Jestem po lekturze tej książki i dawno żaden kryminał mi się nie spodobał aż
tak bardzo, dlatego postanowiłam rozpieścić autora i założyć tej książce
osobny wątek. A nuż ktoś wpisze swoje zachwyty lub krytykę? (w tę ostatnią
wątpię

.
Obawiałam się tej książki, wszak nie ma w niej mojego ulubionego Wallandera a
tu przyjemne zaskoczenie.
Podobało mi się połączenie intrygi kryminalnej wraz z tradycyjnymi
(niekoniecznie optymistycznymi) obserwacjami przez autora współczesnych
społeczeństw, świata ogólnie.
Jest miejsce na obserwację świata polityki, zakulisowych rozmów, jak również
obserwacje można powiedzieć psychologiczne, kryzys wieku średniego?
Rozliczanie się z przeszłością, z dawnymi ideałami? Na ile owe dawne ideały
były słuszne a na ile daliśmy się ponieść mrzonkom?
I , jak bardzo pielęgnowane latami pragnienie zemsty, może prowadzić do tragedii.
Bardzo jestem zachwycona tą książką i cieszę się, że po nią sięgnęłam.
Jeśli ktoś jest zainteresowany, moje parę słów o książce tradycyjnie na blogu
pod adresem:
chiara76.blox.pl/2009/12/Chinczyk-Henning-Mankell.html