Dodaj do ulubionych

Mieszanie ras

26.09.02, 15:27
Nie jestem pewien jak mam to napisac. Po prostu zastanawiam sie z naukowego
punktu widzenia, czy potomstwo z pary reprezentujacej dwie rozne rasy np.
Europejczyk i Azjata, ma cechy genetyczne, ktore pozwalaja na latwiejsza
adaptacje w roznych klimatach, bardziej rozwiniete zdolnosci np.
matematyczne, jezykowe lub artystyczne itd.
A czy sa moze jakies negatywne strony tego?
Czy mieszanie ras ma jakas ujemna lub dodatnia wartosc dla ludzkosci? Czy
jest mozliwe nie miec roznych ras na Ziemi, tylko jedna pomieszana?
Dodam tylko, ze gdy widze dzieci z mieszanych par, to wydaja mi sie nad
wymiar sliczne.
Poza tym,
Murzyn + Bialy = Mulat
Azjata + Bialy = Euroazjata ?
Murzyn + Azjata = ?
itd
I prosze bez komentarzy rasistowskich - czysto naukowo. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • pumeks Re: Mieszanie ras 26.09.02, 16:18
      Naukowo, to coś takiego jak rasa nie istnieje - w kazdym razie coś takiego jak
      podział ludzkości na 3 rasy białą czarną i żółtą nie daje się obronić. Jeżeli w
      ogóle, to można wyodrębniać pewną liczbe typów antropologicznych - u różnych
      autorów od kilkunastu do trzydziestu kilku, a może więcej - z których niektóre
      faktycznie dają się zgrupować w "odmianę białą", "odmianę czarną" itp., ale są
      też typy wyraźnie pośrednie.
      Z genetyki wynika też że potomstwo ludzi różniących się typem antropologicznym
      (a więc mających więcej genów różnych u obojga rodziców) powinno być zdrowsze
      niż dziecko osobników bliskich pod względem antropologicznym. Inna sprawa, że
      większość ludzi niechętnie toleruje mieszańców i tacy ludzie, choc zdrowi, mają
      wiele nieprzyjemności w życiu.
      • Gość: +++IGNOR Nastepny lewacki debil na forum... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 13:18
        Sława!

        Co kretyn wymyslił, że Murzyn od Azjaty i Europejczyka nie różnią się..?

        Tak samo jak np chart od spaniela..?

        A to są właśnie rasy...

        "Naukowo udowodnione" ????????

        Chyba bardziej naukowo jest udowodnione, że głupich nuie sieją..,
        Ale tresują ich na postepowych uniwersytetach...

        Nic dziwnego, że potem mamy "zimne fuzje jądrowe" "termosowe reaktory"....

        A teraz znieśli rasy...

        Bo nie postepowe..?

        Cóz za kretyństwo!

        Ignorant
        +++
        • Gość: Stefan O debilach lewackich i prawackich IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 14:10
          +++IGNOR:
          > Co kretyn wymyslił, że Murzyn od Azjaty i Europejczyka nie różnią się..?

          Nie goraczkuj sie, to jest stara sprawa.

          Nie chodzi wcale o to, ze Ty sie niczym nie roznisz od Teng Siao Pinga. Chodzi
          o to, ze roznice genetyczne pomiedzy roznymi Murzynami sa o wiele wieksze niz
          roznice genetyczne miedzy wszystkimi nie-Murzynami. I wieksze niz miedzy
          nie-Murzynami a niektorymi Murzynami. Wobec tego, gdybys chcial poprowadzic
          jakies linie podzialu na rasy WEDLUG GENOMOW, to te linie wypadna miedzy roznymi
          szczepami murzynskimi a do jednego z tych szczepow zostana dolaczeni wszyscy
          biali i wszyscy zolci.

          Oczywiscie mozesz sobie dzielic inaczej niz wg genomow. Na przyklad wg koloru
          skory, albo wg jezyka, albo wg rys/ow twarzy, albo wg pogladow politycznych,
          albo wg ilosci oleju w glowie...

          - Stefan
          • Gość: ¥ Re: O debilach lewackich i prawackich IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 14:36
            Gość portalu: Stefan napisał(a):

            > Chodzi
            > o to, ze roznice genetyczne pomiedzy roznymi Murzynami sa o wiele wieksze niz
            > roznice genetyczne miedzy wszystkimi nie-Murzynami.

            ????
            Przeczytaj jeszcze raz to co napisales.
            To po pierwsze.

            Po drugie zas cos jeszcze pomyliles.
            Powinno byc: rozklad roznic genetycznych pomiedzy spolecznosciami jest mniejszy
            niz osobnikow wewnatrz tych spolecznosci.
            A to nie to samo. Podam ci przyklad:
            Mieszkancow Krakowa vs. mieszkancow Moskwy.
            Srednio wiadomo jak wyjdzie- ludzie rasy bialej.
            A teraz rozklad wewnatrz tych wielkomiejskich zbiorowosci: dajmy na to ze w
            Moskiwie mieszka 1 masaaj i jeden kalmuk. Roznica genetyczna ogromna.

            Wniosek: rozklad roznic genetycznych pomiedzy spolecznosciami jest mniejszy niz
            osobnikow wewnatrz tych spolecznosci.



            • Gość: Stefan Czy ludzie dziela sie na rasy? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 16:59
              ?:
              > Przeczytaj jeszcze raz to co napisales. To po pierwsze.
              >
              > Po drugie zas cos jeszcze pomyliles.

              Wyrazilem sie niejasno? Postaram sie poprawic, ale w inny sposob niz
              sugerujesz.

              ?:
              > Podam ci przyklad: Mieszkancow Krakowa vs. mieszkancow Moskwy. Srednio
              > wiadomo jak wyjdzie- ludzie rasy bialej. A teraz rozklad wewnatrz tych
              > wielkomiejskich zbiorowosci: dajmy na to ze w Moskiwie mieszka 1 masaaj i
              > jeden kalmuk. Roznica genetyczna ogromna.

              Jesli zastosujesz jakiekolwiek SENSOWNE porownanie statystyczne, to ten
              pojedynczy Masaj i pojedynczy Kalmuk nie wywra zadnego wplywu na wynik badania.
              To znaczy niezaleznie od tego, czy ich wliczysz, czy nie wliczysz, do dalekich
              miejsc po przecinku wyjdzie Ci to samo. Nie tego rodzaju artefakty mialem na
              mysli.

              Zeby ludzi podzielic sensownie na rasy, nalezaloby znalezc jakas ceche
              dziedziczna i zbadac rozklad ilosci ludzi ze wzgledu na wartosc tej cechy.
              Linie podzialu miedzy ludzmi mozesz przeprowadzic tam, gdzie Ci wyjda wyrazne
              dolki.

              Klopot polega na tym, ze rozne cechy daja kompletnie nieprzystajace do siebie
              podzialy. Ja pisalem (nie wspomniawszy tego glosno, przepraszam) o cesze
              najbardziej dziedzicznej z dziedzicznych, mianowicie o genach mitochondrialnych.
              Ta cecha bardziej niz np. antropologia nadaje sie do badania, bo jest
              dziedziczona tylko po matce, wiec nie tworzy zaciemniajacych efektow zwiazanych
              z mieszaniem sie ras. Otoz wynik w tym przypadku jest taki, jak napisalem:
              naturalne linie podzialu ludzkosci wypadaja pomiedzy roznymi szczepami
              negroidalnymi a do jednego z nich nalezy dodac wszystkich mongoloidow i
              wszystkich kaukazowcow. Ten szczep z tym dodatkiem wyraznie rozni sie genami
              mitochondrialnymi od wszystkich innych ludzi; to znaczy od innych szczepow
              negroidalnych (ktore tak samo wyraznie roznia sie miedzy soba).

              Klasyfikacja po genach jadrowych wypadnie Ci zupelnie inaczej
              • Gość: ¥ Re: Czy ludzie dziela sie na rasy? IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 17:53
                Gość portalu: Stefan napisał(a):

                > Jesli zastosujesz jakiekolwiek SENSOWNE porownanie statystyczne, to ten
                > pojedynczy Masaj i pojedynczy Kalmuk nie wywra zadnego wplywu na wynik
                > badania.

                Zaproponowane przeze mnie porownanie (a wlasciwie to przez ciebie) jest
                sensowne i jest to w wlasnie to o czym ty mowiles.
                1. Badanie rozrzut zroznicowania genetycznego sredniej z obu grup - miedzy
                Krakowem a Moskwa roznica bedzie ale niewielka.
                2. Badanie rozrzut zroznicowania genetycznego wewnatrz populacji, gdzie sa dwa
                ekstrema; kalmuk i masaj.

                Wyjchodzi ze wewnatrz grupy zroznicowanie bylo wieksze!

                > Zeby ludzi podzielic sensownie na rasy, nalezaloby znalezc jakas ceche
                > dziedziczna i zbadac rozklad ilosci ludzi ze wzgledu na wartosc tej cechy.

                Cechy kazdego Masaja (dziedziczna) - delikatna budowa kostna, wysoki smukly,
                dajacy malo cienia czyli absorbujaca mniej promieniuwania slonecznego a
                jednoczesnie dobrze chlodzona na co ma wplyw tez znikoma ilosc tkanki
                tluszczowej. Zwiekszona zawartosc melaniny w skorze, chroniaca przed
                promieniowaniew UV.
                Cechy kazdego Kalmuka - niska krempa, budowa ciala oraz znaczna ilosc tkanki
                tluszczowej sprzyjaja magazynowaniu ciepla, co ma duze znaczenie w surowym
                klimacie podbiegunowym czy kontynentalnym, oraz zapobiega odmrozeniom. Niska
                zawartosc pigmentu przepuszcza znacznie wiecej niz u Masaja promieniowania UV,
                potrzebnego do wytworzenia witaminy D w klimacie znacznie mniej naslonecznionym
                w sytuacji kiedy przez wieksza czesc roku trzeba chodzic w ubraniu.

                Roznice genetyczne ogromne.


                Ze zwiazku masajow nie otzrymamy kalmuka i na odwrot. Nie ma tez mozliwosci aby
                te dwa ludy przez ostatnie 10000 lat czy wiecej mialy jakis wspolnych przodkow,
                czy w linii zenskiej czy meskiej.
                To malo prawdopodobne.
                To dwie calkiem rozne drogi ewolucyjne.

                Moze jako ciekawostke dodam ze o ile rasa kaukazka i negroidalna rozdzielily
                sie calkiem niedawno, to rasa mongoloidalna zaczela podazac wlasna sciezka
                ewolucji juz w czasach homo erektusa, czyli jeszcze przed homo sapiens.
                A przynajmniej jest taka teoria.


                • Gość: +++IGNOR JASNE ŻE TAK! Wy niedouczeni "uczeni".... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.02, 22:57
                • Gość: Stefan Re: Czy ludzie dziela sie na rasy? IP: *.ipipan.gda.pl 30.09.02, 16:32
                  Ja (o zroznicowaniu genetycznym mieszkancow Moskwy i Krakowa):
                  > Jesli zastosujesz jakiekolwiek SENSOWNE porownanie statystyczne, to ten
                  > pojedynczy Masaj i pojedynczy Kalmuk nie wywra zadnego wplywu na wynik
                  > badania.
                  ¥:
                  > Zaproponowane przeze mnie porownanie (a wlasciwie to przez ciebie) jest
                  > sensowne i jest to w wlasnie to o czym ty mowiles.
                  > 1. Badanie rozrzut zroznicowania genetycznego sredniej z obu grup - miedzy
                  > Krakowem a Moskwa roznica bedzie ale niewielka.
                  > 2. Badanie rozrzut zroznicowania genetycznego wewnatrz populacji, gdzie sa dwa
                  > ekstrema; kalmuk i masaj.

                  Mam klopoty z Twoja gramatyka: czy ,,badanie rozrzut'' oznacza tylko, ze
                  ,,rozrzuta'' jest u Ciebie rodzaju zenskiego, czy kryje sie w tym jakis glebszy
                  sens poznawczy?

                  Badanie zroznicowania jakiejkolwiek cechy w jakiejkolwiek populacji za pomoca
                  porownania dwoch skrajnych przypadkow nie ma zadnego sensu. W braku czegos
                  lepszego przynajmniej policz wariancje (czyli pi * drzwi srednie odchylenie od
                  sredniej). Ona Ci wytnie rzadkie przypadki skrajne i ten pojedynczy Masaj nie
                  bedzie mial wplywu na obraz genetyczny ludnosci Moskwy. I slusznie.

                  Na przyklad gdyby Twoja populacja obejmowala wszystkich ludzi mieszkajacych w
                  Krakowie, a badana cecha bylaby liczba nog u kazdego z niech, to srednia wyjdzie
                  Ci, ze wzgledu na pojedyncze przypadki inwalidztwa, ciut ponizej 2; a wariancja
                  bedzie praktycznie zerowa wskazujac na to, ze takich inwalidow jest znikomo
                  niewiele. Gdybys natomiast badal liczbe nog u wszystkich krakowskich ssakow, to
                  srednia wyjdzie ponad 3 (bo w miastach europejskich liczba szczurow przekracza
                  liczbe ludzi), a wariancja bedzie dosyc duza wskazujac na silne zroznicowanie
                  liczby nog.

                  Wariancja nie da Ci jednak zadnych wnioskow na temat istnienia lub nieistnienia
                  wyraznych pod-populacji. Ala nie martw sie, istnieja inne metody statystyczne
                  bedace w stanie je wskazac. Na przyklad w Krakowie wykrylyby podpopulacje
                  ssakow 2-noznych oraz podpopulacje ssakow 4-noznych przy praktycznym braku form
                  posrednich.

                  Otoz badanie genomow ludzkich nie wykazuje istnienia takich podpopulacji --
                  przynajmniej dopoki interesujesz sie wylacznie niemieszajacymi sie genami
                  mitochondrialnymi. Natomiast cechy antropologiczne, jakie starannie
                  przytoczyles dla przypadku Masaja i Kalmuka, wykazuja istnienie podpopulacji.

                  Problem jest tylko taki, ze kazda z tych cech dzieli ludzkosc inaczej. Zeby
                  wyroznic rasy, wolelibysmy zeby kilka cech na raz wskazywalo na podobny podzial
                  ludzkosci. Na przyklad, zeby kolor skory korelowal sie z budowa kostna, kolorem
                  oczu i wlosow, iloscia tluszczu pod skora itp. Z tego, ze Masaje sa chudzi,
                  czarni i wysocy a Kalmucy sa krepi, biali i niscy, jakis podzial moglby
                  wyniknac, gdyby nie bylo (albo bylo znacznie mnniej) pozostalych kombinacji.
                  Tymczasem istnieja tez ludzie chudzi, biali i wysocy; oraz grubi, czarni i
                  wysocy; oraz wszystkie inne kombinacje. I to w ilosciach wcale
                  niezaniedbywalnych statystycznie.

                  - Stefan

                  • Gość: ¥ Re: Czy ludzie dziela sie na rasy? IP: *.radom.net / 192.168.200.* 01.10.02, 08:30
                    Gość portalu: Stefan napisał(a):

                    > Ona Ci wytnie rzadkie przypadki skrajne i ten pojedynczy Masaj nie
                    > bedzie mial wplywu na obraz genetyczny ludnosci Moskwy. I slusznie.


                    Moze jeszcze raz przypomne ci to co Ty mniej wiecej napisales:
                    Roznice genetyczne miedzy populacjami (u ciebie bylo chyba "rasami"), sa
                    mniejsze niz roznice genetyczne wewnatrz tych populacji.

                    Wiec samo przez sie sie rozumie ze ABY ZBADAC ROZNICE GENETYCZNE MIEDZY
                    POPULACJAMI MUSIMY WYCIAGNAC JAKAS "SREDNIA" Z OWYCH POPULACJI i je przyrownac.

                    Jezeli zas badamy roznice wewnatrz owych populacji, bierzemy pod uwage
                    jednostki a nie SREDNIE.

                    W takim wypadku, badajac takie rasowe tygle jak Moskwa, Londyn czy, juz mniej
                    ale jednak, Krakow, wyjdzie na to ze wewnatrz owych populacji roznice sa
                    wieksze niz pomiedzy nimi.

                    Nie jest to jednak zadna regula. Bo jesli porownamy szczep Pigmajow z wioska
                    Laponczykow, to owa zasada nie bedzie miala miejsca.


                  • Gość: szuk Re: Czy ludzie dziela sie na rasy? IP: *.p.lodz.pl 01.10.02, 09:55
                    Gość portalu: Stefan napisał(a):

                    > Na przyklad, zeby kolor skory korelowal sie z budowa kostna, kolorem
                    > oczu i wlosow, iloscia tluszczu pod skora itp. Z tego, ze Masaje sa chudzi,
                    > czarni i wysocy a Kalmucy sa krepi, biali i niscy, jakis podzial moglby
                    > wyniknac, gdyby nie bylo (albo bylo znacznie mnniej) pozostalych kombinacji.
                    > Tymczasem istnieja tez ludzie chudzi, biali i wysocy; oraz grubi, czarni i
                    > wysocy; oraz wszystkie inne kombinacje. I to w ilosciach wcale
                    > niezaniedbywalnych statystycznie.

                    Tego typu cechy powodują że typy antropologiczne nie sposób uszeregować liniowo
                    i np. powiedzieć że Chinczycy są między Europejczykami i Negroidami czy
                    kolejność jest inna.
                    Nawet tak prosta cecha jak charakterystyka włosa wskazuje na niejednoznaczność.
                    Europeidzi ze względu na przekrój włosa powinni być między Mongoloidami a
                    Negroidami ( płaski owalny - owalny - okrągły, dzięki której to cesze u
                    Murzynów włosy się kręcą a u Chinczyków nigdy, u Europejczyków czasami )
                    ale ze wzgledu na kolor Mongoloidzi są bliższi Negroidom.

                    Zatem przestrzeń charakterystyk populacji jest przestrzenią wielo-wymiarową.
                    Inną sprawą jest czy nie może być to przestrzeń z jakoś zdefiniowaną metryką
                    gdyż oczywiste jest że są populacje bardziej spokrewnione i mniej
                    (np. Polacy są bardziej spokrewnieni z Czechami niż z Peruwiańczykami)
                    ale żeby takie pojęcie "odległości genetycznej" miało sens powinno się je chyba
                    bezpośrednio oprzeć na charakterystyce genotypu ( kodzie ) , a nie na cechach
                    zewnętrznych będących pochodnymi tego genotypu.





          • Gość: ¥ Re: O debilach lewackich i prawackich IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 14:38
            Gość portalu: Stefan napisał(a):

            > Chodzi
            > o to, ze roznice genetyczne pomiedzy roznymi Murzynami sa o wiele wieksze niz
            > roznice genetyczne miedzy wszystkimi nie-Murzynami.

            ????
            Przeczytaj jeszcze raz to co napisales.
            To po pierwsze.

            Po drugie zas cos jeszcze pomyliles.
            Powinno byc: rozklad roznic genetycznych pomiedzy spolecznosciami jest mniejszy
            niz osobnikow wewnatrz tych spolecznosci.
            A to nie to samo. Podam ci przyklad:
            Mieszkancow Krakowa vs. mieszkancow Moskwy.
            Srednio wiadomo jak wyjdzie- ludzie rasy bialej.
            A teraz rozklad wewnatrz tych wielkomiejskich zbiorowosci: dajmy na to ze w
            Moskiwie mieszka 1 masaaj i jeden kalmuk - przypadki skrajne.
            Roznica genetyczna ogromna.

            Wniosek: rozklad roznic genetycznych pomiedzy spolecznosciami jest mniejszy niz
            osobnikow wewnatrz tych spolecznosci.



            • Gość: +++IGNOR Idźcie na wystawę psów, to Was wyśmieją.... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 14:43
              • Gość: ¥ Re: Idźcie na wystawę psów, to Was wyśmieją.... IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 15:38
                ????

                To do mnie?
                O co ci chodzi?
                • Gość: +++IGNOR Powiedz im: chart=spaniel hahahahahahahahha IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.02, 20:04
          • Gość: Szuk Populacje a nie osobniki. IP: *.p.lodz.pl 27.09.02, 14:52
            Chyba powinno się operować tu charakterystyką danej populacji a nie danego
            osobnika.
            Jasne że w obrębie populacji róznice mogą być bardzo duże jak np. zdrowy od z
            zespolem Downa, ale nie zmienia to faktu że pewna charakterystyka populacji
            (typ najbardziej prawdopodobny) rózni się od charakterystyki innej populacji.
      • Gość: ¥ Re: Mieszanie ras IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 14:24
        pumeks napisał:

        > Naukowo, to coś takiego jak rasa nie istnieje - w kazdym razie coś takiego
        jak
        > podział ludzkości na 3 rasy białą czarną i żółtą nie daje się obronić.

        ????
        1. rasy istnieja i to jest dowod ktory bardzo latwo obronic. Te rasy to:
        mongoloidalna, kaukazka, negroidalna. No moze jeszcze kiedys neandertalczycy.
        2. Takich ras jak biala, zolta, czarna czy bezowa tudziez niebieska
        rzeczywiscie nie ma. A to za sprawa zawartosci pigmentu ktory nie zalezy od
        rasy a od klimatu. Czarni zdarzaja sie i u mongoloidow i u kaukazow np.
        hindusi, arabowie czy tamilowie. Negroidalna rasa zas ze wzgledu na to ze od
        niedawna dopiero zaczela migrowac do miejsc mniej naslonecznionych jeszcze nie
        zdazyla zblednac.
        Co nie oznacza ze bialy negroid to to samo co kaukazczyk.
        Nie to inna rasa.

        • pumeks Re: Mieszanie ras 30.09.02, 11:33
          Gość portalu: ¥ napisał(a):

          > 1. rasy istnieja i to jest dowod ktory bardzo latwo obronic. Te rasy to:
          > mongoloidalna, kaukazka, negroidalna. No moze jeszcze kiedys neandertalczycy.

          Po pierwsze przymiotnik od wyrazu "Kaukaz" pisze się po polsku "kaukaski"
          nie "kaukazki".
          Po drugie, ten podział który podajesz wykombinowali różni badacze, zdaje się m.
          in. Georges Cuvier, na przełomie XVIII i XIIX wieku, od tego czasu antropologia
          trochę się posunęła. Rzeczywistość nie bardzo do niego przystaje, bo jest np.
          oczywiste że mieszkańcy Turkmenii czy Uzbekistanu mają cechy przejściowe
          pomiędzy europeidami a mongoloidami, ale to nie znaczy że jak potomstwo Greka i
          Chinki będzie miało taki typ antropologiczny jak Turkmen. Poza tym w niektórych
          zakątkach globu żyją populacje nie pasujące zupełnie do tych podziałów,
          stanowiące relikty jakichś odmian, są to np. wspomniani gdzieś w tym wątku
          negryci z Andamanów, Buszmeni, Pigmeje, a na dobrą sprawę także australijscy
          Aborygeni i (wymarli) Tasmańczycy.
          Ja nie kwestionuję tego że ludzkość dzieli się na różne typy fizyczne
          (nazywajcie je sobie rasami, odmianami czy inaczej) ale to że istnieje
          trójpodział biali-żółci-czarni.

          > 2. Takich ras jak biala, zolta, czarna czy bezowa tudziez niebieska
          > rzeczywiscie nie ma. A to za sprawa zawartosci pigmentu ktory nie zalezy od
          > rasy a od klimatu. Czarni zdarzaja sie i u mongoloidow i u kaukazow np.
          > hindusi, arabowie czy tamilowie. Negroidalna rasa zas ze wzgledu na to ze od
          > niedawna dopiero zaczela migrowac do miejsc mniej naslonecznionych jeszcze
          > nie zdazyla zblednac.
          > Co nie oznacza ze bialy negroid to to samo co kaukazczyk.
          > Nie to inna rasa.

          Wybacz ale to, że populacje "bledną" z braku światła słonecznego to kolejna
          teoria z lamusa, czy raczej z repertuaru naiwnych dziewiętnastowiecznych
          przyrodników. Pigmeje i Buszmeni żyją w Afryce praktycznie "od zawsze" a
          stosunkowo jasną skórą przypominają bardziej mongoloidów niż swoich
          negroidalnych sąsiadów. Australijscy aborygeni mają czarną skórę ale dość
          często jasnorude włosy, a zamieszkują Australię napewno dłużej niż populacje
          europeidalne - Europę. Widać więc że jaśniejsze pigmenty nie korelują się w tak
          prosty sposób z klimatem jak to przyjmowano w dawniejszej antropologii. Sprawa
          jest dużo bardziej skompilkowana i zdecydowanie większe znaczenie ma tu
          genetyka niż środowisko.
    • Gość: doku To oczywiste. Mieszańcy są lepsi pod każdym względ IP: *.mofnet.gov.pl 26.09.02, 16:52
      Natomiast tzw. czystość rasowa powoduje degenerację. Widać na pierwszy rzut
      oka, że wszyscy wyznawcy doktryn o czystości rasowej byli i są umysłowo
      niedorozwiniętymi albo chorzy psychicznie lub fizycznie.
      • Gość: Alex r IP: 212.33.87.* 27.09.02, 16:05
        Co to ma być rasa?
        Jak pisał Stefan pod względem genetycznym nie mozna mówić o rasach.
        Wygląd?
        Łatwo odróżnić Skandynawa od Etiopczyka. Ale róznice między Skandynawami a
        mieszkańcami Europy Śrd są niewielkie, podobnie jak tych ostatnich a
        mieszkańców lewantu. Mieszkańcy Grecji czy Turcji niewiele róznia sie od
        Egipcjan. Ci są niewiele bledsi od Arabów (szcezgólnie z południa). Róznice są
        niewielkie między sąsiadami, urastaja do bardzo zauważalnych gdy porównuje sie
        tereny oddalone od siebie. Podobnie jest z Azjatami. Chinczycy z północy są
        wyraźnie inni od tych z południa. Niewielkie różnice sie kumulują.
        Nie jest zresztą wcale takie oczywiste skąd pochodzą typy antropologiczne?
        Nasłonecznienie? Ale mieszkający na terenach równie nasłonecznionych jak Europa
        Aborygeni, Tasmańczycy i Maorysi nie mają jasnej skóry.
        Neandertalczycy nie byli rasą, to oddzielny gatunek inteligentny.
        • Gość: doku Gatunek, podgatunek, odmiana, rasa IP: *.mofnet.gov.pl 27.09.02, 16:30
          Gość portalu: Alex napisał(a):

          > Co to ma być rasa?
          > Jak pisał Stefan pod względem genetycznym nie mozna mówić o rasach.

          Można, np. różne rasy psów wyhodowano metodą selekcji pokoleniowej, a nie przez
          indywidualny trening ani malowanie sierści. Tak samo Murzyna nie da się umyć.

          > Neandertalczycy nie byli rasą, to oddzielny gatunek inteligentny.

          Nie pochlebiaj sobie, to jedynie odrębny podgatunek.

          Nasz podgatunek dzieli się już tylko na dwie odmiany. Jedna prawie wymarła -
          nazywają się protonegryci i kilkuset ich mieszka na Wyspach Andamańskich czy
          może jeszcze gdzieś indziej. Gdzieś w środkowych Indiach żyją jakieś mieszańce
          drawidyjsko-protonegryckie.

          Druga odmiana to my. Dzieli się ona na trzy rasy, z których dwie mieszkają
          tylko na małym obszarze Afryki - są to Pigmeje i zdaje się Buszmeni-Hotentoci.
          Reszta Murzynów i ich potomków białych i żółtych, czyli my, tworzymy jedną rasę
          z punktu widzenia genetycznego.
          • Gość: Alex Re: Gatunek, podgatunek, odmiana, rasa IP: 212.33.87.* 27.09.02, 18:27
            Czy Neandertalczyk to oddzielny gatunek czy podgatunek?
            Nie jest to jasne, ale wiele przemawia za tą pierwszą hipotezą. Nie jest jasne
            czy Neandertalczycy i Ludzie krzyżowali się ze sobą dając płodne potomstwo. Do
            niedawna można było powiedzieć, że nie. Po odkryciu w Portugalii szkieletu
            pochodzącego z sprzed 28 tys, lat nie jest to już takie pewne. Szkielet dziecka
            wykazuje cechy i nasze i neandertalskie, ale to szkielet dziecka (oczywiście
            Neandertalczyków w ttym czasie już nie było). JuZ szkielety dziecięce
            Neandertalczyków w dużym stopniu różnią się od naszych. Badania genetyczne
            pokjazały, że pokrewieńśtwo między nami a nimi jest stosunkowo odległe. DNA
            Europejczyków nie wykazuje większego podobieństwa do DNA Neandertalczykó niż
            innych H.Sapiens, co jest argumentem przeciwko mieszaniu się naszych gatunków.
            Pozdr
          • Gość: +++IGNORANT Re: Gatunek, podgatunek, odmiana, rasa IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.02, 20:11
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: Alex napisał(a):
            >
            > > Co to ma być rasa?
            > > Jak pisał Stefan pod względem genetycznym nie mozna mówić o rasach.
            >
            > Można, np. różne rasy psów wyhodowano metodą selekcji pokoleniowej, a nie
            przez
            >
            > indywidualny trening ani malowanie sierści. Tak samo Murzyna nie da się umyć.
            >

            +++Ignorant Ja nawet w czasie żóltaczki nie będę Azjatą.., a nasze dzieci z
            fałdą mongolską ( ni daj Boże)to błedy genetyczne...

            > > Neandertalczycy nie byli rasą, to oddzielny gatunek inteligentny.
            >
            > Nie pochlebiaj sobie, to jedynie odrębny podgatunek.
            >
            > Nasz podgatunek dzieli się już tylko na dwie odmiany. Jedna prawie wymarła -
            > nazywają się protonegryci i kilkuset ich mieszka na Wyspach Andamańskich czy
            > może jeszcze gdzieś indziej. Gdzieś w środkowych Indiach żyją jakieś
            mieszańce
            > drawidyjsko-protonegryckie.

            +++Ignorant TO CIEKAWE! NAPISZ COŚ WIĘCEJ!
            MOŻE JAKIEŚ LINKI, zdjęcia..?

            >
            > Druga odmiana to my. Dzieli się ona na trzy rasy, z których dwie mieszkają
            > tylko na małym obszarze Afryki - są to Pigmeje i zdaje się Buszmeni-
            Hotentoci.
            > Reszta Murzynów i ich potomków białych i żółtych, czyli my, tworzymy jedną
            rasę
            >
            > z punktu widzenia genetycznego.
            • Gość: doku Re: Gatunek, podgatunek, odmiana, rasa IP: *.mofnet.gov.pl 30.09.02, 13:21
              Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

              > Gość portalu: doku napisał(a):
              >
              > > >
              > > indywidualny trening ani malowanie sierści. Tak samo Murzyna nie da się um
              > yć.
              > >
              >
              > +++Ignorant Ja nawet w czasie żóltaczki nie będę Azjatą.., a nasze dzieci z
              > fałdą mongolską ( ni daj Boże)to błedy genetyczne...

              Murzyństwa nie da się zmyć, ani nawet wyleczyć - to nie błędy genetyczne

              >
              > nazywają się protonegryci...
              > MOŻE JAKIEŚ LINKI, zdjęcia..?

              Może... poszukaj

            • archeo_gda Re: Gatunek, podgatunek, odmiana, rasa 01.10.02, 11:54
              Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

              > +++Ignorant TO CIEKAWE! NAPISZ COŚ WIĘCEJ!
              > MOŻE JAKIEŚ LINKI, zdjęcia..?

              O mieszkańcach Andamanów był artykuł w "Świecie Nauki" z marca 1999, s. 10-11
              ("Żegnaj Afryko, witaj Azjo"). Jest tam też zdjęcie jednego młodzieńca.
    • d_nutka Re: Mieszanie ras 01.10.02, 12:36
      temat z natury swojej jest rasistowski.
      d_
      • pumeks Re: Mieszanie ras 01.10.02, 13:10
        uważaj d_nutka bo wybitny naukowiec podpisujący się trzema krzyżykami wyzwie i
        Ciebie od lewackich debili... ;c))))

        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka