Dodaj do ulubionych

Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjemno...

IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.04, 19:22
Nalogi wynikaja z niezaspokojonego popedu karania innych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: Pouczanie innych sprawia mi fizyczny ból IP: *.petrus.com.pl 27.08.04, 19:29
      Niestety, mnie to nie dotyczy. Chyba jestem jakimś odmieńcem. Pouczanie innych
      (niestety, zdarza się, że muszę to robić) jest dla mnie katorgą. Staram się to
      robić oględnie i niepublicznie, a i tak cierpię męki Tantala.
    • serwal Re: Pouczanie innych sprawia fizyczną przyjemność 27.08.04, 19:34
      Można tego doświadczyć w pracy. Zwłaszcza osoby o niskiej samoocenie, z
      wybujałymi pragnieniami, mający wielkie mniemanie o sobie lubią innych karcić,
      bo to zaspokaja ich "ego". O wiele bardziej na to podatne są kobiety, które
      zwykle są zakompleksione, zamotane we własnych podstępnych knowaniach i lubią
      intryganctwo.
      • glos Re: Pouczanie innych sprawia fizyczną przyjemność 27.08.04, 19:59
        To bardzo ciekawe, tylko, że już od dawna wiadomo, że pouczanie jest jedną z
        form dominacji i ustalania hierarchi. Czy pouczałbyś swojego szefa mimo, że
        sprawiałoby Ci to wielką fizyczną przyjemność ?
        • Gość: mk pouczanie i zastraszanie IP: *.twcny.rr.com 27.08.04, 20:51
          Pouczanie innych to jedna z metod prob nekania, zastraszania innych wlasciewa
          psychopatom. Wielu ludzi stosuje te metode w pracy, towarzysko a nawet wobec
          rodziny zeby przepchnac sie do przodu kosztem innych. To taki syndrom hieny.
      • Gość: Maria Re: Pouczanie innych sprawia fizyczną przyjemność IP: *.petrus.com.pl 27.08.04, 20:01
        O wiele bardziej na to podatne są kobiety, które
        > zwykle są zakompleksione, zamotane we własnych podstępnych knowaniach i lubią
        > intryganctwo.

        Jakaś intrygantka zrobiła Ci krzywdę? Tak też bywa. A ja spotkałam sporo
        intrygantów, którzy w pracy mnie probowali pouczac, chociaz sami... to lepiej
        nie mówić. Ale nie uogólniam, bo jest i tak i tak. Rozwiązanie jest jedno
        właściwe - starać się doskonalić i popełniać jak najmniej błędów. Wtedy mamy
        pouczaczy z głowy.
      • Gość: http://pamietamy.t Re:typowy belkot pseudoliberalow i "darwinistow" IP: 200.160.128.* 27.08.04, 20:55
        ludzie lubia wygrywac i lubia sie dzielic wiedza
        bo inaczej dawno cywilizacja ludzka ulegla by zagladzie
        oczywiscie najbardziej ujawnia sie to w spoleczenstwie o
        malych nierownosciach spolecznych i stosunkowo malej liczebnosci
        np dawne wyspy polinezji lub poczatki programowania i internetu :-)
        niestety jakas czesc spolecznosci to cyniczne zule ktore
        chca rzadzic innymi
        im mniej miejsca,mniejsze zasoby do podzialo
        oraz brak mozliwosci uwolnienia sie od "liberalow" korytowych
        tym wieksza degradacja stosunkow spolecznych

        no coz gazeta wyborcza jest glownym oredownikiem koryta
        i serwuje nam tu obraz wszystkich ludzi wg swojego wzorca
        jako genetycznie amoralnych oraz lubiacych przemoc i dominacje


        pamietamy.tripod.com
        rzeczenie krola angielskiego karola II:
        ujrzawszy pod pregierzem skazanca spytal co sie stalo
        odpowiedziano mu
        milosciwy panie pisal satyry na ministrow
        odrzekl krol
        co za glupiec czemuz nie pisal na mnie ? nic by mu sie nie stalo

        prawem ktore najlepiej odslania zamiar despotow , jest
        kara smierci ustanowiona przeciw autorom pamfletow
        i przeciw poetom
        to nie jest zgola z ducha republiki,
        w ktorej lud rad widzi upokorzenie moznych.
        ale ludzie pragnacy obalic wolnosc republiki
        lekali sie pism ktore mogly obudzic ducha wolnosci.

        sulla ktory polaczyl tyranie anarchie i wolnosc
        wydal prawa kornelianskie
        zda sie na to jedynie wydal ustawy , aby tworzyc zbrodnie
        tak obejmujac niezliczona liczbe uczynkow mianem morderstwa
        znajdowal wszedzie mordercow
        i za pomoca praktyk
        ktore az nadto znalazly nasladowcow
        zastawial pulapki, rozsypywal ciernie
        otwieral przepascie pod stopami wszystkich obywateli

        ubostwo i niepewnosc mienia rozwija w panstwach despotycznych lichwe
        gdyz kazdy drozy sie z pieniedzmi w proporcji do niebezpieczenstwa
        na jakie sie pozyczka naraza
        nedza sie wciska ze wszystkich stron w te nieszczesne kraje
        wszystko tam jest wzbronione nawet ratowanie sie pozyczka
        kupiec zyje z dnia na dzien totez prawo handlowe ogranicza sie do prostych policyjnych zarzadzen
        niesprawiedliwy rzad nie moze sie obejsc bez rak,
        ktore by spelnialy jego niesprawiedliwosc:
        otoz niepodobna aby te rece
        nie krzataly sie dla siebie samych
        kradziez gropsza publicznego jest tedy naturalna dla panstw despotycznych
        wobec powszechnosci tej zbrodni konfiskaty tam sa bardzo uzyteczne
        w ten sposob przynosza one ulge ludowi
        pieniadz uzyskany ta droga jest powazna danina,
        ktorej wladca by nie sciagnal ze
        zrujnowanych poddanych
        w kraju takim nie ma jednej rodziny ktora despotyzm pragnalby zachowac

        w despotyzmie wladza przechodzi calkowicie w rece tego komu sie ja powierza
        wezyr sam jest despota
        a kazdy poszczegolny urzednik wezyrem
        w republikach podarki sa sprawa ohydna
        cnota zas ich nie potrzebuje
        w panstwie despotycznym gdzie nie ma ani cnoty ani honoru
        jedyna rzecza ktora moze sklonic do czynu to nadzieja wygodniejszego zycia

        Platon zadal aby ci ktorzy przyjmuja podarki za spelnienie swej powinnosci
        byli karani smiercia
        zlym bylo tez prawo rzymskie ktore pozwalalo przyjmowac drobne podarki byle nie przekraczaly stu talarow na rok

        ale tym ktorym sie nic nie daje nie pragna niczego
        natomiast tym ktorym daje sie troche, pragna niebawem wiecej
        a pozniej duzo
        zreszta latwiej jest dowiesc temu
        ktory nie powinien nic brac , a mimo to bierze
        niz temu ktory bierze wiecej , gdy powinien brac mniej
        i ktory zawsze znajdzie po temu pozory , wymowki , przyczyny i racje
        powszechnym wiadomym jest ze wielkie nagrody w republice sa oznaka upadku
        gdyz gdy w republice wlada cnota polityczna
        pobudka ktora wystarcza sama sobie
        i wyklucza calkowicie inne
        to panstwo nagradzajace przez dawanie swiadectwa spelnienia obywatelskiej
        powinosci w sluzbie republiki

        O duchu praw Monteskiusz


        POLAKU ODPOWIEDZ SOBIE SAM W JAKIM KRAJU ZYJESZ W 21 wieku

        • Gość: dodo Re:typowy belkot pseudoliberalow i "darwinistow" IP: *.dyn.optonline.net 28.08.04, 05:11

          Ty to rzeczywiscie lubisz pouczac,az do krwi.
          :)
      • Gość: JoeT Kobieta tez czlowiek IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 28.08.04, 01:28
        serwal napisał:
        > ... O wiele bardziej na to podatne są kobiety, które
        > zwykle są zakompleksione, zamotane we własnych podstępnych knowaniach i lubią
        > intryganctwo.

        Pracuje juz niemal 35 lat. Nie zauwazylem aby kobiety, z ktorymi pracuje byly
        szczegolnie zakompleksione i intryganckie. Zdarzaja sie, ale mezczyzni tez.
        Przypuszczam, ze Serwal mial szczegolnie zle doswiadczenie.
    • Gość: ministraut tera wyobrazta se kiendza IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.04, 20:48
      czysty onanizm z maso-sadyzmem.
    • Gość: zdziw Czytając powyższy tytuł pomyślałem w pierwszej .. IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.04, 22:19
      ... chwili, że chodzi o Polaków (jako naród), albo o uczestników forum
      dyskusyjnego GW w necie.
      • Gość: JoeT Też pomyślałem podobnie IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 28.08.04, 01:21
        Gość portalu: zdziw napisał(a):
        > ... chwili, że chodzi o Polaków (jako naród), albo o uczestników forum
        > dyskusyjnego GW w necie.

        Rowniez mysle, ze wypowiedzi na tym forum sa forma pouczania. Artykul sugeruje
        wyjasnienie dlaczego mamy obfitosc dyskutantow. Poprostu sprawia nam to
        fizjologiczna przyjemnsc.

        Natomiast nie zgadzam sie z wypowiedziami sugerujacym, ze ten lub inny narod
        jest wyjatkowy - bez znaczenia czy w dobrym czy zlym sensie. Mieszkam obecnie w
        Teksasie. Pracuje w wydziale gdzie okolo 80% pracownikow urodzilo sie poza
        Stanami - w Chinach, Anglii, Niemczech, Rosji, Pakistanie, Libanie, Polsce itd.
        Nie widze dramatycznych roznic miedzy nami. Oczywiscie istnieja pewne roznice
        obyczajow np. preferencja typu jedzenia.
    • Gość: nija ki Re: Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjem IP: 81.21.202.* 27.08.04, 23:32
      Żyję w tym kraju już lat kilka. I w zasadzie nic nie powinno mnie zaskakiwać.A
      jednak....Dowiedziałem się dziś bowiem,że w pewnym dużym mieście w Polsce,
      pewna znana firma ochroniarska teoretycznie chroni i zarazem okrada obiekt
      przez siebie chroniony....Moją pierwszą reakcją był śmiech do, de facto,
      łez,ale po
      chwili przestałem się śmiać....I zadałem sobie pytanie - gdzie ja żyję?.... To
      nie są kradzieże skali Wieczerzaka,prezesa Orlenu,czy innego pochodnego
      Millera. A już nawet o przekrętach czarnych nie mówiąc. To są kradzieże mydła z
      toalet, cukru,lub kawy z szafki,zgrzewki środków czyszczących...Drobne, nic nie
      znaczące...Takie sobie nic...
      A później, to już się nie śmiałem,nawet nie wchodziłem głębiej, nie
      roztrząsałem...
      Uznałem, że to jednak jest normalność w kraju, w którym żyję, że to nic
      niezwyczjnego, że to jest jednak chleb powszedni. I że nawet do takich rzeczy
      MUSZĘ przywyknąć. W tym kraju....
      • Gość: deratyzator Od-się od mariana homosocjopatusa! No wiecie?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 01:27

        Wybrałem garść cytatów. No co wy? Myslicie, ze po to, zeby Mariana sobieticusa
        zdefiniować przez omówienie, wystarczy puscić w obieg info, że ów Marian jest
        ociężały umysłowo i złośliwy jak rak lub inny kleszcz?
        A kto wam udostepnił poufną informację, że jest to osoba "o niskiej samoocenie,
        z wybujałymi pragnieniami, mająca wielkie mniemanie o sobie lubią innych
        karcić"?
        Skąd wiecie, ze "to zaspokaja jego "ego"?
        Oczywiście, "już od dawna wiadomo, że pouczanie jest jedną z jego
        form dominacji i ustalania hierarchi".
        A także, że "pouczanie innych to jedna z jego metod nękania i zastraszania
        innych - własciwa psychopatom.
        Ale co z tego? Piszecie, że "wielu ludzi, nie tylko Maraian homosovieticus,
        stosuje te metodę w pracy, towarzysko, a nawet wobec rodziny żeby przepchnąć
        się do przodu kosztem innych. To taki syndrom hieny. Czysty onanizm z maso-
        sadyzmem.
        OK! To wszystko prawda, ale przecież my, tu na forum GW, powinniśmy być
        tolerancyjni, nzwet wobec psychopatycznych zboków takich jak homoś!
        To co się czepiacie Mariana_cośtam_socjopatusa? Mówią tu, na forum, że ten
        samozakręcony parowiec "homo" ma spec-uprawnienia, bo (ponoć) chodzi (czy
        kiedyś chodził?, czy zamierza chodzić?), w sutannie. Przynajmniej taki bajer
        wstawia. A ponadto, Marian sovieticus jest tu, na forum - naganiaczem tego
        pokręconego Leppera i, w/g zwolnień lekarskich, chorowitego (więc, z tej
        chorowitości, niewinnego sądownie), a sejmowo zdrowiusieńkiego (więc
        pyskatego) !




      • Gość: Charlotte Re: do nijakiego IP: *.vig.bostream.se 29.08.04, 00:23
        OK, ale jaki to wszystko ma zwiazek z pouczaniem, ktore wg artykulu (badania
        szwajcarskie)jest cecha ponadnarodowa?
    • Gość: Jerzy Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjemność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 19:12
      To wszystko świadczy o naszej małości. Puszymy się przekonując się wewnętrznie
      o swej wspaniałosci gdy tymczasem jesteśmy głupimi paskudami wyznający
      zasadę "czym inni mają gorzej tym nam jest lepiej". Odnosi się to do gatunku
      ludzkiego wobec samych sobie oraz wobec innych gatunków żyjących na ziemii.
    • Gość: Krzysztof Pouczanie to choroba Polakow IP: *.eli.ubc.ca 28.08.04, 22:51
      W zadnym urzedzie w Polsce nie mozna otrzymac informacji, nie mowiac juz o
      zalatwieniu jakiejkolwiek sprawy, bez zostania pouczonym, zwylke przez
      opryskliwa urzedniczke. Nie wiem czy tym pouczajacym sprawia to przyjemnosc,
      ale chyba jest zachowanie, ktore wynika z braku pewnosci siebie i wrodzonej
      agresji. Spoleczenstwo polskie jest spoleczenstwem agresywnym, w ktorym nikt
      nie liczy sie z innymi ludzmi, nie szanuje ich, a wrecz nimi pogardza.
      Pouczanie jest przejawem spaczonej osobowosci.
    • Gość: ws Re: Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 01:55
      OK
      Tylko dlaczego pani Margit Kossobudzka podpisuje wlasnym nazwiskiem artykul, ktory
      ukazal sie wczesniej w Spieglu (lub tez w innym jeszcze pismie).
      Czy przypadkiem nie jest to naduzycie
    • Gość: dodo Re: Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjem IP: *.dyn.optonline.net 29.08.04, 04:27

      Nie sadze,ze tak jest, bo to poprostu zalezy od czlowieka,
      czyli od tego jakie sa jego intencje w tym "pouczaniu"?
      Gdyby nie to, nie dowiedzielibysmy sie niczego ciekawego,
      od innych ludzi poza tym co sami wiemy.
      Wszystko zalezy chyba od tego,czy ten co poucza,chce cos
      rzeczywiscie wyjasnic,czy tez tylko po raz setny powtarza to
      samo wszystkim,bo wtedy jest to pewna "obsesja" i jak juz ktos
      tutaj zauwazyl pewna deformacja psychiki,ktora potrzebuje tego
      rodzaju "wyzycia sie".
      A zatem mozna pouczac (jak ja to teraz robie),ale tak,aby pouczany
      nie poczul sie urazony,lub aby nie odebrac mu wiary w jego wlasna
      mozliwosc myslenia i pouczania samego siebie.
      pozdr.

    • Gość: misiorpisior Re: Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjem IP: 81.210.14.* 29.08.04, 09:00
      Wydaje mi sie, ze chec pouczania maleje wraz ze wzrostem wiedzy. Z wiekiem rosnie pokora wobec swiata i ludzi. Dowodzi to chyba, jak mi sie wydaje, glupoty tkwicej w czlowieku, zwlaszcza tym o zamknietym umysle.
      Trzeba tez rozroznic pouczanie od wyjasniania.

      misiorpisior
      • Gość: dodo Re: Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjem IP: *.dyn.optonline.net 29.08.04, 09:36

        To zalezy kogo pouczamy chyba i dlaczego?
        jest rzecza chyba oczywista,ze ojciec poucza swego syna
        bo wydaje mu sie,ze wie wiecej,poprzez swoje doswiadczenie.
        Tutaj jak i wszedzie zreszta pouczanie musi byc oparte na
        obustronnym zaufaniu i pewnej milosci,jak w tym przypadku
        rodzicielskiej,czy wogole przyjacielskiej.
        Na Forum zas,trudno jest kogokolwiek pouczac,raczej moze to byc
        tylko dyskusja,i nic wiecej.
        Pouczanie zas,zawiera w sobie pewien element niezrozumienia ze strony
        pouczanego,i dlatego poprzez wzajemne zaufanie i milosc musi on w to
        uwierzyc wpierw,zanim do tego samego dojdzie.
        Pouczanie ma swe korzenie w idei Mistrza,ktory wie wiecej i lepiej.
        Ale na taka pozycje trzeba sobie zasluzyc, w przeciwnym wypadku,jakiekolwiek
        pouczanie,jest nie tylko niepotrzebne,ale wrecz zle,bo obraca sie w bunt
        przeciwko temu i tylko moze byc szkodliwe.
        Dlatego,tak trudno tutaj na forum nie tylko tym ale i innych zrozumiec
        nawzajem,bo kazdy uzurpuje sobie wladze pouczania innych,i w ten sposob
        petla sie zaciska nie dajac nic jak tylko w efekcie wzajemne obrazanie sie.
        Inna,zas sprawa,jak mi sie wydaje sa ludzie ktorzy cierpia na chorobe pouczania
        jest ich tutaj w tym portalu bardzo duzo.Uwazaja oni,ze kiedy wypowiedza
        swoje reguly,to spelnili juz swoje poslanie i czuja sie zadowoleni z tego,
        bez wzgledu na to ze kazdy na to poprostu leje.
        To jest ich kleska,i czsami nawet nie zdaja sobie sprawy,ze wywoluja efekt
        wrecz przeciwny.
        I tak np.ci co mowia przeciwko Bogu poniewierajac wartosci chrzescijanskie,
        mysla,ze zmienia ludzi,ktorzy mysla inaczej,podczas gdy tak naprawde to oni
        tych ludzi jeszcze bardziej utwierdzaja w ich przekonaniach.
        Inny przyklad,to przyklad,kiedy ludzie tutaj zapalczywie bronia praw
        dzieci nienarodzonych,wystepujac przeciw aborcji.W gruncie rzeczy utwierdzaja
        oni tych zwolennikow aborcji w slusznosci swego pogladu.
        A zatem w Internecie nie istnieje cos takiego jak oddzialywanie poprzez
        przekonanie,ale tylko poprzez logike conajwyzej,i tez w ograniczonych granicach
        A zatem Internet jest jakby "martwy",bo nie podlega regolom normalnej rozmowy
        a wiec i przekonywania,czy pouczania.
        Osoba ktora do nas mowi jest tylko nickiem i niczym wiecej,a wiec mozna
        z tym zrobic co sie chce.Ma to swoje zle,ale i dobre strony,bo czasami
        mozemy poprzez taka wymiane mysli,zdan,i spostrzezen dowiedziec sie czegos,
        ale jako kto kto obserwuje to z zewnatrz i nie jest zaanagazonay w dyskusje.
        Stad najwiecej na tych wszystkich sporach korzystaja ci o ktorych nie wiemy
        ze tylko przeczytali to i odeszli.
        To sa dobre strony,a zle,to takie ze zostaje w ten sposob zatarta powoli
        roznica pomiedzy prawda a rzeczywistoscia,jak i wartosc rozmowy jako takiej.
        :)

        • Gość: misiorpisior Re: Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjem IP: 81.210.14.* 29.08.04, 09:59
          > To zalezy kogo pouczamy chyba i dlaczego?

          Tak tez mysle.
          Mozna postepowac madrze albo glupio. Uwazam, ze glupio jest wtedy, kiedy przekazujac wlasne doswiadczenia zaczynam byc nieswiadomy istnienia wiedzy tej poza moja glowa. Lekcewaze ja i sila rzeczy tego drugiego czlowieka. To jest przejaw klapek na oczach, braku pokory. Pisalem o pouczaniu wynikajacym z takiego wlasnie podejscia. No i zlosliwosci... Ta chyba tez wiaze sie z wewnetrzna niedoskonaloscia.
          pozdrawiam

          misiorpisior
          • Gość: dodo Re: Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjem IP: *.dyn.optonline.net 29.08.04, 12:05

            Tak,wlasnie o tym pisze.
            Ale,czy kazdy z nas zawsze zachowuje sie tak?
            Te tzw.ciagoty do pouczania maja zwykle ludzie niedowartosciowani,
            czegos im brak,cos bylo w ich przeszlosci,i teraz chca byc kims.
            Internet daje wlasnie taka mozliwosc,ktora wytwarza u nich poczucie
            waznosci jakiejs,i dlatego wypisuja rozne pierdoly,od sasa do lasa.
            A wiec sa tu tacy co mowia,ze Boga nie ma,ale i tacy ktorzy w obrzydliwie
            opryskliwym szczekaniu na tych bezboznikow mowia,ze jeszcze spotka ich za
            to nalezyta kara,za plucie przeciw Bogu i KK.
            I tak w kolko sie opluwaja.
            Sa inni,mieniacy sie profesjonalistami,ktorzy wiedza dokladnie co i jak,
            tacy sa strasznie smieszni,bo podchodza do kazdego problemu na forum,
            jakby to byl ich problem zycia i smierci,podczas gdy to sa tylko ich
            litery na ktore nikt nie zwraca uwagi.
            Tacy to juz sa ludzie,poprostu rozni.
            Trudno ich za to winic,wrecz przeciwnie,wszyscy oni potrzebuja wsparcia,
            i czasami jest dobrze odpowiedziec na jakis post twierdzaco,po to tylko
            aby jego autor poczul sie lepiej,bo to wiecej dobrego moze zrobic niz
            dyskusja na tematy,ktore z gory sa skazane na niepowodzenie.
            Takie wlasnie jest Internet,i trzeba sobie z tego zdawac sprawe.
            Poniewaz jest to rzecz nowa nie wszyscy jeszcze to pojmuja,byc moze
            dopiero nasze dzieci,beda juz inaczej na to wszystko patrzec.

            • Gość: misiorpisior Re: Pouczanie innych sprawia nam fizyczną przyjem IP: 81.210.14.* 29.08.04, 12:49
              > Ale,czy kazdy z nas zawsze zachowuje sie tak?

              Przyznaje, ze czasami zdarza mi sie zachowac w podobny sposob. Niekiedy jest to wina emocji a niekiedy brak uwagi. Czuje, ze duzo czasu musi minac by nauczyc sie dobrze postepowac. To walka z wlasnymi slabosciami, to nabywanie umiejetnosci odnajdowania zlego w sobie, a nie w swiecie, ktory jest wokol mnie.
              Mysle, ze na tej podstawie mozna probowac ograniczac przeswiadczenie o swojej nieomylnosci, nie tylko w internecie. A wlasciwie nawet czesciej w realnym swiecie, ogolnie wszedzie i zawsze.

              misiorpisior
    • Gość: orange unicorn karanie sprawia nam fizyczną przyjemność!:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 18:36
      to już rozumiem dlaczego ludzie lubią zabawę w "policjantów i złodziei" w łóżku
      :)))))
      • Gość: eduk Re: karanie sprawia nam fizyczną przyjemność!:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 07:05
        To nie nadaje się do łóżka,ale tak na prawdę "przyjemność" sprawia nam
        zaślepienie.Człowiek który sądzi,że dobrze karze odczuwa przyjemność,a ofiara
        odczuwa to jako dotkliwy dysonans i wybryk.To właśnie kara jest przeszkodą w
        harmonijnym rozwoju,chociaż do życia "trzeba" czasem zgłupieć.
    • Gość: pea Ameryki nie odkryli? IP: 195.136.246.* 30.08.04, 11:56
      Nie czytałam oryginalnego artykułu w Nature, ale przynajmniej ta relacja w GW
      stawia te badania w nieco dziwacznym świetle. Błędem jest stawianie sprawy w
      ten sposób: albo coś wynika z kultury albo z biologii bo tych spraw nie da się
      oddzielić. Przecież właśnie w ten sposób kultura oddziaływuje na ludzi, że
      pewne rzeczy kojarzy z przyjemnością a inne z przykrością i to się utrwala w
      mózgu (bo gdzieżby indziej?). Dlatego nic dziwnego, że potem w funkcjonowaniu
      mózgu to widać - czemu tu się dziwić? Wszystko co robimy, choć wyuczone często
      "kulturowo", robimy dzięki procesom mózgowym. Na tym polega yczenie, że to,
      czego się uczymy utrwala sie w mózgu. Czy poziom edukacji jest na prawdę tak
      niski nawet wśród dziennikarzy, że ta prosta prawda jest dla nich
      niespodzianką?
      Same badania pewnie wniosły coś nowego, ale dziennikarka pewnie nie zauważyła
      co to byłoi nie zawarła tego w artykule.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka