Dodaj do ulubionych

Tajemniczy GRID czyli...

26.05.05, 10:19
...Gay-Related Immuno Deficiency.
Wie ktos cos wiecej na ten temat?
Skad sie to wzielo, jakie sa tego
objawy, ja sie to leczy (jesli sie
to w ogole leczy), i jakie sa tego
skutki dla spoleczenstwa?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja(j) Tajemniczy GRID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 10:56
      Jasny parasol! Jednak złapałeś to swiństwo?! Kiepskie perspektywy.
      Ubolewania, Ja(j)
      • Gość: Kagan Re: Tajemniczy GRID IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.05.05, 11:28
        Przedwczesna radosc! Teraz dostaje sie AIDS, a nie GRID! ;)
    • peilung Re: Tajemniczy GRID czyli... 26.05.05, 10:57
      W wczesnych latach 80-tych wybuchła wśród amerykanskich szwuli (gejow) panika.
      Pojawila się nowa choroba o ktorej poprzednio nic nie wiedziano. Tak wówczas
      nazwano „GRID” (Gay Related Immuno-Deficiency ) zwiazek słabości
      immunologicznej z hosexualizmem.
      Bardzo szybko stało się jasne , ze jest to choroba z smiertelnym skutkiem i ze
      coraz wiecej ludzi na nią zapada.
      W 1988 odkryto viris HIV , z GRID został AIDS (=Acquired Immuno-Deficiency
      Syndrome, nabyta choroba slabosci immunologicznej.).
      Ponieważ virus nie troszczy się o upodobania sexualne , ostatecznie jasnym tez
      było , ze nie tylko szwule infekowali się HIV’em.
      Także heterosexualni musieli zająć się AIDS’em.

      A = Acquired
      I = Immune
      D = Deficiency
      S = Syndrome
      Grids/Aids is a homosexual cancer and homosexual lover/supporter are trying
      to support them and changing the name , changing dates, as well hiding such
      facts one way or the other. Don't trust these lying homosexual supporters.
      African/Black got this by White/European (homosexual cancer) which was
      done on them at hight of cold war (by american government south african
      government) to test weapons on live human being.

      • Gość: Kagan Re: Tajemniczy GRID czyli... IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.05.05, 11:27
        Ale wszystko zaczelo sie od szwuli. Po prostu czesc
        szwuli (tym tak znani, jak np. Oscar Wilde)
        sa "both ways", i rozniesli zarazki GRID na normalna,
        heteroseksualna populacje. Niemniej gdyby po odkryciu
        GRID odizolowano gejow od zdrowej reszty spoleczenstwa,
        to pewnie nie bylo by tej epidemii w Afryce, i milionow
        ofiar. A tak to gejowskie lobby ma na sumieniu miliony
        istot ludzkich, zmarlych na ow GRID, politycznie-poprawnie
        zwany teraz AIDS, zgodnie z najlepszymi tradycjami Orwellowskiej
        nowomowy (newspeak)... :(
        • Gość: scept89 mylisz wirusy IP: *.ljcrf.edu 26.05.05, 11:56
          szczep/gatunek wirusa zabijajacego Afrykanczykow jest inny od tego z USA i
          Euriopy Zachodniej nie mowiac juz o tym ze AIDS w Afryce wrecz wspaniale daje
          sobie rade bez gay bath-houses. Roznosi sie wsrod heterykow jak burza niestety...

          Jesli juz musisz kogos winic to obroc swoj miecz straszliwy przeciwko bush-meat
          hunters co to malpy wybijaja i jedza. Zapewne w ten sposob wirus przeskoczyl z
          malp na ludzi.

          Acha, jesli zycie Hindusow Ci mile to po pierwsze zobacz dokumentalny film "Born
          into Brothels" nastepnie zaproponuj izolacje heteroseksulanych.

          • kaganowski Re: mylisz wirusy? 26.05.05, 12:10
            Nie myle. Oczywiscie ze obecnie wirus GRID/HIV w USA
            jest inny niz ten oryginalny z Afryki, czy tez obecny w Indiach,
            a to poniewaz ulega on ciaglym MUTACJOM! A jak przeskoczyl
            z gejow na normalnych ludzi, to nic dziwnego, ze zaczal
            sie roznosic szybciej, bo pomimo tej calej szwulowskiej
            propagandy, geje to jednak mniejszosc: szkodliwa a halasliwa,
            ale zawszec mniejszosc. I szkoda, ze nie zostala ona w pore
            odizolowana od zdrowej wiekszosci... :( A teraz jest juz chyba
            za pozno... :(
            • Gość: scept89 Re: mylisz wirusy? IP: *.ljcrf.edu 26.05.05, 12:27
              naprawde myslisz ze to geje polowali na malpy gdzies w np. Zachodniej Afryce,
              zakazili sie przy rozczlonkowywaniu tejze, a nastepnie wszystko wokol wyciupciali?

              Wg en.wikipedia.org/wiki/SIV
              "The origin of HIV is now generally attributed to SIV from African primates.
              HIV-2 is most closely related to SIV-sm, the SIV strain from Sooty Mangabey.
              HIV-1 is closely related to the chimpanzee strain of SIV, SIV-cpz. The most
              likely route of transmission from monkeys to humans involves the contact with
              the blood of hunted animals."

              HIV-2 to wlasnie ten afrykanski. Czyli od malp mamy HIV-2, ktory pewnie pozniej
              zmutowal i dzieki bialasom spragnionym safari (w szerokim tego slowa znaczeniu)
              przeniosl sie do USA/Europy i dalej w swiat.



              • Gość: Kagan Re: mylisz wirusy? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.05.05, 12:58
                Ale jak sama ORYGINALNA nazwa czyli GRID wskazuje,
                te chorobsko na poczatku bylo ograniczone tylko
                i wylacznie do gejow, a i dzis ryzyko zarazenia sie
                GRID/HIV podczas stosunku hetero w I swiecie jest
                znikome, zas podczas stosunku homo bardzo wysokie.
                I o to chodzi: o odizolowanie od zdrowej reszty
                spoleczenstwa grupy, ktora ma najwiekszy wklad
                w roznoszenie owych wirusow!
                • scept89 totalitaryzm? 27.05.05, 03:53
                  Twoja podstawowa teza (schwule odpowiedzialni za AIDS u Afrykanczykow) jest jak
                  pewnie sobie z tego zdajesz sprawe zupelnie nieprawdziwa. Co do rozniesienia
                  cholerstwa w Stanach i Europie to zgoda, 15-20 lat temu byli oni (geje) glowna
                  grupa ulegajaca zakazeniom.

                  W 2005 kon juz dawno uciekl ze stajni i przewspaniale sie wsrod
                  heteroseksualnych nawet nie sodomitow przemieszcza. Przywalanie gejom nie ma w
                  tym momencie najmniejszego sensu, chyba ze jak podczas rewolucji "za
                  pochodzenie" bedziemy glowy scinac coby za dawne przewiny danej grupy
                  spolecznej/orientacji seksualnej sie zemscisc.
                  Co wiecej jesli internowac schwuli to dlaczego nie prostytutki? Jesli
                  prostytutki to dlaczego nie ich klientow? A co z cudzoloznikami uprawiajacymi
                  seks pozamalzenski?
                  I tak w prosty sposob toczac sie po rowni pochylej dochodzimy do wniosku ze
                  trzeba by bylo izolowac wszystkich co to purytanskich zasad czystosci nie
                  wyznaja bo inaczej to nam zaglada, co tam, ZAGLADA!!!! grozi.

                  Jak zapewne wiesz mimo drastycznych srodkow (zatapianie barek z prostytutkami w
                  Chinach po zwyciestwie komunistow) prostytucja odrodzila sie tam calkiem niezle.
                  Podobnie zadziala ich i gejow internowanie -> wiecej podziemia, mniej
                  dobrowolnych testow, wiecej zachowan typu: "a ja wam q---a pokaze" wsrod
                  zarazonych wirusem.

                  W sredniowiecznej Europie ludziska wpadli na pomysl aby wina za dzume zrzucic na
                  bezboznych Zydow -> sporo ich tez wtedy wybito. Teraz mamy sie bawic w
                  ostracyzowanie/obozy dla bezwstydnych gejow? Wolne zarty.

                  pozdr.

                  • Gość: Kagan Re: totalitaryzm? Niekoniecznie. IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 27.05.05, 04:41
                    Niestety, nawet w demokracji zamyka sie ludzi roznoszacych
                    zarazki chorob zakaznych. Nie widze innego wyjscia, jak
                    obowiazkowe testy na obecnosc wirusa GRID(AIDS)-HIV dla
                    osob ze sklonnosciami homoseksualnymi i tzw. sex workers,
                    oraz przymusowa izolacje nosicieli wirusa HIV.
                    Prostytucja to jest zas cos zupelnie innego niz homoseksualizm.
                    Po pierwsze to jest rodzaj dzialalnosci gospodarczej,
                    po drugie bywa ona tez homoseksualna.
                    Qurva to "najstarszy zawod swiata", wiec
                    zwalczanie heteroseksualnej prostytucji sensu nie ma, trzeba
                    ja tylko regulowac, w tym regularnie badac prostytutki
                    plci obojga i izolowac te roznoszace chorobska w tym typu GRID.
                    A pseudokultura (wspakultura, jak to ktos ladnie ja okreslil)
                    gejow zasluguje na potepienie. Uwazam, ze powinno sie pokazywac
                    ludziom, jak geje uprawiaja ow seks, szczegolnie analnie, aby sie
                    ci obroncy rzekomo przesladowanych szwuli wreszcie przekonali,
                    ze zachowania homoseksualne sa typowymi zachowaniami anormalnymi.
                    A za rozniesienie w swiat zarazkow GRID(AIDS) homoseksualisci
                    powinni byc odizolowani od zdrowej reszty spoleczenstwa, chyba,
                    ze wyraza ochote byc leczonymi. Homoseksualizm to nie tylko zboczenie,
                    ale i choroba, stad nalezy ja leczyc. Na raka tez nie mamy uniwersalnego
                    srodka, ale go staramy sie leczyc. Podobnie powinno byc ze zboczeniami
                    typu homsoseksualizmu czy pedofilstwa.
                    Pozdr.

    • kaganowski Re: Tajemniczy GRID czyli... 26.05.05, 15:24
      biotech.law.lsu.edu/Books/lbb/x590.htm
      The History of AIDS and ARC
      The terms AIDS (acquired immunodeficiency syndrome) and ARC (AIDS-related complex) are historical artifacts, dating from the period between the recognition of an immunosuppression syndrome in gay men and the identification of HIV. In 1981 physicians in San Francisco and New York City began to see a pattern of unusual infections and cancers in young and otherwise healthy homosexual men. The first report in Morbidity and Mortality Weekly Report (MMWR) focused on the men's infection with an atypical pneumonia and a cancer that had been previously seen only in elderly men of Mediterranean descent.[133]

      Early research quickly pointed to common trends among cases, but these were obscured by many extraneous factors. The most suggestive of these was the use of drugs, such as inhalant stimulants, by some of the affected men. As these leads were being pursued, more cases of the syndrome were diagnosed. While epidemiologically inconsistent with the toxin hypothesis, they had the same distribution as hepatitis B. Many victims were positive for hepatitis B acquired in the bathhouses. The most crucial evidence for an infectious agent was the appearance of the disease in persons who had no visible link with the bathhouses.

      While a toxic agent might have caused the disease among homosexuals and intravenous drug users, it did not explain the development of the disease among recipients of blood and blood products. Initially a mystery, these cases were soon traced back to the blood donors: homosexual men dead or dying of AIDS. The traditional test for an infectious agent was satisfied, and the parallel to hepatitis B was complete. When the antibody test for HIV became available, it was found in frozen blood samples that had been saved during the study of hepatitis B in the late 1970s.

      There was some controversy over what to call this syndrome. Terms such as GRID (gay-related immunodeficiency disease) were considered but rejected in favor of the more neutral AIDS.134 The CDC promulgated a broad surveillance definition of what it called acquired immunodeficiency syndrome to facilitate the reporting and investigation of this new syndrome:

      For the limited purposes of epidemiologic surveillance, CDC defines a case of AIDS as a reliable diagnosed disease that is at least moderately indicative of an underlying cellular immunodeficiency in a person who has had no known cause of underlying cellular immunodeficiency or any other underlying reduced resistance reported to be associated with that disease.[135]

      As cases were reported and analyzed under the broad CDC definition, common patterns emerged. It was found that various combinations of unusual infections, indirect measures of immune system function, and a rare cancer, Kaposi's sarcoma, characterized most of the reported cases. This lead the CDC to revise its definition of AIDS to reflect the most common manifestations presented by the reported cases.[136] The revised criteria took the form of a list of the unusual infections and cancers, abnormal immune system tests, and other diagnostic findings that were significantly correlated with symptomatic HIV infection.
      These revised criteria were sufficiently restrictive to create a class of persons who were infected with HIV and had symptomatic disease but did not meet the CDC criteria for AIDS. These persons were identified as having ARC. Persons with ARC were not reportable, and their numbers did not count toward the CDC's running total of AIDS cases. Persons with ARC also had difficulty in qualifying for categorical programs funded for treating AIDS patients. Moreover, persons who were positive for the then newly discovered HIV but had no symptomatic disease were not reported and followed to track the epidemiology of the disease.

      In 1987 the CDC definition of AIDS was broadened to include neurological symptoms, wasting syndrome, and more common infections such as tuberculosis.[137] This redefined many persons with ARC as persons with AIDS. In our view, once it was possible to test for the presence of HIV and it was proved that persons with AIDS or ARC were infected with HIV, then the presence of HIV or its antibodies should have become the reportable condition. Most states, however, persist in requiring AIDS cases to be reported but do not require the reporting of HIV-infected persons. This masks the epidemiology of the disease in women who do not fit the male-oriented standards for HIV.[138] Given that the latency of AIDS may exceed ten years, counting AIDS cases rather than HIV infection makes it difficult to predict accurately the movement of the disease into new population groups. If the CDC again revises the definition of AIDS to include low T4-cell counts, it is estimated the number of persons with AIDS will double.

      [133]Karposi's sarcoma and Pneumocystis pneumonia among homosexual men--New York City and California. MMWR 1981 Jul 3; 30(25):305-8.

      134Shilts R: And the Band Played On. 1987.

      [135]Leads from MMWR, current trends; update: acquired immunodeficiency syndrome (AIDS)--United States. JAMA 1983; 250:1016.

      [136]CDC: Revision of the CDC surveillance case definition for acquired immunodeficiency syndrome. MMWR 1987; 36(suppl 1S).

      [137]CDC: Revision of the CDC surveillance case definition for acquired immunodeficiency syndrome. MMWR 1987; 36(suppl 1S).

      [138]Chu SY; Buehler JW; Berkelman RL: Impact of the human immunodeficiency virus epidemic on mortality in women of reproductive age, United States. JAMA 1990; 264:225-29.

      • europitek Re: Tajemniczy GRID czyli... 27.05.05, 12:05
        A dlaczego nie ukarac leniwych naukowcow, ktorzy miast szukac lekarstwa zajmuja
        sie roznymi glupotami ? Dolozyc tez trzeba politykom, ktorzy kombinuja caly
        czas jak nie dac pieniedzy na badania i programy lecznicze. Ale zaczac trzeba
        od wybicia wszytkich malpiszonow, ktore sie po dzungli chowaja i ciagle
        produkuja rozne "niespodzianki" na nas przechodzace.(Szympansy jakos nie maja
        problemu z tymi chorobskami i to jest pewnie ich dywersja).
        • pravvdziwystarywjarus Re: Tajemniczy GRID czyli... 27.05.05, 12:25
          Szympansy nie sa temu winne, ze z nimi geje z San Fancisco
          uprawiali seks (na ogol doodbytniczy)...
          • Gość: scept89 szympansy i SF IP: *.ljcrf.edu 28.05.05, 05:38
            czytaj posty powyzej: HIV-1 (ten co to przewaza poza Afryka) jest mniej podobny
            do malpiego niz HIV-2 (Afrykanski i jak najbardziej heteroseksualny). Czyli
            zakladajac najmniejsza liczbe przeskokow i mutacji:
            SIV (Malpi) -> przeskakuje na czlowieka i mutuje w HIV-2 -> mutuje w HIV-1

            mniej seksualnej fantazji, wiecej lektur zycze...
            • kaganowski Re: szympansy i SF 28.05.05, 12:49
              Mowimy o sytuacji w I swiecie, a tu GRID-HIV to
              glownie domena szwuli...
              • master_in_lunacy coś o odporności Raowej na HIV z ŚN 31.05.05, 11:10
                Zrozumienie zwiazku między rasami
                a zróżnicowaniem genetycznym ma
                ważne konsekwencje praktyczne. Pewne
                polimorfizmy, których częstość wyst
                ępowania różni się w zależnoEci od
                Zróżnicowanie genetyczne ma też
                wpływ na podatnoEć na jedna z największych
                plag naszych czasów – AIDS. U
                niektórych osób występuje drobny ubytek
                materiału w obu kopiach genu kodujacego
                błonowy receptor chemokin 5
                (CCR5). Komórki w ich organizmach
                nie maja na powierzchni tego receptora.
                Tymczasem aby przeniknać do wnętrza
                komórki, większość szczepów wywołującego
                AIDS wirusa HIV-1 przyłacza się
                właśnie do receptora CCR5, dlatego
                pozbawione go osoby sa odporne na zaka
                żenie. Ten polimorfizm genu receptorowego
                CCR5 spotyka się niemal wy-
                łacznie u grup pochodzacych z Europy
                Północno-Wschodniej.
                Kilka innych typów polimorfizmu
                CCR5 nie zapobiega wprawdzie infekcji,
                ale ma wpływ na odsetek przypadków,
                w których zakażenie wirusem
                HIV-1 prowadzi do rozwinięcia się
                AIDS i śmierci. Niektóre z nich wywo-
                łuja podobne skutki w różnych populacjach;
                inne wpływaja na tempo rozwoju
                choroby tylko w wybranych grupach.
                Znany jest nawet polimorfizm opóźniajacy
                postępy choroby u Europejczyków
                i Amerykanów a przyśpieszajacy
                jej rozwój u Afroamerykanów. Naukowcy
                moga badać efekty specyficzne dla
                konkretnych populacji – i posługiwać
                się ta wiedza w terapii – jedynie wtedy,
                kiedy potrafia przypisać pacjentów do
                poszczególnych grup.
                • master_in_lunacy Re: coś o odporności rasowej na HIV z ŚN n/t 31.05.05, 11:13
                  • Gość: Kagan Re: coś o odporności rasowej na HIV z ŚN n/t IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 31.05.05, 11:38
                    Czyzby natura bronila sie w ten sposob przed eksplozja
                    demograficzna w tzw. III swiecie? Pisal o tym Lem w SEX WARS,
                    ale odrzucal (choc nieprzekonywujaco) te powyzsza hipoteze!
                    • europitek Re: coś o odporności rasowej na HIV z ŚN n/t 31.05.05, 12:17
                      Matka Natura nie interesuje sie polityka i nie czytuje Lema. Gdybyś
                      ogladal "Smerfy" na dobranoc, to bys wiedzial. :) (Ja ogladam regularnie).

                      Te polimorfizmy tez raczej nie sa "odpowiedzia" na AIDS, gdyz zapewne istnialy
                      wczesniej niz powstala "sprawa" AIDS. "Odpowiedz" nie poprzedza "pytania". Inna
                      sprawa ,ze w obecnej sytuacji warianty odporne maja szanse na wieksze
                      rozpowszechnienie sie wsrod ludzi.
                      • Gość: Kagan Re: coś o odporności rasowej na HIV z ŚN IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 31.05.05, 12:32
                        Natura dazy jednak do rownowagi, a ludzie ja zaklocaja.
                        A najbardziej ja zaklocaja ludzie z III swiata.
                        Wiec moze to nie tylko przez przypadek wirusy GRID/HIV
                        lubia najbardziej Murzynkow i innych Hindusow?
                        I skad u ciebie ta wiara w uniwersalnosc "causalistyki",
                        czyli ze w to, iz przyczyna musi zawsze poprzedzac skutek?
                        Masz na to jakis dowod?
                        Pozdr.
                        • master_in_lunacy Re: coś o odporności rasowej na HIV z ŚN 31.05.05, 12:51
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Natura dazy jednak do rownowagi, a ludzie ja zaklocaja.
                          > A najbardziej ja zaklocaja ludzie z III swiata.
                          > Wiec moze to nie tylko przez przypadek wirusy GRID/HIV
                          > lubia najbardziej Murzynkow i innych Hindusow?
                          > I skad u ciebie ta wiara w uniwersalnosc "causalistyki",
                          > czyli ze w to, iz przyczyna musi zawsze poprzedzac skutek?
                          > Masz na to jakis dowod?
                          > Pozdr.

                          Gdzieś czytałem o tym, że populacje północnowschodnie prawdopobnie zawdzięczają odporność na HIV tym, że w przeszłości były nim dotknięte i to wynik selekcji,
                          jeśli HIV jest naturalnym wirusem to jest małoprawdopodobne by zatakował ludzkość
                          dopiero pod koniec XX wieku, po prostu wcześniej nikt nie potrafił go rozpoznać.
                          • pravvdziwystarywjarus Re: coś o odporności rasowej na HIV z ŚN 31.05.05, 13:19
                            Tez mozliwe. Nie mam nic przeciwko bycia potomkiem
                            rasy uodpornionej na te swinstwo (GRID/HIV)...
                            • europitek Re: coś o odporności rasowej na HIV z ŚN 31.05.05, 15:15
                              Tego wczesniejszego kontaktu z HIV mozemy sie tylko domyslac - moze to bylo
                              jakies inne "swinstwo", na ktore jest podobne "lekarstwo". Tego "poki co" to
                              nie wiemy.
                        • europitek Re: coś o odporności rasowej na HIV z ŚN 31.05.05, 15:43
                          Moze to HIV bardziej ich lubi, a moze to oni bardziej go lubia. Zreszta w
                          Europie tez jest wiele narodow-sympatykow tego "robaczka".

                          W kwestii przyczynowo-skutkowosci nie bede owijal w bawelne: piteki to bardzo
                          stara rasa, ktorej najstarsze ustne przekazy mowia, ze w swiecie makroskopowym
                          przyczyny poprzedzaja skutki. I nie mecz mnie takimi problemami, bo nic z tego
                          nie wyjdzie - w 5 roku zycia wyksztalca sie nam blokada aksjologiczna.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka