Dodaj do ulubionych

asany jogi

20.11.06, 16:05
Hej, mam takie pytanie, nie do konca slisle "fitness" bo dotyczace jogi, ale
mam nadzieje, ze ktos sie moze na tym zna i mi odpowie :)

Od mniej wiecej roku cwicze w domu asany jogi, przedtem cwiczylam karate, a
jako dziewczynka gimnastyke artystyczna, miesnie i sciegna mam wiec dosc
dobrze rozciagniete.

Niedawno postanowilam wyprobowac nowa asane, polegajaca na wygieciu sie do
tylu tak, by dotknac stopami glowy. Cwiczylam ja przez mniej wiecej tydzien,
i bylam oczywiscie przygotowana na bol miesni, ale duzo bardziej bolal mnie
kregoslup ledzwiowy. I teraz tak sie zastanawiam, bo joga to przeciez sport
bardzo zdrowy dla kregoslupa, czy ten bol jest normalny i po jakims czasie
przejdzie, czy, jesli boli kregoslup, to lepiej dac sobie spokoj?

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • scept89 Re: asany jogi (backbends) 20.11.06, 17:04
      miss_a napisała:
      > Niedawno postanowilam wyprobowac nowa asane, polegajaca na wygieciu sie do
      > tylu tak, by dotknac stopami glowy.

      Rzuc linkiem albo nazwa asany bo tak to trudno sobie wyobrazic co Ty dokladnie
      wyczyniasz. Foczke?

      Chyba nie to:
      www.sivananda.org/teachings/asana/locust.html
      >Cwiczylam ja przez mniej wiecej tydzien,
      > i bylam oczywiscie przygotowana na bol miesni, ale duzo bardziej bolal mnie
      > kregoslup ledzwiowy.

      Norma przy poglebianiu backbends.

      >joga to przeciez sport
      > bardzo zdrowy dla kregoslupa,

      Joga jako taka nie wyklucza kontuzji. Zbytnie poglebianie pozycji zanim jestesmy
      do tego przygotowani albo glupotypolegajace np na ruchach glowa w swiecy/plugu
      moga dosc latwo doprowadzic do urazow i to kregoslupa szyjnego. Jedna z moich
      bardziej ambitnych i rozciagnietych kolezanek skonczyla z 2miesiecznym++ bolem
      miesnia grzbietowego zapewne spowodowanym naciskiem na korzen nerwu.

      >czy ten bol jest normalny i po jakims czasie
      > przejdzie, czy, jesli boli kregoslup, to lepiej dac sobie spokoj?

      1) istotna jest sekwencja i rozgrzewka. Bez instruktora istnieje tendencja do:
      'zrobie cwiczenie A przed kolacja, cwiczenie B rano'
      Np kazda serie mostkow koncza glebokie sklony w siadzie (glowa do kolan).

      2) IMHO cwiczyc bez stachanostwa. Jesli boli to zmniejszyc stopien
      naciagania/zrobic parodniowa przerwe w backbends aby bol przelazl. Jesli nie
      przejdzie albo czujesz sie zle to nie czekaj tylko lec do lekarza.

      3) Kiedy juz przejdzie to _powoli_ wracac w kierunku cwiczenia ktore robilas.

      4) mimo wszystko warto albo zciagnac sobie w video.google.com np Ashtanga Yoga
      albo zdecydowanie lepiej wybrac sie na kilka zajec jogi z sensownym instruktorem
      aby miec pewnosc ze jakowys glupot z wlasnym cialem nie wyprwawiamy.

      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka