Dodaj do ulubionych

N - BOMBA, KTORA OSWIETLILA POL MIASTA

24.06.05, 02:11
po trafieniu w lotnisko - blog mieszkanki Bagdadu:

"pamietacie dwa lata temu...Gdy trafili oni w lotnisko ta bomba, ktora
oswietlila pol miasta...?"
riverbendblog.blogspot.com/

zapytam gorzko:
czy komus z Was rzeczywiscie potrzebne sa jeszcze jakies inne dowody?

Obserwuj wątek
    • Gość: MaDeR Re: N - BOMBA, KTORA OSWIETLILA POL MIASTA IP: *.ima.pl 24.06.05, 09:34
      Zapytam się gorzko - czemu cały świat o tym milczy (z wyjątkiem garstki
      Znających Prawdę)? Chyba (jeszcze?) nie jesteś w stadium pt. "ogólnoświatowy
      spisek", więc ciężko ci to będzie wytłumaczyć.

      A ocena wizualna efektów bomby (jakiejkolwiek) przez cywila jest, cóż, tyle
      warta co ocena świadka UFO co do odległości, jasności i koloru tegoż UFO.
      Interesujące, ze z całego tekstu przytoczonego przez ciebie tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311&a=25607486 tylko jedno
      zdanie cię zainteresowało... cóż, googlem wszystko się znajdzie, należy tylko
      właściwe słowa wpisać.
    • purple Bonobo44 uczniem Goebellsa? 24.06.05, 22:44
      Goebells mawiał: "kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą". Bonobo44 już
      zakłada 4 wątek poświęcony rzekomemu zrzuceniu bomby neutronowej na Bagdad.
      Małpa-kłamczuszek... a wydawało się, że przynajmniej od zwierzątek można
      spodziewać się, ze nie kłamią.
      Ciao Darwin :-)



      • zwyczajny wreszcie ktoś rozsądnie napisał... Metody propagan 25.06.05, 13:49
        dowe zawsze jednakie.
        Pzdr
        • bonobo44 tak, zwyczajny, to tu... (b/txt) 25.06.05, 13:53
        • bonobo44 Re: Metody propagandowe zawsze jednakie... 26.06.05, 15:15
          tak, zwyczajny - masz racje - miedzy propaganda faszystowska i buszystowska
          trudno dostrzec wieksze roznice...i jedna i druga:

          - wskazuje na jakas grupe etniczna jako na pretekst do potraktowania jej jako
          podludzi(brudni zydzi, brudni arabowie)
          - umniejsza i ukrywa swoje zbrodnie wojenne
          (i jedni i drudzy ukrywaja powodowane przez siebie straty wsrod ludnosci
          cywilnej)
          (i jedni i - najwyrazniej - drudzy /jak jasno wynika z tego blogu/ ukrywaja
          fakt stosowania srodkow ludobojczych przed swoja i swiatowa opinia spoleczna)

          - ci ostatni dodatkowo od poczatku (i w trakcie trwania dzialan wojennych)
          oszukuja opinie publiczna co do faktu posiadania BMR przez przeciwnika,
          z ktorego terytorium uczynili sobie poligon dla "wyprztykania sie"
          z nagromadzonych przez ich zmilitaryzowany przemysl srodkow wojny - tych
          przestarzalych, jak i wyprobowania tych nowych...

          zwyczajny napisał:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=25581682&a=25659069
          > Czy to jakiś rzekomy blog (kto go widział?)
          > rzekomo z Bagdadu (kto to sprawdzał???), że jakaś kobieta, rzekomo widziała
          > błysk ma świadczyć użyciu bomby neutronowej?


          na jakiej podstawie twierdzisz, ze 'rzekomo' widziala taki wlasnie blysk?
          nie ona jedna zreszta, bo jej blog odwoluje sie do pamieci zbiorowej
          spolecznosci mieszkancow Bagdady, w ktorej gleboko musialo zapasc to wlasnie
          zdarzenie...
          na jakiej tez podstawie oceniasz ten blog jako 'rzekomy'?
          godzi on w twoje poczucie "zdrowego rozsadku", jakie zdajesz sie umiejscawiac w
          amerykanskich kregach militarnych?


          --
          "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
          wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
          • europitek Re: Blog prawde ci powie 26.06.05, 18:38
            Dziwne, ze osoba odwolujaca sie "do pamieci zbiorowej" Arabow pisze to
            odwolanie w jezyku obcym. Czyzby bylo to dominujace narzecze irackie ?
            • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 26.06.05, 19:42
              europitek napisał:

              > Dziwne, ze osoba odwolujaca sie "do pamieci zbiorowej" Arabow pisze to
              > odwolanie w jezyku obcym. Czyzby bylo to dominujace narzecze irackie ?


              europitek, coz to za argument?
              to tylko w naszej strefie (i to do niedawana) znajomosc jezyka angielskiego na
              poziomie autorki tego bloga uchodzila za zjawisko niezwykle (dzis nie jest to
              juz zreszta aktualne)... gdzie indziej na swiecie, od zawsze jest to
              najzupelniej zrozumiale... a ze blog spisywany jest przez dziewczyne i nie po
              arabsku? coz, akurat kobiety straca w Iraku najwiecej na tej "interwencji"...
              trudno sie zatem dziwic niektorym z nich, ze probuja dotrzec do szerszej opinii
              publicznej... dziwilbym sie raczej, gdyby tego nie probowaly...

              --
              "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
              wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
              • europitek Re: Blog prawde ci powie 26.06.05, 21:59
                Je nie czepiam sie znajomosci jezyka angielskiego, tylko dziwi mnie, ze Arabka
                odwolujac sie do "wspolnej pamieci" swoich ziomkow pisze po angielsku. Tu jest
                duza niekonsekwencja, albo zwraca sie do innych mieszkancow Bagdadu i powoluje
                sie przy tym na wspolne przezycie, albo robi to na uzytek zewnetrzny tylko
                markujac zainteresowanie opinia tuziemcow.
                W pierwszym wypadku dziwi mnie, ze do komunikacji z rodakami uzywa jezyka
                obcego i do tego jezyka okupanta, zamiast jezyka rodzimego, ktorym posluguja
                sie na codzien mieszkancy stolicy Iraku.
                W drugim przypadku, uzycie jezyka angielskiego jest oczywiste, lecz wtedy
                falszywie brzmi sposob narracji, czyli zwracanie sie do wlasnych ziomkow i
                powolywanie na wspolne doswiadczenia, bo to nie oni sa adresatami tego tekstu.
                Jest oczywiscie jeszcze trzecia mozliwosc, ze Bagdadczycy rozmawiaja miedzy
                soba po angielsku. :)
                Czy teraz rozumiesz podejrzane tony tego tekstu, ktore draznia takiego
                podejrzliwca jak ja ?
                Jesli nadal nie rozumiesz moich watpliwosci, to zobacz ile blogow w
                portalu "GW" jest pisanych po polsku i po angielsku - i do kogo sa kierowane. A
                wlasciwie to dlaczego my dwaj dyskutujemy po polsku, przeciez to zaweza krag
                odbiorcow.
                • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 26.06.05, 23:38
                  tak, teraz rozumiem - chodzi ci w wiekszym stopniu o "podejrzane" funkcje
                  semantyczne mogace wskazywac na 'pastiszowy' charakter tego blogu...

                  jaki jednak sens mialoby szczegolowe prowadzenie dziennika ukazujace tak
                  szczegolowo sytuacje od wewnatrz z punktu widzenia przecietnej rodziny?
                  w nadzwyczaj wiarygodny sposob - dodajmy...

                  dla niej zwrot "pamietacie" moze byc w pelni naturalny... jej w glowie moze sie
                  nie miescic, ze caly swiat tego bynajmniej "nie pamieta" i wrecz gotow w
                  zaparte poddawac jej pamiec w powatpiewanie...

                  ponadto bardzo byc moze, ze autorka prowadzi to takze po arabsku (i tak jak Al
                  Jazeera, do ktorej anglojezycznej strony masz link na jej blogu, nie nadaje
                  jedynie po angielsku)...

                  a oznaki tego, ze jest to w tym miescie element nader powszechnego
                  doswiadczenia intersubiektywnego, docieraly do mnie rowniez poprzez inne
                  posrednie sugestie ze strony jego mieszkancow... w dlugi czas po zdarzeniu na
                  ich bazarach mozna bylo ponoc kupic amatorskie kopie filmow przedstawiajace
                  jego skutki... z tego, co czytalem probowano podejmowac nawet starania o ich
                  przemycenie stamtad, ale z jakim skutkiem - tego juz nie wiem... zapewne bez
                  powodzenia... (dzisiejszy iracki bazar to w koncu nie Allegro)...

                  --
                  "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                  wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
                  • europitek Re: Blog prawde ci powie 27.06.05, 00:32
                    Bardziej niz o zarty podejrzewam autorke o mozliwosc celowego dzialania "na
                    zewnatrz". To znaczy, ze blog nie jest przeznaczony dla mieszkancow Bagdadu,
                    lecz dla obcych czytelnikow, a zwroty typu "wszyscy pamietacie" sa tylko
                    zaslona dymna, majaca wzmocnic sugestie autorki. Dla mnie jest to ton falszywy
                    i wywoluje moja nieufnosc do autorki.
                    Powiedz gdzie znalazles link do tej strony, to moze to rzuci jakies dodatkowe
                    swiatlo.
                    • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 27.06.05, 02:02
                      europitek napisał:

                      > Bardziej niz o zarty podejrzewam autorke o mozliwosc celowego dzialania "na
                      > zewnatrz". To znaczy, ze blog nie jest przeznaczony dla mieszkancow Bagdadu,
                      > lecz dla obcych czytelnikow, a zwroty typu "wszyscy pamietacie" sa tylko
                      > zaslona dymna, majaca wzmocnic sugestie autorki. Dla mnie jest to ton
                      > falszywy i wywoluje moja nieufnosc do autorki.

                      daruj, ale dla mnie teraz TO jest doszukiwaniem sie jakiejs spiskowej teorii
                      tam, gdzie jej po prostu w moim odczuciu nie ma...
                      (przywodzi mi to bowiem na mysl nie-tak-znowu-dawno popularne na Zachodzie
                      sugestie, ze komory gazowe w obozach koncentracyjnych to byl tylko taki
                      komunistyczny wymysl, a Hitler to w gruncie rzeczy "jarosz-poczciwina", ktory
                      uczynil dla tegoz komunizmu wyjatek, probujac mu sie dobrac do... szynek...
                      na marginesie: Hitler oczywiscie nie byl wege, wbrew takiej przezabawnej
                      sugestii zawartej w jednej z ostatnich jego fabularyzowanych biografii
                      filmowych)


                      > Powiedz gdzie znalazles link do tej strony, to moze to rzuci jakies dodatkowe
                      > swiatlo.

                      najzwyczajniej w swiecie wygooglalem lotniskiem w Bagdadzie
                      (znalazlem to pozniej gdzies przytaczane, zatem nie ja jeden zwrocilem na ten
                      akurat blog uwage)... tu pewnie maly triumf odtrabi MaDeR:

                      "tylko jedno zdanie cię zainteresowało... cóż, googlem wszystko się znajdzie,
                      należy tylko właściwe słowa wpisać."

                      chociaz nie rozumiem wlasciwie, czego sie tu czepia...
                      to akurat zdanie, na ktore zwrocilem uwage bylo najbardziej interesujace w
                      kontekscie moich dociekan...
                      trudno mi bylo tez tlumaczyc tresc calego bloga, do ktorego przeciez podalem
                      link, uwazajac go za niezwykle interesujacy (niczym relacje wieznia obozu
                      koncentracyjnego w kontekscie wspomnianych komor gazowych)

                      --
                      "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                      wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
                      • europitek Re: Blog prawde ci powie 27.06.05, 16:13
                        Za bardzo sie podpalasz. Na moj gust to ten blog jest robiony dla "zagranicy",
                        a miejscami widac jego "maglowatosc". Powtarzanie niesamowitych plotek,
                        sugerujacych, ze jankesi podkladaja bomby lub w najlepszym razie udaja, iz ich
                        nie widza, robi na mnie niezbyt dobre wrazenie.
                        Oto cytat:
                        But back to the explosions. One of the larger blasts was in an area called
                        Ma'moun, which is a middle class area located in west Baghdad. It's a
                        relatively calm residential area with shops that provide the basics and a bit
                        more. It happened in the morning, as the shops were opening up for their daily
                        business and it occurred right in front of a butchers shop. Immediately after,
                        we heard that a man living in a house in front of the blast site was hauled off
                        by the Americans because it was said that after the bomb went off, he sniped an
                        Iraqi National Guardsman.
                        I didn't think much about the story- nothing about it stood out: an explosion
                        and a sniper- hardly an anomaly. The interesting news started circulating a
                        couple of days later. People from the area claim that the man was taken away
                        not because he shot anyone, but because he knew too much about the bomb. Rumor
                        has it that he saw an American patrol passing through the area and pausing at
                        the bomb site minutes before the explosion. Soon after they drove away, the
                        bomb went off and chaos ensued. He ran out of his house screaming to the
                        neighbors and bystanders that the Americans had either planted the bomb or seen
                        the bomb and done nothing about it. He was promptly taken away.

                        Plotkarsko-propagandowy sposob relacjonowania wydarzen wylazi tez w innych
                        miejscach, ale widocznie autorka nie lubi Amerykanow i nowych wladz ... i nie
                        musi. Nie uwazam, przy tym, ze pisze bzdury wyssane z palca - zwyczajnie, to
                        jest jej punkt widzenia i jego propaguje. I niekoniecznie musi tu byc jakas
                        chec "przekretu". Ma prawo lubic kogo chce i o kim chce pisac tak jak chce, ale
                        ja mam prawo podchodzic do jej "magla" z rezerwa lub nawet nieufnoscia. A juz z
                        pewnoscia musze sprawdzac sensownosc jej relacji.

                        Jesli przyjac - wracajac do naszym baranow - ze wspomniala mimochodem o
                        prawdziwym i poprawnie zaobserwowanym zdarzeniu to nalezy wyciagnac z niego
                        konkretne wnioski:
                        1. eksplozja miala miejsce w nocy
                        2. sila rozblysku byla bardzo duza (wrecz ogromna)
                        3. trwal on dluzsza chwile
                        4. mimo bombardowan i ostrzalu miasta bylo jednak troche ludzi, ktorzy
                        obserwowali otoczenie

                        Praktyczna konsekwencja takiego zdarzenia dla naszej dyskusji (wynikajaca z
                        opisu tego zdarzenia) jest odrzucenie hipotezy o malej "bombce" zdetonowanej na
                        bardzo malej wysokosci. Albo "bombka" byla "bomba" i wybuchla na wiekszej
                        wysokosci, albo autorka opisuje inne zdarzenie. W pierwszym wypadku trzeba od
                        nowa zdefiniowac parametry "naszej" bomby N, a w drugim poszukac innej poszlaki
                        przemawiajacej za jej uzyciem.
                        Oprocz tego powinienes tez zrewidowac swoja teze o zastraszeniu mieszkancow
                        Bagdadu ostrzalem i bombardowaniami do tego stopnia, ze nie wiedzieli co sie
                        dzieje w miescie i okolicach. Chyba, ze trafilismy na relacje jedynego swiadka,
                        co wydaje sie malo prawdopodobne i rodzi kolejne komplikacje.

                        PS. Przeczytalem jedynie pierwsza polowe tego blogu.
                        • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 27.06.05, 17:27
                          Na ogol zgadzam sie z Twoja powyzsza analiza...

                          Jednak, co do zdarzenia, o ktorym piszesz, nie podzielam Twoich watpliwosci.
                          Wydaje mi sie, ze w tych warunkach po prostu trudno bylo o inne
                          niz 'plotkarskie' zrodlo informacji n/t wydarzen z sasiedztwa, jesli sie ich
                          samemu nie ogladalo.
                          Nastawienie mieszkancow do amich jest rowniez dla mnie w pelni zrozumiale
                          (i jako zywo przypomina dajmy na to nastawienie Warszawiakow do okupanta sprzed
                          60-paru lat)...
                          wrecz nawet sugestia, ze to oni maczaja palce w niektorych zamachach, nawet mi
                          z zewnatrz nie wydaje sie wcale taka niedorzeczna, a co dopiero tym ludziom w
                          tym piekle...
                          rzecz jasna najpewniej byl to zbieg okolicznosci, moze jakis sygnal, ktory ami
                          slabo sprawdzili nie chcac nadmiernie ryzykowac... ale szczerze mowiac -
                          niczemu juz nie jestem w stanie sie dziwic... doprawdy trudno mi powiedziec,
                          jak daleko byli w stanie posunac sie oni dla zapewnienia sobie uzasadnienia
                          dalszej okupacji 8(

                          Co do Twoich sugestii:

                          <<Jesli przyjac - wracajac do naszym baranow - ze wspomniala mimochodem o
                          prawdziwym i poprawnie zaobserwowanym zdarzeniu to nalezy wyciagnac z niego
                          konkretne wnioski:
                          1. eksplozja miala miejsce w nocy
                          2. sila rozblysku byla bardzo duza (wrecz ogromna)
                          3. trwal on dluzsza chwile
                          4. mimo bombardowan i ostrzalu miasta bylo jednak troche ludzi, ktorzy
                          obserwowali otoczenie>>

                          to generalnie zgadzam sie z nimi...

                          Ad.1. juz dawno dochodze do podobnych wnioskow - relacja ta dobitnie wskazuje
                          na pore nocna...

                          Ad.2. zgadza sie... co to jednak znaczy, najslabszy nawet wybuch jadrowy?
                          na mgnienie zapala sie kilkumetrowej srednicy slonce - a to jedyna rzecz, ktora
                          jest w stanie zalac na ten moment jasnym swiatlem obszar o srednicy ponad 10
                          km...

                          Ad.3. inne efekty swietlne trwaja dluzej niz mgnienie i efekt wybuchu dokonany
                          juz na wysokosci 150 m powinien byc istotnie widoczny, zwlaszcza w nocy jeszcze
                          przez dlugie sekundy (warto by to jednak sprawdzic - te sekundy) nawet
                          dla "slabego" wybuchu powietrznego...

                          Ad.4. z relacji towarzyszacej tytulowej reminiscencji tego watku wynika, ze
                          wielu z tych ludzi mialo dosc irracjonalny nawyk obserwowania bombardowan
                          (zapewne liczac na to, ze nie obejmie ich dzielnic mieszkalnych) niczym
                          swoistego spektaklu...

                          <<Oprocz tego powinienes tez zrewidowac swoja teze o zastraszeniu mieszkancow
                          Bagdadu ostrzalem i bombardowaniami do tego stopnia, ze nie wiedzieli co sie
                          dzieje w miescie i okolicach. >>

                          jak widac z powyzszego pomiedzy proba zastraszenia a zastraszeniem rozciaga sie
                          cale spektrum trudnych do przewidzenia ludzkich zachowan... niewatpliwie
                          swiadkiem zdarzenia, mimo poznych godzin nocnych (jestem sklonny
                          przypuszczac, ze to ono moglo byc przyczyna awarii RTV, ktora miala wowczas - w
                          nocy z 7/8-go - miejsce) bylo wielu ludzi, gdyz proba ta przyniosla efekt
                          odwrotny...
                          z tego, co sie zorientowalem, ami zrzucili mniej wiecej w tym samym czasie
                          przynajmniej dwie-trzy te swoje superciezkie superbomby konwencjonalne (o
                          ktorych wspominal t0g) rzekomo "polujac" na Hussajna...
                          to wystarczylo, zeby wielu ludzi znalazlo sie na ulicy i moglo byc swiadkami
                          odpalenia tej szczegolnej bomby kamuflowanej tymi blizszymi wybuchami... zatem
                          sila odglosow eksplozji docierajacych do samego centrum miasta miala byc
                          i zapewne byla porownywalna... jedynym wyroznikiem musial byc ow blysk...
                          zastanawiajace jest juz samo szczegolne skomasowanie trudnych do wytlumaczenia
                          w inny sposob dzialan amich, towarzyszace tej jednej nocy...

                          --
                          "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                          wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
                          • europitek Re: Blog prawde ci powie 28.06.05, 00:19
                            Zostawmy teraz na boku kwestie obiektywizmu i wiarygodnosci opisow blogowiczki
                            w tematach nie zwiazanych bezposrednio z "nasza sprawa". Poki co niech sobie
                            pisze co chce (poki jankesi nie podloza bomby pod jej blogiem - lub blokiem).

                            Zalozmy zatem, ze byl sobie taki nieconocny wybuch w rejonie lotniska (choc z
                            blogu nie wynika to jednoznacznie gdzie), ktory zaobserwowalo wielu ludzi w
                            Bagdadzie. Trzeba sprobowac ocenic, jakie warunki musial by spelnic
                            jakis "wybuch", aby zostal zauwazony i zapamietany jako wyjatkowy (z odleglosci
                            ok. 10-15 km, na tle innych dzialan wojennych). Trzeba by ocenic
                            jego "wymagana" jasnosc i pulap nad ziemia, by miec wyobrazenie o tym co soba
                            reprezentuje. Ja nie podejmuje sie prowadzenia obliczen, bo nie lubie tego
                            bardzo a na forum jest troche "zawodowcow", ktorzy zrobia to zapewne i tak
                            lepiej ode mnie.
                            Tylko moze lepiej byloby te obliczenia robic w watku "obliczeniowym", bo jak tu
                            rozgorzeje jakas bitwa "na liczydla" to ogolny sens dociekan diabli wezma. A po
                            ustaleniu jakis liczbowych konkretow mozna bedzie tu wrocic.
                            • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 07.07.05, 20:21
                              to dobry pomysl - sprobuje go tam 'podrzucic'...
                              sam tez w wolnej chwili postaram sie te efekty oszacowac...

                              --
                              "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                              wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
                      • Gość: MaDeR Re: Blog prawde ci powie IP: *.ima.pl 28.06.05, 12:41
                        > chociaz nie rozumiem wlasciwie, czego sie tu czepia...
                        Twojej metodologii.

                        Za jej pomocą można udowodnić właściwie wszystko. Amerykanie nie wylądowali na
                        księżycu? Google, panowie, i mamy całą kupę stron i stroniczek o apollo hoax.
                        Rewizjoniści holocaustu? Znów google i można trymufalnie pokazać, ile ludzi
                        pisze, że Zagłady nigdy nie było. UFO? Fotografie, relacje świadków, hipnoza,
                        spotkania n-tego stopnia, artykuły, filmiki etc... (interesujące w swej chorej
                        zawartości są enucjacje naszego rodaka Pająka) wszystko to znajdziesz w necie.
                        Religia? Wystarczy wpisać New Age czy Scientologia, a może któryś z fanatycznych
                        kultów dokonujących zbiorowe zabójstwa/samobójstwa (kometa Hale-Bopp, japońska
                        sekta Najwyższej Prawdy). Polityka? Toż naziści mieli najdziwaczniejsze
                        okultystyczne wierzenia, a Ziemia miała być tak naprawdę powierzchnią wydrążonej
                        w nieskończonej skale jamy. Paranoja Stalina doprowadziła w końcu do jego
                        śmierci (nie chciał się leczyć, obawiając się spisku lekarzy).

                        Sory bonobo44. Zbyt dużo widziałem, zbyt dużo czytałem, gdyż tego typu umysłowe
                        wydzieliny ludzkości mnie w przewrotny sposób zawsze interesowały jako
                        świadectwo głupoty i paranoi rodzaju ludzkiego. I bombka N jest według mojej
                        opinii kolejną, nie pierwszą i nie ostatnią teorią spiskową, która z jakiegoś
                        powodu (zapewnie ideolo) bardzo ci przypadła do serca. To widać i czuć, że
                        chcesz w nią uwierzyć. Rób jak chcesz, ja jednak uważam, ze na "wishful
                        thinking" nikt daleko nie zajechał.

                        Tak na marginesie, ja sądzę, że ten blog jest prawdziwy (choć stronniczy, co
                        akurat jest zrozumiałe, ale nakazuje rezerwę w stosunku do prezentowanych tam
                        wiadomości), tylko wyprowadzanie z jednego zdania dowodu na użycie bombki N
                        jest, cóż... przejawem wyżej krytykowanej przeze mnie metodologii.
                        • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 01.07.05, 23:02
                          Gość portalu: MaDeR napisał(a):

                          > To widać i czuć, że
                          > chcesz w nią uwierzyć

                          Nieprawda MaDeR, JA WCIAZ NIE MOGE W TO UWIERZYC...
                          dlatego wciaz szukam jakiegos mocnego potwierdzenia,
                          ze to nie mialo miejsca... jak na razie bez powodzenia...

                          --
                          "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                          wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
                          • madcio Re: Blog prawde ci powie 07.07.05, 00:06
                            Twoja gwałtowna reakcja (choćby blokowanie nicków) świadczy o czymś przeciwnym...
                            • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 07.07.05, 17:58
                              jak wczesniej zaznaczylem - w obliczu (w mojej ocenie) wysokiego
                              prawdopodobienstwa zajscia tego zdarzenia, zawieszam swoje stosunki z ami do
                              wyjasnienia sprawy... nie oznacza to przeciez, ze mi na takim wyjasnieniu
                              (i to wciaz na takim, ktore zaprzeczyloby raczej wszelkim moim dotychczasowym
                              wnioskom, niz mnie w nich utwierdzilo) nie zalezy - wrecz przeciwnie, chociazby
                              z racji czysto zawodowych relacji jak i koligacji rodzinnych...
                              --
                              "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                              wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
                            • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 07.07.05, 20:53
                              nawiasem mowiac nie zalezy mi tez bynajmniej juz dluzej na przekonaniu
                              kogokolwiek do tej pory 'nie-przekonanego', czemu daje wyraz w swoim
                              koncowym poscie watku 'N':
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=25690288
                              --
                              "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                              wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
                              • Gość: MaDeR Re: Blog prawde ci powie IP: *.ima.pl 08.07.05, 11:24
                                Wiesz co? Załóżmy, że amerykńcy rzeczywiście użyli broni N. To co są winni
                                amerykanie z twojej listy kontaktów? Pracowali przy produkcji bomby czy jak?
                                • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 08.07.05, 14:09
                                  Gość portalu: MaDeR napisał(a):

                                  > Wiesz co? Załóżmy, że amerykńcy rzeczywiście użyli broni N. To co są winni
                                  > amerykanie z twojej listy kontaktów? Pracowali przy produkcji bomby czy jak?


                                  a czy wszyscy Niemcy pracowali w obozach koncentracyjnych?
                                  czy nie wini sie calej nacji za dopuszczenie do zaistnialej wowczas sytuacji?

                                  --
                                  "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                                  wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
                                  • Gość: MaDeR Re: Blog prawde ci powie IP: *.ima.pl 08.07.05, 14:31
                                    Najpierw musiałbyś udowodnić, że ci z twojej listy kontaktów popieraliby
                                    zrzucanie bomb N.
                                    Tak czy owak twoja reakcja jest przesadna.
                                    • bonobo44 Re: Blog prawde ci powie 08.07.05, 15:47
                                      3/4 Polakow bylo p-ko naszemu udzialowi w wojnie w Iraku...
                                      jednak nasi rzadzacy poslali tam stosowny - ich zdaniem - kontyngent, ktory
                                      zabija Irakijczykow ramie w ramie z USakami...
                                      czuje sie za to odpowiedzialny... niezaleznie od tego, na kogo glosowalem...
                                      po prostu ja i te 3/4-te zrobily za malo, zeby do tego nie doszlo...
                                      demokracja korporacyjna nie stanowi tu dla mnie zadnego excuse'u...

                                      --
                                      "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                                      wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
      • bonobo44 a moze to raczej purple jest uczniem Goebellsa? 26.06.05, 14:41
        zarzucasz mi klamstwo...
        na jakiej to podstawie?
        wskaz jedno miejsce, we wspomnianych watkach, w ktorym mijam sie z prawda,
        w tym wzgledzie?
        jednym zdaneim: nalezaloby wpierw udowodnic teze przeciwna, zanim sie komus
        zarzuci klamstwo... nie sadzisz?
        nie sadzisz tez, ze wlasnie obrzucanie kogos kalumniami zamiast merytorycznej
        dyskusji (dla ktorych najwyrazniej brak ci zarowno argumentow, jak i
        umiejetnosci) stawia cie w rownym szeregu z propagandzistami faszystowskimi
        wlasnie - wszak to ty bronisz tu za wszelka cene faszystowskich metod Busha,
        nie ja, kolego naczelny (nawiasem mowiac, czy twoj nick to moze skrot
        rozwiniecia deep-purple-mandryl-a..?)

        --
        "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
        wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
    • purple Magnezowe bomby oświetlające używane były 24.06.05, 22:53
      podczas 2 wojny swiatowej.
      Ciao Darwin.
      • bonobo44 Re: bomby oświetlające i blyskowe 25.06.05, 14:10
        w gre wchodza zatem Twoim zdaniem bomby oświetlające (typu SAB-MD)?
        www.czasopismawlop.mil.pl/przeglad/w_numerze/archiwum/02_2004/41-52.pdf
        "Bomby ze zintegrowanym urządzeniem hamującym, stosowane podczas bombardowań ...
        oświetlające LBOśw (SAB):LBOśw-100MN
        uzywane do oswietlenia terenu podczas bombardowania lotniczego i rozpoznania w
        nocy"


        "Charakteryzują się dużym natężeniem światła:

        o naboje oświetlające — 50000 świec (kandeli cd), czas palenia — 7 sek.;
        promień oświetlania — 100 m;
        o pociski oświetlające — 200 000 świec i czas palenia do 60 sęk, promień
        oświetlania — do 500 m;
        o bomby lotnicze — 700 000 świec i czas palenia do 3 minut."
        (promień oświetlania — nie podaja, zatem szacuje gora do 1 mili);
        lotnisko lezy 10 mil od centrum dla oswietlenia polowy miasta
        potrzebny bylby dokladnie promien 7 mil (takich sie nie robi, bo po co?)

        ponadto: dzialaja dlugo - nie sposob ich pomylic z blyskiem "oswietlajacym pol
        miasta" ('lit up' znaczy wlasciwie bardziej 'rozswietlic' (na chwile)
        niz 'oswietlic')

        ====

        moze zatem chodzi Ci o
        "bomby błyskowe (fotograficzne) [typu np.:] LBBł (FOTAB): LBBł-100-80, LBBł-100-
        50 stosowane do oswietlenia terenu (za pomoca krotkiego blysku o duzym,
        natezeniu) podczas nocnego fotografowania lotniczego"

        rowniez watpie, zeby byly zdolne do "oswietlenia polowy miasta" (po co? chyba
        po to, zeby zrobic zdjecie satelitarne? oczywisty nonsens)

        nie osmieszajmy sie - mieszkancy Bagdadu musieli miec jakis szczegolny powod,
        zeby sposrod tysiecy te jedna zapamietac w sposob szczegolny wlasnie 8(
        --
        "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
        wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
    • Gość: p. Re: N - BOMBA, KTORA OSWIETLILA POL MIASTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 22:54
      A mowilem zeby nie dzielic watku.

      Chyba jestem jasnowidzem ;-)

      p.
    • mikronezja Nie wiem czego tam uzyli ale raczej nie bronii 28.06.05, 20:09
      jądrowej, bo ta mimo chęci jej ukrycia zostawia trwałe ślady w otoczeniu
      (promieniste), których nie da się usunąć bez śladu (twierdzenie, że taka broń
      nie zostawia śladów oprócz sterty zwłok ma równe podstawy jak dawniejsze
      twierdzenie o możliwości lokalnej wojny jądrowej - Czarnobyl pokazał jaka to
      może być lokalność).

      Przy takim wybuchu fala ciśnieniowa roznosząca śmiecie promieniotwórcze
      rozchodzi się (w kierunkach możliwych) kuliście a więc pozostałości powinny
      zostać nie tylko w glebie ale i w ścianach budynków a nie przypuszczam by
      cichaczem zburzyli i odbudowali jakiś fragment miasta. Mogą też pozostać jakieś
      pozostałości w postaci wtórnej promieniotwórczości, izotopów, itp.


      No i już na pewno Irakijczycy byliby zainteresowani w znalezieniu takich śladów
      i wywleczeniu na światło dzienne bo to byłby dla nich lepszy oręż niż broń
      całej Europy wyeksportowana do nich.

      Zakładanie, że nikt nie zauważyłby takiego zjawiska (a jak na razie mamy jeden
      zapis w blogu i to raczej o zjawisku świetlnym (a nic o huku - cicha bomba
      atomowa ?) ma równie pewne podstawy jak twierdzenie, że zgubiono jeden dzień bo
      wszyscy w mieście przeoczyli słońce.

      Możliwości:

      - bomba błyskowa - mająca za zadanie oślepić sporą część obrońców
      - bomba paliwowa - wybuch objętościowy
      - bomba zapalająca
      - może bomba generująca impuls elektromagnetyczny do niszczenia urządzeń el.
      - przypadkowe złożenie w tym samym czasie kilku wybuchów i ich błysków

      Samo określenie, że bomba oświetliła pół miasta jest raczej środkiem obrazowego
      opisania silnego błysku, bo żeby zobaczyć jego zasięg trzeba by przebywać w
      miejscu skąd widać całe miasto (wyższa góra) ale wtedy autorka by widziała
      gdzie miał miejsce błysk i jaki był jego rodzaj. Prawdopodobnie byłby wtedy
      rozległy opis wybuch jądrowego (nawet małego) a nie wzmianka o błysku co to pół
      miasta. Ona nie mogła jednocześnie widzieć całego miasta (by określić ile go
      oświetlono) i nie widzieć źródła błysku.

      Dziwne, że stacje sejsmograficzne nie zanotowały takiego wybuchu (co by nie
      robić musiało wtedy tąpnąć, nie wszystko idzie w promieniowanie)

      Czy znalazłeś jeszcze gdzieś jakieś wzmianki (źródła) wiarygodne o tamtej
      sytuacji ?

      Kiedy to dokładnie było ?
      • bonobo44 Re: Nie wiem czego tam uzyli ale raczej nie broni 30.06.05, 22:55
        mikronezja napisał:

        > Przy takim wybuchu fala ciśnieniowa roznosząca śmiecie promieniotwórcze
        > rozchodzi się (w kierunkach możliwych) kuliście a więc pozostałości powinny
        > zostać nie tylko w glebie ale i w ścianach budynków a nie przypuszczam by
        > cichaczem zburzyli i odbudowali jakiś fragment miasta.

        w gre wchodza jedynie budynki lotniska, nad ktorym zapewne odpalono ow ladunek

        > Mogą też pozostać jakieś pozostałości w postaci wtórnej promieniotwórczości,
        > izotopów, itp.

        wlasnie to samo caly czas tu twierdzimy...
        owe slady powinny byc w dalszym ciagu do wykrycia pod warunkiem przeprowadzenia
        systematycznych badan radiometrycznych...

        > No i już na pewno Irakijczycy byliby zainteresowani w znalezieniu takich
        > śladów i wywleczeniu na światło dzienne bo to byłby dla nich lepszy oręż niż
        > broń całej Europy wyeksportowana do nich.


        dla ktorych to z nich Twoim zdaniem, bo poza bojownikami Zarkawiego jakos nie
        widze kandydatow, a to sa specjalisci co najwyzej od wysadzania siebie w
        powietrze, a nie jacys eksperci jadrowi...


        > Zakładanie, że nikt nie zauważyłby takiego zjawiska (a jak na razie mamy
        > jeden zapis w blogu i to raczej o zjawisku świetlnym (a nic o huku - cicha
        > bomba atomowa ?)

        dlaczego cicha? to, ze nie pisze o huku dowodzi wlasnie, ze musial jej
        towarzyszyc... gdyby go nie bylo, zwrocilaby na to zapewne uwage, jako na cos
        nad wyraz nietypowego...

        > wszyscy w mieście przeoczyli słońce.


        wlasnie nie wszyscy...


        > Możliwości:
        >
        > - bomba błyskowa - mająca za zadanie oślepić sporą część obrońców
        > - bomba paliwowa - wybuch objętościowy
        > - bomba zapalająca
        > - może bomba generująca impuls elektromagnetyczny do niszczenia urządzeń el.
        > - przypadkowe złożenie w tym samym czasie kilku wybuchów i ich błysków

        to sa wlasnie te mozliwosci na tyle slabo wpisujace sie w obraz zdarzenia, ze
        po ich odrzuceniu pozostaje tylko to, co wpisuje sie najpoprawniej


        > Samo określenie, że bomba oświetliła pół miasta jest raczej środkiem
        > obrazowego opisania silnego błysku, bo żeby zobaczyć jego zasięg trzeba by
        > przebywać w miejscu skąd widać całe miasto (wyższa góra) ale wtedy autorka by
        > widziała gdzie miał miejsce błysk i jaki był jego rodzaj. Prawdopodobnie
        > byłby wtedy rozległy opis wybuch jądrowego (nawet małego) a nie wzmianka o
        > błysku co to pół miasta.

        rozumiem - masz na mysli miniaturowy grzybek atomowy, kule swiatla, fale
        uderzeniowa, wszystko jak na filmach w zwolnionym tempie z typowych wybuchow
        jadrowych... ten jednak nie byl typowy... takich nigdy nie demonstrowano w
        TV... zareczam Ci, ze gdybys go zobaczyl, nie bylbys do (swego) konca pewien,
        co widzisz...

        > Ona nie mogła jednocześnie widzieć całego miasta (by określić ile go
        > oświetlono) i nie widzieć źródła błysku.

        Skad wiesz, co ona mogla, a czego nie mogla widziec? Byles tam? Skad wiesz, ze
        nie widziala wlasnie SAMEGO zrodla blysku? ja przypuszczam, ze wlasnie
        widziala...


        > Dziwne, że stacje sejsmograficzne nie zanotowały takiego wybuchu (co by nie
        > robić musiało wtedy tąpnąć, nie wszystko idzie w promieniowanie)


        Pisalem juz, ze ami uzyli jednoczesnie swych 100 tonowych superbomb...
        jak myslisz, jaki sejsmometr rozrozni fale pochodzaca od nich i od N o nader
        OGRANICZONEJ czesci mocy przekazywanej na "tapniecie"...


        > Czy znalazłeś jeszcze gdzieś jakieś wzmianki (źródła) wiarygodne o tamtej
        > sytuacji ?

        Poza wspomnianymi wczesniej o rozpowszechnianiu tasm z nagraniami skutkow jej
        uzycia nie natknalem sie dotad na inne wzmianki ani zrodla... nie ustaje jednak
        w poszukiwaniach...


        > Kiedy to dokładnie było ?


        Tego autorka dokladnie nie podaje - to, ze mialo to m-ce 7-go sam zalozylem w
        oparciu o najbardziej prawdopodobny termin wynikajacy z innych wskazowek
        posrednich.


        --
        "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
        wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
        • mikronezja Re: Nie wiem czego tam uzyli ale raczej nie broni 01.07.05, 15:16
          bonobo44 napisał:

          >
          > wlasnie to samo caly czas tu twierdzimy...
          > owe slady powinny byc w dalszym ciagu do wykrycia pod warunkiem
          przeprowadzenia
          >
          > systematycznych badan radiometrycznych...
          >
          I myślisz, że skutki takiego wybuchu ograniczyłyby się tylko do zabudowań
          lotniska ? Jakoś nie wierzę, że tylko jedna "blogini" widziała ten błysk i nikt
          inny nie zastanawiał się co też tak pipernęło w okolicy.

          >
          > dla ktorych to z nich Twoim zdaniem, bo poza bojownikami Zarkawiego jakos nie
          > widze kandydatow, a to sa specjalisci co najwyzej od wysadzania siebie w
          > powietrze, a nie jacys eksperci jadrowi...
          >

          Niedoceniasz tych ludzi !

          >
          > dlaczego cicha? to, ze nie pisze o huku dowodzi wlasnie, ze musial jej
          > towarzyszyc... gdyby go nie bylo, zwrocilaby na to zapewne uwage, jako na cos
          > nad wyraz nietypowego...
          >
          Wybuch atomowy jednak trochę różni się od zwykłego (zasięgiem, mocą, efektami
          świetlnymi i powybuchowymi).


          > > wszyscy w mieście przeoczyli słońce.
          >
          >
          > wlasnie nie wszyscy...
          >
          >
          Sądząc z "ilości" informacji to praktycznie nikt nic nie zauważył.

          >
          > to sa wlasnie te mozliwosci na tyle slabo wpisujace sie w obraz zdarzenia, ze
          > po ich odrzuceniu pozostaje tylko to, co wpisuje sie najpoprawniej
          >
          >
          Opis zdarzenia to na razie jedna lakoniczna linijka w blogu jakiejś panienki co
          pisze podejrzanie dobrą angielszczyzną jak na tamte tereny. Poza tym jakoś mało
          przejęła się zdarzeniem skoro poświęciła mu 1 zdanie i nieumiejscowiła
          zdarzenia w czasie.

          > rozumiem - masz na mysli miniaturowy grzybek atomowy, kule swiatla, fale
          > uderzeniowa, wszystko jak na filmach w zwolnionym tempie z typowych wybuchow
          > jadrowych... ten jednak nie byl typowy... takich nigdy nie demonstrowano w
          > TV... zareczam Ci, ze gdybys go zobaczyl, nie bylbys do (swego) konca pewien,
          > co widzisz...
          >
          Nie zapewniaj mnie, bo nie znasz mojego zakresu wiedzy ani umiejętności
          myślenia, kojarzenia faktów, zdarzeń i wyciągania wniosków (akurat z tego
          żyję ).


          > > Ona nie mogła jednocześnie widzieć całego miasta (by określić ile go
          > > oświetlono) i nie widzieć źródła błysku.
          >
          > Skad wiesz, co ona mogla, a czego nie mogla widziec? Byles tam? Skad wiesz,
          ze
          > nie widziala wlasnie SAMEGO zrodla blysku? ja przypuszczam, ze wlasnie
          > widziala...
          >
          I oczywiście skwitowała to wszystko jednym zdaniem ... bonobo zastanów się nad
          realnością tego co napisałeś ! Toż pierwotniaki, na podstawie relacji których
          napisano Biblię, byli bardziej wylewni w opisach choć ich poziom wykształcenia
          osobniczego był duuuuuużo niższy.
          Czy myślisz, że w dobie wojen o pokój i obsr.. Busha ktoś przepuściłby taką
          gratkę jak odpalenie ładunku neutronowego nad terenem zamieszkanym ?

          >
          > Pisalem juz, ze ami uzyli jednoczesnie swych 100 tonowych superbomb...
          > jak myslisz, jaki sejsmometr rozrozni fale pochodzaca od nich i od N o nader
          > OGRANICZONEJ czesci mocy przekazywanej na "tapniecie"...
          >
          No dobrze, wstrząs można zamaskować.

          > > Czy znalazłeś jeszcze gdzieś jakieś wzmianki (źródła) wiarygodne o tamtej
          >
          > > sytuacji ?
          >
          > Poza wspomnianymi wczesniej o rozpowszechnianiu tasm z nagraniami skutkow jej
          > uzycia nie natknalem sie dotad na inne wzmianki ani zrodla... nie ustaje
          jednak
          >
          > w poszukiwaniach...
          >

          Czyli cała sprawa jest pisana patykiem z g... na wodospadzie. Zbudowałeś teorię
          na niczym i bronisz jej jak lew.

          > Tego autorka dokladnie nie podaje - to, ze mialo to m-ce 7-go sam zalozylem w
          > oparciu o najbardziej prawdopodobny termin wynikajacy z innych wskazowek
          > posrednich.

          A może skontaktować się z autorką i dowiedzieć się jak oceniła zasięg
          oświetlenia miasta i dlaczego pominęła co pikantniejsze szczegóły ?
          • bonobo44 Re: Nie wiem czego tam uzyli ale raczej nie broni 01.07.05, 23:29
            doceniam Twoje wysilki, Mikronezja, zeby mnie przekonac, ze to nie moglo miec m-
            ca... jednak w zaden sposob to, ze poddasz w watpliwosc swiadectwo tego swiadka,
            nie umniejsza dla mnie jego znaczenia... to swiadectwo fizycznie istnieje...
            idzie za nim (niejako w tle) przekonanie bagdadzkiej ulicy (moze to istotnie w
            wiekszosci jedynie plotki, ale...)

            ... zwroc uwage na to, ze okolicznosci (pozna pora - byc moze dobrze po
            polnocy - gdy mieszkancy miasta probuja spac - kiedys musza) nie sprzyja
            bynajmniej wysokiej "ogladalnosci" zdarzenia... a w tym kierunklu podaza Twoj
            podstawowy zarzut...
            czy to, ze widzialo go niewielu, oznacza, ze nie moglo do niego dojsc?
            /gdyby tragedia WTC miala m-ce w nocy (i byl tam tylko JEDEN samolot) - jak
            wielu ludzi zdalo by sobie sprawe z tego, co sie wydarzylo, zwlaszcza jesli
            wladze zdecydowalyby sie ukryc fakt uzycia tam samolotu; ilu ludzi by uwierzylo
            tym nielicznym, ktorzy to widzieli?/

            gdyby za oknem okolo polnocy zrobilo sie na ulamek sekundy jasno jak w dzien,
            znakomita wiekszosc ludzi - spiac - by tego po prostu nie doswiadczyla... a
            wiekszosc z tych, ktorzy by to odnotowali, wmowila by w siebie, ze to tylko
            zludzenie... swiadectwo nielicznych, ktorzy patrzyli by akurat w strone zrodla,
            bylo by deprecjonowane dokladnie tak, jak Ty to czynisz...

            zatem... jesli istnieje przekaz, ze bomba rozswietlila pol miasta, to nie
            wystarczy poddac go w watpliwosc... konieczne staje sie wykazanie, ze to, co
            moglo spowodowac taki efekt w istocie nie mialo miejsca...

            to tak jak w rozprawie sadowej... zeznanie swiadka traktowane jest jak dowod...
            mozna go obalic tylko mocniejszym dowodem... dopoki sie tego nie uczyni, nie
            mozna swiadkowi zarzucac krzywoprzysiestwa...
            musialbys np. przedstawic swiadka (lub najlepiej dwoch), ktory OBSERWUJAC
            ciagle lotnisko tej nocy, niczego podobnego nie zauwazyl...
            wystarczylo by tez przeprowadzic skrupulatne badania radiologiczne zabudowan i
            pasow startowych lotniska...

            tworczyni blogu raczej do nikogo sie nie odezwie (w obawie o wlasne
            bezpieczenstwo i prywatnosc; ja bym w kazdym razie na jej m-cu bardzo
            podejrzanie potraktowal kazda probe indagowania); no, ale moze rzeczywiscie nie
            zaszkodzi sprobowac... proponuje to jednak odlozyc na pozniej, gdy juz
            wyczerpiemy prostsze proby potwierdzenia lub obalenia tych rewelacji...

            --
            "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
            wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
          • bonobo44 A pamietasz taka migawke filmowa z "teatru" wojny? 06.07.05, 21:45
            b44:
            > jadrowych... ten jednak nie byl typowy... takich nigdy nie demonstrowano w
            > TV... zareczam Ci, ze gdybys go zobaczyl, nie bylbys do (swego) konca pewien,
            > co widzisz...


            mikronezja:
            "Nie zapewniaj mnie, bo nie znasz mojego zakresu wiedzy ani umiejętności
            myślenia, kojarzenia faktów, zdarzeń i wyciągania wniosków (akurat z tego
            żyję )."


            Nie zamierzalem Cie tu w zaden sposob urazic... chce powiedziec, ze
            nawet "specjaliste" stosunkowo latwo tu mozna wywiesc w pole...


            sprobuje to zilustrowac nastepujaco:
            intensywne poszukiwania nie zblizyly mnie bardziej do prawdy,
            jednak obudzily pewne zatarte wspomnienie...

            gdy wojna byla w samom razgarie, swiadomie unikalem relacji filmowych
            z 'teatru' dzialan wojennych... swiadomie, bo uwazalem to za akt nieetyczny
            (wielu ludzi napalalo sie na te wojne, obiecujac sobie nowy wymiar Wielkiego
            Brata w TV, wielu jawnie sie z tym nie krylo)...
            jednak migawek z tego dnia wprost nie dalo sie uniknac... w kazdym razie
            natknalem sie na nie... wspomnienie najwyrazniej dotyczy rozwazanego okresu...

            mam przed oczami nastepujaca migawke filmowa:
            ujecie z rejonu hotelu w kierunku na lotnisko ukazuje szereg spektakularnych
            wybuchow, nakladajacych sie na siebie - wyraznie widac ze dziela je pewne
            odleglosci w glab, ale z tej perspektywy nachodza jeden na drugi...
            jeden z nich (powtarzam - tylko obraz tego jednego tak sie wyroznil) - w glebi
            (na pewno w glebi!) przykuwa moja uwage, bo ni mniej ni wiecej ma postac
            miniaturowego grzyba z wyraznie zaznaczajaca sie kula wubuchu...
            komentuje nawet glosno do domownikow, ze - jak dla mnie - wyglada to...
            w sposob niesamowicie przypominajacy wybuch malej bomby atomowej...
            w chwile pozniej jednak juz krece glowa... "nie...to przeciez niemozliwe...
            nie zrobili by tego na oczach calego swiata... nie teraz, kiedy wygrana maja
            praktycznie w kieszeni..."

            chce Ci pokazac, jak latwo odrzucic swiadectwo wlasnych oczu w imie "wyzszego"
            przekonania i "wyzszej" racji...


            na pewno wielu z was przypomni sobie te migawke... ktos moze ma nagranie z
            zapisu Wiadomosci TVP z tego dnia?

            --
            "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
            wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
            • Gość: Speedy Re: A pamietasz taka migawke filmowa z "teatru" w IP: 217.17.35.* 07.07.05, 09:00
              wybuchow, nakladajacych sie na siebie - wyraznie widac ze dziela je pewne
              > odleglosci w glab, ale z tej perspektywy nachodza jeden na drugi...
              > jeden z nich (powtarzam - tylko obraz tego jednego tak sie wyroznil) - w
              glebi
              > (na pewno w glebi!) przykuwa moja uwage, bo ni mniej ni wiecej ma postac
              > miniaturowego grzyba z wyraznie zaznaczajaca sie kula wubuchu...

              No ale to z pewnością nie to, kamera by tego nie wytrzymała, zrobiłoby
              się "biało" co najmniej na moment (albo i na stałe - to tak jakby skierować
              kamerę prosto w słonce, może tego nie wytrzymać a na pewno przez chwile co
              najmniej nic nie bedzie widać). Eksplozje nuklearne zawsze filmowano przez
              potężny filtr.
              Efektowny "grzyb" daje np. eksplozja zbiorników z paliwem płynnym (czy
              np.gazem). Wydaje się że na lotnisku o takie rzeczy nietrudno. W ogóle przy
              każdej silnej eksplozji niezbyt wysoko nad ziemią pojawia się pewna tendencja
              do "grzybienia".
              • bonobo44 Re: A pamietasz taka migawke filmowa z "teatru" w 07.07.05, 18:14
                Gość portalu: Speedy napisał(a):

                > No ale to z pewnością nie to, kamera by tego nie wytrzymała, zrobiłoby
                > się "biało" co najmniej na moment (albo i na stałe - to tak jakby skierować
                > kamerę prosto w słonce, może tego nie wytrzymać a na pewno przez chwile co
                > najmniej nic nie bedzie widać). Eksplozje nuklearne zawsze filmowano przez
                > potężny filtr.

                totez to, co nam pokazywano, to byly potezne wlasnie eksplozje nuklearne... tu
                mowimy o wlasciwie nieznanej skali efektow dla zminimalizowanego wybuchu
                jadrowego, z wiekszoscia energii w promieniowanie neutronowe - wszystko
                ograniczone do gora 2-km znaczacego zasiegu... do lotniska bylo wielokrotnie
                dalej... grzyb nad lotniskiem w takim skrocie perspektywicznym mogl dokladnie
                tak wygladac, jak wybuch zbiornika paliwa widziany z mniejszej odleglosci...
                co do oslepienia kamery na moment, to mozliwe, ze moglo to tez miec m-ce (z tej
                odleglosci efekt najprawdopodobniej bylby jednak nie wiekszy niz chwilowe (tzn.
                naprawde bardzo krotkie - tu nikt nie robil zdjec szybkich procesow
                odtwarzanych nastepnie dla celow propagandowych w zwolnionym tempie) zaklocenie
                typu 'przejechania' kamera przez slonce... proste do wyciecia w trakcie montazu
                materialu)

                > Efektowny "grzyb" daje np. eksplozja zbiorników z paliwem płynnym (czy
                > np.gazem). Wydaje się że na lotnisku o takie rzeczy nietrudno. W ogóle przy
                > każdej silnej eksplozji niezbyt wysoko nad ziemią pojawia się pewna tendencja
                > do "grzybienia".

                to wszystko prawda... malo prawdopodobne, ze ten akurat material filmowy
                dotyczyl zdarzenia, ktore jest przedmiotem niniejszej dyskusji (o ile dobrze
                pamietam - a moge sie tu mylic - byly to migawki ze srodka dnia)... totez
                opisalem to bardziej jako wskazanie mechanizmu pewnej "automatycznej" reakcji,
                ktora nakazuje nam odrzucac zdarzenia, ktore zwyczajnie w glowie nam sie nie
                mieszcza, nawet jesli widzimy je na wlasne oczy, a co dopiero po blizej
                nieokreslonym montazu filmowym...
                --
                "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
      • bonobo44 Cicha bomba atomowa? 08.07.05, 17:08
        patrz dyskusja tego fenomenu na aspektach fizycznych N:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=25581682&a=26204927
        --
        "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
        wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
    • bonobo44 eksplozja tak potężna, że rozświetliła zaciemnioną 02.07.05, 10:01
      ...stolicę"

      mikronezja napisał:

      > Czy znalazłeś jeszcze gdzieś jakieś wzmianki (źródła) wiarygodne o tamtej
      > sytuacji ?


      znalazlem inne info (w CNN!) wskazujace - jesli, to - na... wczesniejszy termin:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311&a=25940102

      jesli mowa o 2 identycznych zdarzeniach, powyzsze wskazywaloby na duzo
      wczesniejszy termin (piątek 4-go po 2-giej w nocy)...


      <<"America denied speculation that its forces had launched a "blackout bomb" to
      plunge the city into darkness to facilitate such operations. ">>
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311&a=25940567

      najbardziej intreresujace sa wiadomosci dementowane...


      z drugiej strony, jesli relacja z blogu i doniesienia CNN dotycza opisu tego
      samego zdarzenia z 3/4, swiadectwo tego blogu "potwierdzajace" moje
      wczesniejsze poszlaki umiejscawiajace domniemany wybuch N z 7/8 stracily by na
      znaczeniu (no more valid?);
      poniewaz zas termin jej uzycia w okresie 6-8 wydaje sie byc o wiele bardziej
      prawdopodobny, nalezalo by poszukac dodatkowego potwierdzenia (podobnych
      relacji w odniesieniu do tego terminu)...

      inne mozliwosci:

      -> niewatpliwie stronnicza CNN celowo manipuluje faktami na swojej stronie
      (wystarczylo "pomylic" daty celem "zaciemnienia" chronologii przebiegu wydarzen)

      albo tez:

      -> oba swiadectwa nalezy przyjac jako komplementarne i wbrew mojej
      dotychczasowej opinii wybuch mial jednak m-ce... 4-go nad ranem

      wreszcie (co wydaje mi sie raczej nieprawdopodobne, wbrew szyderczym sugestiom
      t0g z watku "N", nie mniej jednak nie nalezy i tego wykluczac):

      -> mialy m-ce nawet DWA takie zdarzenia

      --
      "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
      wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
      • madcio Re: eksplozja tak potężna, że rozświetliła zaciem 07.07.05, 11:30
        > -> mialy m-ce nawet DWA takie zdarzenia
        Daj znać, kiedy dojdziesz do wniosku, że było dziesięć neutronówek, a cały świat
        spiskuje przed tobą, by ukryć Prawdę. To jest uleczalne, naprawdę.
        • bonobo44 Re: eksplozja tak potężna, że rozświetliła zaciem 07.07.05, 17:50
          rany, wyrywasz z kontekstu jedna z mozliwych w koncu alternatyw,
          po czym utrzymujesz, ze to ja jestem chory...
          coz za przedziwny zabieg... terapeutyczny ?
          --
          "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
          wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
          • Gość: MaDeR Re: eksplozja tak potężna, że rozświetliła zaciem IP: *.ima.pl 08.07.05, 11:38
            > rany, wyrywasz z kontekstu
            Ktoś tu prezentował jedno jedyne zdanie z czyjegoś blogu na dowód, że ami użyli
            N. I to nie byłem ja.

            > jedna z mozliwych w koncu alternatyw,
            Po prostu widać, że się pogrążasz coraz bardziej. Nie dość, że amerykanie użyli
            bomby N, nie dosc, że tu jest wiele mieszanych i sprzecznych, niewyraźnych
            relacji, które można dowolnie intepretować...

            To teraz, gdy przekonujesz się, ze te relacje bardzo kiepsko pasują do obrazu
            jednej eksplozji w penwym momencie, to oczywiście zamiast uznać, ze to obniża
            wiarygodność możliwości użycia bomby N, zaczynasz optowac za dwoma atakami N.

            Dlatego ironizowałem na temat 10 bombek, gdyż podejrzewam, że w swym dążeniu do
            udowodnienia tej amerykańskiej zbrodni będziesz się posuwał do kolejnych, coraz
            bardziej fantastycznych możliwości.

            Jest to tym bardziej urocze, że realistycznie rzecz biorąc, dwa jeden po drugim
            ataki N są jeszcze gorsze i trudniejsze do ukrycia, niż suma dwóch osobno
            przeprowadzonych ataków N. A poza tym po kiego grzyba mieliby dwa razy używać
            tej broni? Karaluchy przeżyły po pierwszym razie na lotnisku czy jak?
            • bonobo44 Re: eksplozja tak potężna, że rozświetliła zaciem 08.07.05, 14:07
              1) napisalem wyraznie:
              <<wreszcie (co wydaje mi sie raczej nieprawdopodobne, wbrew szyderczym
              sugestiom t0g z watku "N", nie mniej jednak nie nalezy i tego wykluczac)>>

              2) autorka blogu raczej nie miala watpliwosci, co do wymowy zdania, ktore
              podalem z linkiem do pelnego kontekstu

              3) tzn., ze jesli wystapily problemy (my tu je mamy) z dokladnym sprecyzowaniem
              terminu zdarzenia, uwazasz, ze przesadza to o tym, ze zdarzenie takie nie moglo
              miec m-ca w ogole? ciekawy poglad...

              --
              "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
              wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
              • Gość: MaDeR Re: eksplozja tak potężna, że rozświetliła zaciem IP: *.chello.pl 11.07.05, 02:42
                > 2) autorka blogu raczej nie miala watpliwosci, co do wymowy zdania, ktore
                > podalem z linkiem do pelnego kontekstu

                No nie wiem. Jak dla mnie, nie przywiązywała do tego szczególnej uwagi. Gdyby
                tka było, poświęciłaby znacznie więcje miejsca niż jedno zdanie w środku akapitu
                niemal na końcu strony.

                > 3) tzn., ze jesli wystapily problemy (my tu je mamy) z dokladnym
                > sprecyzowaniem terminu zdarzenia, uwazasz, ze przesadza to o tym, ze
                > zdarzenie takie nie moglo miec m-ca w ogole? ciekawy poglad...

                Och, to taka przesłanka na temat tego, że ta neutronowa bombka nie pokazuje się
                wśród zebranych danych tak wyraźnie, jak sugerujesz.
            • bonobo44 Re: eksplozja tak potężna, że rozświetliła zaciem 08.07.05, 16:29
              Gość portalu: MaDeR napisał(a):

              > A poza tym po kiego grzyba mieliby dwa razy używać
              > tej broni? Karaluchy przeżyły po pierwszym razie na lotnisku czy jak?


              punkt dla Ciebie - istotnie nie mialo najmniejszego sensu jej stosowanie w
              odstepie 3 dniowym na jednym obiekcie...

              --
              "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
              wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
    • bonobo44 sa juz 44 posty w tym krzykliwym watku 08.07.05, 17:10
      i starczy... jak juz napisalem wczesniej
      nie zalezy mi juz dluzej na przekonaniu kogokolwiek...

      --
      "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
      wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka