Dodaj do ulubionych

O spanku i Alzheimerze

07.06.05, 18:50
wielu pewno wie, wielu nie,
w kazdym razie - ostroznie z phisiostygmine.
Nie warto tez robic wielu rzeczy ktore zaburzaja SWS.
No i najwazniejsze- uwazajcie na palenie przy spiacych dzieciakach. I
prowadzenie przed spaniem. Kierowcom zawodowym taki sen moze wystarczyc-
naukowcom- nie za bardzo ;)
Obserwuj wątek
    • biedronka24 spijcie smacznie 07.06.05, 18:54
      i nie budzcie zwlaszcza tych, ktorzy dopiero co zasneli, a beda madrzejsi ;)
      • Gość: motylek25 Re: spijcie smacznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 19:01
        Biedronko, spróbuj może na forum schizofrenia. A teraz odfruń.
        • biedronka24 motylku nie czytujesz Nature regularnie 07.06.05, 19:05
          wiec nie wiesz o co chodzi. Referuje wyklad pana z Lubecki..
          A teraz wypij swoj nektarek do konca...
          Bo zle spales dzisiaj...
          Jest o psychologii blizszej nauce- wiec tej co lubisz. A pytales o to kiedys-
          pamietasz? Nie? Sypiaj wiecej
    • t0g Lepiej cos powiedz o 100-leciu Reytana? 07.06.05, 19:07
      Bylas? (znaczy ja nie pamietam dokladnie daty, ale to mialo sie odbyc na
      poczatku czerwca, te obchody).
      • biedronka24 niestety nie 07.06.05, 19:10
        mialam kupe roboty u siebie. Tak to bywa. Zaluje. Popytam o date.
        Ale jesli chodzi o sprawy proceduralne - to wiesz - rapid Eye nie mialam
        ostatnio zbyt wydajnego :)
      • t0g Re: Nature 07.06.05, 19:15
        Kurcze, kiedys jako autor publikacji mialem prawo do ogromnej znizki, ale to
        jest tylko na ograniczony przeciag czasu, a ostatnia publikacje mialem w 2000
        roku i juz mi to prawo wygaslo. Wiec tylko nieregularnie czytuje Science, ktore
        zona z kolei prenumeruje. Ale Nature jest fajna i ja wole od Science, prawde
        mowiac. Czy jeszcze pisuje tam taki felietonista od roznych zwariowanych idei?
        Jak on sie nazywal, kurcze?
        • biedronka24 Ja rzadko czytuje 07.06.05, 19:21
          bo wertuje glownie jak mi sie spodoba wyklad. Cytuje zas tylko swoje dziedziny.
          Snem sie nie zajmuje.
          Ale pamiec mnie troche interesuje.
          Na przyklad tych, ktorzy twierdzili kiedys ze sa wierzacy a potem przenosza
          hamerykanskie niezbyt madre spory na grunt polski- z wielkim trudem bo nie ma
          tych sporow ani jak, ani (co wazniejsze) po co- zadzierzgnac:).
          Szalonych i z pomyslami jest duzo. Jest taki jeden pan ktory z USA przeniosl sie
          do Oksfordu i w naszej dziedzinie ma zawsze rekaw pelen pomyslow.
          Ja jesli cos czytuje to glownie Nature- Neuroscience. A i to nieregularnie.
          Felietonistow wogole nie pamietam - przepraszam, bo rzadko sie przydaja w mojej
          pracy. Rozumiesz- tu akurat uklad dopaminergiczny.
          • t0g Re: Ja rzadko czytuje 07.06.05, 19:34
            Od dwoch miesiecy absolutnie sie uspokoilem o polskie sprawy - jestem w
            odniesieniu do nich przesiakniety takim optymizmem, ze szczegoly w ogole
            przestaly mnie interesowac. Bedzie swietlanie!

            Obfitosci mszyc zycze,

            pozdrawiam, t0g
        • meehow1 Re: Nature 07.06.05, 20:31
          Kurcze, pracujesz w jakims biednym uniwersytecie, skoro nie stac go na
          prenumerate Nature ;) Kiedy ja jeszcze "robilem w nauce", w kazdym instytucie,
          do jakiego rzucil mnie los, Nature byla ogolnie dostepna. Co wiecej, kiedy
          pozniej pracowalem w pewnej redakcji - w Polsce! - tez dostawalem najswiezsze
          numery tego czasopisma. Dodatkowo mialem jeszcze dostep przez internet.
          • t0g Re: Nature 07.06.05, 21:46
            meehow1 napisał:

            > Kurcze, pracujesz w jakims biednym uniwersytecie, skoro nie stac go na
            > prenumerate Nature ;) Kiedy ja jeszcze "robilem w nauce", w kazdym instytucie,
            > do jakiego rzucil mnie los, Nature byla ogolnie dostepna. Co wiecej, kiedy
            > pozniej pracowalem w pewnej redakcji - w Polsce! - tez dostawalem najswiezsze
            > numery tego czasopisma. Dodatkowo mialem jeszcze dostep przez internet.

            Oczywiscie, ze jest dostępna, i w centralnej bibliotece, i w wielu wydziałowych
            - a ponadto z uniwersyteckiego komputera mogę czytać wydanie internetowe. Ale ja
            jestem leniuszek i jesli mi czegos do domu nie dostarczą, to nie ma nadziei, bym
            przeczytał... Ja nawet do PRL bardzo rzadko zagladam, choc to już prawdziwy skandal.
            • meehow1 Re: Nature 07.06.05, 23:05
              A nie mozesz pogadac z bibliotekarzem, zeby Ci podal login i haslo? Ja tak raz
              zrobilem i moglem czytac Nature na domowym komputerze.
              • t0g Re: Nature 07.06.05, 23:48
                Domowy komputer jest bez reszty opanowany przez córke... A ja ponadto jestem
                człek o konserwatywnych upodobaniach i nie lubie czytać on-line. Ja lubię miec
                numer wydrukowany na papierze, ktory moge przed soba rozłozyć.

                Ponadto, to ja juz trochę trace zainteresowanie tym, co się dzieje w nauce,
                muszę się po cichu przyznac... Mam kupę roboty z przygotowywaniem zajęc, lubię
                pracować nad tym wieczorami - i JESZCZE do tego miałbym czytać jakąs literaturę
                naukową? Ja na takie dodatkowe rozrywki nie mam zupełnie czasu. Ja w ogóle nie
                wiem co to kino, telewizja...
    • Gość: Ja(j) Nie śpisz, biedronko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 20:46
      Ja tylko z pozdrowieniami z dawnych czasów.
      Myślałem, ze cię już mszyce zjadły, a ty po prostu śpisz.

      BTW: nowy gatunek nam się zalęgł na FN. Poczytaj, to wymiękniesz. Przydałby się
      jakiś środek na mszyce. Asy forum przycichają. A ty śpisz.

      Pozderki, Ja(j)
      • Gość: motylek25 Re: Nie śpisz, biedronko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 22:27
        > Myślałem, ze cię już mszyce zjadły, a ty po prostu śpisz.

        Mszyce nie stanowią dla niej zagrożenia, to ona je pożera. Ma po nich wyjątkowy
        ślinotok. Po konsumpcji wchodzi na pierwsze lepsze forum, by sobie ulżyć.
        Bełkot powstały przy tej okazji robi wrażenie na forumowiczach w postaci
        rozdziawu ust i wybałuszenia oczu. Większość zastyga w bezruchu na dłuższy
        czas, część zasypia.
        • biedronka24 opowiedz o tych ktorych lubisz misiu 08.06.05, 13:38
          - sa tacy - aby?!
          I dodaj tych, ktorzy ciebie lubia i tobie ufaja ;)
          • Gość: motylek25 Re: opowiedz o tych ktorych lubisz misiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:03
            O czym ty w ogóle bredzisz Biedronko ?
            • biedronka24 w szczegole o czyms czego nie znasz 08.06.05, 14:05
              i nie rozumiesz. A warto.
              • Gość: motylek25 Re: w szczegole o czyms czego nie znasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:09
                Tylko psychiatra może pomóc w zrozumieniu, o co ci właściwie chodzi.
                • biedronka24 idz do niego 08.06.05, 14:11
                  ciekawam czy na twoje dolegliwosci pomoze.
                  • Gość: motylek25 Re: idz do niego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:14
                    Moje dolegliwości Biedronko nie polegają na tym ,że wchodzę na forum i wypisuję
                    rzeczy, których sam nie rozumiem. Ale produkuj się dalej, jesteś niezłą gratką
                    dla psychiatrów.
                    • biedronka24 jestes pewien? 08.06.05, 14:19
                      pisujesz o wielu rzeczach a nawet ludziach, ktorych nie rozumiesz.
                      Chcesz logiki? Prosze bardzo- np o mnie.
                      Ponadto- z racji na twa aktywnosc, jestem w stanie sie zalozyc, ze intensywnie
                      sie udzielasz np. w kwestiach religijnych - bo ostatnio glownie na ten temat
                      jest to osobliwe forum.
                      Moge cie tez odeslac do twojego pierwszego postu i udowodnic ci ze nie zadales
                      sobie najmniejszego trudu nawet wyszukania artykulu zrodlowego, ktorego temat
                      zapodalam, a do ktorego miales kilka - calkiem eleganckich wskazowek..
                      To jak marny jenteligenciku? ;)
                      • Gość: motylek25 Re: jestes pewien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:30
                        Spróbuje ponownie dociec o co co własciwie chodzi. Twój przypadek jest
                        intrygujący . Takiego bełkotu w życiu nie słyszałem.

                        > pisujesz o wielu rzeczach a nawet ludziach, ktorych nie rozumiesz.

                        poproszę o przykład Biedronko, przyznaję się jedynie do mszyc.

                        >> Chcesz logiki? Prosze bardzo- np o mnie.

                        Logiki o tobie ? Nie bardzo rozumiem. Bo jeśli chodzi ci o logikę od ciebie -
                        uchowaj Boże, tego sie nie spodziewam.

                        > sie udzielasz np. w kwestiach religijnych - bo ostatnio glownie na ten temat
                        > jest to osobliwe forum.

                        Nie wiem dlaczego skupiasz się na mojej osobie, mając tyle problemów z własną
                        jaźnią, ale odpowiem ci - kwestie religijne mnie nie interesują. Równie dobrze
                        mogłaś zahaczyć o inne, ale właściwie po co ?

                        > > Moge cie tez odeslac do twojego pierwszego postu i udowodnic ci ze nie
                        zadales
                        > sobie najmniejszego trudu nawet wyszukania artykulu zrodlowego, ktorego temat
                        > zapodalam, a do ktorego miales kilka - calkiem eleganckich wskazowek..

                        Biedronko, mnie zaintrygował twój bełokot i usiłuję dociec, co właściwie
                        chciałaś forumowiczom przekazać.

                        > To jak marny jenteligenciku? ;)

                        Marny co, proszę ?
                        • biedronka24 O to, to! 08.06.05, 14:33
                          Gość portalu: motylek25 napisał(a)(niebelkotliwie):

                          > Spróbuje ponownie dociec o co co własciwie chodzi.
      • biedronka24 konsekwencje rozmnozenia :)- witaj 08.06.05, 13:32
        A na mszyce - to wiesz- gnojowka z mlecza albo pokrzywy ;).
        Ponoc wzmacnia i uodparnia.
        W innych przypadkach najlepiej skutkuje mydlo- szare.
        Sloniami co to mysla ze sa cmami - nie przejmuj sie. Cmy niby to do swiatla a
        glownie po nocach lataja- zamiast spac. Swiatla takiego jak w Toskanii nie
        lubia. Maja tylko takie brzydkie narzadu z przodu, co to niby wasy, ale nie wasy
        prawdziwe - bo i u samic. No i leca do tego swiatla by sie spalic...
        • biedronka24 I gdy juz lapki opadaja 08.06.05, 13:37
          to zawsze zostaje piosenka pewnego pana:
          ´The greatest Thing, you´ll ever learn..
          Is just to....
          and be...
          in return´ :)

          Mniej pochmurnego lata zycze. Prognozy nie najlepsze wiec trza bedzie robic z
          kraju Japonie. I tak trzymac. Koi sa bardzo piekne i skutecznie wcinaja komary,
          a meszki wola upaly. Nie ma tego zlego.
          • Gość: motylek25 Re: I gdy juz lapki opadaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:59
            Biedronko, już 14 00, czas wytrzeźwieć boża krówko.
            • biedronka24 to ile w tej malignie swej ciemko 08.06.05, 14:02
              naliczyles tych krakracjonistow? Sa?
              Czy moze specjalnie ich produkujesz zeby robic za bohatera?
              Lec do swojej nie swieczki- ale calkiem nowoczesnej lampki do zabijania komarow.
              • Gość: motylek25 Re: to ile w tej malignie swej ciemko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:04
                Powtórzę pytanie - o czym ty bredzisz Biedronko ? Czy znów mam dokonywać
                rozbioru twoich zdań ?
                • biedronka24 brak ci narzadu wzroku ciemko 08.06.05, 14:06
                  a masz tylko te brzydkie narzady. Stad nie pojmiesz- bo nie masz jak.
                  • biedronka24 a tu pomoc 08.06.05, 14:07
                    poszukaj w molinezjach ;)
                    • Gość: motylek25 nie pij tyle Bierdonko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:11
                      Albo nie pokazuj się w takim stanie na forum.
                      • biedronka24 Gratuluje dowcipu 08.06.05, 14:13
                        rownie zurzyty i wyprany, jak twoj ton powazny.
                        • biedronka24 zuzyty oczywiscie 08.06.05, 14:13
                          i wymiety
        • Gość: motylek25 konsekwencja myślenia biedronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:57
          O tak ten bełkot to w sam raz na forum nauka. Psychiatrzy chyba tu też
          zaglądają. Moze spróbują dokonać rozbioru logicznego myśli, które kołaczą się
          po głowie tego biednego owada w kropki.

          > A na mszyce - to wiesz- gnojowka z mlecza albo pokrzywy ;).
          Ponoc wzmacnia i uodparnia.

          Kogo wzmacnia, mszyce ? Problem w tym Biedronko, że w przypadku mszyc chodzi
          całkiem o coś przeciwnego.

          > W innych przypadkach najlepiej skutkuje mydlo- szare.

          W jakich innych Biedronko ? Chodzi tym razem o osłabienie ? Czy o inny sposób
          wzmacniania ? Mysli masz rozbiegane jak zwykle.

          > Sloniami co to mysla ze sa cmami - nie przejmuj sie.

          Gdzie widziałaś takie słonie Biedronko ? Skąd wiesz, że ktoś się przejmuje
          tym , co kołacze sie po twojej główce ?

          > Cmy niby to do swiatla a glownie po nocach lataja- zamiast spac.

          Niby do , a niby nie. Stanęło na tym , że jednak w nocy. Moze lepiej Biedronko
          nieco pomyśleć, zamiast pleść.

          > Swiatla takiego jak w Toskanii nie lubią.

          Na Boga, a dlaczegóż to Biedronko ? Naukowcy powinni to koniecznie przebadać.

          > Maja tylko takie brzydkie narzadu z przodu, co to niby wasy, ale nie wasy
          prawdziwe - bo i u samic. No i leca do tego swiatla by sie spalic...

          No, całe szczęście, że dodałaś o tym lataniu do światła, bo mógłby ktoś
          pomyśleć, że chodzi ci o słonie.
          A wąsy nie zupełnie prawdziwe, bo u samic ? Samice nie mają wąsów, a
          biedronki rozumu ? Do tego zmierzasz Biedronko ?

          Admin, proszę, pozwól swobodnie wypowiadać się Biedronce na forum nauka, bo to
          przypadek pasjonujący dla psychiatry i językoznawcy.

          • biedronka24 Jakby ci tu powiedziec robaczku 08.06.05, 14:04
            twoja wszechstronnosc jest zabojcza w dokladnym tego slowa znaczeniu. Pewnego
            dnia moze sie okazac ze umiesz siadac na pupci a nie umiesz jesc, bo nie
            bedziesz wiedzial do czego sluza sztucce.
            • Gość: motylek25 Re: Jakby ci tu powiedziec robaczku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:08
              Niczego nie wniosłaś do wyjaśnienia sprawy swych zagadkowych postów.

              Oprócz bełkotu potrafisz napisać coś sensownego ?
              • biedronka24 bo nie wnosilam tobie 08.06.05, 14:10
                wnosilam tym co szukaja.
                A teraz dobrze sie wyspij. Aby zaradzic swojemu dlugotrwalemu deficytowi snu -
                postaraj sie dopomoc swojej szyszynce odpowiednim hormonkiem. Nic innego -
                bardziej naturalnego nie moge ci doradzic:).
                Postaraj sie tez nie zaniedbywac ani tresci ani formy. Bo jedno i drugie ma
                znaczenie. Przekonasz sie.
    • Gość: motylek25 Biedronko, mogę przerwać ten slinotok ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:17
      Spróbuj wyjaśnić kwestię, zawartą w moim poscie.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24893423&a=24928181
      • biedronka24 <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=2489" targe 08.06.05, 14:20
        Wskazowka numer dwa- dla bystrych wolniej-
        Pan nazywa sie Born :)
        • biedronka24 a teraz musze juz isc 08.06.05, 14:21
          bo sa ciekawsze rzeczy niz praca z tymi, ktorym trzeba bardzo pomagac.
          Do ciekawszych rzeczy nalezy np praca SAMODZIELNA.
          Takze - zycze dzielnosci motylku nocny...
          • biedronka24 Jak znajdziesz nieszczesniku ofiarowaty 08.06.05, 14:23
            to nalezy sie kremowka z Europejskiego.
            Moze byc na Poste Restante.
          • Gość: motylek25 Re: a teraz musze juz isc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:37
            Zamiast pomagać innym, spróbuj najpierw sobie. Myslenie to taki propces, który
            można nieco poćwiczyć. Nie zaszkodzą ci np ćwiczenia z logiki, spróbuj najpierw
            SAMODZIELNIE, a w przypadku trudności zwróć się do specjalisty.
            • biedronka24 cotyniepowiesz 08.06.05, 14:42
              a tobie specjalisci pomagaja w mysleniu? ;).
              Nie wiesz co to jest kremowka?
              Nie wiesz co to jest gnojowka?
              Nie wiesz co to mlecz?
              Tos kiepski wieszcz

              A teraz idzze na lake,
              przyjrzyj sie slonku,
              sprawdz ile w nim zostalo promionkow
              Nawet gdy swiat przykryly mgly,
              a z brudnych chmurek smutno dzdzy.

              Zalosnys nedznie. Mizeria po prostu (dla wyjasnienia zwiedly ogorek ze slodka
              smietana - bueee)
              • Gość: motylek25 Wyrazy współczucia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:52
                Żałość mnie ogarnia, gdy cię czytam. Cała nadzieja w tym, że jesteś pijana i to
                tylko stan przejściowy. Ale po co od razu na forum ?
        • Gość: motylek25 Pytio ! jaśniej proszę ! nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:33
          • biedronka24 Jasniej juz nie mozna! 08.06.05, 14:34
            Uwazaj na skrzydelka!

            Flaczkow nie lubie. Zwlaszcza z olejem.
            • biedronka24 Wszystkim innym motylkom slonka pieknego 08.06.05, 14:45
              polecam wyjazd (mimo wszytko) na jakis piknik pod namiotem (chatka moze byc ale
              bez wanny i prysznica!) - najlepiej nad jakies wigierskie albo inne rownie kwitnace.
              Tam nalezy udac sie do kabinki prysznicowej - zanucic wspomniana melodie i
              oczekiwac z drugiej kabinki - ciagu dalszego.
              Jezeli bedzie to nasz piekny kraj- to powodzenie murowane. I tak trzymac kochani;)
              • Gość: motylek25 Re: Wszystkim innym motylkom slonka pieknego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:59
                Polecam weekend, a może nawet nieco dłużej w jakiejś dobrej, prywatnej klinice,
                wyposażonej w miękkie kozetki.Tam w ciszy i skupieniu mozna zastanowić się nad
                sensem słów, które chciałoby się przekazać innym i ewentualnie skonsultować to
                ze specjalistami.
                • biedronka24 droga ciemko- dziekuje skromnie 08.06.05, 15:07
                  zareczam ze nie tylko w klinikach sa miekkie kozetki.
                  Sa one mianowicie w wielu miejscach i do roznych celow moga sluzyc. Domyslam sie
                  ze sie nie domyslasz. Ale i tak dziekuje- na pozegnanie.
                  Tymczasem tobie nie moge polecic - nawet nucenia (mimo twych narzadow) bo
                  jeszcze przyszlyby mi na mysl inne jakie sanitariaty- a to nie byloby elegancko
                  nie tylko dla motylego swiatka.
                  Moze tylko- uzyj narzadow do tego do czego sluzyc maja i sluchaj, zamiast biegac
                  za swieczka tudziez kagankiem jakim.
                  • Gość: motylek25 Re: droga ciemko- dziekuje skromnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 15:11
                    biedronka24 napisała:

                    > zareczam ze nie tylko w klinikach sa miekkie kozetki.

                    Choć raz coś z sensem. Robisz postępy.
            • Gość: motylek25 Re: Jasniej juz nie mozna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:55
              oprócz bełkotu, masz jeszcze coś do powiedzenia ?
    • ewa8a Re: O spanku i Alzheimerze 10.06.05, 18:28
      biedronka24 napisała:


      > No i najwazniejsze- uwazajcie na palenie przy spiacych dzieciakach. I
      prowadzenie przed spaniem. Kierowcom zawodowym taki sen moze wystarczyc-
      naukowcom- nie za bardzo ;)



      Być może maestria przekazu Biedronki jest dla mnie zbyt skomplikowana, bo za
      nic w świecie nie mogę zrozumieć przestrogi, dotyczącej prowadzenia przed
      spaniem. Martwię się tym odkryciem, bo nader często zdarza mi się prowadzić, a
      potem zapaść w sen, a nie zdawałam sobie sprawy, że może to być niebezpieczne.
      ,,,Kierowcom zawodowym taki sen wystarcza’’, mnie - przyznam na ogół też,
      nawet jak wcześniej nie prowadzę, naukowcom – nie za bardzo, a szkoda,
      widocznie naukowcy mają wieksze zapotrzebowanie na sen i powinni jeszcze
      przysypiać w trakcie prowadzenia .
      A może Biedronce to wcale nie chodziło o prowadzenie SAMOCHODU ? Pozostaje mi
      mieć nadzieję, że Biedronka mimo pożegnania jeszcze wróci do tego wątku i
      wyjaśni kwestię, bo jestem poważnie zaniepokojona.


      • Gość: motylek25 Re: O spanku i Alzheimerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 01:20
        Nie zadawaj biedronce takich trudnych i konkretnych pytań. W odpowiedzi możesz
        usłyszeć coś, co wprawi ci w osłupienie, bo u bierdonki to normalne, że ty o
        gruszce, ona o pietruszce.
        • biedronka24 drogi motylku 11.06.05, 15:46
          nie sadze by ewa- z racji nika- miala cos co moze sie JEJ oslupic. Popelniasz
          kolejny blad- przysiadajac tam - gdzie nie lubisz byc. Mam dobra rade- poszukaj
          nektarku tam - gdzie ci smaczno zamiast oddawac sie masochizmowi. To straszne -
          naprawde chciec a nie moc. Szczerze ci wspolczuje.
      • biedronka24 Czesc Ewo 11.06.05, 15:38
        chodzi o adrenaline.
        To stara prawda ze jej nadmiar przed snem nie pomaga w zasypianiu.
        Zadymione pomieszczenie tez dziala na uklad adrenergiczny..
        Kiedys sadzono ze dla pamieci najistotniejsza ta faza snu, ktora nazywa sie
        Rapid Eye Movements, w skrocie REM.
        Dzis wiadomo - ze dla tej swiadomej pamieci zwanej inaczej deklaratywna
        najistotniejszy jest jednak tzw. sen gleboki, faza ktora jest poczatkowa faza snu.
        Trudno pozbyc sie adrenaliny nagromadzonej podczas jazdy przed snem. A pisze o
        tym- bo ja tez i moj malzonek- z tych jezdzacych.
        Plytki sen- moze wystarczyc kierowcom do jazdy i wykonywania standardowych -
        wyuczonych czynnosci, ale do pracy naukowej, i innej wymagajacej koncentracji i
        sprawnej pamieci swiadomej - nie za bardzo.
        To tez kolejny argument przeciwko paleniu w pomieszczeniach gdzie spia/beda
        spac- dzieci. Wcale nie bagatelny bo ta pamiec jest bezwzglednie konieczna przy
        uczeniu sie nowych rzeczy. W trakcie snu SWS- czyli tego glebokiego czlowiek nie
        tylko ´procesuje´ informacje z dnia w ktorym sie czegos uczyl ale i uczy sie we
        snie- krotko mowiac po takim snie popelnia mniej bledow niz ktos - komu te faze
        snu przerwano i zaklocono - nawet jesli potem probowal ´odsypiac´.
        Po prostu jesli np wracasz z konferencji, kursow itd, to lepiej nastepny dzien
        przeznaczyc na odespanie niz calodzienna jazde- do poznego wieczora. Lub tez
        trase podzielic tak - by zostalo jeszcze pare godzin na relaks przed snem.
        • biedronka24 jezeli interesuje Cie konkretny aspekt 11.06.05, 15:48
          - to powiedz jaki.
          Watek dotyczy nie tyle kierowcow co spania i jego znaczenia dla procesu uczenia
          sie i zapamietywania.
        • ewa8a Re: Czesc Ewo 12.06.05, 07:56
          Rozumiem że przestroga o nie prowadzeniu przed spaniem wynika jedynie z troski
          o nasz sen, który może być zakłócony nadmiarem adrenaliny, powstałej w wyniku
          jazdy. Już się obawiałam, że są jakieś poważniejsze przyczyny.
          Wszystko to może być prawdą przy założeniu, że jazda samochodem jest
          stresująca ( czy jest ?), a adrenalina jest reakcją organizmu na ten stres. Z
          własnych doswiadczeń mogę jedynie powiedzieć, że długa jazda samochodem
          wywołuje u mnie zmęczenie, które nie tylko nie utrudnia snu, a wręcz go
          przyspiesza. Przeciwko tej teorii świadczy również fakt, że tak wielu
          kierowców zasypia za kierownicą.


          • biedronka24 Jak najbardziej powazne 13.06.05, 11:33
            nie chodzi o to czy wogole Ewo zasniesz, bo jak najbardziej. Nie o to chodzi.
            Jesli zasniesz po stresie to jakosc tego snu dla twojej zdolnosci do uczenia sie
            bedzie zupelnie inna.
            Oczywiscie jesli nie uczysz sie niczego nowego, jesli nie musisz rozwiazywac
            nowych problemow a raczej w zyciu korzystasz ze stereotypowych czynnosci to nie
            ma to dla ciebie wiekszego znaczenia. Jesli jednak myslisz o swoim potomstwie,
            czy o kims kto z takimi problemami sie zmaga- a wiec musi na codzien uczyc sie
            czegos nowego i korzystac z zasobow pamieci i wiedzy - lepiej przed snem nie
            prowadzic.
            Prowadzenie samochodu tak czy siak podnosi poziom adrenaliny. Jezeli to cie
            interesuje mozesz go sobie zmierzyc - np po jezdzcie polskimi drogami - ale nie
            tylko.
            Ja nigdzie nie napisalam ze zmeczony czlowiek nie zasypia- nie wiem skad to
            wywnioskowalas. Ja tylko napisalam ze jest roznica w jakosci tego snu dla
            naszego procesu uczenia sie i dla pamieci.
            Adrenalina zawsze sie wyzwala przy prowadzeniu bo to czynnosc wymagajaca stanu
            ´podwyzszonej gotowosci´ np w procesie wymijania tzw. wyscigu rydwanow. Pewno
            nieczesto jednak jezdzisz - skoro nie wiesz co mam na mysli.
            Nie chodzi zreszta tylko o adrenaline, a caly uklad chormonow pobudzanych m.
            innymi przez nikotyne, oraz wiele czynnosci, w tym - z cala pewnoscia jazde
            samochodem.
            Jesli chcesz szczegolow- odsylam cie do pracy oryginalnej- i wtedy stwierdz
            prosze na ile mozesz przeprowadzone doswiadczenia ´podwazyc´.
            Bede bardzo ciekawa i chetnie wlacze sie do dyskusji.
            Hej
            • owca_czarna Re: Jak najbardziej powazne 13.06.05, 15:31
              biedronka24 napisała:


              > Jesli chcesz szczegolow- odsylam cie do pracy oryginalnej- i wtedy stwierdz
              > prosze na ile mozesz przeprowadzone doswiadczenia ´podwazyc´.
              > Bede bardzo ciekawa i chetnie wlacze sie do dyskusji.
              > Hej

              Biedronko podaj link do tej pracy oryginlnej. Problem mnie trochę
              zainteresował, ponieważ zaprezentowana teoria naukowców nie zgadza sie z samym
              zyciem..... mój mąż po dachowaniu samochodem nie miał nawet podniesionego
              ciśnienia (raport powypadkowy) więc coś ta teoria legnie w gruzach. Nalezy do
              tego typu osób, którym stres pozwala na szybsze przyswojenie materiału i
              zdwojenie koncentracji (uwielbia roznego rodzaju publiczne występy, które uważam
              za najbardziej stresogenny czynnik na świecie.). Udowdnię mu, ze jako wyuczony
              kierowca nie musi mysleć i koncenterować się, od myslenia jestem ja pilot :))

              czarna_owca

              • biedronka24 Po dachowaniu 13.06.05, 15:59
                mogl podwyzszonego cisnienia nie miec. Czasem - wskutek szoku mozna nawet nie
                czuc bolu. Nie widzialas nigdy kota, ktory zbiega sprawnie z miejsca wypadku by
                potem zdychac w krzakach? Zupelnie typowa reakcja. Stres nigdy nie pozwala na
                szybsze przyswajanie materialu. To znajdziesz w wielu pracach i niekoniecznie w
                zwiazku ze snem. Chyba ze inaczej go definiujemy.
                Poza tym - napisalam wklep sobie Medline i nazwisko Born - poszukaj prac ze
                snem. Ja nie mam dzis czasu. Referuje wyklad a nie prace. Prac jest kilka o
                podobnej tematyce- znajdziesz tam wszystko co potrzeba.
                • owca_czarna Re: Po dachowaniu 13.06.05, 16:55
                  biedronka24 napisała:

                  > mogl podwyzszonego cisnienia nie miec. Czasem - wskutek szoku mozna nawet nie
                  > czuc bolu. Nie widzialas nigdy kota, ktory zbiega sprawnie z miejsca wypadku by
                  > potem zdychac w krzakach? Zupelnie typowa reakcja.

                  Kobieto, napisalam żebyś uważała ze swoimi porównaniami i dygresjami. Nie
                  porownój mojego męża do kota, który zdycha w krzakach. Dla kota może byłaby to
                  normalna reakcja, ale tłumaczę Ci jaka była reakcja mego męża. Ogólnie teoria,
                  o której piszesz jest mi znana. Podalam Ci przykład odstępstwa od niej.

                  I wiesz biedronko zadziwiające jest , że masz czas w pracy pisać posty a nie
                  masz czasu na podlinkowanie strony. W takim razie skoro jesteś bardzo zajęta to
                  bye, dziś naukowo nie przeszkadzam :))) do jutra

                  owca_czarna
                  • owca_czarna errata porównuj :))) 13.06.05, 16:56
                    owca_czarna napisała:

                    > biedronka24 napisała:
                    >
                    > > mogl podwyzszonego cisnienia nie miec. Czasem - wskutek szoku mozna nawet
                    > nie
                    > > czuc bolu. Nie widzialas nigdy kota, ktory zbiega sprawnie z miejsca wypa
                    > dku by
                    > > potem zdychac w krzakach? Zupelnie typowa reakcja.
                    >
                    > Kobieto, napisalam żebyś uważała ze swoimi porównaniami i dygresjami. Nie
                    > porownój mojego męża do kota, który zdycha w krzakach. Dla kota może byłaby to
                    > normalna reakcja, ale tłumaczę Ci jaka była reakcja mego męża. Ogólnie teoria,
                    > o której piszesz jest mi znana. Podalam Ci przykład odstępstwa od niej.
                    >
                    > I wiesz biedronko zadziwiające jest , że masz czas w pracy pisać posty a nie
                    > masz czasu na podlinkowanie strony. W takim razie skoro jesteś bardzo zajęta to
                    > bye, dziś naukowo nie przeszkadzam :))) do jutra
                    >
                    > owca_czarna
                    >
                    >
                    • biedronka24 No wlasnie 13.06.05, 20:11
                      nie tyle nie mam czasu - co rozmyslnie nie chce- dlaczego - napisalam ewie.
                      A teraz powiedz mi kto to ten siodmy? To jakis baranek z twojego stadka? Tez
                      zblakany czy moze ten juz z bardziej udanych?
                      Bo skoro on tyle wie- to tez sie dowiem co tu za stadka biegaja. Siedem
                      pytajacych to zawsze wiecej niz jeden. Wszyscy nie umiejacy znalezc linku- to
                      juz nieco gorzej. Jak to u barankow ;)
            • ewa8a Re: Jak najbardziej powazne 13.06.05, 18:40

              Ta pseudonaukowa teoria o nieprowadzeniu przed spaniem nijak się ma do
              rzeczywistości i przypomina mi rożne rewelacje, np – szczotkuj włosy we
              wszystkich kierunkach, by po jakimś czasie inny ,,naukowiec” dokonywał
              odkrycia – szczotkuj włosy tylko w tym kierunku, w ktorym rosną.
              Znacznie większym stresem niż prowadzenie samochodu mogą być np problemy
              rodzinne, które ma większość ludzi, a zgodnie z Twoją teorią po takim
              patologicznym śnie nikt na drugi dzień nie byłby w stanie robić nic twórczego.
              Normalnie funkcjonować mogliby jedynie ci, którzy jak piszesz ,,korzystają ze
              stereotypowych czynności ‘’. Zachodzę w głowę, co to za czynności, ale mniejsza
              z tym.

              > Prowadzenie samochodu tak czy siak podnosi poziom adrenaliny. Jezeli to cie
              interesuje mozesz go sobie zmierzyc - np po jezdzcie polskimi drogami - ale nie
              tylko.

              Jazda po polskich drogach, nawet wczesną wiosną nie jest bardziej stresująca
              niż chamstwo, z którym na codzień mamy do czynienia niemal na każdym kroku, nie
              widzę więc powodu, aby ją tak eksponować i wysnuwać na ten temat ,,naukowe
              teorie” Posunę się nawet dalej – prowadzenie samochodu w moim przypadku to
              relaks, szczególnie, gdy nie siedzi obok mnie marudny pasażer, proszący, by
              zwolnić. Jedyną rzeczą stresującą jest stanie w korku.

              > Ja tylko napisalam ze jest roznica w jakosci tego snu dla
              naszego procesu uczenia sie i dla pamieci.

              Jakość snu zależy moim zdaniem bardziej od wygodnego łóżka i odpowiedniej
              poduszki, niż od tego czy przyjechałam do domu samochodem, czy przyszłam
              pieszo. Dlatego wybacz Biedronko, ale tego typu rewelacje są dla mnie tylko
              tanią sensacją i niczym się nie różnią od odkrycia typu : jedzenie lodów
              pistacjowych wpływa na charakter pisma.

              • biedronka24 Ja nie propaguje lenistwa 13.06.05, 20:09
                to o czym pisalam ze szczegolnym naciskiem kieruje do posiadaczy potomstwa.
                Teoria nie jest stara - przeciwnie. Stare bylo przywiazywanie nadmiernej wagi do
                zupelnie innej fazy snu, bagatelizujac sen gleboki.
                Nie interesuje- trudno.
                Link moglabym podac, ale poniewaz spotkalam sie z zaczepka i ignorancja
                niejakiego motylka- doszlam do wniosku ze macie juz madrego ktory na pewno link
                wam znajdzie. Zwlaszcza ze ma na to sporo czasu. To tez czegos uczy a ja mam
                szukanie linkow na codzien- wiec nic ciekawego i odmiennego.
                Jesli chcesz sie dowiedziec- zapytaj. Jesli chcesz polemizowac i upierac sie
                przy prowadzeniu bez spytania np o co chodzi i skad pomysl akurat prowadzenia i
                tytoniu- twoja sprawa.
                Ja mialam dzis ciezki dzien i zwyczajnie nie chce mi sie.
                • ewa8a Re: Ja nie propaguje lenistwa 13.06.05, 21:50
                  Czy przypadkiem nie zaplątałaś się Biedronko we własne skrzydełka ?

                  > Ja nie propaguje lenistwa

                  A czy ktoś tak twierdzi ?

                  > to o czym pisalam ze szczegolnym naciskiem kieruje do posiadaczy potomstwa.


                  Musiałam wobec tego źle zrozumieć, bo sądziłam, że przestrzegasz przed spaniem
                  kierowców, niekoniecznie posiadających potomstwo. Wniosłaś w tym momencie
                  jeszcze jeden ciekawy aspekt do sprawy.

                  > Nie interesuje- trudno.

                  70 wpisów świadczy raczej o zainteresowaniu. Szkoda zatem, ze nie chcesz
                  kontynuować.

                  > Link moglabym podac,

                  A po co ? Wystarczą twoje słowa, mamy do ciebie zaufanie.

                  > Jesli chcesz sie dowiedziec- zapytaj. Jesli chcesz polemizowac i upierac sie
                  przy prowadzeniu bez spytania np o co chodzi i skad pomysl akurat prowadzenia i
                  tytoniu- twoja sprawa.

                  Tytoń specjalnie mnie nie interesuje, bo nie palę. Odnoszę natomiast wrażenie,
                  że z teorii spania wycofujesz się rakiem.




        • owca_czarna Re: Czesc biedronko 13.06.05, 14:53
          biedronka24 napisała:

          > chodzi o adrenaline.
          > To stara prawda ze jej nadmiar przed snem nie pomaga w zasypianiu.

          jeżeli opieramy sie na starych prawdach, to po co te dalsze wywody pseudonaukowe

          > Trudno pozbyc sie adrenaliny nagromadzonej podczas jazdy przed snem. A pisze o
          > tym- bo ja tez i moj malzonek- z tych jezdzacych.
          > Plytki sen- moze wystarczyc kierowcom do jazdy i wykonywania standardowych -
          > wyuczonych czynnosci, ale do pracy naukowej, i innej wymagajacej koncentracji i
          > sprawnej pamieci swiadomej - nie za bardzo.

          czy to są twoje prywatne teorie, czy posiłkujesz się jakimiś materiałami
          naukowymi? Zdecydowanie wolę przysypiającego za komputerem naukowca niż
          przysypiajacego za kierownicą, z niemożliwościa koncentracji kierowcę. Nie rób z
          kierowców wyuczonych do "wykonywania standardowych czynnosci, " małp. Wyobraź
          sobie, że nie tylko naukowcy myszą mysleć i umieć sie koncentrować.

          > Po prostu jesli np wracasz z konferencji, kursow itd, to lepiej nastepny dzien
          > przeznaczyc na odespanie niz calodzienna jazde- do poznego wieczora. Lub tez
          > trase podzielic tak - by zostalo jeszcze pare godzin na relaks przed snem.

          Każdy kierowca nawet ten, którego określasz jako (z zgrozo!!!) "wyuczonym"
          doskonale wie, że w trasie należy robić przerwy. Kochana i nie tylko należy
          pamietać o tym wracajac z konfrencji, sympozjów naukowych, czy innych
          paseudonaukowych spotkań towarzyskich, ale również jadąc ma wakacje czy też
          jadąc odwiedzić rodzinę. My wszyscy wiemy biedronko, że jesteś naukowcem i wiemy
          też, że zajmujesz się z myszami, o których ewolucję przedstawiał nam Sódemka

          "Tutaj też w grę wchodzą miliony lat, podczas których przodek
          Darwina, cierpliwie dzień po dniu rzucał zwykłą mysz w powietrze, aż któraś z
          kolei bojąc się wytrzebienia gatunku rozpoczęła normalne loty. Która z kolei
          i po ilu latach eksperymentu rozpoczęła nową genetyczną gałąź, naukowcy nie
          podają. Ważne jest to, że zaczęła latać."

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24599222&s=0
          nie wiem po co zatrudniaja Ciebie na tym naukowym stanowisku, skoro my i tak
          wszystko wiemy :))))

          czarna_owca

          • biedronka24 no to mnie zaskoczylas owco 13.06.05, 15:06
            bo umknelo twojej uwadze czym sie zajmuje.
            Stare prawdy maja to do siebie, ze opierajac sie na nich mozna dodac cos nowego-
            bardzo waznego.
            Nie wiem w czyim imieniu sie wypowiadasz droga moja.
            Jesli w imieniu owiec - to te z czarna glowka bywaja bystrzejsze...
            Juz napisalam - linku nie podam bo po co - tak inteligentnym owcom? Napisalam -
            autorem jest Niemiec- Born.
            Napisalam ze chodzi o pamiec. Co w tym jest pseudo - to nie wiem - najwyrazniej
            glownie twoj nick.
            A nie o koncentracje chodzi -tylko o pamiec - koncentracja w tamtym poscie byla
            niepotrzebna wstawka bo mozna byc nad wieloma sprawami skoncentrowanym. Nie o to
            chodzi.
            Poszukaj linku i pogadamy. Jesli nikt z was tego nie potrafi to dla mnie prosty
            sygnal, ze nikogo to nie interesuje. A skoro tak - nie ma po co strzepic jezyka.
            Pa- malenka
            • owca_czarna Re: no to mnie zaskoczylas owco 13.06.05, 15:45
              biedronka24 napisała:

              biedronko ja nie dyskutuję na temat ilości kropek na Twojej skorupie, więc
              delikatnie proszę zejdż z mojego czarnego runa.


              > Jesli nikt z was tego nie potrafi to dla mnie prosty
              > sygnal, ze nikogo to nie interesuje. A skoro tak - nie ma po co strzepic jezyka

              Nad różnymi dygresjami (o kierwocy) też trzeba się zastanowić. Nie należy
              szafowac słowem bo potem głupoty wynikać mogą.

              Biedronko, jeżeli tekst jest po niemiecku to możesz go nie linkować, nie znam
              tego języka.A jeśli jest po polsku, a Ty go nie podlinkowałaś, tzn, że nie
              chcesz mieć dyskutantów. Zgadzam się w 100%, że stres utrudnia wiele funkcji i
              czynności życiowych (ale nie można tego uogolniać!!!!) - dlatego przed snem, dla
              uspokojenia, należy wypić szklanke mleka - to tez jest staropolska mądrość.
              :))))))))

              czarna_owca
              • biedronka24 tekst jest po angielsku 13.06.05, 15:52
                jak wiekszosc naukowych.
                A czy ty masz runo czy nie - nie wiem. Ja w kazdym razie wypowiadam sie my-
                wtedy gdy ma to uzasadnienie. Np identyfikuje sie z krajem - ojczyzna,
                instytucja w ktorej pracuje itp. itd. To naturalne- nie sadzisz?
                Zapewniam cie ze nie posiadam ani skorupy ani kropek w takim sensie jak ich sie
                domyslasz.
                Dygresje o kierowcy sa praktyczne. Kierowca ani tancerz nie musi dokonywac
                skomplikowanych obliczen by wykonac manewr. Wystarczy ze jest skoncentrowany i
                uwazny. Nic poza tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka