Dodaj do ulubionych

Nie daj się wyrzucić z izby przyjęć

11.01.09, 09:17
to tytuł artykułu na onet.pl o skierowaniach do szpitala i prawach
pacjenta.

Poniżej link:

www.tvn24.pl/-1,1576453,0,1,nie-daj-sie-wyrzucic-z-izby-przyjec,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • obs2 Re: Nie daj się wyrzucić z izby przyjęć 11.01.09, 10:01
      porażająca świeżość newsu.
      te przepisy obowiązują od lat. Na początku "pierwszej reformy", w
      1999 r. lekarz prywatny nie mógł kierować do szpitala państwowego.
      Rodziło to niebotycznie absurdalne sytuacje. Bodaj od 2001 roku może
      kierować.
      A nieznajomość branżowych przepisów dotyczy równie lekarzy,
      pielęgniarek, rejestratorek, co adwokatów, kwiaciarek i handlowców.
      w sumie nic ciekawego, ale edukacyjnie dla pacjentów istotna
      wiadomość.
      • andnow2 I tylko o to chodzi, Drogi obs2 11.01.09, 12:41
        obs2 napisał:

        > w sumie nic ciekawego, ale edukacyjnie dla pacjentów istotna
        > wiadomość.


    • slav_ Re: Nie daj się wyrzucić z izby przyjęć 11.01.09, 10:26
      Artykuł jest napisany w sposób szkodliwy i ma fałszywą - wprowadzającą w błąd
      pacjentów - wymowę. Świadczy o tym już jego pierwsze zdanie "chcesz się dostać
      do szpitala" (???) co to w ogóle za kategoria ??? Potem jest już tylko gorzej.
      Lekarz ma prawo kierować do szpitala z gabinetu prywatnego - jest to
      jednoznacznie (sami przyjmujemy).

      Jednak skierowanie nie ma na celu "zaspokojenia chęci pacjenta" tylko LECZENIE
      (lub diagnostykę) która nie może odbywać się ambulatoryjnie (lub leczenie pilne).
      Skutkiem takich artykułów nie jest "wzrost świadomości swoich praw" tylko wzrost
      ilości awantur na Izbach Przyjęć "bo w gazecie napisali że mam praco sie leczyć
      w szpitalu bo mam skierowanie."

      Skutkiem takich artykułów nie jest informacja tylko DEZINFORMACJA - taki efekt
      daje bowiem informacja niepełna, bez wyjaśnienia choćby szczątkowego zasad.

      Z artykułu wynika dla czytelnika jedno - lekarz "prywatnie" dał skierowanie to
      mają obowiązek mnie przyjąć i nie daj sie wypędzić z Izby aż cię przyjmą a to
      NIE JEST PRAWDA.
      Na Izbie jest cos takiego jak Książka Odmów - pacjent skierowany ma być zbadany
      i ma mieć orzeczone czy rzeczywiście wymaga leczenia szpitalnego (często NIE
      nawet jeśli mu sie tak wydaje i zapłacił w tym gabinecie prywatnym a "bardzo
      dobry lekarz powiedział że dobrze byłoby się położyć w szpitalu" - żeby nie było
      - sam przyjmuję prywatnie i odmawiam skierowań do szpitala "na prośbę" jeśli nie
      widzę takiej potrzeby) i wyjść z zaleceniami a nawet receptą - i tylko w tym
      kontekście nie powinien zostać "wyrzucony" bez zbadania - ale wymowa artykułu
      (dodając jeszcze nagminny bark rozumienia tekstu czytanego) jest zupełnie inna.
      • cccykoria Re: Nie daj się wyrzucić z izby przyjęć 11.01.09, 10:37
        Nie wiedzialam ,ze jest ksiazka ODMOW-ciekawe
        Opisywalam przypadek ustalenia terminu (skierowanie "panstwowe")
        Teraz jakbym wiedziala ,mialam bym chociaz jakis dowod ,ze
        omowiono mi przyjecia ,bo to ustala ordynator (inna
        bajka) ,ktorego ciezko zastac.Nie mylic ,ze chcialam byc
        przyjeta natychmiast.Przeciez czlowiek nie jest tepy ,to
        decyduje dr ,czy przyjmnie ,czy ustali termin przyjecia.

        Dalam sie wyrzucic:)) juz drugi raz.


        • slav_ Re: Nie daj się wyrzucić z izby przyjęć 11.01.09, 10:57
          Książka odmów nie służy do "ustalania terminu przyjęcia" tylko udokumentowaniu wizyty pacjenta skierowanego do szpitala który nie wymagał przyjęcia w takim trybie w tym momencie.
          Wpis to może być (poza badaniem badaniami dodatkowymi) np. tylko konkluzja "nie wymaga obecnie leczenia szpitalnego w trybie pilnym").
          Ale oczywiście jeśli to możliwe można ten termin wyznaczyć (i dać skierowanie). My np. wyznaczamy termin przyjęcia do Poradni - nagminne "skierowanie do szpitala" (i to nie z gabinetów prywatnych...) pacjentów w ogóle(!) nie wymagających takowego a wymagających diagnostyki w Poradni do której pacjent skierowania akurat nie dostał i przjeżdża na Izbę z reklamówkami i szlafrokiem.
          I kto jest ten "zły doktor"?
          Ten co "nie przyjął" a nie ten co bez sensu dał skierowanie i wysłał w niepotrzebną podróż...
          • cccykoria Re Nie umie ocenic 11.01.09, 12:18
            ,kto byl zlym dr ,poniewaz ,ten drugi ,ktory rzekomo mial
            przyjmowac -nie przyjmowal,zniknal "z pola widzenia"

            Teraz pytanie
            Slav ,czy bys wyslal mnie do szpitala ,czy dalbys do
            poradni...? majac na uwadze dolegliwosci ,ktore sie nasilily
            po zolciowym zapaleniu o.... i wyjeciu drena itd.?
            I tu jest dylemat ,bo tak naprawde sama nie wiem ,czy
            rodzinna dajac na oddzial ,dobrze zrobila? ,oczywiscie
            wiedzac ,jak ze mna postapiono?

            Malo tego po wyjeciu drena w dokumentacji wewnetrznej
            mialam napisane ,kontrola w poradni chirur.... a zewnetrzej
            u rodzinnego:)))
            Nie musisz odp

          • andnow2 nieważne który, ważne że zły doktor 11.01.09, 12:50
            slav_ napisał:

            > I kto jest ten "zły doktor"?
            > Ten co "nie przyjął" a nie ten co bez sensu dał skierowanie i
            > wysłał w niepotrzebną podróż...

            Czy te dwa doktory w dobie wszechmożliwej łączności nie mogą się
            skontaktować między sobą i oszczędzić pacjentowi niepotrzebnej
            podróży i stresu?
            • extorris Re: nieważne który, ważne że zły doktor 11.01.09, 14:09
              nie moze

              z prostej przyczyny:

              pacjent otrzymujac skierowanie moze sie z nim udac do dowolnej placowki majacej
              kontrakt opiewajacy na leczenie jego choroby

              poza tym nawet jesli w promieniu stu mil jest tylko jeden taki szpital, to skad
              ma byc wiadomo ktory z lekarzy bedzie dyzurowal akurat wtedy, gdy choremu zechce
              sie zglosic na oddzial?


              na calym swiecie jest tak, ze na IP weryfikuje sie wskazania do hospitalizacji
              wyjatkiem moze byc skierowanie z poradni przyszpitalnej - taka forma ustalania
              terminow planowych hospitalizacji jest najwygodniejsza dla chorego, tyle, ze
              dzieki NFZ prowadzenie poradni sie nie oplaca i wiele oddzialow ich nie ma
            • snajper55 Re: nieważne który, ważne że zły doktor 11.01.09, 14:12
              andnow2 napisał:

              > slav_ napisał:
              >
              > > I kto jest ten "zły doktor"?
              > > Ten co "nie przyjął" a nie ten co bez sensu dał skierowanie i
              > > wysłał w niepotrzebną podróż...
              >
              > Czy te dwa doktory w dobie wszechmożliwej łączności nie mogą się
              > skontaktować między sobą i oszczędzić pacjentowi niepotrzebnej

              A który doktor z którym powinien się skontaktować i kiedy, wybitny specjalisto
              od reform służby zdrowia ?

              S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka