Dodaj do ulubionych

Ciało tymczasowo moje

04.12.08, 22:18
Moje organy nikomu nie posłużą. Jak będzie się zbliżać śmierć o się rzucę pod
pociąg. Nikt nie będzie na mnie zarabiał pieniędzy.
Obserwuj wątek
    • pafsonix Ciało tymczasowo moje 05.12.08, 07:50
      Prawdę powiedziawszy mam nadzieję, że za 30 lat transplantologia (w
      znaczeniu przeszczepów międzyludzkich - obecnie jestem gorącym
      zwolennikiem - po śmierci nerki są mi straaasznie potrzebne) będzie
      już niepotrzebnym przeżytkiem. Wszczepianie narządów wychodowanych
      z własnych komórek macierzystych - to jest realna przyszłość. Pełna
      zgodność tkankowa, zero immunosupresantów. "Żyć nie umierać" - i to
      dosłownie.
      • bopin Re: Ciało tymczasowo moje 05.12.08, 09:49
        pafsonix napisał:

        > "Żyć nie umierać" - i to
        > dosłownie.
        :-) chcesz żyć wiecznie?
        • jazmig Ciało wyłącznie moje 07.12.08, 19:41
          Ja się absolutnie nie zgadzam, żeby moje organy wszczepiano
          komukolwiek, poza moją najbliższą rodziną. I kategorycznie zabraniam
          wszczepiania mi czyjegoś organu - to jest dla mnie obrzydliwe. Nie
          jestem hieną i nie mam ochoty żerować na trupach innnych ludzi, jak
          ten bezczelny transplnatolog.

          Transplnatologia stała się świetną metodą na zbijaniu fortuny przez
          przemysł farmaceutyczny oraz przez transplantologów.

          Tymczasem nikt nie mówi o tym, że ludzie po przeszczepach muszą żyć
          na środkach obniżających odporność organizmu, aby organizm nie
          odrzucił przeszczepu. Mogą zatem łatwiej złapać różnego rodzaju
          infekcje, a innym problemem jest przenoszenie chorób przez
          wszczepiony organ - m. in. raka.

          Transplantologia jest klasycznym przykładem ślepego zaułka w
          medycynie. Ona tamuje rozwój medycyny polegającej na leczeniu
          organów a nie wymianie na gorsze.
          • turzyca Re: Ciało wyłącznie moje 08.12.08, 18:53
            To zglos zastrzezenie do centralnego rejestru i nos kopie tego zastrzezenia przy
            sobie. No i poinformuj bliskich, zeby w razie czego nie mieli watpliwosci.

            Tak na marginesie - nie powiedzialabym, ze pobieranie organow do przeszczepow to
            zerowanie na trupach. Kazda z osob, od ktorych pobrano organy, zgodzila sie na
            to - nie mowila, ze ma cos przeciwko takiemu pobraniu. Czy jak ktos zapisze
            czesc swojego posiadania jakiejs organizacji, to powiesz ze ta organizacja
            zeruje na trupach?

            O tym ze przeszczep wiaze sie z przyjmowaniem lekow obnizajacych odpornosc mozna
            przeczytac w zasadzie w kazdym artykule na ten temat, wiec nie wiem, skad
            wziales informacje, ze nikt o tym nie mowi. Taka informacja jest tez w tym artykule.


            Nie odpowiadasz w swoim poscie na bardzo wazne pytanie - co zrobic z ludzmi,
            ktorych organy wewnetrzne sa tak zrujnowane, ze nie dadzaa sie wyleczyc. Np. z
            osiemnastolatkiem, ktory "przechodzil" grype? Dzieki przeszczepowi tacy ludzie
            maja szanse na kilkadziesiat lat zycia, moga zalozyc rodzine, pracowac, po
            prostu zyc.
            • ned_pap Re: Ciało wyłącznie moje 09.12.08, 04:44
              Kretynom z zasady się nie odpowiada, ponieważ żadne argmenty do nich nie docierają. Oni wiedzą swoje i już. A w pyskówce, którą wywołują, jak to ktoś ujął "najpierw sprowadzą cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem".
      • 4v bzdury i brednie 09.12.08, 01:06
        za 30 lat to będzie można sobie hodować nowe narządy, o ile nie już "doskonale
        odtwarzać" już te istniejące.


        przeszczepy to chwilowa konieczność, taki etap przejściowy, jak radio
        tranzystorowe, lokomotywa parowa, albo dwupłatowiec. jak miliony wynalazków na
        przestrzeni dziejów. niby coś dobrego, ale lada chwila zastąpione przez
        doskonalszą odmianę.


        czyli: kolejny bezwartościowy tekst w GW.
    • bopin Ciało tymczasowo moje 05.12.08, 09:48
      To na nic, dawców zawsze będzie mniej niż potencjalnych biorców.
    • syn_jana Re: Ciało tymczasowo moje 05.12.08, 10:01
      gl1974 napisał:

      > Moje organy nikomu nie posłużą. Jak będzie się zbliżać śmierć o się rzucę pod
      > pociąg. Nikt nie będzie na mnie zarabiał pieniędzy.

      Ale tu przecież nie chodzi o zarabianie pieniędzy, tylko o ratowanie życia. No i
      trochę głupio byłoby rzucić się pod pociąg, będąc święcie przekonanym, że
      następnego dnia pośliźniesz się w łazience i skręcisz kark ;P
      (swoją drogą pociąg i tak nie przesądza sprawy, a jeśli będziesz mieć pecha to
      np. stracisz tylko nogi... nie polecam)
    • keczfry2 Ciało tymczasowo moje 05.12.08, 10:25
      > Wszczepianie narządów wychodowanych z własnych komórek macierzystych - to jest
      realna przyszłość. Pełna zgodność tkankowa, zero immunosupresantów. "Żyć nie
      umierać" - i to dosłownie.

      Co na to firmy ubezpieczające jak ktoś sobie wymieni większość organów łącznie z
      mózgiem przedłużając życie o kilkaset lat.
      • w248 I tak zdechniemy jak pijane mrowki 05.12.08, 16:01
        To wszystko pic na wode. I tak zdechniemy jak pijane mrowki a
        srednia zycia to najwyżej 90 lat srednio. Reszta to science fiction
        dla durniow.
        • keczfry2 Re: I tak zdechniemy jak pijane mrowki 05.12.08, 18:07
          Trudno mówić o śmierci gdy nie ma nawet porządnej definicji życia i świadomości.
        • bopin Re: I tak zdechniemy jak pijane mrowki 08.12.08, 09:10
          w248 napisał:

          > 90 lat srednio. Reszta to science fiction
          > dla durniow.

          Ile Ci zostało? Jesteś gotowy?
    • zarone a co z handlem organami? 05.12.08, 18:40
      W takiej Mołdawii spora część ludzi, młodych ludzi, pozbyła się
      nerek. Kupili je starsi zamożni Europejczycy.Pięknie. Wspaniale.
      Rozwijajmy transplantologię.Kapitaliści kupią sobie potrzebne części
      ciała od biedaków za groszę, a ci do końca życia będą żyć w
      dyskonforcie, o ile w ogóle będą żyć. Kolejny problem to zabijanie
      ludzi dla organów. W Afryce, Azji, Ameryce Południowej życie ludzkie
      nie ma dużej ceny. Zawsze znajdą się tacy co dla kilkuset dolarów
      wytną komuś nerkę, czy inny organ.Pomysł by przeszczepiać kobietom
      macicę, by mogła urodzić dziecko, uważam za chory. Jak ktoś przez
      naturę tak został stworzony, że nie może mieć dzieci, to powinien
      się z tym pogodzić. Ludzi na świecie i tak jest dużo. Może adoptować
      sobie dzieciaka, a nie wydawać kasę na moralnie obrzydliwe zabiegi.
      Co do kończyn, to są protezy. Można dzięki nim całkiem nieżle
      funkcjonować.
      • bopin Re: a co z handlem organami? 08.12.08, 09:11
        zarone napisał:

        > nie wydawać kasę na moralnie obrzydliwe zabiegi.
        > Co do kończyn, to są protezy. Można dzięki nim całkiem nieżle
        > funkcjonować.

        ja rozumiem, ty masz wszystkie kończyny, bo widzę, że wiesz o czym mówisz.
      • ann_alice Re: a co z handlem organami? 08.12.08, 22:04
        Rozumiem, że jesteś gotów podpisać deklarację, iż w razie
        zachorowania nie życzysz sobie przeszczepu nerki, serca, etc.,
        prawda? Jeśli natura postanowi, że masz umrzeć przedwcześnie, to z
        pewnością się z tym pogodzisz, zostawiając rodzinę, dom, przyjaciół
        i wszystko co kochasz, bo przecież nie zgodzisz się na
        jakieś "moralnie obrzydliwe zabiegi"?
    • yanfhowah Re: Ciało tymczasowo moje 08.12.08, 16:30
      gl1974 napisał:

      > Moje organy nikomu nie posłużą. Jak będzie się zbliżać śmierć o
      się rzucę pod
      > pociąg. Nikt nie będzie na mnie zarabiał pieniędzy....
      Masz racjie niedaj boze zeby po tobie ktos przejal sposob myslenia
      lepiej to zniszczyc w zarodku nie zapomnij sie tez spalic
      • keczfry2 Re: Ciało tymczasowo moje 08.12.08, 18:02
        > Masz racjie niedaj boze zeby po tobie ktos przejal sposob myslenia
        > lepiej to zniszczyc w zarodku nie zapomnij sie tez spalic

        Prawidłowo ekologicznie. Tylko chrześcijanie chcą aby ich do trumny ubierać w
        elegancki garnitur.
    • vontomke chcę oddać wszystkie organy po śmierci 08.12.08, 19:53
      Oczywiście o ile się na coś nadadzą :) Czy muszę gdzieś się wpisać w jakimś
      rejestrze ?
      • bosman_maly Re: chcę oddać wszystkie organy po śmierci 08.12.08, 21:16
        W polskim prawie istnieje domyślna zgoda na pobranie organów więc formalnie nie
        musisz. Ale w praktyce rodzina może wpłynąć na lekarzy, więc przekaż jej swoją wolę.
        • thebigzumzum Re: chcę oddać wszystkie organy po śmierci 08.12.08, 21:18
          Mozna zawsze nosic przy sobie razem z dowodem osobistym zezwolenie na przeszczep
          wlasnorecznie podpisane.
    • bosman_maly Re: Ciało tymczasowo moje 08.12.08, 21:14
      Zarobi grabarz i producent szpachelek.
    • ann_alice Ciało tymczasowo moje 08.12.08, 22:01
      Może to nie na temat, ale z pana profesora Schneebergera naprawdę
      niezłe ciachoooooooo :)))
    • mam.4 Ciało tymczasowo moje 08.12.08, 22:20
      Moje organy nikomu nie posłużą. Jak będzie się zbliżać śmierć o się rzucę pod
      pociąg. Nikt nie będzie na mnie zarabiał pieniędzy.

      Zeby maszynista mial depresje po przejechaniu smierdziela. Utop sie lub powies
      lepiej.
    • maars29 www.poltransplant.org.pl 08.12.08, 23:05
      czy ta strona to jakis zart?

    • jasiu1999 Ciało tymczasowo moje 09.12.08, 00:22
      Sprawa jest złożona.

      Jeżeli przeszczep ratuje życie - przeszczep serca, wątroby, nerki -
      to mam wątpliwości, ale... tłumaczyłbym sobie że tamten/tamta i tak
      już nie żyje.

      Jeżeli to przeszczep szpiku, transfuzja krwi - to sprawa prosta - to
      się regeneruje, odrasta.

      Ale np. przeszczep ręki jest trochę makabryczny. Albo twarzy. Albo
      penisa. Albo macicy. Albo oczu. Bo strach się bać - może komuś
      podoba się moja twarz? Albo zazdrości mi moich pięknych cojones?

      Strach - pierwotny atawistyczny - że będzie się po prostu pokarmem
      dla kanibali - współczesnych kanibali - transplantologów.

      To rzeczywiście ślepa uliczka medycyny. KAŻDY człowiek powinien mieć
      zapewnione dobre leczenie aż się "całkiem nie rozleci" (bo
      przypuszczalnie nie da się ostatecznie pokonać śmierci). A gdy już
      umrze w wieku około 150 lat - to jego narządy jako narządy 150-
      latka - nie będą już zdatne do przeszczepu. Bo gdyby były - to czy
      nie należałoby jednak ratować tego człowieka - a nie dysząc sączyć
      strużkę śliny że wreszcie dawca stał się zdatny do konsumpcji?

      Więc dobre przeszczepy to np. autoprzeszczepy, transfuja krwi,
      szpiku. Być może także międzygatunkowe (zwierzęce zastawki). Ale
      traktowanie ludzi jako "dostawców części zamiennych" jest odrażająco
      podobne do niektórych pomysłów III Rzeszy - i przeprowadzanych w
      niej eksperymentów pseudomedycznych.

      Problem nie w tym, czyje jest moje ciało i czy np. wolno będzie
      poddać je spaleniu w całości (np. z przyczyn religijnych). Ale w
      tym, że człowiek stanie się bydlęciem ubijanym na mięso - czyli na
      ręce, nogi, twarz, macicę, penisa. W cywilizowanych krajach będzie
      to się działo gdzieś na marginesie - ale słusznie ktoś zauważył - są
      miejsca na Ziemi, gdzie życie już i tak ma małą wartość - a pobrane
      organy dużą. Tego się nie da opanować, konsekwencje będą oczywiste.
    • vomitorium1 Ciało tymczasowo moje 09.12.08, 02:28
      a ja wiem co nekrofagi powiedzą :
      ale ciało ale ciało
    • vomitorium1 Ciało tymczasowo moje 09.12.08, 02:47
      są kraje gdzie w trumnach robi się dziurki
      (żeby robaki mogły się wyjść wyrzygać)
    • adam11337 PO też już o tym myśli 09.12.08, 07:20
      Wprowadza "testament życia" żeby leczenie było opłacalne i zamiast trudnego i
      kosztownego leczenia pacjenta można było zarobić na "nowych częściach". Teraz
      szpitalowi się opłaci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka