Dodaj do ulubionych

Słońce zaświeci dla Kalifornii

18.01.06, 01:26
Stoimy na rozdrożu: Albo wyłożymy nasze pieniądze (tego samego rzędu co na
budowę POJEDYNCZEJ elektrowni atomowej) na rozwój rodzimych Hi-Tech (HiT)
technologii słonecznych (na bazie całego obecnego doświadczenia świata w tej
materii) albo wrzucimy je do kieszeni Francuzom na zakup pierwszej i
kolejnych w całości importowanych elektrowni jądowych.

Pytanie brzmi: Czy chcemy ponownie skazać się z góry na rolę outsidera, który
efektywnie zapłaci za produkt końcowy zamiast wziąć udział w czerpaniu z
niego zysków?
To, że ta technologia jest tak obiecująca i "niewiele" - jak wielu twierdzi
do tej pory w niej zdziałano, wciąż zostawia nam szeroko otwartą furtkę (co
tam furtkę - wierzeje !!!) na zabranie się do tego pociągu i to kto wie czy
nie w roli dyrektora składu właśnie!

"Kalifornia wyda 3 mld dol. w ciągu najbliższej dekady na pozyskanie energii
słonecznej - ogłosiły władze najbogatszego amerykańskiego stanu."
To niewiele mniej niż postuluję przeznaczyć na rodzime badania i wdrozenia w
tym zakresie.

Rozwiązania systemowe (związane np. z mariagem energetyki słonecznej z
uzyskiwaniem i magazynowania wodoru, z następującym wykorzystaniem go w
ogniwach paliwowych), za którymi pójść mogą wdrożenia na skalę kosztów
postawienia jednej tylko elektrowni jądrowej, doprowadzić mogą w naszym kraju
do rewolucji technologicznej na miarę europejską i światową. To kwestia woli
i środków, ale także wizji od dawna poszukiwanej niszy Hi-Tech (HiT) dla
naszego kraju.

--
"Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
wiekiem energii slonecznej" - Werner von Braun, konstruktor amerykańskich
rakiet księżycowych Saturn V
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=35078914&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • Gość: r39 Re: Słońce zaświeci dla Kalifornii IP: *.ifpan.edu.pl 18.01.06, 15:21
      3 GW - to robi wrażenie. Dusza się rwie do naśladownictwa,
      ale:
      - u nas nasłonecznienie jest zupełnie inne
      - mój panel to mój problem, ale także tylko do mnie należy
      jego utrzymanie, w tym czyszczenie ze śniegu i gołębich
      odchodów. Tymczasem typowy Kowalski nie jest dekarzem
      i po dachu sam chodzić niekoniecznie lubi, albo jest na
      to za stary. A jeszcze mu obowiązkowy kominiarz stłucze
      to i owo. Wetknięcie wtyczki do gniazdka sieciowego jest
      znacznie prostsze - a w nim dokładnie ten prąd, do którego
      mamy wszystko przystosowane.
      Pytanie: jaki % zapotrzebowania Kaliforni stanowi owe 3GW ?
      Sądząc po rozpuście energetycznej tamtejszych mieszkańców
      (niezwykle energochłonna klimatyzacja!) - pewnie wyraźnie
      mniej, niż 10%. Czy więc rzeczywiście tędy droga?

      • bonobo44 Struktura zużycia energii pierwotnej w Polsce 2025 18.01.06, 21:29
        Struktura zużycia energii pierwotnej wygląda u nas obecnie (2003) następująco:

        22 % - ropa naftowa

        12 % - gaz

        13 % - węgiel brunatny

        48 % - węgiel kamienny

        5 % - energia odnawialna


        Wersja ROBOCZA z 23.09.2004 r. polityki energetycznej Polski do 2025 r. zakłada
        jej zmianę do roku 2025 do poziomów:

        24-28 % - ropa naftowa

        19-26 % - gaz

        9-11 % - węgiel brunatny

        32-35 % - węgiel kamienny

        5-8 % - energia odnawialna

        3-4 % energia jądrowa

        Cała batalia wokół energetyki jądrowej toczy się zatem o głupie 3-4% w
        perspektywie 20 lat !!!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=35078914&a=35081588
        Po co nam to? Po co ?! - pytam, skoro tylko w I połowie 2005 r. ze źródeł
        odnawialnych wytworzono 2052 GWh czystej energii i obecne przyśpieszenie może
        już w 2010 roku dać nam udział 9 % energii odnawialnej [Energia i Środowisko/11-
        12/2005/s.52], a do 2025 roku przynajmniej drugie tyle, a zatem dodatkowo
        przeszło dwukrotnie więcej niż zakładany CAŁKOWITY udział energii jądrowej na
        tenże rok!
        To jedynie kwestia logicznej i rozsądnej allokacji środków!

        Logicznej, a nie ideologicznej, jak zamknięcie i zrównanie z ziemią za ciężkie
        pieniądze najnowocześniejszej w ROW kopalni Morcinek, którą Czesi gotowi byli
        kupić od nas za jeszcze cięższe pieniądze z pocałowaniem rączek i zachowaniem
        miejsc pracy naszych górników... oni w 2003 jakoś potrafili dostrzec szykującą
        się po wejściu do UE znakomitą koniunkturę na węgiel, my nie !
    • Gość: szkot - krakus Slonce czy metanol - nie dla Polski IP: *.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk 18.01.06, 18:20
      bonobo, zgadzam sie w pelni z ogolna idea. Mnie sie marzylo, zeby takim polskim
      Hi-Tech byly ogniwa paliwowe, w szczegolnosci zasilane bezposrednio metanolem
      (to rozwiazanie uwazam z wielu powodow za bardzo dobre, przynjmniej w 21 wieku).

      Pozostaje jeden problem - Polska. Moze ten kraj musi byc zasciankowy?

      Poza tym, juz prawie 3% ludnosci Irlandii to Polacy, faktem jest demograficzny
      podboj przez Polakow UK i Irlandii. Moze tutaj sa wieksze szanse na realizacje
      roznych zamierzen. Moze juz czas nieco porzucic polski patriotyzm, w koncu
      wazniejszy od patriotyzmu lokalnego jest globalny - Ziemia jest nasza pierwsza
      ojczyzna, nie Polska.
      Pozdrawiam z Edynburga
      • bonobo44 Ogniwa paliwowe albo... TANI WODÓR 18.01.06, 19:11
        Gość portalu: szkot - krakus napisał(a):

        > bonobo, zgadzam sie w pelni z ogolna idea. Mnie sie marzylo, zeby takim
        > polskim Hi-Tech byly ogniwa paliwowe, w szczegolnosci zasilane bezposrednio
        > metanolem (to rozwiazanie uwazam z wielu powodow za bardzo dobre, przynjmniej
        w 21 wieku).

        dzięki za wsparcie 8)
        oczywiście technologie ogniw słonecznych powinny zostać koniec końców pożenione
        z technologią ogniw paliwowych; a przecież może to dziać się z wyprzedzeniem i
        równolegle, a wszędzie tam, gdzie wodór (czy metanol) jest tani należy
        uzyskiwać go także innymi dostępnymi środkami (dopóki nie zabraknie
        węglowodorów i węgla):

        Dr Bohdan Żakiewicz, "właściciel patentu i technologii TANIEGO WODORU
        w oparciu o podziemną gazyfikację i spalanie złóz węgla kamiennego."
        /pozwala to wyeksploatować trudne złoża - "cena tak niska, że przebija paliwa
        oparte na ropie naftowej"/
        zajmuje się "problemami masowej produkcji wodoru i jego przesyłania" w Polsce,
        w ramach Polskiej Platformy Technologicznej Wodoru i Ogniw Paliwowych
        obejmującej 34 podmioty, w tym PKN ORLEN, Kompanię Węglową SA,
        Polit.Warszawską, Politechnikę Śląską, GIG, AGH, Instytut Nafty i Gazu, która
        zamierza się właczyć do Europejskiej Platformy Technologicznej Wodoru i Ogniw
        Paliwowych.
        "Jeśli potwierdzone zostaną zamiary zainwestowania dużych środków przez biznes
        amerykański i polski, w krótkiej perspektywie możliwe jest otrzymanie taniego
        polskiego wodoru." [Energia i Środowisko/11-12/2005/s.41]



        > Pozostaje jeden problem - Polska. Moze ten kraj musi byc zasciankowy?

        Jak widać z postów, które bazują na wiecznej "niemożności" i
        rzekomej "ciemnocie" Polski i nieba nad nią 8(

        > Pozdrawiam z Edynburga

        BTW, czy u Ciebie też stawia się już "słoneczne przystanki"?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=35078914&a=35115725
        To o tyle frapujący przykład wykorzystanie energii słonecznej, że przecież
        Wielka Brytania ma jeszcze bardziej pochmurne niebo niż Polska
        (przysłowiowa 'londyńska mgła' 8)

        Pozdrowienia ze Śląska dla rodaków w Szkocji,

        8)44
        • Gość: Inżynier D Czarne wrony czarno kraczą w czarnych barwach IP: 69.216.119.* 20.01.06, 03:01
          widzą Polskę. Ale tym razem czarne jest chyba piękne.
          Zainwestowanie pieniędzy zamiast w energetykę atomową - w nowoczesna energetykę
          węglową ma sens. Duży sens.

          Jestem zwolennikiem energetyki atomowej, ale gdybym zobaczył te pieniądze
          wpompowane w rozwój rodzimej myśli technicznej, która może nawet zaowocować
          eksportem polskiej technologi, na pewno bym temu przyklasnął.
          Jeden warunek - nie budowa kilkunastu elektrowni węglowych, ale przeznaczenie
          dużej części pieniędzy jakie by poszły na elektrownie atomowe w rozwój
          technologii węglowych, a następnie budowa nowocześniejszych, czystszych,
          wydajniejszych elektrowni węglowych.
          A węglowych nie musi oznaczać opalanych węglem.
          Mamy ogromne złoża węgla, więc ma sens oprzeć na nim naszą gospodarkę. A przy
          okazji niezależność energetyczną...

          W ogniwa nie wierzę. To znaczy nie wierzę że coś możemy tu zdziałać. Poszły w
          to i wciąż idą ogromne miliardy. Nie sądze że naszymi skromnymi środkami
          jesteśmy w stanie tę barierę przeskoczyć i dogonić czołówkę. Ale... ogniwa jak
          słusznie mówisz, bedą potrzebowały paliwa. I my moglibyśmy to paliwo
          produkować. Czemu nie? Jak zwykle zwycięży ten kto opanuje najtańszą metodę
          jego produkcji, na ogromną przemysłową skalę. Obecnie używa się do tego gazu
          ziemnego, ale czemu nie spróbować węgla?

          Opracowywanie tanich sposobów zgazowywania węgla, upłynniania, doskonalenie
          zawiesiny pyłu węglowego w wodzie (jako paliwo do silników, choć niestety
          pozostawia to po sobie dużo osadów które niszczą silnik), zawiesina pyłu węgla
          w ropie, itd, itp. Przy okazji nowsze sposoby spalania, filtry, katalizatory.

          To mogło by się stać naszą specjalnością. A jeśli będziemy w tym przodowali,
          jest wiele krajów które chętnie taką technologię kupią. Stany wciaż większość
          pradu uzyskują z elektrowni węglowych, i są w stanie płacić za nowoczesne
          technologie jego wykorzystania. A kiedy już skończy się ropa i gaz, węgla
          jeszcze będzie pod dostatkiem, nawet w Polsce.

          Tak, ta gra jest warta świeczki. Nawet jeśli nie osiągnie się rewelacyjnych
          wyników, to nie będzie to ani katastrofa dla kraju, ani niedobór prądu, a
          pieniądze bedą cyrkulowały w Polsce i napędzały naszą gospodarkę.
    • Gość: jasne Re: Słońce zaświeci dla Kalifornii IP: *.acn.waw.pl 18.01.06, 18:59
      mamy tyle dni słonecznych w roku,ze sukces musi byc murowany. No chynba że
      przebiją nas eskimosi. Oni słońca maja jeszcze mniej ,więc sukces w
      wykorzystaniu energi słonecznej powinni mieć jeszcze lepszy.
      Potrzeba forsy na naukę. No problem ,tylko kto ma te nauke robić? Czyżby TY?
      To lepiej dajmy murzynkom w afryce na walkę z hiv i miskę żarcia.
      • bonobo44 Czy Słońce zaświeci dla Polski ? 18.01.06, 19:19
        Roczna gęstość strumienia promieniowania słonecznego
        dla najkorzystniejszych obszarów na świecie: 2560 kWh/m2

        w Polsce: 950-1250 kWh/m2

        z województw najkorzystniej w lubelskiem: 1050-1100 kWh/m2
        (czyzby miało to być wkrótce energetyczne zagłębie kraju - nie tylko węglowe?)

        zmienia się u nas z porami roku, np.:
        VII: ok.300 kWh/m2
        X: ok.100 kWH/m2

        Widać, że mamy 50% tego, co tereny najkorzystniej położone na planecie.
        Istotnie uważasz, że 1/2 maksymalnej wartości strumienia praktycznie darmowej
        energii jest świeczką niewartą gry?
        Zaiste, "pragmatyzm" wielu Polaków wprost powala na kolana 8(

        --
        Nowe australijskie fotoogniwa SLIVER - rewolucja 2005:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=34667666
        • Gość: jasne Re: Czy Słońce zaświeci dla Polski ? IP: *.acn.waw.pl 18.01.06, 21:25
          jasne że mamy połowe tego oświetlenia co najlepsze tereny na Ziemi.
          Ciekawe kto to powiedział - sa kłamstwa,duże kłamstwa i statystyka?

          A tak z ciekawosci ,jak mamy tyle słońca to czemu mamy tak mało ciepła?

          Czy ja uważam że cos jest niewarte gry? A szczególnie POŁOWA STRUMIENIA?

          Jedyne co uważam to by to robili ludzie znajacy się na ekonomi. Bo spece od
          połowy strumienia to zwykle wpędzaja idiotów z rzadu w bezsensowne inwestycje .
          Za moje pieniądze zwyczajowo.
          A ludzie od ekonomi,czyli przedsiebiorcy tego nijak nie chcą robić. Bo pewnie
          nie znaja twych najnowszych obliczeń co do RENTOWNOŚCI takiej inwestycji.
          A może ty znasz kogoś kto ma wiatrak lub turbinę wodną? Bo ja znam -nikomu się
          to nie chce zwrócić (i kazdy przeklina pomysł zakupu). podobnie jak te
          baterie . Mimo połowy strumienia,który powala na kolana.

          mam prosty pomysł -jedż w lubelskie ,bo tam jest najlepiej -zrób biznesplan -
          pojdz do banku po kredyt -zrób bizes. Sam widzisz że kasa lezy na ulicy.
          przepraszam,na słonecznej ulicy. w dodatku lubelskiej.


          zycie może być piękne!!!śmiało !! I kupuj tylko te 100 watt ogniwa.

          A teraz na poważnie. kazdmu wydaje się to szalenie proste. póki nie wydaje
          własnej kasy. I póki jej nie umoczył. Nie masz własnej -leziesz do banku.Nie
          chcą dać-szakale nie rozumiejące postepu?
          To zostało ci juz namówic na dotację biurwy z uni europejskiej. One zawsze sa
          czułe na POSTĘP. Mało tego ,zupełnie nie znają się na pieniądzach
          • bonobo44 Re: Czy Słońce zaświeci dla Polski ? 18.01.06, 21:44
            Przecież o to właśnie chodzi, żeby dokonać przesunięcia środków (np. 4 mlr Euro
            z budowy JEDNEJ nie rozwiązującej żadnych naszych problemów energetycznych
            elektrowni jądrowej) na opracowanie na tyle tanich technologii ogniw
            słonecznych i/lub paliwowych, aby opłaciło Ci się zrobic ten biznesplan, a
            bankom wyłożyć pieniądze (z odpowiednim dofinansowaniem w pierwszym okresie 10
            lat wdrażania tych technologii - jak to czyni gubernator Kalifornii).

            No i - rzecz jasna masz tu absolutną rację - ze znacznym wsparciem ze strony UE
            (przynajmniej drugie 4 mlr Euro!).

          • Gość: r39 Re: Czy Słońce zaświeci dla Polski ? IP: *.ifpan.edu.pl 19.01.06, 10:57
            Ekonomia to ważna część naszego życia. Ale nie przypisujmy jej
            tego o czym ona NIE jest. Pojęcia takie jak np. rentowność
            czy "środki" (dawniej zwane pieniędzmi) nijak się nie mają do
            praw fizycznych, dzięki którym niektóre fantazje są możliwe
            do realizacji, a inne - wykluczone. Nawet największe pieniądze
            pewnych rzeczy nie są w stanie przeskoczyć, są jednak warunkiem
            koniecznym rozwoju technologii, które z mniejszą czy większą
            sprawnością pozwolą w końcu na wykorzystanie praw Natury.
    • bonobo44 EROEI 26.01.06, 19:27
      "Aby zastąpić jedną platformę dostarczającą 12 tysięcy baryłek dziennie,
      potrzebowalibyśmy 36 mil kwadratowych paneli słonecznych (93 kilometry
      kwadratowe kolektorów słonecznych - czyli kwadrat o boku około 10 kilometrów x
      9 kilometrów). "
      www.oilpeak.pl/baterie-sloneczne.htm

      zabawny argument... w zestawieniu z powierzchnią platformy - istotnie...
      jednak w zestawieniu z powierzchnią takiej np. Sahary ?


      "EROEI = 4 (EROEI węgla w latach siedemdziesiątych wynosiło 30). EROEI wciąż
      spada, gdyż wykorzystujemy coraz uboższe rudy uranu. Najlepsze rudy zawierały
      1% uranu; w tej chwili używa się rud o zawartości od 0,02 do 0,05%. Niestety
      prędzej czy później nastąpi moment, w którym będziemy musieli używać uzywać rud
      o zawartości 0,01%, a wówczas współczynnik EROEI spadnie poniżej 1."
      www.oilpeak.pl/energia-jadrowa.htm
      "Gdy EROEI zródła energii osiąga wartość 1, oznacza to (na przykładzie ropy),
      że aby wydobyć 1 baryłkę, trzeba poświęcić 1 baryłkę. W takiej sytuacji
      surowiec staje się tzw. "energy sink" i nie może już być używany jako
      podstawowe źródło energii."
      www.oilpeak.pl/eroei.htm
      "Wadą ogniw fotowoltaicznych jest ich koszt. Produkcja silikonu jest bardzo
      energożerna. Wydajność baterii słonecznych nie jest za wysoka i wzrosła z 6% w
      1980 do 15% dziś. O ile zastosowanie w kalkulatorach jest łatwe, gorzej w
      przypadku zaopatrywania gospodarstw domowych w elektryczność czy ciepło.
      Bezpośrednie ogrzewanie wody w kolektorach jest dość wydajne (EROEI = 1.6 -1.9)
      i coraz szerzej stosowane. "
      www.oilpeak.pl/baterie-sloneczne.htm

      ta ocena nie uwzględnia last minute osiągnięć Australijczyków w tym względzie:
      --
      Nowe australijskie fotoogniwa SLIVER - rewolucja 2005:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=34667666

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka