annmaria
07.05.09, 21:11
Wlasnie. U mnie maj oznaczony datami. Jutro Taty imieniny 17 maja
urodziny. Zawsze bardzo sie cieszyl na te swieta bo to rodzinne
spotkania pisze rodzinne ale uczestniczyli w nich Jego kumple od
serca. Mial ich trzech takich. Jutro wiec tez przyjda i bede miala
dziadziuchowe spotkanie. Posiedzimy cos dobrego zjemy i pojdziemy
swiatelko zapalic. A ja pogodzic sie nie moge ze prezentu nie
szukam. Mam piekny bez znicze... Tyle tylko moge Mu ofiarowac.
Zawsze przy takich okazjach wstawal i recytowal jakis wiersz bardzo
precyzyjnie dobrany. Czasem sie nadymal i gadac nie chcial bo latwo
bylo Go urazic. Boze ale byl... A teraz tylko pustka nicosc...
Tak bardzo bardzo mi Go brak. Zawsze moglam na Niego liczyc. Nie
krytykowal nie osadzal. Taki Ojciec przyjaciel. No i tyle. Dobija
swiadomosc ze nigdy nie przytuli ze nigdy nie poczuje zapachu ze
nigdy nie poglaszcze po raczce tej juz schorowanej kiedy palce byly
cieniutkie jak olowek. Tato kocham Cie . Kocham calym sercem kocham
kazda chwile spedzona z Toba kazdy Twoj usmiech i grymas. No i slowa
mi sie wyczerpaly. Bo nie ma slow zeby moja tesknote za Toba opisac.
Anusia
Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za
marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest
brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...