Dodaj do ulubionych

Kosmiczne potwory.

22.12.09, 23:22
Tym mianem określamy supermasywne Czarne Dziury (smCD), których szacunkowo
powinno być w widzialnym wszechświecie ponad 200 mln. szt.
Ponieważ na tym forum często zajmowano się CD, proponuję porozmawiać o tych
smCD nieco z innej perspektywy.
Otóż odrzućmy wszelkie teoretyczne ustalenia na ich temat / geneza powstania,
promienie Schwarzchilda, masa rzędu mld.ms itd./ skupmy się na tym - co
widzimy naszymi przeróżnymi technikami obserwacyjnymi, wszak to empiria i
fakt. Powstaje pytanie: czy olbrzymie nawet w skali kosmosu dżety materii
wyrzucanych z jakichś punktów wszechświata a przez nas obserwowane po
kilku/kilkunastu miliardach lat, mogą mieć genezę w innych wytłumaczeniach
tego zjawiska niż gwałtowne grawitacyjne zapadnięcie się materii?

PS. ten wątek to swoisty prezent pod choinkę dla Leonarda, i innych miłosników
kosmologii:)

WSZYSTKIM UCZESTNIKOM TEGO FORUM, ŻYCZĘ WESOŁYCH I POGODNYCH ŚWIĄT.
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Kosmiczne potwory. 23.12.09, 00:47
      Dżety tworzą sie nie tylko wokół czarnych dziur! Tworza się wtedy, gdy zjonizowana choć trochę materia spada na centralny obiekt, wokół którego istnieje silne pole magnetyczne. Tak więc dżety tworzą sie np. wokól gwiazd szczególnego typu - gwiazd młodych tuż po ich uformowaniu oraz tzw. symbiotycznych układów podwójnych. We wszystkich przypadkacgh - od młodych gwiazd do supermasywnych czarnych dziur - tworzenie sie dżetu jest prawdopodobnie spowodowane tym samym mechanizmem. Jest nim oddziaływanie opadającej cześciowo zjonizowanej materii z polem magnetycznym, istniejącym w bliskim otoczeniu ciała centralnego. Można by więc spekulować, że dżety wybiegajace z jąder aktywnych galaktyk powstają nie w okolicach suupermasywnej czarnej dziury lecz w okolicach "czegoś innego". Tyle że w centrach galaktyk nie widzimy tego "czegoś" w żadnym zakresie widma e.m. A więc...
      Obserwujemy natomiast gwałtowne ruchy gwiazd wokół tego niewidocznego "czegoś". Przykładem niech będzie spektrum jądra galaktyki M87 , wykazujące silne przesunięcia dopplerowskie:
      rst.gsfc.nasa.gov/Sect20/M84_bh_doppler.jpg
      Rok temu ponmierzono gwałtowne ruchy gwiazd w centrum naszej Galaktyki. Ruchy te spowodowane są tak dużą masą skupioną w tak małym obszarze, ze po prostu - nic innego jak BH się tam nie zmieści! Było o tym w "Wyborczej" - nawet była ożywiona dyskusja na tym forum:)
      czarna dziura w Galaktyce
      Reasumując - istnieją bardzo silne przesłanki za tym, że w jądrach galaktyk mamy często supermasywne czarne dziury.
      • stalybywalec Re: Kosmiczne potwory. 23.12.09, 21:19
        Po całodziennej gonitwie w szale świątecznych zakupów, mam trochę odpoczynku
        przy kompie.
        Pomruku, dobrze się stało, że dałeś przykład M87, ta najbliższa nam galaktyka,
        która emituje wąskie strumienie cząstek a jednocześnie wysyła silną emisję
        radiową, a jej centrum zasiedliła sobie smCD o masie 3 mld. ms. o promieniu US.
        Pomiary radiowe o wysokiej rozdzielczości pozwalają obserwować precyzyjnie
        centrum o średnicy ok 50x większej od samej smCD. Obserwacje za pomocą VLBA dają
        piękny obraz rozpędzonych strumieni cząstek do prędkości niemal c, na odległość
        1/10 roku świetlnego. Obserwuje się , że wyrzucona plazma oddala się od smCD w
        M87 z prędkością 6x>c, lecz zjawisko to de facto nie ma nic wspólnego z
        propagacją materii z prędkością nadświetlną a jest to jedynie złudzenie
        wynikające ze stałości c, i efekt ten można wyjaśnić łatwo w ramach ograniczeń STW.

        Jest również druga strona medalu tego zjawiska w M87, otóż nikomu do tej pory
        nie udało się wyjaśnić zadowalająco, jakim sposobem te przeogromne
        relatywistyczne strumienie plazmy mogły powstać i pozostać zachowane
        przez miliony/miliardy lat nienaruszone, bez użycia obecności
        mechanizmu/zjawiska jakim jest potworna smCD.

        Swięty Graal astrofizyków, czyli 'zobaczenie' horyzontu zdarzeń smCD, w
        przypadku M87 , jak i Strzelca A* w naszej DM, jest coraz bliższy, no i Nobel
        gwarantowany.
        • pomruk Re: Kosmiczne potwory. 23.12.09, 22:51
          stalybywalec napisał:


          > Swięty Graal astrofizyków, czyli 'zobaczenie' horyzontu zdarzeń smCD, w
          > przypadku M87 , jak i Strzelca A* w naszej DM, jest coraz bliższy, no i Nobel
          > gwarantowany.


          Ano właśnie. Zbliżamy się do zobaczenia horyzontu czarnej dziury w naszej Drodze
          Mlecznej! Będzie to jej sylwetka - ciemna, krągła plama na tle jaśniejszych
          obszarów położonych za nią. Z różnych źródeł wygrzebałem, że potrzebna by była
          do tego rozdzielczość lepsza od około 50 milisekund kątowych. Obecnie sieć
          radioteleskopów VLBI osiąga rozdzielczość 140 milisekund. Budowany na pustyni
          Atacama interferometr ALMA, pracujący w zakresie submilimetrowym osiagnie
          rozdzielczość 10 milisekund. Ukończenie budowy planowane jest na rok 2012. Czekamy!
          • pomruk Oj, namąciłem. Errata. 24.12.09, 00:56
            Rozdzielczość VLBI to dziś 130 MIKROsekund łuku . Do obejrzenia czarnej dziury
            trzeba 50 MIKROsekund. Budowany na Atacama interferometr będzie mieć
            rozdzielczość TYLKO 10 MILIsekund łuku. Znacznie (delikatnie mówiąc)
            przesadziłem jego możliwości :( Dojrzenie horyzontu zdarzeń nastąpi, gdy
            przyrządy pracujace na falach submilimetrowych lub milimetrowych połączymy w
            całość o dużo większej bazie.
            arxiv.org/abs/0906.4040v1
            www.springerlink.com/content/w04l83777m4276r6/
          • stalybywalec Re: Kosmiczne potwory. 29.12.09, 21:37
            Ach z tym ALMA tylko same kłopoty, miał być ten projekt gotów na
            2010r, a tu nici z tego , no może sie doczekamy, oby...
        • alsor co wyjaśnili? 23.12.09, 23:19
          > M87 z prędkością 6x>c, lecz zjawisko to de facto nie ma nic
          > wspólnego z propagacją materii z prędkością nadświetlną a jest to
          > jedynie złudzenie wynikające ze stałości c, i efekt ten można
          > wyjaśnić łatwo w ramach ograniczeń STW.

          O ile pamiętam to akurat tego przypadku
          nie można wyliczyć w ramach stw, niestety.

          Podobnie, albo jeszcze gorzej, jest z wyraźną rotacją
          czterech kwazarów w słynnym krzyżu Einsteina...
          proponuję, żeby ten krzyż ustawić na grobie patologicznej kosmologii.
          • pomruk Re: co wyjaśnili? 24.12.09, 00:04
            Pozornie nadświetlene prędkości łatwo wytłumaczyć - w skrócie jest to efekt
            wynikający z tego, że pewien ruch w naszym kierunku odbywa się z predkością
            porównywalną z prędkością informacji o tym ruchu docierającej do nas. Zmiany w
            "krzyżu Eisteina" wyjaśnia się zmianami w warunkach soczewkowania.
            • alsor Re: co wyjaśnili? 24.12.09, 17:20
              > Zmiany w "krzyżu Eisteina" wyjaśnia się zmianami w warunkach soczewkowania.

              Zbyt ogólne stwierdzenie: rotacja wynika z jakichś tam zmian?
              A może z fluktuacji kwantowych?

              Żeby warunki soczewkowania zmieniały się w tak raptowny,
              i zarazem ciągły - regularny sposób, musiałby tam
              zmieniać się rozkład masy całej galaktyki (soczewki).

              Zresztą soczewki grawitacyjne nie rozciągają
              obrazu tak jak tam widać:
              są smugi od centrum na zewnątrz - promieniowo do tych kwazarów,
              a powinny być smugi w postaci łuków - kwazary rozmyte na boki
              po okręgu (bardziej ring Einsteina).
              • pomruk Re: co wyjaśnili? 24.12.09, 19:42
                Pierścień Eisteina występuje w przypadku punktoej masy - inny rozkład masy dawać
                może skomlikowane obrazy. Co do zmienności "krzyża" - mamy tam szybkie zmiany
                powodowane przez dodatkowe mikrosoczewkowanie przez pojedyńcze gwiazdy.
                apod.nasa.gov/apod/ap961215.html
                • alsor Re: co wyjaśnili? 24.12.09, 21:53
                  > Pierścień Eisteina występuje w przypadku punktoej masy - inny rozkład masy
                  dawać może skomlikowane obrazy.

                  Tu warunek punktowej masy jest taki:
                  d >> r, czyli: r/d ~ 0;
                  d - dystans do kwazara, r - promień tej galaktyki.
                  Byłby spełniony na 500% gdyby ten kwazar faktycznie
                  stał w odl. aż 8 mld lat św.

                  > mamy tam szybkie zmiany powodowane przez dodatkowe
                  > mikrosoczewkowanie przez pojedyńcze gwiazdy

                  Tak? No to pokaż obliczenia wpływu pojedynczej gwiazdy.
                  Rozpaczliwy pomysły topielca.

                  Gdyby wyszedł aż tak duży, no to już w ogóle
                  można zapomnieć o sensownym badaniu tych obrazków:
                  widzielibyśmy same fantomy, fatamorgany,
                  pełno ringów Einsteina, zwielokrotnione obraz, itd.

                  Obserwowane zmiany sugerują, że tam są 4 realne
                  obiekty tuż obok tej galaktyki.
                  www.holoscience.com/news.php?article=zc22ejwj
                  • pomruk Re: co wyjaśnili? 24.12.09, 23:11
                    Obliczeń oczywiście nie pokażę, zdaję się tutaj na zdanie specjalistów :) Co do
                    podanej strony, widzę, że jesteś zwolennikiem pomysłów Haltona Arpa. Niestety,
                    jego pomysły brane były serio przez krótki okres w latach 60-tych, gdy można
                    było snuć najbardziej fantastyczne teorie na temat kwazarów. Także takie, które
                    wymagały nieznanych mechanizmów powstawania redshiftu. Dziś nie ulega
                    najmniejszej wątpliwości, że kwazary to obiekty odlegle! Choć H. Arp jest uparty
                    i nadal głosi swe teorie - których juz jednak nie traktuje się poważnie.
                    • alsor Re: co wyjaśnili? 25.12.09, 00:58
                      > Obliczeń oczywiście nie pokażę, zdaję się tutaj na zdanie specjalistów

                      Nie ma żadnych obliczeń, to tylko fantastyczne spekulacje.

                      > Niestety, jego pomysły brane były serio przez krótki okres w
                      > latach 60-tych, można było snuć najbardziej fantastyczne teorie na temat kwazarów.

                      W latach 60-tych nie było danych żeby tu cokolwiek rozstrzygać.

                      Teraz snujesz najbardziej fantastyczną teorią -
                      gwarantuję że tego żaden specjalista nawet nie dotykał.
                      www.haltonarp.com/articles/fingers_of_god_in_an_expanding_universe
                      Stoisz w centrum Wszechświata.

                      > Dziś nie ulega najmniejszej wątpliwości, że kwazary to obiekty
                      > odlegle! Choć H. Arp jest uparty i nadal głosi swe teorie -
                      > których juz jednak nie traktuje się poważnie.

                      Zmieniło się diametralnie.
                      Już wiadomo, że kwazary są blisko i zawsze obok galaktyk,
                      oraz często występują parami - stąd tu ta czwórka.
          • stalybywalec Re: co wyjaśnili? 24.12.09, 14:20
            alsor napisał:

            > O ile pamiętam to akurat tego przypadku
            > nie można wyliczyć w ramach stw, niestety.

            Można, można, tylko trzeba chcieć:) tak więc bez wzorów tylko:

            Rzecz polega na tym, że gdy żródło światła porusza się w naszą stronę, goni
            promieniowanie wyemitowane przez siebie wcześniej. W rezultacie zmiany
            obserwowane przez nas w tym obrazie wydają się zachodzić w krótszym czasie.
            Zatem, skoro okazuje się, że dana odległość została przebyta w krótszym czasie,
            to wnioskujemy, iż dany obiekt ma prędkość większą, niż w
            rzeczywistości.Astronomia zrozumiała,że strumień np w M87, który z pozoru
            pokazuje ruch nadświetlny, musi być zwrócony w naszym kierunku i to bardzo
            dokładnie.
            • alsor Re: co wyjaśnili? 24.12.09, 18:34
              > Astronomia zrozumiała,że strumień np w M87, który z pozoru
              > pokazuje ruch nadświetlny, musi być zwrócony w naszym kierunku
              > i to bardzo dokładnie.

              'Astronomia' jeszcze Galileusza nie zrozumiała.

              Kąt jest zbyt duży.
              en.wikipedia.org/wiki/Superluminal_motion
              "Superluminal motion of up to 6c has been observed in the inner parts of the jet
              of M87. To explain this in terms of the "narrow-angle" model, the jet must be no
              more than 19° from our line-of-sight. But evidence suggests that the jet is in
              fact at about 43° to our line-of-sight".

              Aż 43 stopnie a potrzeba poniżej 19.

              Wzór na taką 'prędkość pozorną':
              w = v sina/(1 - v cosa); c = 1; v - prędkość obiektu
              (źródła światła, które widzimy).

              wyliczamy z tego wzoru: v = w / (w cosa + sina);

              w tym przypadku: a = 43, w = 6, zatem:
              v = 6 /(6 * cos 43 + sin 43) = 6/5.07 = 1.1834,
              czyli ponad 18% powyżej c.

              Gdyby wyszło z 5c no to byłby problem, ale takie coś
              to przecież betka: leci strumień 0.8c,
              siła Ampera rozrywa takie coś wzdłuż, czyli
              wystarczy, że wystrzeli do przodu 0.4c (albo 4 x po 0.1)
              i już jest 1.2.

              a takie coś: w = (v+u) / (1 + vw)
              to sumowanie tangensów na hiperboli, a nie prędkości pomiędzy ciałami.
              • stalybywalec Re: co wyjaśnili? 29.12.09, 21:17
                alsor napisał:
                > 'Astronomia' jeszcze Galileusza nie zrozumiała.

                Kwestia, czy astronomia zrozumiała Galileusza, już dość dawno
                została roztrzygnięta, jeśli Ty inaczej ją rozumiesz, to o tym
                napisz z łaski swojej.
                Gdyby wyszło z 5c no to byłby problem, ale takie coś
                > to przecież betka: leci strumień 0.8c,
                > siła Ampera rozrywa takie coś wzdłuż, czyli
                > wystarczy, że wystrzeli do przodu 0.4c (albo 4 x po 0.1)
                > i już jest 1.2.
                >
                > a takie coś: w = (v+u) / (1 + vw)
                > to sumowanie tangensów na hiperboli, a nie prędkości pomiędzy
                ciałami.

                Twoja 'prosta trygonometria' powinna najpierw bazować na jakimś
                fundamencie, dlatego znając twe zamiłowanie do rozmowy za pomocą
                obliczeń, sugerowałbym najpierw ustalić całkowitą energię zawartą
                w tym strumieniu plazmy w M87, w oparciu o:
                długość strumienia - 1 bln km
                szerokość strumienia - 0,5 bln km
                wysokość -"- - O,1 bln km
                gęstość/energia nie łamiąca przejścia fazowego - 2,5 GeV/fm^3
                czas trwania strumienia - 1OOOOOO lat

                Po uzyskaniu tej wielkości, bedzie można dalej rozmawiać w przyjetej
                w wątku konwencji - pozostawania na gruncie fizyki klasycznej, oraz
                zalet i wad wszechświata elektrycznego

                • alsor Re: co wyjaśnili? 29.12.09, 23:21
                  > Kwestia, czy astronomia zrozumiała Galileusza, już dość dawno
                  > została roztrzygnięta, jeśli Ty inaczej ją rozumiesz, to o tym
                  > napisz z łaski swojej.

                  Mierzą nadal względem przestrzeni:
                  interwały, diagramy Minkowskiego - linie świata,
                  krzywizna przestrzeni, itp. pierdoły - niby po czym to mierzysz,
                  względem czego?
                  Względem układu odniesienia, a ten zawsze reprezentuje przestrzeń.

                  Tak w średniowieczu mierzyli, i dlatego Ziemia musiała
                  tam być w absolutnym spoczynku: zero ruchu i zero rotacji...
                  i do tego stała pionowo - pewnie zauważyłeś, że wtedy ludzie
                  jeszcze nie zsuwali się w otchłań.

                  > Twoja 'prosta trygonometria'

                  Nie, ja nie stworzyłem reguł geometrii... pomyliłeś mnie z kimś.
                  Wzór z stw jest taki sam; światło tam też lata
                  z prędkością światła, i widzisz obiekt z odl. r po czasie: r = ct;

                  > sugerowałbym najpierw ustalić całkowitą energię zawartą
                  > w tym strumieniu plazmy w M87, w oparciu o:
                  > długość strumienia - 1 bln km
                  > szerokość strumienia - 0,5 bln km

                  Aha, myślałeś że galaktyki to takie rozsypane luźno kropeczki -
                  gwiazdeczki; zrobione z masy, w którą ktoś załadował c^2 sztuk
                  energii, więc ona się pali, świeci, grzeje, i kiedyś wypala...
                  potem listonosz przyniesie rachunek.

                  > Po uzyskaniu tej wielkości, bedzie można dalej rozmawiać w
                  > przyjetej w wątku konwencji - pozostawania na gruncie fizyki
                  > klasycznej, oraz zalet i wad wszechświata elektrycznego

                  Ty pewnie chciałeś gadać o nieskończonej energii...
                  w kawałku sprasowanego gówna, co?
                  • stalybywalec Re: co wyjaśnili? 29.12.09, 23:58
                    alsor napisał:

                    ......

                    Alsorze, wszystkiego dobrego w Nowym Roku, przede wszystkim DUZO ZDROWIA I
                    RÓWNOWAGI PSYCHICZNEJ.
    • pomruk Re: Kosmiczne potwory. 23.12.09, 00:50
      Ach - za życzenia dziękuję! I ja życzę wszystkim pogodnych, miłych Świąt!
    • alsor szkolne zabawki 23.12.09, 17:48
      smoki wyginęły, wiedzmy spalili...
      no, ale dzieci trzeba czymś straszyć, nie?

      > Powstaje pytanie: czy olbrzymie nawet w skali kosmosu dżety materii
      > wyrzucanych z jakichś punktów wszechświata a przez nas obserwowane
      > po kilku/kilkunastu miliardach lat, mogą mieć genezę w innych
      > wytłumaczeniach tego zjawiska niż gwałtowne grawitacyjne zapadnięcie się materii?

      Nie słyszałeś o sile podłużnej Ampere'a (longitudinal Ampere's force)?
      Dzieci robią sobie z tego działka magnetyczne i inne zabawki.

      Obecnie mamy tylko siłę Lorentza, a to jest
      tylko część poprzeczna siły Ampere'a.

      Maxwell zignorował tę część podłużną...
      a wiesz ile lat facet eksperymentował
      żeby potwierdzić że ta siła istnieje?

      Ale jednak trzeba było utrzymać zgodność z eksperymentami,
      bo to widać: różne anomalie magnetyczne np. efekt Zeemana,
      atomy srebra w zmiennym polu mag. (Stern-Gerlach),
      oraz wiele innych (w tym tzw. efekty relatywistyczne),
      zatem wprowadzono te spiny połówkowe: korekta 0.5,
      precesja Thomasa - 0.5, tr. Lorentza - znowu korekta 0.5 (v/c)^2.

      No, i właśnie to wszechobecne pół było we wzorze Ampera -
      200 lat temu, i 100 lat przed Albertem... HAHA!
      • stalybywalec Re: szkolne zabawki 23.12.09, 21:29
        alsor napisał:

        Nie słyszałeś o sile podłużnej Ampere'a (longitudinal Ampere's force)?
        > Dzieci robią sobie z tego działka magnetyczne i inne zabawki.


        Jakże, piękny w swej prostocie jest Twój obraz wszechświata elektrycznego,
        wszystko jest łatwe i przyjemne:)
        Wyżej, Pomruk wspomniał przytomnie o M87, czy Ty naprawdę sądzisz, że siła
        podłużna Ampere'a zdolna jest do rozpędzenia plazmy do prędkości
        relatywistycznych, na odległość 1/10 roku świetlnego i nie naruszając przy tym,
        zwartej struktury olbrzymiej M87?
        • pies_na_teorie M 87 - efekt zderzenia galaktyk 23.12.09, 22:12

          stalybywalec napisała:
          ...
          > Wyżej, Pomruk wspomniał przytomnie o M87...

          Dżet powstał chyba w wyniku rozerwania torusowatej struktury czarnych dziur i
          wydobywa się jakby "z przekroju", ładnie to widać w zakresie fal radiowych czyli
          rozciągniętego dopplerowsko promieniowania anihilacyjnego opadającej na torus masy:

          tinyurl.com/y9umt2d
          • stalybywalec Re: M 87 - efekt zderzenia galaktyk 24.12.09, 14:10
            Jeśli przyjąć,że smCD były pierwsze w produkcji galaktyk a wielke na to
            wskazuje, to Twój wniosek o gwiazdotwórczej roli smCD, jest jak najbardziej zasadny.
            • pies_na_teorie CL0024+17 - z tego będzie gromada galaktyk 25.12.09, 13:09
              stalybywalec napisała:

              > Jeśli przyjąć,że smCD były pierwsze w produkcji galaktyk
              > a wielke na to wskazuje, to Twój wniosek o gwiazdotwórczej
              > roli smCD, jest jak najbardziej zasadny.
              >
              Czyli coraz bardziej prawdopodobny staje się nowy model ewolucji galaktyk "Black
              Milky Cow".
              SmCD produkują masę i promieniowanie w fazie rozkręcania, w fazie skręcania z
              masy i promieniowania powstają czarne dziury i ich coraz bardziej złożone struktury.

              Poniżej widać taką strukturę na poziomie gromady galaktyk, która zwija się wraz
              z innymi aby dać początek nowemu światowi.

              https://limiao.net/files/galaxyclustercl002417.jpg

              Oglądamy chyba fragment kolapsu elektromagnetyczno -grawitacyjnego.
              Ta torusopodobna struktura ma średnicę kilku milionów lat światła.

              Można zauważyć jakby niebieskie prążki przy obwodzie układające się
              koncentrycznie. To struktury czarnych dziur na szczeblu przyszłej galaktyki.
              • pies_na_teorie Errata 25.12.09, 22:57
                pies_na_teorie napisał:
                ...
                > Poniżej widać taką strukturę na poziomie gromady galaktyk,
                > która zwija się wraz z innymi aby dać początek nowemu światowi.
                >
                Są na tym forum mistrzowie języka, więc do nich pytania: światu czy światowi, w
                ukrytym tle wszechświatu czy wszechświatowi?

                > Można zauważyć jakby niebieskie prążki przy obwodzie układające się
                > koncentrycznie. To struktury czarnych dziur na szczeblu przyszłej
                > galaktyki.
                >
                Do kosmologii nedzy! To struktury czarnych dziur na szczeblu przyszłych galaktyk
                układające się radialnie! Pojedynczy prążek to galaktyki zalążek :)
              • pies_na_teorie prędkość oddziaływań 25.12.09, 23:36
                Btw:
                Do OTW nedzy, czy przy oddziaływaniach przenoszących sie z prędkością światła mógłby powstać tamten prawie idealny ring o średnicy kilku mln l.y.? No do Hawkinga Pana!
                • alsor Re: prędkość oddziaływań 26.12.09, 19:38
                  Ten ring domalowali sobie - aureola dla papieża.

                  Ale dowód świętości naszego papieża jest prostszy:
                  był drugi, bo J.P. II, więc drugi święty...
                  zatem ten pierwszy był pierwszy,
                  a na mocy prawa serii - obaj byli. cbdu.
                  • pies_na_teorie Re: prędkość oddziaływań 27.12.09, 19:08

                    alsor napisał:

                    > Ten ring domalowali sobie - aureola dla papieża.
                    >
                    Raczej litera "O" z napisu "Game Over",
                    który odkryty w całości
                    chyba już nie budziłby
                    żadnych wątpliwości :-]
                    • alsor prędkość oddziaływań? 29.12.09, 17:04
                      mówię że domalowali:
                      en.wikipedia.org/wiki/CL0024%2B17
                      Odległość 5 mld ly - z redshift, i błędna oczywiście.

                      Prędkość oddziaływań może być faktycznie skończona,
                      ale efektywnie i tak będzie oo, bo przecież bez używania tych
                      oddziaływań nic nie zmierzysz, a gdy już mierzysz,
                      no to przecież od razu - nie z opóźnieniem.
                      Opóźnienie było, ale nie liczy się;
                      podobnie będzie, gdy budzisz się, np. po uderzeniu łomem.
                      Budzisz się od razu, 'czasu preparowania' mózgu nie uświadamiasz sobie.

                      Przebudzenie to dopiero 'ten moment' załączenia świadomości.
                      A 'ten moment' istnieje tylko na zewnątrz - obok... dla innych.
                      No, ale jeśli to 'obok' nie istnieje?
                      Wtedy nie mamy wyjścia - wyjdzie wieczność... Bóg tak działa, hehe!
                      ------

                      Albo inaczej:
                      w pokoju jest ciemno; żeby było jasno musisz pstryknąć -
                      ale nie widzisz włącznika... więc musisz zaświecić żeby włączyć.
                      I gdy wreszcie jakoś trafisz w ten pstryk,
                      wtedy momentalnie wykonasz oba zadania - zero opóźnienia, nie?
                      • pies_na_teorie Kolaps ringu BH i soczewkowanie. 29.12.09, 21:17

                        alsor napisał:

                        > mówię że domalowali:
                        > en.wikipedia.org/wiki/CL0024%2B17
                        > Odległość 5 mld ly - z redshift, i błędna oczywiście.
                        >
                        Domalowanie było niezamierzone, po prostu "tak wyszło" z programu komputerowego przy analizie wielokrotnych obrazów tych samych odległych obiektów.

                        Niebieski prążkowany ring to tylko odpowiedź na pytanie:
                        jakie zwłaszcza w zakresie wielkości i kształtu musi być "CÓŚ",
                        aby obraz z HST był taki jaki jest?

                        www.astrohobby.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=748

                        Interpretacja jaka jest każdy może przeczytać, mnie natomiast wydaje się naciągana, dla mnie to jest mocny dowód ale akurat na kolaps struktur czarnych dziur. Pasuje mi kształt, wielkość i odległość...
                        • alsor Re: Kolaps ringu BH i soczewkowanie. 30.12.09, 00:14
                          > Domalowanie było niezamierzone, po prostu "tak wyszło" z programu
                          > komputerowego przy analizie wielokrotnych obrazów tych samych odległych obiektów.

                          A co sobie myślałeś, że np. promieniowanie cyklotronowe
                          podobnych strumieni jednakowych cząstek leci z sygnaturą nadawcy?

                          Są pary kwazarów przesunięte na niebie prawie o 180 stopni,
                          a spektrum mają nierozróżnialne - identyczne
                          (w granicach błędów pomiaru) na dziesiątkach różnych linii.

                          > Niebieski prążkowany ring to tylko odpowiedź na pytanie:
                          > jakie zwłaszcza w zakresie wielkości i kształtu musi być "CÓŚ",
                          > aby obraz z HST był taki jaki jest?
                          > www.astrohobby.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=748

                          Dziecinada.
                          Wystarczy że tam są zmienne gęstości i/lub
                          poprzeczne przepływy medium i do widzenia...
                          • pies_na_teorie Re: Kolaps ringu BH i soczewkowanie. 30.12.09, 19:19

                            > alsor napisał:
                            ...
                            > > Niebieski prążkowany ring to tylko odpowiedź na pytanie:
                            > > jakie zwłaszcza w zakresie wielkości i kształtu musi być "CÓŚ",
                            > > aby obraz z HST był taki jaki jest?
                            > >
                            " target="_blank">www.astrohobby.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=748>
                            > Dziecinada.
                            > Wystarczy że tam są zmienne gęstości i/lub
                            > poprzeczne przepływy medium i do widzenia...
                            >
                            Raczej dzień dobry:)
                            bo tak właśnie chyba jest. Struktury zbudowane z czarnych dziur, dające potem galaktyki, to właśnie maksymalne zagęszczenia przestrzeni fizycznej.
                            Pewnie, że nie stacjonarne tylko ruchome również z poprzecznym przepływem zagęszczeń/medium.
                            • alsor Re: Kolaps ringu BH i soczewkowanie. 30.12.09, 20:02
                              > Struktury zbudowane z czarnych dziur, dające potem galaktyki,
                              > to właśnie maksymalne zagęszczenia przestrzeni fizycznej.

                              W takim wariancie światło się zmasakruje i oglądasz potem jakieś fatamorgany...

                              Gigantycznych ilości masy tu nie potrzeba - wystarczą
                              rzadziutkie i rozległe chmury... odległości są w milionach lat,
                              więc czasu jest sporo.
                              • pies_na_teorie Re: Kolaps ringu BH i soczewkowanie. 30.12.09, 21:10

                                alsor napisał:

                                > > Struktury zbudowane z czarnych dziur, dające potem galaktyki,
                                > > to właśnie maksymalne zagęszczenia przestrzeni fizycznej.
                                >
                                > W takim wariancie światło się zmasakruje i oglądasz potem
                                > jakieś fatamorgany...
                                >
                                No i tak właśnie jest, popatrz na wielokrotnie zmasakrowany (zdeformowany i
                                powiększony) obiekt na obrazku nr 14 w związku z obrazkiem nr 1:

                                tinyurl.com/y88wamp
                                • zyziozyzio A oto proste pytanie dla was...... 30.12.09, 21:49
                                  Kiedy w sekwencji kosmosu istniały największe BH ?
                                  • pies_na_teorie Re: A oto proste pytanie dla was...... 30.12.09, 22:09
                                    zyziozyzio napisał:

                                    > Kiedy w sekwencji kosmosu istniały największe BH ?
                                    >
                                    Doprecyzuj o jakie największe BH chodzi:
                                    -w zakresie przelicznika masowego?
                                    -w zakresie rozmiarów?
                                    -pojedyncze czy jako struktury/zespoły?
                                    • zyziozyzio Re: A oto proste pytanie dla was...... 30.12.09, 22:14
                                      Chodzi mi o BH największe pod wzgledem masy. Wszystkie inne
                                      parametry są irrelewantne
                                      • pies_na_teorie Re: A oto proste pytanie dla was...... 30.12.09, 23:01
                                        zyziozyzio napisał:

                                        > Chodzi mi o BH największe pod wzgledem masy.
                                        Lokalnie największa pod względem masy struktura BH była tuż przed BB i odpowiada
                                        mniej więcej masie naszego świata.

                                        Natomiast ogólnie cały wszechświat w ruchomym zakresie to system BH jako wielu
                                        ewoluujących interaktywnych światów.

                                        > Wszystkie inne parametry są irrelewantne
                                        >
                                        Raczej nie, mogą być istotne. Pragalaktyka ściśnięta w kłębowisku przed BB do
                                        h_wie jak małych rozmiarów - masywnie odpowiadać będzie rozprężonej po BB
                                        pragalaktyce jako systemowi BH (produkującemu masę i światło) o średnicy grubo
                                        ponad 100 tys. lat światła.
                                        • alsor światła nie ma 31.12.09, 00:29
                                          to tylko ciemność jest poszarpana - nieciągła, hi,hi!
                                          • pies_na_teorie Re: światła nie ma 31.12.09, 13:39

                                            alsor napisał:

                                            > to tylko ciemność jest poszarpana - nieciągła, hi,hi!
                                            >
                                            Jak zwał, tak zwał ale światło jednak jest!
                                            Może być zdefiniowanie jako deformacja ciemności, czemu nie?
                                            To w gruncie rzezy falowanie fizycznej zawartości przestrzeni...
                                        • zyziozyzio Re: A oto proste pytanie dla was...... 31.12.09, 00:40
                                          panie hau,hau. BB to nie BH. Nawet hipotetycznie nie można założyc
                                          że BH jet zdolna do wybuchu. BH może tylko rosnąc. BH nigdy nie
                                          traci masy w rzeczywistym kosmosie. BH nigdy nie eksplodują.
                                          NAJBRDZIEJ MASYWNE BH SĄ W OBECNYM KOSMOSIE.
                                          • pies_na_teorie Re: A oto proste pytanie dla was...... 31.12.09, 13:49

                                            zyziozyzio napisał:

                                            > panie hau,hau. BB to nie BH. Nawet hipotetycznie nie można założyc
                                            > że BH jet zdolna do wybuchu. BH może tylko rosnąc. BH nigdy nie
                                            > traci masy w rzeczywistym kosmosie. BH nigdy nie eksplodują.
                                            > NAJBRDZIEJ MASYWNE BH SĄ W OBECNYM KOSMOSIE.

                                            Sama BH nie jest zdolna do wybuchu, ale w szczególnym zespole może, ponieważ powstają nowe okoliczności.

                                            Czarne dziury mogą ulegać zwijaniu/kompresji, oddziaływanie jest nie tylko grawitacyjne ale również elektromagnetyczne. Wyobraź sobie magnesiki ustawione na obwodzie okręgu tak, że zwrócone są obwodowo biegunami jednoimiennymi.

                                            Można spowodować zmniejszanie obwodu okręgu i magazynowanie w ten sposób energii, która po ustaniu kompresji spowoduje jakby wybuch (powiększenie obwodu okręgu).

                                            Zaczynaszpan już kumać, czy jeszcze nie?
                                            • zyziozyzio Re: A oto proste pytanie dla was...... 31.12.09, 17:07
                                              panie hau hu, jestem wysoce sceptyczny co do jakiegokolwik wpływu sil
                                              elektromagnetycznych na architekturę BH. Istneje różnica
                                              kilkudziesieciu rzędow wielkosci na korzysc grawitacji.
                                              • pies_na_teorie Re: A oto proste pytanie dla was...... 31.12.09, 21:57
                                                zyziozyzio napisał:

                                                > panie hau hu, jestem wysoce sceptyczny co do jakiegokolwik wpływu
                                                > sil elektromagnetycznych na architekturę BH. Istneje różnica
                                                > kilkudziesieciu rzędow wielkosci na korzysc grawitacji.
                                                >

                                                Przy bliskich choćby kosmicznych odległościach, ale w proporcjach atomowych cząstek, zależność jest odwrotna.

                                                Ponadto wielkie znaczenie ma układ przestrzenny i interakcja wytwarzanych pól.
                                  • alsor nie ma żadnej sekwencji w kosmosie 30.12.09, 22:14
                                    • zyziozyzio Re: nie ma żadnej sekwencji w kosmosie 30.12.09, 22:44
                                      No jezeli nie ma sekwencji to i nie ma ciebie. NIe ma takze śmierci.
                                      • alsor jestem i nie umierałm 31.12.09, 00:24
                                        • zyziozyzio Re: jestem i nie umierałm 31.12.09, 00:45
                                          Zgoda , jestes w sekwencji: niemowle, dziecko, dorosły , starzec,
                                          trup. TAK JAK KOSMOS
                                          • alsor już leżysz - self reference paradox 31.12.09, 16:35
                                            > Zgoda , jestes w sekwencji: niemowle, dziecko, dorosły , starzec,
                                            > trup. TAK JAK KOSMOS

                                            Widzisz sekwencję, bo obserwujesz zmiany - czyli co?
                                            Porównujesz swój stan do czegoś innego - czego?
                                            Innej i dłuższej sekwencji.
                                            Kosmos miałby najdłuższą sekwencję, czyli nie masz już z czym porównywać.
                                            Zatem co zaobserwujesz?
                                            Oczywiście, że brak zmian stanu kosmosu jako całości!

                                            Ty umierasz, a tam się rodzi -> saldo zerowe;
                                            Obecnie mamy saldo na plus - cywilizacja rośnie,
                                            ale może być, i pewnie będzie, inaczej.
                                            Kilka cywilizacji już padło - skąd o tym wiemy?
                                            Bo jest dłuższy cykl, np. Ziemia żyje dłużej!

                                            Gwiazdy znikają - skąd o tym wiemy?
                                            Bo są galaktyki - one też powstają... więc inne giną.
                                            Gromady galaktyk trwają dłużej, czy krócej, od galaktyki?
                                            ...i tak do osranej... nieskończoności.
                                            • zyziozyzio Re: już leżysz - self reference paradox 31.12.09, 16:58
                                              Celem myslenia nie jest zapętlanie się we własnej glupocie.
                                              Celem myslenia powinno być zrozumienie.
                                              Są obiektywne dowody na obiektywnie istniejącą sekwencję twej osoby:
                                              Niemowlę - os*rana pielucha
                                              Dorosły- bzdety na forum nauka
                                              Trup- smród twych gijących złok.
                                              Zadnych pradoksow koleguniu - tylko śmierdzący obiektywny stan
                                              rzczywistosci
                                              • alsor leżysz i quicys! 31.12.09, 17:35
                                                > Są obiektywne dowody na obiektywnie istniejącą sekwencję twej osoby:

                                                Właśnie tłumaczyłem skąd masz te dowody.

                                                > Zadnych pradoksow koleguniu - tylko śmierdzący obiektywny stan rzczywistosci

                                                Oczywiście - obiektywnie nie ma paradoksów... dlatego masz paradoks, HAHA!
                                • alsor klops ringu... 31.12.09, 00:23
                                  > No i tak właśnie jest, popatrz na wielokrotnie zmasakrowany
                                  > (zdeformowany i powiększony) obiekt na obrazku nr 14 w związku
                                  > z obrazkiem nr 1: tinyurl.com/y88wamp

                                  Obrazki są, ale chyba tego ringa nie ma, haha!

                                  Tu zrekonstruowali prościej i dokładniej ten przypadek -
                                  za pomocą wiekszych galaktyk (osiem sztuk),
                                  które tam stoją jak byk na pierwszym planie:
                                  www.iop.org/EJ/abstract/1538-4357/534/1/L15/
                                  Galaktyki mają korony, gęstość medium tam się zmienia itd.
                                  czyli podobnie jak wokół gwiazd - wiatr gwiazdowy,
                                  a nawet dwa: in i out; czyli gęstość się zmienia i jest stały przepływ.

                                  Na Słońcu wchodzi ugięcie 1.7'' - na styk i na drodze od -oo do +oo,
                                  czyli od gwiazdy z tyłu do Ziemi... 1 rok św. drogi tu wystarczy,
                                  zamiast 2*oo.

                                  Powiedzmy że ugięcie wynosi 1'' albo 0.1'' na gwiazdę.
                                  Ustawiamy gwiazdy w odległości 1 ly w kółeczko
                                  i puszczamy promień światła (stycznie do tego koła).

                                  Jak duże musi być to kółeczko, żeby promień krążył dookoła?
                                  • pies_na_teorie Re: klops ringu...ale lokalnie 31.12.09, 13:33
                                    Być może lokalnie dla tych 5 obrazów tak może być, ale autorzy wyraźnie zaznaczają pod obrazkiem nr 2,
                                    www.iop.org/EJ/article/1538-4357/534/1/L15/995409.web.pdf?request-id=b1b5fe4f-d2d3-470c-8398-210ff5362dc1
                                    mniej więcej że są za ciency aby tym sposobem wytłumaczyć masę innych (odleglejszych od centrum) obrazów pozornych).

                                    Tak więc w ogólności ring ma się całkiem dobrze.

                                    • alsor Re: klops ringu...ale lokalnie 31.12.09, 18:03
                                      > Być może lokalnie dla tych 5 obrazów tak może być, ale autorzy
                                      > wyraźnie zaznaczają pod obrazkiem nr 2 mniej więcej że są za ciency
                                      > aby tym sposobem wytłumaczyć masę innych (odleglej szych od centrum) obrazów
                                      pozornych).

                                      Nic takiego tam nie napisali.
                                      Ugięcie powstaje w trakcie przechodzenia przez gaz, plazmę, itd.
                                      a nie jakoś obok, z dystansu, tj. grawitacyjnie (natychmiastowo,
                                      czy z opóźnieniem?).

                                      Poprzez ustawianie tej masy soczewkującej jakoś tak obok - dookoła,
                                      tworzysz coś innego... chyba negatyw realnego rozkładu masy!

                                      > Tak więc w ogólności ring ma się całkiem dobrze.

                                      Jako negatyw - chyba brzeg sfery;
                                      ciemna materia = brak materii, czyli ciemność, hehe!
                                      • pies_na_teorie Re: klops ringu...ale lokalnie 31.12.09, 21:49

                                        alsor napisał:
                                        ...
                                        > Ugięcie powstaje w trakcie przechodzenia przez gaz, plazmę, itd.
                                        > a nie jakoś obok, z dystansu, tj. grawitacyjnie (natychmiastowo,
                                        > czy z opóźnieniem?).
                                        >
                                        Chyba i tak i tak. Przy małych i rozległych jak Słońce masach może być wynikiem
                                        przejścia przez jakiś związany, bliski i specyficzny ośrodek. Przy wielkich i
                                        zwartych masach może wynikać nawet z odległego przejścia światła obok...
                                        ...
                                        > Poprzez ustawianie tej masy soczewkującej jakoś tak obok - dookoła,
                                        > tworzysz coś innego... chyba negatyw realnego rozkładu masy!
                                        >
                                        W programie pewnie założyli jakąś stosunkowo małą gęstość i stąd te
                                        protogalaktyczne prążki takie rozległe (rzędu setek tysięcy l.y.).
                                        W rzeczywistości to mogą być sakramencko gęste obszary o co najmniej rząd
                                        mniejszych rozmiarach, ułożone jednak na bazie tego samego okręgu co
                                        wygenerowane komputerowo niebieskie prążki.
                                        • alsor Re: klops ringu...ale lokalnie 01.01.10, 16:13
                                          > Przy małych i rozległych jak Słońce masach może być wynikiem
                                          > przejścia przez jakiś związany, bliski i specyficzny ośrodek.
                                          > Przy wielkich i zwartych masach może wynikać nawet z odległego przejścia
                                          światła obok...

                                          To jest to samo.
                                          Wokół masy M ma być stały strumień o prędkość: v^2 = 2GM/r;
                                          zwyczajny ciąg w kierunku masy - i to nazwano ciążeniem,
                                          czyli grawitacją.
                                          Nie ma ciągu v = 0, czyli nie ma masy, bo z pomiarów otrzymasz
                                          M = 0... nawet gdyby tam stało milion kwazarów!

                                          > W programie pewnie założyli jakąś stosunkowo małą gęstość i stąd te
                                          > protogalaktyczne prążki takie rozległe (rzędu setek tysięcy l.y.).

                                          Obraz ma tylko dwa wymiary, a masa jest rozłożona w 3D,
                                          więc tu masz nieskończenie wile rozwiązań.

                                          Uwzględniasz trzeci wymiar - odległości do tych galaktyk
                                          eliptycznych i jeśli obraz pasuje do tego rozkładu masy,
                                          wtedy nie masz już takiej swobody.

                                          I tak źle wyliczają te soczewki - niezgodnie z zasadą:
                                          światło biegnie tą samą drogą do nas, jak i od nas - z powrotem.
                                          Tam mają inaczej, czyli kolejne błędy... i jeszcze wstawiają
                                          dylatację czasu, i inne bzdety z stw, bo niby prędkość rośnie
                                          z odległością.

                                          Jasność tej powielonej 5x galaktyki nie pasuje -
                                          kwazary są powiększone i rozjaśnione, a tu jest jakoś inaczej.
                                          Obraz w x-rays też nie pasuje.
                    • stalybywalec Re: prędkość oddziaływań 29.12.09, 21:27
                      pies_na_teorie napisał:



                      > alsor napisał:
                      >
                      > > Ten ring domalowali sobie - aureola dla papieża.
                      > >
                      > Raczej litera "O" z napisu "Game Over",
                      > który odkryty w całości
                      > chyba już nie budziłby

                      > żadnych wątpliwości :-]

                      Wierszem do mnie mów, mów wierszem...
        • alsor Re: szkolne zabawki 23.12.09, 22:52
          > Wyżej, Pomruk wspomniał przytomnie o M87, czy Ty naprawdę sądzisz,
          > że siła podłużna Ampere'a zdolna jest do rozpędzenia plazmy do
          > prędkości relatywistycznych, na odległość 1/10 roku świetlnego
          > i nie naruszając przy tym, zwartej struktury olbrzymiej M87?

          A czym chcesz to rozpędzać - siłami Newtona?

          W przypadku plazmy struktury się powielają, powtarzają, zwielokrotniają, więc
          skala jest tu praktycznie nieistotna.
          • stalybywalec Re: szkolne zabawki 24.12.09, 14:07
            alsor napisał:


            W przypadku plazmy struktury się powielają, powtarzają, zwielokrotniają, więc
            > skala jest tu praktycznie nieistotna.

            Tak, to święta prawda, plazma może wyczyniać przeróżne formy.
    • aspoks Re: Kosmiczne potwory. 23.12.09, 23:31
      stalybywalec napisała:

      > .... Czarne Dziury (smCD), których szacunkowo
      > powinno być w widzialnym wszechświecie ponad 200 mln. szt.

      Ciekawe jak zostało to policzone , ja nie mogę doliczyć się nawet jednej na 100%
      pewnej dziury, policzę jak ją zobaczę .
      Jak jest miliardy galaktyk to dlaczego tylko 200 mil dziur .

      " Na podstawie Ultra Deep Field (czy jakoś tak) teleskopu Hubble'a oszacowano
      liczbę galaktyk we Wszechświecie na 200 miliardów. "
      - tak sobie wyszperałem w necie.
      To skąd te 200 milionów ???????????????????? wynika że około co 10 galaktyka na
      czarną dziurę , tak średnio , interesujące , ja jak wychodzę z psem na spacer to
      mamy średnio po trzy nogi , taka ciekawostka.
      • aspoks Re: Kosmiczne potwory. 23.12.09, 23:57
        stalybywalec jak już będziesz liczył/a te Czarne dziury których nie widać to
        policz jeszcze te w centrach Gromad kulistych , tak sobie pomyślałem że jak
        liczyć to dokładnie .
        • stalybywalec Re: Kosmiczne potwory. 24.12.09, 14:27
          aspoks napisał:

          ......

          Madcio, mamy problem...
          • stalybywalec Re: Kosmiczne potwory. 24.12.09, 14:41
            Oczekując wygłodniały na kolację wigilijną, siedzę i piszę, co nieco, o
            przywołanej M87, i związku niewyjaśnionych zjawisk które na niej obserwujemy,- z
            tematem wątku.

            Zgodnie z bardzo szczegółowym obrazem przekazanym przez VLBA, widoczny nań
            strumień o wydłużonym kształcie, bardzo bliski hipotetycznej smCD /w odległości
            kilku dni świetlnych/ stwierdzamy ,że wewnętrzna część strumienia wypływających
            cząstek jestbardzo szeroka. Kąt rozwarcia wynoszący ok.60 stopni jest
            zdecydowanie większy niż oczekiwano, czyli strumień wypływa ze znacznie
            większego obszaru. Jeśli odrzucimy hipotezę, że wypływa on z dysku akrecyjnego
            owiniętego wokół smCD, to jaka byłaby tego przyczyna??
            Trzymając się teorii CD, strumień ten powinien wypływać z wąskiego leja z
            centrum CD
      • madcio Ach, ten wtórny analfabetyzm. 24.12.09, 21:45
        > > .... Czarne Dziury (smCD), których szacunkowo
        Supermasywne, a nie jakiekolwiek. Kiepsko manipulujesz cytatem, koleś -
        widać z skrótu smCD, że nie chodzi o byle zwyczajne CD.

        > > powinno być w widzialnym wszechświecie ponad 200 mln. szt.
        > Jak jest miliardy galaktyk to dlaczego tylko 200 mil dziur .
        > (...) wynika że około co 10 galaktyka ma czarną dziurę
        ...ma supermasywną czarną dziurę. Jakieś jeszcze pytania?

        > ja jak wychodzę z psem na spacer to
        > mamy średnio po trzy nogi , taka ciekawostka.
        Non sequitury też umiesz. Zdolniachę mamy!
        • aspoks Re: Ach, ten wtórny analfabetyzm. 25.12.09, 06:54
          napisałem :
          To skąd te 200 milionów ???????????????????? wynika że około co 10 galaktyka ma
          czarną dziurę ......


          oczywiście prosta matematyka i wychodzi 100 a nie 10

          ale nikt nie poprawił , co to znaczy ?
          odpowiadam piszecie swoje myśli nie czytając ze zrozumieniem innych postów.


          madcio napisał:
          > Non sequitury też umiesz. Zdolniachę mamy!

          trzeba Was pilnować bo bzdury piszecie , i to nie po raz pierwszy !!!
          będę czasami wpadał na kontrolę , pozdro :)
          • aspoks Re: Ach, ten wtórny analfabetyzm. 25.12.09, 07:09
            Dodam jeszcze że Czarne dziury to twór matematyczny którego nikt nigdy nie
            widział i być może nie prędko zobaczy , może nawet nigdy !!!
            To jak UFO , nikt nie widział a wszyscy mają swoje zdanie :)
            Każdy post o czarnych dziurach to jak post o d..Maryni .
          • madcio Re: Ach, ten wtórny analfabetyzm. 25.12.09, 12:12
            > napisałem :
            > To skąd te 200 milionów ???????????????????? wynika że około co 10
            > galaktyka ma czarną dziurę ......
            Ile razy mam powtarzać , że supermasywną? Naprawdę jesteś taki niekumaty
            czy tylko na bezczela udajesz?

            > ale nikt nie poprawił , co to znaczy ?
            Twoja sugestia, że chodzi o każdy rodzaj CD, a nie pewną ich szczególną klasę
            (supermasywnych) była znacznie poważniejszym błędem. Wytknięcie tego
            błędu oczywiście kompletnie zignorowałeś. :))

            > odpowiadam piszecie swoje myśli nie czytając ze zrozumieniem
            > innych postów.
            I kto to pisze - sam udajesz, że nie widzisz, jak ktoś cię poprawia w sprawie
            supermasywnych dziur. Ośmieszaj się dalej, będzie zabawnie.
            • aspoks Re: Ach, ten wtórny analfabetyzm. 25.12.09, 12:33
              fascynujący temat, wrócę do niego po świętach , pozdrawiam beztrosko świątecznie :)
    • ronin1234 Wszystkie czarne dzury są jednakowe 29.12.09, 17:09
      BH w centrum galaktyki i BH CERN sa identyczne pod każdym względem -
      -oprocz masy. BH są całkowicie przewidywalne i wiem o nich
      wszystko. To co was fascynuje to tylko mało znaczące efekty uboczne
      wynikajace z pochłaniania materii przez aktywne BH.
      • stalybywalec Re: Wszystkie czarne dzury są jednakowe 29.12.09, 21:34
        Był tutaj na tym forum, wysokiej klasy specjalista ' od BH'- niejaki
        Leonardo, ale gdzieś nam się zawieruszył:), tak więc Ty Roninie,
        chyba będziesz musiał wykonać symboliczne harakiri, prosząc o powrót
        swego Pana Leonarda.
        • stalybywalec Nasza swojska smCD - Strzelec A* 01.01.10, 18:14
          Opierając się na regułach wytyczonych przez Newtona i Keplera, oceńmy to co się
          dzieje na naszym podwórku, czyli w centrum DM, czyli na regułach, które są do
          zaakceptowania przez forumowych kontestatorów i niedowiarków.
          Wokół tego centrum, mamy całkiem sporą ilość ciał, które poruszają się
          niezwykle żwawo, z prędkościami sięgającymi 5 000 000 km/sek(!), a co również
          pozwala na ich obserwację ruchu w czasie rzeczywistym, pomimo że ziemianie
          obserwują ten ruch z odległości 28 000 ly. Astronomowie bez trudu mogą więc,
          porównać ich przesunięcie, ze zdjęć wykonanych w odstępie zaledwie kilku lat
          ziemskich, jak również wyznaczyć ich orbitę z dużą precyzją. Wynosi ona zaledwie
          15 lat(!).
          Ostatnie obserwacje przy użyciu teleskopu VLT YEPUN, pracujący przy zbieraniu
          wiązek nierównoległych, pokazały ciekawy obraz, na którym zauważamy jedną ze
          słabszych gwiazd, oznaczoną S2 (masa 15 x ms. wielkość 7x rozmiar Słońca), która
          znajduje się dokładnie w centrum DM i hipotetycznej smCD. Silnym dowodem na to,
          że Strzelec A* istnieje, jest właśnie obserwacja S2. Otóż, śledzenie jej przez
          10 lat ziemskich, pozwoliło astronomom na wykreślenie dokładne jej elipsowatej
          orbity wokół Strzelca A* a w roku 2002, wykonano zdjęcie, na którym 'przyłapano'
          S2 w momencie największego zbliżenia(perinigrikon) do Strzelca A*. Była ona
          oddalona od centrum zaledwie 17 godz. świetlnych, czyli 3x odległość od Plutona
          do Słońca i poruszała się z prędkością 5000 km/sek.
          Opierając się wiec, na Newtonie, nieodwołalnie stwierdzamy, iż masa KONIECZNA do
          wywołania takiego ruchu, jest skoncentrowana dokładnie w centrum DM, wynosić
          musi 2 600 000 SŁońc na obszarze zaledwie 17 godz. światła.
          To, że smCD Strzelec A* jest na razie rzekomo 'uśpiona' pozwala na, na
          określenie jej jako prawdziwy miecz Damoklesa.
          • pomruk Aktywność Sgr A* 01.01.10, 19:48



            stalybywalec napisał:

            > To, że smCD Strzelec A* jest na razie rzekomo 'uśpiona' pozwala na, na
            > określenie jej jako prawdziwy miecz Damoklesa.


            Badania obłoku molekularnego Sgr B2 pozwoliły na stwierdzenie, że został on "oświetlony" promieniowaniem (głównie X i gamma) wysłanym przez BH w SgrA* około 350 lat temu. Szacuje się, że moc, wypromieniowywana w okolicach BH była w tym momencie około milion razy większa niż dziś! Było to jednak o wiele za mało, by mieć wpływ na naszą planetę - na szczeście...
            eu.spaceref.com/news/viewpr.html?pid=15993
            • stalybywalec Re: Aktywność Sgr A* 01.01.10, 20:23
              pomruk napisBadania obłoku molekularnego Sgr B2 pozwoliły na stwierdzenie, że
              został on "oś
              > wietlony" promieniowaniem (głównie X i gamma) wysłanym przez BH w SgrA* około 3
              > 50 lat temu. Szacuje się, że moc, wypromieniowywana w okolicach BH była w tym
              > momencie około milion razy większa niż dziś! Było to jednak o wiele za mało, by
              > mieć wpływ na naszą planetę - na szczeście...
              > eu.spaceał:

              Pomruku, wiem, wiem... Strzelec A* prawdopodobnie wtedy, spożył swój 'ostatni
              posiłek', czyżby był już na tyle wygłodniały, że rozpędza niebezpiecznie blisko
              ku sobie gwiazdę S2?
              Strzelec A* jak i jego kuzyn - jądro NGC 4258, którego dysk emitując światło
              maserowe wykazał masę 40 000 000 Słońc - to dwie najdokładniej 'zważone' smCD.
              PS. Z uporem maniaka przypominam Ci, że nasze Słońce od dobrych 2 mcy dostało
              niezłego przyśpieszenia swej opóżnionej o 2 lata aktywności. Oby nie zaczęło
              nadrabiać tego opóżnienia:).
              • stalybywalec Słońce-reaktywacja? 21.01.10, 12:52
                stalybywalec napisał:
                PS. Z uporem maniaka przypominam Ci, że nasze Słońce od dobrych 2 mcy dostało
                > niezłego przyśpieszenia swej opóżnionej o 2 lata aktywności. Oby nie zaczęło
                > nadrabiać tego opóżnienia:).

                Pomruku, jak wiesz zapewne od kilku dni mamy /wykazaną przez Geos 8 i 10/,
                kilkukrotnie w ciągu ostatnich 5-6 dni, wzmożoną aktywność korony słonecznej w
                zakresie promieniowania X, w tzw. MClass Flare, o rozbłysku strumienia X >10^-5
                W/m^2. No a dzisiaj, 21.01, powstała burza ziemskiego pola magnetycznego o
                index-ie Kp>5. Pozdr.
                • pomruk Re: Słońce-reaktywacja? 21.01.10, 14:26
                  Tak pilnie aktywności nie śledzę, przegapiłem :) Ale sprawdziłem, rzeczywiście.
                  Mamy ładny filmik rozbłysku na spaceweather.com. Jak również zdjęcie zorzy w
                  geomagnetycznym sztormie:
                  spaceweather.com/
          • alsor Re: Nasza swojska smCD - Strzelec A* 01.01.10, 20:23
            M = 2.6 mln Ms, czyli promień:
            R = 2600000^3 = 137.5 Rs; tyle razy większa od Słońca;
            My stoimy w odległości 1au = 216 Rs; i to jest zaledwie 500 s;

            17 godz. odpowiada odl. 122 au.

            Może sobie tam wisieć nawet milion razy większa gadzina...


            > Była ona oddalona od centrum zaledwie 17 godz. świetlnych,
            > czyli 3x odległość od Plutona do Słońca i poruszała się z
            prędkością 5000 km/sek.

            Orbita nie pokrzywiła się od soczewkowania tej super dziury?
            Obraz gwiazdy powinie latać po kole z 1000 razy większym od
            orbity... więc ta orbita jest chyba z 1000 razy mniejsza, co nie?
            Zatem masa też, hehe!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka