Gość: Olga
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.01.05, 19:21
Zawsze nalezalam do osob bardzo szczupłych a sciślej mówiąc chudych. W zaden
sposób nie udawalo mi sie przytyc. Zmuszalam sie do jedzenia ale waga stała.
Zapisalam sie od stycznia na siłownie. Pomyślałam ze cwiczenia to wzrost
miesni, poprawa sylwetki i moze wtedy zaczne normalnie wyglądać (zwłaszcza
nogi ktore sa chude jak patyki). Trener ustalil mi plan ogolnorozwojowy. Chce
chodzic 3 razy w tygodniu na siłownie i dwa na BS i TBC. Czy to dobry pomysł?
czy w moim przypadku to dobre rozwiazanie i czy wreszcie mam szanse na to
zeby wyglądać lepiej?