Dodaj do ulubionych

Chińczyk był odkrywcą Ameryki?

    • Gość: Daniel Amerykę odkryli Indianie IP: *.pzh.gov.pl 18.01.06, 10:29
    • Gość: ErykRudy Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 10:40
      Ameryke na 500 lat przed Kolumbem odkryl wiking Leif Eriksson (okolo 1000
      roku). Nazwal ja Vinland od rosnacej tam winorosli.
    • 2komarki Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? 18.01.06, 10:51
      odkrył ameryke, żonę, a potem odkrył, że nie jest chinczykiem
    • Gość: Kamrat co za pierdy IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 10:54
      aż głowa boli
    • Gość: LGK kolejna FAŁSZYWKA Chińskiego MSZ IP: *.unregistered.media-com.com.pl 18.01.06, 10:59
      Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych od lat zajmuje się fałszowaniem
      odkryć naukowych i udowadnianiem wyższości Chin nad innymi antycznymi
      cywilizacjami

      Inne bzdury chińskiego MSZ:

      -Wielki mur widać z kosmosu
      -Ekspansja Europy była możliwa dzięki wynalazkom chińczyków (proch itp)
    • Gość: zapewne? Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:02
      nie nie nie, zaden chinczyk to Chuck Norris odkryl ameryke!!!
      • Gość: zenek Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:33
        A nasz Janek z Kolna to co? byl jeszcze przed Chinczykami i nikt go nie docenia.
    • Gość: dziam Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: 62.173.194.* 18.01.06, 11:40
      A ja ostatnio słyszałem w tv od jednej pani nauczycielki, że Kolumb był polskim
      uczonym, który opłynał świat:))))
    • Gość: Jonek Wikingowie byli szybsi IP: *.e-wro.net.pl 18.01.06, 12:12
      Przeciez juz nawet w szkołach uczy sie że Wikingowie dopłyneli d Ameryki 200-300
      lat przed Kolumbem. I są na to ślady np. w Kanadzie. Nawet prasatare mity Indian
      z niezwykłą precyzja opisują przybyszów ze wschodu o europejskich rysach.
    • Gość: Pawel A co z linią brzegową europy na tej mapie.?????? IP: *.crowley.pl 18.01.06, 12:19
      Jeśli Chińczycy dotarli do europy na początku XV wieku i odwzorowali jej linię
      brzegową, to dlaczego nie istnieją w europie informacje o tych zdarzeniach.
      Chińczycy jak chcą „uparci’, mogli zniszczyć wszystkie swoje informacje o swoich
      wyprawach ale w europie musiałaby pozostać informacja o ich przybyciu. Ich
      statki spowodowałyby niezłe zamieszanie nie tylko w Hiszpanii i Portugalii.
    • Gość: domino77 Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.netkomp.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:23
      super!!! chińskie podkoszulki, chińskie zabawki a teraz chińska ameryka! Super czy serwis www.weekendnadmorzem.pl też jest chiński bo właśnie szukam tam pensjonatu nad morzem W POLSCE NIBY:)
    • Gość: Mariusz Kto sudiuje historię ten wie takie oczywistości IP: *.dashofer.pl / 212.160.156.* 18.01.06, 12:26
      Hiszpanie i Portugalczycy latali jeszcze po drzewach i rozpalali ogień
      krzemieniami jak w Chinach mieli papier, porcelane, łaźienki. W XIII-XIV wieku
      ich statki były 6 razy wiekszę od europejskich galer. A jedwab, proch i szkło
      to niby skąd. Jeszcze żeby co poniektórych dobić (tylko nie mówcie tego
      Włochom) makaron też jako pierwsi wyprodukowali Chińczycy.
      • Gość: Szynszyl Re: Kto sudiuje historię ten wie takie oczywistoś IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.01.06, 17:53
        No i co z tego ?? taka roznica ze Chinczycyc wymyslili to a Europjeczycy
        skorzystali z tego .Nie liczy sie kto pierwszy ale ten kto umie to wykorzystac.
    • Gość: eirik Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: 217.153.225.* 18.01.06, 12:41
      "Przejście południowo-wschodnie na północ od Syberii, które dziś muszą
      przecierać lodołamacze (ze słynnym "Leninem" na czele), na chińskiej mapie jest
      pozbawione kry. Menzies powołuje się na klimatologów, twierdząc, że w XV w. na
      północy było cieplej i chińscy żeglarze mogli opłynąć Eurazję od północy. "
      I. Przejście północo-wschodnie, jesli już.
      II. Pod koniec XVI wieku przejście to próbował sforsować Barents. Lody
      zatrzymały go w okolicy Nowej Ziemi.
      III. Zdaje się, że gdzieś tak od XIII-XIV wieku zaczął się okres zwany małą
      epoką lodową, co prawda w Europie i na Atlantyku, ale to właśnie wtedy
      pływający lód dskutecznie odciął kolonie grenlandzkie od europejskiego zaplecza.
    • galien Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? 18.01.06, 13:29
      ale prymitywne i tandetne
    • Gość: Martin Kolumb był chińskim emigrantem :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:59
      Tania siła robocza, tanie pomysły.
      • Gość: &POD Re: Kolumb był chińskim emigrantem :-) IP: *.nsw.bigpond.net.au 18.01.06, 21:22
        oj nie, Kolumb nie byl tani - byl katalonskim Zydem przebranym za Chrzescijanina
    • framberg Re: Indianie ? 18.01.06, 14:09
      Cyt. z arytkułu: punkt widzenia antropologów - Amerykę tak naprawdę odkryli ...
      mieszkańcy dzisiejszej Mongolii i Syberii jakieś 12-13 tys. lat temu, kiedy
      odważyli się przejść po lodzie Cieśninę Beringa.

      No niezupełnie. Po pierwsze są znane wykopaliska praindian indian sprzed 18 000
      lat,
      po drugie odkryto w Ameryce szkielet o europeidalnych cechach datowany wstępnie
      na ponad 20 000 lat. Zamierzano go dokładnie zbadać podejrzewając, że moźe
      należeć do mało znanej grupy europejczyków nazywanej ludźmi morza. Ze względu
      na podniesienie się poziomu mórz jest bardzo mało znalezisk, te które są
      wskazują na osiedlanie na wybrzeżach i zdumiewająco dokonałą żeglugę w basenie
      północnego Atlantyku.
      Znalezisko zostało jednak zniszczone (pod względem badawczym) ze wzgledu na
      amerykańskie prawo mówiące, że każdy pochówek sprzed przybycia białego
      człowieka to indianin i ich dziedzictwo. Mimo zamknięcia znaliziska w forcie
      wojskowym do czasu rozwiązania konfliktu z indianami jego komendant wpóścił
      szamanów celem odprawienia ceremonii pogrzebowych. Po tych ceremoniach
      (okadzanie, przebieranie, posypywanie ziołami) badania straciły sens.
      Cóż, w ameryce o prawdzie nie decydują anukowcy lecz głosowanie i powstałe w
      wyniku głosowania prawa. Nota bene jeśli był europejczykiem to należy cofnąć
      datę pochówku, którego mogą żądać indianie - późniejsi przybysze na ten
      kontynent, zarazem jednak główni kolonizatorzy.
      • Gość: PiotrPSP Kennewick Man IP: *.cariboo.bc.ca 18.01.06, 19:42
        Jego szkielet przelezal pod kluczem przez kilka lat procesowania asie ale w
        koncu naukowcy go dostali. A komendant bazy zawalil kamieniami miejsce
        znaleziska i to on go zniszczyli a nie zadymaicze-aborygeni ...
    • witomir A BIAŁY KENEWICK MAN ? MA 10 TYŚ. LAT 18.01.06, 14:32
      Permanentne ukrywanie przeszłości trwa, tych minionych 100 lat jak i wydarzeń
      siągających 250.000 tyś lat do tyłu. Czy to jest możliwe i dlaczego tak się
      postępuje ?
      Nie tylko jest to możliwe lecz wręcz konieczne zdaniem rządów i całej chmary
      pracujących dla nich naukowców-bo prawda może zdestabilizować z takim ogromnym
      trudem "wypracowany" światowy porządek,-jak sądzą, zbudowany głównie na jednym
      wielkim kłamstwie,-o czym wiedzą. I mają rację. Pytanie sprowadza się jednak do:
      czyj porządek ? I przez kogo zaprowadzony ? Zwykły mieszkaniec Ziemi pragnie żyć
      w spokoju i dostatku, bez wojen, teroru i antyteroru. Natomiast te t.zw. "elity"
      polityczne, pseudo-intelektualne i "menedżerskie"opanowała patalogiczna żądza
      władzy, pieniędzy i panowania. Dzisiaj ten typ rozumowania nabrał jeszcze
      większego znaczenia, ten wie lepiej kto ma do dyspozycji bomby, rakiety i cały
      inny arsenał diabelskich środków przymusu. Dlatego "diabelskich", bo od początku
      rozgrywa się wszystko między dobrem i złem. Diabeł przebrany w ornat
      moralizatora nie jest amerykańskim wynalazkiem, ten Typ przewija się przez całą
      historię, współcześnie ma jednak do dyspozycji większe techniczne możliwości
      wpływu na maluczkich głupców. Historia którą przedstawię nie należy już do tych
      klasycznych prób tuszowania prawdy, jak n.p. nie publikowanie prac naukowych czy
      ich konfiskatę, nic z tych rzeczy, do akcji wprowadzono wojsko, czołgi,
      helikoptery i specjalne jednostki pionierskie, a wszystko to na wyraźny rozkaz z
      "Białego Domu" i Pentagonu. Jak do tej spektakularnej i jednorazowej akcji w
      historii odkryć doszło ? W czerwcu 1996 dwóch Colleg-studentów na wycieczce w
      pobliżu Columbia River w stanie Washington potknęli się (dosłownie) o ludzką
      czaszkę i prawie w całości zachowany szkielet. Miejscowy lekarz sądowy domyślał
      się morderstwa, coś jednak nie grało i powiadomił archeologa James C. Chaters'a:
      "wygląda na białego osadnika z 19 wieku",- oświadczył, mimo że w biodrze tkwił
      czubek oszczepu tak zwany "clovis oszczep", identyczny jakie znaleziono w
      Europie. Ten oszczep był naturalnie wyszlifowany z kamienia. Nazwano to odkrycie
      ?Kennewick-Man?. Przy pomocy radiocarbon-metody ustalono jego wiek na .... 9.400
      lat . Wówczas zaczęła się cała "polka", przeróżne indiańskie plemiona domagały
      się wydania ich "przodka" żeby sprawić jemu porządny indiański pochówek. W
      międzyczasie prowadzono intensywne dalsze badania podczas których ustalono jego
      wzrost na 1.72 m. i wiek,- 40-55lat. Chaters oświadczył: "mamy do czynienia z
      najstarszym szkieletem jakikolwiek został znaleziony w Północnej Ameryce." Jest
      jasne że sporo ludzi z tego znaleziska nie było zadowolonych, począwszy od
      Indian, którzy coraz głośniej zaczęli domagać się jego wydania, włącznie
      z całym rządem Clintona. Szef indiańskiego plemienia Umatilla: "my uznajemy
      szczątki ludzkie za święte-basta." Powołał się przy tym na wprowadzone w 1990r.
      prawo Native American Graves Protection and Repatriation Act, na podstawie
      którego wszystkie kości które należą do epoki przedcolumbijskiej należą do
      Indian. Chaters uznał że nadszedł właściwy moment i ogłosił wszem i wobec: "ten
      mężczyzna nie jest Indianinem." To oświadczenie było jak "wybuch bomby
      atomowej." Jak to możliwe, i kim jest ten typ ? Oznaczało to konkretnie:
      Indianie nie byli pierwszymi osadnikami północno-amerykańskiego kontynentu.
      Decydujące w tym wszystkim było, że ten szkielet należał do BIAŁEGO, chociaż
      wszyscy bali się głośno to wypowiedzieć, biorąc pod uwagę interes uczonych i
      interes amerykańskiego (?) rządu który się nie pokrywał. Ten cały rumor wokół
      tej sprawy spowodował duże zainteresowanie społeczeństwa i mediów. W audycji
      "Sixty Minutes", Douglas Owsley, z Smithsonian Institute in Washington, D.C.:
      "na terenie Północnej Ameryki zostały znalezione 4 prehistoryczne szkielety i
      żaden z nich nie wykazywał typowych cech Indiańskiej rasy" ! Tego było już za
      dużo-uznano w Białym Domu-i postanowiono z tym "cyrkiem" skończyć. W
      międzyczasie były sądy, rozprawy i mowy obrończe, nic nie pomogło. Teren na
      którym znaleziono "Kennewick-Man'a" podlega kontroli Korpusu Pionierów
      amerykańskiej armii, a ta podlegała Clintonowi a Clinton podlegał.....tym na
      Manhattanie. Zarządzono: kości oddać Pionierom bo to ich własność! Owsley nie
      miał wyboru, gdyby oddał Indianom zakopaliby tak że już nikt by ich nie znalazł,
      oddał więc Pionierom licząc że może wszystko jakoś się ułoży i po czasie wrócą w
      jego posiadanie. Skończyło się inaczej,- część kości zginęła. Nie stracił jednak
      całej nadzieji i postanowił w miejscu gdzie je znaleziono przeprowadzić
      archeologiczne wykopki, licząc się z tym że skoro był tam jeden mogło być ich
      więcej. Nie docenił ale możliwości rządu orientalno-amerykańskiego. Z Białego
      Domu nadszedł cynk i zabrano się do roboty. Pionierzy-Boy's zebrali cały stojący
      im do dyspozycji sprzęt, włącznie z helikopterami, i miejsce-znalezisko zasypali
      2000 tyś. ton piasku i żwiru, sprytnie dodając do ziemi nasiona drzew i krzewów.
      Prawdziwa amerykańska story! Cleone Hawkinson, archeolog z Portland'u żalił się
      : "Wszystkie nadzieje znalezienia dodatkowych kości ze szkieletu Kennewick
      Man'a, czy wskazówki na jego sposób życia (narzędzia ognisko i t.p.) , pękły jak
      bańka mydlana". Ta niezwykła aktywność w zacieraniu śladów "białych bogów" przez
      Egipcjan, Chinczyków i Amerykanów, wygląda na sprzysiężenie które
      rozprzestrzenia się jak jakaś zaraza. A może to jest zaraza ? W dodatku....
      diabelska ? O Amerykanach nie miałem nigdy dobrego zdania, a o tych wywodzących
      się z Anglosasów już wogóle. Powinni przecież z tego odkrycia być zadowoleni,
      zakładając że mogą swobodnie w tej materii się wypowiedzieć ? Wygląda na to, że
      nie mają w tej swojej Ameryce już nic do gadania.
      www.obliczahistorii.pl/forum/viewtopic.php?p=9363
      • axx61 Re: A BIAŁY KENEWICK MAN ? MA 10 TYŚ. LAT 18.01.06, 15:25
        Generalnie Chiny niestety nie mialy floty. Dokladniej nie przykladali do tego
        uwagi.Dbali o granice ladowe. Tylko floty pozwolily innym nacjom skolonizowac
        swiat. Rosja tez floty nie miala ale wykorzystala lad do pieszej ekspansji i
        wydzierzawila powiedzmy Beringa do zatkniecia flagi.Gdyby bylo inaczej to swiat
        uzywal by jezyka chinskiego jako swiatowego. A Chiny istnieja juz 8000 lat.
        A swiat nie mowi po chinsku tylko po angielsku i hiszpansku w swej wiekszosci.
      • rudy102_t_34_85 Re: A BIAŁY KENEWICK MAN ? MA 10 TYŚ. LAT 18.01.06, 18:22
        Amerykańscy Indianie nie stanowią jednego typu antropologicznego.Mają cechy
        typowe dla zarówno dla mongoloidów jak i negroidów oraz kaukazoidów.Występują
        one w różnych proprcjach u różnych plemion i grup etnicznych.Tzw. "Człowiek z
        Kenwick" był przedstawicielem białej rasy ainoidalnej.Ajnowie pierwotnie
        zamieszkiwali pn.-wsch.Azję,Sachalin (Karafuto) i wyspy Archipelagu
        Japońskiego;wyparli ich z tamtąd mongoloidzi (dziś ok.100 000 Ajnów żyje w
        Japonii jako mniejszość).Część Indian z zach.wybrzeża USA ma cechy
        antropologiczne typowe dla Ajnów-jeszcze w XIX wieku trafiały się izolowane
        populacje o białej skórze i "prostych"(pozbawionych fałdy) oczach.Przez
        Beringię docierali do Ameryki zarówno żółci jak i biali Azjaci.Mogli zarówno
        się mieszać jak i rywalizować (walczyć) ze sobą.Generalnie Ajnowie są takimi
        samymi "indianami" jak inni!
        • framberg Re: A BIAŁY KENEWICK MAN ? MA 10 TYŚ. LAT 05.02.06, 22:09
          Rozciągasz pojęcie indianin. Eskomosi żyli na północy kontynentu amerykańskiego
          nie będąc indianami. Nie każdy amerykanin sprzed kolonizacji europejskiej
          musiał być indianinem.
          A Ainów uważa się za przedstawicieli rasy białej nie tylko ze względu na jasną
          pigmentacją ale również owłosienie, brak fałdy mongolskiej, brak przebarwień
          (czasami tylko występujących u rasy żółtej i indian zaliczających się do tej
          rasy) u dzieci na krzyżu, cechy szkieletu, szczególnie czaszki. Zastanawia
          również znaczna odminność obyczają od otaczających ludów. Oczywiście teraz
          niektórzy z czujących się Ainami wyglądają jak Japończycy.
          Jednocześnie warto zauważyć, że białe ludy dotarły do Chin w parę tysięcy lat
          temu. Potwierdzają to również Chińskie wykopaliska.
          • rudy102_t_34_85 Re: A BIAŁY KENEWICK MAN ? MA 10 TYŚ. LAT 07.02.06, 16:12
            Nie sądzę.O ile wiem wybitny antropolog Edward W. Gifford zaliczał
            mieszkających w Kaliforni tubylców o cechach ainoidalnych
            do "indian".Pojęcie "indianin" ma raczej konotacje kulturowe a nie rasowe.Nie
            ma jednego,standartowego wzorca morfologicznego dla "indianina".Część tubylców
            z dżungli Ameryki Pd. posiada cechy typowo negroidalne a mimo to nazywa się
            ich "indianami".Generalnie przyjęło się nazywać "indianami" wszystkich pre-
            kolumbijczyków za wyjątkiem Eskimosów.Dla mnie najlepsze byłoby
            określenie "rdzenni Amerykanie" tyle że śmierdzi ono poprawnością polityczną
            której nie znoszę.Sami Eskimosi uważają się za "native americans" z grupy
            etnicznej Inuitów a nazwę "Eskimos" uważają za obrażliwą bo nadaną przez
            białych z Europy.Rodowity Navaho czy Seminole też się obrazi za "indianina"...
    • Gość: ka Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.chello.pl 18.01.06, 16:10
      a chiny odkrył Lepper.
    • Gość: odkryty Kolumb to oszust! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.01.06, 16:18
      Gdyby nie Chinska mapa, Kolumb nigdy nie znalazl by Ameryki :)
    • Gość: slawekg Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:25
      Największe wrażenie robi to w jaki stylu to zrobili. Widzialem rekonstrukcje ich statków. Robią wrażenie. Szczególnie gdy porówna się je z naszymi karawelami.Ich szalupy były chyba większe.
    • Gość: Hmmm przez niejakiego Mo Yi Tonga... IP: *.netkomp.net / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:56
      YO MI TONGA ;) co to były mitongi??
    • Gość: przypominacz Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:58
      To już wszyscy zapomnieli o Leifie Eriksonie, synu Eryka Rudego, który ok. 1000
      roku dopłynął do "Vinlandu" (Nowej Funlandii)? Nie chce się pamiętać, że wiosną
      1004 roku brat Leifa, Thorvald Erikson wraz z 35 ludźmi zszedł na brzeg i
      spotkał rdzennych mieszkańców Ameryki, których nazwali Skrelingami?
    • Gość: PiotrPSP Re: Japończyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.cariboo.bc.ca 18.01.06, 18:42
      Tak naprawde to jestem nieco zdziwiony ze to nie Japonczyk pierwszy odkryl
      Ameryke. Po pierwsze to Japonczycy za wlasnie narodem morskim, wsrod nich
      procentowo wiecej jest rybakow niz wsrod Chinczykow. Po drugie to trzeba miec
      do tego natchnienie. Dla Kolumba takim natchnieniem mogla byc starozytna wiedza
      o kulistosci Ziemi i historie opowidanae przez Normanow, ktorzy skolonizowali
      polnocna czesz Wielkiej Brytanii (znani sa jako Wikingowie). Podbnie podroznicy
      Chinscy mulsieli miec jakies zrodlo nadziei ze jednak beda mogli wrocic do domu
      i ze jakies ziemie istnieja za horizontem. Jak wiadomo przodkowie Amerykanskich
      Aborygenow przeszli przez ciesnine Beringa z Azji do Ameryki. Kiedy Japonczycy
      brali ich do niewoli w drugiej wojnie swiatowej to traktowali ich nieco jak
      zdrajcow bo mysleli o nich ze to potomkowie prawdziwych Japonczykow. Mozliwe
      wiec ze w Japonii istnialy legendy opisujece podroze do dalekich ladow przez
      ciesnine Beringa. Dlatego tez od pewnego czsu myslalem ze to raczej Japonczycy
      wyskocza z take rewelacja. A wiec czekam na Japonskiego Kolumba. Poza tym to
      historia kolonizacji malych wysp Poludniowego Pacyfiku jest jeszcze bardzei
      ciekawa (Trudno ominac Ameryke, ale trafic z jednej malej wyspy do drugiej gdy
      sa odlegle o setki lub tysiace kilometrow?)
    • Gość: docent [...] IP: *.uwm.edu.pl 21.01.06, 18:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Anżelika Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.kalisz.mm.pl 12.02.06, 16:47
      Ameryka była dawno odkryta przed Kolumbem, Kolumb uwierzytelnił istnienie
      Ameryki.
    • Gość: sławinka Re: Chińczyk był odkrywcą Ameryki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 20:11
      niewiem ale ameryke odkrył kolumb bo inaczej nie uczyli by tego w szkołach a
      czy kolmb był chinczykie to nie wiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka