glow86
11.07.10, 12:52
W Polsce to już funkcjonuje od dawna. Wyszukiwarka połączeń w Krakowie przekłamuje wyniki, a odległości pomiędzy przystankami są takie, że trzeba zapieprzać na złamanie karku żeby zdążyć na autobus, którego kierowca może spóźnić się o jakieś 10 minut, albo przyjechać 5 minut za wcześnie - nigdy nie miałem problemów z nadwagą!