zorak
20.03.02, 23:41
W dziesiejszej Polityce pojawił sie artykuł nt prof. Hellera i jego kwantowej
teorii na temat istnienia wszech�wiata przed Wielkim wybuchem. Była mowa o
czasei i jego braku, i bogate wytłumaczenie jak to bylo kiedy nie było jeszcze
czasu... To wszystko jest poiekne ale napisane takim językiem że ja chyba nie
rozumiem. Jestem historykiem i nie mam pojęcia co to ksomologia czy jakies inne
sprawy. Co prawda autor pisze z eni sposb tego wyjasnic w kilku zdaniach ale
ja mimo wszystko poprosze - czy ktos kto sie na tym zna moze mi powiedziec w
krotkiech jasnych i zrozumialych dla, laika slowach - jak to bylo przed tym Big
Bangiem?
A OTO TENZE ARTYKUL
Bing Bang, czyli Wielki Wybuch � pojęcie określające teorię powstania
Wszechświata na skutek wielkiej eksplozji kilkanaście miliardów lat temu �
weszło na trwałe do naszej świadomości. Teoria ta jednak nie wyjaśnia
najciekawszej zagadki: co było przed Wielkim Wybuchem? Do odpowiedzi
przybliżają nas prace prof. Michała Hellera, autora wydanej
niedawno �Kosmologii kwantowej�.
EDWIN BENDYK
Budda mówił swoim uczniom: �Nie dociekajcie początków Wszechświata, bo to
strata czasu; niezależnie od możliwych odpowiedzi w tej kwestii wasze
położenie, jako istot poddanych bolesności przemijania, nie zmieni się ani na
jotę�. Zdaniem Stephena Hawkinga, znakomitego brytyjskiego fizyka, w podobny
sposób do badań nad początkiem początków zniechęcał papież Jan Paweł II,
twierdząc, że czas przed Wielkim Wybuchem zarezerwowany jest dla Boga. Hawking
powiadał też, że gdyby papież rozumiał jego prace, to by kazał spalić uczonego
na stosie.
Można jednak wyjść poza stereotyp konfliktu między nauką a religią. Nie trzeba
w tym celu udawać się ani do Oksfordu, ani do Watykanu, wystarczy wyprawa do
spokojnego, uroczego Tarnowa.
W Tarnowie, w standardowym lokalu mieszkalnym z epoki socjalistycznego
budownictwa, żyje i pracuje profesor Michał Heller, fizyk, filozof i teolog.
Dla porządku dodać należy, że prof. Heller jest księdzem katolickim, choć � jak
sam podkreśla � stan ten nie ma żadnego znaczenia dla pracy badawczej, w której
stosować trzeba metody obiektywne, wolne od światopoglądowych przekonań
uczonego. Warto jeszcze dodać, że prof. Heller jest członkiem Papieskiej
Akademii Nauk i regularnie spotyka się z papieżem, by dzielić się wiedzą na
temat aktualnego stanu nauk przyrodniczych, w tym najdroższej sercu profesora
kosmologii.
Michał Heller sam aktywnie prowadzi badania kosmologiczne. Ich wynikiem jest
właśnie rozwijana nowa i oryginalna koncepcja, stanowiąca próbę pogodzenia
najpoważniejszych sprzeczności współczesnej fizyki, a zarazem wyjaśnienia
początku Wszechświata. W wersji popularnej koncepcja ta przedstawiona została w
wydanej niedawno nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka książce �Kosmologia
kwantowa�.
Wiek XX to czas wielkiej rewolucji w fizyce � wyjaśnia prof. Heller. � W jej
efekcie otrzymaliśmy dwie wspaniałe teorie, opisujące dwa różne aspekty
rzeczywistości. Jedną z nich jest opracowana przez Einsteina teoria
względności, która opisuje to, co się dzieje we Wszechświecie, a więc w
systemach bardzo dużych, i jest podstawą dociekań kosmologicznych. Druga
teoria, mechanika kwantowa zapoczątkowana w 1900 r. przez Maksa Plancka,
stosuje się do układów bardzo małych, takich jak atomy i cząstki elementarne.
Obie teorie stosują zupełnie odmienne formalizmy matematyczne i założenia.
Doskonale opisują rzeczywistość tak długo, jak długo nie wchodzi się w obszar,
na którym winny współpracować ze sobą.
Trudności pojawiają się, gdy uczeni próbują opisać rzeczywistość łączącą cechy
mikro- i makroświata, a więc stany, jakie musiały występować w pobliżu
Wielkiego Wybuchu. W tak specyficznych okolicznościach obie teorie tracą
skuteczność, przydałaby się nowa koncepcja, jakaś superteoria łącząca moc
teorii kwantowej i teorii względności � po prostu kosmologia kwantowa.
Poszukiwaniem takiej zunifikowanej superteorii zajmują się na całym świecie
setki fizyków i matematyków. Zespół, w którym prof. Hellera wspierają
matematycy z Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu w Namur, od kilku lat
publikuje w renomowanych czasopismach naukowych prace, z których wyłania się
oryginalna koncepcja kosmologii kwantowej. Prace te są zastosowaniem tzw.
geometrii nieprzemiennej, działu matematyki stworzonego przez Alaina Connesa i
są klasycznym przykładem na to, jak koncepcje pochodzące z obszaru czystej
matematyki, rozwijane początkowo bez żadnej myśli o praktycznym zastosowaniu,
okazują się nagle niezwykle płodne w wyjaśnianiu fizycznej rzeczywistości. �
Matematyczność przyrody, możliwość zapisywania jej praw w postaci
matematycznych formuł jest jednym z najbardziej fascynujących problemów
filozoficznych � zauważa prof. Heller. � W formułach tych kryje się niezwykłe
piękno i harmonia, odbicie piękna Wszechświata, a obcowanie z nim jest źródłem
nie mniej intensywnych wrażeń estetycznych niż dostarczane przez największe
dzieła sztuki � zapewnia.
� Jeśli jednak chodzi o kosmologię kwantową, to na euforię zdecydowanie zbyt
wcześnie � zastrzega prof. Heller. � Nasz model jest jednym z wielu, jest
jeszcze nie najlepiej dopracowany, w przeciwieństwie do choćby niezwykle
popularnej wśród fizyków teorii superstrun. Na razie udało nam się stworzyć
coś, co nazwałbym modelem zabawkowym, służącym do testowania pewnych koncepcji.
Czeka nas jeszcze olbrzymia praca polegająca na rozwinięciu bardzo
skomplikowanych metod matematycznych. Ale już teraz praca nad naszą teorią
dostarcza wielkiej radości metafizycznej. Otóż nawet, gdyby była ona wadliwa z
fizycznego punktu widzenia, to zdołaliśmy wykazać jej niesprzeczność
matematyczną. Mówiąc prościej, równania naszej teorii są logicznie spójne, co
oznacza, że wynikające z nich wnioski metafizyczne i filozoficzne należy
traktować serio.
A wynikające z teorii Hellera wnioski przyprawiają o zawrót głowy i zmuszają do
przewartościowania tak podstawowych pojęć jak czas i przyczynowość. Okazuje się
bowiem, że w tzw. erze Plancka, czyli w okresie bardzo bliskim Wielkiego
Wybuchu, istnieje Wszechświat, ale nie istnieje czas! Co więcej, stwierdzenie
takie nie oznacza bezruchu i statyczności, bo nieprzemienna kosmologia kwantowa
opisuje sytuacje dynamiczne, w których � wbrew potocznemu wyobrażeniu � czas
jest pojęciem niepotrzebnym. W efekcie zmianie ulec musi rozumienie
przyczynowości jako związku zakładającego następstwo zdarzeń, bo następstwo
takie jest możliwe, tylko gdy działa czas, jak głosił choćby wielki filozof
David Hume.
Do ery Plancka można dotrzeć cofając się w czasie, jak również idąc w głąb
materii, w kierunku coraz mniejszych rozmiarów � próg Plancka osiągniemy przy
wielkościach rzędu 10�33 cm. Każda z takich wędrówek doprowadzi do stanu, który
burzy nasze potoczne rozumienie przyrody. Co więcej, stan taki miał miejsce nie
tylko miliardy lat temu, na samym początku, bo z koncepcji prof. Hellera
wynika, że jest on cały czas obecny jako strukturalna właściwość Wszechświata.
Po prostu początek jest wszędzie.
Trudno w kilku zdaniach przedstawić logikę tej zmatematyzowanej teorii; by
uzyskać pełniejszy jej obraz, najlepiej sięgnąć do wspomnianej �Kosmologii
kwantowej�. (W tym roku powinna się z kolei ukazać kolejna książka Michała
Hellera: �Początek jest wszędzie�, również nakładem wydawnictwa Prószyński i S-
ka). Zostańmy jednak przy konsekwencjach.
� Nasza teoria pokazuje, że warto ponownie przemyśleć często wyśmiewane
koncepcje takich myślicieli jak św. Augustyn i Boecjusz. To właśnie oni
twierdzili, że możliwe jest istnienie poza czasem, co oznaczałoby np. że
wieczność nie musi oznaczać istnienia w nieskończonym czasie � wyjaśnia prof.
Heller.
� Ostrożny byłbym natomiast w wyciąganiu z teorii naukowej wniosków
teologicznych. Powiedzmy wyraźnie � wiara nie musi posiłkowa