Dodaj do ulubionych

Nasz jajowaty Układ Słoneczny

02.07.08, 21:58
Artykuł ciekawy, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego dajecie odnośnik
"Czytaj dalej »", który to przenosi czytelnika do linijki, która znajduje się
tuż pod owym "Czytaj dalej »"? Jaki w tym sens? Już nie pierwszy raz się
spotykam z czymś takim na GW.
Obserwuj wątek
    • throwend Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 03.07.08, 00:10
      tetlian, to najwyraźniej dla tych, którzy mysla że reklamy koncza tekst... Niestety, gazeta robi to co telewizja 'puszczając' reklamy w środku tekstu... Wpieniająca praktyka.

      A co do samego artykułu to mnie bardziej zastanawia to, że 'naukowcy' wyciągają wnioski z tak znikomej ilosci informacji. A może jakies inne czynniki wpłyneły na długość lotu Voyagerów? Nieważne - ten leciał tyle, tamten więcej czyli mamy jajo. Zdumiewająca pewność...
      • nienapewno Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 03.07.08, 02:02
        Co do reklam: niestety tragedia a co do tresci art. w rzeczy samej-ciekawe. Jajowatosc i babelkowatosc zostala tylko potwierdzona. Utwierdzili sie 'naukowcy' we wczesniej wysnutych tezach. Pytanie : czy tylko Slonce ma wplyw na ten ksztalt i co wiecej jesli nie tylko Slonce? Wiadomo planety itp. ale to, ze cala galaktyka ma taki wlasnie ksztal tez juz wiemy. Idzmy dalej dalej dalej daaaalejjj...;)
      • tetlian No ale w tym przypadku ich nie ma. 03.07.08, 20:35
        > tetlian, to najwyraźniej dla tych, którzy mysla że reklamy koncza tekst... Nies
        > tety, gazeta robi to co telewizja 'puszczając' reklamy w środku tekstu... Wpien
        > iająca praktyka.

        Fakt faktem, że na GW jest mnóstwo reklam. Szczególnie denerwują te flashowe
        wyskakujące, które mają jakiś błąd w sobie i są całe białe (tak jakby nie
        załadowały się do końca), przez co nie da się ich zamknąć (jedyny sposób to
        odświeżanie artykułu do skutku, aż reklama się nie pojawi).

        Ale pod tymi "czytaj dalej" nie ma przecież żadnych reklam (i nigdy nie
        widziałem, żeby były w innych artykułach). Pod nimi jest natychmiastowo tekst,
        do którego to tekstu odnoszą się te linki. Trochę to bez sensu.


        > A co do samego artykułu to mnie bardziej zastanawia to, że 'naukowcy' wyciągaj
        > ą wnioski z tak znikomej ilosci informacji. A może jakies inne czynniki wpłyneł
        > y na długość lotu Voyagerów? Nieważne - ten leciał tyle, tamten więcej czyli ma
        > my jajo. Zdumiewająca pewność...

        Też mnie to zastanowiło. Myślę jednak, że naukowcy pracujący w NASA są
        ponadprzeciętnie inteligentnymi ludźmi i jeśli coś oświadczają, to jest to
        poparte dokładnymi obliczeniami, biorącymi pod uwagę wszystkie możliwe do
        przewidzenia czynniki.
    • hetman_twardowski ale rewelacje! 03.07.08, 05:48
      Jakby nie było wiadomo, że Słońce zasuwa razem z tym swoim balonem.

      Oni chyba naprawdę wierzą w te inercjalne układy... śmiechu warte.
      • mis22 W jakim kierunku leci Słońce? 03.07.08, 11:02
        hetman_twardowski napisał:
        > Jakby nie było wiadomo, że Słońce zasuwa razem z tym swoim balonem.

        No właśnie! Zgaduję, że Słońce lecąc przez gaz międzygwiezdny wokół
        środka naszej galaktyki powoduje spłaszczenie kształtu jaki ma wiatr
        słoneczny w jajo. Inaczej mówiąc - tarcie o gaz międzywiezdny
        spłaszcza kulę w jajo.
        • hetman_twardowski Re: W jakim kierunku leci Słońce? 03.07.08, 12:27
          > No właśnie! Zgaduję, że Słońce lecąc przez gaz międzygwiezdny wokół
          > środka naszej galaktyki powoduje spłaszczenie kształtu jaki ma wiatr
          > słoneczny w jajo.

          Gwiazdy raczej nie krążą (bezpośrednio) wokół galaktyki.
          Cała galaktyka wiruje, czyli te spirale obracają się wolno,
          a gwiazdy krążą tak poprzecznie - jakby wokół tych spiral,
          albo nawet jeszcze niżej: wokół mniejszych gromadek,
          a dopiero te gromady wokół spiral.

          Galaktyka to superskomplikowany fragmencik fraktala,
          a nie stadko równiutko wirujących kuleczek...

          > Inaczej mówiąc - tarcie o gaz międzywiezdny
          > spłaszcza kulę w jajo.

          Raczej wydłużone jajo.
          • burlasino Re: W jakim kierunku leci Słońce? 03.07.08, 18:00
            hetman_twardowski napisał:
            > Galaktyka to superskomplikowany fragmencik fraktala,
            > a nie stadko równiutko wirujących kuleczek...

            A jeśli dodamy do tego jeszcze ruch samej galaktyki (całkiem
            nielichy, ok. 2 mln km na godzinę), to okazuje się, że nasze
            przemieszczanie się w przestrzeni podczas niedzielnego spacerku
            jest wypadkową aż pięciu róznych ruchów (my względem Ziemi, Ziemia
            wokół własnej osi, Ziemia wokół Słońca, Słońce w Mlecznej Drodze,
            Galaktyka w przestrzeni). Nieźle, nieprawdaż?
            • hetman_twardowski słabiutko... 03.07.08, 23:02
              > A jeśli dodamy do tego jeszcze ruch samej galaktyki (całkiem
              > nielichy, ok. 2 mln km na godzinę), to okazuje się, że nasze
              > przemieszczanie się w przestrzeni podczas niedzielnego spacerku
              > jest wypadkową aż pięciu róznych ruchów

              Dlaczego tylko pięciu?

              Galaktyki tworzą kolejne struktury: gromady, supergromady, itd.

              www.astronomy.com/asy/default.aspx?c=a&id=4215
              tam na dole jest filmik, w którym widać większy kawałek tego fraktalka.
    • rmiechowicz Nasz jajowaty Układ Słoneczny 03.07.08, 08:00
      Reklamy? O czym Wy piszecie? Na gazeta.pl nie ma żadnych reklam.
      Oczywiście jak się ma FF z Adblock-iem.
      Aż z ciekawości wyłączyłem adbloka i sprawdziłem - wyskoczyło mi jakieś okienko,
      pojawił się mrugający banerek na górze strony, pojawiła się reklama w tekście...
      - to tylko te najbardziej zauważalne. Współczuję ludziom, którzy to muszą
      oglądać na każdej otwieranej stronie.
      • pierre_ogi Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 03.07.08, 09:04
        taaa.. ostatnio zmienialem laptopa co wiazalo sie z odpaleniem golego fire foxa
        ... padlo rowniez na gazete...

        Co za szok! Bez adblocka nie da sie tego czytac... gorzej jak u mnie w centrum!
        Warszawy...

      • burlasino Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 03.07.08, 10:57
        Z czego wy własciwie robicie problem? Czy to tak trudno kliknąć w
        ten krzyżyk i wyłączyć reklamę? Nie twórzcie jakiejś
        nowej "religii" antyreklamowej, bo to problem wydumany, sztuczny.
        Częstokroć dzieki reklamom możecie oglądać i czytać to, co was
        interesuje, a nie byłoby za co tego nakręcić (napisać) i wyemitować
        (wydrukować) gdyby nie reklamy. W gospodarce otwartej (wolnym
        rynku) każdy przejaw aktywności ma swoje uzasadnienie i podstawę
        egzystencji, nikt niczego nikomu nie nakazuje. Co prawda sam też
        nie jestem wielbicielem "wyskakujących okienek", ale rozumiem ich
        rolę i nie oczekuję żeby "zjeść cistko i nadal mieć ciastko". Jeśli
        korzystam z serwisu informacyjnego i forum Gazety ZA DARMO (!) to
        muszę pogodzić się z tym, że w jakiś sposób musi to być
        sfinansowane. W tym przypadku przez reklamy, a nie (na szczęście) z
        pieniędzy podatników. Capito?
        • asteroida2 Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 03.07.08, 11:20
          Podpisuję się rękami i nogami. Im więcej jest ignorantów którzy nie potrafią
          zainstalować sobie adblocka, tym prężniej rozwijają się serwisy internetowe.
          Pieniądze z reklam to pieniądze z "podatku od nieuctwa", płaconego dobrowolnie
          przez tych, dla których komputery to czarna magia. Trudno wymyśleć lepszy system.
        • madcio Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 03.07.08, 18:13
          > Z czego wy własciwie robicie problem?
          Stosujesz blokery?

          > Czy to tak trudno kliknąć w ten krzyżyk i wyłączyć reklamę?
          Tak. Były kiedyś chamskie reklamy, gdzie krzyżykl pojawiał się dopiero po
          kilku-kilkunastu sekundach, a cała reklama rozwalona po ekranie kompletnie
          zasłaniała artykuł. Nie wiem, jak teraz jest, ale wiem, że między innymi z
          powodu chamskich numerów gazety zainteresowałem się i zacząłem stosować adblokera.

          > Częstokroć dzieki reklamom możecie oglądać i czytać to, co was
          > interesuje,
          Jak chcę sprawdzić coś na tematy, które mnie interesuja, to po prostu je sobie
          szukam na np. google. A wpieprzające się syfy bez mojej zgody na ekran poszły won.

          > Capito?
          Niestety, apologia spamu nie znajduje u mnie uznania.
          • burlasino Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 03.07.08, 19:31
            > Stosujesz blokery?

            Poza systemowym blokerem "wyskakujących okienek", zawartm w IE, nie
            stosuję żadnych innych. To, co jest w Windows, całkowicie mi
            wystarcza.

            > Tak. Były kiedyś chamskie reklamy, gdzie krzyżykl pojawiał się
            dopiero po kilku-kilkunastu sekundach

            Owszem, zdarzają się reklamy upierdliwe, ale nie należy
            generalizować. Ogromna większość jest łatwo wyłączalna.

            > Jak chcę sprawdzić coś na tematy, które mnie interesuja, to po
            prostu je sobie szukam na np. google.

            Pisałem o tym, z czego korzytsasz za darmo w portalach, a co musi
            być jakoś sfinansowane. Albo więc płać za usługę i wtedy wymagaj,
            albo nie wymagaj zbyt wiele jeśli korzystasz "za friko". Coś za coś!

            > Niestety, apologia spamu nie znajduje u mnie uznania.

            Bezpodstawne oskarżenie. Nie jestem apologetą spamu, ani nawet
            miłośnikiem reklamy. Trzeba patrzeć na problem obiektywnie i bez
            emocji.
            • madcio Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 04.07.08, 19:11

              > Pisałem o tym, z czego korzytsasz za darmo w portalach, a co musi
              > być jakoś sfinansowane. Albo więc płać za usługę i wtedy wymagaj,
              > albo nie wymagaj zbyt wiele jeśli korzystasz "za friko". Coś za
              > coś!
              Widzę, ze kompletnie nie skumałeś, o co mi chodzi. Gdyby reklamy były
              nieintruzyjne, bym sobie w ogóle nie zawracał głowy ich blokowaniem. Innymi
              słowy, sami sobie są winni, puszczając natarczywe śmieci. I tyle.
              • bortas2202 Re: Nasz jajowaty Układ Słoneczny 04.07.08, 22:47
                amen!
    • nieruchomy_spin pytanie 03.07.08, 10:29
      "prędkości ponaddźwiękowej przechodzi do poddźwiękowej"? ktos moze mi wyjasnic o
      szo cozi? i jak jest predkosc dzwieku np. pomiedzy neptunem i najada?
      • burlasino Ciekawe pytanie 03.07.08, 11:00
        Ciekawe to twoje pytanie. Skąd w przestrzeni kosmicznej skojarzenie
        z prędkością dźwięku, skoro panuje tam próźnia, a - jak wiadomo z
        podstawówki - w próźni dźwięk nie rozchodzi się, bo nie ma co drgać
        i wytwarzać fale akustyczną.
        • asteroida2 Re: Ciekawe pytanie 03.07.08, 11:14
          Wiatr słoneczny, tak samo jak i międzygwiazdowy, składa się z naładowanych
          cząstek, które ze sobą oddziałują. Jak najbardziej można w nim wywołać falę
          akustyczną - a prędkość dźwięku to właśnie prędkość takiej fali.
          • nieruchomy_spin Re: Ciekawe pytanie 03.07.08, 15:17
            no tak, ale jaka ona jest?
            • asteroida2 Re: Ciekawe pytanie 03.07.08, 16:13
              Zależna od gęstości wiatru, która sama zmienia się dosyć znacznie.
              Ale ogólnie rzedu 100km/s. Takie informacje naprawdę łatwo znaleźć w sieci:

              pl.wikipedia.org/wiki/Heliosfera
              (i cytowane tam źródła)
              • tetlian Re: Ciekawe pytanie 03.07.08, 20:51
                > Ale ogólnie rzedu 100km/s

                100km/s? No to grubo za dużo. Takie są prędkości w różnych ośrodkach (z Wikipedii):

                * woda - 1500 m/s
                * powietrze - 340 m/s
                * stal - 5100 m/s - 6000 m/s
                * szkło - 6000 m/s
                * rtęć - 1500 m/s
                * lód - 3300 m/s
                * beton - 3800 m/s

                Pamiętam też zabawę z dzieciństwa polegającą na tym, że podczas burzy, kiedy
                zobaczyło się błyskawicę, liczyło się sekundy do momentu usłyszenia grzmotu.
                Następnie dzieliło się wynik przez 3, i w ten sposób uzyskiwało się odległość w
                jakiej uderzył piorun.

                Dzięki tej zabawie szybko obliczyłem, że prędkość dźwięku w powietrzu wynosi w
                przybliżeniu 333m/s. I jak widać, prędkość ta jest bliska prawdziwej prędkości
                340m/s (która nawiasem mówiąc też jest zmienna).
                • hetman_twardowski dlaczego za dużo? 04.07.08, 00:14
                  Plazma to zbieranina naładowanych cząstek -
                  przesuniesz tam jedną nieznacznie,
                  a inne od razu to zauważą, i dlatego fala szybko poleci.

                  A w neutralnym gazie atomy muszą się bardziej zbliżyć,
                  i dopiero wtedy oddziałują.

                  W metalach atomy siedzą sztywno i gęsto,
                  drgania idą trochę szybciej, ale nie najszybciej,
                  bo to nadal jest neutralne i oddziaływanie jest słabe:
                  jakieś tam mioty wyższego rzędu - dipolowe, czy kwadrupolowe.
                  • tetlian Re: dlaczego za dużo? 04.07.08, 00:27
                    No tak, ale jeśli dobrze zrozumiałem posta, to chodziło o prędkość dźwięku w
                    powietrzu. Z resztą jeśli pisze się, że coś osiągnęło prędkość dźwięku, to
                    właśnie ma się na myśli tą prędkość w ziemskiej atmosferze.
                    • hetman_twardowski Re: dlaczego za dużo? 04.07.08, 02:42
                      Dźwięk to takie proste zaburzenie jakiegoś ośrodka, medium -
                      przemieszczająca się sferycznie fala podłużna.

                      Wzór na prędkość jest taki: c^2 = sztywność/gęstość.

                      Dla gazów wychodzi:
                      c^2 = 7/5*p/ro = 7/5*ciśnienie/gęstość,

                      Ciśnienie zależy od temperatury,
                      więc prędkość dźwięku w nocy jest zwykle mniejsza...
                    • asteroida2 Re: dlaczego za dużo? 04.07.08, 08:47
                      Kluczem jest tu słowo "jeśli". Źle zrozumiałeś posta.

                      Jeśli mówi się że coś przekroczyło prędkość dźwięku, to chodzi o prędkość
                      dźwięku w ośrodku w którym to coś się znajduje. W przypadku samolotu chodzi o
                      powietrze, w przypadku śruby łodzi podwodnej - o wodę, a w przypadku sondy
                      kosmicznej - o wiatr słoneczny.
                      • tetlian Re: dlaczego za dużo? 04.07.08, 22:44
                        > Jeśli mówi się że coś przekroczyło prędkość dźwięku, to chodzi o prędkość
                        > dźwięku w ośrodku w którym to coś się znajduje.

                        Ciekawe, tylko jaki jest w tym sens? Trzeba wówczas znać na pamięć prędkości
                        dźwięku we wszystkich ośrodkach. Czyli jeśli ktoś powie, że obiekt A porusza się
                        z podwójną prędkością dźwięku, to nic mi to nie powie. Bo muszę najpierw się
                        dowiedzieć w jakim ośrodku ten obiekt się porusza, i do tego ile wynosi prędkość
                        dźwięku w tym ośrodku. Mija się to z celem, gdyż o wiele wygodniej byłoby
                        explicite podać prędkość obiektu A.

                        Dla przykładu, gdy mówimy, że coś porusza się z 20% prędkości światła, to wiemy
                        że chodzi o 0.2 * 300 000 km/s. Tutaj nie będzie żadnych nieścisłości. Dlaczego
                        w przypadku dźwięku mamy sobie utrudniać życie?

                        Poza tym na dzień dzisiejszy Voyager 2 porusza się z prędkością 15,524 km/s
                        względem Słońca, natomiast Voyager 1 z 17,103 km/s. Dalekie jest to do podanych
                        przez Ciebie 100 km/s. A ponieważ im większe odległości między cząstkami w danym
                        ośrodku, tym mniejsza prędkość dźwięku, to tym bardziej dziwne, aby wynosiła ona
                        aż 100 km/s.
                        • wiaka Re: dlaczego za dużo? 05.07.08, 11:41
                          Przyłaczyłabym się do postulatu podawania prędkości w jakiś
                          zobiektywizowany sposób, przy czym nie wiem czy akurat prędkość
                          światła jest najlepszym miernikiem. Ta bowiem również (podobnie jak
                          dźwięk) zależy od ośrodka, który przenika.
                        • asteroida2 Re: dlaczego za dużo? 05.07.08, 12:19
                          > Ciekawe, tylko jaki jest w tym sens? Trzeba wówczas znać na pamięć
                          > prędkości dźwięku we wszystkich ośrodkach. Czyli jeśli ktoś powie,
                          > że obiekt A porusza się z podwójną prędkością dźwięku, to nic mi
                          > to nie powie. Bo muszę najpierw się dowiedzieć w jakim ośrodku ten
                          > obiekt się porusza, i do tego ile wynosi prędkość dźwięku w tym
                          > ośrodku. Mija się to z celem, gdyż o wiele wygodniej byłoby
                          > explicite podać prędkość obiektu A.

                          Nie rozumiem do czego zmierzasz. Nie podoba ci się że tak się mówi czy nie
                          wierzysz że tak się mówi? To pojęcie znaczy co innego w przypadku samolotów, a
                          co innego w przypadku sond kosmicznych. Możesz się zżymać że nie wiedziałeś, ale
                          tak jest - i nic na to nie poradzisz.

                          > Dla przykładu, gdy mówimy, że coś porusza się z 20% prędkości
                          > światła, to wiemy że chodzi o 0.2 * 300 000 km/s. Tutaj nie będzie
                          > żadnych nieścisłości. Dlaczego w przypadku dźwięku mamy sobie
                          > utrudniać życie?

                          Mylisz się. Prędkość światła też się zmienia w różnych ośrodkach. Np.
                          promieniowanie Czerenkowa jest wytwarzana przez cząstki poruszające się z
                          prędkością większą niż prędkość światła (w danym ośrodku). Różnica jest tylko
                          taka, że prędkość światła w większości ośrodków jest bardzo podobna, a prędkość
                          dźwięku już nie.

                          > Poza tym na dzień dzisiejszy Voyager 2 porusza się z prędkością
                          > 15,524 km/s względem Słońca, natomiast Voyager 1 z 17,103 km/s.

                          W artykule nie chodzi o prędkość Voyagerów, tylko o prędkość wiatru słonecznego.

                          > Dalekie jest to do podanych przez Ciebie 100 km/s.

                          Nie "podanych przeze mnie", tylko wyliczonych przez fizyków. Ja tu niczego nie
                          wymyślam, tylko cytuję.

                          Do niczego nie chcę cię przekonywać. Zadałeś pytanie, to odpowiedziałem.
                          Powinieneś teraz sam zajrzeć do książek fizycznych i zweryfikować czy to jest
                          prawda, a nie marudzić że ci się nie podoba.
                          • tetlian Re: dlaczego za dużo? 06.07.08, 02:07
                            asteroida2 napisała:

                            > Nie rozumiem do czego zmierzasz. Nie podoba ci się że tak się mówi czy nie
                            > wierzysz że tak się mówi?

                            Nie mam powodu, by nie wierzyć. Nie podoba mi się to jedynie, gdyż wprowadza za
                            duże zamieszanie podczas podawania wartości prędkości.


                            > Mylisz się. Prędkość światła też się zmienia w różnych ośrodkach.

                            Nie mylę się, ponieważ nigdzie nie napisałem, że jest stała.


                            > Np.
                            > promieniowanie Czerenkowa jest wytwarzana przez cząstki poruszające się z
                            > prędkością większą niż prędkość światła (w danym ośrodku). Różnica jest tylko
                            > taka, że prędkość światła w większości ośrodków jest bardzo podobna, a prędkość
                            > dźwięku już nie.

                            No właśnie o to mi chodziło. Ta niewielka różnica w prędkościach światła, nie
                            powoduje zamieszania podczas porównywania prędkości innych obiektów z prędkością
                            światła. Natomiast wielka różnica w prędkościach dźwięku - tak.

                            > W artykule nie chodzi o prędkość Voyagerów, tylko o prędkość wiatru słonecznego

                            Faktycznie, odświeżyłem sobie jeszcze raz artykuł.


                            > > Dalekie jest to do podanych przez Ciebie 100 km/s.
                            >
                            > Nie "podanych przeze mnie", tylko wyliczonych przez fizyków. Ja tu niczego nie
                            > wymyślam, tylko cytuję.

                            Ok, zweryfikowałem to. Faktycznie prędkość ta wynosi 100 km/s. A zaskoczyło mnie
                            to dlatego, gdyż na Ziemi prędkość dźwięku jest wolniejsza, im gęstszy jest
                            ośrodek. Dlatego z góry założyłem, że w tym przypadku powinna być jeszcze
                            wolniejsza. Mój błąd.


                            > Do niczego nie chcę cię przekonywać. Zadałeś pytanie, to odpowiedziałem.

                            Ja bardzo przepraszam, ale proszę czytać uważniej komu się odpowiada. Ponieważ
                            pytanie o prędkość dźwięku zadał Ci nieruchomy_spin, a nie ja. Mnie natomiast
                            zdziwiła Twoja odpowiedź.
                        • rs_gazeta_forum Re: dlaczego za dużo? 06.07.08, 21:14
                          asteroida2 napisał:
                          > > Jeśli mówi się że coś przekroczyło prędkość dźwięku, to chodzi
                          > > o prędkość dźwięku w ośrodku w którym to coś się znajduje.

                          tetlian napisał:
                          > Ciekawe, tylko jaki jest w tym sens? Trzeba wówczas znać na pamięć
                          > prędkości dźwięku we wszystkich ośrodkach. Czyli jeśli ktoś powie,
                          > że obiekt A porusza się z podwójną prędkością dźwięku, to nic mi
                          > to nie powie.

                          tetlian, Twoim problemem jest ilościowe podejście do informacji jakościowej.
                          Nie wiem, czy wymyślony przeze mnie naprędce przykład będzie adekwatny, ale to
                          mniej więcej tak, jakbyś mając katamaran, który przechodzi w ślizg przy
                          odpowiedniej prędkości wiatru, dowiedział się, że dziś wiatr jest słabszy od
                          wymaganego do ślizgu. Przecież wartości bezwzględne zarówno prędkości krytycznej
                          katamaranu jak i wiatru nie są Ci w tym momencie potrzebne, by zrezygnować z
                          wypłynięcia na wodę.
                          Podobnie jest z informacją, że cząstki wiatru słonecznego zaczynają się poruszać
                          wolniej od prędkości rozchodzenia się zaburzeń w tymże.
                          Jest to informacja o jakościowej zmianie sytuacji w ośrodku, a wartość
                          bezwzględna aktualnej prędkości granicznej jest oczywiście interesująca, ale
                          mająca zupełnie inne znaczenie.
                          I nie trzeba jej pamiętać, właśnie dlatego!!

                          A informacja o Twojej podwójnej prędkości względem ośrodka w stosunku do tempa
                          rozchodzenia się w nim zaburzeń nic Ci nie mówi? Przecież to kluczowa informacja :).
          • burlasino Re: Ciekawe pytanie 03.07.08, 17:37
            Nie jestem taki znowu pewien czy gęstość tych cząstek w
            okolicach "szoku" jest dostateczna aby mogła powstać fala
            akustyczna. Mam wrażenie, że może to być ledwie kilkadziesiąt
            cząstek w metrze sześciennym, a wówczas o wzajemne oddziaływania
            cząstek raczej trudno. Ale teoretycznie - czemu nie. :)
            • asteroida2 Re: Ciekawe pytanie 03.07.08, 18:29
              Te cząstki to swobodne protony i elektrony, które oddziałują ze sobą
              elektrostatycznie.
              Nawet jak jest jedna cząstka na kilometr, to dalej oddziałują one ze sobą.
              Różnica jest tylko w prędkości rozchodzenia się fal.
              • burlasino Re: Ciekawe pytanie 03.07.08, 19:39
                Oddziałują elektrostatycznie, mówisz?
                No, nie wiem, nie wiem... Według definicji fala akustyczna to
                mechaniczne drgania cząstek ośrodka. Czy zatem oddziaływania
                elektrostatyczne mogą wywołać falę?
                • dvdttvp1 Nasz penisowaty uklad sloneczny. 03.07.08, 20:34
                  Jezeli obliczycie dokladniej to ukad sloneczny na me ksztaltu jaj,
                  ale ma ksztalt penisa.
                  Jest to przyklad bezuzytecznej pracy dzdzownic nauki, ktorzy
                  zasypuja nas bezuzytecznym kompostem nauki.
                  • tetlian Re: Nasz penisowaty uklad sloneczny. 03.07.08, 20:55
                    Co według Ciebie jest bezużyteczne? Nie ma to jak ignorancja. Gdyby wszyscy
                    podchodzili do tego jak Ty, to dalej siedzielibyśmy w jaskiniach.

                    Idąc Twoim tokiem rozumowania, po co było sprawdzać, czy Ziemia jest kulista,
                    czy płaska? Przecież taka wiedza nikomu do szczęścia nie była potrzebna.
                  • asteroida2 Re: Nasz penisowaty uklad sloneczny. 03.07.08, 22:22
                    Widzisz leoś. Przez chwilę udawało Ci się ukrywać swoją tożsamość pod nowym
                    nickiem, ale swoich fantazji fallicznych ukryć nie potrafiłeś - i znów się
                    zdradziłeś.
                    • dvdttvp1 Re: Nasz penisowaty uklad sloneczny. 03.07.08, 23:25
                      Falliczne fantazje to ma cenzor madfistofeles, ktory wszystkie
                      posty o prawdziwym ksztalcie ukladu wycial. Czy to nie dziwnie
                      wyglada, falliczne odpowiedzi na niejstniejace falliczne pytania?
                      Wyglada to jak konwent zbokow, ilkuz.
                      Ale nie winmy madfistofelesa. Jego fiut wpadl pod pociag dawno temu.
                • asteroida2 Re: Ciekawe pytanie 03.07.08, 21:20
                  > Czy zatem oddziaływania elektrostatyczne mogą wywołać falę?

                  A jakie oddziaływania wywołują falę w powietrzu?
                  Właśnie elektrostatyczne.
                  Orbitale elektronowe cząsteczek powietrza odpychają się gdy te cząsteczki znajdą
                  się za blisko siebie. Więc jak popchniesz grupę cząstek, to ona popchnie dalsza
                  grupę, odbijając się od niej i wracając na poprzednie miejsce. To jest właśnie
                  fala akustyczna.

                  Tutaj masz dokładnie ten sam efekt. Protony przemieszczają się tak żeby
                  zrównoważyć odpychanie innych protonów. Gdy jakaś grupa się przemieści, to
                  będzie odpychać mocniej protony znajdujące się dalej w tym samym kierunku,
                  wywołując ich ruch, a te kolejnych.

                  Im większe są średnie odległości między nimi, tym słabsze jest to oddziaływanie
                  - ale jakościowo jest to to samo zjawisko.
    • adamschodowy a co to jest adblock? 04.07.08, 20:17
      tetlian chyba masz aktywnego adblocka i o tym nie wiesz :)
      to takie czerwone, przypominające snak STOP w górnym prawym rogu okna
      przegladarki i ze skrótem kojarzącym się z funkcją w kościele, to logosek
      pluginu AD-BLOCK-PLUS. działa to tak, że wycina z kodu wszelkie reklamy, bannery
      itp. ale towarzyszące im linki typu "czytaj dalej" zostają. stąd twoja zagadka.
      i zapewniam że lepiej masz jak teraz, kiedy się dziwisz, niz jakbyć się
      regularnie wkurzał bo miał wszędzie wyskakujące, śpiewające, gadające, pływające
      i statyczne reklamy, bannery itp badziew.
      • tetlian Re: a co to jest adblock? 04.07.08, 22:15
        Sęk w tym, że ja nie mam żadnego adblocka. Bo sporo innych reklam mi wyskakuje.
        Ale mimo wszystko miałem takie podejrzenie. Dlatego oprócz w Mozilli wszedłem na
        ten sam artykuł w Internet Explorerze, a następnie w Operze. W każdej z tych
        trzech przeglądarek artykuł wyglądał tak samo. "Czytaj dalej", a zaraz pod tym
        tekst.

        No chyba, że odpowiedzialny za to jest antywirus (ma w sobie firewalla). Ok, nie
        jest. Wyłączyłem go na chwilę, a reklamy jak nie było tak nie ma. Hmmmm :) Tożto
        jest prawdziwa zagadka Wszechświata... Dziwnesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka