noveyy777
26.04.11, 12:13
7. Jak kreacjonizm wyjaśnia jednakowe u wszystkich zwierząt uporządkowanie i
dekodowanie zespołu genowego HOX?
Ha, a to dopiero ! Toż to koronny argument przeciwko neodarwinizmowi. Jest to
zle postawione pytanie, znowu Pan zaczyna od 'podwieszania syfitu ,
zamiast wylewania fundamentu. Nie jest problemem dla ewolucjonizmu (a tym
bardziej inteligentnego projektu) samo podobieństwo w organizacji genów hox,
ale dla neodarwinizmu jest problemem wyjaśnić: MOZLIWOŚĆ I PRZYCZYNY ICH
WYEWOLUOWANIA !
Tyle na forum wrzuciłem tekstów na ten temat. Znowu przychodzi mi zacytować
siebie :
Fred Hoyle w 'matematyce ewolucji' porusza problem WYEWOLUOWANIA
konserwatywnych sekwencji (hox) na
przykładzie konserwatywnych histonów. Napisał on:
'Histony zdają się tworzyć
fizyczne oparcie dla chromosomów w procesie ich kondensacji w chromatyne oraz
w ciągu skomplikowanych procesów prowadzących do crossing over oraz podziałów
komórki. (przyp. moja.: zmutowana)Postać histonu-4 o własnościach
zakłócających przebieg crossing over lub doprowadzaących do rozerwania
chromosomów podczas podziału komórki,byłaby rzecz jasna letalna
[śmiertelna],tak jak letalne byłyby wadliwe cząsteczki tRNA.Można więc
wiarogodnie objaśnić obserwowaną strukture histonu-4.Jeśliby to białko nie
było dokładnie odtwarzane, to komórki nie dzieliłyby sie prawidłowo,przez co
nic w żywym organizmie nie działało by tak,jak powinno. W obliczu takiej
sytuacji neodarwiniści WYCOFUJĄ się na stanowisko,którego nie sposób poddać
sprawdzeniu! W osobliwy sposób przekonują,jakoby histon-4 ewoluował krok po
kroku,nie więcej niz o jedną zmane pary zasad w każdym kroku.Na zarzut, że
stopniowa ewolucja jest niemożliwa,bo struktura histonu-4 to przypadek typu
"wszystko lub nic" odpowiadają ze jest moze tak dziś, ale kiedyś było inaczej.
Utrzymują,ze na wczesnym etapie histon-4 ewoluował stopniowo,a takie
twierdzenie mieści się w dziedzinie zjawisk niepoznawalnych i niesprawdzalnych
(przyp. moja.:a więc nie podlegających pod metodę naukową)."
Fred Hoyle
'Matematyka ewolucji' str:131/132
creationism.org.pl/homologia
Autor napisał: "Jednak na tym klarownym obrazie — uniwersalności
homeotycznych genów — zaczęły pojawiać się poważne pęknięcia. Okazało się
bowiem, że owszem, muszki owocowe i myszy mają bardzo podobne homeotyczne
geny, ale geny te sterują rozwojem zupełnie różnych narządów. Pomimo że
myszy mają niezwykle podobne geny do tych, które — zmutowane — mogą
powodować przekształcanie się czułki muszki owocowej w jej odnóże
(antennapedia, muszki czółkonożne), u myszy nie rozwijają się ani czułki,
ani odnóża, ale geny te sterują rozwojem jej móżdżka. I pomimo tego, że
myszy i muszki mają bardzo podobne geny wpływające na rozwój oczu (muszki
bezokie), wielofasetkowe oko muszki jest zupełnie odmienne od soczewkowego
oka myszy. W obydwu przypadkach (muszek czółkonożnych i bezokich)
homologiczne geny sterują rozwojem struktur, które nie są homologiczne ani
wedle klasycznej morfologicznej definicji, ani wedle neodarwinowskiej
filogenetycznej definicji. Podobny fenomen dotyczy genów ultrabithorax
(Ubx), które u muszek owocowych uczestniczą w rozwoju skrzydeł, a ich
odpowiednik u ludzi — gen homeobox (Hox) B7, zlokalizowany w chromosomie 17,
bierze udział w procesach regulatorowych komórek, natomiast mutacje w tym
genie mogą prowadzić do nieprawidłowego rozwoju nerek. Ewolucjoniści twierdzą,
że te kompleksy genów musiały się pojawić u wspólnego przodka przed
ewolucyjnym podziałem stawonogi/kręgowce. To jednak absolutnie nie wyjaśnia,
gdzie tak bliźniaczo podobne pod względem struktury i położenia w chromosomach
homeotyczne geny zawierają informację zdolną do rozwijania tak różnych i
złożonych struktur.."
Z INNYMI GENAMI, KTÓRE STANOWIĄ , RZEKOMO, NOWSZY NABYTEK EWOLUCJI PROBLEMY SĄ
NIEMAL IDENTYCZNE:
Doświadczenie to pokazuje (opisane poniżej mojego komentarza i
zalinkowane) , ze ewolucja gatunków nie opierała się na zminach w
genach "przełacznikowych" regulatorowych.
Uważano za takie geny, geny, które występują u wszystkich lub większości
żywych organizmów na świecie. Nazywano je "genami konserwowanymi przez
ewolucję", gdyż nie tolerują prawie żadnych zmian.
Nowe dane pokazują nam , że również nowe geny, właściwe poszczególnym
gatunkom- w dużej ilości są konserwatywne u danych gatunków (co znaczy , ze
ich deaktywacja powoduje efekt letalny). Nie oznacza to, jak twierdzą
ewolucjoniści, szybkiego dokoptywowania, jak wnioskują badacze,
nowych genów podczas ewolucji do skomplikowanego systemu genów
regulatorowych , ale świadczy o tym , że każdy gen ma właściwe geny, które
pozwalają mu być tym kim jest. A więc istnieją geny muszki owocowej, jak i
geny czlowieczeństwa. Inteligentny projekt coraz bardziej zyskuje na
postępie nauki. W przeciwieństwie do TE, której poglady miotane są jak fale
morskie przez wiatr. Kolejne odkrycie, kolejna teoria (przeważnie
zaprzeczająca poprzedniej, lub kierująca uwagę do punktu wyjścia).
Teoria szybkiego dokoptowywania nowych genów do szlaków regulatorowych jest po
prostu śmieszna. Jest zapchajdziurą. Wyobrazmy sobie mutacje w jednym takim
genie (hox), która potrafi wywrócić anatomię muszki owocowej do góry nogami, a
następnie pomyślmy co by się stało, gdyby taki nowy "przełącznik" wskoczył do
tej precyzyjnie wyważonej "lini produkcyjnej". Nikt jeszcze nie poprawił
działania skomplikowanej aparatury poprzez włożenie w jej tryby żelażego
pręta. Moim zdaniem to dobry materiał dla p. Ostrowskiego.
wyborcza.pl/1,75476,8846370,Ktore_geny_sa_najwazniejsze_.html
"Z pewnością te, których uszkodzenie niechybnie prowadzi do śmierci.
Intuicyjnie powinny to być najbardziej niezmienne kodujące odcinki DNA,
które są najstarsze ewolucyjnie i najmniej zróżnicowane pomiędzy gatunkami.
Ale intuicja prowadzi nas w tej kwestii na manowce - twierdzą na łamach
"Science" uczeni z Uniwersytetu w Chicago. Amerykańscy naukowcy porównali
genomy 12 różnych gatunków muszki owocowej i wyselekcjonowali blisko dwieście
genów, które pojawiły się w ciągu ostatnich 3-35 mln lat. W skali ewolucji na
poziomie molekularnym to niezbyt długo. A skoro tak - założyli badacze - nie
powinny to być geny o fundamentalnym znaczeniu dla rozwoju owocówek. Żeby to
sprawdzić, zastosowali coraz popularniejszą technikę "wyciszania"
wyselekcjonowanych fragmentów DNA. Wyniki okazały się zaskakujące: blisko
jedna trzecia z wyłączanych genów okazała się niezbędna dla życia!
Co ciekawe, stosunek genów niezbędnych do tych nieco mniej ważnych jest taki
sam wśród nowych ewolucyjnych nabytków, jak i tych obecnych w genomie muszki
od setek milionów lat. Wygląda więc na to, że
@wbrew dotychczasowym dogmatom nowe geny bardzo szybko zostają włączone w
istniejące sieci wzajemnych zależności i stają się równie ważne jak te stare@.".
"Bardzo szybko zostają właczone"--neodarwinizm dobry na wszystko, obalanie
jednej nieuzasadnionej tezy i zastępowanie jej inną nieuzasadnioną tezą. Na
tym polega "rozwój naikowy" neodarwinizmu.