zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym

09.07.07, 19:54
zebrać przekrój najważniejszych rzeczy których wymaga się na studiach i
sprawia wrażenie iż to powszechne.

Otóż prym wiodą wszelakie choroby nękające żydów aszkenazyjskich,arytmiogenna
dysplazja komory prawej.

z anestezjologii usiłowano mi powiedzieć że najczęstszym zagrożeniem w tejże
specjalizacji jest hypertermia maligna...(nie jakieś durne rozintubowania,
hipowentylacje, wstrząsy i niewydolności)...

z interny zespoły MOD I i MOD II. Recesywne torbielowate zmiany w nerkach.
Tromabstenia Glanzmanna. Leucemia aleucemica, chloroma. Nikt nie pytał o tak
rzadkie choroby jak niedokrwistości i ich podział i etiologię, wszak
kazuistyką się nie zajmujemy. Na pulmonologii obowiązkowo alergiczne zapalenie
pęcherzyków płucnych i najczestsze pylice w Finlandii.

Każdy musi wiedziec że najczestszą pylicą w Finlandii jest pylica sosnowa.
dodatkowo po co komuś na pulmonologii gruźlica, pochp,. Plusem było poruszenie
tematykli astmy - oczywiście nie diagnostyka ani interpretacja spirometrii -
faza wczesna i późna. rola interleukin i leukotrienów.

Większosć nie widziała krzywej spirometrycznej...

Gastroenterologia to oczywiście nowotwory z grupy komurek APUD. Musimy
wiedzieć że z ciałek Zuckerlanda powstają nowotwory...a takie trywialne rzeczy
jak rak żoładka, jego skrining i staging - na co to komu...

Z dermatologii glucagonoma i mycoid fungicoides. Zadne tam osutki czy choroby
alergiczne. Dziś każdy wie że przełyk małpy z rodziny makaków jest
najważniejszy - diagnostyka pemphigus...

Z neurologii zamiast o udarach i otępieniach - najważniejsze były kanałopatie
-aczkolwiek doktórki i doktorzy nie kanałopatie jako zespoły z kompresji tylko
kanałopatie związane z genetycznymi mutacjami dokomórkowych kanałów sodowych w
neurolemmie.

z laryngologii perlaki (nie żaden obrzęk nagłośni)czy zapalenia ucha
środkowego. Perlaki i oczywiście implanty ślimakowe. Nikogo nie pytano czy
zapalenie nagłośni jest wskazaniem do hospitalizacji ale więzadła stawu
pomiędzy kowadełkiem i strzemiączkiem oraz młoteczkiem każdy znać musiał.
Zachyłki jamy bębenkowej podobnie. Aha - no i najważniejsza rzecz - kazdy
wyrecytuje że m.stapedius to najmniejszy mięsień poprzecznie prążkowany
ustroju ludzkiego, na dodatek unerwiony autonomicznie...

Nerw twarzowy po macoszemu (natomiast splot bebenkowy już nie).

Jak sobie coś przypomnę to uzupełnię.

    • dwimmerling Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 09.07.07, 21:19
      Zapomniales jeszcze o jednym-Stefan Batory chorowal na wielotorbielowatosc nerek...

      Zasadniczo-zgadzam sie w 100%.
    • duszkan Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 09.07.07, 21:36
      Czyli nie powinnam być zaskoczona rezydentem podającym 3 letniemu dziecku,,
      przewlekle leczonemu lekami p/padaczkowymi, preparatu klarytomycyny, z
      aminophylliną i jeszcze poprawił flukonazolem.
      • reszka2 Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 09.07.07, 21:41
        Łoj, nie nie.
        Natomiast byc może ów stażysta wie, który ze znanych pisarzy był także
        lekarzem, lub na odwrót.
      • extorris Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 09.07.07, 21:57
        tak szczerze mowiac, mysle ze nic by sie nie stalo
        zreszta wiedza o przeciwskazaniach i interakcjach jest tak rozlegla, ze malo
        ktory lekarz jest w stanie z pamieci skontrolowac to u niektorych pacjentow


        wbrew pozorom ludzie sa malo wrazliwi na "niezbyt szczesliwe" polaczenia lekow

        widzialem staruszke, ktora w krotkich odstepch czasu byla leczona na 3
        oddzialach internistycznych, kardiologicznych itp, a rodzina wydajaca jej leki
        polaczyla zalecenia z 3 kart informacyjnych

        miala np przez kilka miesiecy 2 b-blokery i werapamil calkiem niezle to znoszac
        • dwimmerling Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 09.07.07, 22:09
          B bloker i bloker kanalu wapniowego...niezly mix-twarda kobitka;)
          • extorris Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 09.07.07, 22:22
            mowila, ze zawsze kolo 10.00 (jak sie wszystko ladnie wchlonelo) czula sie slabo
      • dwimmerling Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 09.07.07, 22:05
        Gdybys wiedziala,jak obszerna jest farmakologia,troche inaczej bys
        reagowala...Fakt faktem-to jest blad...tylko,kto nie popelnia bledow...?
    • loraphenus Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 00:46
      uzupełniając

      mikrobiologia - nie zajmowaliśmy sie MRSA,HLAR,VRE czy ESBL. Wżniejsze były
      podłoża wybiórczo-róznicujące, agar krwawy, kazdy z nas wie że pH podłoża
      Saborauda do hodowli grzybów wynosi 5,6. skład podłoza Loewensteina-Jennsena też
      znany o kazdej porze dnia i nocy.

      patofizjologia- choroba wysokogórska, choroba kesonowa i choroba kosmiczna. Na
      pamieć normy dla ejakulatu i definicje.

      psychiatria - nikt nam nie mówił o schizofreniach czy depresji - wszak to takie
      trywialne- jedne zajecia byly. koncentrowaliśmy sie nad rzeczami powazniejszymi-
      na topie zespól Gilles de la Tourette'a, Zespól Otella wałkowany,

      farmakologia - danazol,dantrolen, pralidoksym, flumazenil, taksoidy, akronimy
      triali klopidogrel vs. tiklopidyna. Abciksimab i leki których nie będzie
      stosowac 99% lekarzy

      Z farmakologii urzekła mnie historia probukolu - otóż na Alasce US ARMY miała
      problem z pękającymi oponami od mrozu i ozonu troposferycznego. Wymyślono
      probukol do wulkanizacji tychże opon. Testowano go pod kątem toksyczności na
      królikach i odkryto właściwości hipolipidemizujące.

      choroby zakaźne - goraczka okopowa, riketsja tsutsugamushi, leptospira
      icterrohemorrhagicae i tak dalej. Po co nam wiedzieć o prosówce
      wewnątrznarządowej przy VZV albo CMV/EBV czy encephalitis herpetica. Po co nam
      interpretacja badań składu CF i różnicowanie...Sprawy Borrelia też pominięte

      analityka medyczna - nikt nie egzekwował czy wiemy jakie są prawidłowe CRP,
      ASPAT,ALAT, MCHC,MCV.

      Przemilczano białka ostrej fazy - niektórzy do dziś dziwią się że fibrynogen czy
      ferrytyna nimi są. Natomiast kanonem analityki były metody oznaczania kwasu
      wanilinomigdałowego w moczu -spektrofotometria, kolorymetria, etc.

      Ciąg dalszy nastąpi.
      ---------------------------------------------------------

      * - tekst powstał w zakładzie, w którym podczas codziennej produkcji używa się
      ironii. W razie pytań lub wątpliwości skonsultuj sie z lekarzem lub farmaceutą.

      • dwimmerling Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 01:02
        Farmakologia-choroba poniedzialkowa w fabrykach dynamitu

        Cala genetyka /co z tego,ze wiemy,jaki gen jest pier...,gdzie on lezy,etc,skoro
        nic to nie zmienia?/

        Biochemia-ach te wzory,ladne nawet,tylko,po co to komu?

        wymieniac moznaby latami...
        • scept89 genetyka -> votum separatum 10.07.07, 17:52
          dwimmerling napisał:
          > Cala genetyka /co z tego,ze wiemy,jaki gen jest pier...,gdzie on lezy,etc,skoro
          > nic to nie zmienia?/

          Zmienia np. diagnostyke i terapie. Dla corki pacjentki z rakiem sutka nie jest
          obojetne czy odziedziczyla mutacje w BRCA1/BRCA1 a i mniemam postepowanie
          chirurgiczne jest bardziej agresywne. To czy w Pcimiu Dolnym jestes w stanie
          takowe badania wykonac to juz insza inszosc ale nie oznacza to iz nauczac nalezy
          jedynie medycyny majacej zastosowanie w warunkach polowych pod ciaglym ogniem
          n-pla z dostepem do jodyny, aspiryny, tepej brzytwy i zlamanej pilki do metalu.



          • dwimmerling Hm,to zalezy jak na to patrzec... 10.07.07, 20:25
            No dobrze,zalozmy,ze corka tez ma mutacje w BRCA1,co to zmienia?Nic-zwieksza sie
            prawdopodobienstwo,powinna sie czesciej badac,czy bedzie to juz od niej
            zalezy/jak jest kumata to bez wzgledu na wynik bedzie-bo to lezy w naturze
            ludzkiej/.Tyle,ze poki nie ma,to nic sie nie dzieje,jak juz jestguz ,to wycinasz
            /margines zdrowej tkanki standardowy,o ile sie nie myle/ a o rozpoznaniu
            ostatecznym i tak decyduje his-pat.Tak samo HNPCC i kryteria amsterdamskie i
            cala reszta.

            To oczywiscie tylko dygresja,glowna mysl jest inna-i juz wyjasniam:wazne sa
            podstawowe,najczestsze zespoly,aby byc w stanie rozpoznac je klinicznie i wyslac
            do specjalisty,zeby sprawdzil genotyp /cos a la hispat po zabiegu.../,ale
            wiedza,ze zespol pradera-willego jest w zwiazku z tym samym genem,co
            angelmana/bodajze/,a roznica jest taka,ze jeden jest zmetylowany,a drugi nie w
            jakiejstam pozycji/zabij mnie,nie pamietam juz szczegolow.../ moim zdaniem jest
            zdecydowana pomylka...
      • aelithe Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 09:38
        Co do choroby Weila to jest wcale nierzadka choroba w Polsce. Podobnie ma się z
        zapaleniami mózgu. Opryszczkowe zapalenie mózgu w Polsce ma 70% śmiertelność ,
        a powrót pełnej sprawności intelektualnej w zaledwie 15 % ; tak więc znacznie
        gorzej niż w Europie; tak więc w tym przypadku te dwie choroby wykładano
        całkiem sensownie.
        Co Boreliozy nie dziwię się, że jej nie wałkowano, ponieważ aktualnie to jest
        trandy choroba, więc istnieje znaczna nadrozpoznawalność choroby. Kiedy za
        kilka lat się uspokoi sądzę, że będzie można więcej powiedzieć studentom.
        • loraphenus ależ wcale nie neguje- własnie chodzi mi o to żeby 10.07.07, 14:05
          • loraphenus Re: ależ wcale nie neguje- własnie chodzi mi o to 10.07.07, 14:09
            rzeczy ważne wyszczególniać.

            encephalitis herpetica to 70% przypadków encephalitis...i jak dobrze wiemy jedna
            z najcieższych i dających najwięcej trwałych następstw. Chodzi mi właśnie o to
            że nie było diagnostyki omówionej. Skupiono się na zakażeniach oun spowodowanych
            wirusem żółtej febry i wirusami z grupy gorączek krwotocznych. Potem forsowano
            molekularne metody badania skoku antygenowego i przesunięcia antygenowego
            influenza virus.

            Zespół Weila jest częsty - podobnie jak dużo widziałem ropni amebowych wątroby a
            o tym też ani mru mru...Nie skupiono się na coraz częstszych infekcjach
            C.immitans, Blastospora, C.niger,

            natomiast płuco hodowcy gołębi, płuco rolnika, choroba przędzarzy bawełny miała
            kluczowe znaczenie.

            To co że coraz więcej tularemii, choroby Carringtona, coraz więcej wzrostu miana
            IgM Toxoplasma gondii u cięzarnych - to się gubi w ich extrasikach typu
            ricketsia provezekii.

            Nie chcę umniejszac roli riketsjoz ale - od ogółu do szczegółu. Tak aby
            statystyczny absolwent wiedział że w POZ czy na NPL może spodziewać sie infekcji
            Corrynebacterium diptheriae i wiedział że Herpangina to infekcja Coxackie i
            pamiętął o konsekwencjach kardiologicznych infekcji Coxsackie. Reszta -
            typowanie serologiczne i antygenowe - niech zostanie pasja zapaleńców.
    • obs2 Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 08:56
      generalnie się zgadzam, medycyny niestety uczymy się po studiach i po stażu.

      > Na pulmonologii obowiązkowo alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych

      No tu mogę polemizować. Częsta i ważna choroba!

      Ale to skutki lokowania studiów medycznych na klinikach. Z ich polską
      specyfiką, nie może być inaczej. Każdy się chce dowartościować. To po pierwsze.
      A po drugie, banalne przypadki rzadko leżą na klinikach, to jest duży problem,
      trudny do rozwiązania. Zgadzamy się przecież, że nie po to jest klinika
      pulmunologii, żeby leczyć typowe zaostrzenie typowego POChP.
      Problem jest trochę z gatunku nierozwiązywalnych. Oddanie całości kształcenia
      praktycznego szpitalom "rejonowym" to też dziwaczny pomysł.
      Może jakiś podział? Może większość bloków klinicznych dzielić na wysublimowane
      zwiedzanie klinik hodujących swoje 1/mln przypadki, i na naukę w szpitalach,
      gdzie pneumonie (niedodiagnozowane), niewydolności nerek (prowadzone
      intuicyjnie) itp?
      • aelithe Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 09:50
        Czytając reklamówkę jednej z amerykańskich uczelni, w informacjach na temat
        wydziału lekarskiego było podane ciekawe fakty. Studia medyczne trwają 4 lata,
        wymagany college medyczny. Na każdy rok przypada po 80 studentów. Uniewersytet
        współpracuje w edukacji studentów z 17 szpitalami, najmniejszy 1500 łóżek i
        prawie 200 praktykami lekarzy pierwszego kontaktu. Czytajac program możńa dojść
        do ciekawych konkluzji. 1 semestr - materiał 1 i 2 roku studiów polskich; 2
        semsestr matariał 3i 4 roku studiów polskich, 2 i 1 semestr 3 roku materiał 5 i
        6 roku studiów polskich. semstry 6-8 praca w szpitalu i u lekarzy rodzinnych.
        A czy są gorzej przygotowani od nas. Nie koniecznie.
        Problemem polskiej edukacji medycznej jest nieoddzielenie edukacji studentów od
        spraw naukowych. Po drugie alienacja wielu ośrodków akademickich od problemów
        dnia codziennego.
      • loraphenus Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 15:16
        a gravity dependent pneumonia?

        ja się z wieloma rzeczami zgadzam, aczkolwiek nie jest sztuka przyjśc i
        spacyfikować grupę pytaniem o procent phaeochromocytoma w grupie 50-60 latków z
        incydentaloma.

        Nie jest sztuką udowodnić komukolwiek że jest idiotą. Sztuką jest dobra
        dydaktyka. Nie po to aby student siedział po nocach i myślał o tym czy
        zablokowanie cykoooksygenazy spowoduje spadek syntezy interleukiny IL-2 w drodze
        spreżenia zwrotnego. Student ma mom zdaniem wiedziec co to są atypowe zapalenia
        płuc, kryteria rozpoznawania, różnicowanie i leczenie.

        Przez ambicje różnych oligarchów można skończyć te studia nie znając biąłek
        ostrej fazy, nie widząc krzywej spirometrycznej, nie umieć zakresów referencyjnych.

        Można mając szczęście skończyć te studia z wyróżnieniem i nie umieć niczego.
        Zwłaszcza jeśli natura sprawiła ze jest sie długonoga blondynką z biustem...
        • ana_marie Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 15:39
          Loraphenus, ty sie dlugonogim blondynkom "z biustem" nie narazaj;), one musza
          pracowac znacznie ciezej i musza wiedziec duzo wiecej, zeby ludzie brali je
          powaznie.
          Aelithe, interesuja cie studia medyczne w US?, pytaj bedziesz mial informacje z
          pierwszej reki.
          • loraphenus Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 16:04
            ja tam nie mam zamiaru się narażać- przepraszam aczkolwiek miałem na mysli
            relacje egzaminator-egzaminowana kiedy takowa egzaminowana przychodzi w mini i
            rozległym dekolcie...

            A o rzeczywistości studiów w USA chętnie bym coś poczytał ;-)
            • dwimmerling Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 20:40
              egzamin w moim miescie z pewnego przedmiotu
              personae dramatis:
              egzaminowana /duze cycki,krociutka mini,totalnie nic nie umie/
              egzaminator /facet z jajem.Czasem nawet dwoma/

              Egzaminowana siedzi w wyzywajacej pozycji,w duchu modli sie o zaliczenie.
              Egzaminator,ze znudzeniem w glosie wpisujac dwoje do indeksu:"Wie pani co...ja
              dzisiaj nie pieprze..."

              ;)
              • loraphenus Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 10.07.07, 22:50
                podejrzewam że w normalnym kraju miałby sprawe o molestowanie i podziekowania za
                kierowanie katedrą, nie uważasz ?
    • dorotkastokrotka Re: zainspirowanym będąc postem aelithe chciałbym 11.07.07, 01:32
      ech...najlepiej ze studiów (farmacja) pamiętam egzaminy i zaliczenia na których
      pytano mnie jak będę leczyć:wstrząs kardiogenny lub anafilaktyczny,jakie
      antybiotyki należy przepisać pacjentowi X,na jakiej podstawie zdiagnozuję
      cukrzycę u pacjenta (jaaaasne farmaceuta leczący wstrząs lub ustalający terapię
      lekową,to bardzo częsy przypadek)....i chyba najlepsze co usłyszałam,że igła do
      wykonywania znieczulenia zewnatrzoponowego świetnie się nadaję do upuszczania
      płynu nagromadzonego w osirdziu opłucnej i otrzewnej(po kiego licha miałabym ja
      to robić????????????). Następnie (prof. na oddziale wewn.),że jak pacjent
      przychodzi z kaszlem,zgagą lub biegunką to mam mu powiedzieć,że ma
      najprawdopodobniej nowotwór i odesłać do lekarza (nie mam nic przeciwko
      odsyłaniu z apteki do lekarz,ale żeby od razu sugerować pacjentowi nowotwór,no
      nie wiem?!).
      Z farmakologii najlepiej oczywiście pamiętam tositumubab tiuksentalu, z jadu
      jakich węży otrzymuje się ankrod i batroksopinę,jakiego rodzaju mysim p/ciałem
      jest abciksimab, wzór i nazwa chem. ryfampicyny...
      aha: i zasadnicze pytanie na zaliczeniu:czy jak wejdzie mi do apteki 80-letnia
      babcia i zemdleję to będę ją ratować czy dalej sprzedawać aspirynę?...
Pełna wersja