaś
                      ekonomię? Tam przecież chodzi tylko o kasę , nieważne co się robi : czy
                      sprzedaje plastikowe nakrętki, papier toaletowy czu guziki. Tylko kasa, kasa,
                      kasa,...
                    • Gość: Doki Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.12.04, 15:59
                      Biblia ma to do siebie, ze mozna w niej znalezc cytat na kazda okazje.

                      > POGOŃ ZA PIENIĘDZMI JEST BOWIEM KORZENIEM WSZELKIEGO ZŁA

                      Oczywiscie, jest to bzdura. Pogon za zyskiem jest motorem wszelkiego postepu.

                      > Co do dzielenia się z biednymi to jest pełno takich wersetów w Biblii,

                      Najpierw trzeba miec sie czym dzielic. Wiem, wiem, jest tez w Biblii fragment o
                      wdowim groszu, ktory wiecej znaczyl niz cale sakiewki, bo wdowa podzielila sie
                      swoim niedostatkiem. So what?
                      Mila, ja tylko prosze, nie narzucaj mi swojego punktu widzenia. Twoj punkt
                      widzenia uwazam za po prostu chory i tyle. Pieniadze sa podstawa zycia. Aha,
                      przy okazji rzeczy najwazniejszych- rzeczywiscie trudno kupic za pieniadze
                      zdrowie, ale dzieki pieniadzom o wiele latwiej znosic chorobe. Moze i nie mozna
                      kupic sobie za pieniadze milosci- nie bylbym tego taki pewny. Z punktu widzenia
                      mezczyzny dysponujac odpowiednia suma pieniedzy i odpowiednia iloscia czasu i
                      samozaparcia mozna w koncu wyrwac dowolna laske- cos jakby kupienie milosci,
                      prawda? A bez pieniedzy- sorry, ale dziewczyna, ktora warto sie zainteresowac
                      jako partnerka, raczej niechetnie spojrzy na golca.

                      > wiąze się z utratą życia na zawsze

                      Jest mnostwo zydowskiego humoru na ten temat. Ale Ci oszczedze.
                      • Gość: mila Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.8048139.tvteletronik.pl 01.12.04, 16:28
                        lekarz to osoba publiczna i jego poglądy mają wpływ na odnoszenie się do
                        pacjenta , na leczenie C człowiek to nie pralka do naprawy),dlatego dobrze by
                        było aby kierował się wysokimi normami etycznymi,był szlachetny. Czy to jest
                        chore?
                        W każdym kraju obowiązują jakieś przepisy prawne,które trzeba przestrzegać pod
                        groźbą kary ale nie wszystko jest objęte przepisami prawnymi dlatego człowiek
                        potrzebuje dobrze wyszkolonego sumienia aby odróżniał co jest złe a co jest
                        dobre.
                        Forum jest od tego aby wyrażać swoje poglądy,dlaczego uważasz,że ty możesz
                        swoje poglądy wyrażać ( a przez to narzucać je) a ja nie i dlaczego
                        sugerujesz że twoje poglądy są zdrowe jak ten pogląd że możesz kupić sobie za
                        pieniądze miłość, ale czyją miłość ,kogoś do ciebie podobnego prawda też o
                        takich zdrowych poglądach .
                        Ludzie wskutek zdarzco wtedy im zostaje?eń losowych tracą majątek z dnia na
                        dzień i
                        • maretina Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY 01.12.04, 17:27
                          Gość portalu: mila napisał(a):

                          > lekarz to osoba publiczna
                          bzdura. lekarz nie jest osoba publiczna. to nie gwiazda filmowa, to nie
                          polityk, nie sportowiec itd... sa wyjatki, sa medialne postacie swiata
                          medycyny... ale czy to, ze ktos kilka razy bedzie laskaw wyjasnic cos na lamach
                          mediow to znak: "jestem publiczny"? nie.
                          idac Twoim tokiem myslenia osoba publiczna bedzie tez nauczyciel i wiele innych
                          grup zawodowych. nonsens.
                          masz zadziwiajaca ceche: odpowiadasz na pytania tak, zeby nie odpowiedziec,
                          zero konkretow, same frazesy wyswiechtane na wszystkie strony. poza tym jak
                          odpowiadasz, to przewaznie uciekasz od tematu.
                          • Gość: mila Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.8048139.tvteletronik.pl 02.12.04, 08:08
                            Są zawody tzw. zaufania publicznego do których należą np: sędzia,policjant,
                            polityk i lekarz. Osoby ,które pracują w tych zawodach muszą kierować
                            się wysokimi normami moralnymi.
                            • maretina Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY 02.12.04, 08:11
                              Gość portalu: mila napisał(a):

                              > Są zawody tzw. zaufania publicznego do których należą np: sędzia,policjant,
                              > polityk i lekarz. Osoby ,które pracują w tych zawodach muszą kierować
                              > się wysokimi normami moralnymi.

                              prawda tak oczywista jak to, ze wschodzi izachodzi slonce znowu zmienilas
                              temat, ktory sama wywolalas!
                              co ma do tego godziwe wynagrodzenie? czy ono to zaufanie obnizy?

                              bzdura.
                            • draconessa Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY 08.12.04, 21:02
                              A co ma moralnosc do godziwych zarobkow??? Wybacz, ale wypisujesz ...idiotyzmy,
                              delikatnie mowiac. Chyba za duzo naczytalas sie socjalistycznych teorii. Moze
                              wobec tego w ogole ujednolicic place na poziomie minimum socjalnego??/ Kazdemu
                              dac tyle samo, i wszystko, poczawszy od szczopteczki do zebow po mieszkania,
                              takie samo, to spoleczenstwo bedzie rozumialo sie nawzajem, bedzie wysoko
                              etyczne i w ogole...socjalistyczny raj na ziemi!!!! Cacuszko!!!

                              Jestes jednak jakos przedziwnie nawiedzona.
                        • Gość: Doki Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.12.04, 18:09
                          > lekarz to osoba publiczna

                          Nieprawda, juz maretina Ci to wyjasnila.

                          > jego poglądy mają wpływ na odnoszenie się do pacjenta

                          Nieprawda. Jest jedna z podstawowych zasad etyki lekarskiej (i jesli juz o tym
                          mowimy, stoi to tez w przysiedze Hipokratesa), ze prywatne poglady lekarza nie
                          moga rzutowac na jego postepowanie z pacjentem. To czasem trudne (np swiadkowie
                          Jehowy), ale normalny sumienny lekarz naprawde stara sie, by traktowac kazdego
                          jak czlowieka, a nie jak czlowieka o niedorzecznych pogladach czy zwyczajach (na
                          co, za pewniam cie, niektorzy pacjenci az nadto zasluguja).

                          > dlatego dobrze by
                          > było aby kierował się wysokimi normami etycznymi,był szlachetny. Czy to jest
                          > chore?

                          To nie. Ale chore jest, jesli normy etyczne stoja w sprzecznosci z mozliwoscia
                          zarobienia na godziwe zycie. Jesli normy etyczne tego zabraniaja, to cos jest
                          nie tak z etyka. Poniewaz etyka to umowa (nie ma etyki obiektywnej, danej od
                          jakiegos boga), trzeba zmienic umowe.

                          > W każdym kraju obowiązują jakieś przepisy prawne,które trzeba przestrzegać pod
                          > groźbą kary ale nie wszystko jest objęte przepisami prawnymi dlatego człowiek
                          > potrzebuje dobrze wyszkolonego sumienia aby odróżniał co jest złe a co jest
                          > dobre.

                          Poprosze o przyklady, bo nie wiem o co ci chodzi. Poprosze tez, zeby te
                          przyklady, jesli mozliwe, mialy jakis zwiazek z omawianym tematem.

                          > swoje poglądy wyrażać ( a przez to narzucać je)

                          Hola! Wyrazenie to juz narzucanie? Tak latwo na ciebie wplynac? Chyba sie nie
                          zrozumielismy.

                          > Ludzie wskutek zdarzco wtedy im zostaje?eń losowych tracą majątek z dnia na
                          > dzień

                          Tylko jesli go nie ubezpieczyli. Jak sie ma majatek, to trzeba o niego dbac.

                          > sugerujesz że twoje poglądy są zdrowe jak ten pogląd że możesz kupić sobie za
                          > pieniądze miłość, ale czyją miłość ,kogoś do ciebie podobnego prawda też o
                          > takich zdrowych poglądach

                          Zgoda w zwiazku to podstawa do tego, zeby zwiazek byl udany. Absolutna zgoda nie
                          jest konieczna. Ale ciebie podrywac nie bede.
                        • Gość: GTelega Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.wi.rr.com 02.12.04, 05:33
                          > lekarz to osoba publiczna i jego poglądy mają wpływ na odnoszenie się do
                          > pacjenta , na leczenie C człowiek to nie pralka do naprawy),dlatego dobrze by
                          > było aby kierował się wysokimi normami etycznymi,był szlachetny. Czy to jest
                          > chore?

                          Jest to jak najbardziej zrowe. tak samo jak zdrowe jest by za te zasady godnie
                          placic. Nie wiem skad bierze sie Twoje urojenie, ze oczekiwanie zaplaty jest
                          niemoralne. Jak mowilem biore za wizyte $300 co na Polskie warunki jest kwota
                          astronomiczna. Ale moge to robic tylko dlatego, ze pacjenci chca do mnie
                          przychodzic za te pieniadze i odchodza ZADOWOLENI. Ktos kto uwaza te cene za
                          wygorowane po prostu do mnie nie przychodzi i tez jest ZADOWOLONY, ze
                          zaoszczedzil pieniadze. Tak dziala rynek kazdy ma to to sam sobie wybral. Jest
                          to jak najbardziej etyczne. Jezeli lekarz w Polsce znajdzie pacjentow, ktorzy
                          beda mu placili tyle samo to tez jak najbarzdiej bedzie etyczne.

                          > Ludzie wskutek zdarzco wtedy im zostaje?eń losowych tracą majątek z dnia na
                          > dzień

                          Dlatego wazne jest by cenic swoja prace wtedy gdy sie zarabia - bo nie wiadomo
                          co zdarzy sie jutro, a dochody rozsadnie wydawac by moc zabespieczyc sie w
                          razie zdarzen losowych.
                          • Gość: mila Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.8048139.tvteletronik.pl 02.12.04, 08:18
                            gdzie ja napisałam,że oczekiwanie zapłaty jest niemoralne?
                            Nie napisałam tego,masz jakieś urojenia. Napisałam,że w niesprawiedliwym
                            systemie jakim żyjemy to oczekiwanie może zostać niezaspokojone i że z taką
                            sytuacją mozna dalej żyć.Bo są inne ważniejsze wartości w zyciu
                            człowieka ,ważniejsze od pieniędzy.
                          • Gość: sowa Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.12.04, 14:03
                            W Polsce ludzie dadzą 100zł fryzjerowi za farbowanie włosów, 450zł malarzowi za
                            jeden dzień malowania małego pokoju, 3000zł notariuszowi za sporządzenie aktu
                            notarialnego formatu A4 ale porada lekarska za 20 zł to szczyt bezczelności ze
                            strony lekarza : wiedza, doświadczenie i wykształcenie medyczne ma być
                            rozdawane za darmochę "bo się należy". W Polsce tylko drJudym może liczyć na
                            jako-taką przychylność.
                            • Gość: Patryk Judym?Też niekoniecznie... IP: *.oc.oc.cox.net 03.12.04, 18:41
                              Gość portalu: sowa napisał(a):

                              W Polsce tylko drJudym może liczyć na
                              > jako-taką przychylność.

                              Judym tez nie jest przez pacjentów mile widziany.W pierwszych dniach pracy w
                              nowym miejscu jedna z pacjentek w Polsce zapytała mnie w trakcie pierwszej
                              wizyty:"A jakim samochodem pan jezdzi?" "-Maluchem."."-To co z pana za LEKARZ?"
                              Najlepiej jakby Judym przyjechał tłustą bryką,w eleganckim garniturze BOSSA na
                              wizytę domową,butach od GUCCIEGO,owiany mgiełką ARMANIEGO
                              (EDT-450zl/50ml).Apetyty rosną-pacjenci oglądają seriale i czytają harlequiny.
                    • maretina Re: Mila czyli IDEALIZM DZIECIĘCY 07.12.04, 07:42
                      >POGOŃ ZA PIENIĘDZMI JEST BOWIEM KORZENIEM WSZELKIEGO ZŁA"
                      ekstra, pensja 900 netto to pogon za kasa super! gratuluje podejscia.
                      nawet gdyby ta pensja byla o 300% wieksza to o pogioni dalej mowic trudno!
                • Gość: sowa rewolucja albo strajk IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 15:45
                  Proponuję, aby prezesi banków również zarabiali po 800zł, bo wtedy zrozumieliby
                  biednych ludzi ciułających grosz do grosza, gromadzących pieniążki na lokatach
                  bankowych. Mila , wnieś protest w tej sprawie a odczep się wreszcie od lekarzy,
                  bo to nie jest ta grupa zawodowa która mało wie, mało pracuje a kosi miliony.
                  • Gość: Patryk Re: rewolucja albo strajk IP: *.oc.oc.cox.net 03.12.04, 18:44
                    Sowa-tak poważnie to o porządnym strajku pisałem tu już parę razy.Albo się
                    emigruje-albo strajk jest konieczny,bo inaczej was "zajadą na śmierć".Pozdrawiam.
                    • Gość: sowa Re: rewolucja albo strajk IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.12.04, 17:15
                      Ja emigruję, bo strajki i tak nic nie dają. Strajki sprzed paru lat wywalczyły
                      podwyżkę 203zł, która i tak teraz musiałaby być wniesiona, bo minimalna pensja
                      to 824zł. Kolejarze strajkują i za tydzień znajdzie się dla nich pół miliarda
                      złotych, ale służbie zdrowia w kółko powtarza się,że Polska to biedny kraj i
                      nie ma pieniędzy. Związek Zawodowy Lekarzy obliczył,że aby podwyższyć pensje
                      lekarzom do około 3-4 tyś.brutto starczyłoby 320 mln zł. Ale 320mln złotych nie
                      ma, jest za to pół miliona dla kolejarzy na spinacze, których podobno brakuje
                      (cytat z wywiadu telewizyjnego). Też pozdrawiam.
                      • Gość: sowa Re: rewolucja albo strajk IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.12.04, 17:18
                        zamiast "pół miliona na spinacze" miało być pół miliarda zł.
            • Gość: Dona Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.netp0wer.net 10.12.04, 13:29
              wladek47! Jesteś lekarzem w tym wieku ,że napewno jak byś chciał to możęsz
              otworzyć sobie praktykę prywatną i zarabiać dużo pieniedzy,bo znam takich i to
              dość dużo,którzy pracują w szpitalach , w przychodniach i mają pootwierane
              prywatne gabinety ,pobierając ładne sumki za wizyty legalnie ,więc w czym
              problem?Potraficie sobie dobrze radzić w waszym fachu i jesteście jedynymi
              gdzie ludzie ratując zdrowie swoje i najbliższych są gotowi oddać wszystko
              czego dorobili się w życiu a Wy z czystym sumieniem bierzecie.Może dlatego tak
              mało zarabiacie co? Bo i tak umiecie dobrze wyciągać od ludzi ?
              Pozdrawiam
              • Gość: doc Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.qwe.streamcn.pl 10.12.04, 14:09
                nie bredź, proszę. No tylko posłuchaj co piszesz: w szpitalu, przychodni,
                prywatnym, pewnie pasjami jeszcze w pogotowiu i całodobówce zanim z tego
                prywatnego coś wyjdzie. Czyli nihil novi- 400, 500 albo więcej godzin pracy
                (TVN już robił pierwsze afery wokół tego, poniekąd i z pewnego punktu widzenia-
                słusznie). Bo naprawdę rewelacyjnych specjalistów, którzy wzbiją się na
                zarobkowy poziom kolegów z Zachodu, pracując w owym mitycznym prywatnym
                gabinecie w wymiarze etatu, może być bardzo mało. Reszta to 1000 zł z etatu,
                640 z pierwszego zlecenia, 310 z drugiego, 100 z trzeciego......... Życzę
                zdrowia.


        • draconessa Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 08.12.04, 20:48
          Wybacz, ale lekarze nie skladaja slubow ubostwa. Czy, idac tokiem Twojego
          rozumowania, aby rozumiec chorych , mam byc chora, aby rozumiec dzieci, mam byc
          zdziecinniala???? A moze prawnik, aby rozumiec przestepcow, ma byc przestepca?
          A hydraulik, aby rozumiec rure, ma byc rura???????? POkraczne to Twoje
          rozumiowanie. Nie wiem, czemu mam sie na sile umartwiac - bo sa na swiecie
          biedni??? To co, mam chodzic w lachmanach i mieszkac pod mostem, aby zroumiec
          bezdomnych? Moja praca ma swoja wartosc - i mam prawo w zamian za nia zadac
          wlasnie ekwiwalentu czysto materialnego - a satysfakcje moralna mam i tak.
    • Gość: Konowal LEKARZE BEDA ZARABIAC TYLE... IP: *.los-angeles-09-10rs.ca.dial-access.att.net 01.12.04, 06:48
      ... na ile dane spoleczenstwo ceni sobie wlasne zdrowie. Tak jest na calym
      swiecie, tak jest tez i w Polsce. Obowiazuje i tu zasada 'podaz-popyt'.
    • Gość: Doki SO-LI-DAR-NOSC, SO-LI-DAR-NOSC! IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.12.04, 09:38
      Wszystkie przydlugie wywody Mili daja sie strescic tym jednym slowem wlasnie:
      Mila oczekuje, ze lekarze beda solidarni w biedzie z reszta spoleczenstwa.

      Zadalem juz powyzej pytanie: a dlaczego to akurat lekarze maja poczuwac sie do
      solidarnosci? Mila odpowie, ze misja, ze powolanie, ze przysiega Hipokratesa
      itp, a co slowo, to bedzie glupota. 1. Nawet pacjenci coraz rzadziej oczekuja od
      lekarza poczucia misji, traktujac go jak uslugodawce. 2. Powolanie to tez ladna
      laurka, ale wspolczesny lekarz jest przede wszystkim profesjonalista, nie
      kaplanem wiedzy tajemnej powolanym do tego boskim nakazem. 3. Od siebie dodam,
      ze w przysiedze Hipokratesa nie ma niczego o slubach ubostwa dla lekarzy, ja zas
      tej przysiegi nie skladalem i nawet nie podpisywalem. Dlaczego? Bo przysiega
      Hipokratesa to tradycja, ktora nam przypomina o korzeniach stanu lekarskiego, a
      nie zadne zobowiazanie czy kodeks postepowania. Dla chrzescijanina zas skladanie
      przysiegi Hipokratesa jest grzechem (przeciwko I przykazaniu, a w Ewangelii stoi
      tez "niech mowa wasza bedzie tak- tak, nie- ne" jako ostrzezenie przed
      przysiegami w ogole).

      Solidarnosc tak, jak sie ja wspolczesnie pojmuje, jest wymyslem organizacji
      lewicowych- partii socjalistycznych i komunistycznych, takze zwiazkow
      zawodowych. Solidarnosc tak rozumiana powoluje Robin- Hooda z urzedu, ktory ma
      dbac o to, zeby nikt nie mial wiecej od tego, kto ma najmniej. Takie rownanie w
      dol jest IMHO jedna ze zbrodniczych cech kazdej ideologii lewicowej. Zapomina
      sie bowiem, ze solidarnosc moze byc wylacznie dobrowolna. Jesli ktos zmusza mnie
      do bycia solidarnym wobec kogos innego, to ja juz nie jestem solidarny, tylko
      jestem okradany.

      Po ostatnie wreszcie: dostrzegam role solidarnosci jako spoiwa, ktore cementuje
      spoleczenstwa. Jednakowoz jakos malo argumentow znajduje, by byc solidarnym z
      tzw spoleczenstwem, ktore robi sobie ze mnie (nie osobiscie, chodzi o mnie jako
      lekarza) chlopca do bicia.
    • Gość: aki pytanie do miłej IP: 80.51.161.* 01.12.04, 17:05
      zgadzam sie że bezmyslna pogoń wyłacznie za pieniędzmi w życiu zawodowym jest destrukcyjna i nihilistyczna ale dotyczy to każdej profesji nie tylko lekarza
      jak ktos powiedział w polsce płace lekarzy są niskie co można wytłumaczyć ubóstwem kraju ale i proporcje płacowe lekarzy i innych zawodów są postawione na głowie.ą tego już ubóstwem państwa wytłumaczyc nie można
      A TERAZ PYTANIE: jakie masz wykształcenie jaka jest twoja profesja, co robisz zawodowo na codzień i ile zarabiasz....ale nie wykrecaj się słowem ekonomista
      • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 01.12.04, 20:02
        zobacz aki napisałam prawdę,że mam zawód ekonomisty i co ,dowiedziałam się
        że zapłaciłam za dyplom i jeszcze inne dowcipy.
        Czy sądzisz że powiedziałabym jeszcze cokolwiek wiedząc jak ludzie potrafią
        wykorzystać informację przeciwko człowiekowi?
        • Gość: Doki Re: pytanie do miłej IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.12.04, 20:10
          > zobacz aki napisałam prawdę,że mam zawód ekonomisty i co ,dowiedziałam się
          > że zapłaciłam za dyplom i jeszcze inne dowcipy.
          > Czy sądzisz że powiedziałabym jeszcze cokolwiek wiedząc jak ludzie potrafią
          > wykorzystać informację przeciwko człowiekowi?

          Mila, ale pomysl, czy moge uwierzyc ci na slowo, ze masz dyplom ekonomisty,
          skoro wypisujesz takie androny? Przeciez za te teksty oblaliby cie nawet na
          WUMLu. Pojecie WUML tez mam wytlumaczyc?

          Ja wykorzystuje przeciwko tobie wylacznie twoje niedorzeczne teksty.
          • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: *.wi.rr.com 02.12.04, 05:40
            > Mila, ale pomysl, czy moge uwierzyc ci na slowo, ze masz dyplom ekonomisty,
            > skoro wypisujesz takie androny?

            Doki, tak na prawde nie ma to znaczenia bo "mila" jest klasyka Polskiego
            rozumienia ekonomi sluzby zdrowia. I dlatego tak na prawde dobrze sie z nia
            dyskutuje.

            Z drugie strony, dlaczego nie? Kolejny argument: Lekarze dlatego powinni
            zarabiac wiecej bo sa lepsi w ekonomi, niz ekonomisci.
            • rask Re: pytanie do miłej 10.12.04, 08:25
              Teraz ja. jestem mężem lekarki, żona ukończyła stydia srednia 4,6 ( 6 lat ) ,
              później staż ( rok ) , obecnie jest rezydentem ( 5 lat nauki i egzamin
              specjalizacyjny - choroby wewnętrzne ), pracuje na oddziale , najwicej czasy
              poświęca na wypełnianiu papierów, niestety, na kilkunastu lekarzy są dwa
              komputery. Moja żona zarabia ( rodzinne w wypłacie , mamy roczne dziecko ) 1037
              PLN ( tyle dostaje "na rękę " ). O dyzurach nie ma co marzyć ( dziecko ). czy
              to duzo????? Z żoną marzymy o tym aby więcej zarabiać ( ja pracuję jako
              recepcjonista w hotelu pensja 1400 PLN netto ), naprawde nie starcza nam dużo
              rzeczy. Uważam, że lekarze powinni zarabiać więcej , aby nie było patologii w
              stylu, 3 dyzury w tygodniu na oddziale po 24 godziny plus dyżur w pogotpwiu (
              jak zaufać takiemu lekarzoei ??? ) Ale taka jest konieczność.
          • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 02.12.04, 08:30
            drogi Doki, moje teksty podobają mi sie bardziej niz twoje, a co do dyplomu nie
            muszę nic nikomu udowadniać, sam dyplom nic nie znaczy jeśli człowiekowi
            brakuje rozumu i serca.Kiedy tu na forum poznaję wnetrza ludzi to naprawdę
            współczuję Bogu,który zna myśli ludzi ,bo są naprawdę przygnębiające.Rzadko kto
            ma piękne wnętrze.
            • Gość: ppp Re: pytanie do miłej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 13:33
              Brzydzi mnie taka nastoletnia pseudowrazliwosc ktora w zatknieciu z
              rzeczywistoscia pozostawi z ciebie strzepek nerwow. Dziekujemy bardzo za jakze
              wzruszajace katolickie wzmiany o Bogu. Zaraz wybiore sie do kosciola.
              • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 04.12.04, 14:15
                ppp o co ci chodzi? Dlaczego używasz słowa pseudowrażliwość a nie wrażliwość?
                Czy przeszkadzają ci wzmianki o Bogu lub wersety z Biblii?
                • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 06.12.04, 20:01
                  > Dlaczego używasz słowa pseudowrażliwość a nie wrażliwość?

                  Pozwol mi wytlumaczyc roznice. Wrazliwy czlowiek widzac glodnego przed sklepem
                  z chlebem wyjmuje portfel i kupuje biednemu bochenek, pseudo-wrazliwy krzyczy
                  na piekarza, ze powinien rozdawac chleb za darmo.
                  • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 06.12.04, 21:14
                    dziękuję za wytłumaczenie ale według tego przykładu osoba krzycząca tez jakąś
                    wrażliwość posiada, bo może niestety nie ma pieniędzy aby kupić głodnemu chleb
                    a nie chce sprawy zostawic obojetnie, pozatym wie że głodny nie będzie miał
                    śmiałości zwrócic się sam do piekarza więc chce go wyręczyć, pozatym chce
                    uświadomić piekarzowi,że są ludzie których nie stać na chleb ,bo moze on się
                    tego nie domyśleć mając go pod dostatkiem
                    Według Twojej definicji pseudowrazliwość to trochę inna wrażliwość ale dalej
                    wrażliwość.
                    Lubię z Tobą dyskutować,łączysz kulturę z inteligencją. Nie dziwie się,że
                    pacjenci chetnie do ciebie przychodzą.
                    • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 06.12.04, 22:09
                      > Według Twojej definicji pseudowrazliwość to trochę inna wrażliwość ale dalej
                      > wrażliwość.

                      Nie to uluda wrazliwosci stad "pseudo".

                      I ta uluda jak wirus zarazi wszystkich przedstawionych na obrazku. Biedny nie
                      musial wykazac zadnej inicjatywy by chleb dostac zostala mu wiec odebrana
                      odrobina samodzialnosci jaka jescze mial, ale po Twoim krzyku ma ulude, ze
                      chleb w magiczny sposob mu sie nalezy.

                      Piekarz mogl miec szczera ochote dac chleb w zamian za pozamiatanie podlogi a
                      teraz dal chleb ale postanowil, ze nastepnym razem "przepedzi dziada" bo nie ma
                      ochoty sluchac niczyich krzykow. Zyje jednak w uludzie pokrzywdzenia, bo zostal
                      zmuszony do czegos na co nie mial ochoty.

                      Ty odchodzisz dumna i blada ze swojej interwencji, jest to jednak uluda
                      dobroczynnosci, bo niczego nie dalas od siebie. Nie musialas na dobroczynnosc
                      zapracowac, nie zrobilas niczego co by wzbogacilo spoleczenstwo, a zmarnowlas
                      szanse by biedny i piekarz ustalili wymiane ulug korzystna dla ich obojga.
                      Taka umowa dalaby biednemu poczucie wartosci (nie zebral o chleb), piekarzowi
                      poczucie (rzeczywistego) zadowolenia z pomocy ubogiemu.
                      • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 07.12.04, 10:58
                        Trudno Ciebie przegadać,może masz trochę racji jeśli chodzi o definicję
                        pseudowrażliwości ale biorąc pod uwagę Twoje inne wypowiedzi niepotrzebnie
                        taką dużą wagę przywiązujesz do pieniędzy. To typowo amerykański światopogląd.
                        Wielu ludzi ma inną hierarchię wartości,w życiu liczą się najpierw inne
                        wartości:
                        religijność ,pokora, dobroć, uczciwość ,wrażliwość, zabieganie o pokój,
                        zajmowanie się taką pracą ,która nas pasjonuje niezależnie od wynagrodzenia za
                        nią.
                        W tej dziedzinie nasz rozwój nie jest ograniczany przez ilość pieniędzy
                        jaką dysponujemy.
                        Jestem za godziwą płacą dla lekarzy ale żyjemy w niesprawiedliwym systemie
                        a jego niesprawiedliwość ma korzenie właśnie w tym,że ludzie nie zwracają
                        uwagi na takie wartości duchowe jak uczciwość, sprawiedliwość.
                        Czy czasem zmieniasz swoje przekonania ?
                        • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 07.12.04, 16:39
                          > biorąc pod uwagę Twoje inne wypowiedzi niepotrzebnie
                          > taką dużą wagę przywiązujesz do pieniędzy..

                          Zanim zaczniemy powazna dyskusje na temat roli pieniedzy, zastanowmy sie czym
                          pieniadze sa, do czego sluza co mozna a czego nie mozna osiagnac przy pomocy
                          pieniedzy.

                          Pieniadze zostaly wynalezione jako uniwersalana miara wartosci rzeczy
                          materialnych i jako takie sa akceptowane przez wiekszosc ludzi. Nie ma w tym
                          nic zlego ani dobrego tak jak nie ma nic zlego ani dobrego w mierzeniu
                          odleglosci przy pomocy kilometra.

                          Jezeli staramy sie ustalic obiektywne zasady oceny wartosci czyjejs pracy to
                          uzywamy obiektywnych metod - wartosc pracy wynika z mechanizmow rynkowych a nie
                          z pseudomoralnych rozwazan. Wartosc pracy lekarza wedlug tych metod jest
                          wysoka.

                          Kiedy mierzysz odleglosc z Krakowa do Czestochowy to jest ona taka sama
                          niezaleznie od tego czy wybierasz sie na pilgrzymke, czy na zakupy.

                          Uzywanie falszywej miary zaburza wszystko - kto moglby budowac dom gdyby metr
                          drewna byl dluzszy niz metr stali, lub odleglosc pomiedzy miastami zalezala od
                          tego czy ktos podrozuje w dobrym czy zlym celu.

                          Pieniadze sluza do nabywania rzeczy materialnych, co jest NIEZALEZNE od
                          wartosci cenionych przez Ciebie (religijność ,pokora, dobroć,
                          uczciwość ,wrażliwość, zabieganie o pokój). Uczciwie zarobione pieniadze moga
                          byc uzyte dla poprawy samopoczucia, inwestycji lub dobroczynnosci. Uzywanie
                          pieniedzy jest kozystne dla spoleczenstwa - daje ludziom prace, pobudza
                          kreatywnosc, moze pomoc ludziom w potrzebie.

                          Zarowno ludzie biedni jak i bogaci moga posiadac cenione przez Ciebie cechy jak
                          tez byc ich pozbawieni. Rzeczy materialne moga byc przeszkoda lub pomoca w
                          budowaniu wartosci przedstawionych przez Ciebie. Zamoznosc nie sa przeszkoda w
                          dazeniu do swietosci i przyklady zamoznych swietych (Sw. Pawel, Piotr, Jadwiga,
                          Wojciech, Stanislaw etc...) sa czestsze niz przyklady swietosci wynikajacej z
                          ubostwa.

                          > To typowo amerykański światopogląd

                          Oczywiscie nie bylas w Ameryce i nie masz o tym pojecia. Proponowal bym, zebys
                          nie probowala na ten temat dyskutowac bo bedzie to bardziej bolesne niz to co
                          do tej pory Cie spotkalo.

                          > Jestem za godziwą płacą dla lekarzy ale żyjemy w niesprawiedliwym systemie
                          > a jego niesprawiedliwość ma korzenie właśnie w tym,że ludzie nie zwracają
                          > uwagi na takie wartości duchowe jak uczciwość,

                          Zyjecie w niesprawiedliwym swiecie, to prawda, ale korzenie tego tkwia w
                          uzywaniu falszywych miar wartosci materialnych, co wynika z falszywych wartosci
                          moralnych (patrz powyszy przyklad).

                          Ktos kto uzywal niedokladnych pomiarow planujac droge z Krakowa do Czestochowy
                          bedzie wkurzal tych, ktorzy jada na zakupy i utrudnial modlitwe tym ktorzy ida
                          na pielgrzymke.

                          > Czy czasem zmieniasz swoje przekonania ?

                          Tylko pod wplywem przekonywujacych argumentow, na ktore wciaz czekam.
                          • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 07.12.04, 18:33
                            drogi GTelego zgadzam się z tym że pieniądze są uniwersalną miarą wartości
                            rzeczy i jako taka miara nie są ani dobre ani złe.
                            Jeśli chodzi wprowadzenie mechanizmów rynkowych w dziedzinę ochrony zdrowia
                            musiałaby byc na to zgoda społeczeństwa a ono jest przyzwyczajone do państwowej
                            służby zdrowia.
                            I tak duże zmiany po 1989 r w Polsce w kierunku kapitalizmu zaskoczyły
                            społeczeństwo ,które było przyzwyczajone do zupełnie innej gospodarki i
                            większej opieki państwa.
                            To prawda,że człowiek zamożny moze być szlachetny i prawy ale na pewno jest mu
                            trudniej niż biednemu osiagnąć te wartości.Ap. Paweł nie należał do zamożnych
                            ( pracował przy szyciu namiotów by zarobić na chleb) ani ap. Piotr nie był
                            zamożny (zostawił łódź i zawód rybaka by zostać kaznodzieją)
                            Co do tematu światopoglądu jaki panuje w USA to nie chcę go poruszać
                            nie dlatego że mogłoby to okazać się dla mnie bolesne ani dlatego że tam nie
                            byłam ale z uwagi że sobie tego nie życzysz.
                            Mam dla ciebie przekonujące argumenty żeby choć odrobinę zmienic Twoje
                            przekonania ale trudno mi je ubrać je w słowa.
                            Jezeli czujemy że coś jest prawdą a nie potrafimy tego uzasadnić, czy przez
                            to nie jest to prawdą. Na pewno możemy budować swoje poczucie wartości
                            niezależnie od pieniędzy.
                            pieniędzy.

                            • Gość: Patryk rynkowa,nierynkowa...jeden pies IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 19:15
                              Gość portalu: mila napisał(a):
                              > Jeśli chodzi wprowadzenie mechanizmów rynkowych w dziedzinę ochrony zdrowia
                              > musiałaby byc na to zgoda społeczeństwa a ono jest przyzwyczajone do państwowej
                              > służby zdrowia.
                              > I tak duże zmiany po 1989 r w Polsce w kierunku kapitalizmu zaskoczyły
                              > społeczeństwo ,które było przyzwyczajone do zupełnie innej gospodarki i
                              > większej opieki państwa.

                              My tu nie rozmawiamy o modelu opieki zdrowotnej:rynkowy vs centralnie
                              sterowany,tylko o zarobkach lekarzy!

                              Dla mnie to wszystko jedno,czy w Polsce będzie system amerykański (najbardziej
                              rynkowy chyba na świecie),czy radziecki-byleby lekarz był wynagradzany w nim
                              dobrze za swoją pracę!

                              A że pacjentom w radzieckim systemie jest gorzej-to pacjentów wybór,a nie moja
                              strata!
                              • Gość: GTelega Re: rynkowa,nierynkowa...jeden pies IP: 65.90.124.* 07.12.04, 20:45
                                > My tu nie rozmawiamy o modelu opieki zdrowotnej:rynkowy vs centralnie
                                > sterowany,tylko o zarobkach lekarzy!

                                Jest znaczaca korelacja pomiedzy wolnoscia rynku a zarobkami lekarzy. Tam gdzie
                                zaczyna sie regulacja rynku tam zaczyna sie interes panstwa w ograniczaniu
                                wydatkow na sluzbe zdrowia.

                                W wolnym rynku dobrze zarabiajacy lekarz placi podatki jest wiec cenionym
                                obywatelem, gdy jest oplacany z podatkow staje sie pasozytem.
                                • Gość: Patryk Re: rynkowa,nierynkowa...jeden pies IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 22:16
                                  absolutnie nie twierdzę,że rynkowe zasady ochrony zdrowia są złe,a centralne
                                  sterowanie (i finansowanie) lepsze.Ale czy relatywnie wysokie zarobki lekarzy
                                  (idąc za rozumowaniem mili/miłej) muszą być powiązane TYLKO z wprowadzeniem
                                  wolnego rynku usług?A jak go nie będzie,to lekarz ma dalej klepać biedę???

                                  > W wolnym rynku dobrze zarabiajacy lekarz placi podatki jest wiec cenionym
                                  > obywatelem, gdy jest oplacany z podatkow staje sie pasozytem.

                                  Uważam,że póki dobrze wykonuje swoje obowiązki nawet w systemie centralnym
                                  pasożytem nie będzie.Vide przykład Wielkiej Brytanii-system z dominującą pozycją
                                  NHC ,z zachowanymi relatywnie wysokimi zarobkami lekarzy.
                                  Oczywiście trudno porównywac jakikolwiek kraj europejski pod tym względem do
                                  USA.Systemy europejskie są zawsze nacechowane mniejszą lub większą dozą
                                  tzw."solidaryzmu społecznego" w jego skarykaturyzowanej,obligatoryjnej formie.
                                  • Gość: GTelega Re: rynkowa,nierynkowa...jeden pies IP: 65.90.124.* 07.12.04, 23:30
                                    > Uważam,że póki dobrze wykonuje swoje obowiązki nawet w systemie centralnym
                                    > pasożytem nie będzie.Vide przykład Wielkiej Brytanii-system z dominującą
                                    > pozycją NHC ,z zachowanymi relatywnie wysokimi zarobkami lekarzy.
                                    > Oczywiście trudno porównywac jakikolwiek kraj europejski pod tym względem do
                                    > USA.Systemy europejskie są zawsze nacechowane mniejszą lub większą dozą
                                    > tzw."solidaryzmu społecznego" w jego skarykaturyzowanej,obligatoryjnej formie

                                    Mysle, ze upadek NHC jest tak samo nieunikniony jak upadek Polskiej sluzby
                                    zdrowia, bedzie to jednak trwalo o wiele dluzej, bo spoleczenstwo UK jest
                                    bardziej rozsadne i bogate niz Polskie.

                                    Z Amerykanskiej perspektywy widze coraz wiecej lekarzy z UK emigrujacych do US.
                                    Kiedy jezdze na konferencje do UK, fachowosc lekarzy jest ciagle znakomita, ale
                                    jakosc budynkow czy sprzetu coraz bardziej odstaje od tego co mamy w US.

                                    Zgadzam sie jednak, ze doporowadzenie Polski do poziomu UK bedzie znaczacym
                                    postepem.
                                    • aelithe Re: rynkowa,nierynkowa...jeden pies 08.12.04, 01:14
                                      Raczej trudno będzie to osiągnąć przy masowej emigracji młodych dobrze
                                      wykształconych specjalistów, niedługo szpitalom nie starczy środków na rąsnące
                                      koszta procesowe.
                            • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 07.12.04, 20:35
                              > Jeśli chodzi wprowadzenie mechanizmów rynkowych w dziedzinę ochrony zdrowia
                              > musiałaby byc na to zgoda społeczeństwa a ono jest przyzwyczajone do
                              > państwowej służby zdrowia.

                              Jest to przyzwyczajenie, ktore prowadzi do upadku sluzby zdrowia i czas je
                              zmienic.

                              > Ap. Paweł nie należał do zamożnych
                              > ( pracował przy szyciu namiotów by zarobić na chleb)

                              Apostol Pawel byl obywatelem Rzymskim nie z urodzenia (jako, ze byl Zydem) ale
                              poprzez zakup - za co trzeba bylo zaplacic rownowartosc 2 letnich zarobkow
                              przecietnego robotnika. Podrozowal wiele (prawdopodobnie laczac interesy i
                              nauczanie) po rozleglych terenach cesarstwa co w owych czasach nie bylo tanie.
                              Jego odpowiednikiem w dzisiejszych czasach bylby ktos kogo stac na kupiennie
                              sobie tytulu szlacheckiego i na podroze po calym swiecie - jezeli to jest
                              ubostwo to ja jestem ubogi.

                              > Piotr nie był
                              > zamożny (zostawił łódź i zawód rybaka by zostać kaznodzieją)

                              Piotr byl wlascicielem domu i duzej lodzi (moglo sie w niej zmiecic co najmniej
                              dziesiec osob i na dodatek ogromny ladunek ryb). Jego odpowiednikiem w
                              dzisiejszych czasach bylby wlasciciel kutra rybackiego - raczej niezbyt dobry
                              przyklad ubustwa.

                              To, ze zamozny czlowiek jest w stanie zostawic swoj majatek (nie wiemy komu)
                              swiadczy o tym, ze pieniadze nie koniecznie przeszkadzaja w poszukiwaniu celow
                              wyzszych.

                              > Co do tematu światopoglądu jaki panuje w USA to nie chcę go poruszać
                              > nie dlatego że mogłoby to okazać się dla mnie bolesne ani dlatego że tam nie
                              > byłam ale z uwagi że sobie tego nie życzysz.

                              Nie mam nic na przeciwko tego tematu, po prostu ostrzegam przed podejmowaniem
                              tematu o ktorym wiem znacznie wiecej od Ciebie.
                              • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 08.12.04, 10:59
                                drogi GTelego jeśli chodzi o urynkowienie służby zdrowia to cały czas ten
                                proces zachodzi ale bardzo wolno ,a to czy źle że wolno,to sprawa dyskusyjna.
                                Przecież powstają nie tylko prywatne gabinety lekarskie, ale prywatne
                                przychodnie i prywatne szpitale.
                                Zaskoczyłeś mnie swoją dociekliwością co do zamożności ap.Pawła i ap. Piotra
                                może zgodziłabym się że w pewnym okresie życia byli ludźmi jako tako
                                sytuowanymi, szczególnie ap. Paweł jako że zdobył gruntowne wykształcenie
                                a to na pewno nie było tanie.
                                Lubię rozmawiać z ludźmi którzy wiedzą znacznie więcej ode mnie,oby tylko było
                                to wzajemne.
                                Chyba nie ma czegoś takiego jak światopogląd amerykański,bo każdy naród złożony
                                jest z wielu różnych światopoglądów i nie można generalizować.
                                Każda generalizacja jest krzywdząca dla jednostek a więc jest zła.
                                Zapytam się Ciebie o coś co nie jest tematem tego forum, czy nie sądzisz
                                że lekarz powinien mieć coś w sobie z naukowca?
                                • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 08.12.04, 16:22
                                  > Zaskoczyłeś mnie swoją dociekliwością co do zamożności ap.Pawła i ap. Piotra
                                  > może zgodziłabym się że w pewnym okresie życia byli ludźmi jako tako
                                  > sytuowanymi, szczególnie ap. Paweł jako że zdobył gruntowne wykształcenie
                                  > a to na pewno nie było tanie.

                                  Mysle, ze Pawel byl zamozny przez cale swoje zycie, wedlug apokryfow zostal
                                  aresztowany, sadzony i sciety przez wladze Rzymskie - to ze mial formalny
                                  proces, na ktorym mial wynajetego obronce i ze nigdy nie byl torturowany
                                  swiadczy o tym, ze Rzymianie traktowali go jako znaczacego czlowieka (z powodu
                                  pieniedzy, bo pozycja w kosciele ich nie interesowala jak wskazuje na to
                                  przyklad Piotra).

                                  Zreszta, trudno jest znalezc opis ubostwa u ktoregokolwiek z apostolow - bali
                                  sie wladz, ukrywali sie, byli zmeczeni, zniecheceni ale nie ma opisow glodu,
                                  czy braku dachu nad glowa. Tylko Jezus wspomina o wlasnym ubostwie.

                                  > drogi GTelego jeśli chodzi o urynkowienie służby zdrowia to cały czas ten
                                  > proces zachodzi ale bardzo wolno ,a to czy źle że wolno,to sprawa dyskusyjna.
                                  > Przecież powstają nie tylko prywatne gabinety lekarskie, ale prywatne
                                  > przychodnie i prywatne szpitale.

                                  To prawda, ale dostep do tych gabinetow jest ograniczony przez fakt, ze
                                  obowiazkowe ubespieczenie nie pokrywa kosztow leczenia w tych przychodniach,
                                  wiec dostep dla ubogich jest ograniczony.

                                  Tak wiec mysle, ze brak urynkowienia jest zly bo ogranicza wybor dla
                                  wszystkich, szczegolnie dla ubogich.

                                  > Chyba nie ma czegoś takiego jak światopogląd amerykański,bo każdy naród
                                  > złożony jest z wielu różnych światopoglądów i nie można generalizować.
                                  > Każda generalizacja jest krzywdząca dla jednostek a więc jest zła.

                                  To prawda, ze generalizacja moze byc krzywdzaca dla poszczegolnych jednostek,
                                  jednak nieraz nie da sie jej uniknac, i o ile obydwoje pamietamy o jej
                                  ograniczeniach to jest w porzadku. Trzeba jednak by generalizacja poparta byla
                                  solidna statystyka, a nie tylko obserwacjami z ostatniego filmu.

                                  Co do stwierdzenia, ze Amerykanie mysla tylko o pieniadzach to jest to jak
                                  najbardziej falszywe. Wedlug mnie Amerykanie, sa bardziej pracowici, ale tez
                                  bardziej religijni i bardziej idealistyczni niz Europejczycy z Polakami
                                  wlacznie.

                                  > czy nie sądzisz
                                  > że lekarz powinien mieć coś w sobie z naukowca?

                                  Jak najbardziej.
                                  • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 08.12.04, 17:03
                                    Apostołowie i pierwsi chrześcijanie żyli bez problemów materialnych,bo jak
                                    pisze w Dziejach Apostolskich sprzedawali majatki i dzielili sie tym według
                                    potrzeb.
                                    Gdyby ap. Paweł był zawsze majętny nie musiałby zarabiać na chleb szyciem
                                    namiotów,na pewno wolał by w tym czasie zajmować się nawracaniem pogan.
                                    Dlaczego piszesz,że ludzie ubodzy mieliby lepszy dostep do opieki zdrowotnej
                                    po urynkowieniu jej? Nie rozumiem tego.
                                    Tez myślę że Amerykanie są religijni i idealistyczni,o czym na przykład świadczy
                                    trawająca w USA ciągle dyskusja o teorii Darwina.
                                    Podoba mi się gdy lekarz ma coś w sobie z naukowca np:nie uleganie schemato i
                                    rutynie,własne oryginalne zdanie.

                                    • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 08.12.04, 18:35
                                      > Apostołowie i pierwsi chrześcijanie żyli bez problemów materialnych,bo jak
                                      > pisze w Dziejach Apostolskich sprzedawali majatki i dzielili sie tym według
                                      > potrzeb

                                      To akurat Pawlowi sie nie podobalo bo ostro zaatakowal to w liscie do
                                      Gatatians.

                                      > Gdyby ap. Paweł był zawsze majętny nie musiałby zarabiać na chleb szyciem
                                      > namiotów

                                      Sadzac z wydatkow i stylu zycia szycie namiotow bylo calkiem niezlym interesem.
                                      Nie wiadomo tez czy wszystkie namioty szyl sam czy zatrudnial robotnikow.

                                      > Dlaczego piszesz,że ludzie ubodzy mieliby lepszy dostep do opieki zdrowotnej
                                      > po urynkowieniu jej? Nie rozumiem tego.

                                      W tym momencie sa biedni sa ograniczeni w swoim wyborze do panstwowych
                                      przychodni i szpitali. Musza placic ubespieczenie zdrowotne, ale poniewaz
                                      ubespieczenie to nie jest w stanie wykupic sensownych uslug uslug na wolnym
                                      rynku, dostep do tych jest regulowany przez skorumpowanych ordynatorow i
                                      dyrektorow szpitali. W zwiazku z tym jezeli nie stac Cie na lapowki lub
                                      prywatnych specjalistow to poza bardzo ograniczonymi uslugami u lekarzy
                                      pierwszego kontaktu tak naprawde nie masz dostepu dostepu do zaawansowanej
                                      sluzby zdrowia - to co sprzedano ci w zamian za skladke ubespieczeniowa to
                                      obietnica bez pokrycia.

                                      Wolny rynek dalby Ci dostep do dowolnej placowki na tych samych zasadach -
                                      uslugi bylyby drozsze, ale kazda placowka konkurowalaby o Ciebie jako klienta.
                                      Korupcja przestalaby byc problemem. Byc moze nie byloby Cie stac na wszystko.
                                      Mialabys jednak wybor wielu opcji z ktorych niektore bylyby tansze, ale wciaz
                                      rozsadne z punktu widzenia efektu. Panstwo ciagle mialoby opcje dofinansowania
                                      ubespieczenia dla biednych, ale nie regulacji rynku dla wszystkich.
                                      • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 08.12.04, 20:18
                                        Paweł nie miał nic przeciwko dzieleniu się majątkiem. Dzieje Ap.2:45
                                        "I zaczęli sprzedawać swe posiadłości oraz majątki a to co uzyskali rozdzielali
                                        wszystkim każdemu tyle ile potrzebował."
                                        Wiem,że to nam, się nie mieści w głowie ale można ten werset traktować jak
                                        kronikę historyczna.
                                        Obecnie wszyszscy pracujacy płacą składke na ubezpieczenie zdrowotne, ale
                                        wielu ludzi na szczęście jest zdrowych i wogóle nie korzysta ze służby zdrowia,
                                        w ten sposób inni którzy nie mieli takiego szczęścia mogą być leczeni za ich
                                        pieniądze ,czyli działa tu tzw solidaryzm społeczny. I to jest dobre
                                        rozwiązanie.
                                        Można by było podnieść składkę na ubezpieczenie zdrowotne do 15% ,podnieść
                                        płace lekarzy i pielegniarek i wprowadzić społeczną kontrolę w gospodarowaniu
                                        funduszami.
                                        A opócz tego mogłaby funkcjonować prywatna służba zdrowia jako konkurencja.
                                        Pozdrawiam cię serdecznie.
                                        • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 09.12.04, 16:18
                                          > "I zaczęli sprzedawać swe posiadłości oraz majątki a to co uzyskali
                                          > rozdzielali wszystkim każdemu tyle ile potrzebował."

                                          Nie przecze, ze mialo to miejsce faktem jest tez, ze Pawel byl przeciwny ("kto
                                          nie pracuje niech nie je") temu systemowi, uwazal, ze prowadzi on do lenistwa i
                                          naduzyc.

                                          > Obecnie wszyszscy pracujacy płacą składke na ubezpieczenie zdrowotne, ale
                                          > wielu ludzi na szczęście jest zdrowych i wogóle nie korzysta ze służby
                                          > zdrowia, w ten sposób inni którzy nie mieli takiego szczęścia mogą być
                                          > leczeni za ich pieniądze ,czyli działa tu tzw solidaryzm społeczny. I to jest
                                          > dobre.

                                          To o czym mowisz to ubespieczenie i jak najbardziej jestem za rozsadnym
                                          systemem ubespieczen. Jednak system w Polsce wcale tak nie dziala.

                                          Po pierwsze nie wszyscy oplacaja skladke. Po drugie skladka nie jest skladka -
                                          jest podatkiem, bo nie zalezy od ryzyka zachorowania, zalezy od dochodow.

                                          Ma to ta wade, ze zniecheca ludzi do pracy - im wiecej pracuje tym wiecej
                                          place, wiec latwiej jest nie pracowac i pozwolic placic innym. W zwiazku z tym
                                          wszyscy staja sie biedniejsi a sluzbie zdrowia brakuje pieniedzy.

                                          Skladka nie zalezy od ryzyka zachorowania, wiec nie oplaca sie dbac o wlasne
                                          zdrowie. Wszyscy na tym traca.

                                          System jest monopolem wiec nie masz mozliwosci wyboru pomiedzy kilkoma
                                          instytucjami oferujacymi rozne uslugi i konkurujacymi o Twoje pieniadze przy
                                          pomocy ceny i jakosci uslug.

                                          Jezeli kozystasz z uslug - lekarz/szpital traci, w zwiazku z tym nikt nie jest
                                          zainteresowany ponoszeniem jakosci uslug lub konkurowaniem o pacjenta.

                                          Nie jestem przeciwny ubespieczeniom jestem przeciwny monopolowi panstwa ktory
                                          wypacza ekonomie sluzby zdrowia.
                                          • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 09.12.04, 17:15
                                            Sprzedawanie swojego majątku i rozdawanie go nie było demoralizujące jeśli było
                                            dobrowolne a strona dająca i biorąca były na odpowiednio wysokim poziomie
                                            moralnym i branie było naprawdę uzasadnione (wdowy,sieroty).
                                            Jeśli chodzi o składkę ubezpieczeniową to faktycznie jest to podatek ale
                                            niewielki i napewno nie zniechęcający ludzi do pracy. Bardziej obciąża ludzi
                                            obowiązkowa składka na ZUS i przez nią duzo ludzi pracuje na czarno nie płacąc
                                            ani składki zdrowotnej ani składki na ZUS .
                                            Ludzie i tak jak nie chcą to nie dbają o zdrowie niezależnie od składek, no
                                            bo czemu jest tylu ludzi otyłych w bogatych krajach?
                                            Ale na pewno masz rację że monopol w każdej dziedzinie jest niekorzystny,zawsze
                                            konkurencja dobrze robi.
                                            Dlaczego w naszym systemie przy korzystaniu z usług "lekarz,przychodnia" przy
                                            tym tracą a w przypadku wielu podmiotów ubezpieczających nie ma strat?
                                            gzie nie ma monopolu nie traci,tego nie rozumiem.
                                            • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 09.12.04, 20:01
                                              > Jeśli chodzi o składkę ubezpieczeniową to faktycznie jest to podatek ale
                                              > niewielki i napewno nie zniechęcający ludzi do pracy.

                                              W US ludzie pracuja nie tylko dlatego by miec pieniadze, ale tez po to by miec
                                              ubespieczenie. Jezeli uslugi sa takie same niezaleznie od tego czy i ile ktos
                                              placi to ubespiecznie odpada jako motywacja do pracy. Motywacja to nie tylko
                                              wysykosc podatku.

                                              > Ludzie i tak jak nie chcą to nie dbają o zdrowie niezależnie od składek, no
                                              > bo czemu jest tylu ludzi otyłych w bogatych krajach?

                                              Celem jest nie to by kogokolwiek do czego kolwiek przekonywac - US to ciagle
                                              wolny kraj. Celem tej reguly jest to by ludzie, ktorzy DBAJA o swoje zdrowie
                                              mieli nizsze ubespieczenie, tak samo jak dobrzy kierowcy dostaja znizki za
                                              bezwypadkowa jazde.


                                              > Dlaczego w naszym systemie przy korzystaniu z usług "lekarz,przychodnia" przy
                                              > tym tracą a w przypadku wielu podmiotów ubezpieczających nie ma strat?

                                              Dlatego, ze istnieja limity na ilosc uslug jaka mozna wykonac odplatnie i kazda
                                              usluga powyzej limitu jest strata dla szpitala/lekarza.

                                              W przypadku wolnego rynku byloby nie do pomyslenia by rozsadny pacjent wykupil
                                              ubespieczenie, ktore placi za usluge w styczniu ale w grudniu to juz nie.
                                              • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 10.12.04, 09:09
                                                drogi GTelego rozumiem,że ubezpieczenie może być ważną motywacją do pracy.
                                                Najbardziej ekonomiczne byłoby żeby ludzie płacili wysoką składkę na
                                                ubezpieczenie zdrowotne ale mało chorowali a lekarze zajmowali się głównie
                                                profilaktyką.
                                                To jest w Polsce teraz bardzo złe że w drugiej połowie roku kończą się limity
                                                i jak pacjent chce się poddać się zabiegowi musi placić duze pieniądze.
                                                Najbardzej podoba mi się w USA dbanie o zadowolenie pacjenta,dla mnie
                                                osobiście to rzecz równie ważna jak fachowość lekarza. Myślę że więcej ludzi
                                                myśli podobnie,bo w końcu nie jesteśmy tylko fizycznymi organizmami ,nasze
                                                psychiki też są ważne,jeśli lekarz jest życzliwy rośnie poczucie bezpieczeństwa
                                                i zaufanie do lekarza,co na pewno sprzyja wyleczeniu a to przecież jest celem
                                                obu stron .
                                                Ten wątek rozbudował się znacznie , ja już kończę w nim swój udział,więcej
                                                teraz rozumiem również dzięki Tobie, zachowam to w pamięci.

                                            • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: 65.90.124.* 09.12.04, 20:05
                                              > Sprzedawanie swojego majątku i rozdawanie go nie było demoralizujące

                                              To teoria, w praktyce juz po 15-20 latach od smierci Jezusa demoralizacja wsrod
                                              pierwszych chrzescjan byla na tyle zaawansowane by wkurzyc Swietego Pawla.
                                              • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 10.12.04, 09:20
                                                ap. Paweł się wkurzał ale też kochał tych niesfornych chrześcijan ,moze dlatego
                                                osiągał tak dobre rezultaty wychowawcze, wystarczy przeczytac jego hymn o
                                                miłości z rozdziału 13 I listu do Koryntian,zeby podziwiać jego opanowanie w
                                                obliczu tej "demoralizacji" np 13: 7 "Miość wszystko znosi,wszystkiemu
                                                wierzy,na wszystko ma nadzieję, wszystko przetrzymuje"
                                                Pozdrawiam cię serdecznie.
                                              • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 10.12.04, 09:20
                                                ap. Paweł się wkurzał ale też kochał tych niesfornych chrześcijan ,moze dlatego
                                                osiągał tak dobre rezultaty wychowawcze, wystarczy przeczytac jego hymn o
                                                miłości z rozdziału 13 I listu do Koryntian,zeby podziwiać jego opanowanie w
                                                obliczu tej "demoralizacji" np 13: 7 "Miość wszystko znosi,wszystkiemu
                                                wierzy,na wszystko ma nadzieję, wszystko przetrzymuje"
                                                Pozdrawiam cię serdecznie.
                                                • Gość: GTelega Re: pytanie do miłej IP: *.wi.rr.com 11.12.04, 18:47
                                                  > ap. Paweł się wkurzał ale też kochał tych niesfornych chrześcijan ,moze
                                                  > dlatego osiągał tak dobre rezultaty wychowawcze

                                                  To prawda, ale i Pawel byl tylko czlowiekiem. Czytajac Glatow trudno nie
                                                  zauwazyc jak bardzo jest wkurzony - pomysl to tylko po 15 latach komunizmu
                                                  wczesnochrzescjanskiego. Po 50 latach komunizmu radzieckiego w Polsce, Pawel
                                                  moglby miec problemy by wciaz zostac swietym pomimo swojej niewatpliwej milosci
                                                  do ludzi.
                                                  • Gość: mila Re: pytanie do miłej IP: *.8048139.tvteletronik.pl 11.12.04, 20:29
                                                    cieszę się,że do mnie napisałeś ,bo lubię z Tobą rozmawiać. Pewnie że Paweł był
                                                    człowiekiem takim jak my i wkurzał się na Galacjan ,zapewne wkurzał by sie tez
                                                    na ludzi w czasach komunizmu radzieckiego czy również na ludzi obecnie. Jeśli
                                                    chodzi o jego świętość sam się przyznawał że musi toczyc ciągle walkę z soba
                                                    samym bo chociaż miał dobre zamiary nie zawsze udawało mu się je wykonać.
                                                    Widzę pewną analogię między np.ap.Pawłem,który pomagał się ludziom w sensie
                                                    duchowym a lekarzami którzy pomagają ludziom w sensie fizycznym, zarówno
                                                    ap.Paweł jak i lekarze wkurzają się czasem na ludzi na szczęście nie przestają
                                                    pomagać. Pozdrawiam.
        • maretina Re: pytanie do miłej 01.12.04, 20:12
          Gość portalu: mila napisał(a):

          >> Czy sądzisz że powiedziałabym jeszcze cokolwiek wiedząc jak ludzie potrafią
          > wykorzystać informację przeciwko człowiekowi?
          wlasnie! a Ty caly czas wykorzystujesz wszystko by dowalic lekarzom, no chyba,
          ze chca zyc w biedze to bedziesz ich szanowac.
          to Ty wykorzustujesz przeciwko lekarzom informacje, ktore posiadasz.
          niestety;(
    • Gość: mila Re: do wszystkich IP: *.8048139.tvteletronik.pl 02.12.04, 08:52
      Muszę już zakończyć swój udział w dyskusji. Zgadzam się,że zarobki lekarzy
      są za małe nawet na ubogą ,polską rzeczywistość. Dlatego życzę lekarzom aby
      się to zmieniło na lepsze ,bo chciałabym aby lekarze byli zadowoleni.Posdrawiam
      wszystkich.
    • Gość: judym A DLACZEGO MAJĄ ZARABIAĆ MAŁO ????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:31
      ?????????
      • Gość: doc Re: A DLACZEGO MAJĄ ZARABIAĆ MAŁO ????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:55
        To najwłaściwiej postawione pytanie. Całkiem jako dygresja - smaczek z dyżuru
        lekarskiego (sytuacja autentyczna: dzwoni ciotka 3 dniowego dziecka - jego
        matce od kilkunastu godzin nie udaje się uzyskac pokarmu z piersi. Dziecko jest
        głodne. Więc dzwonią do lekarza co zrobić z dzieckiem? Rozumiem, że Wy też
        zaproponowalibyście - może nakarmić ? W każdej aptece są odżywki stosowne do
        wieku.
        Konfrontowanie się z takimi postawami, a nie tylko z pierwszą linią walki o
        życie człowieka (czasem jeszcze, jak w pogotowiu, w ciekawych warunkach np.
        oberwaniu chmury) to też jedna z przyczyn, dla których ten zawód powinien być
        dobrze opłacany.
      • Gość: sowa Re: A DLACZEGO MAJĄ ZARABIAĆ MAŁO ????????????? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.12.04, 21:53
        Bo to jest Polska. Prezes Orlenu może dostać 6 mln zł odprawy, prezes banku
        Millenium może zarabiać 200 tyś.zł miesięcznie, prezenter TV 80
        tyś.miesięcznie, starosta prowincjonalnego powiatu 10 tyś + łapówki za
        korzystne przetargi, tania ziemia gruntowa itp., księgowa po maturze 3000zł,
        sprzątaczka w Polmosie 1500zł - ale lekarz? Jego psim obowiązkiem jest leczyć
        ludzi za darmochę! Nikogo nie obchodzi za co wyżywi rodzinę, za co wykształci
        własne dzieci -on ma być jedynym naiwnym i uczciwym w tym kraju złodzieji i
        niewykształconych kmiotków z "Samoobrony". 800zł/miesiąc to szczyt możliwości
        dla medyka w kraju nad Wisłą.
        • Gość: GTelega Re: A DLACZEGO MAJĄ ZARABIAĆ MAŁO ????????????? IP: 65.90.124.* 06.12.04, 20:09
          Zarobki, ktore podajesz nie sa niczym szokujacym, calkiem spora grupa lekarzy
          zarabia wiecej niz prezes Milenium. Jednym z problemow o ktorym nie wspomniano
          jest: DLACZEGO lekarze w Polsce mimo wszystko pracuja za takie pieniadze?
          Trzeba wiedziec, ze jezeli lekarz zgodzi sie pracowac za 800zl/miesiac to jest
          to wciaz jego wolna wola, a poza tym dyrektor szpitala zaczyna myslec czy aby
          nie dalo by sie zatrudnic kogos za 700zl.
          • Gość: Patryk dobre pytanie IP: *.oc.oc.cox.net 06.12.04, 20:42
            Gość portalu: GTelega napisał(a):

            Jednym z problemow o ktorym nie wspomniano
            > jest: DLACZEGO lekarze w Polsce mimo wszystko pracuja za takie pieniadze?
            > Trzeba wiedziec, ze jezeli lekarz zgodzi sie pracowac za 800zl/miesiac to jest
            > to wciaz jego wolna wola, a poza tym dyrektor szpitala zaczyna myslec czy aby
            > nie dalo by sie zatrudnic kogos za 700zl.

            Bardzo dobre pytanie.
            A ja bym je jeszcze rozwinął:Co lekarze mogą/powinni zrobić by przestać zarabiać
            800 zł?
            • Gość: GTelega Re: dobre pytanie IP: 65.90.124.* 06.12.04, 21:47
              > Co lekarze mogą/powinni zrobić by przestać zarabiać 800 zł?

              Mysle, ze powinni zaczac od realistycznej oceny sytuacji. Z jednej strony nie
              ma w Polskim spoleczenstwie woli wprowadzenia zasad rynku do sluzby zdrowia.
              Mila jest czrujacym przykladem tej postawy - tak bylo 12 lat temu kiedy
              wyjezdzalem z kaju i tak jest nadal - chociaz wielu ludzilo sie nadzieja. Z
              drugiej strony konczy sie toleracja ludzi dla lapownictwa i "prywaty na
              panstwowym". Nie liczyl bym, ze w postawie spoleczenstwa nastapia jakies
              drastyczne zmiany, przynajmniej w okresie mojej aktywnosci zawodowej. Bez tego
              nie ma mozliwosci przeprowadzenia jakiejkolwiek reformy - lekarze sa nieliczni
              i zbyt ubodzy by byc znaczaca sila nacisku.

              Tak wiec komunistyczna umowa spoleczna - nie placimy lekarzowi, ale jakos sobie
              dorobi - rozpadla sie i poza nielicznymi ordynatorskimi prominentami nie widze
              by istniejecy system dawal mlodym lekarzom nadzieje na przyszlosc. Nie pisze
              tu o problemach moralnych (dla niektorych nie jest to argument) ale z czysto
              ekonomicznego punktu widzenia jezeli podzielic naklady na sluzbe zdrowia przez
              rozsadna pensje lekarza ($100000/rok) to dla zbyt wielu to nie wystarczy.

              Mozna wiec zgodzic sie na niewolnictwo w zludnej nadziei, ze po dziesieciu
              latach w koncu ktos wreczy Ci bat... i wtedy zacznie sie prawdziwe zycie, lub
              zauwazyc, ze swiat nie konczy sie na byciu lekarzem w Polsce.

              Europa i US maja wiele do zaoferowania - jest pewien prog do przekroczenia, ale
              powiedzmy sobie szczerze: jezeli ktos nie jest w stanie dorownac lekarzom w
              cywilizowanym swiecie czy rzeczywiscie powinien byc lekarzem. Wiedze medyczna
              mozna wykorzystywac w rozny sposob - mozna prowadzic badania naukowe, byc
              konsultatntem dla prawnikow czy inwestorow, mozna pracowac dla firm
              farmaceutycznych, firm ubespieczeniowych, firm technologii medycznej itp.
              Trzeba powiedziec - jestem wyksztalconym inteligentnym czlowiekiem, NA PRAWDE
              NIE MUSZE TEGO WIECEJ ROBIC. Cokolwiek jest lepsze od otepiajacej wegetacji w
              systemie 80/800 (80 godzin na tydzien za 800 zl na miesiac.
              • Gość: Patryk Re: dobre pytanie IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 00:15
                Gość portalu: GTelega napisał(a):
                Nie liczyl bym, ze w postawie spoleczenstwa nastapia jakies
                > drastyczne zmiany, przynajmniej w okresie mojej aktywnosci zawodowej. Bez tego
                > nie ma mozliwosci przeprowadzenia jakiejkolwiek reformy - lekarze sa nieliczni
                > i zbyt ubodzy by byc znaczaca sila nacisku.

                Społeczeństwo wielu rzeczy nie chce (np.dotowania górnictwa,obowiązkowej służby
                wojskowej,drogiej benzyny)-ale musi sie na nie godzić.Społeczeństwa sie w Polsce
                o większość rzeczy nie pyta-gdyby klasa rządząca miała jakąkolwiek wolę (lub
                konieczność) porządanych zmian w opiece zdrowotnej (zwiększone nakłady lub
                urynkowienie ubezpieczen zdrowotnych)-zrobiłaby to nie przejmując się co na ten
                temat społeczeństwo myśli.
                Zgadzam sie,że na lekarski "lobbing" nie ma co liczyć.Ale siłę nacisku lekarze
                mogą mieć ogromną- i to nie byłyby zatrzymane pociągi z węglem czy zablokowane
                tory kolejowe (a te dla innych grup zawodowych są skuteczne).Wystarczy na czas
                nieokreślony zamknąć szpitale i przychodnie.Po trzech dniach (najdalej)
                negocjacje-a po tygodniu inne warunki płacowe.

                >ale z czysto
                > ekonomicznego punktu widzenia jezeli podzielic naklady na sluzbe zdrowia przez
                > rozsadna pensje lekarza ($100000/rok) to dla zbyt wielu to nie wystarczy.
                Tak.Tylko,że dla mnie to oznacza,że w Polsce nakłady są za małe, a nie lekarze
                chcą "za dużo"

                >Wiedze medyczna
                > mozna wykorzystywac w rozny sposob - mozna prowadzic badania naukowe, byc
                > konsultatntem dla prawnikow czy inwestorow, mozna pracowac dla firm
                > farmaceutycznych, firm ubespieczeniowych, firm technologii medycznej itp.
                > Trzeba powiedziec - jestem wyksztalconym inteligentnym czlowiekiem, NA PRAWDE
                > NIE MUSZE TEGO WIECEJ ROBIC. Cokolwiek jest lepsze od otepiajacej wegetacji w
                > systemie 80/800 (80 godzin na tydzien za 800 zl na miesiac.

                Zgadzam się,ale doprecyzuję:
                " Co można zrobić by pracować jako lekarz w Polsce i nie zarabiać 1000zł
                miesięcznie za 40h/tydzień?"

                • Gość: Patryk Re: dobre pytanie IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 01:35
                  Errata:zamiast "porządanych" miało być "porządnych".Ewentualnie "pożądanych" :-)
                • Gość: GTelega Re: dobre pytanie IP: 65.90.124.* 07.12.04, 17:00
                  > " Co można zrobić by pracować jako lekarz w Polsce i nie zarabiać 1000zł
                  > miesięcznie za 40h/tydzień?"

                  Nie liczyl bym na efekt strajkow, jezeli nie masz sensownej alternatywy poza
                  byciem lekarzem w Polsce.

                  Pomysl o tym z punktu widzenia decydenta: Lekarze zaczynaja strajkowac. Po
                  tygodniu emeryci i rencisci zaczynaja umierac nieco szybciej niz poprzednio -
                  ale z punktu widzenia panstwowego budzetu to jest zysk, wiec o ile sa w stanie
                  przekonac media (zaden problem), ze wina jest po stronie lekarzy odmawiajacych
                  pracy a nie po stronie wladz to nie musza sie spieszyc z zakonczeniem strajku.

                  Decydenci wiedza, ze poza nielicznymi wyjatkami rezerwy finansowe lekarzy sa
                  ograniczone, wiec to tylko kwestia czasu kiedy pojawia sie pierwsi szukajacy
                  powrotu.

                  Tak wiec paradoksalnie strajk lekarzy ma szanse powodzenia TYLKO WTEDY GDY
                  WIEKSZOSC LEKARZY BEDZIE MIALA ALTRNATYWE DO BYCIA LEKARZEM W POLSCE.

                  Co do twojego zasadniczego pytania niestety nie mam na nie pozytywnej
                  odpowiedzi. Gdybym wierzyl, ze jest to mozliwe zostalbym w Polsce.
                  • Gość: Patryk Re: dobre pytanie IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 18:04
                    Z jednej strony zgadzam się,że emigracja jest najlepszą alternatywą (pomimo
                    pewnych strat,zyski przeważają).

                    Z drugiej strony-a co ma lekarz do stracenia,żeby NIE strajkować?

                    Strajk na dużą skalę,konsekwentny(!) nie potrwa dłużej niż tydzień,góra dwa
                    .Trwając poniżej miesiąca ,nie naruszy podstaw finansowej egzystencji lekarzy
                    (ostatnia pensja musi w tym czasie wystarczyć).
                    Nie biorę tych szacunków zupełnie z powietrza.W podobnym do polskiego systemie
                    NHC w Wlk.Brytanii,ostatni strajk trwał trzy dni.Biorąc poprawkę na
                    "twardogłowe" polskie decydenctwo i podobne tzw."społeczeństwo"- dwa tygodnie i
                    problem płac rozwiązany.Pozdrawiam.
                    • Gość: aneste Re: dobre pytanie IP: *.direct-adsl.nl 11.12.04, 21:21
                      Nie powinnismy mowic o strajku bo zawsze konczy sie to idiotyzmami na temat
                      przysiegi Hipokratesa itp.Najlepszym i chyba najskuteczniejszym wyjsciem jest
                      po prostu rezygnacja z pracy.Pisalem to juz ale powtorze-gdyby pewnego pieknego
                      dnia caly personel szpitali,szpitalikow,przychodni polozyl na biurkach
                      dyrektorow wypowiedzenia pracy i bez ociagania sie poszedl do domu to szybko
                      udaloby sie wypracowac korzystny dla nas kompromis :))Nie jestem tu
                      goloslowny.Zrobilismy tak w 1998 roku(anestezjolodzy) i efekt byl
                      zadowalajacy.Niestety nikomu z naszych kolegow nie dalo to nic do myslenia a
                      szkoda.
      • aelithe Re: A DLACZEGO MAJĄ ZARABIAĆ MAŁO ????????????? 06.12.04, 22:09
        ponieważ się zgadzają pracować na niegodziwych warunkach. Skoro akceptują
        oferowane stawi sami są winni swojemu losowi.
        • maretina Re: A DLACZEGO MAJĄ ZARABIAĆ MAŁO ????????????? 06.12.04, 22:44
          aelithe napisał:

          > ponieważ się zgadzają pracować na niegodziwych warunkach. Skoro akceptują
          > oferowane stawi sami są winni swojemu losowi.

          zbyt krzywdzace uogolnienie. lekarz to nie synonim robota. lekarze tez czuja,
          tez maja rodziny, z ktorymi maja prawo nie chciec sie rozstac. dlatego w duzej
          mierze tu zostaja.czy maja wybor? owszem: albo przyjac warunki, albo odejsc z
          zawodu lub wyjechac z polski. innej drogi nie ma. przynajmniej nie wtedy, kiedy
          konczysz studia i chcesz zrobic specjalizacje.
          lekarze wcale nie akceptuja swojego losu,tylko musza jakos nauczyc sie
          funkcjonowac w tej rzeczywistosci, ktora ich otacza, i ktora w duzej mierze
          tworza koledzy po fachu, ktorzy ida w posly i ministry.
          wkurza mnie takie gadanie, "bo sie godza na to". w sporej ilosci przypadkow
          zycie uprzykrza nie tylko system ale DRUGI LEKARZ. czy wrecz samorzad lekarski.
          pietrzenie mlodym przeszkod w byciu lekarzem, wymyslanie lepow, tysiaca
          egzaminow przed specjalizacja, samo zdobycie ( byle jakiej, nie wspominam o tej
          wymarzonej)specjalizacji to cud jasnogorski!. jesli jestes lekarzem, to mysle,
          ze doskonale zdajesz sobie sprawe z tego, ze w tym srodowisku podskakiwac i
          pyskowac w polsce moga tylko twz "autorytety". kazdy inny, kto wyrwie sie z
          szeregu jest naznaczony i ma klopoty z otwarciem specjalizacji lub ze
          znalezieniem pracy po niej.to jest takie bagienko, w ktorym taplaja sie sami
          lekarze.
          • aelithe Re: A DLACZEGO MAJĄ ZARABIAĆ MAŁO ????????????? 07.12.04, 16:26
            wiesz własnie wyleciałem z pracy za pozstawienie się o brak zgody na udział w
            kursie specjalizacyjnym po 8 latach pracy.
            Generalnie wygrałem za rok mam nadzieję bronić specjalizację, a na razie żegnaj
            Polsko. Chyba , że jestem, aż tak głupi by tutaj pracować.
            • maretina Re: A DLACZEGO MAJĄ ZARABIAĆ MAŁO ????????????? 07.12.04, 17:16
              aelithe napisał:

              > wiesz własnie wyleciałem z pracy za pozstawienie się o brak zgody na udział w
              > kursie specjalizacyjnym po 8 latach pracy.
              > Generalnie wygrałem za rok mam nadzieję bronić specjalizację, a na razie
              żegnaj
              >
              > Polsko. Chyba , że jestem, aż tak głupi by tutaj pracować.
              pracowales ze sqrwysynami, przykro mi:/
              moj maz moze nie ma az tak, ale MUSI dyzurowac za darmo:/
              oczywiscie, zeby wszystko bylo zgodne z "prawem", potem sa dni wolne do
              odbioru, ale dni sie odbiera wtedy jak ktos ma dobry humor i pozwoli:(
              burdel i bagno.
              masz racje! nie wracaj, mam nadzieje, ze specjalizacje uda Ci sie skonczyc!
              w polsce to zrobisz czy juz poza granicami?
    • Gość: ss [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 16:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • aelithe Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 06.12.04, 21:56
      dlatego, że edukacja lekarza trwa wiele lat
      jako lekarz musze przez wiele lat dopłacac do swojego wykształcenia
      poza tym wynagrodzenie junior posiotion w UK wynosi 2 500 funtów za 40 godzin
      pracy tygodniowo
      • Gość: pocerowana Lekarze leczcie nasze dusze, a potem ciała !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 15:03
        Dla mnie lekarz, to taki sam rzemieślnik, jak każdy inny. Poprostu dorobili
        sobie aureolę, żeby dodać sobie i swojej profesji splendoru.
        Jako Ziemianie powinniśmy stosować samoleczenie i na tej drodze powinni
        wspierać nas lekarze. Za taką usługę warto zapłacić, ale nie za cerowanie ciała
        i tak chorej duszy, która za jakiś czas i tak wykończy to nędzne cielsko...
        Lekarze powinii leczyc umysł, potem duszę a na samym końcu dopiero powłokę
        cielesną. Nie reanimować żywych trupów, płodów 4-m-cznych i innych niezdolnych
        do samodzielnego życia.
        Nie degenerujcie życia na Ziemi,dajcie pacjentom umrzeć o czasie, a wtedy
        będziecie wielcy! I zamożni!
        • maretina pocerowany umysl, gratuluje, ale sa dziury/nt 07.12.04, 15:23

    • Gość: Handy Nic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:11
      Albo prawie nic. Uważam lekarzy za klasę pasożytniczą. Niedouczeni,
      niezorganizowani, niezdolni do wyjścia poza schemat "pana doktora w fartuchu".
      Przepraszam nieliczne, nieznane mi wyjątki. Ci których poznałem zasługują na
      porządnego kopa w d....
      Jeszcze raz przepraszam tych, którzy są uczciwi, solidni i poświęceni swej
      pracy. Ale moje osobiste, bardzo cięzkie doświadczenia, skłaniają mnie do
      takich wniosków.
      Większość z lekarzy to banda rozkapryszonych niedouków.
      Handy
      • Gość: Patryk Re: Nic! IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 19:17
        Handy,niewiele wniosłeś do dyskusji.
        • Gość: Handy Re: Nic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:27
          I nie zależało mi aby wnosić cenne uwagi.
          Jak dla mnie, to lekarze moga przestać istnieć. Jak na razie do niczego mi się
          nie przydali.
          I tyle.
          Handy
          • connie1 Re: Nic! 07.12.04, 19:43
            Ciekawe ,że te tysiące osób ktorym nader bezpośrednio personel miejsca , w
            ktorym pracuję uratowal życie tez tak mysli..
            Jak czytam takie posty to zawsze myslę ,ze możesz trafić do tych
            pasożytow ..., a zresztą szkoda słów..
            I dziwić się ,ze brak motywacji (nie tylko finansowej) do całoksztaltu...
            • Gość: Handy Brak motywacji (do całokoształtu). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:53
              Fakt - lekarze, z którymi miałem do czynienia charakteryzowali się ogólnym
              brakiem motywacji. Z grubsza dzielili się na następujące kategorie:
              a) pan doktór z przychodni rejonowej. Zdolny jedynie do przepisania aspiryny.
              b) prywatna praktyka na nieustającym dorobku. Nieustające wizyty, robienie
              mądtych min i wysyłanie na niekończące się badania.
              c) mędzrec szpitalny. No comments.
              • Gość: Patryk zdrowia życzę IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 20:19
                Bardziej odpowiednim wątkiem dla twoich opinii byłby choćby
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=18311719
                Skoro uważasz,że nie potrzebujesz polskich lekarzy,to trzymam cię za słowo.Lecz
                się sam,tak będzie dla obu stron lepiej.Tylko bądz konsekwentny,z czasem nie
                zmieniaj zdania.
                • Gość: Handy Sam na to wpadłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:44
                  > Skoro uważasz,że nie potrzebujesz polskich lekarzy,to trzymam cię za słowo.Lec
                  > z
                  > się sam,tak będzie dla obu stron lepiej.Tylko bądz konsekwentny,z czasem nie
                  > zmieniaj zdania.
                  Nie zmieniam. Zdecydowałem juć dawno dac sobie spokój z wizytami u P.T. lekarzy
                  polskich. Będzie co ma być. Na pewno z korzyścią dla mnie - umrę spokojniejszy
                  i mniej upokorzony.
                  Jak rozumiem, reprezentujesz tę profesję. Wierz mi, mam powody aby tak o
                  lekarzach pisać. Czasem myślę, że to nie choroba i umieranie są tak straszne,
                  ale koniecznośc obcowania z tymi stworami w białych kitlach.
      • maretina Handy! to nie jest forum psychiatryczne 07.12.04, 21:17
        zatem badz laskaw bujac sie tam skad sie wziales. wariat niech dolaczy do
        wariatow. tu miala byc rzeczowa dyskusja.
        ps. za darmo to nawet kopa w swoja szacowna d... nie dostaniesz. musisz cos
        przy sobie miec zeby ktos sie wysilil na kopa!
        • Gość: Handy Rzeczowa dyskusja??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:56
          A o czym miałaby ta rzeczowa dyskusja niby być? Ile się należy polskim
          konowałom za ich niekompetencję i zadzieranie nosa? Za nieumiejętność
          zorganizowania pracy, za brak poszanowania czasu i nerwów pacjentów.. Zresztą
          co będę pisał, lekarze przekonani są że wszystko jest OK, tylko niedobrzy
          pacjenci strasznie marudni. I naród skąpy, zamiast każdemu lekarzowi po trzy
          średnie krajowe (a dlaczego nie cztery?), to grosz dusi.
          Uważam, że moja opinia jest całkowicie uzasadniona. Mógłbym długo podawac
          przykłady (niestety: z mojego wlasnego życia) potwierdzające tę negatywną
          opinię. A jeżeli uważasz, że np. lekarzowi - młodemu szczeniakowi, który nie ma
          czasu porozmawiać z rodziną chorego bo musi poplotkować z kumplem o nowym
          samochodzie (słyszałem przez drzwi, bo nawet się nie krępował) nie należy sie
          skopanie d..y, to najwyraźniej inaczej rozumiemy niektóre rzeczy.
          Handy.
          • maretina Re: Rzeczowa dyskusja??? 08.12.04, 07:43
            albo jestesaz tak glupi albo tylko udajesz. wszystkich wrzucasz do jdnego
            worka... tak latwo! i na dodatek anonimowo!
            ciekawe czy powiedzialbys durniu to samo gdybys zamiast nicka mial imie i
            nzwisko ( prawdzie).
        • Gość: Handy Aha, jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:02
          > zatem badz laskaw bujac sie tam skad sie wziales. wariat niech dolaczy do
          > wariatow.
          Niestety - wziąłem się z oddziału onkologicznego. Który to opuściłem kiedyś i
          obiecałem sobie, bez względu na okoliczności, nigdy tam nie wrócić.
          handy
          • maretina Re: Aha, jeszcze jedno... 08.12.04, 08:19
            Gość portalu: Handy napisał(a):
            > Niestety - wziąłem się z oddziału onkologicznego. Który to opuściłem kiedyś i
            > obiecałem sobie, bez względu na okoliczności, nigdy tam nie wrócić.
            > handy

            no niestety, obawiam sie, ze jestes zdany nalekarzy, zatem pora sie z tym
            pogodzic. nawet jaksie wyleczyles, to kontrole regularne sa podstawa Twojego
            zycia. czy tego chcesz czy nie, jesli twierdzisz, ze nie, to naprawde pora na
            oddzial psychiatryczny, bo sam zagrazasz swojemu zyciu.
            kolejny raz podkreslam, ze wszystkich lekarzy wrzuciles do jednego worka,
            swiadczy to o twoim malym rozumku.madry czlowiek nie generalizuje, wie, ze swia
            jest zlozony a ludzie sa rozni. zatem dla mnie jstes glupi.
            • Gość: Do Maretiny Re: Aha, jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 08:54
              Boże, jaka ty jesteś głupia.Twoje wypowiedzi są na poziomie podstawówki, tak
              ok. 6-tej klasy...
              Jeżeli faktycznie jesteś żoną lekarza, to albo on cię zdradza, albo pijesz, bo
              nikt w miarę normalny nie zachowuje się tak jak ty.
              Twoją przyszłość widzę albo na psychiatryku albo onkologia-z tego względu, że
              rak powstaje dokładnie z takiego jadu, jakim ty ziejesz.
              OHYDA !
              • maretina Re: Aha, jeszcze jedno... 08.12.04, 08:59
                Gość portalu: Do Maretiny napisał(a):

                > Boże, jaka ty jesteś głupia.Twoje wypowiedzi są na poziomie podstawówki, tak
                > ok. 6-tej klasy...

                zartujesz? a jestem w 4 to znaczy, ze jestem nad wyraz madra! jeju, pewnie
                gdyby nie fakt, ze docenil mnie taki debil to bym sie cieszyla:/

                > Jeżeli faktycznie jesteś żoną lekarza, to albo on cię zdradza, albo pijesz,
                bo
                > nikt w miarę normalny nie zachowuje się tak jak ty.
                pewnie bylabym dla ciebie czubku normalna gdybym napisala, ze lekarze to
                konowaly i gdybym miala meza na takim poziomie jak ty. na szczescie tak nie
                jest.

                > Twoją przyszłość widzę albo na psychiatryku albo onkologia-z tego względu, że
                > rak powstaje dokładnie z takiego jadu, jakim ty ziejesz.
                > OHYDA !
                jestes wrozka?:))))
                o moja przyszlosc sie nie boj, na szczescie an nia wplyw mam ja a nie ty:)
                • maretina Handy czy jak Ci tam, zmien dealera, ten 08.12.04, 09:08
                  ci jakies kiepskie dragi daje. nie zachowujesz sie po nich normalnie.
                  no i to jest ostani post jaki do ciebie kieruje. moze i lubie pyskowki, ale
                  jdnak nie ten poziom, nie ta plaszczyzna.
                  zatem <papa>
                  zdrowiej sobie sam.... albo idz do faceta, ktory ma "rece, ktore lecza", chyba
                  na polsacie to daja. on cie uzdrowi i nie jest konowalem!
          • Gość: as Re: Aha, jeszcze jedno... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.12.04, 11:11
            Jedna rada : zgłoś się jak najszybciej do lekarza,bo podejrzewam,że ta twoja
            agresja do białego personelu może wynikać z przerzutu nowotworowego do mózgu.
    • kropka771 Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 08.12.04, 12:14
      jestem lekarzem. mieszkam w Warszawie. nawiazujac do tematu postu chce napisac
      ze ja nie uwazam ze musze DUZO zarabiac. ja chce zarabiac tyle zeby starczylo
      mnie i mojej rodzinie na godne zycie i na ksztalcenie sie. moze przedstawie
      moja sytuacje: jestem na rezydenturze(dla niewtajemniczonych:forma robienia
      specjalizacji)i moje pobory wynosza 1100zl brutto. mam malutkie dziecko w
      zwiazku z czym nawet gdtbym chciala to nie moge dyzurowac. moj maz tez jest
      lekarzem i dyzuruje tyle ile moze i jego zarobki wynosza 2000zl brutto kosztem
      tego ze nigdy nie ma go w domu. prosze was o odpowiedz: jak wyzyc za taka sume?
      jak oplacic zjazdy, konferencje( najnizsza cena to 100zl)zeby moc sie
      doksztalcic?? najbardziej licze na odpowiedz tych ktorzy ziaja nienawiascia do
      lekarzy. ciekawi mnie czy im odpowiedalaby taka sytuacja. dodam jeszcze ze sa
      to chyba najnizsze zarobki w Warszawie. nawt gospodarz domu w ktorym mieszkam
      dostaje 1200brutto za 4 h pracy dziennie. pozdrawiam wszystkich lekarzy.
      • marta.gora Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 08.12.04, 18:41
        kropka771, szkoda czasu i nerwów na takie dyskusje. to jest oczywiste, że
        lekarz (jak i wszyscy) powinni zarabiać adekwatnie do wykonywanej pracy. Nikt
        normalny nie powie, że lekarze zarabiaja wystarczająco, tak jak i cała
        pozostała budżetówka (pomijam np. administrację państwową). Wdawanie sie z nimi
        w dyskusje nie ma żadnego sensu- ci, co nie chorują, nie korzystają z opieki
        lekarskiej nie znaja realiów pracy i płacy lekarza. A ci, którzy muszą byc pod
        stałą opieka lekarzy wiedzą, że medycyna zmienia się z miesiąca na miesiac i
        żeby nie miec ogonów, potrzeba ciągle aktualizowac swoją wiedze, a dziś nikt
        jej nie da za darmo. Jest to tak oczywiste, że nie wymaga żadnego komentarza.
        Płaca ma być adekwatna do wykonywanej pracy, a tak w naszej chorej Polsce nie
        ma.Dlatego daruję sobie dalsze wywody, bo nie mają one najmniejszego sensu.
        • aelithe Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 08.12.04, 19:08
          Marta tu akurat pozwolę ci udowdnić, że się mylisz. Nigdzie na świecie nie płaci
          się za pracę. Płaci się za wykształcenie. Robotnik którego szkoli się 2 tygodnie
          zarabia więcej niż ten który wykonuje pracę jaką może wykonac bez szkoleń.
          Człowiek który uczy się 5 lat zarabia adekwatnie więcej niż robotnik. Lekarz
          uczy się wiele lat. Społeczeńswto które swoim ostracyzmem zmusza praktyka z 10
          stażem do wyjazdu musi czekac na jego następcę 15 lat.
          Teraz spytaj się chorych czy chcą czekac 15 lat? To jest powód dla którego
          lekarz jest tak wysoko opłacanym fachowcem.
          • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: 65.90.124.* 09.12.04, 16:00
            > Płaci się za wykształcenie. Robotnik którego szkoli się 2 tygodnie
            > zarabia więcej niż ten który wykonuje pracę jaką może wykonac bez szkoleń.
            > Człowiek który uczy się 5 lat zarabia adekwatnie więcej niż robotnik.

            Czlowiek, ktory jest wyksztalcony zarabia wiecej bo jego praca jest warta
            wiecej, a nie dlatego, ze jest wyksztalcony. Swiat pelen jest Anglistow, ktorzy
            oczekuja wysokich zarobkow bo mowia po angielsku i duzo sie ksztalcili by byc w
            tym dobrzy - jezeli nie umieja niczego poza tym to w Anglii czy US ich praca
            nie ma wartosci. Ktos studiowal dziennikarswo, ale nie potrafi napisac
            interesujacego reportazu nie jest wart zlamanego szelaga. Ktos kto studiowal
            ekonomie, a nie jest w stanie zarabiac pieniedzy (lub doradzac jak to robic)
            powinien zajac sie zamiataniem ulic.
            • aelithe Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 09.12.04, 17:11
              Nie zupęłnie o tym samym mówimy. Jeśłi ktos jest bezwartoiściowy to bez względu
              jaki ma zawód to i tak będzie miał kłopoty z pracą. Mówiłem, że wartośc lekarza
              polega na kosztach jego wyszkolenia. Jeśli z zawodu zrezygnuje np. pulmonolog z
              15 letnim stażem, to wyszkolenie czlowieka o podobnych kwalifikacjach zajmuje
              20 lat.
              Po za tym oczywiście nie mamy gwarancji, że będziemy mieli tej samej klasy
              specjalistę.
              • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: 65.90.124.* 09.12.04, 18:58
                > Nie zupęłnie o tym samym mówimy.

                Tu sie zgadzam.

                > Mówiłem, że wartośc lekarza
                > polega na kosztach jego wyszkolenia.

                To nie jest zbyt precyzyjne. Koszty wyksztalcenia plus koszt staconych
                mozliwosci (mogles zarabiac lub inwestowac kiedy siedziales nad ksiazka)
                stanowi czesc kosztow wlasnych bycia lekarzem. Oczywiscie powinienes wyceniac
                swoja prace tak, by pokryc te (i inne) koszty plus miec zysk ze swojej pracy.

                Jest to jednak tylko jedna strona wyceny Twojej pracy - pacjent musi uwazac, ze
                to co oferujesz jest warte zaplaty jakiej zadasz. Wiec musisz miec wyniki
                leczenia warte tej ceny i Twoje wyniki w stosunku do ceny musza porownywac sie
                pozytywnie z konkurencja - dopiero to okresla prawdziwa wartosc Twojej pracy.

                Jest wiec mozliwe, ze pomimo wyksztalcenia nie masz wystarczajaco wielu
                pacjentow by byc dochodowym - wiec wtedy Twoja praca jest bezwartosciowa.

                > Jeśli z zawodu zrezygnuje np. pulmonolog z
                > 15 letnim stażem, to wyszkolenie czlowieka o podobnych kwalifikacjach zajmuje
                > 20 lat.

                To prawda, zgadzam sie, ze jest w interesie spoleczenstwa by praca wiekszosci
                lekarzy byla dochodowa, bo jest to kosztowne z punktu widzemia spoleczenstwa
                gdy wyksztalceni lekarze opuszczaja zawod. Z drugiej strony tak samo kosztowe
                jest gdy wysokooplacani lekarze pracuja pomizej swoich mozliwosci. Tak wiec
                system wolnego rynku pozwala wiekszosci na dochodowa praktyke, ale tez
                bezlitosnie eliminuje tych, ktorzy sa leniwi, nie nadazaja za postepem
                medycyny, lub nie maja ochoty dbac o zadowolenie pacjentow.
                • aelithe Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 10.12.04, 02:59
                  Ma Pan rację, ale niestety ten kraj preferuje nawet nie socjalizm, tylko
                  komunizm nomeklaturowy. Płatnik decyduje o wartości płacy lekarza. Nie wybiera
                  najlepszychm tylko tych, którzy mają najlepsze układy. Niestety Polska w
                  Europie jest krajem o jednej z najniższych ilości lekarzy na liczbe ludności.
                  Mniej ma Holandia, Wielka Brytania oraz ideał dla Albania. W UK liczba lekarzy
                  jest zanizona, ponieważ pracuje wielu stypendystów, którzy nie są wliczani do
                  ilosci lekarzy pracujących, a mimo to system funkcjonuje skromnie mówiąc
                  niezadawalająco. Świetnie funkcjonuje system Holenderski, ponieważ kiedy
                  pacjent jest na prawdę chory lekarz mówi choremu, trzeba chyba sończyc z tym
                  kabaretem. My staramy się przebić. System wolnorynkowy, mimo swoich mankamentów
                  stwarza mimo wszystko najlepszeszanse do ustalenia równowagi popytu i podaży.
                  Jakakolwiek próba regulacji powoduje nadwyżkę popytu nad podażą( kolejki).
                  Przykładem jest rynek UE podobnie jak obecnie rynek niektórych partii stanów
                  zjednoczonych( chociaż z innych powodów). Dostęp do wysokospecjalistycznych
                  usług jest często łatwiejszy niż dostęp do prostszych zabiegów. Np. często
                  łatwiej miec skomplikowaną operację kardio lub nmeurochirurgiczną niż umówic
                  się na zwykła laparotomię. Decyduje tu asymetria wynagrodzenia. Wszyscy chcą
                  robić mikrochirugię, nikt nie chce robić chirurgii ogólnej.
                  Przyklad Prus 0 gdzie poszukiwani są glownie fachowcy ze źle opłacanych ,
                  nieprestiżowtch dziedzim t.j chirurgia ogólna, interna, anestezjologia.
                  • Gość: GTelega Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.wi.rr.com 10.12.04, 04:39
                    Rynek dazy do samo-regulacji, jednak nie jest to natychmiastowe, szczegolnie w
                    medycynie, gdzie by wypelnic luke w podazy potrzeba kilkunastu lat potrzebnych
                    na wyksztalcenie nowych specjalistow. Tak wiec nawet wolny rynek ktory tak
                    naprawde nigdzie nie istnieje w czystej postaci nie bedzie idealem, bedzie
                    tylko najmniejszym mozliwym balaganem.
                    • aelithe Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 10.12.04, 10:15
                      Niestety fatalną sprawą jest, jak się dzieje na przykład w Polsce, że mówi
                      się , że nie może funkcjonować rynek medyczny. Efektem jest tworzenie fikcji.
                      Wielu wartościowych lekarzy ucieka z tego kraju, zadłuża się niedofinansowane
                      szpitale, a polscy cwaniacy pracujący w europie, pasożytują na polskim
                      społeczeństwie.
                      • Gość: łekarz-położnik Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:30
                        1-lekarz to też człowiek chce pracować 35 godz tyg a nie 75
                        2-lekarz ma rodzine trzeba ją utrzymać mam kłopot utrzymać siebie za pensje
                        3-lekarz ma obowiazek sie uczyć by lepiej leczyć kurs USG 2000zł 4 dni
                        4-lekarz powinien wyglądac schludnie z pensji tylko lumpex
                        5-lekarz specjalista to drogie szkolenie zauważyli to w Europie my nie
                        6-lekarz dba o zdrowie społeczne Polska powinna dbać o lekarza
                        7-lekarz najmlodszy na oddziele gdzie pracuję ma 42 lata dalej przepaćś!!
                        8-
                        • Gość: lekarz -położnik Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:39
                          cd.
                          8-POlska ma pierwsze miejsce w umieralności na raka sutka i szyjki macicy !!
                          9-Polski lekarz zarabia 7,29 zł na godzine brutto!!
                          10-w godzinę mogę uratować ZYCIE np czterech polaków ile kosztuje życie
                          11-Jak pracować 320 godzin na miesiąc ? nie pracować ? budowć motel na wynajem?
                          12-Co powiedzieć synowi, studiuje medycyne gdy zechce wyjechać
                          13-dlatego lekarze chcą zarabieć tak jak przećiętny Polak
                          • Gość: lekarz-położnik Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:45
                            I NIECH NIKT NIE MOWI ZE MOGĘ DOROBIĆ W GABINECIE POGOTOWIU I GDZIES TAM
                            MAM TE SAME PRAWA CO KAZDY W TYM KRAJU OSMIOGODZINNY DZIEN PRACY!!!
                            I WOLNE DNI I SWIĘTA TAK JAK KAŻDY!!!
                            • Gość: malahide święta racja IP: 62.233.144.* 10.12.04, 12:31
                              Malo tego, pelen portfel pomaga zwiekszyc wartosc
                              czlowieka, bo np. daje dostep do dobr kultury i poczucie bezpieczenstwa, a to z
                              kolei pozwala na rozwoj duchowy. - to tak przy okazji, cytat z wczesniejszego
                              postu. jest wspanialy i wielce wymowny.
                              a teraz od siebie:
                              Lekarze, Nauczyciele, Policjanci, Strażacy powinni zarabiac o WIELE wiecej niz
                              zarabiaja teraz. To bardzo smutne ze mozna byc debilem ale miec za to sklep z
                              frytkami (nie uogólniam, proszę się nie czepiać) i kupowac buty za 7000 (tez
                              nie rozumiem czym takowe sie roznia od tych za 200, ale to inna bajka), a
                              przedstawiciele zawodów WAŻNYCH maja comiesieczny dylemat - wizyta u dentysty
                              czy jednak nowe buty dla dziecka. Nigdy nie zrozumiem mechanizmow wladzy,
                              dzieki ktorym mamay taki a nie inny uklad. Dodatkowo podpisuje sie obiema
                              rekami pod postem lekarza-poloznika...
                              • Gość: mlody lekarz Re: święta racja IP: *.chello.pl 10.12.04, 22:41
                                > Nigdy nie zrozumiem mechanizmow wladzy,
                                > dzieki ktorym mamay taki a nie inny uklad.

                                A ja rozumiem: dopóki są lekarze gotowi pracować za niecałe 10 PLN za godzinę,
                                dopóty nikt nie zapłaci lekarzowi więcej.

                                Sami jesteśmy sobie winni.
                                • Gość: pol-gin Re: święta racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:06
                                  Lekarze są gotowi pracować za darmo lub pod kara utraty życia bo tacy to ludzie.

                                  Polska nie jest krajem demokratycznym ?nie mamy minimalnej pensji ?czy można za
                                  nią przeżyc nie to dlaczego mamy pensje 50000 zł miesięcznie panstwową!!
                                  Za komuny gdy ogłaszano minimalną płacę to była radość w służbie zdrowia bo 70%
                                  personelu miało pdwyżkę.Płaca lekarza jest uzalezniona od kontraktu i watości
                                  za punkt był Pan podpisywać umowe z NFZ lub z Kasą chorych.Pan nie był szkoda
                                  i co Pan proponuje strajk totalny ? nie mogę mając przed oczami rodzące i tak
                                  będę pracował póki sił starczy jak braknie mogę zmienić zawód ,a inne zawody
                                  mogą zmienić się w lekarza?Jestem w moim kraju Polsce obywatelem drugiej
                                  kategorii .
                                  • Gość: o NFZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 11:41
                                    lekarze mało zarabiają bo niestety istnieje coś takiego jak NFZ. rocznie na tą
                                    instytucje przekazuje ponad 4000 PLN. Oprocz tego nie korzystam z ubezpieczenia
                                    bo do lekarza chodzę prywatnie. Chętnie wydałabym te 4000 na prywatne leczenie
                                    lub prywatne ubezpieczenie. Albo trzymalabym w banku na czarną godzine. A tak
                                    to płace za urzedników, źle podjęte decyzje sanatoria innym "bo się nalezą:
                                    itd.
                                    • Gość: mlody lekarz Re: NFZ IP: *.chello.pl 11.12.04, 14:08
                                      Szkoda, że w razie np. zawału mięśnia sercowego te 4000 raczej by nie
                                      wystarczyły, żeby Cię uratować.

                                      Starczą Ci akurat na kilka dni umierania w cywilizowanych warunkach.
                                      • Gość: o Re: NFZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 16:03
                                        A może ubezpieczyłoby mnie inne towarzystwo i za te 4,5,6 tysięcy rocznie które
                                        mogłabym wpłacać dawałobymi solidne ubezpieczenie. Mam wysokie dochody i
                                        dlatego płace więcej niż inni, przeciętna składka to 2 tyś złotych. Oczywiście
                                        jezeli trafiłabym do szpitala państwowego wszyscy poteraktowaliby jakbym tam
                                        była za darmo (i oczywiście oczekiwali tzw. dowodów wdzięcznosci).
                                        • mlody_lekarz Re: NFZ 11.12.04, 17:18
                                          > A może ubezpieczyłoby mnie inne towarzystwo i za te 4,5,6
                                          > tysięcy rocznie które

                                          A komu by się to miało opłacać?

                                          Gdyby większość społeczeństwa umierała przed uzyskaniem pomocy lekarskiej, to
                                          by się mogło opłacić wprowadzać takie ubezpieczenia. Ale w obecnej sytuacji,
                                          kiedy większość Polaków lata do lekarza z byle czym nie dbając równocześnie o
                                          zdrowie chyba raczej nie.

                                          Załóżmy, że płaciłabyś składki przez 40 lat po 4000. To daje raptem 160.000
                                          PLN. Strasznie mało. A weź pod uwagę, że większość Polaków płaci znacznie mniej.
                                      • aelithe Re: NFZ 11.12.04, 18:05
                                        chciałeś powiedzieć na 6 godzin
                                        • mlody_lekarz Re: NFZ 11.12.04, 20:10
                                          Nie. Myślę, że 4000 starczyłyby na opiekę pielęgniarki + nowoczesne leczenie
                                          przeciwbólowe i przeciwlękowe przez 2-3 dni. Trochę gorzej byłoby z żywieniem
                                          pozajelitowym.
                                  • Gość: mlody lekarz Re: święta racja IP: *.chello.pl 11.12.04, 14:15
                                    > Lekarze są gotowi pracować za darmo
                                    > lub pod kara utraty życia bo tacy to ludzie

                                    I dopóki się nie zmienimy będziemy zarabiać mało.

                                    Dopóki się nie nauczymy patrzeć na cudze cierpienie, a nawet śmierć nie
                                    udzielając mu pomocy, nikt nam za udzielenie tej pomocy nie będzie płacił.

                                    > i co Pan proponuje strajk totalny ?

                                    Nie. Moim zdaniem byłoby to nieetyczne.
                                    Proponowałbym raczej masowe zwolnienia z pracy.
                                    Kiedy nagle śmiertelność zwrośnie kilkukrotnie, może ktoś się obudzi i zapłaci
                                    nam godnie.

                                    Niestety - ja nie potrafiłbym patrzeć na cudze cierpienie nie pomagając mu.
                                    Dlatego zarabiam mało. Podobnie jak większość lekarzy. Dopóki nie nauczymy się
                                    mieć w głębokim poważaniu naszych pacjentów, dopóty oni nam nie zapłacą.

                                    Zauważ, jakim szacunkiem cieszy się lekarz przyjmujący prywatnie. A jak
                                    traktuje się tego samego lekarza, gdy świadczy usługi zakontraktowane przez NFZ.
    • Gość: mlody lek ODP DO lek-gin-poloznika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:35
      To wszystko co Pan pisze to prawda tyle ze ta przepasc tj 42 lata i nie ma
      mlodszych jest czym innym spowodowana to wlasne "pana srodowisko" okresla
      przeciez zapotrzebowanie na specjalistow poloznikow w danym regionie i zapewne
      z dosc prostych powodow...... nie umozliwoino mozliwosci specjalizacji nikomu z
      mlodych lekarzy (wszyscy wiemy o co chodzi) ale ma Pan racje za 5-7 lat bedzie
      tragedia nie bedzie w kraju specjalistow ale nasi politycy sie tym nie martwia
      oczywiscie gdyz uwzgledniajac to co sie dotychczas dzialo bedzie to problem
      opozycji
      • aelithe Re: ODP DO lek-gin-poloznika 11.12.04, 18:07
        i będą rozsyłać po krajach ościennych wici, i dziwić sie że nza 1/2 lub 1/3
        pencji z tych krajów nikt do nas nie chce przyjechać
      • Gość: poł-gin Re: ODP DO lek-gin-poloznika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 12:38
        Nasze środowisko nie blokuje specjalizacji zrobił to nasz rząd 15 lat temu
        blokując specjalizacje i nie tą jedyną .Chciałbym by Pan pracował u nas i mógł
        Pan ocenić jak zachowuję się wobec młodszych kolegów.Praca lekarza to rodzaj
        walki mamy wspólny cel chciałby Pan iść na wojnę z żołnierzami co nie wiedz
        którą stroną strzelać z karabinu.Też miałem szefa który po 15 latach pracy nie
        wiedział jak mam na imię ,na szczęscie czasy niesmiertelnych wiecznie
        sterylnych i wszystkowiedzacych ordynatorów minął niech odejdą w pokoju a
        najlepiej do pokoju ..bez klamek
        • Gość: tez lekarz Re: ODP DO lek-gin-poloznika IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 12.12.04, 15:56
          a czy koledzy lekarze zauwazykli w jakim dziale
          forum wypowiadaja sie? Otoz jest to dzial zwany
          "sluzba zdrowia". Tfu... jak dlugo pozostanie to
          nazewnictwo, tak dlugo lekarze w Polsce beda tra-
          ktowani jak sluzba zawsze gotowa na poslugi. A jest
          to przeciez wolny zawod, wymagajacy niezywle duzego
          przygotowania i stalego doksztalcania sie plus cie-
          zar odpowiedzialnosci i niezbedna etyka nie majaca
          jednak nic wspolnego ze sluzba. Uwazam ze lekarz w
          Polsce w obecnej sytuacji ekonomicznej powinien
          zarabiac srednio 6 (slownie szesc) tysiecy PLN.
    • tu_lipa [...] 12.12.04, 19:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: hey Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:02
      Witam, nie mam czasu czytać wszystkich postów, wtrące jednak swoje trzy grosze.
      Mój mąż jest lekarzem, właśnie robi specjalizację z interny. Jest zatrudniony w
      szpitalu (ma etat). Bez dyżurów na rękę dostawałby jakieś 600 zł (!), z 3
      dyżurami w miesiącu wychodzi jakieś 800-900 zł. Gdyby nie jego druga (i
      trzecia) praca, nie mielibyśmy za co żyć...
      Tak, uważam, że powinien zarabiać więcej jako lekarz. Nie "dużo", ale na pewno
      więcej niż teraz. Ta praca jest nieporównywalna do innych poprzez wysiłek, jaki
      w nią trzeba włożyć, ale przede wszystkim przez odpowiedzialność, jaka na
      człowieku ciaży. Mój mąż codziennie podejmuje decyzje, od których zależy
      ludzkie życie...
      • aelithe Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 12.12.04, 23:47
        I teraz pomyśł że ma zapłacić na dzięń dobry 4 000 złotych za OC. Idioci mile
        widziani.
    • Gość: starycynik Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.dhcp.uno.edu 13.12.04, 02:08
      Przeczytalem wszystkie posty i moj jedyny wniosek ze wsrod lekarzy jest wiecej
      durniow niz srednia krajowa.

      Ile zarabia lekarz, wiedzial kazdy kandydat na medycyne, co wtedy myslal?
      Zapewne nic (czyli duren), albo ze zdarzy sie cud (nawiedzony, wiec tez wariat)
      albo ze te zarobki to i tak lipa bo ja sie dopcham do koryta i nabiore w lape
      (czyli lajdak).

      Gdyby sytuacja z zarobkami byla od wczoraj to moglybym czuc sympatie do
      lekarzy, jednak taka sytuacja jest odkad ja pamietam, czyli od 50 lat. Jak ktos
      ma problem z obserwowaniem rzeczywistosci to zawod lekarza nie dla niego.
      • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 13.12.04, 08:16
        Gość portalu: starycynik napisał(a):

        > Przeczytalem wszystkie posty i moj jedyny wniosek ze wsrod lekarzy jest
        wiecej
        > durniow niz srednia krajowa.
        no prosze, najlatwiej nieznajomemu walnac miedzy oczy oszczerstwa:/

        > Ile zarabia lekarz, wiedzial kazdy kandydat na medycyne, co wtedy myslal?
        > Zapewne nic (czyli duren), albo ze zdarzy sie cud (nawiedzony, wiec tez wariat
        sam jstes wariat albo umyslowo niepelnosprawn, jesli wymgasz od 18 latkow
        decyzji hiper przemyslanej i odpowiedzialnej, to po pierwsze po drgie idac
        twoim tokiem myslenia w polsce nie powinno byc lekarzy!
        po drugie kazdy ma prawo wyvbrac zawod jaki chce wykonywac i ma prawo byc
        godziwie wynagradzany. temat watku nie dotyczy wyboru zawodu a zaplaty za
        prace. szkoda, ze nie widzisz roznicy.
        > albo ze te zarobki to i tak lipa bo ja sie dopcham do koryta i nabiore w lape
        > (czyli lajdak).
        brzydze sie takimi ludzmi jak Ty jesli wiesz, ze ktos bierze to
        calkiemprawdopodobne, ze sam mu dawales. do korupcji potrzebne sa dwie strony,
        bioraca i DAJACA!
        wypraszam sobie pomowienia!
        jezu jaki czubek!:/
        • Gość: starycynik Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.dhcp.uno.edu 13.12.04, 20:24
          Nie, mila pani, takiega prawa nie ma. Ani pisanego ani niepisanego.
          Przekonanie, ze to swiat rzeczywisty powinien sie dostosowac do moich wyobrazen
          o swiecie idealnym, a nie odwrotnie, jest przykladem umyslowej mialkosci. Z
          takiego myslenia rodzily sie wszystkie totalitaryzmy, a ludzie ktorzy mysleli w
          ten sposob spelniali w nich role pozytecznych idiotow, fundamentow kazdego
          zamordyzmu.

          A jezeli chodzi o brzydzenie, moge na internecie wywiesic liste, ile komu
          dalem, za co i kiedy, lepiej mnie nie prowokujcie. Hieny cmentarne sa o tyle
          lepsze ze nikogo nie szantazuja.
          • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 13.12.04, 21:12
            Gość portalu: starycynik napisał(a):

            > Nie, mila pani, takiega prawa nie ma. Ani pisanego ani niepisanego.
            > Przekonanie, ze to swiat rzeczywisty powinien sie dostosowac do moich
            wyobrazen
            >
            > o swiecie idealnym, a nie odwrotnie, jest przykladem umyslowej mialkosci.
            sam jestes mialki. mimo uzywania pieknego jezyka jestes prymitrywny. nie
            oczekuje, ze swiat dopsuje sie do moich wyobrazen. oczekuje natomiast czegos
            naturalnego: godziwych zarobkow za uczciwa i odpowiedzialna prace. szkoda, ze
            masz za ciasna czaszke by to pojac.
            Z
            > takiego myslenia rodzily sie wszystkie totalitaryzmy, a ludzie ktorzy mysleli
            w
            >
            > ten sposob spelniali w nich role pozytecznych idiotow, fundamentow kazdego
            > zamordyzmu.
            heheheh:)))
            wiesz o systemach politycznych mozemy sobie duzo gadac, jestem politologiem:)
            i na zadnych zajeciach a ni w zadnej ksiazce nie uslyszalam i nie przeczytalam
            zeby totalitaryzmom sprzyjaly dobre warunki ekonomiczne konkretnej grupy
            zawodowej.doucz sie zanim palniesz kolejna glupote.

            > A jezeli chodzi o brzydzenie, moge na internecie wywiesic liste, ile komu
            > dalem, za co i kiedy, lepiej mnie nie prowokujcie. Hieny cmentarne sa o tyle
            > lepsze ze nikogo nie szantazuja.
            ojej, jak sie boje co taka kreatura powiesi:/
            cala drze ze strachu, jaki grozny internauta:)
          • maretina Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi 13.12.04, 21:16
            a poza tym starycyniku
            kilka razy sie zastanow co powiesz:)
            jak powiesisz liste z nazwiskami ludzi, ktorym rzekomo dales lapowe to
            skonczysz jak lew rywin w sadzie a potem w pudle, w polsce osoba korumpujaca (
            czytaj: dajaca lapowe) tez jest scigana z urzedu:P
          • Gość: Patryk Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.oc.oc.cox.net 13.12.04, 21:28
            Gość portalu: starycynik napisał(a):

            > Nie, mila pani, takiega prawa nie ma. Ani pisanego ani niepisanego.

            Prawa popytu i podaży chyba juz nie zakwestionujesz?A co gwarantuje równowagę
            popytu i podaży?Czynnik korygujący:pieniądze.Płacąc "łapówki"-podlegasz prawom
            rynku,czy tego chcesz ,czy nie.A praw rynku ignorować się nie da-więc płać lub
            płacz,ewentualnie módl się by trafić do lekarza w typie idealistycznego "durnia"
            (zgodnie z twoją wcześniejszą "analizą")

            > Przekonanie, ze to swiat rzeczywisty powinien sie dostosowac do moich wyobrazen
            > o swiecie idealnym, a nie odwrotnie, jest przykladem umyslowej mialkosci.

            A kto tu takowe przekonanie reprezentuje?Jakie "wyobrażenia"-to reguła!
            Bo regułą w cywilizowanym ( mniej lub bardziej) świecie jest kilkukrotna relacja
            zarobków lekarzy do tzw.średniej krajowej?

            > A jezeli chodzi o brzydzenie, moge na internecie wywiesic liste, ile komu
            > dalem, za co i kiedy, lepiej mnie nie prowokujcie. Hieny cmentarne sa o tyle
            > lepsze ze nikogo nie szantazuja.

            Jeżeli sądzisz,że jest się czego brzydzić,to nie rozumiem dlaczego nie uważasz
            siebie za współwinnego.Nie da się odgrywać Katona a jednocześnie stosować śliski
            relatywizm,niestety.

      • Gość: pol-gin Re: Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 11:52
        pomyśl stary takich jak ty też trzeba leczyć i z usiechem zapytać jak mogę panu
        pomuc widzisz stary.... masz taki proste CV urodziłeś się i już .myśiśz że
        posadłes prawo oceny wszystkich.Jak łyżeczką zmierzyć ile wody w oceanie,ty
        wiesz próbujesz
      • Gość: też żonka Do starego cynika: masz rację:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 13:27
        Lekarze to zwykli rzemieślnicy. Każdy potrafi się wyleczyć, a ciężkie i
        nieuleczalne choroby fundujemy sobie sami.
        • Gość: pół-gin Re: Do starego cynika: masz rację:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 06:53
          Lekarze to nie rzemieslnicy nie potraficie wyleczyć sie sami.Lekarze powinni
          dużo zarabiać żeby mieli dużo czasu dla pacjentów i na naukę własną.Powinni być
          wypoczeci i weseli nie mylić z wesołkowatością.Pacjenci powinni być bogaci i
          ufać swojemu lekarzowi.Lekarzy za dużo jest wtedy gdy nikt nie choróje a umiera
          tylko ze starości.Prozac to dobry lek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka