roody102
09.05.08, 21:28
Zgadzam się z ogólnym wydźwiękiem tego tekstu, ale pozwolę sobie na jedną uwagę. To nie pierwszy raz, gdy "czepiasz się" filmów za to, jak obchodzą się z internetem.
Tymczasem to, że sieć staje się elementem filmowej "dekoracji" jest raczej skutkiem jego upowszechnienia, a nie jakimś manifestem. Tu stał się przyczynkiem do słabawej (opieram się na Twojej opinii - filmu nie widziałem) fabuły, co oczywiście chluby autorom nie przynosi, ale czy trzeba ich gromić?
To trochę tak, ja byśmy się czepiali reżyserów filmów sensacyjnych, że rozbija się w nich mnóstwo samochodów, podczas gdy w rzeczywistości większość kierowców bezpiecznie dociera do celu. Okej, nie sobie docierają - przecież nie o tym chcemy oglądać filmy w kinie, w full hd, dolby surround.
Kino to rozrywka. Dla wielu ludzi to źródło wiedzy o świecie, niestety, ale nie uważam, byśmy mieli prawo oczekiwać od reżyserów komercyjnego kina rozrywkowego, że będą się tym przejmować. Zresztą sami byśmy sobie odbierali zabawę - mnie trailer tego filmu wydał się intrygujący a fabuła - mimo że przecież jestem, tak jak Ty, entuzjastą internetu i też rażą mnie uproszczenia na ten temat - nawet pomysłowa.
Bo jest w tym coś niepokojącego, że ludzie naprawdę klikaliby taką stronę jak najęci. Nie wierzę, że nie.