Dodaj do ulubionych

sprawa za 2,4 miliona

25.08.09, 18:50
wyborcza.pl/1,76842,6936357,2_4_mln_zl_odszkodowania_za_uszkodzenie_mozgu.html
Polecam wszystkim Judymom i powołaniowcom, dla dobra pacjenta naginającym
procedury...
Obserwuj wątek
    • szlachcic Re: sprawa za 2,4 miliona 25.08.09, 19:25
      > Polecam wszystkim Judymom i powołaniowcom, dla dobra pacjenta
      >naginającym procedury...

      a jaki to ma zwiazek z sprawa?

      "Rodzina sie wzbogaci" - to juz jest chamstwo

      "Bo szpital nie wyda tych 2 mln zł na leki"

      czyli dyrektorek jest tym samym przeciwny jakimkolwiek
      odszkodowaniom bo jak byloby 100tys odszkodaowania to tez szpital
      nie wydalby ich na leki.

      "Rok po operacji anestezjolog Mirosława K. została skazana za błąd
      lekarski i tuszowanie sprawy."

      to chamstwo ze sad skazuje lekarza za tuszowanie sprawy!!!!
      Srodowisko musi z tym cos zrobic
      Ciekawi mnie jak zostala skazana, jakie poniosla knsekwencje i czy
      ten blad lekarski wystepuje w statystykach bledow lekarskich w
      Polsce?

    • snajper55 Re: sprawa za 2,4 miliona 25.08.09, 20:01
      loraphenus napisał:

      > Polecam wszystkim Judymom i powołaniowcom, dla dobra pacjenta naginającym
      > procedury...

      Po to są procedury, aby zgodnie z nimi postępować. Procedury są i dla dobra
      pacjenta, i dla dobra lekarza. Rzeczywiście czas już to w końcu zrozumieć.

      A odszkodowanie wydaje się sprawiedliwe. Człowiek wymagający do końca życia
      ciągłej opieki musi miec na to odpowiednie fundusze.

      Tak na marginesie. Dlaczego to szpital ma te 2 miliony płacić, a nie
      ubezpieczyciel ? Czyżby szpital pożałował na składkę ubezpieczeniową i polisa
      nie obejmuje tak dużego odszkodowania ?

      S.
      • andnow2 No snajper55, podobasz mi się, jak nie Ty. 25.08.09, 22:57
        snajper55 napisał:

        > Po to są procedury, aby zgodnie z nimi postępować. Procedury są i
        > dla dobra pacjenta, i dla dobra lekarza. Rzeczywiście czas już to
        > w końcu zrozumieć.
        > A odszkodowanie wydaje się sprawiedliwe. Człowiek wymagający do
        > końca życia ciągłej opieki musi miec na to odpowiednie fundusze.


        Gdybyś tak jeszcze nie wycinał postów i wątków.

        Na moim forum zamieściłem link do tej sprawy już 18 sierpnia o godz.
        9:10. Tutaj nie zamieszczałem, bo zirytowała mnie już ta zabawa z
        Tobą w "kotka i myszkę".
    • 0.9_procent Glupota prawników 25.08.09, 20:43
      Paranoiczne odszkodowania wymiotły już położników w kilku stanach
      USA – takie przynajmniej były doniesienia.
      Efekt był prosty do przewidzenia: 'Jesteś w ciąży? Masz problem.
      Duży problem'
      .

      Myślę, że ta sprawa jest kolejnym sygnałem dla niezdecydowanych
      absolwentów i studentów ostatnich roczników AM czy też UM.

      Pozostaje tylko czekać, aż nieliczni pracujący jeszcze
      anestezjolodzy stwierdzą: ‘Znieczulenie? 20000. Za mniej nie będę
      podejmować ryzyka’
      .
      • dradam121 ciekawostka 25.08.09, 21:24
        www.cnn.com/interactive/2009/08/health/map.health.global/index.html
        radze porownac...
        • 0.9_procent Re: ciekawostka 26.08.09, 00:07
          No właśnie.

          Total health spending per capita:
          USA 6714 $ ___ Polska 556$
          Infant mortality rate:
          USA 7.0 ___ Polska 6.0 (!?)
          Life expectancy at birth:
          USA 78 ___ Polska 75

          Dlaczego śmiertelność noworodków nie jest w Polsce 12 razy wyższa, a
          ludzie nie żyją 12 razy krócej?

          Mam pewną koncepcję. W USA nadwyżkę ponad 556 $ zgarniają prawnicy.
          • andnow2 Taką amerykanizację odszkodowań mogę poprzeć 26.08.09, 00:15
            0.9_procent napisał:

            > Mam pewną koncepcję. W USA nadwyżkę ponad 556 $ zgarniają prawnicy.
            • 0.9_procent Re: Taką amerykanizację odszkodowań mogę poprzeć 26.08.09, 00:41
              Pazerność prawników nie jest żadnym odkryciem.
      • cccykoria Re: Glupota prawników? 25.08.09, 21:24
        *Sędzia podkreślił, że skazana w tej sprawie anestezjolog Mirosława
        K. zachowała się "karygodnie". - Nie tylko popełniła błąd, ale i
        opuściła salę operacyjną w trakcie reanimacji przez inną lekarkę, a
        następnie próbowała tuszować sprawę. To zwiększa poczucie krzywdy
        rodziny - tłumaczył Busz. *

        Nie mam slow ,nawet jakbym uzyla epitetu to i tak nic nie
        da.Slusznie sad orzekl i chwala mu za to WIELKA

        Snajper jestem pod wrazeniem zgadzam sie ze wszystkim co
        napisal.
        Ciekawe ile dostala?
        • 0.9_procent Re: Glupota prawników? 25.08.09, 23:36
          Widzisz cykoria.

          Wiele razy można przeczytać, że lekarze mają się za Bogów. Mieć się
          za Boga to skandal – zgadzam się.
          Jednocześnie równie częste jest oczekiwanie, że lekarz nigdy,
          przenigdy, pod żadnym pozorem błędu nie popełni. Czy jest uczciwe –
          droga pacjentko – oczekiwanie boskich cech od człowieka? Nie
          widzisz żadnego dysonansu w oczekiwaniu boskich cech od kogoś, kto w
          żadnym wypadku nie może się mieć za Boga ?
          Ja się za Boga nie mam i nigdy nie miałem. Dlatego daję sobie prawo
          do popełnienia błędu – bo to jest ludzka cecha, czy Ci się to
          podoba, czy nie!
          Jeśli ktoś uważa, że jako człowiek nigdy błędu nie popełnię to
          jest ... naiwny?

          Nie wiadomo, czy popełniony przez anestezjologa błąd wynikał z
          niedbalstwa, braku należytej staranności, czy zwykłego pecha i
          zmęczenia po nieprzespanej nocy. Trudno cokolwiek na ten temat
          powiedzieć.

          Podobnie z opuszczeniem sali operacyjnej w trakcie reanimacji.
          Wiesz, co było tego przyczyną? Masz pewność, że kobieta nie wysiadła
          psychicznie? Nie twierdzę, że taka była przyczyna, ale … Nie
          czytałaś nigdy informacji o kierowcy, który po wypadku uciekł w
          pole, czy do lasu, a gdy ochłonął wrócił na miejsce wypadku? I nie
          uciekł dlatego, że był pijany. Stres po prostu go przerósł -
          spanikował. Potępisz Go w czambuł?

          I jeszcze tuszowanie sprawy. No chwalebne to nie jest.
          Ale... Wśród rzeszy przestępców grzecznie przyznających się do winy
          jedna anestezjolożka tuszowała sprawę. No bez jaj.

          Lekarze nie mają cech boskich. Ponieważ są ludźmi mają cechy
          ludzkie - ludzkie zachowania i ludzkie przywary. I trzeba sobie
          zdawać z tego sprawę.
          • snajper55 Re: Glupota prawników? 26.08.09, 00:22
            Widzę, że nie używasz gazetowego adresu. :(

            S.
            • 0.9_procent Re: Glupota prawników? 26.08.09, 00:39
              Nie chciałeś mi chyba dać ‘prywatnego’ ostrzeżenia o naruszeniu
              regulaminu?
          • cccykoria Re: Procent 26.08.09, 10:52
            sorry ze skrocilam nick ,chyba sie nie obrazisz.Pewnie ,ze
            kazdy popelnia bledy ,przeciez nie neguje tego .Nie ma
            chyba dr ,ktory by tego nie zrobil,ale trzeba sie do tego
            przyznac ,wyciagnac jakies wnioski i naprawic to jest wtedy
            oki(pisze ogolnie).Oczywiscie nie w kazdym przypadku da sie
            juz to zrobic.Zachowanie dr ,mozna rowniez tak tlumaczyc jak
            pisales ,ale ja uwazam ,ze wszystko zalezy od charakteru itp.
            Nawet nie wiesz co czlowiek potrafi zrobic w szoku ja to
            mam za soba po wypadku,cora juz nigdy nie wsiadzie za
            kierownice ,ja przelamalam strach i jakos leci.Sa
            ludzie ,ktorzy uciekaja z miejsca ,ale to sa tchorze itp
            Nie pochwalam zachowania dr ,wynika z tego ,ze jest slaba
            psychicznie i niestety czas pomyslec co dalej....zmiana
            zawodu ?
            Nie wyobrazam sobie ,ze widzac czlowieka w potrzebie nie
            pomoglabym ,nie jestem obojetna na cierpienie innych-taka
            jestem....



            • 0.9_procent Re: Procent 26.08.09, 15:35
              Cieszę się, że nie wzięłaś tego co napisałem jako bezkrytycznej
              obrony anestezjolożki.
              Chodzi mi po prostu o to, że lekarzy cechują typowo ludzkie
              zachowania.
              Czasami naganne, ale ludzkie.

              Zgadzam się, że „trzeba sie do tego przyznać, wyciągnąć jakieś
              wnioski i naprawić to jest wtedy ok.”
              ale medialne połajanki
              najzwyczajniej nie służą takiemu załatwianiu sprawy.

              Można być oburzonym, że lekarka starała się zatuszować sprawę, ale z
              drugiej strony to, że starała się uniknąć odpowiedzialności jest
              typowo ludzkim zachowaniem.
      • snajper55 Re: Glupota prawników 25.08.09, 22:00
        0.9_procent napisał:

        > Pozostaje tylko czekać, aż nieliczni pracujący jeszcze
        > anestezjolodzy stwierdzą: ‘Znieczulenie? 20000. Za mniej nie będę
        > podejmować ryzyka’
        .

        Ależ oczywiście masz rację (poza tym, że będą nieliczni). Odszkodowanie jest
        adekwatne do szkody i trudno prawników winić. Pewne zawody, jak lekarz, są
        zawodami wysokiego ryzyka i trzeba sobie z tego zdawać sprawę. To ryzyko trzeba
        równoważyć odpowiednio wysokim ubezpieczeniem OC, którego składkę będą musieli
        pokryć pacjenci.

        Są także inne zawody zagrożone wysokimi odszkodowaniami. Na przykład broker
        ubezpieczeniowy. Tam kilku miliardowe ubezpieczenia są standardem.

        S.
        • cccykoria Re:Mowa o anestezjologach? 25.08.09, 22:15
          a prosze bardzo

          fakty.interia.pl/polska/news/anestezjolog-i-stomatolog-winni-smierci-15-latki,1281871

          bez komentarza ,poniewaz w artykule jest juz to co chcialam
          powiedziec ,dodajac mamy nastepna dr ktora sobie wyszla....
        • 0.9_procent Re: Glupota prawników 25.08.09, 22:51
          snajper55 napisał:


          > Ależ oczywiście masz rację (poza tym, że będą nieliczni).
          Odszkodowanie jest
          > adekwatne do szkody i trudno prawników winić.

          Wiesz, można dyskutować.
          Takie same następstwa mogą być skutkiem np. wypadku komunikacyjnego.
          Pytanie, czy Wysoki Sąd orzeknie odszkodowanie w porównywalnej
          wysokości? Szkoda będzie w istocie taka sama, tylko mechanizm jej
          powstania będzie inny.
          W jakiej wysokości odszkodowania orzekają sądy w przypadku śmierci w
          wypadku komunikacyjny? Milionowe? Jakoś mi się nie wydaje.


          >Pewne zawody, jak lekarz, są
          > zawodami wysokiego ryzyka i trzeba sobie z tego zdawać sprawę.

          Ależ oczywiście. Rzecz tylko w tym, iż w pewnym momencie wykonywanie
          zawodu przestanie się opłacać, tak jak przestało się opłacać
          niektórym amerykańskim położnikom.

          >To ryzyko trzeba
          > równoważyć odpowiednio wysokim ubezpieczeniem OC, którego składkę
          będą musieli
          > pokryć pacjenci.

          Pacjenci nie zapłacą lekarzowi ‘każdych pieniędzy’. A Jeśli dochody
          lekarza będą porównywalne z wysokością jego składki
          ubezpieczeniowej, to ten najzwyczajniej zamknie interes, albo
          przeniesie się w inne strony. I pacjenci będą co prawda mieli
          możliwość otrzymania olbrzymiego odszkodowania ale tylko
          teoretyczną – nie będzie kogo skarżyć.
          I jeszcze drobiazg – nie będzie się u kogo leczyć.
          • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 00:12
            0.9_procent napisał:

            > Wiesz, można dyskutować.
            > Takie same następstwa mogą być skutkiem np. wypadku komunikacyjnego.
            > Pytanie, czy Wysoki Sąd orzeknie odszkodowanie w porównywalnej
            > wysokości? Szkoda będzie w istocie taka sama, tylko mechanizm jej
            > powstania będzie inny.
            > W jakiej wysokości odszkodowania orzekają sądy w przypadku śmierci w
            > wypadku komunikacyjny? Milionowe? Jakoś mi się nie wydaje.

            Śmierć jest o wiele "tańsza". W tym przypadku chodzi o zapewnienie utrzymania do
            końca życia człowiekowi, który stał się całkowitym inwalidą. Można to traktować
            jako rekompensatę za utracone zarobki. W przypadku śmierci zasądza się jedynie
            zadość uczynienie rodzinie. Choć słyszałem o żądaniach (w USA ?) odszkodowań za
            utraconą opiekę (także finansową), jaką dziecko świadczyłoby rodzicom na
            starość. Nie pamiętam jak to się skończyło. Może Andnow pamięta ?

            > Ależ oczywiście. Rzecz tylko w tym, iż w pewnym momencie wykonywanie
            > zawodu przestanie się opłacać, tak jak przestało się opłacać
            > niektórym amerykańskim położnikom.

            Ilość położników określi rynek. Być może jest ich za dużo (cena ich usług jest
            za niska, gdyż nie pokrywa ryzyka odszkodowań).

            > Pacjenci nie zapłacą lekarzowi ‘każdych pieniędzy’. A Jeśli dochody
            > lekarza będą porównywalne z wysokością jego składki
            > ubezpieczeniowej, to ten najzwyczajniej zamknie interes, albo
            > przeniesie się w inne strony. I pacjenci będą co prawda mieli
            > możliwość otrzymania olbrzymiego odszkodowania ale tylko
            > teoretyczną – nie będzie kogo skarżyć.
            > I jeszcze drobiazg – nie będzie się u kogo leczyć.

            Pacjent czy ogólnie poszkodowany powinien mieć możliwość otrzymania adekwatnego
            odszkodowania, a koszty tej możliwości powinny być uwzględnione w cenie usługi.
            Dopiero wtedy ta cena będzie realna, a nie sztucznie zaniżona.

            Broker ubezpieczeniowy bez odpowiednio wysokiej polisy OC nie ma prawa rozpocząć
            działalności. Czy nie powinno być tak samo w przypadku lekarza ?

            S.
            • 0.9_procent Re: Glupota prawników 26.08.09, 00:37
              snajper55 napisał:

              > Śmierć jest o wiele "tańsza". W tym przypadku chodzi o zapewnienie
              utrzymania d
              > o
              > końca życia człowiekowi, który stał się całkowitym inwalidą. Można
              to traktować
              > jako rekompensatę za utracone zarobki. W przypadku śmierci zasądza
              się jedynie
              > zadość uczynienie rodzinie.

              Mam pewne wątpliwości, co do określenia potencjalnie utraconych
              zarobków w wysokości podwójnej średniej krajowej - a w takiej
              wysokości zasądzono rentę.
              Nigdy też nie słyszałem o 6 tysiącach renty dla dzieci ofiary
              wypadku.

              > Ilość położników określi rynek. Być może jest ich za dużo (cena
              ich usług jest
              > za niska, gdyż nie pokrywa ryzyka odszkodowań).

              W niektórych stanach USA już określił.
              ZERO.

              > Broker ubezpieczeniowy bez odpowiednio wysokiej polisy OC nie ma
              prawa rozpoczą
              > ć
              > działalności. Czy nie powinno być tak samo w przypadku lekarza ?

              Jeśli lekarz jest etatowym pracownikiem szpitala odpowiedzialność
              ponosi szpital.
              Lekarz – zgodnie z prawem pracy - w bardzo ograniczonym zakresie.

              Lekarz pracujący prywatnie lub na kontrakcie. Tu co innego.

              Obecnie każdy lekarz jest ubezpieczony. Kwestią pozostaje wysokość i
              warunki ubezpieczenia - a to z kolei przenosi się na wysokość
              składki. Biorąc jednak pod uwagę ‘hojność’ jedynego ubezpieczyciela
              można śmiało stwierdzić, że lekarzy na pewno nie będzie stać na
              wysokie ubezpieczenie na dobrych warunkach
              . Pytanie ilu po
              jednej ‘wpadce’ będzie niewypłacalna, ilu dalej będzie ryzykować dla
              idei, a ilu stwierdzi, że pierd… taką robotę.
              • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 00:52
                0.9_procent napisał:

                > Mam pewne wątpliwości, co do określenia potencjalnie utraconych
                > zarobków w wysokości podwójnej średniej krajowej - a w takiej
                > wysokości zasądzono rentę.
                > Nigdy też nie słyszałem o 6 tysiącach renty dla dzieci ofiary
                > wypadku.

                Ta renta jest dla poszkodowanego, który przez to zdarzenie został pozbawiony
                możliwości zarabiania. 6 tys. dla człowieka wymagającego stałej opieki to nie
                jest dużo.

                > > Ilość położników określi rynek. Być może jest ich za dużo (cena
                > ich usług jest
                > > za niska, gdyż nie pokrywa ryzyka odszkodowań).
                >
                > W niektórych stanach USA już określił.
                > ZERO.

                Ale jakoś się jednak ci Amerykanie tam rodzą ? ;)

                > Jeśli lekarz jest etatowym pracownikiem szpitala odpowiedzialność
                > ponosi szpital.
                > Lekarz – zgodnie z prawem pracy - w bardzo ograniczonym zakresie.
                >
                > Lekarz pracujący prywatnie lub na kontrakcie. Tu co innego.
                >
                > Obecnie każdy lekarz jest ubezpieczony. Kwestią pozostaje wysokość i
                > warunki ubezpieczenia - a to z kolei przenosi się na wysokość
                > składki. Biorąc jednak pod uwagę ‘hojność’ jedynego ubezpieczyciela
                > można śmiało stwierdzić, że lekarzy na pewno nie będzie stać na
                > wysokie ubezpieczenie na dobrych warunkach
                . Pytanie ilu po
                > jednej ‘wpadce’ będzie niewypłacalna, ilu dalej będzie ryzykować dla
                > idei, a ilu stwierdzi, że pierd… taką robotę.

                Wysokość składni przeniesie się na wysokość cen, jaki ebierze lekarz.

                S.
                • 0.9_procent Re: Glupota prawników 26.08.09, 01:17
                  snajper55 napisał:

                  > Ta renta jest dla poszkodowanego, który przez to zdarzenie został
                  pozbawiony
                  > możliwości zarabiania. 6 tys. dla człowieka wymagającego stałej
                  opieki to nie
                  > jest dużo.

                  Chętnie przeczytam o rencie w tej wysokości zasądzonej od menela,
                  który kogoś skatował. Ale do tej pory jakoś mi się nie obiło o uszy.

                  A dodatek pielęgnacyjny w ZUSie – dla osoby niezdolnej do
                  samodzielnej egzystencji – to obecnie 173,10 zł.


                  > Ale jakoś się jednak ci Amerykanie tam rodzą ? ;)

                  Tak. Jadą do innych stanów - w ślad za położnikami.

                  Zresztą. Średnia umieralność niemowląt w Stanach (na 1000) USA 7.0,
                  Polska 6.0. Boże, jakie w tej Polsce konowały.

                  > Wysokość składni przeniesie się na wysokość cen, jaki ebierze
                  lekarz.

                  NIE.
                  Praca na kontrakcie, czy w jednoosobowym NZOZie zwykle opiera się na
                  kontrakcie z NFZ. Niby dlaczego NFZ miałby zmienić wycenę świadczeń?
                  A i judymowe podejście lekarzy nie jest bez znaczenia.
                  • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 09:54
                    0.9_procent napisał:

                    > A dodatek pielęgnacyjny w ZUSie – dla osoby niezdolnej do
                    > samodzielnej egzystencji – to obecnie 173,10 zł.

                    A ktoś jest winny nieszczęściu tej osoby ?

                    > Zresztą. Średnia umieralność niemowląt w Stanach (na 1000) USA 7.0,
                    > Polska 6.0. Boże, jakie w tej Polsce konowały.

                    Bez demagogii, proszę. Dobrze wiesz, że ta różnica wynika z tego, że w USA nie
                    wszyscy są ubezpieczeni i spora część Amerykanów pozostaje poza zasięgiem opieki
                    medycznej.

                    > NIE.
                    > Praca na kontrakcie, czy w jednoosobowym NZOZie zwykle opiera się na
                    > kontrakcie z NFZ. Niby dlaczego NFZ miałby zmienić wycenę świadczeń?
                    > A i judymowe podejście lekarzy nie jest bez znaczenia.

                    No właśnie, niby dlaczego ? Może dlatego, że nie ma problemu z wykonywaniem
                    kontraktów za taką cenę ? To dlaczego ma ją podnosić ? Dlaczego ma płacić
                    więcej, jeśli może mniej ?

                    S.
                    • practicant Re: Glupota prawników 26.08.09, 14:33
                      > Bez demagogii, proszę. Dobrze wiesz, że ta różnica wynika z tego, że w USA nie
                      > wszyscy są ubezpieczeni i spora część Amerykanów pozostaje poza zasięgiem opiek
                      > i
                      > medycznej.

                      ..baju baju bedziesz w raju...A medicare dla osob starszych,czy medicaid dla
                      tych bez ubezpieczenia-to tylko wymysly kapitalistycznych swin,ktore chca sie
                      wzbogacic na czyims nieszczesciu?Spojrzmy prawdzie w oczy,w stanach jest obecnie
                      najlepszy system opieki spolecznej-czy ktos tego chce,czy nie.Jak ktos sie chce
                      leczyc w najnowszym,najlepszym osrodku np.na raka-to musi zaplacic te pol
                      miliona dolarow.Ale-dzieki temu ma dostep do najwyzej postawionej medycyny na
                      swiecie.Nie stac go-to ma poziom "podstawowy".Dla mnie to proste-nie wierze w
                      populistyczne bzdury made by M.Moore,jakoby na kubie byl lepszy poziom niz w USA...
                      • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 14:41
                        practicant napisał:

                        > Spojrzmy prawdzie w oczy,w stanach jest obecnie najlepszy system
                        > opieki spolecznej-czy ktos tego chce,czy nie.

                        A ja słyszałem, że najlepszy system opieki społecznej był w Związku Radzieckim.
                        Czy ktoś tego chciał, czy nie. ;)

                        A na poważnie:

                        "Ogólnie rzecz biorąc, działalność programu Medicaid jest w Stanach powszechnie
                        krytykowana, gdyż system jest przysłowiową „dziurą bez dna” - pochłania 1 dolara
                        na każde 5 dolarów wydawanych na opiekę zdrowotną w całym kraju (źródło:
                        Unsettling Scores. A Ranking of State Medicaid Programs). Dodatkowo poważnie
                        obciąża budżety stanowe – stanowi średnio 13,4 % ich wydatków (jednak niektóre –
                        takie jak Ohio – wydają nawet 26% swoich budżetów na ten cel)."
                        http://www.mojeopinie.pl/medicaid__czyli_dlaczego_reforma_s_u_by_zdrowia_nie_obchodzi_najbiedniejszych,3,1248944255


                        S.
                    • 0.9_procent Re: Glupota prawników 26.08.09, 16:13
                      snajper55 napisał:


                      > > A dodatek pielęgnacyjny w ZUSie – dla osoby niezdolnej do
                      > > samodzielnej egzystencji – to obecnie 173,10 zł.
                      >
                      > A ktoś jest winny nieszczęściu tej osoby ?

                      Czy koszty opieki nad niezdolnym do samodzielnej egzystencji są inne
                      w przypadku stwierdzenia, bądź nie stwierdzenia czyjejś winy? Tak
                      bardzo się różnią?

                      > Bez demagogii, proszę. Dobrze wiesz, że ta różnica wynika z tego,
                      że w USA nie
                      > wszyscy są ubezpieczeni i spora część Amerykanów pozostaje poza
                      zasięgiem opiek
                      > i
                      > medycznej.

                      Jakiej demagogii? Przy 12 – krotnie większych nakładach
                      istotnie ‘jakoś się rodzą’. I tyle.

                      > No właśnie, niby dlaczego ? Może dlatego, że nie ma problemu z
                      wykonywaniem
                      > kontraktów za taką cenę ? To dlaczego ma ją podnosić ? Dlaczego ma
                      płacić
                      > więcej, jeśli może mniej ?
                      >

                      No właśnie.
                      2.4mln odszkodowania plus 6 tys. Renty przez powiedzmy 50lat daje
                      równe 6 milionów.
                      Zapewniam Cię, że ŻADEN lekarz w Polsce nie jest ubezpieczony na
                      taką kwotę. A już na pewno nie od jednego zdarzenia.
                      Gdyby przyjąć, że opisana sytuacja może się zdarzyć raz na 10000
                      znieczuleń należałoby koszt każdego znieczulenia powiększyć o
                      statystyczne 600 złotych – to chyba niewiele mniej niż cena
                      znieczulenia. Jeśli raz na 5000 znieczuleń – 1200 złotych. A
                      odszkodowania od innych zdarzeń? A zarobek ubezpieczyciela?

                      Odszkodowanie w tej wysokości spowoduje problemy szpitala, a z
                      pojedynczego lekarza zrobi bankruta i na pewno wykluczy jego dalszą
                      działalność. Klika takich spektakularnych wpadek i doktory w końcu
                      dojdą do wniosku, że leczenie za takie pieniądze im się zwyczajniej
                      nie opłaca – za mały zysk, za duże ryzyko. Zresztą, już widać
                      pierwsze oznaki – sam wstawiłeś adekwatny cytat: „ Efekt jest
                      taki, że koszt coraz wyższego OC wpływa na wybór specjalizacji, bo
                      młodzi lekarze nie chcą się narażać na konieczność płacenia wysokich
                      składek, a w razie czego - wypłaty wysokiego odszkodowania -
                      tłumaczy Konstanty Radziwiłł, prezes NRL. - Dotyczy to zwłaszcza
                      położnictwa, ortopedii i specjalności zabiegowych.”

                      Judymów wyeliminują sądy.

                      Co ja wcześniej napisałem? Teoretyczna możliwość uzyskania
                      wysokiego odszkodowania od...
                      Właśnie, od kogo?
                      • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 18:15
                        0.9_procent napisał:

                        > Czy koszty opieki nad niezdolnym do samodzielnej egzystencji są inne
                        > w przypadku stwierdzenia, bądź nie stwierdzenia czyjejś winy? Tak
                        > bardzo się różnią?

                        Koszty są te same, ale w jednym przypadku ktoś ponosi za ten stan
                        odpowiedzialność, a w drugim - nie. i taka pokrzywdzona osoba ma prawo od osoby
                        odpowiedzialnej za jej nieszczęście oczekiwać odszkodowania, zadośćuczynienia
                        czy czego tam jeszcze.

                        > Jakiej demagogii? Przy 12 – krotnie większych nakładach
                        > istotnie ‘jakoś się rodzą’. I tyle.

                        Problem w tym, że te nakłady są całkiem inaczej rozłożone niż u nas. Tak
                        istnieje spory margines, który z tych nakładów praktycznie nie korzysta.

                        > > No właśnie, niby dlaczego ? Może dlatego, że nie ma problemu z
                        > wykonywaniem
                        > > kontraktów za taką cenę ? To dlaczego ma ją podnosić ? Dlaczego ma
                        > płacić
                        > > więcej, jeśli może mniej ?
                        >
                        > No właśnie.
                        > 2.4mln odszkodowania plus 6 tys. Renty przez powiedzmy 50lat daje
                        > równe 6 milionów.
                        > Zapewniam Cię, że ŻADEN lekarz w Polsce nie jest ubezpieczony na
                        > taką kwotę. A już na pewno nie od jednego zdarzenia.
                        > Gdyby przyjąć, że opisana sytuacja może się zdarzyć raz na 10000
                        > znieczuleń należałoby koszt każdego znieczulenia powiększyć o
                        > statystyczne 600 złotych – to chyba niewiele mniej niż cena
                        > znieczulenia. Jeśli raz na 5000 znieczuleń – 1200 złotych. A
                        > odszkodowania od innych zdarzeń? A zarobek ubezpieczyciela?

                        Zdecydowanie zawyżasz prawdopodobieństwo takiego przypadku. O ilu takich słyszałeś ?

                        > Odszkodowanie w tej wysokości spowoduje problemy szpitala, a z
                        > pojedynczego lekarza zrobi bankruta i na pewno wykluczy jego dalszą
                        > działalność.

                        Dlatego i lekarz, i szpital muszą mieć polisę OC. Tak jak każdy kierowca.

                        > Klika takich spektakularnych wpadek i doktory w końcu
                        > dojdą do wniosku, że leczenie za takie pieniądze im się zwyczajniej
                        > nie opłaca – za mały zysk, za duże ryzyko. Zresztą, już widać
                        > pierwsze oznaki – sam wstawiłeś adekwatny cytat: „ Efekt jest
                        > taki, że koszt coraz wyższego OC wpływa na wybór specjalizacji, bo
                        > młodzi lekarze nie chcą się narażać na konieczność płacenia wysokich
                        > składek, a w razie czego - wypłaty wysokiego odszkodowania -
                        > tłumaczy Konstanty Radziwiłł, prezes NRL. - Dotyczy to zwłaszcza
                        > położnictwa, ortopedii i specjalności zabiegowych.”

                        > Judymów wyeliminują sądy.

                        Niektórych do zawodu brokera zniechęca konieczność wysokiego ubezpieczenia. Czy
                        z tego powodu sądy mają nie zasądzać odszkodowań klientom poszkodowanym przez
                        decyzje brokerskie ?

                        > Co ja wcześniej napisałem? Teoretyczna możliwość uzyskania
                        > wysokiego odszkodowania od...
                        Właśnie, od kogo?

                        Od odpowiedzialnego za nieszczęście lub jego ubezpieczyciela.

                        S.
                        • extorris Re: Glupota prawników 26.08.09, 19:01
                          nie zgadzam sie z tym co piszesz:

                          odszkodowanie, ktore otrztymuje osoba od winnego szkody praktycznie wcale nie
                          jest placone przez winnego

                          jesli dziecko bedzie zylo jeszcze przez okolo 50 lat, to suma wyplaconego
                          odszkodowania bedzje rowna 6 mln zlotych - czyli tyle ile wynosi mniej wiecej
                          suma ubezpieczenia OC kierowcy

                          jesli takie odszkodowania mialyby byc placone ofiarom wypadkow drogowych przez
                          ich sprawcow, to wysokosc skladki OC musialaby znacznie wzrosnac
                          faktycznie odszkodowania placone sa nie przez sprawcow, ale przez wszystkich
                          kierowcow w postaci ubezpieczenia OC, i, niezaleznie od posiadanych znizek, tak
                          wysokie odszkodowania uderzylyby cie mocno po kieszeni

                          a jesli ktos straci zdrowie w wyniku potracenia przez rowerzyste?
                          osoba tak samo poszkodowana nie bedzie miala szans na zadne odszkodowanie

                          poza tym, dlaczego ktos, kto ma "szczescie" byc poszkodowany z czyjejs winy
                          mialby byc lepiej potraktowany niz osoba poszkodowana wskutek wypadku losowego?

                          na odszkodowania placone przez szpitale skladaja sie pacjenci placacy skladki
                          na odszkodowania komunikacyjne skladaja sie kierowcy (a takze kupujacy bilety
                          komunikacji miejskiej i PKS)
                          na zasilki dla ludzi urodzonych z kalectwem, lub ktorzy zostali inwalidami
                          wskutek wypadku losowego placa podatnicy

                          kazda z tych grup ludzi, choc moga byc tak samo poszkodowani moze otrzymac
                          zupelnie inna rekompensate, na zupelnie innych warunkach
                          czy to jest sprawiedliwe?
                          i czy jest sprawiedliwe, ze faktycznie to my wszyscy placimy te rekompensaty,
                          wcale nie ci "winni"?
                          • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 20:07
                            extorris napisał:

                            > nie zgadzam sie z tym co piszesz:
                            >
                            > odszkodowanie, ktore otrztymuje osoba od winnego szkody praktycznie wcale nie
                            > jest placone przez winnego

                            Przez winnego lub jego ubezpieczyciela. Nawet jeśli płaci ubezpieczyciel, ma on
                            prawo regresu ubezpieczeniowego i może ściągać kasę od winnego zdarzenia.

                            > jesli dziecko bedzie zylo jeszcze przez okolo 50 lat, to suma wyplaconego
                            > odszkodowania bedzje rowna 6 mln zlotych - czyli tyle ile wynosi mniej wiecej
                            > suma ubezpieczenia OC kierowcy

                            Nie rozumiem co według Ciebie z tego wynika.

                            > jesli takie odszkodowania mialyby byc placone ofiarom wypadkow drogowych przez
                            > ich sprawcow, to wysokosc skladki OC musialaby znacznie wzrosnac
                            > faktycznie odszkodowania placone sa nie przez sprawcow, ale przez wszystkich
                            > kierowcow w postaci ubezpieczenia OC, i, niezaleznie od posiadanych znizek, tak
                            > wysokie odszkodowania uderzylyby cie mocno po kieszeni

                            Już płacą.

                            "Pół miliona złotych odszkodowania - taką rekordową kwotę wyprocesowała od
                            ubezpieczyciela kobieta, która przed pięcioma laty została ranna w wypadku
                            drogowym na ul. Głębokiej w Lublinie.

                            Poszkodowana nie jest zdolna do samodzielnego życia. Ubezpieczyciel wypłacił jej
                            początkowo 140 tys. zł. Niedawno Sąd Okręgowy w Zamościu podwyższył wysokość
                            odszkodowania o kolejne 360 tys. zł."
                            http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090610/LUBLIN/437978325

                            Za śmierć męża w wypadku drogowym "SA zasądził dla Hanny H. 500 tys. zł z
                            odsetkami, liczonymi od dnia wniesienia pozwu, co daje milion."
                            http://www.hexa.pl/index.php?page=prasa/2008/20080611_rz_stosowne

                            > a jesli ktos straci zdrowie w wyniku potracenia przez rowerzyste?
                            > osoba tak samo poszkodowana nie bedzie miala szans na zadne odszkodowanie

                            Może to być do tego bezdomny menel jadący na skradzionym rowerze. Jednak
                            niemożność uzyskania od sprawcy jakiegokolwiek odszkodowania nie może być
                            powodem, aby ograniczać innym odszkodowania do kwot symbolicznych.

                            > poza tym, dlaczego ktos, kto ma "szczescie" byc poszkodowany z czyjejs winy
                            > mialby byc lepiej potraktowany niz osoba poszkodowana wskutek wypadku losowego?

                            Ponieważ odszkodowanie, rekompensata wymaga istnienia tej drugiej strony
                            odpowiedzialnej za zdarzenie, której to strony w przypadku zdarzenia losowego
                            nie ma. "Szczęście" ma ten, za którego nieszczęście jest ktoś odpowiedzialny.

                            > na odszkodowania placone przez szpitale skladaja sie pacjenci placacy skladki
                            > na odszkodowania komunikacyjne skladaja sie kierowcy (a takze kupujacy bilety
                            > komunikacji miejskiej i PKS)
                            > na zasilki dla ludzi urodzonych z kalectwem, lub ktorzy zostali inwalidami
                            > wskutek wypadku losowego placa podatnicy
                            >
                            > kazda z tych grup ludzi, choc moga byc tak samo poszkodowani moze otrzymac
                            > zupelnie inna rekompensate, na zupelnie innych warunkach
                            > czy to jest sprawiedliwe?

                            Takie są zasady wszystkich ubezpieczeń. Składki płacą wszyscy ubezpieczeni, a
                            odszkodowania dostają nieliczni i do tego każde odszkodowanie jest najczęściej
                            inne. Czy sprawiedliwym by było, gdyby odszkodowania dostawali wszyscy ? ;)

                            > i czy jest sprawiedliwe, ze faktycznie to my wszyscy placimy te rekompensaty,
                            > wcale nie ci "winni"?

                            Za odszkodowania płaci sprawca. Jeśli jest ubezpieczony od OC, to płacą wszyscy
                            ubezpieczeni, którzy się właśnie po to ubezpieczyli, aby ryzyko odszkodowania
                            rozłożyć na dużą liczbę osób. Jest to jak najbardziej sprawiedliwe.

                            S.
                            • extorris Re: Glupota prawników 26.08.09, 21:01
                              a co jesli takie "nieformalne" ubezpieczenie placisz w cenie uslugi?

                              chcesz placic za cudze "winy"?

                              • andnow2 wprowadź socjalizm i każdemu według potrzeb 26.08.09, 21:16
                                extorris napisał:

                                > a co jesli takie "nieformalne" ubezpieczenie placisz w cenie
                                > uslugi?
                                > chcesz placic za cudze "winy"?


                                Niech zgadnę, jaka grupa zawodowa miałaby najwyższe uzasadnione
                                potrzeby?!

                                Przy podejściu utylitarnym możnaby sporo zaoszczędzić na ofiarach
                                błędów medycznych na rzecz tej grupy.

                                Sporym zaskoczeniem dla mnie jest to Twoje naiwne podejście do prawa
                                jednostki do wynagrodzenia jej wyrządzonej jej szkody. Ale snajper55
                                robi kawał dobrej roboty, tłumacząc to Tobie i Twoim kolegom.
                                • extorris Re: wprowadź socjalizm i każdemu według potrzeb 26.08.09, 23:42
                                  nie wiem, czemu kilkanascie moich ostatnich wypowiedzi na forum zlalo
                                  ci sie w jedna


                                  w punktach:

                                  1. to nie "winny" rekompensuje szkode - albo "winny" nie jest
                                  wyplacalny, albo jest ubezpieczony, albo przerzuca koszty
                                  odszkodowania na swoich klientow
                                  w efekcie placa podatnicy, platnicy skladek i klienci - my wszysct, a
                                  nie "winny"

                                  2. nie jest sprawiedliwe, ze osoba poszkodowana wskutek
                                  nieszczesliwego wypadku moze liczyc tylko na swiadczenia ZUS
                                  (sfinansowane przez spoleczenstwo), a ktos kto zna "sprawce" dostanie
                                  dodatkowa rekompensate (sfinansowana przez spoleczenstwo - nie przez
                                  sprawce - patrz punkt 1)

                                  3. nie jest sprawiedliwe gdy ofiara "sprawcy" otrzymuje rekompensate
                                  zalezna od zamoznosci sprawcy - tak samo poszkodowana osoba otrzyma
                                  inne odszkodowanie jesli "sprawca" jest nieubezpieczony rowerzysta,
                                  ubezpieczony kierowca; a najwieksze otrzyma, gdy "winna" jest
                                  instytucja dysponujaca wielomilionowym budzetem

                                  podsumowujac - ja nie chce przymusowo placic za czyjes "winy"
                                  w szczegolnosci nie chce placic prawnikom
                                  • cccykoria Re: NW 27.08.09, 11:50
                                    jezeli chodzi o wypadki ,jest takie cos za ktore
                                    placimy ,tylko za bardzo nie wiemy jak to po wypadku"ugrysc"

                                    I wlasnie juz w czasie leczenia mozna dostac kase za
                                    dojazd leczenie itp.Mozna rowniez zalozyc cywilna zadac
                                    zadoscuczynienia itd Po zakonczeniu leczenia dostaje sie
                                    kase.Sa firmy ,ktore nie biora peja ,dopiero po
                                    zakonczeniu .Dobra sprawa ...tylko My nie posiadamy takiej
                                    wiedzy i na tym PIC polega ,a firmy ubezpieczeniowe maja
                                    frajde..
                              • snajper55 Re: Glupota prawników 27.08.09, 12:45
                                extorris napisał:

                                > a co jesli takie "nieformalne" ubezpieczenie placisz w cenie uslugi?
                                >
                                > chcesz placic za cudze "winy"?

                                To nie jest nieformalne ubezpieczenie. Cena ryzyka jest kosztem lekarza, a więc
                                jest naturalnym składnikiem ceny, jaka płacą wszyscy pacjenci. Jeśli dany lekarz
                                będzie mieć zbyt wysokie koszty ryzyka, to jego ceny nie będą konkurencyjne.

                                S.
                        • 0.9_procent Re: Glupota prawników 26.08.09, 20:06
                          snajper55 napisał:


                          > Koszty są te same, ale w jednym przypadku ktoś ponosi za ten stan
                          > odpowiedzialność, a w drugim - nie. i taka pokrzywdzona osoba ma
                          prawo od osoby
                          > odpowiedzialnej za jej nieszczęście oczekiwać odszkodowania,
                          zadośćuczynienia
                          > czy czego tam jeszcze.

                          Ja wiem, że koszty są te same, bo o tym piszę. Mam tylko wątpliwości
                          czy rzeczywiście wynoszą 6 tysięcy miesięcznie. I nie tylko ja
                          wyrażam takie wątpliwości.


                          > > Jakiej demagogii? Przy 12 – krotnie większych nakładach
                          > > istotnie ‘jakoś się rodzą’. I tyle.
                          >
                          > Problem w tym, że te nakłady są całkiem inaczej rozłożone niż u
                          nas. Tak
                          > istnieje spory margines, który z tych nakładów praktycznie nie
                          korzysta.

                          I tak od braku położników przeszliśmy do rozkładu nakładów na
                          ochronę zdrowia w USA.


                          > Zdecydowanie zawyżasz prawdopodobieństwo takiego przypadku. O ilu
                          takich słysza
                          > łeś ?

                          Choćby:
                          www.polskatimes.pl/dziennikbaltycki/fakty24/146073,szpital-w-
                          gdynii-przy-pacjencie-zabraklo-lekarza,id,t.html
                          Gdyby uszkodzenie mózgu było mniejsze facet by przeżył i
                          prawdopodobnie byłby w podobnym stanie.
                          Znaczna część zgonów pacjentów związanych ze znieczuleniem wynika z
                          uszkodzenia mózgu.

                          W roku jest 250 dni roboczych. Odejmij urlop. Dla anestezjologa
                          prowadzącego 3 znieczulenia dziennie (w KAŻDY dzień roboczy)
                          10000 znieczuleń to 15 lat pracy. Rzeczywiście, zdecydowanie
                          zawyżyłem.


                          > Dlatego i lekarz, i szpital muszą mieć polisę OC. Tak jak każdy
                          kierowca.

                          Ależ tego nie neguję. Rzecz w tym, że po opłaceniu polisy musi
                          jeszcze zostać na życie.
                          A przy 6 milionach na jedno zdarzenie cena polisy każe się
                          zastanowić nad sensem dalszego wykonywania swojego zawodu. No chyba,
                          że tak jak napisałem na początku: ‘Znieczulenie? 20000. Za mniej
                          nie będę podejmować ryzyka’
                          . Ciekawe, kogo będzie stać.

                          > Niektórych do zawodu brokera zniechęca konieczność wysokiego
                          ubezpieczenia. Czy
                          > z tego powodu sądy mają nie zasądzać odszkodowań klientom
                          poszkodowanym przez
                          > decyzje brokerskie ?

                          A niektórych ciągnie do zawodu brokera wysokie wynagrodzenie. Chyba
                          wyższe niż lekarskie.

                          >
                          > > Co ja wcześniej napisałem? Teoretyczna możliwość uzyskania
                          > > wysokiego odszkodowania od...
                          Właśnie, od kogo?
                          >
                          > Od odpowiedzialnego za nieszczęście lub jego ubezpieczyciela.
                          >
                          Jeszcze trochę i będę Ci życzył szczęścia w poszukiwaniach takowego.
                          Jak napisałem wyżej: ‘…cena polisy każe się zastanowić nad sensem
                          dalszego wykonywania swojego zawodu’.
                          • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 20:23
                            0.9_procent napisał:

                            > Ja wiem, że koszty są te same, bo o tym piszę. Mam tylko wątpliwości
                            > czy rzeczywiście wynoszą 6 tysięcy miesięcznie. I nie tylko ja
                            > wyrażam takie wątpliwości.

                            Tak zdecydował sąd na podstawie swojej wiedzy i przedstawionych mu materiałów. A
                            wątpliwości ? Który wyrok nie budzi wątpliwości ?

                            > > Zdecydowanie zawyżasz prawdopodobieństwo takiego przypadku. O ilu
                            > takich słysza
                            > > łeś ?
                            >
                            > Choćby:
                            > www.polskatimes.pl/dziennikbaltycki/fakty24/146073,szpital-w-
                            > gdynii-przy-pacjencie-zabraklo-lekarza,id,t.html
                            > Gdyby uszkodzenie mózgu było mniejsze facet by przeżył i
                            > prawdopodobnie byłby w podobnym stanie.
                            > Znaczna część zgonów pacjentów związanych ze znieczuleniem wynika z
                            > uszkodzenia mózgu.

                            No tak, ale nie przeżył. Odszkodowania w przypadkach śmierci są istotnie niższe.

                            > W roku jest 250 dni roboczych. Odejmij urlop. Dla anestezjologa
                            > prowadzącego 3 znieczulenia dziennie (w KAŻDY dzień roboczy)
                            > 10000 znieczuleń to 15 lat pracy. Rzeczywiście, zdecydowanie
                            > zawyżyłem.

                            Uważasz, że każdy anestezjolog ma kogoś na sumieniu ?

                            > Ależ tego nie neguję. Rzecz w tym, że po opłaceniu polisy musi
                            > jeszcze zostać na życie.
                            > A przy 6 milionach na jedno zdarzenie cena polisy każe się
                            > zastanowić nad sensem dalszego wykonywania swojego zawodu. No chyba,
                            > że tak jak napisałem na początku: ‘Znieczulenie? 20000. Za mniej
                            > nie będę podejmować ryzyka’
                            . Ciekawe, kogo będzie stać.

                            Nie demonizuj. Pomyśl ile wynosi odszkodowanie za spalony dom. Zastanów się jak
                            często wybuchają pożary. I sprawdź, ile wynosi składka ubezpieczenia domu od ognia.

                            > A niektórych ciągnie do zawodu brokera wysokie wynagrodzenie. Chyba
                            > wyższe niż lekarskie.

                            Różnie to bywa, gdy rynek rządzi.

                            S.
                            • 0.9_procent Re: Glupota prawników 26.08.09, 23:05
                              snajper55 napisał:


                              > Tak zdecydował sąd na podstawie swojej wiedzy i przedstawionych mu
                              materiałów.
                              > A
                              > wątpliwości ? Który wyrok nie budzi wątpliwości ?

                              Toteż wyrażam swoje wątpliwości.

                              > Uważasz, że każdy anestezjolog ma kogoś na sumieniu ?

                              Nie tylko anestezjolog. Każdy lekarz jest właścicielem ziemskim –
                              usłyszałem to na pierwszym roku studiów. Tyle, że nie każdy zdaje
                              sobie z tego sprawę.


                              > Nie demonizuj.

                              Kwota 20000 jest przesadzona. Z premedytacją.
                              Ale to nie zmienia faktu, że odszkodowania takie jak zasądzone
                              spowodują albo znaczny wzrost cen, albo nieopłacalność działalności.


                              >Pomyśl ile wynosi odszkodowanie za spalony dom. Zastanów się jak
                              > często wybuchają pożary. I sprawdź, ile wynosi składka
                              ubezpieczenia domu od og
                              > nia.

                              Na podstawie mojej umowy ubezpieczeniowej – składka za dom wartości
                              6 milionów (pożar, zalanie – bez dewastacji, czy też mienia
                              ruchomego) wyniesie 6040 złotych rocznie. Nie sądzę, by
                              ubezpieczyciel zakładał 100 procentowe straty w każdym pożarze.

                              Zauważ, że piszemy o zasądzonym odszkodowaniu, a nie wysokości
                              ubezpieczenia – ta musi być wyższa.

                              >
                              > > A niektórych ciągnie do zawodu brokera wysokie wynagrodzenie.
                              Chyba
                              > > wyższe niż lekarskie.
                              >
                              > Różnie to bywa, gdy rynek rządzi.

                              Wyjątki zwykle potwierdzają regułę.
                              • 0.9_procent Nie tylko ja mam takie zdanie 26.08.09, 23:09
                                Przeczytaj sobie:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,305,99421690,99479205,Re_sprawa_za_2_4_miliona.html

                                A z mojego pierwszego postu: "Myślę, że ta sprawa jest kolejnym
                                sygnałem dla niezdecydowanych absolwentów i studentów ostatnich
                                roczników AM czy też UM."


                              • snajper55 Re: Glupota prawników 27.08.09, 12:51
                                0.9_procent napisał:

                                > Na podstawie mojej umowy ubezpieczeniowej – składka za dom wartości
                                > 6 milionów (pożar, zalanie – bez dewastacji, czy też mienia
                                > ruchomego) wyniesie 6040 złotych rocznie. Nie sądzę, by
                                > ubezpieczyciel zakładał 100 procentowe straty w każdym pożarze.

                                Podobnie jest w przypadku OC. Ubezpieczyciel nie zakłada, iż każde odszkodowanie
                                będzie wynosić 6 milionów. Dlatego składka za OC o podobnej wartości będzie
                                zadecydowanie niższa niż 6 tys. rocznie, gdyż odszkodowań płaconych przez
                                lekarzy jest zdecydowanie mniej niż pożarów.

                                S.
                                • 0.9_procent Re: Glupota prawników 27.08.09, 13:21
                                  snajper55 napisał:

                                  > Podobnie jest w przypadku OC. Ubezpieczyciel nie zakłada, iż każde
                                  odszkodowani
                                  > e
                                  > będzie wynosić 6 milionów. Dlatego składka za OC o podobnej
                                  wartości będzie
                                  > zadecydowanie niższa niż 6 tys. rocznie, gdyż odszkodowań
                                  płaconych przez
                                  > lekarzy jest zdecydowanie mniej niż pożarów.

                                  Na podstawie mojego ubezpieczenia OC żadną miarą nie chce wyjść
                                  mniej niż 6000 rocznie.
                                  • snajper55 Re: Glupota prawników 27.08.09, 14:57
                                    0.9_procent napisał:

                                    > Na podstawie mojego ubezpieczenia OC żadną miarą nie chce wyjść
                                    > mniej niż 6000 rocznie.

                                    Mniej, gdyż ryzyko odszkodowania z powodu pożaru jest większe niż ryzyko
                                    odszkodowania z powodu błędu lekarskiego.
                                    A nawet składka 6000 PLN rocznie, to 500 PLN miesięcznie, to około 25 PLN
                                    dziennie. Ile zabiegów lekarz wykonuje dziennie ? W jaki sposób kwota 25 PLN
                                    dziennie podniesie koszt jednego zabiegu ? Na pewno nie do 10 tys PLN.

                                    S.
                                    • 0.9_procent Re: Glupota prawników 27.08.09, 19:38
                                      www.medbroker.pl/pl_s59,art_66,dobrowolne_ubezpieczenie_odpowiedzialnosci_cywilnej.htm

                                      Maksymalna suma ubezpieczenia 250000 € - przy obecnym kursie ok.
                                      1000000 złotych.
                                      Składka - 929 złotych. Pomnóżmy przez 6 – wychodzi 5574 złote.
                                      Jakoś nie mam przekonania, że znacznie zaniżyłem składkę.

                                      Jedno ale.

                                      250000 € to maksymalna suma gwarancyjna. Więc nawet najlepiej
                                      ubezpieczony doktor i tak jest udupiony. Pozostaje uzbierać
                                      brakujące pięć baniek.

                                      Więc wracamy do punktu wyjścia. 225 dni roboczych x 3 znieczulenia =
                                      675 znieczuleń rocznie. Razy 30 lat = 20250 znieczuleń. Wychodzi
                                      prawie 250 złotych ekstra za każde znieczulenie. A zakładam jedno
                                      takie zdarzenie przez cały okres pracy lekarza.
                                      I najlepiej
                                      niech wpadka zdarzy się w ostatnim dniu pracy, bo inaczej doktor nie
                                      zdąży nazbierać na odszkodowanie. Po 15 latach uzbiera jedynie
                                      połowę sumy – no starczy na odszkodowanie, na rentę braknie.
                                      OK. A odszkodowania z innych powodów? Patrząc na radosną
                                      działalność sędziów można spokojnie doliczyć stówę. Wychodzi 350.
                                      Cena znieczulenia ‘prywatnie’ to 1000 złotych, często mniej.
                                      Chyba nie masz złudzeń, że NFZ płaci więcej (cena znieczulenia jest
                                      wkalkulowana procedurę operacji - czytaj całego pobytu pacjenta).
                                      Ja założę optymistycznie 1000 złotych. Po odjęciu podatku (19%)
                                      zostaje 800, po odjęciu kosztów (pielęgniarka, leki, materiały
                                      jednorazowe, amortyzacja) zostaje najwyżej połowa. Z 400 złotych
                                      miałbym odłożyć 350 na zabezpieczenie ewentualnych roszczeń
                                      pacjenta?
                                      Bujaj się! Młotki w Castoramie od 10 złotych!
      • szlachcic Re: Glupota prawników 25.08.09, 22:46
        > Za mniej nie będę podejmować ryzyka

        jakiego ryzyka 0,9procent? nie rozsmieszaj nas
        poki co lekarz w tym kraju nie ponosi zadnego ryzyka finansowego czy
        prawnego
      • szlachcic Re: Glupota prawników 25.08.09, 22:50
        ale jest jeszcze druga sprawa
        zarobki a odpowiedzialnosc
        wy chcecie zarabiac jak amerykanie a odpowiedzialnosc miec jak polacy
        • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 00:25
          szlachcic napisał:

          > ale jest jeszcze druga sprawa
          > zarobki a odpowiedzialnosc
          > wy chcecie zarabiac jak amerykanie a odpowiedzialnosc miec jak polacy

          Każdy by chciał dużo zarabiać niewielkim kosztem. Widzisz w tym coś dziwnego ?
          Czy Ty chcesz zarabiać jak najmniej jak największym kosztem ?

          S.
          • szlachcic Re: Glupota prawników 26.08.09, 10:37
            > Każdy by chciał dużo zarabiać niewielkim kosztem. Widzisz w tym
            >coś dziwnego ?

            tak, widze w tym moralne dno, ktore szczegolnie w takich zawodach
            jak lkarz, ksiadz, prawnik, policjant razi szczegolnie
            dlaczego? bo lekarze odchodza od lozek pacjentow narazajac ich
            zdrowie i zycie i belkoca cos o glodowych pensjach, przyrownuja
            zarobki do amerykanskich ale juz siedza cicho np w temacie jak
            wielkie sa tam ubezpieczenia od bledow i jak wielka odpowiedzialnosc
            sie za nie ponosi

            > Czy Ty chcesz zarabiać jak najmniej jak największym kosztem ?

            ja jak rozmawialem o podwyzce przdstawialem argumenty na to
            nie pseudo-argumenty i polprawdy
            poza tym ja nie robilem tego kosztem innych, kosztem zdrowia i zycia
            innych

            Zrozumiales?
            • practicant Glupota polakow... 26.08.09, 10:57
              > tak, widze w tym moralne dno, ktore szczegolnie w takich zawodach
              > jak lkarz, ksiadz, prawnik, policjant razi szczegolnie/

              Moralne dno?!W kraju zlodziei?!Nie rozbrajaj mnie-w tym kraju kradnie doslownie
              kazdy,kto tylko ma taka mozliwosc-tylko do informatyk czy przedstawiciel
              handlowy wystawiajacy lewe faktury jest mniej medialny niz "doktorek",ktorego
              mozna wyprowadzic w kajdankach z pracy.

              Kraj hipokrytow...
              • szlachcic Re: Glupota polakow... 26.08.09, 16:14
                > Moralne dno?!W kraju zlodziei?!Nie rozbrajaj mnie-w tym kraju
                kradnie doslownie kazdy,kto tylko ma taka mozliwosc

                to ma byc usprawiedliwienie? dla tych uczciwych tez?

                > jest mniej medialny niz "doktorek",

                wyobraz sobie ze zlodziej podrabiajacy fakture POWINIEN byc mniej
                medialny od lekarza falszujacego dokumenty aby nie wyszlo ze
                popelnil blad ktory spieprzyl zycie pacjentowi czy wymuszajacy
                lapowke ze przyjecie do szpitala
                ty nie widzisz roznicy ja widze
                • practicant Re: Glupota polakow... 27.08.09, 11:54
                  > wyobraz sobie ze zlodziej podrabiajacy fakture POWINIEN byc mniej
                  > medialny od lekarza falszujacego dokumenty aby nie wyszlo ze
                  > popelnil blad ktory spieprzyl zycie pacjentowi czy wymuszajacy
                  > lapowke ze przyjecie do szpitala
                  > ty nie widzisz roznicy ja widze

                  Owszem-nie widze ZADNEJ roznicy.Jeden i drugi to zlodziej/przestepca.Tyle,ze te
                  "fakturki" zrobily sie na tyle popularne,ze nie sa na dluzsza mete nawet
                  scigane.Taka jest roznica,szlachcic.Kraj zlodziei i bandytow,gdzie inteligencje
                  zawsze gnojono.
            • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 14:21
              szlachcic napisał:

              > > Każdy by chciał dużo zarabiać niewielkim kosztem. Widzisz w tym
              > >coś dziwnego ?
              >
              > tak, widze w tym moralne dno

              Nie. Nie jest to moralne dno, tylko całkowicie naturalna i oczywista chęć
              każdego człowieka. Każdy woli dostać więcej mniejszym kosztem niż mniej kosztem
              większym. Każdy.

              S.
              • szlachcic Re: Glupota prawników 26.08.09, 16:16
                > Nie. Nie jest to moralne dno, tylko całkowicie naturalna i
                oczywista chęć każdego człowieka. Każdy woli dostać więcej mniejszym
                kosztem niż mniej kosztem większym. Każdy.

                ja nikogo nie narazam na utrate zdrowia czy zycia jak domagam sie
                podwyzki
                widzisz roznice?
                stawiam sprawe jasno, podwyzka albo wypowiedzenie.
                Nikogo nie szantazuje strajakami, zwlaszcza ze na szali
                kladzionejest czyjes zdrowie czy zycie
                widzisz roznice?
                • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 18:42
                  szlachcic napisał:

                  > ja nikogo nie narazam na utrate zdrowia czy zycia jak domagam sie
                  > podwyzki
                  > widzisz roznice?

                  Oczywiście, że narażasz. Jadąc do pracy możesz zabić matkę z małym dzieckiem.

                  > stawiam sprawe jasno, podwyzka albo wypowiedzenie.

                  A kogo to obchodzi jak stawiasz ?

                  > Nikogo nie szantazuje strajakami, zwlaszcza ze na szali
                  > kladzionejest czyjes zdrowie czy zycie
                  > widzisz roznice?

                  To, że od twojej pracy niczyje życie nie zależy to nie twoja zasługa. Najlepiej
                  nic nie rób, wtedy będziesz miał prawo powiedzieć - ja nie robię błędów.

                  S.
                  • szlachcic Re: Glupota prawników 26.08.09, 20:07
                    > Oczywiście, że narażasz. Jadąc do pracy możesz zabić matkę z małym
                    >dzieckiem.

                    to nie jest moja praca po 1
                    po 2 jak kogos zabije ponosze za to odpowiedzialnosc
                    po 3 co powiesz tym ludziom ktorzy nie jezdza?

                    > To, że od twojej pracy niczyje życie nie zależy to nie twoja
                    zasługa. Najlepiej nic nie rób, wtedy będziesz miał prawo
                    powiedzieć - ja nie robię błędów.

                    rozumiem ze lekarz powinien ponosic taka odpowiedzialnosc za swoj
                    blad jak szewc
                    • snajper55 Re: Glupota prawników 26.08.09, 20:26
                      szlachcic napisał:

                      > to nie jest moja praca po 1

                      Ale do niej jedziesz i życie ludzkie tym samym narażasz.

                      > po 2 jak kogos zabije ponosze za to odpowiedzialnosc

                      Jak każdy inny.

                      > po 3 co powiesz tym ludziom ktorzy nie jezdza?

                      Na jaki temat ?

                      > > To, że od twojej pracy niczyje życie nie zależy to nie twoja
                      > zasługa. Najlepiej nic nie rób, wtedy będziesz miał prawo
                      > powiedzieć - ja nie robię błędów.
                      >
                      > rozumiem ze lekarz powinien ponosic taka odpowiedzialnosc za swoj
                      > blad jak szewc

                      A skąd to niby wynika ? Coś o szewcach pisałem ? Znów rozmówcy wciskasz słowa,
                      których nie powiedział..

                      S.
    • practicant Usmialem sie:) 26.08.09, 02:21
      "Tu nie chodzi o pieniądze,"

      I to haslo jeszcze w ustach prawnika-nosz ludzie,to jakas tragikomiczna farsa:)

      Do wszystkich,ktorzy uwazaja,ze wyrok jest ok:
      1)w stanach zdaje sie jest gorna granica odszkodowania,o ile sie nie myle
      opiewajaca na okolice 500k USD...


      2)"Rodzice, którzy przeorganizowali swoje życie, zmienili dom, zatrudnili
      opiekunkę, dostali odszkodowanie od ubezpieczyciela szpitala: 180 tys. zł oraz
      4,5 tys. renty miesięcznie. Ale podliczyli, że to kropla w morzu potrzeb -
      wydali już ponad 500 tys. zł. Stąd wniosek do sądu o podwyższenie odszkodowania
      i renty."

      Ekhm,ja przepraszam bardzo,ale 0,5mln pln to kwota,za ktora stawia sie w polsce
      200 metrowy dom od zera i sie go urzadza.2mln pln-sumaryczny zarobek 20 lat
      pracy lekarza w polsce.No bez jaj-to ma byc ok...?

      I najlepsze:6k pln miesiecznie renty-aaaa,czyli zakladamy,ze dzieciak mial geny
      geniusza?Dwie srednie krajowe=dzieciak dwa razy powyzej sredniej?No i ryzyka,ze
      zostalby menelem przykladowo nie bylo...?Fajnie.Tylko szkoda,ze opiekunka
      kosztuje 1000-1500pln miesiecznie.W dodatku-jakos nie slyszalem,zeby pijany
      kierowca jak wrabie sie w przystanek i zrobi z kogos warzywko placil
      odszkodowanie chociazby polowy powyzszego-ciekawe dlaczego...

      Owszem,nieprzyjemne to co pisze.Nawet bardzo.Ale duzo bardziej smierdzaca i
      nieprzyjemna wydaje mi sie jednak hipokryzja sadu.Ciekawe swoja droga,jak
      naprawde bylo w tej sprawie...
      • andnow2 Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni 26.08.09, 07:17
        practicant napisał:

        > Usmialem sie:)

        Ot taka, chyba adekwatna do sytuacji polska przypowieść.
        • practicant Re: Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni 26.08.09, 10:23
          Zwykle ostatni smieje sie prawnik.Naliczajac procent od wygranej sprawy.
          • andnow2 Chciałbyś dostawać wynagrodzenie dopiero po 26.08.09, 12:50
            practicant napisał:

            > Zwykle ostatni smieje sie prawnik.Naliczajac procent od wygranej
            > sprawy.

            wyleczeniu pacjenta?
            • practicant Chetnie. 26.08.09, 14:40
              Bo na chwile obecna lekarz dostaje tylko gola pensje-nie liczy sie,czy wykona 1
              zabieg,czy 10.

              Poza tym-no andnow,poglebiamy sie w hipokryzji...?Procent procentem-ale ktory
              prawnik udzieli darmowej porady,czy zacznie prowadzic sprawe przed pewna kwota
              "na poczatek"?Procent to kwestia koncowa.Ten "poczatek" to zwykle tysiace
              zlotych,a nie 100pln jak za wizyte u ginekologa.Mozesz nasciemniac takiemu
              szlachcicowi,czy innemu aronkowi-ale nie wymagaj ode mnie,zebym kupowal takie
              bzdury.Odrobine realia prawnicze znam.Odrobine bardziej rowniez,niz Ty lekarskie.
              • andnow2 A to gołosłowne twierdzenie to skąd? 26.08.09, 14:49
                practicant napisał:

                > Odrobine realia prawnicze znam.Odrobine bardziej rowniez,niz Ty
                > lekarskie.
                • practicant Z obserwacji. 26.08.09, 14:56
                  Wiesz andnow,chcialem Ci napisac kilka nieprzyjemnych slow,glownie o
                  frustracji,wychowywaniu dzieci i zachowywaniu obiektywizmu,ale daruje sobie.Nie
                  warto.A Ty staraj sie czasem zimniej patrzec na rzeczywistosc i odrobine
                  bardziej samokrytycznie-bez typowego prawniczego podejscia "macho".
      • snajper55 Re: Usmialem sie:) 26.08.09, 09:43
        practicant napisał:

        > I najlepsze:6k pln miesiecznie renty-aaaa,czyli zakladamy,ze dzieciak mial geny
        > geniusza?Dwie srednie krajowe=dzieciak dwa razy powyzej sredniej?

        Nie, nie zakładamy, że miał geny geniusza. Zakładamy, że jedna średnia jest dla
        niego, a druga - dla opiekuna.

        S.
        • practicant Re: Usmialem sie:) 26.08.09, 10:35
          > Nie, nie zakładamy, że miał geny geniusza. Zakładamy, że jedna średnia jest dla
          > niego, a druga - dla opiekuna.
          >
          > S.

          To bardzo wygodne tlumaczenie,snajper.Jest tylko kilka malych "ale"...
          1)chlopak ma 4 lata-czyli zarabiac pieniadze moglby najwczesniej za lat 14.14lat
          x 12 miesiecy=168.Mnozac ta wartosc razy 6k pln dochodzimy do okraglej kwoty
          1mln pln.Łał,ja nie dostalem tyle na 18ke-a Ty...?:)
          2)Rodzice dostali prawie 2,5mln pln.Czy to cos zmieni w ich smutku,albo dla tego
          dziecka?Coz,oni beda smutnymi bogaczami,ono bogatym kaleka...
          3)Co ktos juz wczesniej zauwazyl-ja tez jakos nie slyszalem zeby ofiary wypadkow
          drogowych dostawaly takie rekompensaty...


          Co do wysokosci odszkodowan w USA-nie wiedzialem.Ale nie zmienia to faktu,ze w
          USA nie jestesmy.Zaczniemy zarabiac jak w USA-mozemy podyskutowac o takich
          rekompensatach.Poki co,proponuje przelicznik taki,jaki dziala przy placach
          lekarskich-powiedzmy,20 razy mniejsze wartosci.No,ale wtedy z 2,5mln wychodzi
          marne 125k pln-groszowe sprawy...:)
          • szlachcic Re: Usmialem sie:) 26.08.09, 10:54
            > ja nie dostalem tyle na 18ke-a Ty...?:)

            mozna powiedziec ze ten czterolatek okradl lekarzy z tego szpitala

            > Coz,oni beda smutnymi bogaczami,ono bogatym kaleka...

            po sobosobie wypowiedzi widac jakim jestes czlowiekiem i lekarzem
            sugerujesz ze nie powinno byc odszkodowan to powiedz to otwarcie
            argumenty masz silne, za smierc nie moze byc bo na tamtym swiecie
            pieniadze sa nie potrzebne. Uciete nogi powoduja ze zaoszczedza sie
            na butach i skarpetach - nalezy sie 1000zl na konto lekarza ktory to
            uczynil, rocznie oczywiscie

            > Co do wysokosci odszkodowan w USA-nie wiedzialem.

            a co ty wiesz?

            >Zaczniemy zarabiac jak w USA-mozemy podyskutowac

            tu sie mylisz, twjoje srodowisko jest tak zepsute ze jak byscie tyle
            zarabiali to i tak byscie byli przeciwni takim odszkodowaniom.
            poza tym nadal w Polsce odpowiedzialnosc finansowa lekarza jest zadna
            I dokladnie ta samo z odpowiedzialnoscia prawna.
            nie rozsmieszaj nas tutaj tekstami jakoby te 2,5 miliona mial placic
            lekarz z swojej kieszeni i bylby zagrozony wiezieniem czy
            zawieszeniem PWZ
            • practicant Re: Usmialem sie:) 26.08.09, 11:00
              Coz-zyjemy w kraju hipokrytow i zlodziei.Fajnie,ze sie tak udzielasz
              szlachcic.Na zlodzieju czapka gore...
          • snajper55 Re: Usmialem sie:) 26.08.09, 14:36
            practicant napisał:

            > 1)chlopak ma 4 lata-czyli zarabiac pieniadze moglby najwczesniej za lat 14.14lat
            > x 12 miesiecy=168.Mnozac ta wartosc razy 6k pln dochodzimy do okraglej kwoty
            > 1mln pln.Łał,ja nie dostalem tyle na 18ke-a Ty...?:)

            Nie, nie ma 4 lat, tylko 9 czy 10. Zanim wyrok się uprawomocni ile będzie mieć ?
            Uważasz, że on teraz opiekuna, rehabilitanta nie potrzebuje ?

            > 2)Rodzice dostali prawie 2,5mln pln.Czy to cos zmieni w ich smutku,albo dla tego
            > dziecka?Coz,oni beda smutnymi bogaczami,ono bogatym kaleka...

            Rozumiem, że negujesz sensowność jakichkolwiek zadośćuczynień, odszkodowań ?

            > 3)Co ktos juz wczesniej zauwazyl-ja tez jakos nie slyszalem zeby ofiary wypadkow
            > drogowych dostawaly takie rekompensaty...

            Chłopak wszedł na nieczynną skocznię. Załamały się schody i został sparaliżowany
            od pasa w górę. Odszkodowanie od miasta - 306 tys oraz dożywotnia renta 1050 PLN.
            miasta.gazeta.pl/kielce/1,47262,5619551,Rekordowe_odszkodowanie_za_wypadek_na_skoczni.html

            Ponad 795 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia oraz comiesięczną rentę w
            wysokości 12 tys. zł dla pilota Sławomira M., sparaliżowanego w wyniku wypadku
            awionetki, zasądził od Aeroklubu Krakowskiego sąd okręgowy w tym mieście.
            www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/ponad;795;tys;zl;odszkodowania;dla;ofiary;wypadku;lotniczego,36,0,319268.html

            Itd itp

            > Co do wysokosci odszkodowan w USA-nie wiedzialem.Ale nie zmienia to faktu,ze w
            > USA nie jestesmy.Zaczniemy zarabiac jak w USA-mozemy podyskutowac o takich
            > rekompensatach.Poki co,proponuje przelicznik taki,jaki dziala przy placach
            > lekarskich-powiedzmy,20 razy mniejsze wartosci.No,ale wtedy z 2,5mln wychodzi
            > marne 125k pln-groszowe sprawy...:)

            A dlaczego mamy amerykańskie odszkodowania przeliczać ? Polskie sądy zasądzają
            polskie oddszkodo0wania, których wielkość same określają.

            S.
        • andnow2 Bardzo słuszna uwaga, a 26.08.09, 10:44
          snajper55 napisał:

          > Nie, nie zakładamy, że miał geny geniusza. Zakładamy, że jedna
          > średnia jest dla niego, a druga - dla opiekuna.


          z własnego doświadczenia dodam, że ta druga, w zależności od parcia
          chorego i jego rodziny na powrót do normalności, może się rozkładać
          nie tylko na jednego opiekuna, ale musi starczyć niekiedy na wielu
          rehabilitantów, lekarzy, logopedów i innych specjalistów, jeśli
          chory nie zamierza pozostać "roślinką" i całe życie egzystować z tej
          zasądzonej mu renty.

          Kwestionując wysokość tej kwoty, kwestionujesz Practicancie
          zasadność godziwych wynagrodzeń lekarzy, rehabilitantów i innych
          specjalistów, których pomoc niezbędna jest choremu w odzyskaniu
          sprawności.
          • practicant Zupelnie nie sluszna. 26.08.09, 10:55
            > Kwestionując wysokość tej kwoty, kwestionujesz Practicancie
            > zasadność godziwych wynagrodzeń lekarzy, rehabilitantów i innych
            > specjalistów, których pomoc niezbędna jest choremu w odzyskaniu
            > sprawności.


            I daruj sobie sarkazm,Twoje slowa w tym momencie sa rownie niesmaczne jak tekst
            pana mecenasa traktujacy o tym,ze "nie chodzi o pieniadze"/nota bene,ciekawe
            jaki ma procent od sprawy./


            > z własnego doświadczenia dodam, że ta druga, w zależności od parcia
            > chorego i jego rodziny na powrót do normalności, może się rozkładać
            > nie tylko na jednego opiekuna, ale musi starczyć niekiedy na wielu
            > rehabilitantów, lekarzy, logopedów i innych specjalistów, jeśli
            > chory nie zamierza pozostać "roślinką" i całe życie egzystować z tej
            > zasądzonej mu renty.

            Hallo?!To jest 2,5mln pln,plus 6k pln renty miesiecznie!!Za to moznaby 10 takich
            dzieciakow wyrehabilitowac!!

            Andnow,przestan chrzanic.
            • andnow2 Znowu nie wiesz, o czym mówisz!!!! 26.08.09, 11:37
              practicant napisał:

              > Hallo?!To jest 2,5mln pln,plus 6k pln renty miesiecznie!!Za to
              > moznaby 10 takich dzieciakow wyrehabilitowac!!
              > Andnow,przestan chrzanic.


              Nie życzę Tobie czegoś takiego, ale wczuj się proszę w los tej
              rodziny, a będzie mniej do śmiechu.

              W maju 2004 r. dziecko przyjechało do szpitala na wycięcie
              migdałków, a wyjechało ????!

              Mamy sierpień 2009 r., czyli po ponad 5 latach dopiero nieprawomocny
              wyrok I instancji. Zanim rodzina zobaczy te, a może nawet mniejsze
              pieniądze, upłynie być może jeszcze dalsze 5, a może i 15 lat. Wiesz
              co to znaczy w rehabilitacji upływ 15 lat bez dostatecznej
              rehabilitacji, jeśli rodzina nie posiadała żadnych wcześniej
              zgromadzonych zasobów?! Wiesz, z jakim trudem uzyskuje się takie
              środki i ile to kosztuje? Sam płakałeś kiedyś nad brakiem zdolności
              kredytowej u młodych lekarzy. Rodzice tego dziecka też są młodzi.

              Wiesz, czym jest dla najbliższych taki trwały, 15 letni stres?!!!
              • practicant A Ty wiesz?! 26.08.09, 14:46
                > Mamy sierpień 2009 r., czyli po ponad 5 latach dopiero nieprawomocny
                > wyrok I instancji.

                > Wiesz, czym jest dla najbliższych taki trwały, 15 letni stres?!!!

                ...podziekuj kolegom prawnikom!!Smierdzacym leniom prokuratorom!!To ich broszka
                przeprowadzic rozsadnie szybko proces!!Czemu jakikolwiek lekarz jest winny,ze
                proces trwa juz 5 lat,hm?!Czemu przy pelnej dokumentacji i raptem kilku
                swiadkach-sprawie prawie pewnej proces trwa conajmniej 3 lata,do pierwszej
                rozprawy-pol roku,a w uzasadnieniu wyroku sa bledy,bo pisal aplikant,a nie
                sedzia,a skarga na sad za ewidentne niedopatrzenia jest oddalana bez rozpatrzenia?!



                >Zanim rodzina zobaczy te, a może nawet mniejsze
                > pieniądze


                W tym momencie przegiales!!"A moze nawet mniejsze pieniadze"-moze dla Ciebie to
                jest malo,ale dla NORMALNYCH ludzi starczy to na wieloletnia rehabilitacje na
                najwyzszym poziomie i jeszcze b.dostatnie zycie.

                Hamuj sie,prawniku.
      • snajper55 Re: Usmialem sie:) 26.08.09, 10:05
        practicant napisał:

        > 1)w stanach zdaje sie jest gorna granica odszkodowania,o ile sie nie myle
        > opiewajaca na okolice 500k USD...

        500 USD ? No to chyba się mylisz.

        "1.3 miliona dolarów (ugoda) za błąd lekarza, który przebił jelito podczas
        zabiegu podwieszania jajników. 40-letnia kobieta zostawiła 3 dzieci."
        http://www.royhiller.com/polish/main/PracticeAreas.htm

        "Od 1975 r. w Stanach Zjednoczonych koszty odszkodowań ponoszone przez szpitale
        wzrosły o 2 tys. proc. i stanowią 8 proc. kosztów leczenia. A ich suma jest
        równa 1,8 proc. rocznego PKB. Odszkodowania wywalczają jednak nieliczni. Blisko
        70 proc. wszystkich pozwów jest odrzucanych, a 80 proc. spraw wygrywają
        szpitale. Jednocześnie co drugie odszkodowanie wywalczone przez pacjenta to
        milion dolarów. - Efekt jest taki, że koszt coraz wyższego OC wpływa na wybór
        specjalizacji, bo młodzi lekarze nie chcą się narażać na konieczność płacenia
        wysokich składek, a w razie czego - wypłaty wysokiego odszkodowania - tłumaczy
        Konstanty Radziwiłł, prezes NRL. - Dotyczy to zwłaszcza położnictwa, ortopedii i
        specjalności zabiegowych."
        http://www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2009/n200902/n20090219

        S.
      • cccykoria Re: Usmiales sie:)? 26.08.09, 11:01
        Widzisz dzieciaku ,jedni placza ,drudzy wspolczuja a inni
        smieja sie z czyjegos nieszczesciaa i jeszcze robia sobie
        kpiny.Czlowieku zejdz na ziemie ,bo jak narazie to KASA
        przeslonila Tobie rozum, chyba dlugo nie popracujesz w tym
        zawodzie ,czas pomyslec nad zmiana.Przelicznik chodzacy i ta
        wyzszosc...O my good

        • practicant Re: Usmiales sie:)? 26.08.09, 14:50
          Sluchaj dziewczynko,ustalmy cos:
          wspolczuje rodzicom&dziecku,jednoczesnie wspolczuje osobie wykonujacej
          zabieg.Przypadki chodza po ludziach-zdarza sie i nic na to nie poradzimy.Mozemy
          minimalizowac-ale nie wyeliminowac.Niziutkie pensje lekarzy,koniecznosc
          dorabiania w kilku miejscach zeby zyc na jakimstam w miare godnym poziomie temu
          nie sprzyja-czy tego chcesz,czy nie.
          Jednoczesnie-jestem zniesmaczony tak wysokim odszkodowaniem /i uwierz mi-nie
          chodzi mi o to,kto to zaplaci-tylko o jego znacznie na moje oko zawyzona
          wartosc/.Zwlaszcza,gdy jakis prawnik-hipokryta probuje nauczac mnie moralnosci,etc.
    • aelithe Re: sprawa za 2,4 miliona 26.08.09, 22:37
      kwestia wyjechania do kraju, gdzie idszkodowania mają bardziej rozsądny charakter

      kwestia planowanej podwyżki skłądek dla zabiegówców do kilkunastu tysiecy złotych we wszystkich towarzystwach już wywołała szerokie dyskusje
      a teraz jeszcze to rekordowe odszkodowanie anestezjologiczne ; życzę miłego szukania szpitala, gdzie jeszcze się znajdzie wariat gotowy pracować
      powodzenia
      • butterffly Re: sprawa za 2,4 miliona 26.08.09, 23:29
        Wszyscy dyskutują tak, jakby takie wysokie odszkodowania byly chlebem
        powszednim. Pomyślcie jak czesto sądy pryzznajątakie sumy ofiarom blędów
        lekarskich? Ile blędów lekarskich w ogole ujrzy światlo dziennie? Ile jest
        tuszowanych, ile razy dokumentacja jest falszowana i sprawa umarzana? To co
        podają media jest owszem, chwytliwe, tylko ze są to absolutne wyjatki o
        marginalnym znaczeniu. Piszecie ze ofiary wypadków drogowych tak mało dostają?
        Tylko ze wyegzekwowanie odszkodowania ( i to wysokiego) przez ofiarę wypadku
        jest formalnością. Jesli tylko ofiara nie byla winna wypakdu, to odszkodowanie
        jest murowane. A co w przypadku blędu lekarskiego? Biegli wydadzą opinię że
        blędu nie bylo i po 10 latach walki ofiara nie dosc ze przegra, to jeszcze
        pokryje koszty sądowe. Nie wiem czy jesteście swiadomi, jak fantastycznie
        zaskakujace są opinie bieglych. Jak lekarze falszują dokumentacje, nie wpisują
        "powiklań", klamią przed sądem. Zdobyc odskzodowane z wypakdu samochodowego, a z
        bledu lekarza to jak niebo i ziemia. I niech te pojedyncze naglośnione przypadki
        nie mydlą nam oczu.
        A jeszcze jedna rożnica. Ofierze wypakdu lekarze z chęcia udzielą wszelkiej
        pomocy. Ofiarę blędu lekarskiego wyrzuca sie ze szpitala, zeby zatuszowac bląd.
        Ofiara blędu lekarksiego blądzi nieraz miesiacami od gabinetu do gabinetu,
        szukając pomocy i nie mogąc jej znaleźć, bo koledzy -lekarze odwracają sie na
        pięcie od pacjenta. W naszym kraju o wiele lepiej wpaść pod samochód niz byc
        ofiarą blędu lekarza.
        • aelithe Re: sprawa za 2,4 miliona 27.08.09, 00:17
          kodeks Hummurabiego surowo karał za nieprofesjonalne zabiegi chirurgiczne, ale z drugiej strony równie surowo wynagradzał 5 talentów za uratowanie życia

          nie możesz surowo karać nie dając ekwiwaletnych wynagrodzeń

          co do odszkodowan to mamy jednąz najwyśzych rat wygranych przez pacjentów w świecie

          sredia jest ok 3%

          w POlsce ponad 20%

          odszkodowań w ww wysokości nie jest w stanie zapłacić 95% lekarzy
          nie pokrywa ich OC
          2 lata temu nawet nie było możłiwości kupić polisy powyżej 1 mln złotych razem

          polskie prawo karne daje przestęcy prawo do obrony - oskarżony ma prawo kląmac i fałszować dokumentację; prokurator ma udowodnić, że to zrobił
          czy uważasz, że lekarz to super przestępca ?? super talib ??

          z oc łatwo dostaniesz odszkodowanie z tytułu naprawy samochodu
          odszkodowania osobowowe a szczególnie zgonowe to droga rpzez mękę

          wybacz ; ale nie słyszałem, by ktoś odmówił leczenia pacjenta, który skarży innego lekarza w zkresie medycyny ratunkowej.

          W kraju w któym pracuję, koszty badań dla potrzeb sądowych musi pokryć pacjent
          nie pokrywają tego ani ubezpiczenie publiczne, ani tym bardziej komercyjne.


          • snajper55 Re: sprawa za 2,4 miliona 27.08.09, 12:56
            aelithe napisał:

            > nie możesz surowo karać nie dając ekwiwaletnych wynagrodzeń

            Zależy za co się karze. Pijany kierowca, który przejechał pięcioro ludzi będzie
            surowo ukarany. Czy z tego wynika, że wynagrodzenia kierowców powinny być wysokie ?

            S.
            • andnow2 Super, doskonały przykład, gratulacje snajper55 27.08.09, 13:23
              snajper55 napisał:

              > > nie możesz surowo karać nie dając ekwiwaletnych wynagrodzeń
              >
              > Zależy za co się karze. Pijany kierowca, który przejechał pięcioro
              > ludzi będzie surowo ukarany. Czy z tego wynika, że wynagrodzenia
              > kierowców powinny być wysokie ?
            • aelithe Re: sprawa za 2,4 miliona 27.08.09, 18:50
              snajper błędy popełnia każdy

              jeśli sprowadzisz wysokie kary - nikt nie będzie wykonywał ryzykownych zabiegów


              kilka takiahc wyroków i zacznie się masowa emigracja lub rezygnacja z zawodu
              • snajper55 Re: sprawa za 2,4 miliona 27.08.09, 22:35
                aelithe napisał:

                > snajper błędy popełnia każdy
                >
                > jeśli sprowadzisz wysokie kary - nikt nie będzie wykonywał ryzykownych zabiegów
                >
                > kilka takiahc wyroków i zacznie się masowa emigracja lub rezygnacja z zawodu

                To nie lekarz płaci odszkodowania, tylko szpital lub ubezpieczyciel. A wysokie
                odszkodowania nie są równoznaczne wysokim składkom ubezpieczeniowym OC.
                Ubezpieczenie domu na kilka milionów to składka dzienna 25 PLN. Załóżmy, że
                ryzyko odszkodowania z tego ubezpieczenia jest takie samo jak ryzyko
                odszkodowania z powodu błędu lekarskiego (a wierzę, że jest dużo wyższe). Jak
                składka 25 PLN dziennie wpłynie na cenę zabiegu, biorąc pod uwagę, że lekarz
                robi ich kilka dziennie ?

                S.
                • practicant Re: sprawa za 2,4 miliona 27.08.09, 23:44
                  Snajper,wybacz ale bredzisz jak potluczony kazio.

                  > To nie lekarz płaci odszkodowania, tylko szpital lub ubezpieczyciel.

                  Mhm,zwlaszcza jezeli sprawa tyczy sie lekarza na kontrakcie.W dodatku,w
                  szpitalnej administracji pracuja sami debile?

                  > Ubezpieczenie domu na kilka milionów to składka dzienna 25 PLN.
                  Jak
                  > składka 25 PLN dziennie wpłynie na cenę zabiegu, biorąc pod uwagę, że lekarz
                  > robi ich kilka dziennie ?

                  Bardzo wygodna taka matematyka.Przy zalozeniu,ze lekarz jako nadczlowiek
                  popelnia max 2-3 bledy w zyciu,a ubezpieczyciel dziala charytatywnie i do
                  interesu planuje doplacac.
                • 0.9_procent Odporność na argumenty. 28.08.09, 18:51
                  snajper55 napisał:

                  > To nie lekarz płaci odszkodowania, tylko szpital lub
                  ubezpieczyciel.

                  Snajper.
                  NIE MA w Polsce oferty ubezpieczenia na sumę gwarancyjną choćby
                  zblizoną do zasądzonego odszkodowania. Więc wszystkie Twoje
                  wyliczenia biorą w łeb.
                  A za lekarza na kontrakcie szpital nie ponosi odpowiedzialności.
                  • snajper55 Re: Odporność na argumenty. 28.08.09, 19:39
                    0.9_procent napisał:

                    > Snajper.
                    > NIE MA w Polsce oferty ubezpieczenia na sumę gwarancyjną choćby
                    > zblizoną do zasądzonego odszkodowania. Więc wszystkie Twoje
                    > wyliczenia biorą w łeb.
                    > A za lekarza na kontrakcie szpital nie ponosi odpowiedzialności.

                    Nie ma, bo nie było zapotrzebowania. Na razie granicą jest 500.000 PLN (składka
                    roczna 800 PLN - 1300 PLN) ale rozszerzenie tabelki jest kwestią przeliczenia
                    ryzyka. Inne OC opiewają na dużo większe kwoty. Np. dla organizatorów imprez
                    masowych.

                    S.
                    • aelithe Re: Odporność na argumenty. 28.08.09, 22:12
                      snajper nieco ponad rok temu większość moich kolegów chcących
                      podnieść ubezpieczenia powyżej 200 k dostała brak zgody od większość
                      ubezpiczycieli

                      poza tym 200 k dla zabiegowaca to może być nawet 15 000 - w
                      najbliższym czasie
                      kogo będzie stać na zapłacenia rocznej składki 200 000 złotych
                • aelithe Re: sprawa za 2,4 miliona 28.08.09, 22:08
                  w miejscu gdzie pracowałem nie ma lekarzy na umowie o pracę
                  z wyjątkiem rezydentów

                  oznacza to że lekarz ponosi pełna odpowiadzialność cywilną

                  1. szpital zawsze może wystąpić z regresem o każde zapąłcone
                  odszkodowanie
                  2. w sprawie cywilnej lekarz nie musi być jedynym winowajcą,
                  wystarczy jego partycypacja do zapłacenia całego odszkodwania
                  3. nieco ponad rok temu praktycznie większość towarystw odmawiała
                  wystawienia polis OC powyżej 200 000 złotych
                  4. odpowiedzialność cywilna została rozszerzona do 20 lat

                  wysokość zasądzanych odszkodowań znacznie przekracza możliwe do
                  zarobienia przez lekarza pieniadze

                  oznacza to , że nawet pojedynczy błąd może skutkować utratą doobku
                  całego życia i utratą wszelkich mozłiwych do osiągniecia dochodów w
                  przyszłości

                  2 krotna średnia krajowa jest bardzo trudna do zarobienia przez
                  lekarza

                  czy ty być podjął pracę, gdyby twoja pojedyncza pomyłka skutkowała
                  by utratą wszytskiego do końca życia
                  • snajper55 Re: sprawa za 2,4 miliona 28.08.09, 23:49
                    Z tego co piszesz wynika,że wygląda to wszystko mało ciekawie. Łagodnie mówiąc.
                    Ja się wypowiadam na podstawie tego, co czytałem czy mogę znaleźć w sieci. Na
                    przykład znalazłem ofertę OC dla lekarzy z sumą ubezpieczenia ok. 1 miliona
                    (jednorazowe odszkodowanie - ok. 200 tys.) przy dość rozsądnych składkach:

                    www.oclekarza.pl/

                    Może przez ten rok coś sie jednak na plus zmieniło ?

                    S.
                    • osmanthus Ubezpieczenie dla medykow na Antypodach 29.08.09, 00:20
                      www.miga.com.au/content.aspx?p=49
                    • aelithe Re: sprawa za 2,4 miliona 29.08.09, 11:26
                      tu miałeś skłądkę 200 k za delikt
                      200 k można spłacić
                      2,5 mln a w tym wypadku 6,5 mln jeśli przeliczysz na kwoty ubezpiczeniowe

                      spytaj się o składkę z sumą ubezpiczenia 1000000 z delikt , zobaczyć jaką ci zaśpiewają skąłdkę

                      poza IF zapłaciła trochę bardzo wysokich odszkodowań w ostatnim okresie
                      okres kokosów na ubezpieczeniach lekarzy sie skończył

                      dzisiaj ginekolog powinien mieć ubezpiczenie w wysokości 10 mln złotych jakiś 200 tysięcy skłądki rocznie ( według nieoficjalnych informacji firm ubezpiczeniowych)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka