maritt.g 17.01.11, 21:40 Polecam wszystkim książkę "Lekarz ratujący zdrowie", rok wydania 1928, sprzed ery antybiotyków. Tam sobie można obejrzeć te wszystkie choróbska w stadiach tak zaawansowanych, że najstarsi lekarze tego nie pamiętają... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rodzaj_konta Już było 17.01.11, 22:52 Niestety/na szczęście nie ma co się przejmować. Zawsze się znajdzie populacja naturalnie odporna, która przeżyje epidemię. Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do walki o każdego pojedyńczego człowieka, ze szkodą dla odporności całej reszty. Co trudno się dziwić, szczególnie z punktu widzenia tego jednego. Ale przetrwaliśmy dżumę, hiszpankę itp. Przetrwamy (wybrani) i teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
rozterka47 Re: Już było 18.01.11, 02:02 Bo natura tak ma, przetrwaja najsilniejsi. A czowiekowi wydaje się ,że jest od natury mądrzejszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
raf.99 Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 00:36 Dodałbym do tego zestawienia dla pełnego obrazu boreliozę. Nie jest wprawdzie zapomniana, tylko jeszcze nie do końca odkryta. Natomiast nie trzeba jest znikąd zawlekać. Jest i dziesiątkuje nas po cichu. Odpowiedz Link Zgłoś
rozterka47 Re: Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 02:05 raf.99 napisał: > Dodałbym do tego zestawienia dla pełnego obrazu boreliozę. Nie jest wprawdzie z > apomniana, tylko jeszcze nie do końca odkryta. Natomiast nie trzeba jest znikąd > zawlekać. Jest i dziesiątkuje nas po cichu. ........................................ nie tylko borelka ale i kandydoza i wiele innych , ktorych medycyna nie potrafi wyleczy, trujmy się dalej wyziewami i produktami cywilizacji, zmutowana paszą i zywnością, a nasze organizmy coraz bardziej będa podatne na takie choroby z powodu ogłupiałego systemu immunologicznego Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: Renesans chorób zapomnianych 31.01.11, 11:44 Obie choroby są całkowicie wyleczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
thebutcher Re: Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 13:18 Tiaaaaaa borelioza... W Psychiatrii Polskiej właśnie ukazał się artykuł na temat psychozy w jaką popadają ludzie, którzy wierzą, że ich dolegliwości powoduje borelioza, a nie na przykład jakaś choroba autoimmunologiczna, na która nie ma lekarstwa. Są nawet całe fora internetowe i strony temu poświecone... Ludzie naczytają się pierdół, a potem starają się wymusić na lekarzach np. półroczne kuracje antybiotykowe bo im jakiś "internetowy medyk" nagadał, że tylko to im pomoże. Masakra! Boreliozę leczy się dwa tygodnie najprostszym antybiotykiem. To jest całkowicie wyleczalna choroba, więc nie gadajcie o niej bzdur! Odpowiedz Link Zgłoś
premnathan Re: Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 15:12 Potwierdzam. Półtora miesiąca po zarażeniu zacząłem brać antybiotyk, i przeszło bez problemów. A dlatego tak późno, że ani bolało, ani swędziało, a widziałem zaczerwienienie tylko przy zdejmowaniu spodni, więc zapominałem o problemie. Tyle, że gdybym jeszcze trochę zapominał, pewnie antybiotyk by nie wystarczył. Odpowiedz Link Zgłoś
klara.zawada Re: Renesans chorób zapomnianych 19.01.11, 10:11 Czy mogłabym prosić o link do artykułu? www.psychiatriapolska.pl/44-4.html Tutaj nie ma tekstu o którym pan wspomina. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
thebutcher Re: Renesans chorób zapomnianych 19.01.11, 11:20 Widziałem jedynie wydanie papierowe tego czasopisma. Jestem prawie pewien, że to była "Psychiatria Polska", ale jeszcze sprawdzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ba.rb Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 00:47 Szanowny panie profesorze, Proszę nie mówić, że może pan zrozumieć ułomność ludzką. To daje usprawiedliwienie takim ludziom. wyrazy szacunku Odpowiedz Link Zgłoś
savrin Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 00:55 średnio. Od dawien dawna wiadomo, że całą populację może zabić kiepska muzyka. Póki co nic takiego się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
koma110 Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 02:37 Cos w tym z pewnoscia jest, to nie "strachy na Lachy". Niedawno ogladalem dyskusje w powaznym programie amerykanskiej TV, gdzie lekarze skarzyli sie, ze nasza odpornosc na antybiotyki coraz bardziej rosnie, coraz czesciej trzeba eksperymentowac "moze ten wreszcie zadziala". Konca swiata z pewnoscia nie bedzie, rysuje sie jednak coraz wieksze niebezpieczenstwo powrotu do czasow"przedantybiotykowych" gdzie stosunkowo latwe obecnie do wyleczenia choroby jak np. zapalenie pluc czy choroby weneryczne zaczna znowu zbierac swoje krwawe zniwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mali.buu raczej wybija nas truciznym, ktorymi 18.01.11, 03:18 sie otaczamy, ktore wdychamy i zjadamy. Poza tym 2012 tuz tuz, wiec nie ma sie o co martiic. Wszyscy pojdziemy razem w kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
melan-ia123 Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 04:50 Bardzo ciekawy artykul. Sama przechodzilam denge dwukrotnie i o ile za pierwszym razem lezalam w domu to za drugim skonczylo sie 3 tygodniowym pobytem w szpitalu i transfuzja. Na szcescie bylo to w Azji gdzie lekarze bardzo szybko potrafia rozpoznac tropikalne chorby. teraz mieszkam w Azji Wschodniej i z przerazeniem obserwuja jak tu lekarze przepisuja antybiotyki nawet na katar. Odpowiedz Link Zgłoś
money.pl Kolejny temat na sile w ykonaniu Wyborczej,stek br 18.01.11, 04:53 edni ! DDT nie zadzialal do konca,bo zostal wycofany z innych powodow,nie rozklada sie bardzo dlugo i przy okazji niszczyl co sie dalo i byl rakotworczy.Gsdyby go nie wycofano,nie byloby (i wciaz nie ma) zadnego problemu pierwotniakow. Straszono nas AIDS czy HIV dzis choroba jest opanowana i powoli zanika.Zwyrodnienei mozgu mialo zabic ssetki milionow,umarlo moze kilkadziesiat osob.To samo z ptasia ,potem swinska grypa. Nawet gdy nie bylo dzisiejszej nauki i wymierala znaczaca czesc ludzkosci ,populacja i tak sie odradzala i to bardzo szybko. Mowienie o koncu ludzkosci dzis,przy nauce na poziomie DNA to po prostu glupota dziennikarzy i tyle. Wymrze to stopniowo Wyborcza z powodu takiego poziomu ale nie ludzkosc. Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Kolejny temat na sile w ykonaniu Wyborczej,st 18.01.11, 06:08 Chlopie nie podniecaj sie tak! To byl wywiad nie artykul, wiec jesli sie nie zgadzasz to nie wina wyborczej. Zreszta jak tak wyborczej nie cierpisz to po co wchodzisz na strone i sprawiasz, ze reklamodawcy wiecej placa? A co do tekstu to ostatnio wszystkie informacje o epidemiach byly przesadzone!!! Od grypy hiszpanki nie bylo w Europie nic. Swinska grypa to raptem kilka osob, z czego prawie wszyscy mieli oslabiony uklad odpornosciowy chemioterapia lub AIDS. Nie tylko mikroby sie rozwijaja, my rowniez. Nawet gdyby jutro zmarla polowa ludzkosci to bylibysmy w stanie sie odbudowac. Szczegolnie ze zdecydowanie najczesciej umieraja starsi ludzie, gdyby jutro zmarli wszyscy powyzej 65 roku zycia to przeciez straty gospodarki bylyby bardzo niewielkie.... Odpowiedz Link Zgłoś
tajlerdarden Gdyby tak było.... 18.01.11, 07:59 "Szczegolnie ze zdecydowanie najczesciej umieraja starsi ludzie, gdyby jutro zmarli wszyscy powyzej 65 roku zycia to przeciez straty gospodarki bylyby bardzo niewielkie...." Taka "cudowna" sytuacja uratowałaby obecny system, bez niego za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat wszystko zbankrutuje i zjemy siebie nawzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
mol_chemiczny Ktoś rozumie to zdanie? 18.01.11, 08:18 Inny przykład - gronkowce złociste udoskonaliły się tak dalece, że dysponują specjalnym enzymem, który rozkłada podany antybiotyk, czyniąc go bezradnym nawet wobec wankomycyny zalecanej w takich wypadkach jako broń ostateczna. Ktoś rozumie to zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
mol_chemiczny I jeszcze dwie poprawki 18.01.11, 08:27 Czytałam raczej szybko, ale znalazłam jeszcze dwa błędy: Wielu badaczy, w tym nobliści, uważają, że wyścigu ze światem drobnoustrojów człowiek nie wygra. Powinno być: wielu... uważa. Może być wykorzystany do szczytnych celów, np. wyprodukowania szczepionki lub celów przestępczych. Cele przestępcze są szczytne? Brak przecinka po dopowiedzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
nople Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 08:25 Za dużo chemii. Antybiotyki na wszystko, bez prób innego leczenia: dla lekarza szybciej, nie musi się zastanawiać: daje antybiotyk i po kłopocie, a pacjent zadowolony, bo szybko wraca do zdrowia. A do tego pełno szkodliwej chemii m.in. w jedzeniu i kosmetykach (np. parabeny). Człowiek sam siebie wykańcza i przy okazji następne pokolenia. Można trochę przystopować, bez szaleństw całkowitego powrotu do natury (i np. tylko naturalnego leczenia - bo ono nie zawsze przecież skutkuje), ale jak bardzo byśmy pomogli zdrowiu... Odpowiedz Link Zgłoś
rmiechowicz Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 11:25 Powstała nowa nisza ekologiczna: człowiek. Bardzo dużo ludzi, skupionych na małych obszarach, często się stykających ze sobą i przedmiotami dotykanymi przez innych, oddychający tym samym powietrzem. Przyroda nie znosi próżni. Jeżeli powstaje środowisko, które można zasiedlić, to na pewno zostanie ono zasiedlone przez wirusy, bakterie, grzyby, pierwotniaki i wszelkiego rodzaju inne robaczki. Również szczury, karaluchy , myszy, roztocza, mole i inne takie. I nic na to nie poradzimy. Dawniej nie było antybiotyków, rozwiniętej medycyny i Ludzkość przeżyła. Dlaczego? Bo ludzie umierali - umierali nieodporni. Gdy zmieniały się zarazki, zmieniał się tez człowiek. W populacji wzrastał odsetek odpornych, bo nieodporni wymierali. Teraz wzrasta odsetek nieodpornych. Więc jak już przyroda przerwie tamę, jaką jej postawił człowiek, to liczba ofiar może być ogromna. Ale i tak przetrwa jakaś grupa odpornych. My (jednostki) może nie przezyjemy. Ale Ludzkość tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Re: Renesans chorób zapomnianych 18.01.11, 13:23 Z tą niszą ekologiczną to dość ciekawe spostrzeżenie, nie myślałem o tym dotąd w ten sposób. Faktycznie, ciekawe, czy "przestreń" stworzona ciałami ludzkimi jest większa niż ta tworzona przez inne, liczne gatunki? Szczury, niektóre owady? > Dawniej nie było antybiotyków, rozwiniętej medycyny i Ludzkość przeżyła. Dlacze > go? Bo ludzie umierali - umierali nieodporni. Gdy zmieniały się zarazki, zmieni > ał się tez człowiek. W populacji wzrastał odsetek odpornych, bo nieodporni wymi > erali. Jest ważny czynnik różniący nas, współczesnych, od wcześniejszych pokoleń: masowość i szybkość podróżowania. Kiedyś ludzie żyli w słabo powiązanych ze sobą enklawach. Podróże zabierały tygodnie i miesiące. Ewentualny nosiciel nim dotarł do celu podróży pewnie często umierał. Obecnie przeniesienie się na inny kontynent trwa kilka godzin lub dni, a nosiciel może nawet nie zdążyć uświadomić sobie, że nim jest. Być może istnieje jakaś krytyczna wartość gęstości ludzkiej populacji, przy której technologia medyczna przegra z technikami komunikacyjnymi sprzyjającymi szerzeniu się epidemii? Młodzi mogą dożyć czasów, kiedy na nich będzie weryfikowana odpowiedź na to pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Stek bzdur w profesorskim sosie 18.01.11, 14:51 Kiła, a jakże 'wraca' w wielkim renesansowym stylu, ale niestety 'nie ma oficjalnych statystyk'. Zapewne P Profesor jest w posiadaniu tych nieoficjalnych, ale jakże wiarygodnych, prowadzonych przez rejestratorkę z jego prywatnego gabinetu i wystandaryzowanych w oparciu o uważne prześledzenie przebiegu plam na suficie. Zapadalność na gruźlicę w Polsce od lat jakoś dziwnie i uparcie spada (jak się komu nie chce czytać, może obejrzeć wykres: apps.who.int/globalatlas/predefinedReports/TB/PDF_Files/pol.pdf) To politycznie niepoprawne, ale HIV/AIDS w Polsce i innych krajach Europy Centralnej jest problemem zgoła marginalnym, a zapadalność od lat jest na podobnym lichym poziomie (np www.avert.org/hiv-aids-europe.htm). Niewielki wzrost zarejestrowanych przypadków można przypuszczalnie wytłumaczyć dużo lepszą diagnostyką. HIV nieomal nie ma znaczenia w perspektywie zdrowia publicznego w Polsce. I ani gruźlica, ani kiła nie należą do chorób 'zapomnianych', przynajmniej poza obszarami, w których obraca się P Profesor. Czy tak naprawdę trudno wznieść się ponad poziom 'Biby'? I gruźlica i kiła i HIV to tematy nader ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
taruka Renesans chorób zapomnianych 19.01.11, 09:47 Zapomniano tu o zoltaczce typu B i C sa rownie grozne jak pozostale. Odpowiedz Link Zgłoś
wulkanolog Renesans chorób zapomnianych 20.01.11, 00:24 Tak może wyglądac koniec ludzkości, a nie świata Odpowiedz Link Zgłoś
savrin Re: Renesans chorób zapomnianych 25.01.11, 00:00 A czym że jest świat ? Julianie. Odpowiedz Link Zgłoś