Dodaj do ulubionych

pierwsza pomoc

07.09.09, 14:01
Artykuł szybko zniknął z pierwszej strony, a szkoda.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7007963,Pogotowie__Sam_zrob_reanimacje.html
Już pomijam chęć córki złożenia skargi na Pogotowie że dyspozytorka ośmieliła się instruować jak reanimować (co było JEDYNĄ szansą na ewentualne przeżycie jej matki w razie zatrzymania krążenie i oddechu) oraz przekonanie że telefon na pogotowie wstrzymuje procesy niedokrwienia mózgu.
Wiadomo że najprościej zadzwonić a potem opowiedzieć dziennikarzom "ile na nich trzeba było czekać" i "gdyby szybciej przyjechali to by matka żyła".

Bardzo symptomatyczne są komentarze.
Polecam lekturę. Można się sporo dowiedzie o społeczeństwie. Ciekawe czy to ci sami którzy tak chętnie zlinczowaliby dyspozytorkę że "nie przyjęła zgłoszenia" lub załogę karetki "bo długo trzeba było czkać". I uważają że w razie utraty przytomności pomoc polega na znalezieniu "jakiegoś lekarza".

Tytuł też jest fatalny.
Powinien brzmieć
"Aby na prawdę pomóc uratować życie MUSISZ prowadzić reanimację".
Obserwuj wątek
    • cccykoria Re: pierwsza pomoc 07.09.09, 14:22
      Jest juz chyba w gimnazjum ,a napewno rowniez w LO i
      innych szkolach.Ten przypadek pokazuje jak czlowiek w szoku
      potrafi sie zachowac i nie kontroluje to co robi.Teraz to
      mozna sobie gdybac .Opisywalam kiedys przypadek jak babcia
      pewnej pielegniarki umierala w szitalu i ja to
      zauwazylam ,co zrobila pielegniarka( ?oczywiscie nie byla
      pracownica tego szpital) UCIEKLA Z SALI..

      Moj syn marzac zeby zostac ratownikiem przeszdl kilka
      takich kursow ,pewne zdarzenie przekreslilo jego marzenia.
      Pytanie przy wymiotach odchyla sie glowe do tylu? bo przy
      krwotoku z nosa to tak.Mnie dr przy wymiotach kazali
      ulozyc w pozycji na bok (inni na wznak a glowe na
      bok) ,aby nie zadusil sie wymiotami.Pytam bo roznie w zyciu
      bywa...Z tymi " slyszalam rozne wersje jaka jest prawdziwa.
      30 ucisnieniami"
    • st.lucas Bravissimo! 07.09.09, 14:23
      Wreszcie roszczenia obracaja sie przeciw roszczacym.
      "Prawo" to w koncu "prawo"....

      Nawiasem mowiac takie prawo, ktore zmusza do czynienia czegos,
      czyni z kogos niewolnika, nawet w zasadzie w slusznej sprawie
      - to bezprawie.
      Czlowieka moze wiazac tylko dobrowolnie przyjeta umowa.
      A do milosierdzia zmuszac nie sposob.
      Ale to juz inny temat.

      Na razie niech ludziska odczuja, co my czujemy.
      • cccykoria Re: Bravissimo! 07.09.09, 14:30
        st.lucas napisał:

        > Wreszcie roszczenia obracaja sie przeciw roszczacym.
        > "Prawo" to w koncu "prawo"....
        >
        > Nawiasem mowiac takie prawo, ktore zmusza do czynienia czegos,
        > czyni z kogos niewolnika, nawet w zasadzie w slusznej sprawie
        > - to bezprawie.
        > Czlowieka moze wiazac tylko dobrowolnie przyjeta umowa.
        > A do milosierdzia zmuszac nie sposob.
        > Ale to juz inny temat.
        >
        > Na razie niech ludziska odczuja, co my czujemy.

        HOMO HOMINI LUPUS?
        • st.lucas Re: Bravissimo! 07.09.09, 14:36
          Homo homini deus!... Bo Bog dal wolnosc.

          Zreszta tak brzmi w oryginale ow lacinski wiersz:
          Homo homini deus,Homo homini lupus;
          Multos timere debet, qui multos timent...

          No wlasnie ...qui multos timent!
          • cccykoria Re: Bravissimo! 07.09.09, 14:40
            st.lucas napisał:

            > Homo homini deus!... Bo Bog dal wolnosc.
            >
            > Zreszta tak brzmi w oryginale ow lacinski wiersz:
            > Homo homini deus,Homo homini lupus;
            > Multos timere debet, qui multos timent...

            ME GUSTA;)
            >
            > No wlasnie ...qui multos timent!
        • cccykoria Re: 30 ucisniec na 2 07.09.09, 14:39
          tak corka mowi miala wyklady z 1 pomocy( w tamtym
          roku).Przy wymiotach rzeczywiscie glowe odchyla sie do
          tylu,wiec sa rozne techniki.Dziekuje lukasowi ,ze byl tak mily
          i tylko to " chwalic" fajny wilczek .
          Reszte dowiem sie o chlopakow z pogotowia .... jak jest teraz...
          • st.lucas Re: 30 ucisniec na 2 07.09.09, 14:44
            Rezultatem zmuszania do pomocy, bedzie ucieczka od pomocy.
            Wszyscy beda udawac, ze nie widza umierajacego.
            Bo tak wygodniej i nie jest sie, w razie czego,
            pociaganym do odpowiedzialnosci.

            Nie trudno przewidziec ten scenariusz.

            A powinno byc tak: kto chce i potrafi - ten pomaga na ile moze.

            I wtedy jest bohaterem.
            Ale nie jest przestepca jek nie pomoze.
            • extorris Re: 30 ucisniec na 2 08.09.09, 19:11
              rozumiem, ze na podstawie (przerazajacych) komentarzy pod artykulem mozna dojsc
              do takich wnoskow

              ale ja sie nie zgodze

              pomoc osobie w zagrozeniu zycia lub zdrowia nie jest aktem milosierdzia, czy
              bohaterstwa, ale standardem cywilizacyjnym, ktory nalezy przestrzegac

              przepis w KK pelni wiele pozytecznych funkcji
              1. sygnalizuje, ze udzielenie pomocy jest dzialaniem wlasciwym i oczekiwanym
              2. informuje, ze udzielenie pomocy przez swiadka na miejscu jest jedynym
              skutecznym postepowaniem i nie mozna obowiazku udzielenia pomocy scedowac na
              pogotowie czy jakies "sluzby", bo to nie zadziala
              3. pozwala karac osoby, ktore na to zasluguja - tych, ktorzy w sposob zamierzony
              dzialaja na szkode ofiary, czy dzialaja z innych niskich pobudek (trudno jest
              sformulowac przepis bardziej szczegolowo - sadze, ze bardziej ogolne brzmienie
              przepisu jest wlasciwsze)
              4. jak w przypadku opisanym w artykule - umozliwia szybkie wyjasnienie roszczen
              wobec pogotowia, ktore nie pojawilo sie w momencie wykrecenia numeru telefonu

              niestety przerazajaca jest niewiedza spoleczenstwa o tym jak udziela sie
              pierwszej pomocy:
              ludzie powszechnie uwazaja, ze "reanimacja" sprowadza sie do metody "usta-usta"
              nie wiedza, ze nikt nie ma obowiazku narazac swojego zdrowia podczas udzielania
              pomocy
              nie wiedza, ze skuteczna pomoc to czesto tylko telefon na pogotowie
              nie wiedza, ze osoby spanikowanej, lub obawiajacej sie np zakazenia nikt do
              odpowiedzialnosci nie pociagnie
              nie wiedza, ze wiekszosc NZK zdarza sie w obecnosci osob bliskich, ktore nie
              beda mialy oporow przed sztuczna wentylacja - i takie osoby sa odpowiednio
              instruowane

              sadze, ze nie przepis jest problemem, ale brak jakichkolwiek informacji na temat
              tego jak udzielac pierwszej pomocy i jak robic to bezpiecznie (i, ze stosunek
              oddechow do ucisniec ma drugorzedne znaczenie, albo nie ma znaczenia wcale)
              • st.lucas Re: 30 ucisniec na 2 09.09.09, 11:46
                extorris napisał:

                > rozumiem, ze na podstawie (przerazajacych) komentarzy pod
                artykulem mozna dojsc
                > do takich wnoskow
                >
                > ale ja sie nie zgodze
                >
                > pomoc osobie w zagrozeniu zycia lub zdrowia nie jest aktem
                milosierdzia, czy
                > bohaterstwa, ale standardem cywilizacyjnym, ktory nalezy
                przestrzegac
                >
                > przepis w KK pelni wiele pozytecznych funkcji

                Zwalczanie powszechnego analfabetyzmu w obozach na Kolymie
                takze pelnilo wiele pozytecznych funkcji...
                Szanowny Kolego extorrisie - rece opadaja!

                Jest takie powiedzenie, ze dobrymi checiami to pieklo jest
                wybrukowane. I to powiedzenie w szczegolnosci odnosi sie
                do wszelkich socjalistycznych idei. Skutki znamy.
                Po co dalej brnac w slepa uliczke?


                > 1. sygnalizuje, ze udzielenie pomocy jest dzialaniem wlasciwym i
                oczekiwanym
                > 2. informuje, ze udzielenie pomocy przez swiadka na miejscu jest
                jedynym
                > skutecznym postepowaniem i nie mozna obowiazku udzielenia pomocy
                scedowac na
                > pogotowie czy jakies "sluzby", bo to nie zadziala
                > 3. pozwala karac osoby, ktore na to zasluguja - tych, ktorzy w
                sposob zamierzon
                > y
                > dzialaja na szkode ofiary, czy dzialaja z innych niskich pobudek
                (trudno jest
                > sformulowac przepis bardziej szczegolowo - sadze, ze bardziej
                ogolne brzmienie
                > przepisu jest wlasciwsze)
                > 4. jak w przypadku opisanym w artykule - umozliwia szybkie
                wyjasnienie roszczen
                > wobec pogotowia, ktore nie pojawilo sie w momencie wykrecenia
                numeru telefonu

                Zostawmy problemy roszczen - roszczacym, co?
                Zniewalanie jednych, celem ulatwienia zycia drugim to wiecej
                niz zbrodnia, to blad.
                >
                > niestety przerazajaca jest niewiedza spoleczenstwa o tym jak
                udziela sie
                > pierwszej pomocy:
                > ludzie powszechnie uwazaja, ze "reanimacja" sprowadza sie do
                metody "usta-usta"
                > nie wiedza, ze nikt nie ma obowiazku narazac swojego zdrowia
                podczas udzielania
                > pomocy
                > nie wiedza, ze skuteczna pomoc to czesto tylko telefon na pogotowie
                > nie wiedza, ze osoby spanikowanej, lub obawiajacej sie np
                zakazenia nikt do
                > odpowiedzialnosci nie pociagnie
                > nie wiedza, ze wiekszosc NZK zdarza sie w obecnosci osob bliskich,
                ktore nie
                > beda mialy oporow przed sztuczna wentylacja - i takie osoby sa
                odpowiednio
                > instruowane
                >
                > sadze, ze nie przepis jest problemem, ale brak jakichkolwiek
                informacji na tema
                > t
                > tego jak udzielac pierwszej pomocy i jak robic to bezpiecznie (i,
                ze stosunek
                > oddechow do ucisniec ma drugorzedne znaczenie, albo nie ma
                znaczenia wcale)

                Obawiam sie, ze czeka Pana zycie polaczone z dluga obserwacja
                tej przerazajacej niewiedzy...
                Pozdrawiam.
                • extorris Re: 30 ucisniec na 2 10.09.09, 01:57
                  odwroce twoj argument:

                  czy chcesz zalegalizowac swiadome i celowe zaniechanie prowadzace
                  bezposrednio do utraty przez kogos zdrowia lub zycia?

                  ktos, w kogo obecnosci dochodzi do wymagajacego natychmiastowego
                  dzialania naglego zagrozenia zdrowia lub zycia innego czlowieka ma
                  zycie tego czlowieka w swoich rekach
                  nie widze moralnej roznicy miedzy celowym zaniechaniem, a umyslnym
                  morderstwem

                  nie przyrownywalbym udzielania (minimalnej przeciez i calkowicie
                  bezpiecznej) a bezwzglednie koniecznej pomocy do jalmuzny
                  to nie jalmuzna, a ludzki obowiazek
                  • st.lucas Re: 30 ucisniec na 2 10.09.09, 08:55
                    Nie udawajmy, ze nie wiadomo o co chodzi.

                    Jestem calym sercem za pomaganiem ludziom.
                    Ale przepisy zmuszajace do pomocy i wiazace ludzi
                    odpowiedzialnoscia, obroca sie przeciw calej idei.

                    Rozumiem, ze pierwsza pomoc to idee fix Pana Kolegi,
                    to bardzo dobrze. Ale wszystko musimy organizowac
                    do konca z glowa.
                    Wszystko, co jest przeciw wolnosci, obraca sie
                    przeciw milosierdziu.
                    • extorris Re: 30 ucisniec na 2 10.09.09, 16:38
                      ludzie maja obowiazki
                      to jest fakt
                      a ten obowiazek nalezy do na prawde niezbednego minimum

                      i nie mam zadnej fixowej idei

                      czlowiek z NZK odkorowuje sie po 4 minutach w temperaturze pokojowej
                      zadna karetka nie dotrze nigdy w tym czasie (wliczajac czas na telefon,
                      odebranie zgloszenia, dojazd i dojscie ratownikow do pacjenta)

                      czlowiek z NZK moze liczyc wylacznie na pomoc swiadkow - to jest fakt


                      problemem jest to, ze kursy pierwszej pomocy skupiaja sie wylacznie na stronie
                      technicznej resuscytacji, a nie daja - jak widac bardziej potrzebnych -
                      informacji na temat bezpieczenstwa ratownika, ryzyka zwiazanego z resuscytacja,
                      stanu prawnego, przyczyn dla ktorych pierwsza pomoc jest tak wazna
                      zwalczanie mitow i zabobonow moze byc skuteczne
                      i potrzebne
                      • st.lucas Re: 30 ucisniec na 2 10.09.09, 20:23
                        Wszystko to prawda i nie trzeba mnie do niej przekonywac.

                        Pozostaja jeszcze conajmniej 2 kwestie:

                        1. Jest pewien rodzaj ludzi, ktorzy nie sa w stanie pomoc,
                        bo taka maja psychiczna konstrukcje. Boja sie krwi,
                        drugiego czlowieka, stress ich obezwladnia.
                        Nie mozemy wszystkich mierzyc nasza lekarska miara!
                        Ze strony takich ludzi zadzwonienie na Pogotowie
                        to juz bohaterstwo. O jakimkolwiek rekoczynie
                        mozemy z ich strony zapomniec. Prawdopodobnie corka
                        owej zmarlej kobiety to taki czlowiek.
                        Tacy ludzie nie zdobeda sie na dzwonienie, jezeli beda
                        wiedziec, ze dyspozytor(ka) bedzie ich przymuszac
                        i to pod grozba odpowiedzialnosci do czegokolwiek wiecej.

                        2. Wiekszosc ludzi zdobedzie sie na probe fizycznej pomocy,
                        ale powtarzajace sie i naglasniane sprawy odszkodowawcze
                        - vide USA - spowoduja, ze coraz wiecej z nich zacznie sie bac.
                        I bedzie udawac, ze nie widzi potrzeby pomocy.
                        Tak bedzie z cala pewnoscia.

                        Jedynym r o z s a d n y m rozwiazaniem jest postawienie
                        wylacznie wymogu zatelefonowania - reszta wedle dobrej woli
                        i umiejetnosci, i bez strachu przed kara.

                        Ale nawet ten wymog w normalnych warunkach nie moze byc obwarowany
                        kara. Co innego sytuacja uzytkownika drogi publicznej.
                        Chce z niej korzystac - prosze bardzo, ale jest warunek...
                        • st.lucas Re: 30 ucisniec na 2 10.09.09, 20:43
                          I znowu pozwole sobie na refleksje ogolna.

                          Niewolnictwo wielokrotnie w historii ludzkosci
                          bylo zaprowadzane w postaci dobrodziejstwa.
                          Na zyczenie sluze odpowiednimi przykladami.
                          O wartosci ludzkiego zycia naprawde nie trzeba mnie
                          przekonywac... Ale z powodow pryncypialnych, a nie tylko wyzej
                          przedstawionych zdroworozsadkowych, uwazam ze nie wolno
                          nikogo zmuszac do udzielania komukolwiek pomocy.
                          A udzielanie pomocy to jednak milosierdzie.
                          To powinno byc milosierdzie. Niech bedzie: cywilizacyjny standard
                          m i l o s i e r d z i a.

                          Istnieja bardzo powazne argumenty na poparcie mojego twierdzenia.
                          Sa one natury metaetycznej.
                          Na zyczenie takze nimi sluze.
                          A na dzisiaj zycze dobrej nocy!
            • afrodyta2307 Re: 30 ucisniec na 2 29.09.09, 13:30
              ja uważam że każdy powinien być przeszkolony z udzielania pierwszej pomocy np. w zakładach pracy. W końcu te pierwsze minuty są najważniejsze a zwykle wtedy robi się tłum gapiów, o osobę która faktycznie pomaga jest bardzo trudno. A przecież tak wiele nie trzeba, PCK organizuje kursy pierwszej pomocy, jest pełno książek na ten temat polskich - Polska Rada Resuscytacji też ma na swojej stronie wytyczne postępowania czy zagranicznych choćby Basic First Aid itp. Ludziom tylko się zwyczajnie nie chce tam zajrzeć bo to przecież ogromny wysiłek z ich strony. Znam przedszkola w których uczy się dzieciaki, oczywiście nie RKO ale zachowania w trudnych sytuacjach- krzycz, wiedz jak zadzwonić po pomoc itd często wychodzi na to że taki dzieciaczek kilkuletni lepiej zachowuje zimną krew niż dorosły, który albo wpada w panikę albo udaje że nic się nie stało... Ja studiując medycynę muszę oczywiście wiedzieć jak się zachować, ale marzy mi się żeby każdy umiał udzielić podstawowej pomocy jak masaż serca i RKO, aby lekarz przyjeżdżający na miejsce nie musiał w wielu przypadkach tylko stwierdzać zgonu...
          • wrednisia Re: 30 ucisniec na 2 12.09.09, 19:53
            Przy wymiotach nie odchyla się głowy do tyłu, bo bardzo łatwo może dojść do
            zachłyśnięcia się, a wtedy klops - tylko intubacja.
            Trzeba przechylić głowę na bok.
            Podobnie przy krwotoku z nosa NIE WOLNO odchylać głowy, bo krew spłynie po
            tylnej ścianie gardła do żołądka, co pobudzi wymioty i może też się zrobić
            nieciekawie. Trzeba oczyścić nos (mówiąc wprost - wysmarkać ;)) a potem ucisnąć
            skrzydełka nosa - jeśli nie przechodzi - szybko na SOR, żeby założyli tamponadę
            i konsultacja laryngologiczna.
            • cccykoria Re: 30 ucisniec na 2 12.09.09, 20:24
              wrednisia napisała:

              > Przy wymiotach nie odchyla się głowy do tyłu, bo bardzo łatwo może
              dojść do
              > zachłyśnięcia się, a wtedy klops - tylko intubacja.
              > Trzeba przechylić głowę na bok.
              > Podobnie przy krwotoku z nosa NIE WOLNO odchylać głowy, bo krew
              spłynie po
              > tylnej ścianie gardła do żołądka, co pobudzi wymioty i może też
              się zrobić
              > nieciekawie. Trzeba oczyścić nos (mówiąc wprost - wysmarkać ;)) a
              potem ucisnąć
              > skrzydełka nosa - jeśli nie przechodzi - szybko na SOR, żeby
              założyli tamponadę
              > i konsultacja laryngologiczna.
              >

              Dziekuje serdecznie , ogladalam filmik i niestety tam
              odchylaja glowe do tylu nie wspominaja nic o wymiotach tylko
              udroznic itp.Przy krwotoku strzelilam gafe wiem ,ale cora
              mowila ze na wykladach uczono ,aby glowe przechylic do
              przodu.Nie neguje tego co napisalas ,ale widzisz jakie
              szkoly sa:)


              • wrednisia Re: 30 ucisniec na 2 12.09.09, 20:30
                Wymioty to sytuacja szczególna, normalnie w celu udrożnienia dróg oddechowych
                odgina się głowę do tyłu :) Pozdrawiam :)
    • st.lucas Artykul szybko zniknal... 07.09.09, 14:57
      zeby moze nie zniechecac spoleczenstwa do pomocy?

      Czuje, ze bedziemy miec kolejna, polska tragi-komedie
      w odcinkach. Kolejne nastepne wydarzenia tego typu.
      Artykuly. Protesty, oskarzenia, rozprawy...

      A wszystko przez glupie prawo, nie pasujace do zycia
      i po prostu niesprawiedliwe. Nalezaloby je tylko zmienic.

      Gdybym jednak zostal oskarzony w podobnym przypadku,
      powolalbym sie wprost na Konstytucje.
      Kazdy czlowiek jest wolny.
      Wiaza go tylko zawarte umowy.
      • cccykoria Re:Z ostatniej chwili 07.09.09, 15:26
        Wedlug relacji syna uczono go tak:

        Stosunek ucisniec klatki piersiowej do wdechow 30/2
        Jezeli ofiara wypadku itp dlawi sie wymocinami, nalezy
        zastosowac pozycje boczna ustalona w celu usuniecia sluzu z
        jamy ustnej ,a takze udroznieniu drog oddechowych..Czyli mamy
        rozbiezne informacje.
        Malo tego na kursach prawo jazdy te informacje zawarte sa
        w podrecznikach do nauki na egzamin teoretyczny (wiadomisci
        z tego m-ca)

        I jak MY pacjenci mamy postepowac skoro PR "mowi inaczej"
        kto ma racje?
        Kiedy syn byl w gomnazjum z 6 lat temu bylo 15/2 wiem ze
        to sie zmienilo...





        • wrednisia Re:Z ostatniej chwili 12.09.09, 19:56
          cccykoria napisała:

          > Wedlug relacji syna uczono go tak:
          >
          > Stosunek ucisniec klatki piersiowej do wdechow 30/2
          > Jezeli ofiara wypadku itp dlawi sie wymocinami, nalezy
          > zastosowac pozycje boczna ustalona w celu usuniecia sluzu z
          > jamy ustnej ,a takze udroznieniu drog oddechowych..Czyli mamy
          > rozbiezne informacje.
          > Malo tego na kursach prawo jazdy te informacje zawarte sa
          > w podrecznikach do nauki na egzamin teoretyczny (wiadomisci
          > z tego m-ca)
          >
          > I jak MY pacjenci mamy postepowac skoro PR "mowi inaczej"
          > kto ma racje?
          > Kiedy syn byl w gomnazjum z 6 lat temu bylo 15/2 wiem ze
          > to sie zmienilo...

          Niestety wytyczne się zmieniają - ostatnia zmiana w 2005 roku - stosunek
          uciśnięć do oddechów 30:2, resuscytację rozpoczyna się od uciskania mostka,
          potem wdechy.
    • reszka2 Re: pierwsza pomoc 07.09.09, 21:42
      Esencja polszkiego narodu, zaprawdę...
      W postawie paniusi oraz komentujących ćwierć-, pół - i pełnoetatowych debili...
      • 1951b chłopak zrozumiał.......... 08.09.09, 05:43
        Dla mnie interesujący jest ten fragment artykułu, cytuję:

        „W pogotowiu wspominają przypadek pewnego policjanta. Odmówił współpracy przy ratowaniu. Był na miejscu wypadku. Z auta wypadło dziecko w foteliku. Wskutek szoku przestało oddychać. A wystarczyło je klepnąć w plecy. Uratowało je to, że w pobliżu była karetka. Funkcjonariusz został wyrzucony z pracy.

        Innym razem pomóc nie chciał student medycyny. Wezwał karetkę do nieprzytomnego człowieka leżącego na targowisku przy ul. Tatrzańskiej. Najpierw odmówił dyspozytorowi, który kazał mu sprawdzić, czy człowiek oddycha. Kiedy ratownik go do tego zmusił, okazało się, że trzeba prowadzić reanimację. Ale student zdecydowanie odmówił, bo - jak twierdził - nie miał jeszcze z tego zajęć. Kiedy karetka przyjechała na miejsce, człowiek nie żył. Pogotowie nie złożyło doniesienia, by nie rujnować studentowi życia, zwłaszcza że chłopak zrozumiał swój błąd.”

        Dziecko, któremu policjant nie udzielił pomocy - przeżyło.
        Policjant stracił pracę.
        Człowiek, któremu student medycyny nie udzielił pomocy - zmarł.
        Student zrozumiał swój błąd.

        Jeszcze jedną rzecz zrozumiał student, a mianowicie to, że środowisko jest skłonne kryć w przyszłości jego ewentualne błędy.
        Skoro pogotowie nie złożyło doniesienia, by nie rujnować studentowi życia, to trudno oczekiwać, że zechce rujnować życie lekarzowi, który popełni błąd.

        Między policjantem a studentem medycyny jest taka różnica, że pierwszego wyrzucili z pracy a drugi „zrozumiał”.
        • snajper55 Re: chłopak zrozumiał.......... 08.09.09, 11:01
          1951b napisała:

          > Między policjantem a studentem medycyny jest taka różnica, że pierwszego wyrzuc
          > ili z pracy a drugi „zrozumiał”.

          Jest jeszcze parę innych różnic. Na przykład taka, że policjant ma w swych
          służbowych obowiązkach pomoc ludziom. Nieudzielając tej pomocy złamał obowiązki
          pracownicze. Kto powinien ukarać studenta ? Rodzice ? Uczelnia ? Uczelnia za co
          ? Żadnego studenckiego obowiązku nie złamał.

          Bo do sądu ani jeden, ani drugi nie został podany. W tym więc nie ma różnego
          traktowania.

          S.
          • st.lucas Wyrazy prawdziwego uznania, bez lizusowstwa. 08.09.09, 11:23
            Po raz nie wiem juz ktory, zauwazylem prawidlowo "wylowiona"
            bzdure przez Pana "Kolege" Snajpera.
            (A bzdura pokutujaca w swiadomosci spolecznej ma to do siebie,
            ze czesto sprawia wrazenie logicznego wniosku.)

            Wyrazy uznania.
            • snajper55 Re: Wyrazy prawdziwego uznania, bez lizusowstwa. 09.09.09, 18:15
              st.lucas napisał:

              > Po raz nie wiem juz ktory, zauwazylem prawidlowo "wylowiona"
              > bzdure przez Pana "Kolege" Snajpera.
              > (A bzdura pokutujaca w swiadomosci spolecznej ma to do siebie,
              > ze czesto sprawia wrazenie logicznego wniosku.)
              >
              > Wyrazy uznania.

              Dziękuję za miłe słowa.

              S.
      • cccykoria Re: pierwsza pomoc 09.09.09, 11:37
        reszka2 napisała:

        > Esencja polszkiego narodu, zaprawdę...
        > W postawie paniusi oraz komentujących ćwierć-, pół - i
        pełnoetatowych debili...

        A dziekuje -milo mi:)

        Zycie byloby nudne ,jakby wszyscy byli tacy sami,a tak to
        mialas UBAW :).Nie ma idealow na swiecie:)
        • maga_luisa Re: pierwsza pomoc 09.09.09, 18:57
          Myślę, że to nie było Cykorio o Tobie, tylko o komentarzach pod artykułem.
          • cccykoria Re: pierwsza pomoc 10.09.09, 19:32
            maga_luisa napisała:

            > Myślę, że to nie było Cykorio o Tobie, tylko o komentarzach pod
            artykułem.

            Byz moze ? ,ale nawet jakby bylo to do mnie ( mozna to
            dwuznacznie zrozumiec) nie przeszkadza mnie to ,przywyklam juz
            do tego:)
    • drinexile Re: pierwsza pomoc 10.09.09, 23:17
      Tak formalnie przytaczam treść obowiązujacego w PL prawa:

      Kodeks karny

      Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      § 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.
      • st.lucas Re: pierwsza pomoc 11.09.09, 08:24
        No wlasnie... typowo komunistyczne pisanie. Proba zalatwienia
        sprawy przy pomocy kija. De facto czynienie z kogos niewolnika.
        To tak jak ze sluzba wojskowa - byl obowiazkowy powszechny pobor -
        mezczyzni wypelniali "zaszczytny obowiazek". Kpina z prawa...
        przy pomocy "prawa".
        • seniorita15 Re: pierwsza pomoc 11.09.09, 18:05
          Dawno mnie tu nie bylo.Podobaja mi sie posty st.lucasa i zgadzam sie
          z jego podejsciem do tematu.Swego czasu jadac na kongres do Stanow,
          dostalam od kolegi po fachu ,kserokopie artykulu z zagranicznego
          pisma lekarskiego (odpowiednik naszej gazety lekarskiej)-dobre rady
          na wypadek gdyby ktos potrzebowal pomocy na pokladzie amerykanskiego
          samolotu ,to najlepiej nie przyznawac do tego ,ze sie jest
          lekarzem ,bo post faktum mozna byc ciaganym po sadach przez
          amerykanskich prawnikow.
          Zgadzam sie z tym ,ze zmuszanie ludzi do udzielania pomocy
          zaskutkuje zaburzeniami wzroku ,jak sie zobaczy lezacego na
          ulicy.Mnie te nakazy i zakazy wychodza juz uszami.A juz w Walbrzychu
          to dopiero przegieli z tymi odciskami palcow.Dziwie sie,ze jeszcze
          ktos tam pracuje.Wprowadza sie bezprawne metody ,a ludzie jak
          baranki sie na to zgadzaja.
          • practicant Re: pierwsza pomoc 12.09.09, 15:08
            > na wypadek gdyby ktos potrzebowal pomocy na pokladzie amerykanskiego
            > samolotu ,to najlepiej nie przyznawac do tego ,ze sie jest
            > lekarzem ,bo post faktum mozna byc ciaganym po sadach przez
            > amerykanskich prawnikow.

            Alez to bardzo proste,w dodatku-juz zdarzalo mi sie tak zachowywac i to
            dziala:jest np.wypadek,robie swoje,w chwili pojawienia sie karetki i przejecia
            przez nich pacjenta-znikam,jak sen slodki.Od kiedy znajomy wyreanimowal
            goscia,ktory go zaciagnal do sadu za to,ze mu podczas reanimacji polamal
            zebra,wole siedziec cicho i tylko robic swoje-przynajmniej,nie dostaje dowodow
            ludzkiej "wdziecznosci"-czy,jak kto woli,zwyklego skur...twa.


            > Wprowadza sie bezprawne metody ,a ludzie jak
            > baranki sie na to zgadzaja.

            ...a Ciebie to dziwi...?Przez cale studia asystenci gnoja studentow,urabiajac je
            w karne baranki.Czesc sobie jakos z tym radzi,albo po jakims czasie w akcie
            rezygnacji zaczyna odpowiadac w podobny sposob asystentom
            /przetestowalem-dziala,konsekwencji brak.Pewnie dzieki zdziwieniu,jakie powoduje
            opor studenta za opiernicz za nic.../,czesc-po studiach jest juz tak zniszczona
            i urobiona,ze zgodzi sie na wszystko.Ot,cala filozofia,jak na moj gust...
            • cccykoria Re: Pani " od polskiego" 12.09.09, 16:23

              prosze P.dr Practicantowi zwrocic uwage na slownictwo ,tego
              chyba nie ucza w szkole i na studiach a w ogole w ojczystym
              Naszym kraju:)
              • cccykoria Re: Pani " od polskiego" 12.09.09, 16:29
                i zostawilam pole popisu dla Pani , zrobilam jednego
                byczka ,aby Pani miala wielka satysfakcje:)Milego dnia:)
                • 0.9_procent Re: Pani " od polskiego" 12.09.09, 19:06
                  Cccykoria. Przestań się popisywać. Przekręcanie cudzego nicka jest
                  po prostu obraźliwe.
                  Jeśli lekarze z tego forum zaczną ciągnąć sobie z Ciebie łacha, to
                  będziesz biedna. A naprawdę będzie z czego. Przecież Ty nawet nie
                  odróżniasz pojęć 'idol' i 'fan'.
                  • cccykoria Re: Pani " od polskiego" 12.09.09, 19:30
                    0.9_procent napisał:

                    > Cccykoria. Przestań się popisywać. Przekręcanie cudzego nicka jest
                    > po prostu obraźliwe.
                    > Jeśli lekarze z tego forum zaczną ciągnąć sobie z Ciebie łacha, to
                    > będziesz biedna. A naprawdę będzie z czego. Przecież Ty nawet nie
                    > odróżniasz pojęć 'idol' i 'fan'.

                    Ja sie nie popisuje tylko bardzo nie lubie jak ktos zwraca
                    uwage komus na pisownie ,przy czym prawi moraly.Czym
                    obrazilam wacpanne?

                    Procent dawno dra sobie ze mnie i nieraz padaly takie
                    obrazliwe slowa pod moim i syna adresem i jakos nikomu to
                    nie przeszadzalo ,a ze kiedys mnie sie przejezyczylo ile to
                    bedzie za mna sie ciagnac? do smierci? O MY GOOD Chyba juz
                    mnie znacie z tej strony ,ze strzelam gafy ? taka jestem:)
                    LUBIE DR G:) rozgrzeszona?
                    W przeciwienstwie do innych nie zmieniam nicka ,pisze
                    otwarcie ,oj przepraszam raz zmienilam ,ale mialam ubaw
                    snajpen55:-)))) .Przyznalam sie do tego i jest finito...
                    • cccykoria Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 12.09.09, 20:18
                      0,9%(latwiej pisalo mi sie procent) nie mam pretensji zalu
                      itp ,ze tak napisales ,wiem ze chciales dobrze ,ale nie
                      przeprosze bo nie obrazilam.Takie mam slownictwo i tego
                      nie zmienie .Niejednokrotnie siostra (wysoko ksztalcona)
                      zwracala mi na to uwage ,ze poprawie mowi sie tak.... a ja
                      na takie gadanie mam "uczulenie" i nie musze mowic y ą ę,
                      choc nieraz sytuacja tego wymaga i strasznie sie z tym
                      mecze:)a przebywanie w takim towarzystwie to koszmar:)
                      • 0.9_procent Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 12.09.09, 21:33
                        cccykoria napisała:

                        > Ja sie nie popisuje tylko bardzo nie lubie jak ktos zwraca
                        > uwage komus na pisownie ,przy czym prawi moraly.Czym
                        > obrazilam wacpanne?

                        No tak.
                        Zapomniałem, że w kraju gdzie obowiązuje mit łopaty i kilofa
                        oczekiwanie podstawowej znajomości ojczystego języka to faux pas.


                        > 0,9%(latwiej pisalo mi sie procent) nie mam pretensji zalu
                        > itp ,ze tak napisales ,wiem ze chciales dobrze ,ale nie
                        > przeprosze bo nie obrazilam. Takie mam slownictwo i tego
                        > nie zmienie .Niejednokrotnie siostra (wysoko ksztalcona)
                        > zwracala mi na to uwage ,ze poprawie mowi sie tak.... a ja
                        > na takie gadanie mam "uczulenie" i nie musze mowic y ą ę,
                        > choc nieraz sytuacja tego wymaga i strasznie sie z tym
                        > mecze:)a przebywanie w takim towarzystwie to koszmar:)

                        Nie pisałem o przeprosinach, napisałem byś dała se spokój.
                        Wiesz cyk (powinienem napisać cccykoria, ale tak będzie łatwiej)
                        takie mam k.urwa słownictwo. Ponieważ słowo k.urwa jest używane
                        absolutnie powszechnie oczekuję, że nie będzie cenzurowane na forum
                        i wreszcie będzie możliwość swobodnej wypowiedzi. Szczególnie dla
                        tych, których słownictwo ogranicza się do ‘no’, ‘yhy’, ‘k.urwa’
                        i ‘p.ierdole’. A, zapomniałem – jeszcze ‘dupa’ i ‘pywo’.
                        Są ludzie, którzy są uczuleni na kaleczenie języka ojczystego
                        (znaczy ich to w.kur.wia), są tacy, którzy jak cykorka zwyczajnie to
                        p.ierdolą.
                        Są ludzie, którzy uważają, że żucie gumy w czasie rozmowy jest
                        obraźliwe dla interlokutora (znaczy ich to w.kur.wia), są tacy
                        którzy to p.ierdolą (znaczy nie przeszkadza im to). Rozumiem cyk, że
                        nie będziesz widziała niczego zdrożnego, gdy doktor w czasie rozmowy
                        z Tobą będzie żuł gumę i puszczał balony.
                        Są wreszcie tacy, którzy lubią sobie puścić bąka (znaczy pierdnąć se
                        lubią) i mają w d.upie czy to komuś przeszkadza. W końcu mamy
                        k.urwa wolny kraj!

                        • snajper55 Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 12.09.09, 21:53
                          0.9_procent napisał:

                          > No tak.
                          > Zapomniałem, że w kraju gdzie obowiązuje mit łopaty i kilofa
                          > oczekiwanie podstawowej znajomości ojczystego języka to faux pas.

                          To nie tak. Ja też kiedyś byłem purystą językowym. Jednak teraz uważam, że
                          najważniejsza cechą języka to komunikatywność, a nie formalna poprawność. Przy
                          tylu regionalizmach, gwarach, slangach oczekiwanie w codziennej rozmowie
                          literackiego języka polskiego jest frustrujące. A wytykanie błędów -
                          niegrzeczne. Mamy się dogadywać, czyli rozumieć i dopóki tak jest, to jest dobrze.

                          Przyznam, że z tym rozumieniem Cccykorii mam czasem problemy. :(

                          S.
                          • cccykoria Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 12.09.09, 22:09
                            snajper55 napisał:

                            > 0.9_procent napisał:
                            >
                            > > No tak.
                            > > Zapomniałem, że w kraju gdzie obowiązuje mit łopaty i kilofa
                            > > oczekiwanie podstawowej znajomości ojczystego języka to faux pas.
                            >
                            > To nie tak. Ja też kiedyś byłem purystą językowym. Jednak teraz
                            uważam, że
                            > najważniejsza cechą języka to komunikatywność, a nie formalna
                            poprawność. Przy
                            > tylu regionalizmach, gwarach, slangach oczekiwanie w codziennej
                            rozmowie
                            > literackiego języka polskiego jest frustrujące. A wytykanie
                            błędów -
                            > niegrzeczne. Mamy się dogadywać, czyli rozumieć i dopóki tak jest,
                            to jest dobr
                            > ze.
                            >
                            > Przyznam, że z tym rozumieniem Cccykorii mam czasem problemy. :(
                            >
                            > S.

                            I o to mnie wlasnie chodzilo.Nie placz ;) poprawie sie:)
                          • 0.9_procent Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 12.09.09, 22:49
                            Spróbuj policzyć jak wielu uczestnikom forum cccykoria zmieniła
                            nicki. Tutaj nie chodzi wyłącznie o senioritę i mnie. I nie chodzi o
                            jednorazową zmianę. O ile skrócenie mojego nicka nie robi na mnie
                            wrażenia, to określenie ‘piwko’ w stosunku do radebergera jest
                            delikatnie mówiąc niestosowne.


                            Oczekiwanie, że nazwę kraju będzie się pisało z dużej litery jest
                            tym samym, co oczekiwanie pisania nazwiska z dużej litery. To jest
                            przejaw puryzmu językowego?
                            Co do komunikatywności języka – uczniowie szkół zawodowych
                            porozumiewają się nie wykraczając raczej poza przytoczone przeze
                            mnie wyrazy. I nie wygląda, by mieli problemy z porozumieniem się,
                            szczególne że jeden z tych wyrazów wyraża właściwie wszystkie
                            emocje.

                            Jeśli pozostali uczestnicy forum dojdą do wniosku, że są ’uczuleni’
                            na podstawowe zasady dobrego wychowania, to będziesz miał jako
                            moderator dużo pracy.
                            • cccykoria Re: Oki 0,9% 12.09.09, 23:09
                              a tak z ciekawosci ,dlaczego nie 0,5 ? Zarowalam:)

                              piweczko.org/pl/przegladaj/browary/radeberger
                              czy nie piwko ?(piweczko nie wypada ,bo wiesz....) ,lepiej to
                              brzmi niz browar:)Skoro sobie nie bedzie zyczyl nie bede
                              pisac.My sie lubimy z piwkiem;)jak na razie....

                              Widzisz obrazasz sam ,dlaczego twierdzisz ze uzywaja takiego
                              zargonu i epitetow?.Masz przyklad tu na forum dr ,ktory
                              notorycznie uzywa wulgaryzmow ,nie chodzi do zawodowki:)Cosik
                              pokrecilo sie Tobie:Kolorowych snow Dobranoc
                              • 0.9_procent Re: Oki 0,9% 12.09.09, 23:48
                                cccykoria napisała:

                                > My sie lubimy z piwkiem;)jak na razie....

                                Pewnie. Można to przeczytać, choćby tutaj:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,305,98963278,99133681,Re_Ubolewam_nad_tym.html


                                No, ale czego się spodziewać po osobie, która bierze sobie nick z
                                gwary więziennej:
                                pl.wiktionary.org/wiki/cykor
                                • tara34 Re: Oki 0,9% 13.09.09, 12:14
                                  0.9_procent napisał
                                  >

                                  >
                                  >
                                  > No, ale czego się spodziewać po osobie, która bierze sobie nick z
                                  > gwary więziennej:
                                  > pl.wiktionary.org/wiki/cykor

                                  iiiiiiiiii
                                  związki frazeologiczne: (1.1) mieć cykora ,tak też można
                                  zinterpretować ,prawda ?
                                  nick o,9 procent też można wziąć pod lupę i pomysleć ,ze tyle
                                  miałeś we krwi alkoholu ,jakiś doświadczenia?
                                  nie żebym się czepiała ,podaję przykład interpretacji ,że każdy
                                  widzi co chce widzieć i rozumie jak chce rozumieć
                                  pozdrawiam

                                  • 0.9_procent Re: Oki 0,9% 13.09.09, 12:38
                                    tara34 napisał:


                                    > nick o,9 procent też można wziąć pod lupę i pomysleć ,ze tyle
                                    > miałeś we krwi alkoholu ,jakiś doświadczenia?

                                    Moje doświadczenia są takie, że stężenie alkoholu we krwi podaje się
                                    w promilach, nie procentach.


                                    > nie żebym się czepiała ,podaję przykład interpretacji ,że każdy
                                    > widzi co chce widzieć i rozumie jak chce rozumieć

                                    Radeberger to radeberger a nie ‘piwko’. Ludzie mają różne nicki i
                                    różne nazwiska. Przyzwoitość nakazuje powstrzymać się od
                                    interpretacji cudzego nicka/nazwiska i to chciałem cccykorii
                                    uświadomić. Choćby po to, by uniknąć takich zdarzeń jak
                                    wzywanie ‘Pan Hoj’ osoby nazwisku ‘Kotas’.

                                    Pozdawiam
                                • cccykoria Re: Oki 0,9% 13.09.09, 16:04
                                  0.9_procent napisał:

                                  > cccykoria napisała:
                                  >
                                  > > My sie lubimy z piwkiem;)jak na razie....
                                  >
                                  > Pewnie. Można to przeczytać, choćby tutaj:
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,305,98963278,99133681,Re_Ubolewam_nad_tym.html
                                  >
                                  >
                                  > No, ale czego się spodziewać po osobie, która bierze sobie nick z
                                  > gwary więziennej:
                                  > pl.wiktionary.org/wiki/cykor

                                  Ale sie usmialam buhaha z warzywka zrobiles ze mnie grypsiare
                                  czy jak to tam sie nazywa:-)
                                  Dobrze ze nie zajaknieta cykorie(jak kiedys ktos napisal)
                                  ccc.....:-)

                                  Masz jeszcze jakies pomysly:)?

                                  > My sie lubimy z piwkiem;)
                                  przeciez to napisalam "z przymruzeniem oka" ;;;;))) ,to wcale
                                  nie oznacza ze sie lubimy :-) tzn z mojej strony mnie
                                  spodobalo sie poczucie humoru tego Pana(musze sobie przyswoic
                                  nick ciezki w pisowni to zupelnie nie po polsku) a ja ni
                                  fersztejn ,nou spik englisz ,ja po ruskie i po polsku:) hehe

                                  Milego dnia i slonecznego:)


                            • snajper55 Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 12.09.09, 23:42
                              0.9_procent napisał:

                              > Spróbuj policzyć jak wielu uczestnikom forum cccykoria zmieniła
                              > nicki.

                              Zmiana nicków to co innego. Bardzo mnie to drażni i tego nie akceptuję. O ile
                              jeszcze Procent mi się podoba, to Piwko uważam za absolutnie niedopuszczalne. A
                              ponieważ każdy granicę między tym co ładne, a tym co niedopuszczalne stawia w
                              innym miejscu, proponuję (he, he) nie zniekształcać nicków.

                              Dać to na czerwono ? Eee, nie chce mi się. ;)

                              S.
                              • cccykoria Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 13.09.09, 16:24
                                snajper55 napisał:

                                > 0.9_procent napisał:
                                >
                                > > Spróbuj policzyć jak wielu uczestnikom forum cccykoria zmieniła
                                > > nicki.
                                >
                                > Zmiana nicków to co innego. Bardzo mnie to drażni i tego nie
                                akceptuję. O ile
                                > jeszcze Procent mi się podoba, to Piwko uważam za absolutnie
                                niedopuszczalne. A
                                > ponieważ każdy granicę między tym co ładne, a tym co
                                niedopuszczalne stawia w
                                > innym miejscu, proponuję (he, he) nie zniekształcać nicków.
                                >
                                > Dać to na czerwono ? Eee, nie chce mi się. ;)
                                >
                                > S.

                                Oj widze ze ktos naskarzyl na mnie;)

                                Oczywiscie ,ze przyjelam to do wiadomosci snajper:)i
                                obiecuje ze to sie nie powtorzy ,no chyba ze zapomne sie;)

                                Dobrze ze nie dales na czerwono ,straszna siare bym miala;)
                                • snajper55 Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 13.09.09, 19:05
                                  cccykoria napisała:

                                  > Oj widze ze ktos naskarzyl na mnie;)

                                  Nie, mnie to piwko naprawdę cholernie razi.

                                  S.
                            • seniorita15 Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 13.09.09, 00:32
                              Dzieki 0.9 za wsparcie.I spodobala mi sie Twoja argumentacja.
                              • 0.9_procent Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 13.09.09, 12:45
                                Mnie samozadowolenie cccykorii po prostu ‘rozbraja’.
                                • cccykoria Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 13.09.09, 16:07
                                  0.9_procent napisał:

                                  > Mnie samozadowolenie cccykorii po prostu ‘rozbraja’.

                                  Niestey nie ma IDEALOW na swiecie ,taka jestem ,lubie sie
                                  smiac ,zatrowac ,no przeciez nie bede ciagle narzekac i krzywic
                                  buzi ,bo moglabym deprechy sie nabawic:)
                                  • 0.9_procent Re: I jeszcze jedno najwazniejsze 13.09.09, 18:38
                                    Jak to było?
                                    "Nie próbuj walczyć z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do
                                    swojego poziomu a potem pokona doswiadczeniem."

                                    Właśnie poczułem się pokonany.
                        • cccykoria Re: Procent 12.09.09, 22:14
                          nazywajac mnie inaczej:) chyba dales przyzwolenie na
                          uproszczenie Twojego nicka? mnie mozessz tak nazywac ,aby bylo
                          to przyzwoite:)

                          Wyluzuj:) chyba miales na mysle jakas patologie ,ja do niej
                          sie nie zaliczam ,przykro mi ,ze Cie zawiodlam:)
    • rodzicpoludzku Juz zalapalem co robic. 13.09.09, 20:16
      Jak zobacze zdechlaka, wylaczyc komorke i spylac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka