IP: 83.238.144.* 02.10.07, 13:15
1) Dlaczego jest "cos" zamiast "niczego" ?
2) Czy kosmos powstal z "niczego" ?
3) Czy "nicosc" to pustka absolutna ?
4) Czy "poza kozmosem" istnieje "Nicosc" ?
Takie pytania nie sa glupie ani akademickie.
Kosmologia twierdzi ze kosmos powstal z "Nicosci".
"Nicosci" nie mozna potwierdzic w zaden sposob bo to
wymaga "istnienia" obserwatora.
Spojrzcie na "Nicosc" z punktu widzenia Leonarda, ktory sadzi ze:
a) Nicosc to po prostu niewykrywalnosc.
b) Jezeli "wszystko" jest w stanie doskonalej rownowagi to
manifestuje sie jako niewykrywalna "nicosc"
c) Nicosc Kosmologiczna to po prostu stan rownowagi doskonalej.
Kosmos to "nicosc " w stanie NIErownowagi.
Jakie sa wasze przemyslenia na temat "Nicosci"?

1) Nicosc to po prostu niewykrywalnosc
Obserwuj wątek
    • erg2 Re: Nicosc 02.10.07, 14:01
      Gość portalu: leonard3 napisał(a):

      > 1) Dlaczego jest "cos" zamiast "niczego" ?
      > 2) Czy kosmos powstal z "niczego" ?
      > 3) Czy "nicosc" to pustka absolutna ?
      > 4) Czy "poza kozmosem" istnieje "Nicosc" ?
      > Takie pytania nie sa glupie ani akademickie.
      > Kosmologia twierdzi ze kosmos powstal z "Nicosci".
      > "Nicosci" nie mozna potwierdzic w zaden sposob bo to
      > wymaga "istnienia" obserwatora.
      > Spojrzcie na "Nicosc" z punktu widzenia Leonarda, ktory sadzi ze:
      > a) Nicosc to po prostu niewykrywalnosc.
      > b) Jezeli "wszystko" jest w stanie doskonalej rownowagi to
      > manifestuje sie jako niewykrywalna "nicosc"
      > c) Nicosc Kosmologiczna to po prostu stan rownowagi doskonalej.
      > Kosmos to "nicosc " w stanie NIErownowagi.
      > Jakie sa wasze przemyslenia na temat "Nicosci"?
      >
      > 1) Nicosc to po prostu niewykrywalnosc

      Zadajesz pytania (nie Ty pierwszy zresztą), na które, jak zapewne
      wiesz nie ma odpowiedzi.
      Nicość może być tylko pojęciem abstrakcyjnym. Nie istnieją
      możliwości stwierdzenia jej istnienia - bo to stwierdzenie jest
      sprzecznością samą w sobie. Niewykrywalność byłaby więc jej cecha z
      punktu widzenia istnienia (abstract). Nie może być atrybutem samej
      nicości bo 'nic' - nie ma atrybutów.
      Kosmos nie powstał z "niczego" - to tylko nasza ignorancja nie daje
      nam odpowiedzi.
      "pustka absolutna" nie jest nicościa" bo jeśli jest to istnieje.
      Czy i co istnieje poza kosmosem - patrz odpowiedz o ignorancji.
      Pytanie dlaczego w ogóle istnieje raczej "coś" niz "nic" nurtuje co
      madrzejszych ludzi od dośc dawna. Żadna odpowiedź (poza
      teologicznymi) jak dotąd nie istnieje. Albo pytanie jest źle
      postawione, albo odpowiedzi, dla obiektów istniejących - czyli i dla
      nas, po prostu nie ma, a obiekty niestniejące nie istnieją więc też
      nie istnieje dla nich żadna odpowiedź... :)
      Ukłony!
      • europitek Re: Nicosc 02.10.07, 15:11
        Cytat:
        > Albo pytanie jest źle
        > postawione, albo odpowiedzi, dla obiektów istniejących - czyli i
        > dla nas, po prostu nie ma, a obiekty niestniejące nie istnieją więc > też nie istnieje dla nich żadna odpowiedź... :)

        Leonardowa "nicość" jest tylko pozorna - kotłuje się w niej grawitacja z antygrawitacją w stanie równowagi, czemu z upodobaniem przygląda się jego Bóg ... i czasami zamiesza w tym kotle.
        • erg2 Re: Nicosc 03.10.07, 09:43
          europitek napisał:

          > Cytat:
          > > Albo pytanie jest źle
          > > postawione, albo odpowiedzi, dla obiektów istniejących - czyli i
          > > dla nas, po prostu nie ma, a obiekty niestniejące nie istnieją
          więc >
          > też nie istnieje dla nich żadna odpowiedź... :)
          >
          > Leonardowa "nicość" jest tylko pozorna - kotłuje się w niej
          grawitacja z antygr
          > awitacją w stanie równowagi, czemu z upodobaniem przygląda się
          jego Bóg ... i c
          > zasami zamiesza w tym kotle.

          "Pusta" przestrzeń nie jest pusta - to raz, dpod rugie istnieje -
          nie jest więc nicością z definicji.
          • Gość: leonard3 Re: Nicosc IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.07, 10:51
            "pusta przestrzen nie jest pusta" jak twierdzi erg. I ma racje.
            Bo to co istnieje "po drugiej stronie Big Bang to "perfect
            uniformity" czyli doskonala jednorodnosc . Dla fizyki i nauki i dla
            naszych zmyslow jest to rownoznaczne z "Nicoscia Wzgledna".
            Nicosc wzgledna jest nieprzekraczalona granica naukowej empirii.
            • europitek Re: Nicosc 03.10.07, 13:05
              Zmysły nie są tu żadnym punktem odniesienia od czasu (co najmniej) wynalezienia przez starożytnych Egipcjan ułamków naturalnych.
              A poza tym, to interesowałby mnie wywód uściślający, dlaczego coś "doskonale jednorodnego" nie może być zauważalne dla zewnętrznego obserwatora. Gdybyśmt byli częścią tej "doskonałej jednorodności", to rzeczywiście mógłbyś mieć rację, ponieważ jednak jesteśmy poza nią, więc oprócz braku jej wewnętrznego zróżnicowania, które byłoby dla nas rejestrowalne, mamy też zróżnicowanie Wszechświat-Nicość, które umożliwia zarejestrowanie Twojej Nicości. A coś co poddaje się detekcji jest rónież poznawalne - również naukowo.
              Ale kombinuj dalej ...
              • Gość: leonard3 Re: Nicosc IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.07, 13:26
                Europitek, twoje watpliwosci rozstrzygnal Plotinus.
                Bo ewolucja wszechswiata to takze ewolucja od maksymalnej prostoty
                do maksymalnej kompleksowosci. Osobliwosc Big Bang jest bliska
                maksymalnej prostoty bo jest tylko dwuskladnikowa
                (grawitacja/antygrawitacja w nierownowadze).
                Taki stan kosmosu jest dostepny nauce czego dowodem dowodem jest
                naukowy wywod o pierwszych frakcjach pierwszej sekundy.
                W czasie O ten system byl jednak systemem jednoskladnikowym (a
                scisle mowiac dwuskladnikowym w rownowadze doskonalej-Nicosc
                Wzgledna).
                I to jest stan Kosmologi na dzisiaj i na zawsze. Co ty chcesz
                obserwowac oserwatorze ? Nic?
                • europitek Re: Nicosc 03.10.07, 13:49
                  Chcę obserwować te dwa składniki w idealnej równowadze tworzące Twoją Nicość Względną pozorną. Ze względu na to, że znajduję się "na zewnątrz" tejże jest to możliwe, bowiem ma miejsce silne zróżnicowanie między nią a naszym Wszechświatem, który nie jest w równowadze doskonałej.
                  A dokładnie, to mam zamiar zrobic to samo, co Twój kosmologiczny bóg, który sam będąc w stanie nierównowagi zaobserwował tą Nicość Względną pozorną (i nawet w niej "namieszał", na co nie pretenduję).
                  Ale kombinuj dalej ...
                  • Gość: leonard3 obserwowanie Nicosci Wzglednej IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.07, 14:34
                    Europitek, nie tylko ty ale wielu kosmologow (wlaczajac mnie)
                    chcialo by dokonac jakiejs obserwacji na Nicosci Wzglednej.
                    Ale rezulataty z realnego kosmosu nie sa optymistyczne.
                    Bo mamy w realnym kosmosie dosyc dobry model nicosci ,jest nim
                    Osobliwosc Black Hole. Jest ona jednoskladnikowa (chociaz nie w
                    rownowadze). No i co z naszych usilowan? Fiasko calkowite.
                    Nie ma zdenej empirii dotyczacej osobliwosci Black Hole.
                    Zauwaz , ze osobliwosc pierwotna Big Bang jest podobna pod kazdym
                    wzgledem do osobliwosci Black Hole. Jest tylko jedyna roznica -
                    - osobliwosc pierwotna to grawitacja/antygrawitacja, a osobliwosc
                    Black Hole to tylko grawitacja.
            • erg2 Re: Nicosc 04.10.07, 12:24
              Gość portalu: leonard3 napisał(a):

              > "pusta przestrzen nie jest pusta" jak twierdzi erg. I ma racje.
              > Bo to co istnieje "po drugiej stronie Big Bang to "perfect
              > uniformity" czyli doskonala jednorodnosc . Dla fizyki i nauki i
              dla
              > naszych zmyslow jest to rownoznaczne z "Nicoscia Wzgledna".
              > Nicosc wzgledna jest nieprzekraczalona granica naukowej empirii.

              Masz rację, dla nas ta "nicość względna" jest nieprzekraczalna. Weż
              jednak pod uwagę, żę "nicość względna" jest nicością semantycznie
              tylko...
              Jeśli cofamy się , jak proponujesz, do Bing Bang - to nawet gdy
              całość tej energii byłaby skoncentrowana w tym jednym jedynym
              abstrakcyjnym punkcie (to tylko założenie) to jego istnienie
              (potwierdzone przecież przez Bing Bang)nie jest "nicością".

              "Nic" jest założeniem bardziej fundamentalnym. To ono warunkuje
              istnienie w ogóle...
              Stąd dla pytania" "dlaczego istnieje raczej 'coś' niż 'nic'" -
              odpowiedź mogłaby brzmieć: "dlatego, że w przecinym przypadku nie
              istniało by nic...
              Prosze o podanie jaka wielokrotność dody* umożliwia zrozumieniem tej
              łamigłówki????
              ----
              * doda - jednostka miary (w tym wątku) IQ
              • Gość: leonard3 Re: Nicosc IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.07, 13:01
                Erg, tak jak ty czuje frustracje, ze "Nicosc Wzgledna" , ktora jest
                "po drugiej stronie" Big Bang ma byc ostateczna granica ludzkiego
                poznania. Umysl ludzki buntuje sie przeciwko takiej granicy.
                Wiec moze powiedzmy to inaczej.
                "Nicosc wzgledna" to nieprzekraczalna bariera dla empirii
                naukowej. Ale wielki otymizm Filozofii Racjonalistycznej polega
                na przekonaniu , ze PRAWDE mozna osiagnac sama potega myslenia
                ludzkiego mozgu. Czekamy na geniusza-genuszy - matematyka filozofa,
                ktory zajmie sie stanami "rownowagi doskonalej" i przyblizy nam
                PRAWDE.
                Jednak instynktownie pojmujesz Erg, ze PRAWDA siega rowniez poza
                pozorna "Nieskonczonosc Wzgledna".
                To wymog logiki. Bo jezeli tak naprawde nicosc wzgledna "to cos w
                stanie doskonalej rownowagi" , to logicznie musi byc "Cos jeszcze".
                Patrz. I logiczne kolo sie zamknelo.
                Nicosc Absolutna= Cos Absolutne(Absolut)
                Najlepszym okresleniem Absolutu na ktore nasza prymitywna ludzka
                semantyka pozwala to: NIESKONCZONY POTENCJAL NICOSCI
                • Gość: leonard3 perly filozofii nie dla ateistycznych wieprzy IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.07, 21:34
                  Zagadnienia ,ktore poruszaly najwybitniejsze umysly zachodniej
                  cywilzacji jak rozwaznia teorii Nicosci, nie sa przeznaczone dla
                  przecietnego czytelnika gazety wyborczej, jakichs kalafiorow, sar,
                  grgkh. Ci ludzie pozostana uwiezieni w obrebie swych nieadekwatnych
                  intelektow. ATOLE , DLA IDIOTOW BOG NIE ISTNIEJE.
                  Idzcie spac i nie pieprzcie glupstw.
      • Gość: leonard3 Re: Nicosc IP: 83.238.144.* 02.10.07, 15:35
        Sadze, ze "nicosc " mozna zrozumiec. Pamietam , ze poczulem
        wscieklosc , gdy Kosmologia na pytanie, co bylo przed Bib Bang,
        odpowiedziala "Nic". Czy po to do cholery, ludzkosc wydala
        tryliony dolarow na nauke, zeby ta zostawila nas z tak glupia
        odpowiedzia?
        Ale odpowiedz nauki jest tylko pozornie
        glupia:
        1)Kosmologia mowi o "relatywnej nicosci"
        2) "Relatywna Nicosc" jest tylko relatywnym niejstnieniem w stosunku
        do istnienia
        3)"Relatywna Nicosc" polega na perfect uniformity (doskonalej
        jednorodnosci). Dla przykladu grawitacja + antygrawitacja nie
        rowna sie zero. Antygrawitacja+ grawitacja= Nicosc
        Jak sadzicie, jaka jest relacja pomiedzy Relatywna Nicoscia (ktora
        jest konkluzja Kosmologii) a ewolucja oraz koncepcja Absloutu czyli
        Boga ?
        • erg2 Re: Nicosc 03.10.07, 10:00
          Gość portalu: leonard3 napisał(a):

          > Sadze, ze "nicosc " mozna zrozumiec. Pamietam , ze poczulem
          > wscieklosc , gdy Kosmologia na pytanie, co bylo przed Bib Bang,
          > odpowiedziala "Nic". Czy po to do cholery, ludzkosc wydala
          > tryliony dolarow na nauke, zeby ta zostawila nas z tak glupia
          > odpowiedzia?
          > Ale odpowiedz nauki jest tylko pozornie
          >
          glupia:
          > 1)Kosmologia mowi o "relatywnej nicosci"
          > 2) "Relatywna Nicosc" jest tylko relatywnym niejstnieniem w
          stosunku
          > do istnienia
          > 3)"Relatywna Nicosc" polega na perfect uniformity (doskonalej
          > jednorodnosci). Dla przykladu grawitacja + antygrawitacja nie
          > rowna sie zero. Antygrawitacja+ grawitacja= Nicosc
          > Jak sadzicie, jaka jest relacja pomiedzy Relatywna Nicoscia (ktora
          > jest konkluzja Kosmologii) a ewolucja oraz koncepcja Absloutu
          czyli
          > Boga ?

          Twoja wściekłość była uzasadniona, tylko została źle skierowana.
          Powinna dotyczyć autora takiej odpowiedzi. Gdyby odpowiedział: "nie
          wiemy" - dałby świadectwo prawdzie. Odpowiedź - "nic" jest takim
          samym słowem-wytrychem, które ma zastąpić naszą ignorację, jak słowo
          Bóg. Przykładowo: nie wyjaśniamy zjawisk elektrycznych, a przez
          millenia były to zjawiska niepojęte, atrybutami Zeusa Gromowładnego.
          Uczciwie możemy tylko przyjąć, że poziom naszej wiedzy i
          inteligencji (nawet liczony w wielokrotności Dody)nie pozwala nam
          obecnie na poznanie "co było przedtem". Jak pamietasz, dla
          uproszczenia dla tworzonej tu jakiś czas temu naprędce OTW (Ogólnej
          Teorii Wszystkiego), przyjąłem pomysła Lee Smolina, Ty
          wolałeś "boskie tchnienie" albo coś w tym rodzaju, dla potrzeb OTW
          było to bez różnicy. Jednak ani Twój ani mój pomysł na początek
          NASZEGO Uniwersum nie zawierał nicości. "Relatywna nicość" - to
          intelektualna błyskotka. Nicość nie posiada ŻADNYCH atrybutów -
          można żartobliwie, acz zgodnie z prawdą... powiedzieć: "Nicość nie
          istnieje"...
          ;)))
          Jako posiadacz IQ równoważnego 0,9 Dody pojmiesz ten paradoks...!
          :)))
          Ukłony!
          • Gość: leonard3 Erg. dazymy do nicosci IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.07, 11:13
            Erg, w kazdym momencie swojego rozwoju mysl racjonalna moglaby sie
            poddac i powiedziec " Nicosc nie istnieje" i koniec dociekliwosci.
            Czy o to ci chodzi? Chyba nie.
            Kosmos zakonczy swe istnienie jako "relatywna nicosc" czyli doskonala
            jednorodnosc. Wskutek ciaglej espansji kosmosu wszystkie roznice
            poziomow i potencjalow sie wyrownaja ,co dla empirii jest
            rownoznaczne z nicoscia.
            Ale widzisz ta najnowsza kosmologiczna wiedza jest rowniez bardzo
            stara. "Z prochu powstales w proch sie obrocisz" mowi biblijna
            madrosc.
            • erg2 Re: Erg. dazymy do nicosci 04.10.07, 12:11
              Gość portalu: leonard3 napisał(a):

              > Erg, w kazdym momencie swojego rozwoju mysl racjonalna moglaby sie
              > poddac i powiedziec " Nicosc nie istnieje" i koniec dociekliwosci.
              > Czy o to ci chodzi? Chyba nie.
              > Kosmos zakonczy swe istnienie jako "relatywna nicosc" czyli
              doskonala
              > jednorodnosc. Wskutek ciaglej espansji kosmosu wszystkie roznice
              > poziomow i potencjalow sie wyrownaja ,co dla empirii jest
              > rownoznaczne z nicoscia.
              > Ale widzisz ta najnowsza kosmologiczna wiedza jest rowniez bardzo
              > stara. "Z prochu powstales w proch sie obrocisz" mowi biblijna
              > madrosc.


              Leonardzie Trzeci, to że "nicość nie istnieje " jest jej atrybutem z
              punktu widzenia "istnienia", jedynym nam dostępnym. Stany równowagi,
              niezróżnicowania (energii, potencjału itd, itp.) nie są nicością.
              Ja nie zamykam dyskusji, ani nie przenoszę jej na płaszczyznę
              teologiczną. Staram się tylko uniknąć typowych błędów logicznych
              pojawiających się przy rozważaniu tego zagadnienia.
              Stwierdzenie: "nicość nie istnieje" jest pradoksem, który potwierdza
              istnienie takiego pojęcia, nie możemy go jednak rozpatrywać dla
              samej nicości (nie mylić z pojęciem-symbolem) poprzez atrybuty
              istnienia.
              Mam nadzieję, że te subtelne różnice są zrozumiałe. Jak to zauważył
              kolega filozof: "paradoksalnie nieistnienie nicości jest
              podstawowym, fundamentalnym założeniem jej (nie)istnienia".
              • Gość: Leonard3 Re: Erg. dazymy do nicosci IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.07, 12:39
                Erg, nie ma wielkiej roznicy miedzy nami jezeli chodzi o racjonalne
                myslenie. NIeuniknione roznice wynikaja z semantyki.
                Bo mylace jest nazywanie "Nicosci Wzglednej" slowem "Nicosc".
                Ale nie istnieje slowo na nazwanie takiego stanu Kosmosu.
                Moze bys zaproponowal jakis neologizm?
                Trudnosc w mowieniu o nicosci dobrze rozwazyl filozof Zallman (tworca
                Hassydyzmu). Otoz zaproponowal on okreslanie nicosci opisem
                odwroconym,czyli mowieniem "czym nicosc nie jest".
                • erg2 Re: Erg. dazymy do nicosci 05.10.07, 09:08
                  Gość portalu: Leonard3 napisał(a):

                  > Erg, nie ma wielkiej roznicy miedzy nami jezeli chodzi o racjonalne
                  > myslenie. NIeuniknione roznice wynikaja z semantyki.
                  > Bo mylace jest nazywanie "Nicosci Wzglednej" slowem "Nicosc".
                  > Ale nie istnieje slowo na nazwanie takiego stanu Kosmosu.
                  > Moze bys zaproponowal jakis neologizm?
                  > Trudnosc w mowieniu o nicosci dobrze rozwazyl filozof Zallman
                  (tworca
                  > Hassydyzmu). Otoz zaproponowal on okreslanie nicosci opisem
                  > odwroconym,czyli mowieniem "czym nicosc nie jest".

                  Nie istnieje, masz rację. I co do reszty również zgoda.
                  Wyciągając ostateczne konsekwencje ze stwierdzenia Zallmana można
                  powiedzieć: "Nicość jest Niczym" i używać jako testu. Testu na
                  inteligencję. Mozna liczyć w IQ, można w dodach, każda miara jest
                  względna... tylko nicość absolutna...
                  • Gość: leonard3 Re: Erg. dazymy do nicosci IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.07, 09:38
                    Racja, Erg.
      • grgkh Re: Nicosc 02.10.07, 16:02
        Byli sobie pewna samica i samiec (kolejność nieistotna) i nie było
        ich potomka. Była oprócz nich NICOŚĆ. Z tej nicości wyłonił się...
        Leonard. Nie było go, a teraz jest. Kiedyś znów go nie będzie.
        Obróci się w nicość. O, właśnie tym jest nicość - to jest
        uzupełnienie "informacyjne" do Leonarda, źródło, z którego on
        pochodzi. ;)

        Nicość (nieistnienie wszystkiego, co nie istnieje) jest ekwiwalentem
        istnienia wtedy gdy to istnienie nie zachodzi. To pojęcie
        informacyjne, tak samo zresztą jak istnienie.

        Może tak być? ;)
        • Gość: leonard3 Re: Nicosc IP: 83.238.144.* 02.10.07, 16:42
          Sa elementy prawdy grgkh w twoim rozumowaniu ale nie mozna niestety
          zawezic "byc" albo "nie byc" tyko do informacji
          • grgkh Re: Nicosc 02.10.07, 19:51
            Gość portalu: leonard3 napisał(a):

            > Sa elementy prawdy grgkh w twoim rozumowaniu ale nie
            > mozna niestety zawezic "byc" albo "nie byc" tyko do informacji

            W moim rozumowaniu jest cała prawda i tylko prawda. ;)

            A Ty się mylisz - nie ma niczego poza informacją i bez względu na to
            jak bardzo się wściekasz jesteś tylko "nędzną, zadufaną w sobie,
            megalomańską i mało rozumiejącą projekcją" w świecie informacji. :)
    • Gość: leonard3 Nicosc wzgledna i nicosc absolutna IP: 83.238.144.* 02.10.07, 16:56
      Czyli jak Kosmologia stwierdzila , to co istnieje "przed" Bib Bang
      to "Ncosc Wzgledna" ktora jest granica nauki. "Nicos wzgledna" moze
      byc rozumiana jako perfect uniformity (czyli "cos"
      w rownowadze doskonalej)i dlatego zamkniete dla empirii nauki.
      1) Natychmiast powstaje watpliwosc. Jezeli Nicosc Wzgledna to "Cos
      Rownowadze" to musie byc "Cos Jeszcze" czyli "Nicosc Absolutna"
      "Nicosc absolutna" Co to moze byc?
      • Gość: leonard3 Madrosc IP: 83.238.144.* 02.10.07, 18:02
        No to podumajmy atole . Co to jest Nicosc Absolutna?
        1)Odpowiedz filozoficzna: "Nicosc Absolutna" czyli "Absolut"
        to wartosc dynamiczna (wola, czynnik sprawczy) wplywajaca
        na "Nicosc Wzgledna (Kosmologiczna)"
        2) Odpowiedz teologiczna: "Nicosc absolutna" czyli "Absolut"
        jest synonimem Boga.
        Essancja Absolutu to "Bycie"
        "I am what I am"
        Jaka jest dla ludzi wartosc myslenia racjonalnego na tym
        ekstremalnie trudnym przykladzie Absolutu?
        Czy wartosciowsze byloby skupienie sie o empirii muszki owocowki?
        Ja mysle tak:
        Wiedza szczegolu bez zrozumienia calosci = glupota i slepota
        Zrozumienie calosci bez wiedzy szczegolu = slepota
        Zrozumienie calosci + wiedza szczegolu = madrosc
        Atole, aspirujcie do madrosci.

        • kala.fior Trudno się nie zgodzić... 02.10.07, 18:38
          > 2) Odpowiedz teologiczna: "Nicosc absolutna" czyli "Absolut"
          > jest synonimem Boga.

          No właśnie, nie ma GO, nawet jeżeli z próżnego przelejemy w puste (2*nicość).
          Absolutnie, względnie i pod sierść.

          "Essancja Absolutu to "Bycie"" - no wiec znów zaczyna się to samo kolko.
          Zakładasz coś co trzeba udowodnić, tomizm w czystej postaci.

          (o)^(o)



    • cyklista Re: Nicosc? Lista nieprzyjaciół 02.10.07, 20:04
      Po raz ostatni straciłem 5 minut czytając twoje majaczenia. Trafiłeś na listę
      forumowej nicości nie za poglądy, tylko za ich całkowity brak i za chamstwo
      które pokazujesz gdy brakuje ci argumentów.
      • Gość: leonard3 [...] IP: 83.238.144.* 02.10.07, 23:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: leonard3 Kreacja to ewolucja IP: 83.238.144.* 02.10.07, 22:09
      Przed Big Bang istniala "Nicosc Wzgledna" czyli kreacja kosmosu
      z nicosci jest faktem naukowym. Kreacja nie jest jednorazowym
      aktem.
      Kreacja to ciagly proces wspierania i zachowywania
      stanu "nierownowagi" , ktora jest istota egzystencji.
      Ewolucja is aspektem zachowania nierownowagi i kompleksowosci
      rzeczywistosci i jest w tym sensie przeciwnoscia entropii.
      Kierunek ewolucji kosmosu wyznacza ATTRACTOR teorii chaosu i teorii
      informacji, ktore sa takze synonimem Divine Providence ( Oparznosci
      Bozej). Opatrznosc Boza wyznacza kierunek ewolucji kosmosu bez
      ingerencji w prawa fizyki i natury.
      Powyzszy wywod filozofii nauki adresowany jest do swiatlych i
      inteligentnych ludzi.
      Nie jest on adresowany do prostackiego i ignoranckiego ateistycznego
      motlochu.
      • Gość: leonard3 Divine Providence IP: 83.238.144.* 02.10.07, 23:37
        Divine Providence czyli Opatrznosc Boza to transcedencja Boga
        w kosmosie, ktora wyznacza kierunek ewolucji kosmosu bez zaklocania
        praw fizyki i natury. Opatrznosc Boza to synonim ATTRACTORA w
        teorii chaosu i teorii informacji. W ten sposob nauka ma swoja
        kontrybucje w udowodnieniu istnienia Opatrznosci Bozej.
    • Gość: leonard3 Ewolucja Kosmosu IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.07, 13:06
      Nauka, logika, racjonalne myslenie wyrazone jezykiem filozofii nauki
      daja swiatopoglad teistyczny. Oto prawdziwa, teistyczna ewolucja
      kosmosu:
      1)BOG (Nieskonczony Potencjal Nicosci)
      2)Grawitacja/antygrawitacja w rownowadze (Nicosc Wzgledna,doskonala
      jednorodnosc)
      3)Grawitacja/antygrawitacja w nierownowadze (osobliwosc
      pierwotna Big-Bang)
      Nieskonczonosc + Kosmos = Nieskonczonosc
      Jest Bog i tylko Bog
      4) Czarna materia i czarna antymateria , czas i przestrzen
      5) Neutrony
      6) Gwiazdy i Galaktyki
      7) Pierwiastki
      8) Planeta Ziemia
      9) jednokomorkowce
      10)wielokomorkowce
      11) Czlowiek
      n) Wyrownywanie roznicy potencjalow i poziomow w kosmosie wskutek
      ekspansji Kosmosu = Nicosc Wzgledna (doskonala jednorodnosc)
      • kala.fior 0 03.10.07, 17:32
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka