Dodaj do ulubionych

Czekanie na skórę ???? czy ?????

IP: 172.23.192.* 29.01.02, 13:38
Jest godz 2 w nocy MAMA 65 lat według mnie dostała zawału serca Traci przytomno�c , po uciskach na klatkę piersiowš
wraca akcja serca MAMA pokazuje gdzie boli , wskazuje na klatkę piersiowš Wzywamy karetkę i błagamy o ERKĘ mówimy że to chyba zawał, przyjeżdża za
45 min ( 25 km ) R napis na samochodzie bez wyposażenia . Lekarz pyta na co się leczyła - na cukrzycę odpowiadamy nie
słucha co mówimy o konkretnym przypadku . pyta nas dlaczego nie podali�my tabletki pod język odpowiadamy że bali�my się
czegokolwiek podać a poza tym nic akiego nie mamy i zabiera się do mierzenia poziomu cukru CZAS ucieka , następnie mierzy
ci�nienie �le wskazuje , mówi do sanitariusza i obwinia go że zepsuty ci�nieniomierz . CZAS ucieka , Opieszale podejmuje
decyzję ZABIERAMY i mówi do nas że zawiezie do najbliższego szpitala 15 km na wstępne badania a póżniej się okaże . Błagamy
żeby wiózł do szpitala w Wołominie nie zgadza się CZAS ucieka wtedy rozmawiamy z RĘKĽ bierze i odjeżdżajš nie wiemy
jeszcze gdzie . Za chwilę ruszamy i my , zajeżdżamy tam gdzie mówił wcze�niej nie ma MAMY jedziemy tam gdzie my chcieli�my (musieli�my - rejon) -
JEST, ( w tym jest OIOM ) akurat wyjeżdżajš z MAMĽ z izby przyjęć na łóżku do innego budynku
( po powietrzu i wertepach jest zimno )
POMAGAMY prowadzić . II piętro oddział wewnętrzny , nie ma miejsc zjeżdżamy na I piętro jest jedno , proszš o
pomoc w przełożeniu na łóżko pomagamy przełożyć ( nie ma wogóle dostępu ) na �rodkowe łóżko CZAS ucieka MAMA bezwładna, ciężko
przełożyć - udaje się , po chwili decyzja na salę R i znowu przekładanie , pomagamy . Na sali R lekarz BARDZO zdecydowany
Zaczynajš się badania i wstępna diagnoza , po pół godzinie reszta wyników i WYROK - 10% na przeżycie .
Płacz . Niedziela Godzina 9,35 �MIERĆ - CZY tak musiało być czy nie mogła być położona na OIOM w tamtym budynku (w tym był OIOM czy to nie
opieszało�ć ( czekanie na skórę)
czy, czy, czy. jest ich wiele .
DALI�MY żeby RATOWAĆ najbliższš nam osobę MATKĘ i uważam że podziałało , zawieziona została tam gdzie chcieli�my (nie mogli�my
wybrać szpitali na prowincji ) ale uważamy że to nie było tak jak się oglšda w TVP czy słyszy w radiu przy ratunku
chorego na zawał. Napisałam tyle bo chciałam się zwierzyć i proszę osoby kompetentne o ocenę i wypowiedzi . Nagło�niło się Łód�, a w okolicach
Wa- Wy jest podobnie gdzie zadzwonić ?????? nie słucham w �rodkach masowego przekazu BO NIE MOGĘ serce mi �ciska .
Obserwuj wątek
    • Gość: Aska Re: Czekanie na...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.01.02, 17:16
      Boze to straszne,to matka. Zrobilabym wszystko, zeby odpowiedni ludzie za to
      odpowiedzieli. Nie potrafie sobie tego wyobrazic. Nie potrafie nic
      napisac....., ale sciskam mocno....Trzymaj sie....
      • Gość: 12345 Re: Czekanie na...... IP: 172.23.192.* 30.01.02, 09:11
        Dziękuję za współczucie , Wydaje mi się że moje starania spełzały by na niczym , bo to już nic nie zmieni , nie przywróci życia MAMIE a jedynie mogłoby niedopu�cić do podobnych sytuacji . W rozpaczy podpisałam zgodę na to żeby nie robili sekcji zwłok , dzi� bym tego mie zrobiła.
        Może sprawa Łodzi ''niesumiennych'' wystraszy. Dzi� koncentruję się na pracy i opiece nad TATĽ który jest w rozpaczy jest głęboko wierzšcy , a mimo to dopuszcza sobie do głowy różne rzeczy którymi jestem przerażona. ( byli razem 45 lat)
    • trewa Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? 31.01.02, 03:19
      Przede wszystkim mając wpamięci matkę nie myśl w ten sposób jak ludzie którzy
      jej nie znali ,(zabijmy to słowo na "s"), a druga myśl jaka mi się nasunęła
      czytając twój post to ,nie napisałaś jakie było rozpoznanie lekarza
      stwierdzającego śmierć mamy. Czasami nie rozumiemy postępowania lekarzy ,wydaję
      nam się ze inne sprawy są ważniejsze,(badanie poziomu cukru mogło wykluczyć lub
      potwierdzić tz.śpiączkę cukrzycową ,a rozpoznanie i róznicowanie to podstawa
      działania medycznego.Lekarz często zapomina że rodzina czy pacjęt nie znają się
      i potrzebują wyjaśnieńswoich wątpliwości ,czasami na to nie ma czasu , ale
      teraz są takie czasy że ja więcej zwracam uwagi na to co mówię ,niż robię-co
      nie znaczy że popełniam błędy medyczne.Jeszcze jedno jeśli już musimy wzywać PR
      a ono nie nadjeżdza -a w naszej ocenie jest zagrożenie życia ,stan się
      pogarsza to dzwońmy dowiadujmy się co z karetką , informujmy o pogorszeniu
      obecnego stanu i mimo wszystko zachowajmy spokój bo nie ma nic gorszego jak
      wdawanie się w bezsensowne potyczki słowne.Pogotowie jest dla nasnie my dla
      niego ,musimy w to uwierzyć i korzystać ale rozsądnie .Po pewnym czasie kiedy
      eRki w większości jeżdza do upojonych leżących na ulicy i świadczą usługi tz
      służb miejskich , przechodzi chwila że prawdziwych chorych zaczynają traktować
      na równi z tamtymi.
      • trewa Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? 31.01.02, 03:25
        trewa napisał(a): przepraszam ale to chyba późna pora spowodowała że słowo które
        na codzień nie jest mi obce napisałam z błędem czyli pacjent.

    • Gość: Rkowicz Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 03:48
      Ciężkie przeżycia i współczuje bardzo. Wizyta Rki opisywana przez rodzinę i
      widziana oczyma lekarza np. tej karetki często,a właściwie zawsze wygląda
      inaczej. Dlaczego tak jest ? Np. czas oczekiwania na rke jest zawsze za dlugie
      i przyczyna najczęściej jest taka że karetka jest na wyjeździe do innego
      zachorowania lub na przewozie chorego do innego szpitala a karetek tych nie ma
      za duzo np w moim mieście jest tylko jedna + wypadkowa . A do czego Rka jeździ
      tak przeciętnie? Można to zawsze sprawdzić w książce wyjazdów i porównać co
      było powodem wyjazdu a co okazało się na miejscu.Proszę mi wierzyć ,że będąc w
      pracy w Rce to marzę by wyjazd jesli się zdarzy był wyjazdem uzasadnionym i
      konkretnym. Niestety najczęściej jest to tylko wypisanie recept ( w Rce !! )
      gdy w tym czasie gdzieś indziej.... I często juz tak było,że w tym następnym
      miejscu chciano mnie prawie zlinczować za spóźnienie.Lekarz czy pogotowie nie
      ma żadnej sankcji dla tych którzy wzywają pomocy w przypadkach zupełnie nie
      uzasadnionych i szczeg. gdy celowo kłamią , później zresztą wcale się tego nie
      wypierając.I jeszcze to co zrobil lek. u Matki na miejscu musial i powinien
      zrobic kazdy. Pomiar RR i cukru w tym przypadku to podstawa i tak dużo czasu
      istotnego nie zabiera. Natomiast to co się dzialo później to już przyczynek do
      dyskusji o organizacji Ochrony zdrowia. Tylko ,że w tym temacie to zdanie
      środowiska lekarskiego nie ma żadnego znaczenia dla naszych rządzących .
      • Gość: 12345 Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: 172.23.192.* 31.01.02, 14:43
        Odpowiadajšc na list ,,trewa" i ,, Rkowicz " chciałabym powiedzieć że :
        po karetkę zadzwonili�my ( 3 razy) zasadnie i pro�ili�my o ERKę bo wiedzieli�my że jest to co� z sercem bo MAMA pokazała że boli w klatce - poza tym zapa�ć jakš miała mógło nas bardzo zaniepokoić i sam wyglšd był straszny, zimna jak lód i oblana zimnym potem, nie napisałam że w obecno�ci lekarza z karetki straciła wzrok który nie powrócił do �mierci ( mówiła !!!! zapalcie �wiatło choć było zapalone), ale nam nikt tego nie powiedział tylko domy�lili�my się sami już po �mierci , analizujšc wszystko . Lekarz i sanitariusz zabierajšc z domu nic nam nie powiedzieli CO JEST poza tym że tak jakby na przekór nam chcieli jš zostawić w szpitalu najbliższym , gdzie nie ma OIOM ani aparatury ratujšcej życie
        Nasunęła mi się jeszcze jedna my�l i proszę mi powiedzieć, bo moi rozmówcy chyba sš lekarzami - je�li lekarz już na oddziale R mowi nam że choroba zaczęła się prawdopodobnie przed północš i szanse na przeżycie sš małe to dlaczego nikt wcze�niej , ani lekarz pogotowia ani lekarz na izbie przyjęć nie postawił prawidłowej diagnozy tylko przenosili ,, Z karetki na izbę przyjęć , z izby przyjęć po wertepach - po dworzu na oddział wew i tam prawie sami przenosili�my na łóżko i z powrotem po zbadaniu następnego lekarza ( 3-go) na oddz. R . TU , DIAGNOZA - rozległy zawał . Nie można podać wszystkich leków bo jest szok ( nie miałam pojęcia co to jest) czekamy , ja przy łóżku MAMY obserwuję ci�nienie , ale okazuje się że �le pokazuje i pytam siostrę przy każdym mierzeniu czy jest lepiej - NIE !!!!! i czekamy, nic nie można podać - wierzę i ufam , a pó�niej zmiana dyżuru i inny lekarz po ok 15 min po przyj�ciu podaje 8 szt tabl. i po 15 min zapa�ć - reanimacja - ZGON . Ja wierzę że tak musiało być . CZY, czy , czy - jest ich wiele .Dziękuję i proszę o wypowied�
        • Gość: koks Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: *.elbacsb.com.pl 31.01.02, 15:07
          Szczerze współczuje, bo wiem co znaczy ból po stracie
          najblizszej osoby - matki. Jestem przede wszystkim zdegustowany
          tą kretynska solidarnoscia zawodowa lekarzy. Mamy juz aresztowanych, sa dowody,
          zeznania swiadkow a w dalszym ciagu roznego pokroju lekarscy ofcjele
          uparcie powtarzaja "nie wierze" sugerujac ze lodzkie wydarzenia nie
          sa prawda. Dopoki kilku kolesi nie pojdzie siedzieć - nie uzdrowi sie sytuacji.
          Wiem, ze sa przypadki, gdy medycyna jest bezsilna, ale to wlasnie lekarze,
          bardzo czesto pomagaja pacjentom przeniesc sie na tamten swiat w sposob opisany
          przez pania/pana. Szczerze mowiac nie mam juz ochoty sluchac tego lekarskiego
          belkotu i ich naiwnych usprawiedliwien. Nikt Was nie zmuszal byc lekarzami.
          • Gość: koks Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: *.elbacsb.com.pl 31.01.02, 15:13
            Dla przypomnienia moze cytat z dzisiejszej (31.01.) Gazety Wyborczej, jakim jest
            oswiadczenie Izby Lekarskiej:

            Jednocześnie - nie przesądzając winy lekarzy opisanych w reportażu i innych
            publikacjach, choć NIE MOZEMY W TO UWIERZYC - pragniemy zwrócić uwagę, że
            przedstawione zarzuty dotyczą zaledwie KILKU lekarzy

            Ja sie pytam? Kiedy szanowne konsylium uwierzy, ze jest to prawda ?
            Czy szanowne konsylium nie wie, ze w kazdym miescie odbywaly sie podobne
            praktyki ? Sprawa dotyczy TYSIECY lekarzy!!!
            • Gość: 12345 Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: 172.23.192.* 31.01.02, 15:20
              Ja my�lę tak samo !!!!! jak PAN ale cóż , muszę się ze swoimi przeżyciami pogodzić, ale nie pozwólmy żeby nam i naszym bliskim pomagano zej�ć z tego �wiata - mówmy gło�no TO PRAWDA !!!!!! POMAGALI ( nie wszyscy na szczę�cie )
              • Gość: lekarz Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: 159.149.75.* 31.01.02, 17:20
                przykro mi bardzo z tego powodu co sie stalo ale prosze mi wierzyc ze to co pan
                napisal i jakie oskarzenia rzucil czesto bywaja bezpodstawne.
                po pierwsze lekarz karetki pogotowia nie ma mozliwosci na miejscu dysponujac
                ograniczonym zasobem badan precyzyjnie okreslic stan pacjenta.
                pomiar funkcji zyciowych takich jak cisnienie i puls jest rzezca bardzo wazna i
                podstawowa.
                opowiada pan takze o tym ze uciskal pan klatke piersiowa i pozniej mama
                odzyskala przytomnosc.- czy to znaczy ze przed rozpoczeciem reanimacji wytapilo
                zatrzymnaie krazenia, czy zbadal pan puls- to sa rzeczy bardzo wazne- ja i wiem
                ze w takich sytuacjach jest to bardzo trudne-ale postawil pan na wstepie
                diagnoze nie bedac lekarzem.
                co do szpitala lekarz czesto podejmuje decyzje gdzie wiezc chorego- w tym
                wypadku nie zawsze musi byc to szpital z OIOM-em jezeli to wydluza czas
                transportu-i moze pogorszyc stan chorego. Do tego czesto dochodzi brak wolnych
                miejsc na salach R i OIOM-ach (wynika to z biedy w szpitalach)-a do leczenia
                zawalu serca i jego powiklan w tym takze zatrzymania krazenia przygotowany jest
                kazdy szpital z odzialem interny lub chirurgii.
                jezeli chodzi o czas to prosze mi wierzyc ze bez odpowiednich badan nie mozna
                rozpoczac leczenia,gdyz mozna popelnic blad w sztuce a ich wykonanie czesto
                zabiera czas (badanie krwi i poziomu enzymow wymaga od kilkunastu do
                kilkudzisieciu minut w zaleznosci od wyposarzenia laboratorium( a to znow nie
                jest wina lekarzy))a jest niezbedne do postawienia diagnozy zawalu i
                rozpoczecia leczenia.
                takze czas dojazdu karetki nie zalezy od lekarza- byc moze byla u innego
                pacjenta, byc moze wiozla go do szpitala- moze celowym bylo wyslanie
                jakiejkolwiek karetki ktora przyjechala by do mamy wczesniej(a pan usilnie
                prosil o R)i szybciej zawiozla do szpitala
                a co do leczenia czasami nic wiecej nie mozna zrobic- nie ma innych form
                leczenia zawalu jezeli trwa on odpowiednio dlugo (PTCA,czyli popularnie mowiac
                balonikowanie) lub po prostu nie ma odpowiedniego sprzetu( to tez nie wina
                lekarzy)
                a mowiac ze lekarz podal 8 tabletek a pozniej nastapil zgon rzuca pan lub
                sugeruje bardzo powazne zarzuty- ktore nie poparte sa zadnymi dowodami.
                coz byc moze pana mam zylaby gdyby sluzba zdrowia miala wiecej pieniedzy byc
                moze nie tego nie wie nikt. Nawet w najbogatszych krajach pomimo bardzo
                sprawnej pomocy medycznej (transport helikopterami dobry sprzet itp) ludzie tez
                umieraja na zawal serca i to wcale w nie mniejszym procencie niz w polsce
                natomiast jezeli ma pam watpliwosci co do pracy pogotowia prosze udac sie do
                prokuratury i zlozyc wniosek
                a nagalsnianie przez media pana opini nie zawsze slusznych przyniesie zle
                skutki wszystkim ludziom i przelewanie zalu i nienawisci na lekarzy nic nie
                zmieni
                po prostu ci ludzie nie sa bogiem i nie zawsze moga kazdego uratowac- ale takze
                maja sumieni i zapewniam pana ze kazdy pacjent ktory im umiera zostawia slad w
                duszy i nie jestesmy bezdusznymi komputerami-chociaz tak z pozoru moze sie
                wydawac.my na codzien widzimy smierc i cierpienie ludzkie i dlatego przyjmujemy
                maske obojetnosci aby moc wykonywac nasze dzialnia wlasciwie
                z wyrazami szacunku
                lekarz
                • Gość: 12345 Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: 172.23.192.* 01.02.02, 08:54
                  Bardzo dziękuję za wyja�nienia, ale ja nie będšc lekarzem to co pan napisał wiem może nie tak dokładnie. Ja opisałam swojš osobistš tragedię ,okoliczno�ci i �mierć najbliższej memu sercu OSOBY , a większo�ć PANA refleksji i ocen poiera się na PIENIĽDZACH - ich braku .Wszyscy odczuwamy ich brak , ale nie wszyscy bierzemy łapówki., a lekarz z karetki w takiej ważnej dla nas chwili - WZIĽŁ - i tu jest ,, pies pogrzebany" ja za to też się czuję współwinna bo dałam , ale chcšc ratować, dla mnie to nie miało znaczenia , a ON był bez sumienia .
                  Radzę narezcie uwierzyć w sprawę Łodzi , sš już niezbite dowody i dobrze !!! . Ja swojej sprawy nie zgłoszę do prokuratury bo nie mam na to zdrowia i siły, ale mój ojciec starszy pan i niezbyt kształcony , po �mierci mamy powiedział że nie miała wła�ciwego ratunku i dlatego odeszła, jakby , obwiniał nas.
                  • Gość: lekarz Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: 159.149.75.* 01.02.02, 10:29
                    tak oczywiscie w NICZYM NIE USPRAWIEDLIWIAM LEKARZA KTORY WZIAL LAPOWKE- to
                    jest czyn moralnie haniebny i nie po to pisalem ten list
                    w sprawe w lodzi uwierzylem -sa zatrzymania dowody,winni ale to tylko kilku
                    lekarzy z calej polski wiecnie mozna wysuwac tezy ze kazdy bierze- a winni
                    powinni zostac ukarani
                    z wyrazami szacunku
                    lekarz
                    • Gość: 12345 Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: 172.23.192.* 01.02.02, 12:12
                      Ja nawet nie �miem my�leć że wszyscy biorš i w sprawie Łodzi też mam własne zdanie i też nie obwiniam wszystkich .
                      Z wyrazami podziękowań i szacunku dla uczciwych !!!
                  • Gość: witt Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: *.dronet.gliwice.pl 01.02.02, 20:46
                    Błagamy
                    żeby wiózł do szpitala w Wołominie nie zgadza się CZAS ucieka wtedy rozmawiamy
                    z RĘKĽ bierze i odjeżdżajš nie wiemy
                    to nie lekarz powiedzialżeby dac łapowke a Pani , wiec prosze nie
                    pisać bzdur
                    • Gość: 12345 Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: 172.23.192.* 04.02.02, 10:31
                      Wypowiedżi mojego rozmówcy - witta - przeczytałam ze smutkiem , czytajšc wszystkie wypowiedzi wydaje mi się że jest lekarzem .
                      Zastanawiam się jakie jest jego my�lenie i podej�cie do chorych i innych cudzych dramatów.
                      ,, to nie lekarz powiedział daj, a ty dała� " - ale wycišgnšł rękę i wzišł!!!!.
                      Tak jak wcze�niej napisałam, teraz czuję się winna za to że dałam , ale wtedy ?? i nie obwiniam wszystkich lekarzy , sš między mimi wspaniali ludzie i �wietni fachowcy do tych moje krytyczne słowa nie były skierowane (udeż w stół a nożyce się otworzš ????? )
                      Podpowiedż ,, ZABIJ ministra i Dyr. Kasy chorych " O ZGROZO , nie mam do tego prawa i sumienia skrzywdzić kogokolwiek ( może nie pasuję do tych czasów ??? ) Pytam !!!! czy ja napisałam BZDURY, opisałam swój dramat rodzinny i okoliczno�ci z tym zwišzane , a o ocenę postępowania i dobre rady co zrobić żeby nie zwariować prosiłam ludzi dobrego serca , majšcych sumienie i poczucie odpowiedzialno�ci , a o tym że nie ma pieniędzy na nic to wszyscy wiemy, nie majš ich rodziny uczciwie zarabiajšce , nie ma ich cała gospodarka i wszyscy inni, nawet Ci krórzy majš , mówiš że ZA MAŁO majš. Twoje sugestie i ocena sytuacji mi się nie podoba.
                      Za współczucie dziękuję
                • Gość: DIXI Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: *.unicity.pl 03.02.02, 00:30
                  Ma Pan rację Panie doktorze. Pąńskie argumenty przekonują mnie, bo od początku
                  usiłuję patrzeć na sprawę "skór" (przepraszam za kolokwializm)zimnym okiem.
                  Niestety dopóki ostracyzm uczciwych (których jest więcej) nie dotknie częsci
                  nieuczciwych lekarzy, będziecie płacić rachunek wszyscy. Nie stawiajcie się w
                  jednym rzędzie z policjantami biorącymi łapówki,z przekupnymi urzędnikami. To
                  nie jest sposob obrony. Oni są tylko włodarzami naszych pieniędzy, wy
                  odpowiadacie za sprawy ostateczne. Moze to brzmi pompatycznie, ale tak po
                  prostu jest. To jest dobry czas abyscie głośno artykułowali swoje pretensje.
                  Niech uczciwi lekarze nie dadzą sie zapędzić do narożnika. ALE DZIAŁAJCIE
                  ZGODNIE Z PRAWEM. Żadna bieda nie usprawiedliwia działania podobnego do
                  działania łódzkich medyków. Miejcie poczucie godności, zwykłej ludzkiej
                  godności, nie lekarskiej.
        • trewa Re: Czekanie na 01.02.02, 20:18
          Mając tyle wątpliwości powinnaś usiąść i spisać je w formie skargi -wyjaśnienia
          do dyrekcji PR ,tylko czy dasz radę przejść to wszystko jeszcze raz .
          • Gość: 12345 Re: Czekanie na IP: 172.23.192.* 04.02.02, 09:46

            trewa napisał(a):

            > Mając tyle wątpliwości powinnaś usiąść i spisać je w formie skargi -wyjaśnienia
            >
            > do dyrekcji PR ,tylko czy dasz radę przejść to wszystko jeszcze raz .

            Nie dam rady !!!! nie chcę .
            Dziękuję .
    • Gość: witt Re: Czekanie na skórę ???? czy ????? IP: *.dronet.gliwice.pl 01.02.02, 20:04
      czyli było wszysktko Ok , a winny jest minister i kasy chorych co nie
      dają kasy na ciśnieniomierze i inne sprzęty, co pozwalają by
      karetka musiała jechać 25 km a wcześniej pewnie byli na wizycie u
      kogoś co katar od 7 dni i nie chciało mu sie pojść do poradni.
      Minister zapowiedział że karetki mają jeździć do wszystkiego , więc
      czasmi może też im sie uda dojechać do zawału.
      wspołczucia z powodu mamy- zabij ministra i dyraktora kasy chorej
      • trewa Re: Czekanie na 01.02.02, 20:23
        jeszcze do tego w naszym wojewódzkim mieście obecnie likwiduje się zespoły
        wypadkowe chociaż przepisy mówią o tym że na liczbę mieszkańców powinna
        przypadać odpowiednia ilość karetek.Ale dyrektor zapowiedził że kasa chora nie
        daje gwarancji istnienia pogotow,oraz zmniejszyła finansowanie i przepisy
        sobie a realia rządzą.
        • Gość: witt Re: Czekanie na IP: *.dronet.gliwice.pl 01.02.02, 20:40
          nie martwcie sie bedzie napewno gorzej , wiecej ludzi umrze, wiecej
          bedzie kalekami bo o becnej sytuacji gdy jedna karetka w najlepszym
          przypadku obsługuje 100 tyś ludzi i jednego końca rejonu na drugi mam ok
          50 km (piszę o woj byłym katowickim)musi sie dziać coraz gorzej
          • Gość: P_R Re: Czekanie na IP: *.interbit.pl 02.02.02, 13:12
            Moj rejon 120-130 tys ludzi....Liczba zespolow wyjazdowych 2 /slownie DWA/ -
            zgodnie z zarzadzeniem ministra jezdzimy do wszystkiego - rezultat? Prosze
            bardzo : zgloszenie o godz 22 zrealizowane o godzinie 2 w nocy.Oczywiscie
            wszedzie ludzie z pretensjami...Dziekujemy Panie Ministrze! Dziekujemy Kasy
            Chorych za kosmiczne budzety wzgledem pogotowia....racje mial ktos tutaj: nie
            bedzie lepiej BEDZIE GORZEJ.pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka